Dodaj do ulubionych

Facet kaze mi sie malowac

18.01.19, 15:35
Jestesmy razem krotko, pare miesiecy.
Ja naleze do naturalnych kobiet. Lekki makijaz, wlasciwie niewidoczny, plaskie obuwie zwykle. Nie narzekalam na zainteresowanie mezczyzn, ten styl ma swoich wielbicieli.
Moj obecny partner lubi jednak mocno zrobione kobiety. Kobiecosc to dla niego pomalowane pazury, full make up, obcasy.
Zaproponowal mi nawet, zebym szla na kurs makijazu.
Ech, nie wiem co o tym myslec. Wkurzyl mnie. To juz powod zeby zastanowic sie nad sensem tej relacji?
Obserwuj wątek
    • antychreza Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 15:38
      Generalną zasadą jest im więcej twój partner chce w tobie zmieniać, tym szybciej należy tego partnera zwrócić do obiegu wtórnego. Raz nie zastosowałam, żałuję do dziś.
      • sta-fraszka Re: Facet kaze mi sie malowac 19.01.19, 04:24
        O mialam to samo pisac.
    • czarniejszaalineczka Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 15:39
      powiedz mu zeby sobie fiuta powiekszyl
      • triismegistos Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 15:50
        😂
      • beataj1 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:08
        A potem pamalował.
        • bazia8 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:12
          big_grin
        • czarniejszaalineczka Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:27
          big_grin
        • milka_milka Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:38
          Lakierem do paznokci.
          • beataj1 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:46
            My tu śmiechy chichy , ale myślę ze konturowanie mogłoby wzbudzić zainteresowanie facetów.
            Efekty mogłyby być ciekawe.
            I te wszystkie pędzle. Ale tu juz princess miałaby dużo do zasugerowania...
        • konsta-is-me Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 19:18
          big_grin
        • fornita111 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 20:58
          beataj1 napisała:

          > A potem pamalował.
          I love you! big_grin
        • srubokretka Re: Facet kaze mi sie malowac 19.01.19, 13:52
          >A potem pamalował.

          Wytatuowal. Dopiero pozniej kopnac w zadek.
          • czarniejszaalineczka Re: Facet kaze mi sie malowac 19.01.19, 14:02
            https://sklepanimatora.pl/pol_pm_Dziurkacz-ozdobny-2-5-cm-14969_2.jpg

            można wyciac wzorki na napletku
      • bigzaganiacz Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:43
        powiedz mu zeby sobie fiuta powiekszyl

        zeby mu nogawka wypadal ?
        • memphis90 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 21:12
          Tja, może żeby do nogawki w ogole sięgnął...
      • semihora Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 22:10
        Ta pani dobrze prawi! <3
    • jola-kotka Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 15:42
      Tak powinnas sie z nim rozstac. Nie jestes w jego typie wiec jaki jest sens tej relacji?
    • beneficia Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 15:43
      A jak się nie pomalujesz to Cię stawia do kąta czy od razu klapsa dostajesz?
    • ykke Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 15:50
      Tak, zdecydowanie Pana odpuść, skoro Cię nie akceptuje . Z wiekiem (Twoim) będzie wymagał ingerencji medycyny estetycznej, a potem chirurga. Uciekaj.
      • disco-ball Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 23:37
        Np. nogę każe jej odpiłować
    • jak_matrioszka Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 15:54
      Miałam ten model. Z doświadczenia powiem, że jeśli jesteś do niego przywiazana, to ciesz sie każda chwila, bo to limitowane w czasie jest wink Poza wymaganiami wygladu ma z pewnościa też wyobrażenie o tym jak powinnaś sie zachowywać i jeśli nie nie spełniasz kryteriów, to sie w końcu sprawa rypnie. Z opowieści znam "ciag dalszy" par, gdzie jedna strona sie ugieła żeby zwiazek utrzymać. Życie staje sie koszmarem, a im dłużej to sie ciagnie, tym bardziej sie grzeźnie w oparach "nie mam wyjścia".
    • lot_w_kosmos Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 15:55
      A może nie chodzi o samo malowanie. Może chce tym wyrazić, że widziałby przy sobie bardziej zadbaną i kobiecą dziewczynę. Może tylo wydaje ci się, że portki i trampki to synonim zadbania....
      • ponis1990 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 15:56
        Ale chyba ,,widziały gały co brały", widział że na pierwsze randki sie nie maluje, to cóż od niej chce? Też sie prawie nie maluję i takiego wała, żeby mi ktoś marudził.
        • thea19 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 23:33
          moj maz jak mnie poznal, to zawsze bylam umalowana. po pierwszej ciazy mi przeszlo skutecznie. nie slyszalam pretensji.
      • antychreza Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 15:59
        To niech sobie taką znajdzie, a nie "wyraża" oczekiwania wobec kobiety, której jest dobrze z samą sobą taką jaka jest. Chyba że druga strona też odczuwa potrzebę tuningu. To wtedy ok.
      • anorektycznazdzira Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:20
        jeśli autorka nie puszczała mu na wstępnym etapie randkowania jakiejś wersji demo
        to widziały gały co brały i niech dudy nie zawraca
        było se szukać wymalowanej
      • antonina.n Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 21:12
        lot_w_kosmos napisała:

        > A może nie chodzi o samo malowanie. Może chce tym wyrazić, że widziałby przy so
        > bie bardziej zadbaną i kobiecą dziewczynę. Może tylo wydaje ci się, że portki i
        > trampki to synonim zadbania....

        No bo wiadomo, synonim zadbania i kobiecości to tipsy z cyrkonią, tapeta na twarzy, szpilki i sztuczne cyce.
        • lot_w_kosmos Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 22:14
          Weź sie opanuj i sobie nie dośpiewuj.

          Widzę, że i w tym wątku facet nie ma żadnych praw i możliwości oczekiwań.
          Musi przyjmować panią jak pani zarządzi.
          Ematka nawet nie powi na pomyśleć o wsłuchaniu się w potrzeby ukochanego. Facet ma skakać jak pańcia nakaże. Ma być ideałem. A paniusia może sobie być i robić, co ona uważa za stosowne.

          To doprawdy taki grzech ubrać się ładnie dla własnego faceta???
          Oczywiście tylko na ematce. W realnym zyciu się takich pokreconych bab nie spotyka jednak.
          • grru Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 22:26
            Facet może mieć oczekiwania i ma prawo szukać kobiety, która je spełnia. Może np. akceptować wyłącznie blondynki, ale niech wtedy nie zawraca głowy ciemnowłosej i nie jęczy, żeby się ufarbowała. Nigdzie nie jest napisane, że ona się ubiera w jakieś szmaty. Po prostu facetowi nie podoba się jej styl. To po co z nią zaczynał?
          • tt-tka Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 23:03
            lot_w_kosmos napisała:


            > Widzę, że i w tym wątku facet nie ma żadnych praw i możliwości oczekiwań.
            > Musi przyjmować panią jak pani zarządzi.

            Nie. Ma przyjmowac taka, jaka poznal, jaka sie zainteresowal, jaka mu sie spodobala. Jaka jest, a nie jaka on chce sobie zrobic. Pigmalion kichany.


            > To doprawdy taki grzech ubrać się ładnie dla własnego faceta???

            Zaden grzech, pod warunkiem, ze pani to odpowiada, a nie - ze ma sie zmuszac. Do malowania sie, obcasow i calej reszty.


            > Oczywiście tylko na ematce. W realnym zyciu się takich pokreconych bab nie spot
            > yka jednak.

            Ja sporo spotykam takich wlasnie. Majacych swoj styl, upodobania, nawyki. Ich partnerzy takie zauwazyli, takie pokochali i nie probuja ich poprawiac.
            • droch Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 23:11
              > Ma przyjmowac taka, jaka poznal, jaka sie zainteresowal, jaka mu sie spodobala.

              A jak spodobała się facetowi na 90%, to może warto posłuchać, co partner ma do powiedzenia? Bo potem czekanie na takiego, któremu spodoba się w 100% może być frustrujące...
              • anorektycznazdzira Re: Facet kaze mi sie malowac 19.01.19, 16:12
                Nieee no, wszak to oczywiste, że tylko związki oparte na 100%wym spasowaniu mają prawo istnieć.
                No i oczywiście on też nie ma wad ani własnych nawyków, tylko w 100% pasuje, albo zaraz się dopasuje tak, żeby osiągnąć 100%. To kluczowe jest.
          • anorektycznazdzira Re: Facet kaze mi sie malowac 19.01.19, 16:10
            > Facet ma skakać jak pańcia nakaże.
            Nie, to pańcia wszak ma skakać jak każe facet tongue_out
            Zwróć uwagę, że to nie ona zgłasza oczekiwania jaki on ma być, tylko jest odwrotnie, a Ty walisz, że "facet ma skakać".
            To już utrzymanie własnego stylu takiego, jak się lubi przez kobietę jest... skakaniem jak ona zagra dla faceta big_grin
            Zaiste, poniosło Cię fest w interpretacji.
      • m_incubo Re: Facet kaze mi sie malowac 19.01.19, 16:16
        To raczej tobie się wydaje, że makijaż i hybryda to synonimy zadbania.
    • kosmos_pierzasty Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 15:56
      Imo owszem.
      On już zaczyna próbować Cię zmieniać, choć do małżeństwa/stałego partnerstwa/dzieci Wam daleko. Zły prognostyk.
      A że taki styl ma swoich zwolenników nie trzeba przekonywać - mój mąż twierdzi, że jestem tak piękna, że nie muszę się malować (co czynię sporadycznie) wink
      • anorektycznazdzira Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:18
        tak, są tacy faceci, mój ma tendencje w ogóle marudzić, jak się mocniej pomaluję, bo on "tak nie lubi"
        • jolie Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:50
          Dołączam, ale wydaje mi się, że mojemu mężowi chodzi przede wszystkim o podkład, puder, mazidła na skórze twarzy i pomadkę. Reszta (tzn. makijaż oczu) podoba mu się.
          • anorektycznazdzira Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:56
            TAKsmile
            • jolie Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 17:06
              Zresztą on i tak nie do końca się zna, a w mazidłach i pomadce chodzi pewnie o chemiczny smak kosmetyków. (Ale jak zrobię sie na wielkie wyjście, to oczy mu się świecą). Przyznam, że wszyscy faceci, z którymi miałam bliżej do czynienia mieli tak samo.
          • czarniejszaalineczka Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 17:09
            bo mazidla i pomadki czesto wstretnie smakuja
    • alpepe Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:02
      Tak, to już powód.
    • jolinka102 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:06
      Osobiscie nigdy nie mialam partnera, ktory zachecal mnie do robienia make up lub strojenia sie, ale znam takie malzenstwa. Niektorzy faceci lubia gdy ich partnerka wygdla ,, kobieco“ czyli obcasik, sukieneczka i make up. Jezeli wam z tym dobrze to nie widze problemu, a jezeli Tobie to przeszkadza to musisz sie zastanowic czy czujesz sie komfortowo w tym zwiazku. Dla mnie tez jest wazne by moj maz byl ogolony i schludnie ubrany wiec chyba bylabym w stanie zrozumiec gdyby mial jakies wymagania dotyczace mojego wygladu. Generalnie jezeli dobrze wam razem i wszystko sie uklada to nie ma co dramatyzowac.
      • no_easy_way_out Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:17
        >Dla mnie tez jest wazne by moj maz byl ogolony i schludnie ubrany wiec chyba bylabym w stanie zrozumiec gdyby mial >jakies wymagania dotyczace mojego wygladu.

        Ciesze sie, z tego porownania.
        W poprzednich wypowiedziach mysle, ze tego zabraklo.
        Tzn. deklaracji "mnie tam jest ogolnie obojetne, czy moj facet tak na co dzien, zwykle, jest ogolony czy nie , i co ma na sobie, czy ma na sobie cos ladnego, czy byle co, w czym mu wygodnie. Wiec liczylabym, ze i on mnie zaakceptuje taka jaka jestem i moj styl".
        • antychreza Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:25
          No ale czekaj, jest różnica między normalnym dbaniem o wygląd i higienę - co moim zdaniem autorka robi, o ile oczywiście nie chodzi w brudnych ciuchach i nie bierze prysznica 2 razy w tygodniu - a oczekiwaniem, że laska będzie się odwalała jak Karyna jak 500+ spłynie. Dla mnie facet ogolony i schludnie wyglądający to odpowiednik kobiety ogolonej i schludnie wyglądającej, ale w żadnym wypadku nie wymanikirowanej na wściekle czerwono i zmalowanej jak ruska pływaczka synchroniczna.
          • no_easy_way_out Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:30
            Ne ne ne ,spokojnie.
            Przecie nie prawo zyciu obszczymura, co to prawie nie bierze prysznica, nie myje zebow, hepie i lazi z otwartym rozporkiem.
            Bez przesady.
            Mowie co najwyzej o ubierajacym sie jak mu wygodnie, bez zwracania uwagi jak to sie prezentuje - a prezentujacym sie tak se, w sposob nie uznany za typowo meski, tylko tak po prostu, jak mu wygodnie - praktycznie.
            • czarniejszaalineczka Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:39
              wiekszosc mezczyzn ubiera sie wygodnie i praktycznie
              • jolinka102 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:11
                No ale nie kazdy facet goli sie codziennie lub co drugi dzien. Moj maz wie, ze nie lubie zarostu i dostosowuje sie do moich potrzeb bez marudzenia i rozmyslan na ten temat. Jak gdzies razem wychodzimy i nie mam tu na mysli zadnych imprez tylko normalne zakupy,spacer lub szybki obiad w knajpie to tez nie wyskakuje w wygodych dresach tylko ,, schludnie“ ubrany. Nie wiem co autorka uwaza za full make up wiec ciezko stwierdzic czy facet przegina. Niektore ematki zareagowaly jakby facet wymagal od autorki zabawy w trojkata lub czegos podobnej rangi.
    • no_easy_way_out Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:13
      No, chyba bardzije "chcialby" niz "kaze", pojechalas w temacie na emocjach smile

      Ale co do tresci: wczesniej mamrotal cos o tym, czy teraz z tym wyskakuje?
      Czy gdy Cie poznal i w pierwszych tygodniach Cie widzial inna, wyraznie bardziej "zrobiona" a potem wyluzowalas, czy zawsze bylo podobnie?

      Jesli on chce zebys miala makijaz, ladne zadbane paznokcie i bardziej podkreslala ksztalty machajac tylkiem i wydluzajac obcasami nogi - wg. mnie nie jest to samo w sobie karygodne.
      Najblizszym jego odpowiednikiem wsrod kobiet jest taka, ktora nie chce, zeby facet golil sie maszynka na jeza, zwykle w bluzie, szerokich spodniach skarpety i sandaly - gdyby on tak lubil. A on by sie upieral, ze on tak lubi, wygodnie i praktycznie a nie lubi koszul, schludniejszych spodni ani ciekawszych designerskich fryzur, nie mowiac juz w ogole o kierunku krawat czy garnitur.
      Wiec prawo chciec ma, ale jesli mu to az tak doskwiera, jest to dla niego dosc wazne, a Ty miala bys stroic sie tylko dla niego - ja bym rozwazyl odpuszczenie na Twoim miejscu. Niekompatybilnosc jest.
      • kosmos_pierzasty Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:53
        Ja Cię przepraszam, ale opisujesz jakiegoś "karka", tymczasem jest sporo mężczyzn ubranych wygodnie i ładnie - bo tak im pasuje. I naprawdę wrzucenie na siebie ładnego swetra/koszuli + dżinsów i wizyta raz na miesiąc u fryzjera nijak się ma do wystawania przed lustrem godzinę czy choćby pół dziennie, gdyż - nie wiem, czy masz tego świadomość - to "nastaranie" nie bierze się z powietrza. Imo porównanie chybione. Bo Ty piszesz o guście, a nie o przerabianiu siebie na potrzeby partnera/partnerki.
        • no_easy_way_out Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:06
          >nie wiem, czy masz tego świadomość - to "nastaranie" nie bierze się z powietrza.

          Nie mam brata, mam siostre.
          Nie mam syna, mam corke.
          Nie mialem chlopakow, miewalem dziewczyny.
          Wiec cos tam wiem smile

          Chyba zalezy ile tego nastarania ma byc. Zeby na maxa sie wypindzyc - masz racje.
          Ale mialem dziewczyne, ktora costam zawsze wrzcuala na siebie na twarz (i wygladala fantastycznie, na moj gust) - glownie costam z oczami robila - zajmowalo jej to niewiecej niz 15minut. No wiem ile lazienke okupowala przed lustem wink
          A wejsc w taka bardziej kobieca sukienke i w troche wyzsze buty nie kosztuje zadnego czasu.

          No zeby zrobic sie tak mniej wiecej sorry, IMHO nie zajmuje godzine, z tego co obserwowalem.

          Jesli mowilibysmy o pelnym odbebnieniu sie (czyt. nastaraniu), nienaganna fryzura a la studniowka -to wtedy inna gadka. No nie wiem jak oh ah ona by miala sie nastarac dla tego z watku glownego.

          Co nie zmienia innego faktu. Tego, ze jesli ona tak sie nastarac po prostu nie lubi, nie chce, nigdy tego nie robila - a jednoczesnie dopiero teraz zaczal jej z takimi requestami wyskakiwac, ze chcialby tak siak - no to jesli faktycznie to dla niego az tak wazne - tez jestem za tym, zeby nie ulegala tylko dlatego, ze on tak chce.

          Ona sie ma czuc wystarczajaco swobodnie, soba - a on - chce bodzcow wzrokowych, do czego sie otwarcie przyznal. Jesli nie do pogodzenia - no to bedzie ciezko.
          • miamima Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:37
            Nosze spodnice, sukienki, bizuterie, lekki makijaz.
            Uzywam nawet perfum big_grin.
            Ale nie wygladam jakbym wlasnie opuscila gabinet wizazystki, nie nosze ultraobcislych , przykrotkich ubran.
            Dla niego ta kobiecosc to taka na tip top.
          • turzyca Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 22:26
            >A wejsc w taka bardziej kobieca sukienke

            Chciałabym zobaczyć taką bardziej męską sukienkę...

            > i w troche wyzsze buty nie kosztuje zadnego czasu.

            Wyższe buty kosztują czas, na dwa sposoby.
            Po pierwsze bo w nich się wolniej chodzi. I w sumie na krótsze dystanse, więc trzeba to uwzględniać przy planowaniu dnia, może zamówić taksówkę (też koszty). W trampkach mogę iść ze Śródmieścia na Ursynów (czytaj kilkanaście kilometrów), na wysokich obcasach może być problem z przejściem ledwo kilku kilometrów.
            Po drugie dlatego, że czas to pieniądz, a pieniądz to czas. Kupowanie kolejnej pary butów, do tego mającej minimalne zastosowania, jest stratą pieniędzy a więc i czasu.
            • droch Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 23:17
              Typowym zastosowaniem takiego obuwia jest zapolowanie na samca, więc może czasem inwestycja zwraca się...
              • taki-sobie-nick Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 23:48
                droch napisał:

                > Typowym zastosowaniem takiego obuwia jest zapolowanie na samca

                Ale samiec już zapolowany*.

                *Żart. Poprawnie "upolowany".
      • konsta-is-me Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 21:55
        Kurde, wymaganie obcasow jest KARYGODNE bo to zwyczajnie boli.
        Stopa boli.
        Chyba ze ma w tych obcasach siedziec,, wzglednie wdziecznie lezec to ok big_grin
        Sam pochodz na obcasach to sie przkonasz.
        Kolejny facet lekko rzucajacy-"przeciez obcasy to nic takiego"-zakuwac takich w dyby to za malo big_grin
    • anorektycznazdzira Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:14
      To po cholerę zawraca Ci głowę, jak mu się nie podobasz???
      Jeśli uważałabym, że się zagalopował, to na otrzeźwienie dostałby listę żądań, co ma zmienić w swoim wyglądzie, fryzurze, stylu ubierania i na jaką fure ma wymienić posiadany pojazd.
      Gdyby to nie zadziałało, albo gdybym od początku miała opinię, że to nie przypadek, to zostałby singlem tongue_out
    • simply_z Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:19
      Moze widzi, ze masz potencjal ale go nie wykorzystujesz. Sa takie kobiety, wieczne seriotki marysie. Brzydkie, nieciekawe ciuchy, w stylu oaza/harcerka, buty zawsze plaskie-typu trapery albo pielgrzymkowe sandaly. Nie jest to zle samo w sobie ale...
      • czarniejszaalineczka Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:20
        spadaj
      • alpepe Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:24
        Chyba sobie kpisz.
      • antychreza Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:26
        A może autorka świetnie wie jaki ma "potencjał", ale ma to głęboko gdzieś. Lubi siebie taką, jaka jest i nie ma ochoty na bycie sobą potencjalną.
      • anorektycznazdzira Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:59
        przeświadczenie, że ma się kompetencje i uprawnienia do sterowania czyimś "potencjałem" wyklucza delikwenta z bazy, z powodu ewidentnych problemów z ego
        • simply_z Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:52
          czy ja wiem? zależy ile ktoś ma lat. Czasem pewne uwagi mogą pomóc.
        • droch Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 23:18
          Zlanie z definicji sugestii z zewnątrz świadczy często o wysokiej niedojrzałości.
          • anorektycznazdzira Re: Facet kaze mi sie malowac 19.01.19, 16:15
            Dziewczyna nie zlała z definicji, tylko ma przemyślany i spójny styl, którego jest świadoma. "Sugestie" jej nie pasują. Co w tym jest niedojrzałego?
    • nangaparbat3 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:30
      Tak.
    • majenkir Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:39
      To nie pieprzyc na forum, tylko biegiem do Sephory! big_grin
    • tt-tka Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:48
      Spodobalas mu sie/zainteresowal sie toba - taka, jaka bylas. A teraz raptem masz byc inna.

      Czy ten pan po zamieszkaniu nad wymarzonym morzem zacznie stekac, ze gor mu brakuje ? tongue_out
    • daniela34 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 16:56
      Tak. Przy czym w drugą stronę, jak facet zabrania się dziewczynie malować, a ona lubi to też jest moim zdaniem nie ok. Znam taką parę - dziewczyna nawet makijażu ślubnego nie mogła mieć normalnego, bo każdy był "za mocny" a jak na co dzień pomaluje rzęsy to jest wielki problem. Ja bym tak nie mogła, choć maluję się delikatnie
    • czekoladazkremem Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 17:04
      Żaden facet nie może mi nic "kazać". Jak nie pasuje to spieprzaj dziadu. Naprawdę da się żyć bez portek w domu. I to żyć całkiem nieźle.
    • pani_tau Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 17:12
      miamima napisała:


      > Moj obecny partner lubi jednak mocno zrobione kobiety. Kobiecosc to dla niego p
      > omalowane pazury, full make up, obcasy.

      To niech sobie takiej poszuka.
      Jeśli wyjeżdża z takimi zarzutami to nalezy pana sobie odpuścić, bo za chwilę bedziesz rownież za głośna/za cicha, za szczupła/za gruba, zbyt nieśmiała/zbyt śmiała i co tam jeszcze...
      • tt-tka Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:09
        pani_tau napisał(a):

        > Jeśli wyjeżdża z takimi zarzutami to nalezy pana sobie odpuścić, bo za chwilę b
        > edziesz rownież za głośna/za cicha, za szczupła/za gruba, zbyt nieśmiała/zbyt ś
        > miała i co tam jeszcze...

        Zawsze mozna zrewanzowac sie postulatami wlasnymi smile - pan ma schudnac/przytyc, zapuscic wlosy lub sciac, zrobic sobie kaloryfer na brzuchu i zaczac perfekcyjnie prasowac.
        Ale to tylko, autorko, jesli nie masz wazniejszych lub ciekawszych zajec. Jesli masz - spusc pana. Najlepiej po brzytwie.
    • chocolatemonster Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 17:53
      No nie...Ja sie lubie malowac i odszykowac raz na jakis czas ale gdyby to byl przymus i 'byc albo nie byc' w zwiazku to bym sie wymiksowala. Moj maz lubi jak jestem odstrojona ale najczesciej jestem saute i wtedy tez prawi mi komplementy. Hmm...do tego jest to swiezy zwiazek a wtedy potargane wlosy z rana i cienie pod oczami sa cudowne.
    • anna.karenina Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:05
      Pan do wymiany. Dziekuje za uwage.
    • euze_bia0 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:22
      A mój ,,każe'' mi się skromniej ubierać. Ba, wolałby, żebym nosiła jakies nakrycie głowy. Tyle tylko, ze to musi pasować jednemu i drugiemu. Jeżeli nie akceptujesz tego, czego on chce - to wtedy się rozstań, bo nie ma szans, zebyscie się na dłuższa metę dogadali.
      • aandzia43 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:33
        euze_bia0 napisał(a):

        > A mój ,,każe'' mi się skromniej ubierać. Ba, wolałby, żebym nosiła jakies nakry
        > cie głowy. Tyle tylko, ze to musi pasować jednemu i drugiemu. Jeżeli nie akcept
        > ujesz tego, czego on chce - to wtedy się rozstań, bo nie ma szans, zebyscie się
        > na dłuższa metę dogadali.

        Chusta? Muzułmanin? Troll? wink
        • euze_bia0 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:37
          Muzułmanin, zgadłas. Brawo.
          Dodam, że nie terrorysta. Ani nie dżihadysta z ISIS. Bo niektóre ematki nadal w muzułmanach widzą dzikusów i terrorystów.
          • beneficia Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 21:06
            No i co robisz? Nosisz tę chustę czy cos?
          • alpepe Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 23:03
            Ależ to jest dzikus, skoro chce cię zachustować.
            • euze_bia0 Re: Facet kaze mi sie malowac 19.01.19, 08:46
              Nasza prywatna sprawa,’prawda? Tobie to nie musi odpowiadać, ale inni mogą robic,’co chcą
              • thea19 Re: Facet kaze mi sie malowac 19.01.19, 08:53
                pewnie, ze prywatna. ciesz sie wolnoscia i internetem poki mozesz. pamietaj tez, ze na wlasne zyczenie to sobie robisz.
          • thea19 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 23:46
            oczywiscie, ze dzikus. zaden normalny samiec nie kaze samicy sie zakrywac bo mu tak prorok kazal. samiec moze sie kazac ubrac samicy tylko, gdy swieci gola dupa publicznie i sieje zgorszenie w europejskim slowa znaczeniu.
      • saskia44 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 21:17
        Tyle tylko, ze to musi pasować jednemu i drugiemu.

        Z tym sie zgodze.

        Jeżeli nie akceptujesz tego, czego on chce - to wtedy się rozstań, bo nie ma szans, zebyscie się na dłuższa metę dogadali.

        Odwrotnie, jesli on nie akceptuje tego jaka ona jest to jest bardzo powazny powod do przemyslenia czy zwiazek z ta osoba ma sens. To dziala tak samo jesli ona nie akceptuje jego.
        Sugestie typu a moglabys/moglbys ubierac to czy tamto, pofarbowac wlosy na okreslony kolor, nosic makijaz itd swiadczy o tym ze nie akceptuje sie w pelni osoby z ktora sie jest w zwiazku a to wrozy powazniejsze problemy.
    • aandzia43 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:29
      Tak sobie pomyślałam, że kurs makijażu to może być niezła rzecz. Szczególnie jak ci go sfinansuje wink Nie po to by dzień w dzień nakładać kilka warstw, ale zeby nauczyć się go dobrze robić.
      Jeśli jego sugestie to tylko luźne sugestie i delikatnie wyrażane pragnienia, to ok - ty też wyraź jakieś swoje oczekiwania odnośnie jego wyglądu czy zachowania. Jeśli mocno zrobione kobiety to jego silny fetysz to nie wygrasz.
    • piekna_remedios4 Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 18:50
      Nie rozumiem. Skoro gustuje w wymalowanych paniach noszących obcisłe ciuchy, to dlaczego jest z tobą? Nic tobie nie odejmując, uważam że gościu mógłby sobie znaleźć dziewczynę spełniająca jego oczekiwania zamiast zawracać ci głowę i zabierać czas.
      • alpepe Re: Facet kaze mi sie malowac 18.01.19, 23:05
        Rozwiązanie zagadki jest proste, on na takie leci, ale nie ma u takich zrobionych "suk" szans, bo ma za mało kasy, więc wybrał DIY.
        • black_halo Re: Facet kaze mi sie malowac 19.01.19, 12:53
          alpepe napisała:

          > Rozwiązanie zagadki jest proste, on na takie leci, ale nie ma u takich zrobiony
          > ch "suk" szans, bo ma za mało kasy, więc wybrał DIY.
          >

          Dlaczego nazywasz umalowana kobiete "suka"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka