Dodaj do ulubionych

Rodzina prostuje

07.12.18, 07:20
Cd dalszy pt “glodne nie byly”
rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,24251411,co-sie-dzialo-za-zamknietymi-drzwiami-domu-rodziny-s-z-izdebek.html#s=BoxOpLink
Obserwuj wątek
    • same-old_mona Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 07:39
      Możesz wkleić całość? Ładnie proszę 😊
      • inka.1982 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 07:45
        Dokładniesmile
    • nangaparbat3 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 07:45
      No przecież - rodzina zachowała zgodnie z poglądami głoszonymi przez wiele ematek, postulujących niekontaktowanie się z uciążliwymi, nielubianymi lub po prostu dorosłymi członkami rodziny.
    • chatgris01 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 07:51
      Nie znam sprawy i nie mam dostepu do artykulu. Mozesz strescic w paru zdaniach?
      • lauren6 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 08:22
        Dostęp kosztuje kilka zł. Jedna w drugą wąskie specjalistki zarabiające krocie, a wolą dziadować na forum zamiast wykupić dostęp.
        • chatgris01 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 14:35
          Dostepu do wybiórczej nie zamierzam wykupywac, dla zasady, bo uwazam, ze manipuluja, i dlatego ich nie czytam. I dlatego nie prosilam o wklejenie artykulu, tylko o krotkie streszczenie problemu podanego do dyskusji na forum.
          • nangaparbat3 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 19:11
            >>>>Dostepu do wybiórczej nie zamierzam wykupywac, dla zasady, bo uwazam, ze manipuluja, i dlatego ich nie czytam. I >>>dlatego nie prosilam o wklejenie artykulu, tylko o krotkie streszczenie problemu podanego do dyskusji na forum.

            No naprawdę turlam się ze śmiechu big_grin big_grin big_grin big_grin
            • chatgris01 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 19:34
              Smiej sie na zdrowie wink
        • astrum-on-line Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 15:09
          lauren6 napisała:

          > Dostęp kosztuje kilka zł. Jedna w drugą wąskie specjalistki zarabiające krocie,
          > a wolą dziadować na forum zamiast wykupić dostęp.

          Prawda? Tu nikt poniżej dwóch średnich krajowych nie zarabia a rabią dżihady bo się kasjerka o 2 złote pomyliła albo proszą o darmowe wklejenie atykułu w prenumeracie kosztującej kilkanaście złotych miesięcznie. Niesamowite.
          • nangaparbat3 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 19:12
            Ale za to zasadnicze bywają big_grin
    • tojamarusia Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 07:51

      Wyborcza.pl
      Twoja prenumerata jest aktywna do 2019-01-14 (39 dni)
      lukrecja_pl
      rzeszow.wyborcza.pl
      adviewREKLAMA

      REKLAMA

      ojciec 10 dzieci
      Co się działo za zamkniętymi drzwiami domu rodziny S. z Izdebek? Rozmawiamy z rodziną i sąsiadami
      Joanna Pasterczyk
      7 grudnia 2018 | 06:50
      1 ZDJĘCIE
      GRZEGORZ BUKAŁA

      0Dzieci z rodziny S. miały wyjadać psu jedzenie z miski, szczekały, spały w wymiocinach. Matka miała sześć razy poronić, a zakrwawione płody zakopać pod płotem. Ojciec? Diabeł wcielony i zwyrodnialec miał spać z córkami. Mieszkańcy i rodzina nie mogą w to wszystko uwierzyć
      Czytasz ten artykuł, bo jesteś prenumeratorem Wyborczej. Dziękujemy!
      Pierwszy odcinek reportażu „Uwagi” TVN został wyemitowany w poniedziałek o godz. 19.50. Oglądała go cała Polska. Także mieszkańcy Izdebek. W tym siostra i matka Joanny S., matki dziesięciorga dzieci, jednej z bohaterek materiału.

      Marta [imię zmienione], siostra Joanny S.: – Nasza matka drgawek dostała, ciśnienie w momencie skoczyło. To wszystko nieprawda.

      – Skąd pani wie, co się działo za zamkniętymi drzwiami? – pytam.

      Kobieta przyznaje, że wie niewiele, bo rzadko odwiedzała siostrę, szwagra i siostrzeńców. – Mam swoje kłopoty na głowie, dziecko chore na padaczkę, mama po udarze. Do Aśki nie zaglądałam często.


      GRZEGORZ BUKAŁA

      Jadły psu z miski? „Głodne nie były”
      W telewizyjnym reportażu wypowiada się krewna rodziny S. Przedstawia się jako matka chrzestna jednej z dziewczynek. To, co mówi przed kamerami, jest przerażające.

      Izdebki
      Czytaj także:
      Ojciec 10 dzieci podejrzany o molestowanie złożył zażalenie na tymczasowy areszt
      Dzieci miały chodzić głodne, wyjadać psu jedzenie z miski, zamiast mówić – warczały i szczekały. W domu panowały fatalne warunki, jednemu z dzieci zdarzyło się spać we własnych wymiocinach. W łóżkach było pełno okruchów i ziemi.

      Rodzinę S. odwiedzało niewiele osób. W większości były to opiekunki z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, kurator sądowy, czasem przychodziła dzielnicowa. Jedyne, co wzbudziło ich czujność, to bałagan i to, że dzieci miały brudne ubrania.

      Czy chodziły głodne? – Na niedożywione nie wyglądały. Jedzenia miały dość. Z początku, zanim zaczęli pobierać 500 plus, było biednie. Później się poprawiło. Parę razy dostali pieniądze do ręki, ale nie umieli nimi gospodarować. Ojciec wszystko wydawał na alkohol i papierosy. W końcu opieka społeczna położyła rękę na pieniądzach. Opiekunki same jeździły na zakupy, przywoziły rodzinie S. pod dom. Tyle chlebów, bułek, drożdżówek. I tak co trzy dni – opowiada pani Maria, która mieszka niedaleko rodziny S. – Dzieciaki chodziły ubłocone, bo tam przy ich domu wcześniej nie było porządnego podjazdu tylko błotnista ścieżka. Ale do szkoły przychodziły czyste – dodaje kobieta.

      Warczały i szczekały, zamiast mówić? – Dużo czasu spędzały z psem, Miśkiem. Uwielbiały go. Młodsze czasem go naśladowały, jak szczekał, ale mówić potrafiły. Poza sześcioletnią Justynką, która od maleńkiego była niema. Jeździli z nią po lekarzach. Słyszy, ale nie mówi – mówi pani Maria.


      GRZEGORZ BUKAŁA

      Pani Beata, kolejna sąsiadka rodziny S.: – Dzieci niewiele mówiły, ale bardzo ładnie się zwracały do siebie. „Edytko”, „Justynko”, „Danielku”, „siostrzyczko”, „braciszku”. Nie przeklinały jak inne dzieci. Nie wiem, kto je tego nauczył, bo na pewno nie rodzice.

      Marta, ciotka dzieci: – Justynka nie mówiła. Daniel – mało. Reszta – w miarę.

      Stanisław Żelaznowski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Izdebkach: – Do naszej szkoły chodziła czwórka najstarszych dzieci S. To są dzieci niepełnosprawne, każde w innym stopniu, miały indywidualne toki nauczania. Miały kłopoty z wypowiadaniem się, mówiły bardzo mało. Na przykład najstarszy Daniel nie potrafił przekazać nauczycielom, że musi wyjść do toalety. Ale nie sprawiały kłopotów.

      Ojciec – diabeł wcielony?
      Podobno postrachem rodziny był ojciec, 37-letni Krzysztof S., który miał bić dzieci i znęcać się nad nimi. „To był diabeł wcielony, zwyrodnialec. Te dzieci przeszły piekło, ich codzienność to był krzyk. Ojciec je łaskotał w miejsca intymne, traktował to jako zabawę. Bił dzieci kołkiem. Raz byłam świadkiem, jak jeden młodszy chłopczyk skakał po siedmioletniej siostrze, jakby udawał seks. Pewnie widział to u rodziców” – opowiada krewna rodziny S. reporterowi „Uwagi!” w drugiej części reportażu.

      Mąż pani Marii, sąsiad: – On się mało interesował dziećmi. Trzeba było, to z nimi siedział w domu. Na przykład jak Asia szła odebrać jedno ze szkoły. To wtedy siedział, pilnował, nawet czasem jaki obiad ugotował.

      Chcesz pomóc dzieciom z Izdebek? To nie takie proste
      Czytaj także:
      Chcesz pomóc dzieciom z Izdebek? To nie takie proste
      A tak to wychodził do lasu po drewno, na grzyby. Czasem coś komuś naprawił po sąsiedzku. Szwendał się po wsi. Wypić sobie lubił. Jak wypił, to szedł spać. Spał pijany w domu tego dnia, jak zaginął Daniel. O tym, że chłopca szuka pół wioski, powiedział Krzyśkowi sąsiad, który przyszedł go obudzić.

      Ciotka dzieci: – Wcześniej Aśka się spotykała z takim górnikiem, dobra partia. Ale zostawiła go i wybrała Krzyśka. On tu miał dom po ciotce, często ją odwiedzał, tak poznał Aśkę. Ja za nim specjalnie nie przepadam. Za to nasza mama Krzyśka zawsze lubiła. Do tej pory złego słowa na niego nie powie.

      – Jakim był ojcem? – pytam siostrę Joanny S. – Mnie się wydaje, że normalnym. Pomagał mojej siostrze, przebierał dzieci, przewijał. Czy dzieci się go bały? – Raczej nie. Nikt z nas tego nie zauważył. Czy molestował i gwałcił? – Tego nie wie nikt.

      We wsi takich podejrzeń nie było.

      43-letnia Joanna S. miała sześciokrotnie poronić, a płody zakopywać pod płotem. – Ile razy poroniła, tego nikt nie wie. Ona nawet mnie się nie przyznawała, że znów jest w ciąży. My wiedzieliśmy, jak już miała duży brzuch – mówi pani Marta, jej siostra.

      – Cicha, wycofana, buzia w ciup. Niezaradna – mówią sąsiedzi rodziny S.

      – Mimo trudu ona sobie radziła – twierdzi z kolei jej siostra.

      – Dziś nie jesteśmy w stanie potwierdzić informacji o rzekomych poronieniach Joanny S., jak też tego, że kobieta zakopywała płody na terenie swojej posesji – mówi Marcin Bobola z Prokuratury Rejonowej w Brzozowie, który zajmuje się sprawą rodziny S.


      GRZEGORZ BUKAŁA

      Prokuratura jest w szoku
      To, że w rodzinie S. źle się dzieje, wyszło na jaw po ucieczce z domu najstarszego dziecka, 12-letniego Daniela. Chłopiec został odnaleziony po dwóch dniach w lesie, pięć kilometrów od domu. Towarzyszył mu pies Misiek.

      W trakcie poszukiwań chłopca dwie policjantki nabrały podejrzeń, że jedno z dziesięciorga dzieci państwa S. mogło paść ofiarą wykorzystania seksualnego. Z nieoficjalnych informacji wynika, że kobiety zauważyły zakrwawioną bieliznę dziewczynki. – Wprost potwierdzić tego nie mogę, obowiązuje mnie tajemnica śledztwa – mówi prokurator Marcin Bobola.

      Według tajnego informatora TVN po dwóch godzinach przesłuchania matka dzieci, 43-letnia Joanna S., miała przyznać, że była świadkiem wykorzystywania seksualnego swoich dzieci przez ich ojca. – Powiedziała, że on z nimi sypiał. Na niej nie robiło to większego wrażenia, byle nie robił im większej krzywdy – mówi informator reporterowi TVN.

      Nie potwierdza tego prokuratura. – Nie wiem, skąd dziennikarze mogą mieć te informacje. Otrzymałem już dokumentację medyczną, ale jeszcze się z nią nie zapoznałem, a taka wiedza może pochodzić tylko od organów ścigania – mówi prokurator Bobola.

      S. byli pod stałą opieką GOPS-u. Od kilku lat mieli asystenta rodziny i zawodowego kuratora sądowego. W 2013 r. Sąd Rodzinny w Brzozowie ograniczył im władzę rodzicielską. Mieli wówczas siedmioro dzieci.

      Pięciu mężczyzn oskarżonych o molestowanie seksualne małoletniej dziewczynki. Wśród nich jej przyrodni brat
      Czytaj także:
      Pięciu mężczyzn oskarżonych o molestowanie seksualne małoletniej dziewczynki. Wśród nich jej przyrodni brat
      Kurator regularnie informował sąd o sytuacji w tym domu, o sprawach wychowawczych i bytowych. Nic jednak nie wskazywało na to, że w rodzinie S. może dochodzić do przestępstw.

      – Nie możemy udzielić wyjaśn
      • tojamarusia Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 07:53
        Nie możemy udzielić wyjaśnień ze względu na toczące się śledztwo. Ale to, co mówią ludzie w telewizyjnym reportażu, to jedno wielkie nieporozumienie. Ja to wiem, jestem o tym przekonany. Nasze działania są teraz cały czas kontrolowane przez prokuraturę i z tych kontroli wychodzi nieco inny obraz rodziny S., nie tak drastyczny – mówi Dariusz Sawczak, zastępca kierownika GOPS-u w gminie Nozdrzec.

        Kolejne informacje od informatora telewizji: wyniki obdukcji siedmioletniej dziewczynki z rodziny S. wykazały, że doszło do penetracji. Molestowane miały być też trzy- i sześciolatka.

        Prokuratura sprawdza te informacje. Prokurator Marcin Bobola przyznał, że był w szoku, gdy zobaczył reportaż w telewizji. – Dzwonią do mnie dziennikarze, znajomi. Pytają, czy to prawda. A ja tego nie wiem. Nie jestem członkiem tej rodziny, nigdy wcześniej nie miałem z nimi do czynienia. Dopiero gromadzę materiały w tej sprawie. Po materiale wyemitowanym w TVN przesłuchaliśmy świadka, który wypowiadał się w tym reportażu. Na razie żadnej z tych informacji nie mogę potwierdzić – mówi prokurator Bobola. – Byłbym ostrożny, bo moje doświadczenie zawodowe nauczyło mnie podchodzić z dystansem do takich rewelacji medialnych. Niedługo o tej rodzinie powstanie chyba serial. Prawda jest taka, że śledztwo jest bardzo trudne, wielowątkowe, przed nami teraz dużo pracy – kończy temat prokurator.

        Zajmowały się same sobą
        Kto jeszcze – poza opiekunkami z GOPS-u i policją – odwiedzał rodzinę S.?

        Sąsiedzi – rzadko. Rodzina – jeszcze rzadziej.

        Od strony Krzysztofa jest jeszcze jego ojciec i brat, którzy mieszkają w Wesołej, wsi niedaleko Izdebek. Rzadko się odwiedzali. Ostatni raz – na komunii Daniela i Patrycji. – Tam tylko najstarsza trójka jest ochrzczona. Jedno trzymałam ja, drugie jakaś daleka kuzynka Krzyśka, podobno z Kujaw. Trzecie też ktoś z jego rodziny, brat albo jego żona. Reszty nie miał kto do chrztu trzymać – mówi siostra Joanny S.

        Tymczasem kobieta, która wypowiada się w telewizyjnym reportażu, przedstawia się nie tylko jako krewna rodziny, ale wręcz matka chrzestna jednej z dziewczynek. Czy to prawda? Czy kobieta często odwiedzała swoją chrześnicę? – Tam nikt nie chodził poza opiekunkami z gminy – uważają sąsiedzi. A jeśli chodziła, to dlaczego nie zareagowała na to, że jej chrześnicy dzieje się krzywda? Dlaczego nie pomogła?


        GRZEGORZ BUKAŁA

        – Te dzieci zajmowały się same sobą. Miały mało zabawek, same wymyślały zabawy. Czasem uciekały, nie chciały do domu wracać, to matka za nimi biegała po tych górkach. Darły się, jak ciągnęła je za ręce – opowiada jedna z sąsiadek.

        Krzysztof S. przebywa w areszcie, jest oskarżony o obcowanie płciowe z nieletnią córką i narażenie 12-letniego Daniela na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Joanna S. wciąż jest w szpitalu.

        Dziesięcioro dzieci trafiło do domu dziecka w Sanoku.
        • katja.katja Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 08:26
          Czyli fabryka zostanie zamknięta. Jak smutno...
      • grrru Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 12:07
        Kradniesz coś jeszcze, czy tylko teksty? Wiesz, że to co robisz to jest łamanie prawa?
        • katja.katja Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 12:26
          Zapłaciła za ten tekst więc po uiszczeniu opłaty może go udostępnić komu chce, za darmo.
          Jak kupię chleb mogę go sama zjeść albo podzielić się z 5 bezdomnymi i nikomu nic do tego. Zapłaciłam legalnie mam prawo zrobić ze swoją w tym momencie własnością co tylko chcę.
          • grrru Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 12:30
            Nie, nie może. Poczytaj przepisy zamiast się kompromitować. To nie działa tak, że jak kupisz książkę to możesz cała jej treść np. na swoim blogasku opublikować.
            • katja.katja Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 12:33
              Skoro moderacja nie wycina tych artykułów to znaczy, że można.
              • nihiru Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 12:35
                To akurat nic nie znaczybig_grin
              • grrru Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 12:41
                Zgłosiłam do moderacji, ciekawe czy zareagują.
                • handzia.kaziukowa Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 16:12
                  Zareagują w końcu w ten sposób, że wyślą do organow ścigania zbiorcze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw, razem z odpowiednimi adresami IP.
                  • majenkir Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 17:03
                    Czyli co? wszyscy co przeczytali pojda siedziec?
                    Ja moze dostane w zawieszeniu, bo nie dokonczylam wink.
                    • handzia.kaziukowa Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 17:19
                      Czytanie udostępnionych publikacji nie jest bezprawne, tylko ich rozpowszechnianie bez zgody twórcy, jak również namawianie do rozpowszechniania.
                      • katja.katja Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 20:33
                        To niech udostępniają nasze "amerykanki", nie będą ciągać po sądach osób z innego kontynentu big_grin
                    • lily_evans11 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 19:11
                      Majenkir big_grin.
        • cruella_demon Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 12:36
          Ja mam akurat wykupiony dostęp, ale przemówił do mnie argument, memphis chyba, że jak ktoś kupuje zwykłą gazetę i puszcza w obieg wszystkim sąsiadom, żeby mogli sobie za darmo poczytać, to nikt się nie bulwersuje smile
          Książki które sama kupiłaś, też pożyczaszsmile
          • grrru Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 12:40
            Poczytaj dokładniej, jaka jest różnica między skopiowaniem tekstu i opublikowaniem go w sieci, a pożyczeniem gazety sąsiadowi. Serio czekam, aż wreszcie komuś tę różnicę dobitnie wytłumaczy sąd.
            Już pomijam, jak bardzo żenujące jest, że wąskie specjalistki sępią treści, bo im żal zapłacić.
            • cruella_demon Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 14:45
              Ja sobie przedłużam "na promocjach", co chwilę są. Teraz na black Friday za 15 zł był cały kwartał prenium.
          • sumire Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 14:54
            To jest trochę słaby argument, trochę bardzo nawet. Porównywalna byłaby sytuacja, w której bierzesz sobie artykuł z gazety i drukujesz go w innej gazecie.
            • nihiru Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 15:01
              Dokładnie.
              Jest coś takiego jak "dozwolony użytek prywatny" i w jego zakres mieści się pożyczanie sąsiadom.
              Nie mieści się za to np.: skanowanie i udostępnianie na chomiku.
              • grrru Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 15:38
                To jest nawet zabawne, jak tu wszystkie potępiają roszczeniowość, a same uważają, że im się treści za darmo należą. Zła gazeta, każe płacić, skandal, trzeba ukraść.
                • chatgris01 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 15:47
                  Ja prosilam o streszczenie wlasnymi slowami.
                  BTW, tylko wyborcza o tym pisala? Nie rozumiem, po co do ogolnej dyskusji na forum wrzucac linki do artykulow dostepnych tylko dla abonentow.
                  • grrru Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 16:42
                    Do Ciebie pretensji nie mam. A dyskusja jak dyskusja - tak samo jak dyskutowały o Klerze dostępnym tylko dla osób, które poszły do kina. Albo o ksiązkach.
                    • arwena_11 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 21:34
                      Recenzje kleru były wszędzie. No i nikt nie oczekiwał wklejenia filmu, ale właśnie recenzji. Tu też ktoś prosił o streszczenie.
                      • grrru Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 21:43
                        I dostał kradziony tekst zamiast streszczenia.
                • katja.katja Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 20:36
                  My tu na e-mamie jesteśmy sami swoi. Grono koleżanek i kolegów (i zajadłych wrogów też big_grin). To tak jakby udostępniać gazetę znajomym.
        • tojamarusia Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 19:07
          grrru napisała:

          > Kradniesz coś jeszcze, czy tylko teksty?
          >

          Jasne. Kradnę papier toaletowy w pracy, długopisy z biura i ulotki sąsiadom😬
    • lauren6 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 08:24
      Może dzieci nie chodziły głodne, ale nie były również poprawnie odżywione, skoro ich całą dietę (przynajmniej w przypadku młodszych dzieci) stanowiły buły kupione przez panie z OPS.

      Artykuł tylko potwierdza, że dla dobra tych dzieci nie powinny się one wychowywać w tej rodzinie.
      • rosapulchra-0 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 12:40
        Wunska specjalistka od dzieci i rodzin wielodzietnych się odezwała..
        • grrru Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 12:42
          Dzieci w rodzinach wielodzietnych mają inne żołądki i nie potrzebują witamin?
          • rosapulchra-0 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 16:02
            I to jest powód do odebrania dzieci rodzicom? Brak witamin i zakupy żywieniowe robione przez panie z MOPS-u? loren znowu próbuje gwiazdorzyć, a ty ją w tym wspomagasz.
            • berdebul Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 17:56
              Tak, niedożywienie i brak prawidłowego ubrania, leczenia (niemówiąca sześcioletnia dziewczynka!) to całkiem niezle powody do odebrania dzieci.
              • rosapulchra-0 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 18:02
                Przeczytaj sobie wypowiedz loren, bo przede wszystkim do tego się odniosłam. Nie ma potrzeby dopowiadać sobie czegoś, co jest przede wszystkim wyobraźnią dziennikarzy TVN. Sprawdź, co powiedział prokurator o tej rodzinie. Poza tym nie my jesteśmy od osądzania, tylko sąd, prawda?
              • ichi51e Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 20:30
                Moje mialo prawie 6 i tez nie mowilo...dzieki bogu nikt sie nie pchal odbierac. Dzieci sa zaburzone to i rozwoj maja nieharmonijny. A juz w todzinie co nie ma kasy mozliwosci i checi rehabilitowac... w instytucji nie zaczeloby cudem mowic
                • berdebul Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 21:04
                  Ale oglądał je lekarz i nie przepijaliscie 5k (10 dzieci!)?
                  • ichi51e Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 21:43
                    Ale te tez zapewne lekarz ogladal skoro szkola twierdzi ze uposledzone to pewnie nawet orzeczenia maja...
        • cosmetic.wipes Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 18:02
          rosapulchra-0 napisała:

          > Wunska specjalistka od dzieci i rodzin wielodzietnych się odezwała..
          >

          Komentujesz głupio i po chamsku.
          • lauren6 Re: Rodzina prostuje 08.12.18, 13:48
            Mam rosę wygaszoną, ale jakoś specjalnie mnie nie dziwi, że broni patologii głodzacej dzieci. Ostatnio broniła faceta, który zamordował dziecko.

            Widać odpowiadają jej takie klimaty.
    • cruella_demon Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 14:48
      .....powiedziała siostra upośledzonej matki, sama mająca mocno chore (jak łatwo się domyślić co najmniej neurologicznie) dziecko, która w tym domu prawie nigdy nie bywała.
      Doprawdy wiarygodne źródło.
      • rosapulchra-0 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 16:28
        Prokurator też ma wątpliwości.
        • cruella_demon Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 18:21
          Prokurator zasłania się tajemnicą śledztwa i tym, że akt jeszcze nie zdążył przeczytać, jednocześnie dając do zrozumienia, że zakrwawione majtki dziecka i gwałt jednak były.
          " Wprost potwierdzić tego nie mogę, "
    • majenkir Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 17:05
      A nie dziwi Was, ze w takim domu pies mial pelna miske (ta, z ktorej dzieci mialy wyjadac)?
      • rosapulchra-0 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 18:02
        A jesteś pewna, że to prawda?
        • majenkir Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 18:14
          No wlasnie mysle, ze to nie jest prawda. Za to jak dramatycznie brzmi - dzieci spaly w rzygowinach i jadly z psiej miski.
          • ichi51e Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 22:15
            Gwoli scislosci to tam byla mowa tylko o jednym dziecku (“malutkiej”) ktora jak sie porzygala nie zostala przebrana tylko tak w tym spala. Mozna sie domyslic ze bardziej chodzilo o dziecko ktoremu sie ulalo a nie ze ostre zatrucie
    • briar_rose Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 19:06
      Dziesięcioro dzieci?! O.O Boże, nie wyobrażam sobie żyć w takiej patologii.
      • memphis90 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 19:16
        Mnie jeszcze dziwi jak pani udało się w ciągu 12 lat urodzić 10 dzieci i jeszcze zakopać pod płotem kolejnych 5 czy 6 całkiem donoszonych płodów... Ech, rzetelność dziennikarska...
        • lauren6 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 23:03
          Mogła rodzić bliźniaki.
          • memphis90 Re: Rodzina prostuje 08.12.18, 15:31
            Masz rację, ale jednak nie było bliźniat ani trojaczkow :
            Z ogłoszenia o pomocy dla dzieci z Izdebek "Dziewczynki są w wieku 11, 7, 6, 5, 4 i 2 lat. Chłopcy mają 12, 10, 8, oraz 3 lata."
            • ichi51e Re: Rodzina prostuje 08.12.18, 17:20
              Rok po roku... wspolczuje babce ale pewnie po 3 juz po prostu sie przyzwyczajasz ze zawsze jestes w ciazy. Ludzie roznie znosza swoja droga moze babka szczesciara...
        • thea19 Re: Rodzina prostuje 07.12.18, 23:29
          a podobno jestes lekarzem czy cos
          • lauren6 Re: Rodzina prostuje 08.12.18, 09:07
            Ale nie położnikiem tongue_out
            • arwena_11 Re: Rodzina prostuje 08.12.18, 12:17
              Ty się nie śmiej. Jak urodziłam córkę i dostałam koszmarnego uczulenia w szpitalu - to usłyszałam, że oni nie wiedzą co mi jest - bo są szpitalem położniczym a nie dermatologicznym.
              Dermatolog w przychodni złapała się za głowę, że mnie tak wypuścili - bo to klasyczne uczulenie na jod i lekarze ze szpitala robiący cc, powinni doskonale o tym wiedzieć.
              • lauren6 Re: Rodzina prostuje 08.12.18, 13:05
                I pewnie doskonale wiedzieli, ale chcieli się Ciebie pozbyć żebyś zwolniła łóżko.
                • arwena_11 Re: Rodzina prostuje 08.12.18, 14:47
                  No niekoniecznie. Byłam tam 10 dni. Za każdą dobę płaciłam ( prywatna sala ), więc różnicy im nie robiło czy płacę ja czy ktoś inny.
            • thea19 Re: Rodzina prostuje 08.12.18, 18:44
              to trzeba byc poloznikiem by wiedziec, ze kobieta moze poronic kilka razy w ciagu JEDNEGO roku? tu mowa o 12 latach. no i mowa o poronieniach a nie urodzeniach martwych czy zywych. to chyba roznica w rozwoju plodu i czasie trwania ciazy.
          • memphis90 Re: Rodzina prostuje 08.12.18, 15:24
            Nawet nie - lekarz jest zdolny do prostej matematyki - 10 nagrodzonych dzieci x 10 miesięcy ciąży (40 tygodni) daje w przybliżeniu 8 i pół roku. Statystyczne 2,5 roku niepłodności na okres połogu. To gdzie te 5 kolejnych ciąż i to takich zaawansowanych, że nawet brzuch kumoszki zauważyły?

            Ale przyznaję rację Lauren, może w kółko rodziła wieloraczki, po 2-3 dzieci naraz...
            • ichi51e Re: Rodzina prostuje 08.12.18, 15:27
              3 ciaz nierozliczonych bylo z czasow panienskich. 3 nastepne to tyle ile sie sasiedzi doliczyli na zasadzie “a kowalska to znowu w ciazy czy przytyla” Osobiscie znam babke z dzieciakamk z tego samego roku. I to obie blizniacze co lepiej. Ojciec wsciekly bo chcial chlopca a tu 4 dziewczynki
              • memphis90 Re: Rodzina prostuje 08.12.18, 15:35
                No wiesz, historia zna Rosjankę, która urodziła łącznie bodajże 78 dzieci... I też znam "bliźniaki" ze stycznia i grudnia. Niemniej jednak jak sobie wyobrażę 15-16 ciąż i porodów w 12 lat - no wątpię, by jakiś organizm naprawdę to wytrzymał...
                • cruella_demon Re: Rodzina prostuje 08.12.18, 17:30
                  Mój były miał brata urodzonego 10 miesięcy po nim. Matka musiała zaciążyć zaraz po porodzie.
                  • katja.katja Re: Rodzina prostuje 08.12.18, 17:43
                    To wg definicji medycznych kobieta była jeszcze w połogu gdy dopadł ją mąż sad
                    • cruella_demon Re: Rodzina prostuje 08.12.18, 20:46
                      Ona była taką wredną dziwaczką, że cholera wie kto kogo tam dopadł tongue_out
    • ematka Re: Rodzina prostuje 09.12.18, 13:36
      A

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka