bei
28.11.18, 19:50
Dwudziesty pierwszy wiek, centrum Europy, a czad wciąż zbiera obfite żniwo.
W nocy znajoma mojej kolezanki uległa zaczadzeniu -razem z siedmioletnim dzieckiem. Zmarła. Dziecko odratowano, lezy na oiomie. Zostało samo, bo mama była rozwiedziona i ojciec od lat nie interesował się nim. Teraz nie przyszedł do szpitala.
Sezon na podtruwane w toku.