taki-sobie-nick
29.01.19, 21:24
Załóżmy, że zgłaszam się na terapię nerwic.
Choruję od stu lat, wiem na co, a w razie czego lekarz może to dokładnie opisać... zatem PO CO mam przed ową terapią odwalić spotkanie z psychologiem i zostać osądzona, czy aby się na tę terapię nadaję?
Bo widzę tu jeden cel: sprawdzić, czy jestem wystarczająco grzeczna, żeby nie sprawiać kłopotów osobie prowadzącej terapię.