homohominilupus
11.01.19, 00:18
Nurtuje mnie to już od dawna.
Nie rozumiem fenomenu... Nie ma głosu, nie umie śpiewać, a ciągle występuje w jakichś recitalach i przychodzą na nie ludzie i nawet bilety kupują.
Podobno przyjaźniła się z Agnieszka Osiecka. Ja odnoszę wrażenie, ze ona lansuje się ta przyjaźnią, pamiętam kiedyś koncert piosenek Agnieszki, w którym była konferansjerka. I nagle, po jakiejś smutnej piosence powiedziała takim rzewnym glosem, wznosząc oczy do nieba:slyszysz to, Agusiu?
Słabe to i fałszywe.
Czy ktoś lubi Magdę Umer i może mi wytłumaczyć dlaczego?