Czy macie zwyczaj całować własne dzieci w usta? a dzieci krewnych?
Moj maz i ja "dziobkowalismy" czasami jak nasz coreczka byla malutka, jak podrosla tak do przedszkola (ok 3 latka), skonczylo sie, no chyba ze sama miala takie zyczenie.
Ale mamy znajomych u ktorych jest to forma okazywania czulosci miedzy matka i doroslymi dziecmi do dzis.
Uwazacie taka forma za cos normalnego, do przyjecia czy tez bo ja wiem, dziwactwo?
Dodam ze z mlodosci pamietam tak wlasnie witajace sie niekiedy przyjaciolki- nastolatki, co mialo byc oznaka wyjatkowej bliskosci miedzy nimi. w zadnym wypadku lesbijstwa. (podobnie jak u chlopakow a nawet mlodych doroslych chodzenie objetymi za ramiona. lata 60-70te. to tak nota bene..)
Pytam, bo na Yahoo plotkuja o Beckhamie ze on wlasnie tak caluje swoja mala coreczke

Jak dla mnie - normalne. a dla was?
Minnie