rexona_sport
27.11.18, 16:27
Poczytuje to forum z doskoku i z racji tego ze dyskusje nad spozywankem lub nie mięsa najczęściej wywołuje tutaj ożywiona dyskusje wydaje mi się ze to dobre miejsce żeby podzielić się pełnym odkryciem. Ciekawi mnie wasza opinia na ten temat.
Otóż będąc w NL zauważyłam ze każdy albo prawie każdy produkt mięsny (wędliny, pasztety, surowe mięso na kotlety, drób, kiełbaski, no wszystko) oznaczony jest znaczkiem który ma nam uświadomić w jakich warunkach żyło zwierze z którego owo mięso pozyskano. I tak jedna gwiazdka to produkcja przemysłowa a trzy to wolny wybieg czyli tzw „ludzkie życie”. I mieszkając tam jakiś czas bardzo przyzwyczaiłam się ze wiem i mogę wybrać - płace euro więcej ale nie przykładam ręki do cierpienia zwierząt (owszem, poszło do ubojni ale nie sponsoruje np maciory klatkowej czy kur z uciętymi dziobami). I chciałabym tego u nas w kraju bo teraz albo pojadę osobiście do rolnika albo nie wiem, drogie mięso nie daje gwarancji braku produkcji przemysłowej.
Co sądzi ematka. Dobry pomysł? Wydziwianie?