aka-tka
17.12.18, 21:13
... od swoich rodziców, ze sorry ale twoje życie to twój problem. No racja, nie każe im cierpieć przez moje błędy, w sumie rozumiem takie podejście, ale odkąd 1,5 roku temu zostałam sama z dziećmi, mam wrażenie ze jestem wrzodem dla całej rodziny.
Rodzice to jedyne bliskie osoby w okolicy. Nie wymagam od nich wiele ale po prostu mi przykro, ze sami nie wykazują zainteresowania, ze nie potrzebują widzieć się z wnukami. Wcześniej odwiedzałam ich bardzo często, teraz po kilku tygodniach pojechałam pierwszy raz i znow czuje się okropnie. Nie tak wyobrażałam sobie najbliższa rodzine, zwłaszcza ze ja ze swojej strony staram sie zawsze pomagać bezinteresownie. Może wymagam za dużo? Sama już nie wiem, ale jest mi przykro.