Dodaj do ulubionych

Najdłuższa owulacja współczesnej Europy

25.11.18, 20:29
Mamma Mia 2 obejrzałam. Skąd niby dylemat kto był tatusiem? Może Anja Rubik powinna promować swój sexed na amerykańskim podwórku?
Tak tylko się podzielić chciałam.
Obserwuj wątek
    • memphis90 Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 25.11.18, 21:21
      A daj coś bliżej, bo ja nie widziałam...
      • danaide Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 25.11.18, 21:53
        Te 3 zbliżenia jakoś rozciągnęły mi się niemiłosiernie w czasie. Jeszcze do tego śpiewana piosenka o romansie nr 2, w której pojawiają się słowa o tygodniowej znajomości. UWAGA SPOILER: czyli jeden w Paryżu, potem minimum tygodniowy romans w Grecji, potem pocieszenie w ramionach... W miesiącu bym upchnęła, ale w jedną owulację, z podróżą i złamanym sercem?
        • fomica Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 26.11.18, 10:28
          No ale myk chyba polega na tym, że nie wiadomo kiedy dokładnie była owulacja?...
    • anahera Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 25.11.18, 22:14
      Niedawno bylam na Mama Mia w teatrze i powiem ze dawno sie tak nie znudzilam. Szkoda ze filmu wczesniej nie probowalam obejrzec bo bym nie poszla.
      • danaide Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 25.11.18, 22:57
        Ale jedynka jest fajna, ma tempo, fajną choreografię, jest jakaś zagadka do rozwikłania (a przynajmniej historia do opowiedzenia), aktorsko przyjemna (minus śpiew niektórych). Dwójka znudziła mnie. Wszystko co potrzebowałam wiedzieć o przeszłości Donny to... dot dot dot. A tu popłuczyny i dorabianie opowieści do historii już de facto opowiedzianej. Po co?!!!

        Muszę wrócić do jedynki, tam to chyba było podane z datamiwink
        • maniaczytania Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 25.11.18, 22:59
          a mnie wizyta w teatrze pomogła - poczułam więź z Donną - w wersji filmowej Meryl Streep jest za stara po prostu. I dlatego też (dzięki tej więzi) dwójka podobała mi się bardzo i emocjonalnie dla mnie była bardzo dużym przeżyciem, czego się nie spodziewałam.
    • czarniejszaalineczka Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 25.11.18, 23:09
      tam jakos inaczej lata plyna big_grin
      Donna zachodzi w ciaze jak ma 20-21 lat, a jak jej corka konczy 21 to i Donna i tatusiowie są już po 60-tce big_grin
      • maniaczytania Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 25.11.18, 23:17
        bo Meryl Streep była za stara do tej roli, a resztę aktorów dobierali do niej
      • al_sahra Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 26.11.18, 00:15
        czarniejszaalineczka napisała:

        > tam jakos inaczej lata plyna big_grin
        > Donna zachodzi w ciaze jak ma 20-21 lat, a jak jej corka konczy 21 to i Donna i
        > tatusiowie są już po 60-tce big_grin

        I do tego Donna zachodzi w ciążę w czasach ”flower power” (lata 60.), a kiedy jej córka ma 20 lat, to nastają czasy współczesne (internet, iPhony).

        Ale to temat wałkowany do upadłego - prawie każde popularne czasopismo miało przynajmniej jeden artykuł o absurdach czasowych w Mamma Mia.
        • maniaczytania Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 27.11.18, 20:52
          o ile dobrze pamiętam, dwójka zaczyna się w nie w latach 60-tych, tylko pod koniec 70-tych
    • danaide Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 25.11.18, 23:18
      Obejrzałam jeszcze raz scenę czytania pamiętnika
      11/07 - Sam
      04/08 - Bill
      11/08 - Harry
      A miesiączka w Grecji to od tych upałów nie przychodzi?!!!

      Ci od drugiej części widać nie oglądali pierwszej...
      • maniaczytania Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 25.11.18, 23:30
        hmm, rzeczywiście smile W dwójce Harry był pierwszy wink
        • danaide Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 25.11.18, 23:32
          Jakby nie mogła zapędzić się z Billem, zakochać w Samie i pocieszyć Harrym. Też było by spójnie.
          I jeszcze te zapewnienia nie-jestem-łatwa". W hollywoodzkim hicie AD 2018. Wylazło mieszczańskie szydło z amerykańskiego worka.
          • danaide Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 25.11.18, 23:34
            W dodatku, jeśli już miłosiernie uznamy, że miała ten swój cykl 35-40dniowy, to w pierwszej części ojcem będzie Bill, a w drugiej - Sam.
          • maniaczytania Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 25.11.18, 23:34
            ale Ameryka od zawsze jest bardziej mieszczańska niż Europa w filmach. Oni tam nawet wycinają niektóre sceny z filmów wink
            • bi_scotti Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 25.11.18, 23:39
              Mam w nosie owulacje (well .. w przenosni, eh tongue_out) w MM#2 najwiekszy bol istnienia przezylam z powodu pokrzywdzenia mojej ukochanej uber cheese piosenki big_grin Unforgivable! Cheers.
              • maniaczytania Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 26.11.18, 00:07
                A mi się ta wersja filmowa podobała 😀 i też lubię niezmiernie tę piosenkę. A dwójka ma też u mnie plusa za moją najukochańszą - One of Us
          • cauliflowerpl Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 26.11.18, 10:01
            A propos mieszczanstwa...
            "Zemsta ubiera sie u Prady", Nowy Jork, XXI wiek. Andrea jest w ciazy, ktora lada moment zacznie by widoczna.
            Otoczenie Andrei: ale jak to, przeciez slub byl dopiero tydzien temu.

            Odpadlam i nie doczytalam do konca.
      • memphis90 Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 26.11.18, 09:49
        No wiesz, wyjazdy, wakacje, cykl się rozjechal i już nie wiadomo, czy jedna miesiączka wypadła czy zdążyła zaciazyc. Lata '60 (tak?), to ani monitoringu cyklu, ani usg, wieku ciąży nie okreslisz...
      • angazetka Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 26.11.18, 09:55
        No nie oglądali big_grin
        W pierwszej np. matka Donny nie żyje.
        • kropka_kom Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 27.11.18, 13:07
          A to prawda...
    • berdebul Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 26.11.18, 00:14
      To już w pierwszej było podejrzane. Może mniejsza świadomość? Mniej dokładne oznaczanie daty poczęcia?
    • viridiana73 Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 26.11.18, 10:11
      Oj tam, oj tam!
      Wczoraj oglądaliśmy z mężem "Kosmiczne jaja" i padło jedno z nieśmiertelnych pytań: "A właściwie dlaczego Yogurt nie powiedział od razu Lone Starrowi, że ten jest księciem?" I sami odpowiedzieliśmy sobie zgodnym chórem: "Bo by nie było filmu!!"😄
      I dlatego właśnie Donna ma taką zagwozdkę.
      • astrum-on-line Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 26.11.18, 11:45
        No właśnie.
    • dziennik-niecodziennik Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 27.11.18, 00:48
      Te seksy byly w ciagu jakichs dziesięciu dni. Jak nie miala regularnych okresow to mogla sama nie wiedziec co kiedy...
      • arwena_11 Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 27.11.18, 09:03
        Z pierwszej części wynika, że raczej w ciągu miesiąca big_grin. Nie wiem jak w latach 60, ale w 70 w Polsce, na pewno były już stosowane naturalne metody z badaniem temperatury, śluzu. A soro były w Polsce - to za zachodzie dużo wcześniej. Nie mam pojęcia jak można nie znać na tyle własnego organizmu, żeby się nie połapać kiedy owulacja, kiedy powinien być okres.
        No chyba, że sex, drugs and rock'n'roll 24/7.
        • arista80 Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 27.11.18, 09:13
          Sporo dziewczyn nie wie dokladnie kiedy ma owulację i dopóki nie zaczynają się starać o ciążę (szczególnie gdy ta ciąża długo nie przychodzi) to raczej ten temat ich aż tak bardzo nie interesuje. Bohaterka filmu to była młoda dziewczyna, dopiero co skończyła studia, bez faceta, za to żądna przygód i zabawy, to akurat nie miała co robić tylko sobie śluz i temperaturę badać? Tym bardziej, że do naturalnych pomiarów potrzebny jest raczej ustabilizowany tryb życia.
          Również te, które szybko zachodzą w ciążę raczej nie wgłębiają się temat. Ja w życiu nie mierzyłam temperatury, ani nie badałam żadnego śluzu, a przeszłam dwie ciąże (chciane i zaszłam mniej więcej kiedy chciałam).
          • arwena_11 Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 27.11.18, 09:19
            Naprawdę? Mnie mama nauczyła npr jak miałam z 15 lat. W wieku 20 lat znałam swój cykl na tyle, że wystarczyło badanie śluzu. Oczywiście mogło sie poprzestawiać np. przez ciężką chorobę - ale to zdarzało się bardzo rzadko.
            Pomijam to, że ja owulację czuję.
            • arista80 Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 27.11.18, 09:31
              Ja owulację też raczej czuję i na tym czuciu bazowałam starając się o ciążę. Mi też mama mówiła o npr, ale ten temat poznałam tylko w teorii, nigdy nie badałam się w ten sposób. Teraz czasem podczytuję fora staraniowe i z tego co czytam, że dziewczyny zaczynają interesować się tym tematem, gdy po iluś tam miesiącach starań ciąży wciąż nie ma. I z tego co piszą miedzy sobą to nawet niespokojny sen (np. wstanie w nocy) może mieć potem wpływ na pomiar temperatury. Starające się dziewczyny porównują między sobą wykresy, interpretują różne skoki, z tego co widzę po lekturze tych forów, to do tego trzeba pewnego zaangażowania i regularności. A jak miała się w to angażować młoda dziewczyna, która na ten moment myślała o podróżach, a nie o zakładaniu rodziny? Dlatego myślę, że nie wiedząc i nie interesując się na dany moment sprawami owulacji itd, być może mając nieregularny okres i śpiąc w przeciągu krótkiego okresu czasu z trzema facetami miała prawo nie wiedzieć kto jest ojcem dziecka.
              Powiem jeszcze, że sprawa domniemanego ojcostwa Sophie (tak się nazywała córka bohaterki) została poruszona też w jakimś angielskim radio. I tam słuchacze od razu skreślili tego pierwszego (chyba Billa), bo ponoć między nim a pozostałymi facetami Dony upłynęło zbyt wiele czasu i to raczej mało możliwe by zaszła z nim.
            • dziennik-niecodziennik Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 27.11.18, 10:37
              A ja nie czulam, a moj cykl potrafil trwac od 12 do 47 dni. Na NPRach daleko bym nie zajechala.
              Mnie tam raczej dziwi ze ona chocby prezerwatywy nie uzywala, wtedy juz przeciez byly?
              • arista80 Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 27.11.18, 10:49
                Poruszyłaś ważną kwestię z z prezerwatywami, bo pomijając ciążę, ona naraziła się też na ryzyko różnych chorób. Ja wiem, że to tylko film, utrzymany w wesoło - romantycznym klimacie, jednak jego odbiorcami są pewnie w większości młodzi ludzie i oby nie odebrali tego jako zachęty do radosnego sekszenia się z kim popadnie, bo w filmie to wyglądało tak fajnie i romantycznie.
                • sumire Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 27.11.18, 13:14
                  To "Hair" już w ogóle nie powinni oglądać...
                • danaide Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 27.11.18, 17:34
                  Ale jeśli spojrzymy na to z punktu widzenia wolności seksualnej - lata 70te były jedynymi prawdziwymi latami wolnej miłości. Choroby weneryczne - mamy już leki. Niechciana ciąża - mamy już pigułki. AIDS - jeszcze nie nadszedłwink To wiedza dość powszechna.

                  Obejrzałam dwa inne filmy na YT dotyczące Mamma Mii - oba amerykańskie. Zwłaszcza ten drugi wytykał niekonsekwencje czasowe w filmie - a to problem gadżetów, a to wiek dziecka/matki/babki, a to pojawienie się tego samego aktora w dwóch częściach - ale żaden nie dotknął akurat kwestii przedłużającego się cyklu miesięcznego i równie chaotycznej owulacjiwink
        • dziennik-niecodziennik Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 27.11.18, 10:34
          Jak nie ma regularnego okresu to i przy obserwacjach ciezko czasem okreslic. A watpie zeby w tych swoich podróżach pilnowala jakiejkolwiek obserwacji...
          • sumire Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 27.11.18, 10:46
            Ja przede wszystkim wątpię, by ktoś chciał oglądać film o dziewczynie, która skwapliwie mierzy sobie temperaturę smile Musical tym bardziej byłby z tego znakomity...
            • memphis90 Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 27.11.18, 16:12
              m.youtube.com/watch?v=Uab2BlDpPxQ
              Skoro można zrobić musical o miesiączce 😋
        • no-tak-ale Re: Najdłuższa owulacja współczesnej Europy 27.11.18, 18:28
          ale w czasie wyjazdów i zmian klimatu mógł jej się cykl pozajączkować
    • asia.sthm dwie owulacje potrzebne do fabuly 27.11.18, 13:23
      Przeciez to mogly byc dwie owulacje w normalnym od siebie odstepie.

      Dziecko rodzi sie miedzy 38 a 42 tygodniem i tu tez mamy spore nawiasy.
      • danaide Re: dwie owulacje potrzebne do fabuly 27.11.18, 17:35
        Że co przepraszam?....
        Mogłabyś mi to jakoś rozrysować, bo chyba coś mi umknęło.
        • asia.sthm Re: dwie owulacje potrzebne do fabuly 27.11.18, 17:52
          Rozrysowac nie umiem ale nie rozumiem dlaczego to musiala byc najdluzsza owulacja zeby w niej zmiescic trzy skonsumowane romanse. O zwykle owulacja wystepuje co okolo 28 dni w srodku pomiedzy miesiaczkami. Mogli ci panowanie wpasowac sie sie jakos w okolicach dwoch owulacji, a ciaza wypadla albo ciut krotsza albo ciut dluzsza niz przepisowe 40 tygodni. No nie wiem po co sie czepiac niekonsekwencji czasowej skoro to byly lata 70te. Duzo wspolnych dzieci sie rodzilo, taka epoka.
          • danaide Re: dwie owulacje potrzebne do fabuly 27.11.18, 18:00
            Ale w takim układzie nie ma wątpliwości przynajmniej co do absztyfikantów oddzielonych ostatnim okresem. Chyba że od początku wątpliwości były po stronie Sophie, nie Donny. Kalendarzyk zbliżeń w części I, w części II zupełnie inna historia, precyzyjnych dat brak.
            • panna.anna4 Re: dwie owulacje potrzebne do fabuly 27.11.18, 18:05
              Ale wiesz, że nie każda kobieta miesiączkuje co 28 dni?
              • danaide Re: dwie owulacje potrzebne do fabuly 27.11.18, 18:19
                Odwołuję się do dat skrajnych dat z filmu - 11 lipca - 11 sierpnia. I wątpliwości co do tatusia jako lejtmotywu filmu. Jednak nawet kobieta, która ma cykl miesięczny 45dniowy ma w nim jedną owulację, która występuje na 14 dni przed pierwszym dniem kolejnej miesiączki (która to miesiączka nie nastąpiła). Czyli może i trzeci odpada jako kandydat na ojca, kimkolwiek by nie był. Przedłużony cykl miesięczny albo raczej brak okresu w terminie.
                • panna.anna4 Re: dwie owulacje potrzebne do fabuly 27.11.18, 18:22
                  Są i dłuższe cykle niż 45 dniowe, są dziwne plamienia które nie wiadomo jak zakwalifikować, są dwie owulacjew cyklu. I wreszcie nie, nie zawsze owulacja jest na 14 dni przed miesiączką.
                  • danaide Re: dwie owulacje potrzebne do fabuly 27.11.18, 23:15
                    No, to wreszcie się dowiedziałam co mi przez te wszystkie lata groziło!
                    I sądzicie, że twórcy filmu wzięli pod uwagę te niuanse?
                • asia.sthm Re: dwie owulacje potrzebne do fabuly 27.11.18, 18:29
                  Moze byc tez cos w rodzaju miesiaczki juz po pierwszej zaplodnionej owulacji. Moze? Wtedy i sama kobieta zglupieje od ustalenia prawdziwego ojca majac romans w okolicy dwa tygodnie po falszywej miesiaczce. W tamtych czasach nie lecialo sie na USG zeby ustalic dokladnie termin. Wogole ultradzwiekow do tych badan nie stosowano.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka