Dodaj do ulubionych

około rozwodowo - c.d

31.01.19, 19:11
No i znowu mam potrzebę pisania. Chyba bloga założę....tongue_out
A tak serio. Może ten wpis pomoże komuś, mnie samej bo się wygadam. Więc piszę.
Daję sobie radę. Chwilami boli strasznie. Najtrudniej zaakceptować fakt ze maż tak niesamowicie szybko znalazł nową miłość. Jeszcze trudniej przez fakt że dowiedziałam się jak się nazywa, wygooglałam ją...Jest ukrainką. W moim wieku. Ładna. Może nie miss świata ale atrakcyjna. Wiem jak ją znalazł. Portal typu "russian girls for u" Po 4 dniach spotkania "na żywo" a wcześniej kilku dniach korespondencji (dosłownie) zakochał się po uszy. I z faceta który kochał mnie nad życie zmienił się w faceta który ma mnie totalnie gdzieś.
No boli.
Ale...
Sama podjęłam decyzję o rozwodzie. Fakt że w sytuacji kryzysowej, można powiedzieć że traumatycznej. Ale miałam NAPRAWDĘ potwornie dość.
Więc teraz trzeba wziąć to na klatę. Wyraźnie powiedział mi że czekał nie będzie...
Może to dobrze. Odwrotu nie ma.
Mam mieszkanie, pracę ( w sumie na dwa etaty już) Z dzieciakami daję radę dobrze. Nowa szkoła to strzał w dziesiątkę.
70-80% czasu mam się dobrze. Mam terapię 2x w tygodniu, trenera zawodowego, trenera na siłowni (pierwszy raz w życiu - jest MEGA!!!!)
Ale od czasu do czasu łapie mnie taki smutek, taka rozpacz i taki strach.......Na szczęście coraz rzadziej.
Mam ogromną nadzieję że za kilka miesięcy napiszę że jest dobrze, o niebo lepiej i nie żałuję.
Dziękuję za uwagę big_grin
Obserwuj wątek
    • cauliflowerpl Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:14
      Bedzie dobrze. Czas leczy rany (wiem, banał).
      Jestes dzielna babka kiss
    • ginger.ale Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:15
      Będzie dobrze, powodzenia!
      Tylko nie wierz w jego rozwód bez adwokatów etc...
      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:21
        Adwokatkę mam - na wszelki wypadek. będzie ze mną. Jestem na maksa przygotowana (dowody, maile, zdjęcia, swiadkowie) Ale jeśli on przyjdzie sam - będzie spokojny rozwód bo na szarpaniu nerwów i wywalaniu błota mi po prostu nie zależy.
        Myślę ze jemu też. Ma nowe życie, jest szczęśliwy i z tego co widzę nie zależy mu na robieniu problemów. Raczej przeciwnie - usiłuje być przyjacielski i miły (nie wie czemu nam nie wyszło ale zostańmy przyjaciółmi...)
        No rozumiem. Nowa miłość. Nowe życie. Po cholerę mu problemy. Może to i lepiej dla mnie.
        • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:22
          Ale chcesz orzeczenie o jego winie?
          • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:29
            Nie. Nie jest mi to potrzebne. Wszystko ustalone i podpisane u notariusza. Zarabiać na siebie potrafię, na dzieci częściowo tez. Alimenty dobre, podpisane u notariusza.
            • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:33
              Jesteś pewna? Tak na wszelki wypadek, korzystając z tego, że pan ma wyrzuty sumienia. Bo coś mi się kołacze, że w przypadku rozwodu za porozumieniem stron jeśli w ciągu kilku (pięciu?) lat od rozwodu pan nie z własej winy znajdzie się w niedostatku mogą Tobie zasądzić alimenty na niego.
              • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:39
                Niby tak. Ale i odwrotnie może być. Nie wiem. Może resztki naiwności we mnie się kłębią. Po prostu uznałam że nie warto się szarpać. Szkoda zdrowia i zycia. Nie zanosi się na to żeby miał stracić pracę szybko. Ja staję na nogi w tempie powiedziałabym ekspresowym i jestem z tego właściwie dumna! ALimenty płaci. Do dzieci przyjeżdża regularnie, dzwoni codziennie. Nie chcę zakładać że bedzie źle.
                • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:46
                  Jeśli będzie odwrotnie to orzeczenie o winie w niczym nie zaszkodzi. Ja rozumiem, że nie chcesz wywoływać wilka z lasu ale w takim przypadku jak opisujesz nie popuściłabym, żeby jeszcze np. nie mieć sparaliżowanego eksa na utrzymaniu.
                  • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:54
                    Kurcze, sama chwilami nie wiem. Jednak na serio jak go znam mimo wszystko to jestem przekonana że teraz zależy mu tylko i wyłącznie na szybkim rozwodzie. On chce sobie żyć, chwalić się nową dziewczyną (możliwość pokazania się jest dla niego b. ważna a sądzę że przed rozwodem boi się to oficjalnie zrobić) Jako że dziewczyna jest z ukrainy i WIEM że jest z portalu typu "znajdź żonę ukrainkę" i z tego co wiem od znajomych to bardzo mu odpowiada układ - nie spodziewam się naprawdę specjalnych problemów. A wypadek? Jeśli coś mu się stanie i wszyscy go zostawią i będzie miał umierać w samotności to i tak bym mu pomogła. Po prostu. Jest ojcem moich trzech córek.
                    • snakelilith Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:12
                      A przestań, przecież ta Ukrainka, to nie jest z nim bezinteresownie i na początku nieba mu pewnie przychyliła, więc facet zabujał się w czymś czego nie ma, w złudzeniu namiętności i pewnie uczuciu bycia znowu młodym, atrakcyjnym, pożądanym. To nie jest miłość, to jest chemia, hormony, bąbelki, podkręcone ego i trochę też przekora, by ci dokuczyć, ukarać cię i wpędzić w zły humor. Tamtą kobietą się nie zajmuj, ten związek i tak ma małe szanse na przetrwanie, a on wtedy może się opamięta. Tylko ty najgorsze będziesz miała już za sobą i będzie ci może wszystko jedno. Czego ci życzę.
                      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:17
                        big_grin big_grin Nawet nie wiesz jak BARDZO staram się nie myśleć w ten sposób. No kobieta nic mi nie zawiniła. Nawet nie wiem co jej naopowiadał, a jak go znam to ona nie ma pojęcia jak to wszystko wygląda. big_grin
                      • bistian Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:20
                        snakelilith napisała:

                        > A przestań, przecież ta Ukrainka, to nie jest z nim bezinteresownie i na począt
                        > ku nieba mu pewnie przychyliła, więc facet zabujał się w czymś czego nie ma, w
                        > złudzeniu namiętności i pewnie uczuciu bycia znowu młodym, atrakcyjnym, pożądan
                        > ym. To nie jest miłość, to jest chemia, hormony, bąbelki, podkręcone ego i troc
                        > hę też przekora, by ci dokuczyć, ukarać cię i wpędzić w zły humor.

                        Aj tam, przecież to może być prawdziwa miłość, a Ukrainki są bardzo atrakcyjnymi kobietami dla Polaka. Sam bym się rozejrzał w tym kierunku, gdybym nie miał takiej fajnej, atrakcyjnej fizycznie i mądrej Polki. Ale ja mam wyjątkowe szczęście, zdecydowanie powyżej średniej wink
                        Mam nadzieję, że panu w końcu się ułoży i będzie przez długie lata szczęśliwy. Autorce życzę tego samego big_grin
                        • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:31
                          Ja w sumie pewnie też - jak minie mój czas żałoby. Nie ja będę musiała się borykać z mężczyzną nie widzącym w sobie wad, zwalającym winę za wszystko na innych, nie szanującym nikogo kto nie jest silniejszy psychicznie od niego. Poniżającym innych żeby poczuć się lepiej. kobiecie życzę dużo zdrowia i długo zachowanej urody, bo w chwili kiedy cokolwiek zacznie szwankować cudowne uczucie się skończy. Póki co nie mam do niej żadnych negatywnych uczuć. Nie mam powodu.Natomiast nie wierzę że mój mąż tak nagle się zmieni i stanie się wyrozumiałym, dobrym człowiekiem. No po prostu wiem że nie. Doświadczyłam i miesięcy miodowych i strasznych z nim. Tak strasznych że chciałam umrzeć. Więc - życzę szczęścia ze świadomością że naprawdę musiałby się zdarzyć cud. Może się zdarzy smile Ale mam nadzieję że to już nie będzie miało dla mnie żadnego znaczenia bo ułożę sobie swoje życie, z dala od ex.
                          • aqua48 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 07:46
                            damajah napisała:

                            >Nie ja będę musiała się bory
                            > kać z mężczyzną nie widzącym w sobie wad, zwalającym winę za wszystko na innych
                            > , nie szanującym nikogo kto nie jest silniejszy psychicznie od niego. Poniżając
                            > ym innych żeby poczuć się lepiej.

                            Ale musisz myśleć nie tylko o sobie ale i o córkach. One mają obraz właśnie takiego mężczyzny jako ojca. Powinnaś dla ich dobra wystąpić o orzeczenie o winie, żeby dać im przekaz który zrozumieją jeśli nawet nie teraz to później że nie są to cechy u faceta pożądane i akceptowane. Żeby były silne, pewne siebie i nie nabrały się kiedyś tak potwornie jak Ty.


                            >kobiecie życzę dużo zdrowia i długo zachowane
                            > j urody, bo w chwili kiedy cokolwiek zacznie szwankować cudowne uczucie się sko
                            > ńczy.

                            Ale to już na szczęście nie będzie Twój problem.



                            • bistian Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 08:05
                              aqua48 napisała:

                              > Ale musisz myśleć nie tylko o sobie ale i o córkach. One mają obraz właśnie tak
                              > iego mężczyzny jako ojca. Powinnaś dla ich dobra wystąpić o orzeczenie o winie,
                              > żeby dać im przekaz który zrozumieją jeśli nawet nie teraz to później że nie s
                              > ą to cechy u faceta pożądane i akceptowane. Żeby były silne, pewne siebie i nie
                              > nabrały się kiedyś tak potwornie jak Ty.

                              Nic nie musi, nic nie powinna, ma wybór. Żeby pokazać, że się jest silnym, nie jest potrzebny głupawy papier, wystarczy zachowywać się jak człowiek silny, pokazać swoje granice i pilnować tego. Wiem to również z własnego doświadczenia z kryminalistami, gdy się pokaże własną determinację i gotowość na wszystko, robi się spokojniej, wtedy nic nie trzeba robić, bo druga strona to doskonale wyczuwa.
                              Każda głupia walka między rodzicami o pokazanie, kto jest silniejszy, a w zasadzie o pietruszkę, zawsze się odbija rykoszetem na dzieciach. Rodzice jakoś się z tym uporają, dzieci nie, wychodzenie na prostą zajmie im lata.

                              A tak obok, śmieszą mnie różne wizje pań. Jak się będzie zachowywał facet przed, w trakcie i po. Snują te swoje wizje, bo za nic nie odpowiadają, więc można się odpracować swoje problemy. Powinno być tak, zakładam się o 10 tysięcy, masz tu te pieniądze, uważam, że mąż będzie się zachowywał tak i tak, jeśli tak będzie, pieniądze mi zwrócisz, jeśli jednak nie, to przepadają. Zaraz by się pochowały te wróżki, bo ludzie zachowują się bardzo różnie i nikt nie chciałby ryzykować. smile
                              • aguar Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 08:34
                                "A tak obok, śmieszą mnie różne wizje pań. Jak się będzie zachowywał facet przed, w trakcie i po."
                                No to skąd wiesz, że jak autorka wystąpi o rozwód z orzeczeniem o jego winie, to będzie walczył? Może nie, a tylko teraz tak straszy. Może będzie wolał spokój i weźmie winę na siebie.
                                • bistian Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 11:16
                                  aguar napisała:

                                  > No to skąd wiesz, że jak autorka wystąpi o rozwód z orzeczeniem o jego winie, t
                                  > o będzie walczył? Może nie, a tylko teraz tak straszy. Może będzie wolał spokój
                                  > i weźmie winę na siebie.

                                  Może będzie walczył, może nie będzie walczył. Nie wiem, a panie wiedzą. smile
                                  Ja wiem, że by ode mnie grosza nie dostała, gdyby zachowała się tak nielojalnie, żaden sąd by mnie do tego nie zmusił. Normalnie można się ze mną dogadać, a gdy ktoś ma słuszny cel i argumenty, zawsze współpracuję.
                                  Może być też tak, że będzie ustalona ta śmieszna wina, pan się wystraszy, będzie na dystans i nic ponadto. Może, ale nikt nie ma pewności, jak się zachowa, a już były wizje, że będzie walczył, oszukiwał, nie płacił itd. powiedziane takim zdecydowanym tonem, ale każdy ocenia po sobie. wink
                                  Myślę, że współpracujący ze sobą rodzice, traktujący się uczciwie i życzliwie, pomimo jakiś wcześniejszych wpadek i problemów, to jest to, czego dzieci po rozwodzie potrzebują najbardziej.
                                  A co do oceny z jednej strony, nie raz mi się to zderzyło z rzeczywistością, gdy przypadkowo poznałem tę osobę, wydawałoby się, anonimową. Zawsze wtedy się tylko uśmiecham i zachowuję to dla siebie.
                                  • aguar Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 11:22
                                    Ale nielojalny to jest ten mąż. Nie wiem czy czytałeś poprzedni wątek autorki, ale prosiła ona go, aby na razie dopóki się nie rozwiodą i nie uporządkują spraw, ze względu na jej uczucia, nie wchodził w nowy związek. A on tego nie uszanował (jak już musiał, bo by się udusił, to mógł to chociaż zrobić tak, aby nikt nie wiedział).
                                    • tt-tka Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 11:26
                                      aguar napisała:

                                      > Ale nielojalny to jest ten mąż.

                                      Nielojalny, nieslowny, manipulant i przemocowiec.
                                      Komus takiemú nie wierze z definicji, bo doswiadczenie mowi, ze dla niego zadne ustalenia nie sa wiazace, jesli mu to nie pasuje lub przestaje pasowac.
                                      • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 11:44
                                        tt-tka napisała:

                                        > aguar napisała:
                                        >
                                        > > Ale nielojalny to jest ten mąż.
                                        >
                                        > Nielojalny, nieslowny, manipulant i przemocowiec.
                                        > Komus takiemú nie wierze z definicji, bo doswiadczenie mowi, ze dla niego zadne
                                        > ustalenia nie sa wiazace, jesli mu to nie pasuje lub przestaje pasowac.
                                        >
                                        >
                                        >

                                        A w którym miejscu damajah mu uwierzyła?
                                    • bistian Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 12:11
                                      aguar napisała:

                                      > Ale nielojalny to jest ten mąż. Nie wiem czy czytałeś poprzedni wątek autorki,
                                      > ale prosiła ona go, aby na razie dopóki się nie rozwiodą i nie uporządkują spra
                                      > w, ze względu na jej uczucia, nie wchodził w nowy związek. A on tego nie uszano
                                      > wał (jak już musiał, bo by się udusił, to mógł to chociaż zrobić tak, aby nikt
                                      > nie wiedział).

                                      Czytałem. Ona prosić mogła, a on nie musiał się zgadzać. Ja mam taką zasadę, że nie odpowiadam na prośby, których mogę nie spełnić. Składam własne deklaracje i ich dotrzymuję. Tego samego domagam się od innych, łatwiej się żyje.
                                      To małżeństwo już i tak było umarłe, pewno od lat. Dla mnie te wpisy mają drugie i trzecie dno i wcale nie mam pewności, że tak było, jak zostało opisane.
                                      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 14:19
                                        "To małżeństwo już i tak było umarłe, pewno od lat."
                                        Dla mnie nie. A dla męża? Nie wiem. Jeśli tak to do końca grał dobrze. Bo deklarował miłość. Zawsze deklarował wielką miłość, nawet jak robił najgorsze rzeczy. I był to jeden z powodów dla których nie potrafiłam odejść bo też kochałam go bardzo (nadal mam w sobie jakieś uczucia do niego ale na szczęście coraz słabsze) Jednak kiedy myślę o tym że z dnia na dzień przestawił się na kogoś innego i tak totalnie kompletnie ani nie cierpiał ani nie żałował - ot zrozumiał że ja na serio odchodzę i że mam naprawdę dość i stwierdził - ok, no to zaczynam nowe życie, następna proszę. Dosłownie.
                                        I nie mam zamiaru mieć żalu na wieki, wiem wręcz że z czasem w ogóle przestanę go oceniać. Bo to nie ma żadnego sensu. Nie mam potrzeby przez resztę życia mówić dookoła że mnie poranił, porozwalał na kawałki a jak już miałam totalnie dość i powiedziałam koniec to migiem i bez żalu poszedł dalej. Nie mam zamiaru być ofiarą więcej. Ja zdecydowałam że odchodzę i myślę że na koniec dnia będę się cieszyć że to wyszło ode mnie (mimo że była to decyzja podjęta w paskudnym stanie, bardziej reakcja samozachowawcza niż decyzja)
                                        I oczywiście że mój mąż nie jest winny w 100% Uważam ze nigdy tak nie jest że jest winna jedna strona. Nigdy. Różnica między nami polega na tym że on nie uznaje żadnej swojej winy, wszystko koniec końców zawsze usprawiedliwi natomiast ja brałam na siebie nadmiar tej winy i dźwigałam to niepotrzebnie i niesłusznie. Ale mam nadzieję że z czasem przestanę rozważać winy i po prostu zamknę temat, odpuszczę to i też będę mogła iść dalej, tyle że mądrzejsza o swoje doświadczenia i świadoma jakich błędów nie popełniać, na co nie pozwalać ani sobie ani innym. Czego chcę a czego nie chcę. I znając swoją wartość i wymagając normalnego szacunku do siebie, tak jak ja ten szacunek daję innym.
                                        • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 17:54
                                          damajah napisała:

                                          > "To małżeństwo już i tak było umarłe, pewno od lat."
                                          > Dla mnie nie. A dla męża? Nie wiem. Jeśli tak to do końca grał dobrze. Bo dekla
                                          > rował miłość. Zawsze deklarował wielką miłość, nawet jak robił najgorsze rzeczy
                                          > . I był to jeden z powodów dla których nie potrafiłam odejść bo też kochałam go
                                          > bardzo (nadal mam w sobie jakieś uczucia do niego ale na szczęście coraz słabs
                                          > ze) Jednak kiedy myślę o tym że z dnia na dzień przestawił się na kogoś innego
                                          > i tak totalnie kompletnie ani nie cierpiał ani nie żałował - ot zrozumiał że ja
                                          > na serio odchodzę i że mam naprawdę dość i stwierdził - ok, no to zaczynam now
                                          > e życie, następna proszę. Dosłownie.

                                          Przecież to nawet lepiej. Pomyśl co by było gdyby nadal był zainteresowany Tobą, czy to związkiem czy wręcz przeciwnie, ukaraniem Ciebie za to że nie chcesz.
                                          A tak? jego nowe życie oszczędza Ci mnóstwa problemów.

                                          • aguar Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 19:14
                                            Ja to tak odczytuję, że to jego "nowe życie" to jest specjalnie, żeby dopiec autorce.
                            • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:03
                              "Powinnaś dla ich dobra wystąpić o orzeczenie o winie, żeby dać im przekaz który zrozumieją jeśli nawet nie teraz to później że nie są to cechy u faceta pożądane i akceptowane. "

                              Serio? Ma robić jatkę w sądzie z ojcem swoich dzieci dla nich? Ma rozpętać piekło sądowe i rozdrapywać rany dla nich?
                              A co konkretnie im to da, poza wiedzą, że tatuś, którego przecież kochają, to kompletny złamas? I w czym ta wiedza ma im niby pomóc?
                              • aguar Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:15
                                Następna mądra! Dlaczego dążenie do rozwodu z winy męża, kiedy małżeństwo rzeczywiście rozpadło się z winy męża (bo źle traktował kobietę, a potem związał się z inną) ma być "robieniem jatki", "rozpętywaniem piekła" i "rozdrapywaniem ran" przez matkę??? Jeśli tatuś rzeczywiście kocha dzieci, to ma szansę zgodzić się na rozwód z orzeczeniem o swojej winie, zgodnie ze stanem faktycznym pokazując, że potrafi wziąć odpowiedzialność za swoje czyny.
                                • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:40
                                  "Jeśli tatuś rzeczywiście kocha dzieci, to ma szansę zgodzić się na rozwód z orzeczeniem o swojej winie"

                                  Ty tutaj na dzieci się nie powołuj. Dorośli mają takie sprawy rozgrywa między sobą. Małżeństwo to związek dwojga ludzi. Można być beznadziejną żoną i dobrą mamą, beznadziejnym mężem i dobrym tatą. Właśnie takie wymieszanie wszystkiego z wszystkim powoduje problemy. Bo się ubzdura komuś, że jak dorośli między sobą nie mogą się dogadać, muszą od razu mieszać w to relacje z dziećmi.
                                • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:41
                                  aguar napisała:

                                  > Następna mądra! Dlaczego dążenie do rozwodu z winy męża, kiedy małżeństwo rzecz
                                  > ywiście rozpadło się z winy męża (bo źle traktował kobietę, a potem związał się
                                  > z inną) ma być "robieniem jatki", "rozpętywaniem piekła" i "rozdrapywaniem ran
                                  > " przez matkę??? Jeśli tatuś rzeczywiście kocha dzieci, to ma szansę zgodzić si
                                  > ę na rozwód z orzeczeniem o swojej winie, zgodnie ze stanem faktycznym pokazują
                                  > c, że potrafi wziąć odpowiedzialność za swoje czyny.

                                  I sądzisz że ty, znając kilka wpisów na temat męża forumki uważasz że jesteś w stanie lepiej ocenić przebieg tej "jatki" niż sama zainteresowana?
                                  • aguar Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:53
                                    Uważam, że autorka jest zastraszana przez byłego. I nie trzeba jej dodatkowo tu straszyć tylko dodać pewności siebie.
                                    • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:56
                                      A moim zdaniem ma dużo pewności siebie i jest bardzo dobrze przygotowana do szybkiego rozwodu.
                                    • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 20:07
                                      Ale co ma pewność siebie do włóczenia się po sądach?
                                      Ma umowę notarialną w kwestii finansów i planu wychowawczego. Podział majątku się dokonał, pieniądze ma na koncie.
                                      Jest młoda, piękna, ma super dzieci.
                                      Ma dom, pracę, przyszłość dla siebie.
                                      Szarpanie się z exem zabierze jej czas i emocje, które naprawdę można spożytkować znacznie lepiej i bardziej twórczo. Walka o orzeczenie miałaby sens gdyby szły za wygraną konkretne, wymierne korzyści. Tu nie idą.
                                      Znam kobiety, które uwikłały się w taką walkę, udowadnianie światu ( bo sobie raczej nie trzeba) kto jest tym złym.
                                      Jedna walczyła 5 lat, ale miało to sens, chodziło o dom dla niej i dzieci.
                                      Jedna po 8 łatach od rozwodu pielęgnuje w sobie poczucie krzywdy i wymachuje tym orzeczeniem o winie exa przy każdej okazji. Ex ma nową żonę i dziecko, orzeczenie o winie zwisa mu kalafiorem.
                                      Po prostu nie wiadomo jak będzie, tylko że liczenie, że będzie jak sobie życzymy jest naiwnością. Trzeba założyć najgorszy możliwy scenariusz i zastanowić się jak sobie z nim poradzimy.
                                      • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 20:09
                                        Dokładnie, w jej sytuacji to po prostu gra niewarta świeczki.
                                      • aguar Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 20:55
                                        "Ex ma nową żonę i dziecko, orzeczenie o winie zwisa mu kalafiorem."
                                        No to dlaczego z nią walczył, skoro mu zwisa?
                                        • grru Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 21:02
                                          Dla zasady i na złość?
                                        • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 21:30
                                          "No to dlaczego z nią walczył, skoro mu zwisa?"

                                          Teraz mu zwisa, po latach, kiedy okazało się, że to orzeczenie w niczym mu nie przeszkadza, a pani niczego konkretnego nie daje. Zresztą, on z tego co pamiętam w pewnym momencie machnął ręką i zgodził się na orzeczenie żeby zakończyć sprawę. Chyba nowa pani wtedy była i chciał mieć rozwód jak najszybciej.
                                          8 lat minęło, on ma nowe życie, całkiem zresztą udane, a pani ma satysfakcję z orzeczenia. Kto wygrał? Bo moim zdaniem raczej nie ona.
                                          Chcę powiedzieć, że to orzeczenie wcale nie znaczy, że coś się obiektywnie zyskuje.
                                          Czasem lepiej odpuścić, przyjąć teoretycznie gorsze rozwiązanie i pójść do przodu.
                                          Z tym orzeczeniem to jak z ocenami na studiach 😉 Kiedy studia trwają, chce się szarpać 4 i 5. Ale po skończeniu studiów liczy się w zasadzie tylko to, że ma się tytuł magistra.
                        • snakelilith Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:44
                          bistian napisał:

                          > Aj tam, przecież to może być prawdziwa miłość, a Ukrainki są bardzo atrakcyjnym
                          > i kobietami dla Polaka.

                          Ta, wielka miłość po kilku dniach znajomości. Ale niech mu będzie, tyle tylko, że on nie kocha tej Ukrainki, a kocha uczucie bycia adorowanym przez kobietę, która dokładnie wie jak uderzyć w instynkt samca i robi to dla ekonomicznych korzyści. W sumie żal kobiety, która musi grać cały czas pewną rolę, a nie głupka, który daje się na to nabrać.
                          • bistian Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:58
                            snakelilith napisała:

                            > Ta, wielka miłość po kilku dniach znajomości. Ale niech mu będzie, tyle tylko,
                            > że on nie kocha tej Ukrainki, a kocha uczucie bycia adorowanym przez kobietę, k
                            > tóra dokładnie wie jak uderzyć w instynkt samca i robi to dla ekonomicznych ko
                            > rzyści. W sumie żal kobiety, która musi grać cały czas pewną rolę, a nie głupk
                            > a, który daje się na to nabrać.

                            Nie umiałbym żyć w takim podejściem pełnym podejrzliwości i jadu big_grin
                            Znam udane małżeństwa zawierane przez osoby znające się tak krótko. Jeśli pan się nie nadaje, to się nie dogadają i tyle. Jeśli ona się nie nadaje, to również pójdzie w tym kierunku, ale mężczyzna 40+ ma dużo większy wybór, niż kobieta, więc on pewno z czasem sobie znajdzie kogoś fajnego.
                            • grru Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:17
                              DDA ze skłonnością do zdrad i przemocy psychicznej? Terapeutę niech sobie fajnego znajdzie to może coś sensownego stworzy, bo inaczej to ma marne szanse.
                              Damajah też ma wybór - osobiście jej mogę paru fajnych młodych Ukraińcow podesłać wink
                              • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:23
                                haha - no próbowałam. Badoo i tp. No chętnych duuużo. Polaków też. Ale to za wcześnie smile Poprawiło mi to nastrój i poczucie atrakcyjności i to mi na razie wystarczy tongue_out
                                • grru Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:27
                                  Ale jak już Ci się zamarzy ognisty kochanek ze wschodu to daj znać big_grin
                                  • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:33
                                    zapiszę sobie big_grin
                                    • grru Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:38
                                      Możesz od razu określić, czy chcesz banderowca czy raczej separatystę to ogarniemy wedle upodobań
                                      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:41
                                        you made my evening big_grin smile big_grin
                                      • ginger.ale Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 00:46
                                        grru napisał(a):

                                        > Możesz od razu określić, czy chcesz banderowca czy raczej separatystę to ogarni
                                        > emy wedle upodobań
                                        >

                                        big_grin
                                  • szalona-matematyczka Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:41
                                    Ja moge ci dolozyc moja oferte "ognisci kochankowie z zachodu". Jakby co, to daj znac.😉
                                    • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:44
                                      dobrze - zapisuję kontakt nr 2 big_grin Normalnie cały świat stoi otworem! smile
                                    • jowita771 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:00
                                      To jeszcze potrzebni ogniści kochankowie z północy i z południa i Damajah będzie mieć pełny wybór.
                            • snakelilith Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:37
                              bistian napisał:

                              > Nie umiałbym żyć w takim podejściem pełnym podejrzliwości i jadu big_grin
                              >Jeśli ona się nie nadaje, to również
                              > pójdzie w tym kierunku, ale mężczyzna 40+ ma dużo większy wybór, niż kobieta,
                              > więc on pewno z czasem sobie znajdzie kogoś fajnego.

                              To wracaj do swojego kurnika i nie zawracaj dudy kobietom, które twoje podboje mają głęboko w odwłoku.
                              • bistian Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 23:41
                                > > Nie umiałbym żyć w takim podejściem pełnym podejrzliwości i jadu big_grin

                                snakelilith napisała:

                                > To wracaj do swojego kurnika i nie zawracaj dudy kobietom, które twoje podboje
                                > mają głęboko w odwłoku.

                                Nie mogę, kurnik jest zdecydowanie Twój wink
                                Ja się nie chwalę podbojami, bo ja jestem z natury stały w uczuciach. A, że moja Cię przerasta o głowę we wszystkim? Pewno nie we wszystkim, w jadowitości i nieżyczliwości na pewno nie. big_grin
                                • snakelilith Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 00:57
                                  bistian napisał:

                                  > Ja się nie chwalę podbojami, bo ja jestem z natury stały w uczuciach. A, że moj
                                  > a Cię przerasta o głowę we wszystkim? Pewno nie we wszystkim, w jadowitości i n
                                  > ieżyczliwości na pewno nie. big_grin

                                  Nie przypominam sobie bym wysyłała do ciebie moją ofertę matrymonialną, więc z grzeczności nie napiszę ci co mnie twoje upodobania co do kobiet obchodzą. Interesujące, że w środku nocy wolisz jednak pisać do mnie. big_grin
                            • damajah Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 14:28
                              No zdziwiłbyś się smile Gdzieś już napisałam że w ramach odreagowania założyłam sobie konta na portalach. Uciekłam już z tamtąd ponieważ mnie przerosło właśnie duże zainteresowanie mężczyzn starszych, w moim wieku i młodszych. I tak koresponduję z czterema najfajniejszymi, z tym że wybrałam mieszkających za granicą bo nie jestem na razie gotowa na nic innego niż pogadanie i cieszenie się komplementami i flirtem. Ale historie o tym jak to kobieta 40+ nie znajdzie faceta i nikt jej nie chce, za to faceci znajdują migiem same najlepsze to włożyłam między bajki bardzo szybko. I nie pisz mi że z portalu to sami beznadziejni ludzie - bo raz mąż swoją miłość znalazł na ukraińskim portalu, a dwa to ludzie których poznałam i utrzymuję kontakt są o dziwo fajni, inteligentni i mają świetne poczucie humoru. Zaś odsiew był ogromny, bo fakt większość się nie nadawała nawet do rozmowy - ale wybór był tak duży że właściwie teraz odczuwam nadmiar zainteresowania i się zastanawiam jak to zrobić żeby znajomości utrzymać bo to fajni faceci, ale jakoś ich stopować z chęcią przylotów, spotkań i zapraszania mnie do siebie big_grin wink
                              • noi_noi Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 14:39
                                zrobiłam dokładnie to samo co ty, potem, po miesiącach zeszło ze mnie uczucie, że tylko z nim do końca świata
                              • bistian Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 15:13
                                damajah napisała:

                                > Ale historie o tym jak to kobieta 40+ nie znajdzie faceta i n
                                > ikt jej nie chce, za to faceci znajdują migiem same najlepsze to włożyłam międz
                                > y bajki bardzo szybko. I nie pisz mi że z portalu to sami beznadziejni ludzie

                                Grasz na kilka frontów, ranisz tych facetów i jesteś nieuczciwa wink

                                Ja nie pisałem, że jest beznadziejnie, ale o ile kobieta 40 lat jest zazwyczaj jeszcze atrakcyjna, to kobieta 50+ już niekoniecznie i te babki 40+ łapią facetów nie patrząc się tak rygorystycznie na wiek, bo mężczyźni są poprzebierani, część zdziadziała, a część zwyczajne umarła, więc proporcja jest korzystna dla ogarniętego faceta i robi się coraz atrakcyjnej dla faceta, o ile tego dożyje big_grin To takie moje obserwacje, ja to widzę, rozmawiam z ludźmi i jakoś tak to wychodzi. Kobiety też się robią aktywniejsze, w tygodniu babka konkretnie zaczepiała żonatego kolegę w wieku przedemerytalnym, czym sprawiła mu dużą radość. Widzę, jakie kłopoty ma szwagierka, robiła mocny odsiew, a teraz nadszedł jej czas i jest tak sobie, bez wodotrysków.
                                Jeśli facet wygląda jakoś i jest poukładany życiowo, szybko sobie znajdzie kogoś do pary po czterdziestce, o ile się nie zakopie gdzieś na bezludnej wsi, ale i stamtąd kobiety potrafią go wyłowić. big_grin
                                • snakelilith Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 15:37
                                  bistian napisał:

                                  > D To takie moje obserwacje, ja to widzę, rozmawiam z ludźmi i jakoś tak to wych
                                  > odzi.

                                  Twoje obsewracje są o kant stołu trzasnąć. Wychodzi z nich tylko mizoginia, która definuje kobietę przez pryzmat wieku i seksualnej atrakcyjności. Coś, co może sprawdza się u nabuzowanych hormonami nastolatków, albo w fantazjach znudzonych długim małżeństwem pantoflarzy, którzy sobie wyobrażają, co by było, gdy spuścić ich ze smyczy. A prawda jest taka, że panie w każdym wieku mają wzięcie i niejeden dojrzały pan by przygarnął nie tylko 50-latkę, ale nawet 60-latkę, byle tylko dała mu się przytulić do biustu. A ty przyłazisz na forum dla kobiet i do wątku o rozwodzie, tylko po to, by wylać swoje frustracje i zepsuć młodej jeszcze dziewczynie humor. Wygląda na to, że ta twoja cudowna pani w domu czegoś ci nie daje, skoro mścisz się tu na innych kobietach i opowiadasz bzdury oraz wyssane z tyłka pseudomądrości. I wszystko, he, he, he, pod płaszczykiem sympatycznego wujka. Taki riki bis. Blee.....
                                  • bistian Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 16:58
                                    snakelilith napisała:

                                    > Twoje obsewracje są o kant stołu trzasnąć. Wychodzi z nich tylko mizoginia, któ
                                    > ra definuje kobietę przez pryzmat wieku i seksualnej atrakcyjności.

                                    Jaka mizoginia? Takie jest życie, w każdym razie tak to funkcjonuje w Polsce. Co Ci się nie podoba w moim toku myślenia? Że facetów jest z czasem mniej? Tak jest. Jeśli przeciw temu protestujesz, to powiedz, jak to chcesz zmienić? wink

                                    > Coś, co może sprawdza się u nabuzowanych hormonami nastolatków, albo w fantazjach
                                    > znudzonych długim małżeństwem pantoflarzy, którzy sobie wyobrażają, co by było, gdy spu
                                    > ścić ich ze smyczy.

                                    Ale ja o tym nie pisałem. Uważam, że młode kobiety mają wyjątkowo dobrą sytuację na rynku matrymonialnym. W zasadzie nic nie muszą robić, wystarczy, że nie mają bardzo trudnego charakteru i ciężkich i widocznych chorób, a mogą wybierać z listy. Potem to się zmienia, kobiety mają trudniej, a te z dziećmi na co dzień, jeszcze trudniej, co nie oznacza, że na pewno zostaną same

                                    > A prawda jest taka, że panie w każdym wieku mają wzięcie i
                                    > niejeden dojrzały pan by przygarnął nie tylko 50-latkę, ale nawet 60-latkę, byl
                                    > e tylko dała mu się przytulić do biustu.

                                    dobre! smile

                                    > A ty przyłazisz na forum dla kobiet i do wątku o rozwodzie, tylko po to, by wylać swoje
                                    > frustracje i zepsuć młodej jeszcze dziewczynie humor.

                                    Żadnych frustracji nie wylewam, zauważ. smile A to forum, to nie tylko Twój kurnik, jak pisałaś wcześniej wink

                                    > Wygląda na to, że ta twoja cudowna pani w domu czegoś ci nie daje

                                    Nie, ja po prostu pracuję często w delegacjach, a do tego nie jesteśmy ze sobą sklejeni. smile
                                    Nie odpowiem na Twoje frustracje, nie jestem psychoterapeutą itd., więc zły adres z tymi żalami
                                    • pani_tau Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 20:03
                                      Miękki szowinista.
                                    • snakelilith Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 21:28
                                      bistian napisał:

                                      > Jaka mizoginia? Takie jest życie, w każdym razie tak to funkcjonuje w Polsce. C
                                      > o Ci się nie podoba w moim toku myślenia? Że facetów jest z czasem mniej? Tak j
                                      > est. Jeśli przeciw temu protestujesz, to powiedz, jak to chcesz zmienić? wink
                                      >

                                      He? Mężczyźni umierają w Polsce zwykle gdzieś po 70-tce, kobiety żyję kilka lat dłużej, ale przypuszczam, że nie 80-latki szukają nowego partnera, więc poniżej 70-tki facetów nie jest jeszcze mniej. Wszystkie inne pomysły twojego szownistycznego mózgu możesz omówić z kolegami na wódce, jak ci się już tak strasznie nudzi na tej delegacji.
                                      • bistian Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 22:25
                                        snakelilith napisała:

                                        > He? Mężczyźni umierają w Polsce zwykle gdzieś po 70-tce, kobiety żyję kilka lat
                                        > dłużej, ale przypuszczam, że nie 80-latki szukają nowego partnera, więc poniże
                                        > j 70-tki facetów nie jest jeszcze mniej. Wszystkie inne pomysły twojego szownis
                                        > tycznego mózgu możesz omówić z kolegami na wódce, jak ci się już tak strasznie
                                        > nudzi na tej delegacji.

                                        Chlejesz, że tak innych oceniasz? smile Ja pisałem kilka razy na forum, że jestem niepijący.
                                        Jeśli wytrzeźwiejesz, mogę Cię zabrać na cmentarz, pokazać groby moich kolegów i znajomych.
                                        Myślę, że się starasz być zabawna, ale Ci powiem, nie wychodzi Ci to.
                                        • snakelilith Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 14:52
                                          bistian napisał:

                                          > Chlejesz, że tak innych oceniasz? smile Ja pisałem kilka razy na forum, że jestem
                                          > niepijący.
                                          > Jeśli wytrzeźwiejesz, mogę Cię zabrać na cmentarz, pokazać groby moich kolegów
                                          > i znajomych.

                                          Nie zauważyłam byś był forumowym celebrytą, więc twoje wynurzenia na osobiste tematy mnie nie interesują na tyle by je zapamiętywać. Groby twoich znajomych też nie. Jeżeli zaniżają tak mocno statystyki, to bardzo mi przykro, ale niezdrowe, ryzykowne życie u mężczyzn może korelować ze skłonnością do szukania sobie partnerek młodszych od eks żony, warto by było sprawdzić.
                                          • bistian Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 16:17
                                            snakelilith napisała:


                                            > Nie zauważyłam byś był forumowym celebrytą, więc twoje wynurzenia na osobiste t
                                            > ematy mnie nie interesują na tyle by je zapamiętywać.

                                            W porządku, ale zapamiętałaś, że chleję, chociaż tego nie robię i o tym nie pisałem?
                                            Rozumiem, że masz swoją prywatną logikę, różną od innych? wink
                                            • snakelilith Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 16:28
                                              bistian napisał:

                                              > W porządku, ale zapamiętałaś, że chleję, chociaż tego nie robię i o tym nie pis
                                              > ałem?

                                              He? Rozumem to ty nie grzeszysz, co? Gdzie ja cię zachęcam do chlania? Jedyne do czego cię zachęcałam, to do obgadania swoich męskich problemów z kolegami. Przy wódce może ci być łatwiej do otworzenia się przed facetami, bo twoje szownistyczne teorie tutaj nikogo nie obchodzą. Ale jak widać uderzyłam w twój czuły punkt, to, że jesteś suchym alkoholikiem nie wiedziałam, ale to wiele tłumaczy.
                                              • bistian Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 16:53
                                                snakelilith napisała:

                                                > Przy wódce może ci być łatwiej do otworzenia się przed facetami, bo twoje szowni
                                                > styczne teorie tutaj nikogo nie obchodzą.

                                                Fakty nie mogą być szowinistyczne. Zmienia się z wiekiem struktura społeczeństwa i to jest fakt. Drugi fakt to ten, że kobietom w starszym wieku już nie przeszkadza tak bardzo, że mężczyzna jest i o 10 lat starszy, byle był sensowny, do tego je zmusza brak dużego wyboru.
                                                Kobiety z dziećmi mają małe szanse na nowy związek, póki dzieci są w domu. Gdzie czytałem wartości około 35% kobiet, którym się to udaje, u mężczyzn po rozwodzie ten wskaźnik był dużo wyższy i czas, z jakim wchodzili w te związki, był zdecydowanie krótszy.
                                                Mimo to, wiele kobiet po rozwodach ma bardzo udane życie, czasami są same i też są zadowolone.

                                                Ja tu nie widzę żadnego szowinizmu z mojej strony, tylko zauważenie problemu.

                                                > Ale jak widać uderzyłam w twój czuły
                                                > punkt, to, że jesteś suchym alkoholikiem nie wiedziałam, ale to wiele tłumaczy.

                                                Dawaj adres, za ten dowcip, wyślę Ci dobrą czekoladę big_grin
                                                Pewno drugą mogłabyś dostać od moich znajomych, za poprawienie nastroju, bo ja nigdy nie miałem takich problemów i wszyscy mnie z tego znają. Mocne trunki mnie obrzydzają, tak samo, jak jakieś wynalazki w rodzaju whisky czy nalewki. Muszę mieć z tego przyjemność, żeby mieć ochotę i piję dla smaku, nie upicia się.

                                                Tak napisałem, bo widzę, że jesteś bezpodstawnie nastawiona na walkę z połową ludzkości. smile Tutaj nie będziesz miała sukcesów, facetów na świecie jest za dużo. Nie wszyscy piją i nie wszyscy zachowują się nieodpowiedzialnie i agresywnie, myślę, że takich jest mniejszość, ale bardzo rzucają się w oczy.
                                                • snakelilith Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 18:37
                                                  bistian napisał:

                                                  > Fakty nie mogą być szowinistyczne.

                                                  Ale ty nie podajesz żadnych faktów. Pisałeś tylko o pobożnych życzeniach twoich znajomych, a to nie jest na pewno reprezentatywna grupa. Nie wykluczam, że w twoim otoczeniu pielęgnuje się szowinstyczne wyobrażenia o różnych szansach factetów i kobiet po rozwodzie. W oczach mizoginów każda kobieta powyżej 40 tego roku życia to odpad i pewno oblizują się na myśl, jak to młode i chętne Ukrainki na nich by poleciały. Kasa misiu, kasa, jak jesteś gołodupcem, to nikt na ciebie też nie poleci. I całkiem możliwe, że kobiety po rozwodzie nie szukają po prostu kolejnego pana do obsługiwania, bo nie po to się rozwodziły, by wchodzić w kolejny durny związek z kolejnym durnym pajacem. Do seksu tego też nie potrzebują. I statystyki dają im rację, bo kobiety bez faceta żyją dłużej, u mężczyzn jest dokładnie odwrotnie.
                                                  I swoją czekoladę włoż sobie, gdzie słońce nie dochodzi dobrotliwy wujku. Nie jestem twoim pieskiem do nagradzania. Do męskiego świata nie musisz mnie te zachęcać, dobrze wiem, że istnieją na tej planecie super faceci, ale ci nie szwendają się po babskich forach i nie snują tam swoich pseudomądrości.
                                                  • bistian Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:17
                                                    snakelilith napisała:

                                                    > Ale ty nie podajesz żadnych faktów. Pisałeś tylko o pobożnych życzeniach twoich
                                                    > znajomych, a to nie jest na pewno reprezentatywna grupa.

                                                    Nie ma reprezentatywnych grup, jeśli się nie zrobi sensownych badań. Jakieś badania są, chociaż pewno im sporo brakuje, ale wynik jest jednoznaczny, o czym już pisałem.
                                                    To nie są życzenia, tylko są fakty. W pewnym momencie, mężczyźni uczą się odmawiać kobietom i to jest nowość dla większości.



                                                    > W oczach mizoginów
                                                    Nie wiem, nie znam mizoginów, opowiedz jak myślicie, jeśli nim jesteś? Czy kobieta może być mizoginem?

                                                    > każda kobieta powyżej 40 tego roku życia to odpad

                                                    Nie spotkałem się z takim stwierdzeniem wśród facetów, może za krótko żyję? wink

                                                    > i pewno oblizują się na myśl, jak to młode i chętne Ukrainki
                                                    > na nich by poleciały. Kasa misiu, kasa, jak jesteś gołodupcem, to nikt na cieb
                                                    > ie też nie poleci.

                                                    Ukrainki są w porządku, mają dużo zalet. To nawet nie chodzi o młodą, tylko o normalną kobietę, a Ukrainki normalne są i zazwyczaj mają dużo zalet. Przy tym chwalą Polaków, że tacy rozsądni, zaradni, rodzinni, nie piją itd. Tak widzą Polaków w porównaniu do swoich chłopaków.
                                                    Dobrze, że są Ukrainki w Polsce, ludzie powinno coś łączyć, powinni się lubić itd.

                                                    > I całkiem możliwe, że kobiety po rozwodzie nie szukają po prostu kolejnego pana do
                                                    > obsługiwania, bo nie po to się rozwodziły, by wchodzić w kolejny durny związek z kolejnym
                                                    > durnym pajacem. Do seksu tego też nie potrzebują.

                                                    Napisałem, że też tak uważam, że takie kobiety się zdarzają. Nie musi być ich wcale tak mało. Większość szuka kogoś do pary, wiem, bo czasami o tym mówią, zawiedzione.

                                                    > I swoją czekoladę włoż sobie, gdzie słońce nie dochodzi

                                                    To miała być nagroda za kolejną głupotę, którą napisałaś, a która ma potencjał kabaretowy big_grin

                                                    > Nie jestem twoim pieskiem do nagradzania

                                                    Wiem, tylko obszczekujesz facetów wink
                                                    Jak ten Twój biedak z Tobą wytrzymuje? big_grin

                                                    Ogólnie, to Twoje pisanie jest jak ściek, pewno masz swoje problemy, ale zawsze się warto przeczytać wcześniej, co się napisało.
                                              • pade Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 17:08
                                                Snake, off top, mogłabyś sprawdzić czy buty Walkmaxx, to są te, które mi kiedyś polecałaś?
                                                • snakelilith Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 18:49
                                                  pade napisała:

                                                  > Snake, off top, mogłabyś sprawdzić czy buty Walkmaxx, to są te, które mi kiedyś
                                                  > polecałaś?
                                                  >

                                                  One tak wyglądają i faktycznie znalazłam tą markę na niemieckiej liście butów z rolującą podeszwą ala MBT (Masai Barefoot Technology):
                                                  schuhediegesundmachen.de/abrollschuhe/
                                                  Nie ma tam jednak marki Ganter, która ja nosiłam, ale niewykluczone, że nie jest to pełna lista. Walkmaxx to niby ekonomiczna alternatywa tego rodzaju butów.
                                                  • pade Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:32
                                                    Dziękismile
                              • fawiarina Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 20:03
                                Mówiłam ci, że szybko znajdziesz towarzystwo smile ja w dwa miesiące miałam już "towarzysza". Nie szukałam kolejnego związku, ale bardzo dobrze to wpłynęło na moje zszargane poczucie własnej wartości.
                                • triss_merigold6 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 20:35
                                  Korespondencja z randomowymi typami z portalu randkowego to jeszcze nie towarzystwo. Damajah dobrze by zrobiło, gdyby po okresie tej gorączkowej organizacyjnej aktywności, dała sobie czas na żałobę po wieloletnim małżeństwie.
                                  • grru Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 20:45
                                    Myślę, że ona sam wie, co jej dobrze zrobi. Jak ons to dobrze, jak woli pobyć sama też dobrze.
                                    • triss_merigold6 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 20:47
                                      Jasne. Już wierzę, że wrażliwa, właśnie rozwodząca się kobieta, po prawie dwudziestu latach z jednym mężem i pierwszym poważnym facetem zarazem, będzie zachwycona one night stand. Może za rok czy dwa owszem, ale teraz po czułaby się jeszcze gorzej.
                                  • pade Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 22:35
                                    Podpisuję się.
                    • anorektycznazdzira Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 07:35
                      >Jednak na serio jak go znam mimo wszystko to jestem przekonana że teraz zależy mu tylko i wyłącznie na szybkim rozwodzie.

                      Zależy, zależy, dokładnie na tym co napisałaś: na szybkim rozwodzie. Bo ma taki interes i nowa pani ciśnie.
                      A Ty się zachowujesz, jakby mu zależało na dobrym traktowaniu Ciebie teraz i w przyszłości.
                      Zaś co do "jak go znam", to się przed momentem przekonałaś dziewczyno, jak go znasz. No chyba, że się spodziewałaś że z prędkością światła będzie sparowany z nowa panią, ale pisałaś, jakby Cię nieco zaskoczył...

                      Współczuję Ci i dlatego piszę, żebyś się nie dała zrobić.
                • tt-tka Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:03
                  damajah napisała:

                  > Niby tak. Ale i odwrotnie może być. Nie wiem. Może resztki naiwności we mnie si
                  > ę kłębią. Po prostu uznałam że nie warto się szarpać. Szkoda zdrowia i zycia. N
                  > ie zanosi się na to żeby miał stracić pracę szybko. Ja staję na nogi w tempie p
                  > owiedziałabym ekspresowym i jestem z tego właściwie dumna! ALimenty płaci. Do d
                  > zieci przyjeżdża regularnie, dzwoni codziennie. Nie chcę zakładać że bedzie źle
                  > .

                  Rzumiem, ze nie chcesz zakladac, ale... niejaki Mumin, jak mu baba padla, nie wnikam na mozg czy na jaja, to deklarowal wysokie alimenty, zeby tylko rozwod byl szybko i bez orzekania o winie. A gdy juz ten rozwod mial, to bardzo szybko mu sie mozliwosci platnicze zmienily na gorsze.
                  Imho lepiej z orzekaniem. Jak nie chcesz prania brudow na rozprawie, niech maz wezmie wine na siebie bez szczegolow.
                  • bistian Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:15
                    tt-tka napisała:

                    > Rzumiem, ze nie chcesz zakladac, ale... niejaki Mumin, jak mu baba padla, nie w
                    > nikam na mozg czy na jaja, to deklarowal wysokie alimenty, zeby tylko rozwod by
                    > l szybko i bez orzekania o winie. A gdy juz ten rozwod mial, to bardzo szybko m
                    > u sie mozliwosci platnicze zmienily na gorsze.
                    > Imho lepiej z orzekaniem. Jak nie chcesz prania brudow na rozprawie, niech maz


                    Niektórzy potrafią nawet złośliwie umrzeć po rozwodzie. big_grin Tylko jak się przed tym zabezpieczyć? wink
                    • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:17
                      Jak umrze to i tak dzieci dziedziczą i cos takiego jak renta zdaje się jeszcze funkcjonuje więc nie ma dramatu.
                      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:18
                        spoko - renta byłaby niezła. Od lat zarabia dużo, zawsze na umowę o pracę wink Ale oby nie umierał bo dzieci go kochają mocno.
                      • bistian Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:26
                        milva24 napisała:

                        > Jak umrze to i tak dzieci dziedziczą i cos takiego jak renta zdaje się jeszcze
                        > funkcjonuje więc nie ma dramatu.

                        Po mnie nie byłoby żadnej renty, taki mam układ w pracy, chociaż pracuję cały czas i legalnie
                        • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:28
                          Ja piszę o mężu autorki. Ja na moim też bym się nie dorobiła wink
                    • tt-tka Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:29
                      bistian napisał:


                      > Niektórzy potrafią nawet złośliwie umrzeć po rozwodzie. big_grin Tylko jak się przed
                      > tym zabezpieczyć? wink

                      Po smierc ojca dzieci maja rente po nim. Adekwatna do zarobkow z pracowego zycia.
                      A biezace alimenty to inna sprawa, zyjacy tatus moze je obnizyc dosc drastycznie. I latwiej mu robic machlojki, jesli rozwod byl bez orzekania o winie.
                      • bistian Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:42
                        tt-tka napisała:

                        > Po smierc ojca dzieci maja rente po nim.

                        Nie jest to prawda. Zazwyczaj mają, ale nie zawsze


                        > I latwiej mu robic machlojki, jesli rozwod byl bez orzekania o winie.

                        Też nieprawda, orzeczenie tzw. winy nie ma znaczenia przy machlojkach. Ważny jest posiadany majątek, zdrowie, umiejętności, które można sprzedać na rynku i charakter oskarżonego wink
                        • anorektycznazdzira Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 07:29
                          prawda prawda.
                    • no-tak-ale Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 18:47
                      > Niektórzy potrafią nawet złośliwie umrzeć po rozwodzie. big_grin Tylko jak się przed tym zabezpieczyć?

                      Wykupić polisę na życie typa
                • 3-mamuska Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:14
                  damajah napisała:

                  > Niby tak. Ale i odwrotnie może być. Nie wiem. Może resztki naiwności we mnie si
                  > ę kłębią. Po prostu uznałam że nie warto się szarpać. Szkoda zdrowia i zycia. N
                  > ie zanosi się na to żeby miał stracić pracę szybko. Ja staję na nogi w tempie p
                  > owiedziałabym ekspresowym i jestem z tego właściwie dumna! ALimenty płaci. Do d
                  > zieci przyjeżdża regularnie, dzwoni codziennie. Nie chcę zakładać że bedzie źle
                  > .


                  Ale nie wiesz co będzie po rozwodzie.
                  Może on teraz specjalnie grzeczny ugodowy żebyś dała mu spokój. A potem oleje. Różnie może być.
                • pierwsza.strona1 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 04:50
                  Milva24 ma racje. Poszukaj tu watkow od kobiet ktore zafualy mezowi przed rozwoadem. Mial byc spokojny rozwod, bez szarpania. Alimenty ustalne miedzy soba. A po uprawomocnieniu sie wyroku rozwodowego pan byly juz maz zlozyl wniosek o znaczne obnizenie alimentow, bo nowa pani spodziewa sie dziecka. Autorka tego postu pisala, ze dobrze sobie radzi finansowo i ma widoki na awans finansowy. Po krotkim czasie okazalo sie, ze o awansie moze zapomniec. W dodatku powaznie sie rozchorowala.
          • anorektycznazdzira Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 07:26
            Ja tez uważam, że Milva ma rację i orzeczenie o winie powinnaś Autorko chcieć.
            Czytam, że nie chcesz, czytam dlaczego, i nadal uważam, że powinnaś chcieć.
            Pozostałe uzgodnienia zostają, więc i tak jest do przodu bo nie będzie się szarpał np. o majątek- a szarpałby się z marną perspektywą ugrania swego, gdyby małżonka chciała być mniej ugodowa, bo to on ma nowa panią i on odchodzi.
            Jakie sa konsekwencje w dalszej perspektywie już Ci dziewczyny pisały. Dodaj do tego wszelkie rozmyślenia się pana z ustaleń i zmiany zdania np. co do dzieci w przyszłości. Ciekawa jestem co Ci radzi adwokatka, jakoś nie mogę przyjąć, że szczerze doradza i popiera rezygnację z ustalenia winy?
            • grru Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 16:27
              Adwokaci popierają rezygnację z ustalenia winy jeśli klient mówi, że mu zależy na czasie.
        • ginger.ale Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:25
          Nie powinien się ciskać, jak ma nową niunię, to będzie w czarnej d..jakbyś orzeczenie o winie chciala. Wtedy masz szanse na alimenty na siebie.
          Dobrze, że masz adwokatkę, będziesz się pewniej czuła.
          • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:28
            Jeśli pracuje to alimenty na siebie nie bardzo ale ja w tej sytuacji chciałabym tak czy siak orzeczenie o winie męża. Żeby nie było, że panu się jakiś wypadek przytrafi i ja będę musiała na niego łożyć.
            • panterarei Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:51
              Skoro D. wychowuje dwójkę dzieci, to mała szansa, żeby na skutek jakiegis wypadku, gdyby odpadły jej alimenty na dzieci, sąd dolozyl jej jeszcze alimenty na ex
            • bistian Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:01
              milva24 napisała:

              > Jeśli pracuje to alimenty na siebie nie bardzo ale ja w tej sytuacji chciałabym
              > tak czy siak orzeczenie o winie męża. Żeby nie było, że panu się jakiś wypadek
              > przytrafi i ja będę musiała na niego łożyć.

              Masz słaby kontakt z rzeczywistością, jeśli się czegoś takiego obawiasz. Alimenty na kobietę, to jeszcze się zdarza, chociaż rzadko, a o alimentach na mężczyznę, jeszcze nigdy nie słyszałem.
              Oni mają wspólne dzieci, to jest dużo większa wartość, niż jakaś zemsta za nie wiadomo co. smile
              • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:18
                Ale to nie chodzi o zemstę tylko o zabezpieczenie siebie.
              • aqua48 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 07:54
                bistian napisał:

                >Alimenty na kobietę, to jeszcze się zdarza, chociaż rzadko, a o alimentach na mężczyz
                > nę, jeszcze nigdy nie słyszałem.

                To że o czymś nie słyszałeś, nie oznacza, że to nie istnieje. Moja koleżanka płaciła przez pięć lat po rozwodzie alimenty swojemu ex. Też mieli wspólne dzieci - dwójkę. Utrzymywała je i zajmowała się nimi żona.


                • bistian Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 08:08
                  aqua48 napisała:

                  > Moja koleżanka płaciła przez pięć lat po rozwodzie alimenty swojemu ex. Też mieli wspólne
                  > dzieci - dwójkę. Utrzymywała je i zajmowała się nimi żona.


                  Nowa żona pana zajmowała się tymi dziećmi? Czy matka?
                  Możesz coś więcej napisać o całej sytuacji, oczywiście, bez podawania szczegółów? Pan otrzymywał alimenty, z jakiego powodu?
                  • aqua48 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 17:28
                    bistian napisał:

                    > > Moja koleżanka płaciła przez pięć lat po rozwodzie alimenty swojemu ex. T
                    > eż mieli wspólne dzieci - dwójkę. Utrzymywała je i zajmowała się nimi żona.

                    > Nowa żona pana zajmowała się tymi dziećmi? Czy matka?

                    Pan nie ożenił się ponownie. Jego dziećmi zajmowała się od ich urodzenia wyłącznie ich matka czyli jego najpierw żona, a potem była żona. Pan w żaden sposób na nie nie łożył. Jego matka nigdy nie była zainteresowana wnukami. Przyznano mu po rozwodzie alimenty od żony, bo nie miał źródła utrzymania, a pracować nie był w stanie. Chyba nigdy nie pracował, tylko się od czasu do czasu leczył.
                    • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:17
                      Taka historia była kiedyś w którymś programie typu "Dlaczego ja?" 😉
          • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:31
            Ano mogłabym go pewnie pogrążyć. Mam świadków i zdjęcia poświadczające nowy związek (oj świat jest mały jednak) oraz sporo dowodów na wcześniejsze wybryki. Ale po co. Po co mi rok czy dwa syfu w sądzie. Bardzo źle znoszę takie rzeczy. To co uzgodniliśmy jest ok. Jeśli coś się popsuje mogę zawsze zmienić zdanie.
            • no-tak-ale Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:39
              A jeśli Tobie zdarzy się wypadek lub choroba i nie będziesz w stanie pracować? Nie kuś losu, pytając "po co".
              • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:40
                przez 5 lat mogę go pozwać o alimenty tak czy siak
            • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:47
              damajah napisała:

              > Ano mogłabym go pewnie pogrążyć. Mam świadków i zdjęcia poświadczające nowy zwi
              > ązek (oj świat jest mały jednak) oraz sporo dowodów na wcześniejsze wybryki. Al
              > e po co. Po co mi rok czy dwa syfu w sądzie. Bardzo źle znoszę takie rzeczy. To
              > co uzgodniliśmy jest ok. Jeśli coś się popsuje mogę zawsze zmienić zdanie.

              Moim zdaniem dobrze robisz, rozwód z orzekaniem to bagno, koszty psychiczne na pewno przekraczają to zabezpieczenie się przed tym że możesz mieć zasadzone na niego alimenty. Ktoś w ogóle kiedyś słyszał żeby samotna matka trójki dzieci utrzymywała byłego męża, który w dodatku jest dobrze sytuowany?

              Ruch z adwokatem w 100% słuszny, ochronisz się przed ewentualnymi niespodziankami z jego strony i różnymi kruczkami których sama nie wyłapiesz z braku doświadczenia albo po prostu ze zdenerwowania.

              Powodzenia!
              • 3-mamuska Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:19
                Niekoniecznie o ile pan nie będzie się bronił i próbował zaprzeczać. Wcale nie trzeba taplać się w błocie. A może to jest tylko gra do rozwodu żeby właśnie nie było orzeczenia.
                Skoro jest ugodowy przestawić dowody zdrady.
                • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:48
                  Jest ugodowy w temacie majątku, dzieci. Gdybyś przeczytała posty damajah to byś wiedziała że na przyjęcie 100% winy pan się nie godzi. Tak więc można iść na wojnę, tylko po co? Żebyście miały przy czym popcorn zjeść?

                  Co konkretnie miałaby uzyskać tym udowodnieniem winy? Alimentów na siebie nie potrzebuje, ryzyko płacenia na faceta znikome (samotna matka, facet ustawiony, od lat na umowie o pracę), no to o co chodzi? Żeby mu pokazać coś? Zaangażowanie się w takim stopniu w dawanie mu jakiejś nauczki pokazuje tylko że się od niego nie uwolniła.
                  • aguar Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 07:59
                    Przyłączam się do nalegań, abyś dążyła do rozwodu z jego winy, bo tak jest fair w stosunku do Ciebie i dzieci, rozwód przecież może być spokojny jeśli on się zgodzi wziąć winę na siebie - a jak chciał bez tego, to mógł nie wiązać się na razie albo chociaż skutecznie ukryć nowy związek.
                  • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:15
                    "Co konkretnie miałaby uzyskać tym udowodnieniem winy? "

                    Ponurą satysfakcję.
                    Możliwość oficjalnego pławienia się w poczuciu krzywdy i moralnej wyższości.
                    I to jakby tyle 😉
                    • aguar Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:18
                      Ale rzeczywiście została skrzywdzona i stoi moralnie wyżej, bo nie olała dzieci, ani zdradzała męża. W imię czego ma udawać, że jest inaczej?
                      • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:30
                        "W imię czego ma udawać, że jest inaczej?"

                        Jest różnica między udawaniem, a szarpaniem się, by w papierach stało "z wyłącznej winy".
                        • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:34
                          *Jest różnica

                          Miało być, że jest ogromna przepaść.
                          Ponadto oczywiście, że została skrzywdzona. Ale wcale nie musi tego pielęgnować, rozdrapywać i rozbierać na części pierwsze na sali sądowej przez kolejne lata. Może zamknąć za sobą drzwi do małżeństwa, które nie zawsze było paskudne, z którego ma 3 fantastyczne córki i po prostu żyć.
                      • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:38
                        aguar napisała:

                        > Ale rzeczywiście została skrzywdzona i stoi moralnie wyżej, bo nie olała dzieci
                        > , ani zdradzała męża. W imię czego ma udawać, że jest inaczej?

                        W imię spokoju, uwolnienia się i życia po prostu dalej?
                        To mało? Jeszcze jakby w grę wchodziły kwestie finansowe, alimenty na nią lub na niego to jeszcze może i warto się poszarpać te kilka lat. Ale w sytuacji w jakiej jest damajah to naprawdę nie ma sensu. Sama pisze ile ją kosztuje nerwów zamykanie tych spraw, mam wrażenie że dla swojej rozrywki (i poczucia sprawiedliwości dziejowej) namawiasz ją do przeciągania tej nerwówki.
                        • aguar Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:56
                          A Ty ją próbujesz nastraszyć, że to będzie "szarpanie się przez kilka lat" czy "nerwówka". A też nie wiesz, jak będzie tylko zakładasz od razu najgorszy wariant.
                          • bistian Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 20:02
                            aguar napisała:

                            > A Ty ją próbujesz nastraszyć, że to będzie "szarpanie się przez kilka lat" czy
                            > "nerwówka". A też nie wiesz, jak będzie tylko zakładasz od razu najgorszy wari
                            > ant.

                            Dobrze jest zakładać najgorszy wariant, najwyżej można być mile zaskoczonym.
                            "Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny", bardzo dobre przygotowanie do trudnego wariantu oszczędza siły i czas
                          • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 20:07
                            Niczego nie zakładam, czytam po prostu to co autorka pisze na temat. Mają ugadany wszystkie szczegóły przed notariuszem, na wypadek numerów ze strony pana są dowody winy, adwokat (mimo że ustalili rozwód bez ich udziału - bardzo słuszny ruch z jej strony).
                            Ona po prostu CHCE szybko się rozwieść na zasadach które już ustalili. Nie straszę, nie zakładam żadnego wariantu, po prostu czytam to co ona pisze. To ty próbujesz jej narzucić co ma zrobić żeby według ciebie było lepiej, sprawiedliwiej, i najważniejsze żeby mu POKAZAĆ.
    • sfornarina Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:23
      Pisz bloga!
      I się mocno trzymaj.
      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:32
        No mam ochotę zacząć smile
    • lot_w_kosmos Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:27
      Trzymam kciuki.
      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:32
        Dzięki.
      • laruara Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:35
        A ja napiszę tak...
        Wszystko naj... jeszcze przed tobą. A że będzie różnie na początku, to wiadome. Z tym, że już widać, że dasz radę. Mocno wspieram i przytulam.
        • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:56
          Dziękuję smile Dam radę. Wiem to. Chwilami jest bardzo ciężko ale naprawdę zbieram się w sobie i idę dalej. Szczerze mówiąc WIEM że przyjdzie czas kiedy spojrzę na to wszystko z dystansem i napiszę tutaj ze to była jedyna możliwa dobra decyzja.
    • mary_lu Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:38
      Tak jak czytam Twoją historię, to bardzo nie ufam Twojemu męźowi. Owszem, mam spaczone myślenie swoim rozwodem, ale nie wszędzie jednak widzę podobieństwa. Tutaj widzę, też jesteś z manipulantem.

      Bądź czujna i nastaw na czujność prawnika.
      • kropkaa Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 19:45
        Mam podobne podejrzenia.
      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:00
        Staram się zabezpieczyć jak potrafię. Ale nie chcę przesadzić i zrobić wojny na śmierć i życie jeśli nie muszę. Ja już mam dość. Chcę żeby to się skończyło również formalnie, chcę mieć SPOKÓJ. Chcę mieć na spokojnie wyrok z ustalonymi alimentami i zasadami opieki i nie myśleć o tym więcej. Na razie czekam na jakikolwiek odzew z sądu. Sprawa będzie w Warszawie więc spodziewam się że szybko nie pójdzie. Nie chcę dodawać problemów=czasu. Nie chcę. Ale na wszelki wypadek mam przygotowaną dokumentację i adwokatkę w odwodzie.
        • tt-tka Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:07
          Jesli sad orzeknie o rozwiazaniu malzenstwa za obopolna zgoda, to na nic ci dokumentacja. kracze, bo za duzo widzialam spraw, w ktorym ladnie i zgodnie rozwiedziono sie, a schody zaczely sie pozniej.
          Rozwod z jego winy naprawde daje ci liczaca sie przewage.
          • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:16
            Wiem, ale wiem też co mnie czeka jeśli zacznę walkę. Nie chcę tego. Po prostu. Mam niezły zawód. Pracę. Drugą pracę (własna działalność) I masę pomysłów na nowe działania. I pewną ilość pieniędzy po podziale majątku ( mąż przelał je natychmiast po podpisaniu dokumentów u notariusza) jako zabezpieczenie oraz na inwestycję we własne pomysły. Nie jest źle. Mam też cudowną rodzinę która mnie wspiera totalnie. I przyjaciół którzy okazali się bardzo wierni. Szkoda mi czasu na robienie syfu z życia. Naprawdę. Zemsta mi niepotrzebna, a szanse na to żebym musiała płacić na męża wydają mi się słabe. Zresztą prawda jest taka, że jak pisałam - i tak mimo wszystko nie zostawiłabym go w jakiejś zupełnie koszmarnej sytuacji typu ciężka choroba i brak pieniędzy na chleb samego. Nie potrafiłabym i nie chciałabym. Mam swoje standardy i mam nadzieję że od nich nie odejdę.
            • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:24
              damajah napisała:

              > Zresztą prawda jest taka, że jak pi
              > sałam - i tak mimo wszystko nie zostawiłabym go w jakiejś zupełnie koszmarnej s
              > ytuacji typu ciężka choroba i brak pieniędzy na chleb samego. Nie potrafiłabym
              > i nie chciałabym. Mam swoje standardy i mam nadzieję że od nich nie odejdę.

              Skoro tak to może rzeczywiście walka o uznanie jego winy nie ma sensu w Twoim przypadku.
            • nenia1 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:35
              damajah napisała:

              > Wiem, ale wiem też co mnie czeka jeśli zacznę walkę. Nie chcę tego. Po prostu.
              > Mam niezły zawód. Pracę. Drugą pracę (własna działalność) I masę pomysłów na no
              > we działania. I pewną ilość pieniędzy po podziale majątku

              No i bardzo dobrze, dobry zawód, praca i pieniądze może i szczęścia nie dają, ale z pewnością dają większe możliwości wyboru. Nie chcesz się szarpać, nie szarp się, możesz sobie tego zaoszczędzić, skoro tego nie lubisz. Osobiście też wolę polegać na sobie i błogosławię wolność wyboru, że nie muszę się szarpać bo mam nóż na gardle. I źle na tym nie wychodzę.
              • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:39
                Z takiego założenia wychodzę. Na razie mam wszystko czego mi potrzeba a szanse na rozwój tego co mam są duże. Mam nadzieję z czasem stanąć znowu w pozycji w której nie będę się bała że mąż straci pracę lub coś się zepsuje z innych powodów. Na razie myślę że problemów nie będzie i mam zamiar dobrze wykorzystać ten czas.
          • grru Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:32
            Ale wiesz, że rozwód z winy orzeka się tylko w wypadku orzeczenia winy wyłącznej? A to się może latami ciągnąć.
            • aguar Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 08:18
              A moim zdaniem dążenie do rozwodu z winy męża w takiej sytuacji, to nie jest zemsta tylko sprawiedliwość. I właśnie dlatego, że autorka ma zabezpieczenie finansowe i wsparcie rodziny oraz przyjaciół mogłaby sobie na to pozwolić.
              • grru Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 16:31
                Może ale może też tego nie chcieć. Na taką sprawiedliwość trzeba mieć czas i pieniądze. Można chcieć jedno i drugie zagospodarować inaczej. Mój partner też usłyszał przy rozwodzie od adwokata, że może walczyć o uznanie winy żony, bo są podstawy, ale musi szykować się nawet na kilka lat procesów. Wolał odpuścić, bo w sumie i tak to niczego nie zmieniało.
                • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:21
                  "Na taką sprawiedliwość trzeba mieć czas i pieniądze. Można chcieć jedno i drugie zagospodarować inaczej."

                  No więc właśnie. Szkoda czasu, wysiłku i pieniędzy. Lepiej zająć się swoim życiem i dziećmi. Zdrowsze niż użeranie się z exem przez lata, wyzwalanie kasy na adwokata i układanie grafiku zgodnie z terminami rozpraw.
                  • aguar Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:40
                    No ale skąd wiesz, że będzie się użerać? Może ex odpuści, a może nie będzie miał argumentów?
                    • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:43
                      "Może ex odpuści, a może nie będzie miał argumentów"

                      Może, może. A jak nie? Jak dziewczyna posłucha "dobrych rad" i zacznie się rzeź? Kto ją będzie potem na nogi stawiał przez lata? Ty?
                      • aguar Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 19:57
                        No ale jaka rzeź? Skąd wiesz, że były w ogóle znajdzie jakieś argumenty przeciwko niej, które sąd weźmie na serio?
                        • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 20:13
                          "No ale jaka rzeź? "

                          Czy Ty znasz lepiej jej exa, czy może jednak ona? Faceta kasę, jest skutecznym manipulantem.
                          A wiara w sprawiedliwość...
                          Moja znajoma została zdradzona. Mąż z kochanką wpadł. Usiłował potem wrócić do żony. Jednak nadal spotykał się z kochanką - bo dziecko. Jakoś po drodze zrobiło im się drugie. W tym samym czasie żona zaszła w ciążę.
                          Sytuacja wydawałoby się 100% jasna. Ale nie dla sądu. Pan bardzo nie chciał orzeczenia o swojej wyłącznej winie, szedł na winę obopólną. Trwało to 3 lata. Koleżanka wylądowała potem na leczeniu psychiatrycznym. Do sądu nie idzie się po sprawiedliwość.
                          • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 20:14
                            *Faceta kasę
                            Facet ma kasę
                        • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 20:14
                          Ale to ty przecież zakładasz że eks weźmie na siebie winę na pierwszej rozprawie, pewnie jeszcze w otoczeniu różowych jednorożców. A co jeśli nie? Będziesz za nią chodzić na kolejne rozprawy i udowadniać że nie jest wielbłądem?

                          Masz tu do wyboru szybki rozwód na znanych z góry warunkach vs. potencjalnie trudną walkę o sprawiedliwość i ewentualne alimenty. Żadnej z tych rzeczy autorka nie potrzebuje. Pytanie więc po co?
                    • grru Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 21:10
                      Mojemu facetowi adwokat odradził walkę o uznanie winy żony mimo takich argumentów, jak dowody jej alkoholizmu, wywoływania awantur kończących się interwencją policji i zdrady. W sumie mógł powiedzieć: idź pan w to, bo przecież dla niego kasa z tego większa. Ale uczciwie powiedział, że to może się długo ciągnąć. Po prostu doświadczenie z sal sądowych.
                      Ludzie potrafią cuda wywlekać . Moja koleżanka dowiedziała się, że mąż musiał uciekać przed jej wymaganiami seksualnymi - pojawili się świadkowie mówiący, że się na to skarżyć. Nikt nie jest święty - człowiekowi puszczą nerwy i nawrzeszczy i to też argument. Albo zaczyna się udowadnianie niestabilności psychicznej.
    • gama2003 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:06
      Imponujesz mi, nawet nie wiesz jak bardzo.
      Życzę Ci wiatru w żaglach cały czas. I stabilizacji.
      Na Twoich warunkach.
      Trzymaj się, myślę o Tobie bardzo ciepło.
      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:09
        Dziękuję! Takie słowa dodają sił smile Serio. Dzięki.
    • rb_111222333 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:11
      Fajnie, że się trzymasz. Dlaczego bierzesz rozwód?
      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:23
        1. Przmoc psychiczna
        2. zdrady
        3. wyniszczenie psychiczne i fizyczne tym co powyżej.
        To tak w skrócie. Na wytłumaczenie 19 wspólnych lat napiszę że mąż potrafił być cudowny, nosić mpomiędzy kryzysem a kryzysem na rękach. Do tego jest DDA, zaprzecza że ma jakikolwiek problem ze sobą, wszelką winę zrzuca na mnie i od lat wymagał zmian ode mnie - ale nic od siebie. Ponieważ nawet najgorsze rzeczy jakie robił zawsze koniec końców były z mojej winy i to zawsze ja miałam "coś" zmienić. Zaszorowałam w końcu tak d... po dnie że mój instynkt samozachowawczy wreszcie zadziałał. I rozum pojął co miał pojąć. A teraz serce pomału dołącza do rozumu.
        • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:26
          Kobieto! Jesteś ofiarą przemocy i jeszcze deklarujesz, że w razie W jesteś gotowa zajmować się człowiekiem, który doprowadził do Twojego fizycznego i psychicznego wyniszczenia? Myślałaś o terapii?
          • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:34
            Jestem na terapii. 2x w tygodniu. To że wiem że byłam ofiarą przemocy i muszę się uwolnić od człowieka, myśli o nim i wszelkiego żalu i dowiedzieć dlaczego na to pozwoliłam to jedno.
            To że mam z nim trójkę dzieciaków które go kochają i dla których jest o niebo lepszym ojcem niż dla mnie mężem - to drugie. Szczerze napisałam. Gdyby znalazł się w sytuacji totalnie podbramkowej nie potrafiłabym mu nie pomóc.
            • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:39
              Podziwiam, bo jak znam siebie nie byłabym zdolna do takich wyrzeczeń.
              • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:47
                Wiesz co, ja też przeszłam długą chorobę. I mąż mi pomagał. Myślałam że z miłości i że to rozumie, ale okazało się że poczucia obowiązku i że ma do mnie żal o to w głębi serca (że przez jakiś czas był całkowicie odpowiedzialny finansowo za rodzinę) Jednak faktem jest że mi pomógł. Z takich czy innych powodów. Przez około 2 lata nie zarabiałam nic. I niewiele robiłam poza leczeniem się, leżeniem i załamywaniem się bo były to kolejne lata choroby z której nie mogłam wyjść. Mogę patrzeć na to z wielu stron. Bo dzisiaj wiem że mój stan był też spowodowany ciągłym stresem, depresją związaną z niepewnością, strachem, nie zaleczonymi ranami i nie rozwiązanymi problemami. Ale fakty są faktami. Utrzymywał mnie. Płacił za moje różne terapie. Kupił mi drogie urządzenie które w końcu zadzialało.
                Więc tak, jeśli popadnie w chorobę i niedostatek - pomogę mu. Po prostu.
                • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:55
                  Był czas, że ja też utrzymywałam mojego męża ale w życiu nie przyszło mi do głowy mieć o to do niego pretensje. W końcu przecież to tak powinno funkcjonować w małżeństwie. Tymczasem Twój mąż najpierw doprowadził Cię do choroby a poźniej miał o to pretensje. Tak jak napisałaś -fakty są faktami.
                  • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:07
                    Zdaję sobie z tego sprawę. Coraz bardziej. Mimo ze przez wiele lat byłam przekonywana że wszystko jest moją winą i że to ja powinnam się zmienić. Jednocześnie ile razy chciałam odejść tyle razy mąż się załamywał i zatrzymywał mnie jak mógł. Nie mam pojęcia jakim cudem się w końcu wyrwałam. Może moje myślenie to kwestia wciąż nie wygasłych uczuć. Ale znając siebie raczej moje podejście się nie zmieni. Tak mam i nie wiem sama czy to głupie czy dobre.
                • lot_w_kosmos Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:07
                  Tego się trzymaj.
                  Nie daj sobie tu wmówić, że masz być zolza bez klasy i że masz się szarpać w sądzie.
                  Zresztą, wiem, że nie dasz.
                  Podoba mi się i imponuje mi twoja postawa.
                  • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:21
                    Czytasz co ona o tym jeszcze mężu pisze? Byłabyś w stanie "zachować klasę " czyli iść mu na rękę gdybyś była na miejscu autorki?
                    • grru Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:26
                      Kierowanie się klasą i pójście na rękę jest bez sensu. Racjonalne rozważenie z i przeciw i wybranie najlepszego rozwiązania dla siebie ma sens. To, że Damajah udowodni w sądzie, że mąż ją zdradził nie oznacza z automatu, że dostanie orzeczenie o jego winie. Bo mąż zapewne wystąpi z licznymi dowodami na to, że ona także swoje zawiniła - zacznie się korowód świadków i dowodów. Najmarniej 3 lata. Sądzisz, że będzie się wtedy czuła lepiej?
                      • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:29
                        Też dlatego piszę, żeby spróbowała wykorzystać jego poczucie winy póki świeże. Znam przypadek gdy państwo (co prawda z dorosłymi dziećmi) zakończyli małżeństwo na jednej rozprawie bo mąż mający romans wziął całą winę na siebie.
                      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:31
                        tego właśnie mam pełną świadomość. Tym bardziej że mąż otwarcie powiedział mi że jeśli będę walczyć przeciwko niemu w sądzie - zrobi wszystko żeby wygrać. A on wie jak dowalić. Naprawdę było mi nie raz żal ludzi którzy mu podpadli i wstydziłam się za niego. A pieniędzy na adwokata ma o wiele więcej niż ja. Mnie adwokatka powiedziała wprost - wywalczyć być może mogę więcej. Ale to będzie długo trwało i będzie syf totalny. Nie chcę. Za dużo już zdrowia i nerwów straciłam przez to małżeństwo. Po prostu nie chcę. To co było mi potrzebne określiłam i dostałam. Wystarczy. Spokój i spokojny rozwód jest dla mnie cenniejszy niż szarpanie się i wykańczanie nerwowo przez 2-3 lata.
                        • aguar Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 08:23
                          Ale ja to tak widzę, że on Cię znów zastrasza, a Ty się dajesz. Dlaczego to nie on miałby mieć wybór: spokój i wzięcie winy albo "szarpanie" się przez lata i niech to on dla spokoju wybierze to pierwsze!
                  • 3-mamuska Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:34
                    lot_w_kosmos napisała:

                    > Tego się trzymaj.
                    > Nie daj sobie tu wmówić, że masz być zolza bez klasy i że masz się szarpać w są
                    > dzie.
                    > Zresztą, wiem, że nie dasz.
                    > Podoba mi się i imponuje mi twoja postawa.


                    Zołza bez klasy ojp.
                    Serio on ja mógł latami maltretować ,a ona ma mieć klasę i dać panu spokojne odejść żeby broń Boże pana nie zdenerwować 😕
                    • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:43
                      3-mamuska napisała:

                      > Zołza bez klasy ojp.
                      > Serio on ja mógł latami maltretować ,a ona ma mieć klasę i dać panu spokojne od
                      > ejść żeby broń Boże pana nie zdenerwować 😕
                      >

                      Nie no, lepiej żeby poświęciła 3 lata swojego życia żeby dać mu nauczkę, na pewno wtedy będą kwita!
                • naturalna59 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 18:33
                  Jestes madra kobieta damajah. ja tez kiedys pomoglam bylemu, ze wzgledu na dziecko i na wspolne wiele lat. To dobrze robi na psychike. Nie sluchaj tych doradzajacych rozwod z orzekaniem o winie, to strasznie wyniszcza i wypala czlowieka. I trwa latami. Po za tym jezeli sa zasadzone alimenty od winnego rozwodu to sa placone, do dnia, kiedy znowu sobie nie ulozysz zycia. A przeciez nie chcesz byc cale zycie uwiazana do bylego i jego alimentow?
                  • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 19:33
                    Ale ona alimentów na siebie nie dostanie. Pracuje i zarabia ponoć nieźle to z jakiej racji?
            • konsta-is-me Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:10
              Ta..-MUSISZ sie uwolnic od zalu (nie, nie musisz), MUSISZ znalzec wine w SOBIE (dlaczego "pozwolilas" i dlaczego to TWOJA wina ).
              Musisz tez koniecznie byc ofiarna Matka Polka i myslec wylacznie o dzieciach, nigdy o sobie.
              Zmien terapeutke ,plsss.....
              Widze w tobie drugiego raczka-ktorej szczerze wspolczuje , ale to nie zmienia faktu poteznej sklonnosci do ofiarnictwa, ktorej obydwie nie widzicie.
              • grru Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:20
                Jaką konkretnie korzyść odniesie z pielęgnowania w sobie uczucia żalu?
                I owszem, bardzo dobrze jest zadać sobie pytanie: dlaczego wybrałam takiego człowieka, co mnie w nim pociągało, co mi się podobało. I uczciwie sobie na to pytanie odpowiedzieć. Choćby po to, żeby wiedzieć, czego unikać. Albo - jak realizować tę potrzebę w bezpieczny sposób.
                • konsta-is-me Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:45
                  Gdzie napisalam, ze korzystnie PIELEGNOWAC uczucie zalu ?
                  Gdy wybierala czlowieka, to chyba nie na zasadzie "lubie jego zle cechy"-idziesz takim uproszczeniem ze az wstyd.
                  Wbrew temu co sobie wyobrazasz, przemocowcy nie zawsze sie zachowuja tylko i wylacznie zle, wrecz przeciwnie-czesto bywaja wrecz cudowni (do czasu).
                  • grru Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:11
                    Nie "lubię jego złe cechy" tylko np. "nie umiem odmawiać", "mam przekonanie, że to mężczyzna ma decydować" i wiele innych. Ja np. co wynikła m.in. na terapii potrzebuję bardzo dużo dystansu w związku. To samo w sobie ani dobre ani złe. Tylko może się skończyć wyborem żonatego, bo do niego nie da się za bardzo zbliżyć, a może oznaczać wybór partnera, który też ma sporą potrzebę odrębności. O takie mechanizmy chodzi.
                    Poza tym z tą "cudownością" to też kwestia odbioru. Jedna kobieta uzna zazdrość faceta za cudowną i uroczą, a inna poczuje się osaczona.
              • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:20
                może źle to napisałam. Nie chodzi o to żeby siebie obwiniać. Wręcz przeciwnie. Terapia uświadamia mi że to NIE JEST moja wina. Raczej chodzi o to co sprawiło że pozwalam się tak traktować - ale świadomość tego ma na celu to żebym nigdy więcej nie wpadła w taką chorą zależność. Żebym potrafiła to dostrzec i się obronić na czas.
                • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:23
                  A to prawda, że dobrze znać mechanizmy, które nami rządzą żeby się nie pakować ponownie w chore układy.
            • jola-kotka Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:30
              Jestes super kobieta.
              • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:33
                dziękuję
            • 3-mamuska Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:28
              damajah napisała:

              > Jestem na terapii. 2x w tygodniu. To że wiem że byłam ofiarą przemocy i muszę s
              > ię uwolnić od człowieka, myśli o nim i wszelkiego żalu i dowiedzieć dlaczego na
              > to pozwoliłam to jedno.
              > To że mam z nim trójkę dzieciaków które go kochają i dla których jest o niebo l
              > epszym ojcem niż dla mnie mężem - to drugie. Szczerze napisałam. Gdyby znalazł
              > się w sytuacji totalnie podbramkowej nie potrafiłabym mu nie pomóc.



              Wiesz to co napisałaś teraz plus to ze nie chcesz wojny.
              I to jakie było wasze małżeństwo.
              Myśle ze trapią mało co ci daje i pomyśl o zmianie terapeuty.
              Jesli masz zabezpieczone wszystko to powinnaś doprowadzić do tego ,ze to on jest winy rozpadowi. Nie z zemsty ,a z tego żeby w końcu ktoś mu Głowno powiedział winny jesteś ty nie ona.
              Skoro całe lata to ty byłaś ta zła.
              Ale ty się go nadal boisz i mam nadzieje ze kiedyś ci to przejdzie i kopniesz go w dupę nawet wypadku jego problemów.
              Życzę szczęścia i powodzenia.
              • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:41
                3-mamuska napisała:


                >
                > Wiesz to co napisałaś teraz plus to ze nie chcesz wojny.
                > I to jakie było wasze małżeństwo.
                > Myśle ze trapią mało co ci daje i pomyśl o zmianie terapeuty.
                > Jesli masz zabezpieczone wszystko to powinnaś doprowadzić do tego ,ze to on je
                > st winy rozpadowi. Nie z zemsty ,a z tego żeby w końcu ktoś mu Głowno powiedzia
                > ł winny jesteś ty nie ona.
                > Skoro całe lata to ty byłaś ta zła.

                To się dopiero kwalifikuje na terapię. Taka chęć do POKAZANIA mu ze to on jest problemem. Po co mu cokolwiek udowadniać ponosząc przy tym ogromny koszt? Myślisz że po rozwodzie z orzekaniem jego winy ten facet cokolwiek zrozumie? Co ją w ogóle obchodzi to czy on coś zrozumie czy nie?
              • jola-kotka Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 23:17
                Co ty znowusz wymyslilas?
                • jola-kotka Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 23:18
                  Moze jeszcze nalezy pamietac ze tam sa dzieci i o nich nalezy pomyslec. Nie jest im potrzebne raczej patrzenie jak rodzice rzucaja w siebie kamieniami. Jesli facet jest taki ze da sie z nim normalnie bez wywlekania brudow to nalezy sie z tego tylko cieszyc.
              • aguar Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 08:27
                "Wiesz to co napisałaś teraz plus to ze nie chcesz wojny.
                I to jakie było wasze małżeństwo.
                Myśle ze trapią mało co ci daje i pomyśl o zmianie terapeuty.
                Jesli masz zabezpieczone wszystko to powinnaś doprowadzić do tego ,ze to on jest winy rozpadowi. Nie z zemsty ,a z tego żeby w końcu ktoś mu Głowno powiedział winny jesteś ty nie ona.
                Skoro całe lata to ty byłaś ta zła.
                Ale ty się go nadal boisz i mam nadzieje ze kiedyś ci to przejdzie i kopniesz go w dupę nawet wypadku jego problemów."
                Zgadzam się!
        • hanusinamama Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:18
          Ja bym tej ukraince kupiła bukiet kwiatów ze cie uratowała...jej szkoda i tyle.
          • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:25
            heh - żartuję sobie że tak za jakiś czas zrobię wink
    • kosmos_pierzasty Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:29
      Życzę, żeby się poukładało. Dzielna jesteś smile
      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 20:36
        Dzięki smile
        • merilia80 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:05
          A czujesz coś jeszcze do męża? Kochasz go? Myślałaś kiedyś ( wcześniej przed tym jak poznał Ukrainkę ) o rozwodzie?
          Mam koleżankę która bardzo kochała męża i przeczekała jego półroczny romans i przyjęła go do domu. Mnie to zdziwiło ale innych niekoniecznie.
          • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:17
            Tak, czuję. Ale już kilka miesięcy temu chciałam się definitywnie rozwieść. To co odkryłam (zdrady) rozwaliło mnie totalnie. A to nie był pierwszy raz, chociaż najlepiej udokumentowany i już niemożliwy do zaprzeczenia. Do tego doszły inne sprawy. Jeśli po latach problemów odkrywasz paskudną sprawę a sprawca na koniec dnia obwinia o wszystko Ciebie, wmawia Ci że w zasadzie to on jest niewinny, że przesadzasz, że każdy człowiek potrzebuje uznania i ogólnie wmawia ci totalnie że to co złe to dobre i to ty masz ze sobą problem i że jeśli mu nie zaufasz i będziesz się bała że Cię zdradzi to on Cię zdradzi bo ty w to wierzysz (cytat dosłowny) to można mieć dość. I kiedy ty nie możesz się pozbierać, żyjesz w stresie i strachu a osoba którą kochasz zaczyna robić inne paskudne rzeczy - np. nagle rozdziela konta banko we i wydziela Ci pieniądze tak że musisz się prosić (duża różnica zarobków) i traktuje Cię jak dziecko - jak jesteś grzeczna to pyta co Ci kupić, jak nie jesteś to "zapomina" o przesłaniu kasy na życie i obgaduje Cię ile wlezie do przyjaciół - że da Ci kopa w dupę z kasą, że nie dorosłaś do bycia żoną - można mieć dość tak totalnie jak tylko się da.
            Odchodząc od męża nie zrobiłam tego zbyt świadomie. Zadziałałam instynktownie. Wreszcie. Bo byłam blisko takiego dna z którego bym się nie podniosła.
            Ale uciekłam/odeszłam. I w ciągu kilku tygodni zrobiłam ze swoim życiem więcej niż w ciągu ostatnich 2-3 lat.
            A że on ma nową wielką miłość i ma mnie totalnie gdzieś - tym bardziej mam motywację żeby stanąć na nogi nie ma opcji powrotu. Mam swoją dumę.
    • jola-kotka Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:26
      Trzymam kciuki zeby juz bylo tylko dobrze. Z wlasnego doswiadczenia dodam tylko ze czesto na wojnie mozna duzo stracic jak to powiedzial moj dzisiaj juz byly maz gdy go zdradzalam i postanowilam odejsc, rozwiesc sie. Nie skrzywdzil mnie , wrecz przeciwnie. A to ja bylam ta zla . Dlatego jesli serce ci mowi ze nie trzeba wojny to trzymaj sie tego. Jesli mu nie ufasz to nie daj sie zwiesc tym ze on teraz jest mily.
      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:36
        Mam nadzieję że moja intuicja mnie nie zawiedzie, a jeśli tak to staram się byc przygotowana. Na rozprawę nie pojadę sama (na razie nawet pisma z sądu nie dostałam a mija już drugi tydzień od złożenia pozwu) i bez dokumentów. Ale jeśli mąż przyjdzie sam - na salę wejdę sama. Jeśli mogę chcę uniknąć walki. Po prostu nie warto.
      • green1313 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:47
        damajah życzę Ci jak najlepiej i dobrze Cię rozumiem. Nie mniej jednak znam identyczny przypadek, jak Twój i nie wróżę w przyszłości takiego happy endu, jeśli chodzi o Twoje relacje z byłym. Jeśli chcesz o tym więcej usłyszeć, napisz: green1313@gazeta.pl
        • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:59
          Już jej tak nie straszcie. Ma notarialnie potwierdzony podział majątku, kasę na koncie przelaną, plan wychowawczy dogadany też przed notariuszem, do sądu idzie z prawnikiem na wypadek jakiegoś numeru pd pana, dowody na jego winę za pazuchą.
          Co się może stać, w tym konkretnym przypadku?
          • jola-kotka Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:22
            Dlatego napisalam ze jak teraz zacznie z nim walczyc to moze stracic ale z drugiej strony trzeba byc czujnym. Ostroznosci nigdy za wiele . Nikt jej nie straszy kazdy dobrze zyczy wiec ostrzega ze nie zawsze jest tak jak to widac golym okiem.
            • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:37
              Przecież bierze adwokata, ma dowody winy, kwity od notariusza. Co konkretnie ma jeszcze zrobić żeby wykazać się ostrożnością?
              • jola-kotka Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 23:22
                Ale jej kontakty z nim na rozwodzie sie nie skoncza ogolnie ma byc ostrozna np. Jesli chodzi o dzieci zeby nie mieszal miedzy nia a nimi itd. No ale to tylko takie tam gadanie na zapas co wcale nie musi sie sprawdzic. Nie kazdy rozwod jest podszyty nienawiscia zla wola . Ludzie odchodza od siebie bywa co nie znaczy ze zawsze chca kopac .
          • 3-mamuska Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:40
            dorotal4 napisała:

            > Już jej tak nie straszcie. Ma notarialnie potwierdzony podział majątku, kasę na
            > koncie przelaną, plan wychowawczy dogadany też przed notariuszem, do sądu idzi
            > e z prawnikiem na wypadek jakiegoś numeru pd pana, dowody na jego winę za pazuc
            > hą.
            > Co się może stać, w tym konkretnym przypadku?



            Żeby się nie okazało ze pan się dobrze przygotuje i sam wywinie numer ,ze ona była okropna żona.
            Wielu mężów na początku chce ugodowo ,pomaga przelewa kasę ,odwiedza dzieci, bo myli ze urobi jeszcze żonkę i jej przejdzie fanaberia z rozwodem.

            Dopiero w sądzie pokaże prawicowe oblicze jak dotrze ze jednak ona chce doprowadzić do rozwodu.
            Wiec skrupuły wobec pana trochę nie na miejscu.
            I szantaż świetnie to pokazuje ze pan ugodowy nie jest.
            • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:52
              Aha, "wywinie numer"? Tylko że ja pytałam o konkrety. Akt notarialny podrze? Przelew majątku cofnie?

            • tt-tka Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 23:53


              > dorotal4 napisała:
              >
              > > Już jej tak nie straszcie. Ma notarialnie potwierdzony podział majątku, k
              > asę na
              > > koncie przelaną

              Ta kasa na jej koncie to rownowartosc alimentow na wszystkie lata do pelnoletnosci/ukonczenia edukacji wszystkich dzieci ?
              • jola-kotka Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 01:24
                A jakie to ma znaczenie? Rozwod bez orzekania o winie nie zwalnia z obowiazku alimentacyjnego na dzieci. Wiec co ma ilosc pieniedzy na koncie do alimentow?
              • dorotal4 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 08:01
                tt-tka napisała:

                >
                >
                > > dorotal4 napisała:
                > >
                > > > Już jej tak nie straszcie. Ma notarialnie potwierdzony podział mają
                > tku, k
                > > asę na
                > > > koncie przelaną
                >
                > Ta kasa na jej koncie to rownowartosc alimentow na wszystkie lata do pelnoletno
                > sci/ukonczenia edukacji wszystkich dzieci ?
                >
                >
                >

                To podział majątku, za nieruchomość chyba.
                Alimenty ma uzgodnione przed notariuszem.
                W jaki sposób miałaby sobie teraz zagwarantować płacenie alimentów na całą przyszłość? Tak konkretnie poproszę o informację, bez "zobaczysz co to będzie jak mu się odwiedzi, hoho"

                To orzeczenie o winie miałoby ją niby chronić przed numerami pana w sprawie alimentów?
    • anika772 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:37
      Damajah, kibicuję Ci z całych sił, trzymam mocno kciuki za szczęśliwą resztę twojego życia.
      Dobrze że chciało Ci się to napisać.
      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:40
        Dziękuję. Każde takie kibicowanie jest naprawdę miłe smile
        • maadzik3 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 01:06
          Tez kibicuje
    • kasiabing Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:39
      Piszesz o tym tak spokojnie, że aż miło się na sercu robi. Trzymam kciuki, powodzenia!
      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 21:43
        heh - bo już mogę. Dziękuję. Najgorsze zdecydowanie za mną. Ale było koszmarnie. Tym bardziej piszę. Żeby dać znać że to mija i da się przeżyć. Jeszcze nie jest normalnie i całkiem dobrze bo uczucia wciąż się tlą - ale zyskałam już spory dystans i spokój. I świadomość że naprawdę CZAS w tym temacie robi swoje i trzeba po prostu przeczekać. I nie dać się złamać.
    • qs.ibidem Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:17
      Po tym co przeczytałam, to Ty się nie tylko rozwodzisz, Ty się uwalniasz i odnawiasz!
      Powodzenia!
    • jowita771 Re: około rozwodowo - c.d 31.01.19, 22:33
      Każdy kolejny Twój wątek jest spokojniejsxy, da się wyczuć, że odżywasz. Nie ma możliwości, żebyś się z tego nie podniosła. Trzymam kciuki, jak zwykle, chociaż tego nie potrzebujesz, jesteś silna i dasz radę. 😀
    • nangaparbat3 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 01:47
      Dobrze będzie smile
      Kiedyś na forum "Rozwód i co dalej jakaś pani spytała, jak to jest po latach. I wiele kobiet napisało, że dopiero po rozwodzie zaczęło się rozwijać zawodowo na miarę swoich możliwości, poznawać nowe obszary życia, robić to o czym zawsze marzyły. BArdzo miły wątek był.
    • rosapulchra-0 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 07:10
      Cały czas ci kibicuję i mocno trzymam kciuki. Pisz jak najczęściej.
    • fawiarina Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 07:40
      Brawo za klasę, przezorność i taką życiową mądrość! Jesteś dzielna! A przy tym nie ma w tobie żądzy odwetu. Bardzo cię podziwiam. Widać, że to sobie racjonalnie wszystko układasz. Będzie dobrze, ba, będzie świetnie! smile
    • verydry Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 08:34
      Jesteś babka z klasą. A Twoim dzieciom mogą zazdrościć super mądrej mamy.
      Znajdziesz jeszcze prawdziwe uczucie, na które zasługujesz.
      ❤️
    • bo1 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 10:13
      Dopisuję się do frakcji przeprowadzenia rozwodu z orzeczeniem o winie. Tak nakazuje zwykła przezorność. Teraz nie myślisz o tym, co będzie za wiele lat, chcesz być dzielna i szlachetna, ale życie pisze różne scenariusze i może się zdarzyć, że to na Ciebie spadnie obowiązek świadczenia alimentów np. niepełnosprawnemu byłemu. Wierz mi, że lepiej uwolnić się od takiego ryzyka raz na zawsze i wykorzystać to, że Twój mąż ma teraz znaczne poczucie swojej winy. Rozwód z rozstrzygnięciem o winie nie musi być jatką i bagnem. Byłam świadkiem na takiej rozprawie. Wszystko odbyło się kulturalnie. Jeśli masz dobre dowody jego winy, to je wykorzystaj. Tu i teraz.
      • anorektycznazdzira Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 09:26
        Dokładnie tak.
        Widziałam takie coś: dlaczego rozwód? Bo pan ma inną miłość i chce żyć z nią. Co na to żona? Zgadza się na rozwód. Co na to pan? Pragnie rozwodu i potwierdza, że to przez niego ten rozwód. Czy przyjmuje winę? Przyjmuje. Dziękuję.
        Skrót duży, ale sens taki, fakt, dogadanie było WSZYSTKO z góry a na rozprawach strony mówiły jak najmniej i właściwie tylko to, że są dogadane.
    • starczy_tego Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 10:23
      bardzo Ci kibicuję i szczerze życze wszystkiego dobrego - żeby w końcu życie było po Twojej myśli smile a Ukraince to jeszcze będziesz dziękować, zobaczysz big_grin
    • alba27 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 12:17
      Jak piszesz o swoim prawie ex to mi z charakteru mojego exa przypomina. Teraz nie mogę wyjść z podziwu jaka krotkowzroczna byłam😉 3 lata po rozwodzie i czuję się jak nowonarodzona. Emocjonalnie tylko pierwszy rok był trudny. Z każdym dniem bedzie lepiej😀
    • maly_fiolek Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 16:47
      Trener na siłowni, trener zawodowy.... jasne.
      Dasz linkę do artykułu gdy go już napiszesz?
      • jowita771 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 17:00
        Przecież to stała forumka, jest tu od lat.
      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 03.02.19, 19:52
        o, a to ciekawe. Co w tym dziwnego? Trener osobisty w moim obecnym małym mieście jest bardzo popularny, widzę że w miejscu gdzie chodzę (tam można chodzić tylko kiedy się ma wykupione treningi z jednym z trenerów) jest tych trenerów kilku i zawsze jak jestem to mają treningi z ludźmi w najróżniejszym przedziale wiekowym, mój trener ledwo mnie wciska w grafik bo ma tylu klientów. Dla przykładu ostatnio poznałam tam przepiłą panią w wieku 64 lat, której dzieci wykupiły treningi jako prezent na urodziny. Mój trener jest też fizioterapeutą czy czymś takim - ćwiczy i z ludźmi takimi jak ja, ktzórzy chcą spalić tłuszczyk i uzyskać ładną figurę ale i dobre zdrowie ale i z takimi którzy mają po prostu problemy ze zdrowiem, ruszaniem się itp.
        A trener zawodowy? No mam akurat znajomego, świetny człowiek, pomaga mi "pro bono" smile
        Załatwiam też inne sprawy - zdrowotne, leczę zęby, 2x w tygodniu chodzę na terapię, kupiłam nowe okulary i soczewki mam werszcie. I nowe ciuchy smile Też dziwne? Że chcę o siebie zadbać kompleksowo, pozbierać się i wyjść z tej paskudnej sytuacji zdrowsza, ładniejsza, pewniejsza siebie i mądrzejsza niż byłam? Żeby nie przegrać życia tylko zmienić tą porażkę w zmianę na lepsze? I korzystam z pomocy specjalistów inwestując niewielką część oszczędności w siebie samą i swoje przyszłe życie?
        • damajah Re: około rozwodowo - c.d 03.02.19, 19:52
          *przemiłą smile
    • sylwadomowa Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 17:08
      Opowiadam się za nieorzekaniem o winie. Eks zapewne nie weźmie na siebie całkowitej winy - nie ten typ! - i wytoczy argumenty świadczące o Twojej winie. Sąd, jak to ma w zwyczaju, uzna procentowy udział winy obojga. Zapewne przypisze Tobie choćby 5% winy, bo takie rozwiązanie leży w interesie państwa i niemal zawsze sądy orzekają jakąś winę obu stron. Dlaczego? Żebyście dożywotnio byli zobowiązani do wzajemnej alimentacji. I żeby w razie niewydolności finansowej któregoś z Was, nie państwo, lecz eks miało niewydolnego na utrzymaniu. Bez orzekania taka ewentualność przewidziana jest na 5 lat od rozwodu. Z orzekaniem (a w praktyce zawsze jest orzeczona obustronna wina): możecie występować o alimenty od eksa do końca życia. Jak na mój gust, lepiej nie wikłać się w potencjalne dożywotnie zobowiązania.
      • bistian Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 17:35
        sylwadomowa napisała:

        > Zapewne przypisze Tobie choćby 5% winy, bo takie rozwiązanie leży w interesie państwa
        > i niemal zawsze sądy orzekają jakąś winę obu stron. Dlaczego? Żebyście dożywotnio byli
        > zobowiązani do wzajemnej alimentacji.

        Ma to sens, chociaż nie jestem zwolennikiem spisków. smile Nie wiem, czy to oficjalne wytyczne. Myślę, że nie i tego na papierze się nie znajdzie, tylko są jakieś naciski.
        Też się zastanawiałem nad przyznawaniem dzieci matkom, że są jakieś wytyczne, żeby rozwiązanie było szybkie, pewne, skuteczne i tanie. Nawet nie pisząc wprost, można zasugerować takie rozwiązanie.
        • szalona-matematyczka Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 12:07
          Bistian, oczywiscie, ze sa wytyczne do przyznawania dzieci matkom. Nawet 2 wytyczne: 1. Biologie 2. Tomiwisizm tatusiow.
          • bistian Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 12:12
            szalona-matematyczka napisała:

            > Bistian, oczywiscie, ze sa wytyczne do przyznawania dzieci matkom. Nawet 2 wyty
            > czne: 1. Biologie 2. Tomiwisizm tatusiow.

            To jest uproszczenie. Ma być szybko, tanio i stabilnie. Z drugiej strony, to jak samospełniająca się przepowiednia.
            Jako sędzia, pewno też bym robił tak samo, gdybym był obłożony sprawami i miał w tym duże zaległości.
            • szalona-matematyczka Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 12:16
              Nie zgadzam sie.
          • grru Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 14:14
            Sąd powinien rozpatrywać konkretny przypadek a nie tatusiów czy mamusie jako ogół.
            • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 18:32
              "Sąd powinien rozpatrywać konkretny przypadek"

              Powinny. Ale im się nie chce. Lepiej lecieć stereotypem o cudownych matkach i okropnych ojcach. Tak jest szybciej i bezproblemowo. Dla sędziów oczywiście. Kto by się tam bachorami przejmował 🙄
      • aguar Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 19:15
        "i wytoczy argumenty świadczące o Twojej winie"
        Ale może autorka niczego takiego nie zrobiła, żeby można było zrobić z tego argument świadczący o jej winie?
      • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 19:36
        Nie jest to prawda, sama znam bliski przykład gdzie wyłącznym winnym rozpadu pożycia został pan, choć argumenty wytaczał mocne typu, że żona po pracy ucięła sobie drzemkę zamiast pozmywać po obiedzie.
        • milva24 Re: około rozwodowo - c.d 01.02.19, 19:36
          Aaa ... pan poszedł do kochanki.
    • wapaha Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 09:44
      Świetnie sobie radzisz. CIągle do przodu ! Trzymam kciuki za Twoje Nowe JA smile
    • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 17:13
      Trener na siłowni... Zazdro 😉
      Powodzenia
      • szalona-matematyczka Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 17:20
        Zrob osobny post o trenerze, bo cos mi widzi sie, ze taki post cieszylby sie duzym powodzeniem u emam.😁
        • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 02.02.19, 18:34
          "Zrob osobny post o trenerze"
          Jestem za 😂
      • damajah Re: około rozwodowo - c.d 03.02.19, 19:56
        Noo, polecam. W życiu bym się nie zdecydowała gdybym nie była tak zmotywowana jak jestem teraz. I z czystym sumieniem mogę powiedzieć że różnica pomiędzy ćwiczeniem samemu a z trenerem jest kolosalna. Ja mam 3 x w tygodniu nie tylko totalny wycisk ale wręcz czuję jak mi schodzi napięcie z pleców i z całego ciała. Jak zmienia się mój sposób chodzenia, siedzenia. Mam na razie na 2 miesiące załatwione i jest rewelacyjnie.
        • szalona-matematyczka Re: około rozwodowo - c.d 03.02.19, 21:37
          Niekoniecznie o taki opis mi chodzilo. Damajah, napisz ile ma lat, jak wyglada, brunet? blo ndyn? Jego stan cywilny?
          • damajah Re: około rozwodowo - c.d 03.02.19, 22:25
            Haha - wiem. No więc ile lat nie wiem - młody. Za młody. Ogolony na łyso. Przystojny. Wysoki. Zbudowany rewelacyjnie. Stanu cywilnego nie znam big_grin Dla mnie za młody po prostu więc nie potrafię się ekscytować smile
            • mamaaspiama Re: około rozwodowo - c.d 03.02.19, 23:00
              "Dla mnie za młody po prostu więc nie potrafię się ekscytować"
              Ma 18 lat skończone? Na pewno ma. To się możesz ekscytować 😉
              • szalona-matematyczka Re: około rozwodowo - c.d 04.02.19, 12:51
                Przystojny i powyzej 18 lat? Super. Pewnie ma boskie cialo. Napisz co s jeszcze. I koniecznie wypytaj go o stan cywilny. Bo forum emama czeka na info.!😀

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka