Dodaj do ulubionych

Czy obrazilybyscie sie?

31.01.19, 11:01
Macie meza i 3 doroslych dzieci ( w wieku studenckim, majace swoje drugie polowki ale nie w zwiazkach malzenskich i bez wlasnych dzieci).
Wasza siostra wychodzi za maz. I zaprasza tylko was z mezem (bez 3 waszych, juz doroslych dzieci). A waszych dwoch braci zaprasza: razem z ich zonami i nieletnimi dziecmi.
Obrazacie sie i nie idziecie w ogole na ten slub?
Obserwuj wątek
    • anberte1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:02
      Przeciez mogla ta siostra zaprosic tez i wasze dzieci - bez osob towarzyszacych, prawda?(skoro liczyla sie z kasa).
      • frey.a86 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:06
        I narazić się na foch, że jak mogła zaprosić dorosłych ludzi bez osób towarzyszących? big_grin

        Ja bym poszła, nie jestem małostkowa i nie lubię obrażania się o pierdoły, a to jest pierdoła. Sama miała małe wesele i też obcięłam listę gości. Fochów nie było, przyszli wszyscy zaproszeni.
        • anberte1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:13
          A kiedy to jest slub z obiadem i muzyka z komputera? Bez calonocnego wesela. Tylko do 20.00? A te ich polowki to nie mezowie, nie zony - jeszcze ich 5 razy pozmieniaja.
          • frey.a86 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:16
            Tym bardziej zrozumiałe jest okrojenie liczby gości. Mogą mieć limit, np. do 20 osób, bo więcej się na sali nie zmieści. Dodatkowe 6 dorosłych to sporo.

            Przyjęło się, że dorosłych zaprasza się z osobami towarzyszącymi. Zaproszenie bez często powoduje kwasy gorsze niż nie zaproszenie wcale.
            • anberte1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:22
              Chodzilo o pieniadze, a nie ograniczona liczbe osob na dana sale.
              • frey.a86 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:25
                To czego konkretnie nie rozumiesz? 6 dodatkowych osób to jakiś 1000zł dodatkowo. Przy ograniczonym budżecie to sporo, a siostra na pewno taki miała, skoro zamiast wesela robiła obiad do 20:00, no pomyśl trochę.
                • anberte1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:27
                  Ja to rozumiem.
                  • frey.a86 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:30
                    To po co ten wątek?
              • 3-mamuska Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 19:06
                anberte1 napisała:

                > Chodzilo o pieniadze, a nie ograniczona liczbe osob na dana sale.


                Skoro to przyjęcie , a nie żadne wesele to powinna tym bardziej zaprosić dzieci siostry, bez osób towarzyszących.
                Wyjaśnienie to kameralna uroczystość bez tańców, wiec nie trzeba mieć nikogo kto towarzyszy w tańcu. Bo rodzinka usiądzie zje pogada i do domu.
        • kornelia_sowa Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:17
          He, he.
          Kiedy my braliśmy ślub, focha zaliczyły kuzynki teścia- lat 15 i 16. Że jak mogły dostać zaproszenie bez osoby towarzysz.
          Nie przyjechały, ich rodzice też nie wink
          My mieliśmy prosta regułę- od 18 , mogę rozważać osobę towarzyszącą, wcześniej nie.
    • mildenhurst Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:05
      Nie obrażam się i idę.
    • milva24 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:05
      Oczywiście że się nie obrażam. Dorosłe dzieci "na swoim" to zupełnie co innego niż nieletnie, mieszkające z rodzicami. Z resztą doroslych nie wypada zaprosić bez osoby towarzyszącej.
    • aerra Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:05
      Dlaczego miałabym się obrazić?
      Skoro tamte dzieci są nieletnie to jest zupełnie inna sytuacja - wasze dzieci są już dorosłymi osobami i tworzą już swoje rodziny.

      Zaproszenie dorosłej osoby bez osoby towarzyszącej (jeśli innych zaprasza się z) to chamstwo.
    • profes79 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:05
      Osoby w wieku studenckim są pełnoletnie i są traktowane nieco inaczej niż niepełnoletnie dzieci.
      Pytanie za 100 punktów - nie zaprosiła ich wcale czy po prostu nie wystosowała zaproszenia za waszym pośrednictwem? Bo ewentualne zaproszenie w takiej sytuacji dostałbym ja a nie matka...
      Poza tym jak ktoś sie ma ewentualnie czuć obrażony to niezaproszone dorosłe dzieci a nie Ty w ich imieniu...
      • anberte1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:22
        Nie zaprosila dzieci wcale.
        • profes79 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:29
          No to niech dzieci sie czują obrażone (jeżeli w ogóle je to obchodzi) a nie Ty.
          • anberte1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:32
            Ta para malzenska nie pojawila sie na slubie..
            • memphis90 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 18:22
              Baba z wozu...
    • spanish_fly Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:10
      Obrazić to raczej nie. Siostry bym po prostu zapytała o co chodzi. Jeśli problemem są finanse to sama bym zapłaciła za swoje dzieci i ich osoby towarzyszące.
      • mildenhurst Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:13
        Zapłaciłabyś, za 6 dodatkowych osób + koperty od nich?
        • spanish_fly Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:20
          Pisałam coś o jakichś kopertach?

          Najpierw bym zapytała czy dzieci chcą/mogą iść na tą imprezę. Zapłaciłabym tylko za "talerzyki" na weselu. Prezenty mogłyby kupić we własnym zakresie, takie jakie uznałyby za stosowne.
          • mildenhurst Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:28
            Równie dobrze mogą dzieci zapytać się same bez pośrednictwa mamy i pokryć samodzielnie koszt wesela dając odpowiednio wartościową kopertę, a nie prezent uznany przez siebie za stosowny.
            • ginger.ale Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:31
              Niezaproszeni mają się wpraszać oferując koperty?
              • mildenhurst Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:39
                A co chce zrobić ich matka? Dokładnie to.
                • spanish_fly Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:50
                  Matka chce zapytać siostry z czym jest problem i jeśli problemem są finanse, zaproponować, że sama pokryje koszt. To nie jest żadne wpraszanie się. Jeśli siostra powiedziałaby, że nie zaprasza moich dzieci, bo chce, żeby impreza była jak najmniejsza, bo np. lokal jest mały, to bym to zrozumiała. Może nie zaprasza moich dzieci, bo na weselu w ogóle nie będzie młodych osób i uważa, że by się wynudzili? Mogą być różne powody.

                  Mam siostrę, mamy serdeczne i szczere relacje, nie czujemy potrzeby przed sobą ściemniać, nie obrażamy się o pierdoły. Nie widzę w ogóle powodu, żeby to się miało stać jakąś sporną sprawą. Zresztą tak się składa, że moja siostra na swój ślub zaprosiła tylko dwoje świadków i nikt w całej naszej dużej rodzinie się z tego powodu nie obraził.
            • spanish_fly Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:32
              A to już zależy jakie są stosunki między dziećmi, a ciotką.
    • 35wcieniu Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:10
      Nie obrażam się.
      Co innego dzieci "przy rodzicach", nieletnie, a co innego dorosłe, z własnym życiem, partnerami.
    • janja11 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:12
      Może trochę dziwna sytuacja, ALE na siostrę bym się nie obrażała.
      To dosyć kosztowne imprezki są i te 3 dodatkowe osoby mogą robić różnicę.
      (zakładam, że o imprezę weselną chodzi, bo nie widzę powodu, aby pominąć kogoś jeśli chodzi tylko o formalną uroczystość w urzędzie/ kościele)

      • 35wcieniu Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:13
        Nie 3 tylko 6, bo gdyby zaprosiła dorosłych ludzi (studentów) bez osób towarzyszących to znowu byłaby obraza że tak nie wolno.
        • 3-mamuska Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 19:10
          35wcieniu napisał(a):

          > Nie 3 tylko 6, bo gdyby zaprosiła dorosłych ludzi (studentów) bez osób towarzys
          > zących to znowu byłaby obraza że tak nie wolno.

          Nie, na kameralne przyjęcie z obiadem deserem nie trzeba prosić osoby towarzyszącej. To nie weselicho, żeby szaleć w prach.
      • anberte1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:24
        Ale niektore osoby kieruja sie zasada: skoro nie stac mnie aby zaprosic ich tez na obiad po slubie w urzedzie - to wcale nie zapraszam.
        • memphis90 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 18:24
          Na ślub się nie zaprasza, o ślubie się informuje. Może przyjść kto chce, w tym niezaproszeni.
          • volta2 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 18:55
            Bzdura, myli ci się z pogrzeb em. M.in po to śluby robi się na extra mszach, poza grafikiem. Przybywają ci, którzy wiedzą kiedy i
            • tt-tka Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 19:51
              volta2 napisała:

              > Bzdura, myli ci się z pogrzeb em.

              Nikomu sie nic nie myli. Zwiadomienia o slubie, odbytym lub majacym sie odbyc sa praktykowane.

              >M.in po to śluby robi się na extra mszach,
              > poza grafikiem.

              Sluby robi sie rowniez cywilne, wyobraz ty sobie.
    • nangaparbat3 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:18
      Pogadalabym z siostrą.
      • aqua48 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:25
        Nie obraziłabym się. co innego zaprosić bliskie sobie małżeństwo z trójką nieletnich dzieci ( to w sumie 5 dobrze znanych osób), a co innego to samo małżeństwo plus trójkę ich dorosłych dzieci oraz ich osoby towarzyszące czyli w sumie 8 osób, z czego troje nieznanych. Przy tej drugiej opcji kameralność szlag trafia.
        • anberte1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:34
          A ja chyba zaprosilabym bez tych osob towarzyszacych...to studenci w koncu.
          • 35wcieniu Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:37
            A gdyby nie studiowali, tylko mieli te 20 czy 23 lata i pracowali, to co?
            • anberte1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:41
              Zaprosilabym moich siostrzencow, a skoro budzet ograniczony to bez osob towarzyszacych (zadno z nich nie ma partnera i dziecka). Nawet gdyby sie obrazili, ze bez osob towarzyszacych. To tylko przyjecie weselne a nie calonocna zabawa.
          • sortfort Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:45
            co to za przyjemnośc dla 20+ iść na wesele bez swojej połówki? jeśli to tylko małe przyjęcie przy stole to jeszcze, ale jak typowe wesele z tańcami to bez sensu nie iść w parze i tańczyć z rodzeństwem czy kuzynem bo ukochana/y nie zaproszony.
            Do tego by w parach się kwas zrobił "bo on poszedł na wesele beze mnie, foch!"
            • anberte1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:50
              Byc moze, ze bylby kwas, w parach miedzy nimi. Ale to nie bylo wesele a jedynie obiad plus muzyka z kompa. Do godz.20.00
          • aqua48 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 17:11
            anberte1 napisała:

            > A ja chyba zaprosilabym bez tych osob towarzyszacych...to studenci w koncu.

            I co z tego że studenci? Na wesele zaprasza się dorosłych z osobą towarzyszącą, obojętne czy to student czy emeryt.
    • ginger.ale Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:21
      Nie obraziłabym się. Pogadałabym z siostrą o co kaman i tyle. Pewnie to obiad poślubny. Każdy ma prawo zorganizować swój ślub wg własnego widzimisię.
    • iwoniaw Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:25
      Wasza siostra wychodzi za maz. I zaprasza tylko was z mezem (bez 3 waszych, ju
      > z doroslych dzieci). A waszych dwoch braci zaprasza: razem z ich zonami i niele
      > tnimi dziecmi.


      Te nieletnie dzieci mają raczej lat 2 czy 15?
      Ja bym się nie obraziła, choć siostra niewątpliwie się tu nie popisała. Najwyraźniej nie uważa dorosłych siostrzeńców za bliską rodzinę i w przyszłości nie będzie oczekiwać zaproszeń na ich uroczystości. Może to i lepiej w takiej sytuacji?
      • anberte1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:47
        Nieletnie dzieci sa w wieku 7 - 10 lat a wiec tez moglyby byc pod jakas opieka w tym czasie. Chociaz za dzieci w tym wieku nie placi sie jak za doroslego - a na pieniadzach zalezalo.
        • kropkacom Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:53
          Wychodzę z założenia, że jak pieniądze są problemem to zamiast robić takie roszady lepiej nie robić nic albo na innych zasadach.
          • anberte1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:58
            W pelni sie zgadzam z Toba. To juz lepiej wziac samych rodzicow i swiadkow. (Nawet nie bralabym chrzestnych - skoro to byl slub nie wyznaniowy, ale cywilny w urzedzie).
            • kropkacom Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:06
              Pieniądze to po prostu zły doradca. I nieważne czy ma się ich za mało czy za dużo.
            • tt-tka Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 13:15
              anberte1 napisała:

              > W pelni sie zgadzam z Toba. To juz lepiej wziac samych rodzicow i swiadkow. (Na
              > wet nie bralabym chrzestnych - skoro to byl slub nie wyznaniowy, ale cywilny w
              > urzedzie).

              O rany. A moze siostra po prostu lubi swoich chrzestnych, ma z nimi bliskie i serdeczne stosunki ? I sa to osoby, ktore chce miec przy sobie w waznej dla siebie chwili ?
              To samo zreszta dotyczy rodzenstwa - moze zaprosic, bo wypada, a moze, bo lubi z nimi byc. Jakie ma stosunki z doroslymi siostrzencami, nie piszesz. Lubia sie, widuja czesto czy z rzadka i okazjonalnie ?
              Moze zapytalabym siostre, raczej zartem niz serio, czemu woli swietowac bez moich dzieci, ale nie obrazilabym sie na pewno i poszlabym. Lubie moja siostre.
        • iwoniaw Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:14
          Nieletnie dzieci sa w wieku 7 - 10 lat a wiec tez moglyby byc pod jakas opieka
          > w tym czasie.


          Nie "też" a "tylko" dla nich rodzice musieliby znaleźć opiekę. Widocznie młodzi uznali, że rodzice tak małych dzieci raczej nie przyjdą niż zostawią je same w domu, a z opieką mogą mieć problem. Studentami rodzice się już 24/7 nie opiekują, więc widać uznali, że to nie problem nie zaprosić "z dziećmi". Niezręczność, ale nie tego kalibru, co np. zaproszenie 15-latków, a nie zaproszenie 22-latków o tym samym stopniu pokrewieństwa.
    • sortfort Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:33
      Nie obrażam się, po cichu się cieszę, że ne ma presji na to by moje 20+musiały iśc na wesele bo jako studenty z kasą u nich słabo i pewnie musiałabym wyskoczyć z kasy na zapłacenie za ich i ich partnerów udział na weselu . A do tego na czyimś weselu być pod obcinką dorosłych dzieci to żadna przyjemność zabawy tongue_out.
      • sortfort Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:40
        No i jeszcze pytanie, czy ty i twoje dzieci jesteście w ogóle zżyte z tą siostrą/ciotką. Utrzymują z nią jakieś kontakty towarzyskie, czy tylko rodziną są z racji że ich urodziłaś a z ciotką realnych relacji brak.

        Bo sądząc po tym, że zakładasz temat na forum zamiast po prostu zapytac siostry z jakiego powodu taka decyzja - to wygląda na to, że wasze rodziny za sobą nie przepadają i nie ma między tobą a siostrą rodzinnej bliskości i ogólnie w rodzinie jesteście sfochowani, z ukrytymi pretensjami i nielubiący się.



      • smiechupara Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:03
        Dziwna sytuacja,nie obrażaj się tylko pogadaj z siostrą.
    • kocynder Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:35
      Wiele zależy. Jeśli np rzeczona siostra zaprasza brata wraz z bratową, plus ich 15 letnia córkę z jej chłopakiem i 17 letniego syna z jego dziewczyną, a mnie i męża z pominięciem 20 letniej córki (i jej chłopaka), 22 letniego syna (i jego dziewczyny) oraz 25 letniej córki (z narzeczonym, zaręczyny były pół roku temu, ślub zaplanowany na wrzesień) - to i owszem, może nie tyle bym się obraziła co zdecydowanie poczuła niekomfortowo. Ale jeśli np moje dzieci jak w przykładzie powyżej, a brat ma córkę lat pięć i syna lat 7 - to już całkiem inna sprawa. Jeśli nie ma miejsca na weselu dla moich dzieci, a jest miejsce dla jakichś pociotków, z którymi WIEM, że młoda nie jest zżyta, ale np są zamożni i zostali zaproszeni "z klucza" - "bo się opłaci" - też nie wiem czy bym poszła. Z tym, że niezależnie od wszystkiego - obrażanie się nie jest w dobrym tonie i nie mieści się w granicach postępowania osób kulturalnych.
      • anberte1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:53
        Dzieci nieletnie sa w wieku 7 - 10 lat.
        • anberte1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:55
          Nie wiem czy sie obrazili - ale para z postu pierwszego nie przyszla na slub.
          • kocynder Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:12
            A między rezygnacją z pójścia na imprezę a obrazą - jest ocean przestrzeni. To wcale nie to samo. big_grin
            I tak, zaproszenie małoletnich dzieci z rodzicami a nie zaproszenie dodatkowych trojga dorosłych (a właściwie sześciorga - bo skoro ta trójka już dorosła i "na swoim" to wypada ich zaprosić z osobą towarzyszącą a absolutnie nie wypada samych, albo wręcz na jednym blankiecie z rodzicami!). W takiej sytuacji nie obraziłabym się na pewno (zwłaszcza, jeśli siostra nie zamożna i nie poślubia milionera). Czy bym poszła to zależy - od mojego czasu, chęci, zżycia z siostrą i pewnie miliona innych. smile
            • anberte1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:17
              Tak, wiem. Ja jednak kierujac sie ograniczonym budzetem: albo zaprosilabym tylko rodzicow i swiadkow, albo tych siostrzencow tez ale bez osob towarzyszacych - w koncu to nie byla impreza calonocna a jedynie obiad+jakas tam muzyka. Uwazam, ze wiekszym nietaktem jest niezapraszanie wcale niz zaproszenie ale bez osob towarzyszacych (ale moge sie mylic i jest zupelnie odwrotnie).
              • kropkacom Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:21
                No dokładnie.
              • kocynder Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:37
                "Ja jednak kierujac sie ograniczonym budzetem: albo zaprosilabym tylko rodzicow i swiadkow, albo tych siostrzencow tez ale bez osob towarzyszacych" - a to już kwestia własnej woli i różnorakich zależności... Wiesz, znam sytuację, też "okołoślubną": matka panny młodej miała troje rodzeństwa, jej ojciec był jedynakiem. Chrzestni panny - to wuj i ciotka - rodzeństwo matki. Gdy szykowała ślub - doszło do niemiłego zgrzytu. Plan był właśnie: tylko rodzice, chrzestni i świadkowie z partnerami. Ok. Panna zaprosiła swoją matkę, jej brata (swojego chrzestnego) jej jedną siostrę (chrzestną)... I co, pominąć jedną ciotkę, zapraszając całe jej rodzeństwo wraz ze współmałżonkami? Nie fajnie... A dalej: zaprosiwszy WSZYSTKICH de facto krewnych tego stopnia ze strony panny pominąć takich samych wujków, stryjków i ciotki pana młodego? A jego rodzina duuużo liczniejsza (matka z szóstki rodzeństwa, a ojciec z dziewięciorga)... I już z kameralnej imprezy robi się licho wie co. W efekcie tam młodzi postanowili wziąć ślub cywilny (zapraszając do USC - bez jakiejkolwiek imprezy) wszystkich jak leci, a potem ceremonię kościelną tylko dla na prawdę najbliższych, niezależnie od więzów krwi czy koligacji.
                "Uwazam, ze wiekszym nietaktem jest niezapraszanie wcale niz zaproszenie ale bez osob towarzyszacych". Ty uważasz. Ale po pierwsze ktoś inny może uważać inaczej. Po drugie jeśli impreza nie była huczna, a raczej kameralna - to jakoś rozumiem rzeczoną siostrę, że nie pomyślała po prostu o siostrzeńcach, będących dorosłymi i nie koniecznie zżytymi osobami. Po trzecie zaś - dla mnie byłoby bardziej obraźliwe zaproszenie dorosłych, nie mieszkających z rodzicami jako DZIECI, na doczepkę do rodziców, niż nie zaproszenie wcale.
                Wiele też zależy do, ujmijmy to, relacji całkowicie "pozaślubnych" - jeśli państwo młodzi np mieszkają ze sobą od 8 lat, mają dziecko i teraz postanowili z jakichś przyczyn zalegalizować związek, czego nawet oni sami nie traktują jako ważnego wydarzenia - to inaczej, niż jeśli to dużo młodsza siostra, która "wchodzi na nowa drogę życia" i celebruje odświętnie. Inaczej, jeśli siostrzeńcy są z ciotką zżyci, a inaczej, jeśli ledwo się znają. I tak dalej. smile
              • swinki_trzy Re: Czy obrazilybyscie sie? 02.02.19, 09:23
                anberte1 napisała:

                > Tak, wiem. Ja jednak kierujac sie ograniczonym budzetem: albo zaprosilabym tylk
                > o rodzicow i swiadkow, albo tych siostrzencow tez ale bez osob towarzyszacych -
                > w koncu to nie byla impreza calonocna a jedynie obiad+jakas tam muzyka. Uwazam
                > , ze wiekszym nietaktem jest niezapraszanie wcale niz zaproszenie ale bez osob
                > towarzyszacych (ale moge sie mylic i jest zupelnie odwrotnie).

                No właśnie, TY. To ty byś tak zrobiła, oni zrobili inaczej.
                Ogólnie, z całej twojej twórczości na forum, wyjawia się obraz wyjątkowo upierdliwej osoby.
                • swinki_trzy Re: Czy obrazilybyscie sie? 02.02.19, 09:26
                  *wyłania się
    • diona78 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:39
      Jeżeli byłoby to naprawdę małe przyjęcie to by mnie to nie obeszło. Ale gdyby byli na nim kuzyni, ciotki i kumple to czułabym się urażona. W końcu siostrzeńce to najbliższa rodzina. Ale nie obraziłabym się i poszła.
      • hanusinamama Re: Czy obrazilybyscie sie? 01.02.19, 11:50
        Ja byłam na takim. Byli zaproszeni moi tesciowie oraz moj maz ze mna. Brat meza nie był prosozny....ok Poszlismy. Okazało sie ze wesele na 80 osób ciotki, pociotki proszone. Nikt sie nie obraził ale sytuacja była troche dziwna, jak sie potem okazało my zostalismy zaproszeni bo "wiecej do koperty wkładamy" niz brat męża...
    • alpepe Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:40
      Dla mnie to zrozumiałe, nie wiem, dlaczego miałabym się obrazić. Gdyby te dzieci brata były dorosłe i były zaproszone, byłoby mi to nie w smak.
    • mildenhurst Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:48
      Z drugiej strony. Siostra chyba świadomie pominęla siostrzeńców, miała ku temu racjonalne powody. W tej sytuacji wszelkie próby zmiany tej sytuacji poprzez rozmowy z nią są zdecydowanie nie na miejscu.
      • smiechupara Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 13:52
        Ale rozmowa wyjaśniająca,jeśli chce dowiedzieć się dlaczego tak postąpiła ma sens.Wszelkie naciski masz rację,absolutnie nie.
        • mildenhurst Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 16:51
          a co da ta rozmowa? Siostra decyzję podjęła. Po cóż drążyć.
        • aqua48 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 17:16
          smiechupara napisała:

          > Ale rozmowa wyjaśniająca,jeśli chce dowiedzieć się dlaczego tak postąpiła ma se
          > ns.

          Nie ma sensu, a może być odebrana jako nacisk i oczekiwanie dokładnej spowiedzi. Tak młodzi postanowili i koniec.
        • sortfort Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 19:00
          nie ma sensu rozmowa, widać, że autorka jest bardzo przeczulona na "jak to! MOICH dzieci nie zapraszasz a Józka maluchy zaprosiłaś?!@$%!"
          nie są zgodną rodziną, pod przykrywką niby-relacji jest masa pretensji i urazów,
          nie wszyscy w rodzinie się jednakowo lubią, a jak ktoś jest taki nadwrazliwy na własnym punkcie i wiecznie widzący swoją krzywdę - to i z biegiem lat się go coraz bardziej omija szerokim łukiem.
          • smiechupara Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 19:39
            Może i tak,ja byłabym zszokowana gdyby moja siostra tak zrobiła i chciałabym wiedzieć,dlaczego.Ale fakt,różne są relacje w rodzinie i założycielka wątku pewnie wie,dlaczego doszło do takiej sytuacji.Wowczas faktycznie rozmowa mogłaby być odebrana jako nacisk.
      • boogiecat Re: Czy obrazilybyscie sie? 01.02.19, 22:32
        A to juz zalezy od stosunkow z siostra,
        Alemoze masz z gory racje, te stosonki nie moga byc bardzo serdeczne jesli zaszla taka sytuacja
    • kropkacom Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:49
      Dziwna decyzja siostry. Znaczy rozumiem, że "bała się" tych osób towarzyszących. Wyszło bardzo niezręcznie. Poszłabym oczywiście. Czułabym się jednak dziwnie.
    • wilan.an Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:57
      Jak mnie to gryzie to pytam zwyczajnie siostry, a nie forum które nie zna powodów.
    • ichi51e Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 11:57
      Nie obrazamy sie. Nie ma za co ludzie zapraszaja na swoje sluby kogo uwazaja.
      • kropkacom Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:09
        Bez urazy. Nie musieli nikogo zapraszać. Nie twierdzę, że trzeba się obrażać ale niesmak pozostanie. Jak pieniędzy mało to nie oznacza, że trzeba brnąć w niezręczności. No chyba, że nie znosi tych dzieciaków i ze wzajemnością big_grin
    • beataj1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:10
      Pierwsze pytanie zadałabym swoim dzieciom. Czy w ogóle chcą iść na weselicho.
      Większość znanych mi młodych ludzi zaproszenie na wesele traktuje jako kłopot, bezsensowne wywalanie kasy, marnowanie czasu i konieczność udziału w przaśnej imprezie rodzinnej (ja wiem, wiem - ematki miały weselicha z KLASĄ). Jak znam życie dzieciaki brak zaproszenia przywitały z ulgą a nie z żalem.
      No ale jeżeli jakimś cudem dzieci chciałyby jednak wziąć udział w weselu to bym zapytała siostrę otwartym tekstem.
      Nie uskuteczniam obrażania sie o pierdoły wobec najbliższej rodziny. Brak (w moim wypadku) jest mi bliski i mogę z nim pogadać jak z człowiekiem bez podchodów. Pewnie ma jakieś powody i warto byłoby je poznać.
      • kropkacom Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:11
        To chyba był obiad...
        • beataj1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:17
          To tym bardziej nie ma czego żałować. Kupa przygotowań i kasy i tylko dzień zmarnowany.
          • kropkacom Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:20
            Moim dzieciom by było przykro gdyby ich ciocia stwierdziła, że jako jedyne nie mogą pójść na ten obiad. I nie chodzi o jedzenie. tongue_out
            • beataj1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:26
              A twoje dzieci są dorosłe?
              Zwykle jest tak, że zmienia się punkt widzenia jak trzeba wywalić swoją kasę i zmarnować swój czas a nie tylko iść na obiad jako przystawka dla rodziców.
              Mówię o punkcie widzenia dorosłych i młodych dorosłych. Naprawdę dla większość z nich tego typu impreza rodzinna to żadna atrakcja. Co nie znaczy, że nie pójdą jak dostaną zaproszenie- w końcu nie wypada olać.
              brak zaproszenia - brak problemów.
              • kropkacom Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:31
                W tym roku skończą szesnaście lat. Znam swoje dzieci na tyle aby wiedzieć, ze za dwa lata nadal ciocia będzie bliską osobą. Może gdyby to miało być wielkie weselisko, ale nie obiad. Zwłaszcza jak reszta kuzynostwa byłaby zaproszona.
                • beataj1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:37
                  Nie twierdzę że twoje dzieci są takie jak ja ale jak miała 16 lat też lubiłam takie imprezy. Mogłam się ładnie ubrać za kasę rodziców, mogłam iśc się pobawić i była to odmiana od codzienności.
                  Za to jak już poszłam na swoje i mogłam spędzać weekendy tak jak jak chce i wydawać swoją kasę na moje własne potrzeby to wesela/ obiady weselne bardzo mocno straciły na atrakcyjności. Owszem jak dostawałam zaproszenia, to chodziłam - ale znacznie bardziej zadowolona bym była gdybym nie musiała tracić na to czasu i kasy.
                  • kropkacom Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:40
                    Moje dzieci imprezowe nie są, ale lubią moje siostry. Już widzę pytanie, a dlaczego my nie możemy przyjść. Co byś odpowiedziała?
                    • beataj1 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:42
                      Nie wiem. Zadzwoń do cioci Ali i zapytaj. A potem powiedz mi co ustaliłaś bo sama ciekawa jestem.
                      • kropkacom Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:44
                        Ok big_grin
      • annpierle Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:25
        Wyjelas mi to spod palcow...
        • annpierle Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:25
          To do beaty bylo
      • tais86 Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 19:26
        wreszcie jakaś rozsądna odpowiedź, ja na miejscu tych doroslych dzieci w ogóle nie chciałabym iść. przypuszczam zresztą, że nie są z ciotką w dużej zażyłości, bo inaczej dostaliby zaproszenie.
    • bo_gna Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:29
      Tak, obraziłabym się. Ale raczej z moją siostrą mam taki układ, że jakby problemem były finanse to by mi o tym powiedziała i ja bym za talerze dzieciaków zapłaciła. Nie wyobrażam sobie, aby miały nie być na weselu mojej siostry bo to zbyt bliska relacja.
    • cruella_demon Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:32
      Przyznam, że byłabym mocno zaskoczona, bo to nie jest "znajoma para" jak niektóre tu piszą, tylko najbliższa rodzina.
      Spokojnie mogła zaprosić siostrzeńców bez osób towarzyszących, po ludzku wyjaśniając powody.
      Za mało danych odnośnie codziennych stosunków w tej rodzinie i nie wykluczone, że i owszem, poczułabym się obrażona.
      • cruella_demon Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:34
        W sensie obrażona do tego stopnia, że strzeliłabym focha i nie poszła.
    • verydry Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 12:50
      Nie.
      Dorosłe dzieci są odrębnymi bytami.
      Dzieci do mniej więcej 14-15 roku życia stanowią wg mnie w takich sytuacjach "integralną całość" z rodzicem i powinno się je uwzględniać. Inna rzecz, że niekoniecznie trzeba takiego 16latka targać, czy nawet 2latka, jeśli ma się go z kim zostawić.

      Z drugiej strony tutaj akurat mamy najbliższą rodzinę, czyli siostrzeńców pani organizującej imprezę, więc w zależności od stopnia zażyłości, byłoby mi albo i nie było przykro.
    • natalia.nat Re: Czy obrazilybyscie sie? 31.01.19, 13:14
      Nie. Nie mam zwyczaju się obrażać o byle co i to jeszcze na najbliższą rodzinę.
      • x1967x Re: Czy obrazilybyscie sie? 04.02.19, 20:03
        Nie obraziłabym się, mam dorosłe dzieci (22 i 23 lata)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka