Zainspirowana wpisem z wątku o serialach chciałabym założyć swój i zachęcić Was do wpisywania lektur, filmów i seriali, które zobaczyłyście/przeczytałyście w 2018 roku (nie muszą być z tego roku, ale chodzi o to, żeby były Waszymi odkryciami) i które uznajecie za szczególnie warte uwagi
Trochę z przymrużeniem oka, bo wiadomo, że nie wybieramy geniusza 2018.
U mnie wygrywają:
Literacko: Marlon James i "Księga nocnych kobiet", a z reportaży "Dwie siostry" Asne Seierstadt.
Filmowo: "Roma" A. Cuarona.