Dodaj do ulubionych

Usługi "luksusowe"

09.02.19, 19:29
Nie, nie mam na myśli luksusowych prostytutek tongue_out Chodzi mi o pracowników świadczących usługi dla ograniczonej grupy odbiorców, także niezamożnych, głównie w szeroko pojętej kulturze. Muzycy w filharmonii, muzealnicy, pracownicy ośrodków kultury, bibliotekarze itp. Ustaliliśmy we wcześniejszych wątkach, że są to nisko opłacane zawody dla hobbystów i żaden szanujący się człowiek nie będzie pracował za takie grosze. Nie są też tak potrzebni jak personel medyczny, nauczyciele, kierowcy czy śmieciarze. Czy coś by się zmieniło, gdyby cały ten segment zniknął z dnia na dzień z rynku pracy?
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Usługi "luksusowe" 09.02.19, 19:34
      Byłby to ostateczny upadek zachodniej cywilizacji.
      • boogiecat Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 10:33
        Jesli nie ostatecznym upadkiem, to na pewno cofnieciem sie do czasow ogromnym podzialow spolecznych, gwozdziem do trumny marzen o swiatlych spoleczenstwach samodecydujacych o sobie, pewnie tez gwozdziem do trumny dla planety
        I jest to z pewnoscia nasza przyszlosc, glupie (ale syte) masy sterowane przez glupich i zlych « liderow »
        • taki-sobie-nick Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 22:56
          masy sterowane przez
          > glupich i zlych « liderow »

          Wcale nie takich głupich, niestety.
          >
    • chocolatemonster Re: Usługi "luksusowe" 09.02.19, 19:41
      Ludzie powinni godnie zarabiac robiac to, co potrafia najlepiej (i nie chodzi mi tu o jedzenie i ogladanie netfliksa). Kazdy zawod jest potrzebny a takie pierdy, ze muzyk z filharmonii czy ratownik medyczny sa niepotrzebni lub/i sa to 'nieambitne nieogary' pisza sfrustrowani ignoranci.
      • wheels.of.fire Re: Usługi "luksusowe" 09.02.19, 19:45
        Najmniej empatii to się chyba ma dla nauczycieli.
        • ficus_carica Re: Usługi "luksusowe" 09.02.19, 21:19
          Ja mam dla twoich wiele empatii. I podziwu, że zdołali nauczyć cię pisać.
    • mildenhurst Re: Usługi "luksusowe" 09.02.19, 19:46
      Luksusowy i dostępny dla średniozamożnychy? Stałe czy okazjonalnie? Nie rozumiem pytania.
      • echtom Re: Usługi "luksusowe" 09.02.19, 19:50
        Luksusowe w cudzysłowie - takie, które nie zaspokajają podstawowych potrzeb.
    • taki-sobie-nick Re: Usługi "luksusowe" 09.02.19, 21:05
      Niektórzy twierdzą, że kultura wpływa na gospodarkę, tak że ten teges.
      • bi_scotti Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 00:53
        Nawet nie chce sobie wyobrazac swiata, w ktorym czlowiek spotykalby tylko doctors/dentists, engineers, layers & accountants - NO WAY! To juz lepiej niech Slonce faktycznie spali Planete na popiol big_grin Cheers.
        • bi_scotti Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 02:02
          i_scotti napisała:

          > (...) czlowiek spotykalby (...) layers

          Teraz przeczytalam sie sama jeszcze raz big_grin Lawyers, Bi_scotti, lawyers wink
          I skoro jestem przy glosie, to dodam jeszcze, ze swiat bylby naprawde terrible bez pan bibliotekarek w powyciaganych swetrach, bez opiekunow spolecznych odwiedzajacych tych, do ktorych zycie sie nie usmiecha, bez muzykow grajacych cale zycie "II skrzypce", bez pan przedszkolanek uczacych jak ladnie wycinac kolko, bez custodians w szkolach sprzatajacych co wieczor wszystkie klasy zeby rano znow bylo fajnie sie uczyc, bez przewodnikow po atrakcjach turystycznych oferujacych swoja wiedza i milosc dla pieknych miejsc za "grosze" wrzucane do puszki na tips ... Jak to jednak fajnie, ze nie da sie przeliczyc wszystkiego na $$$. Uff smile Cheers.
          • echtom Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 10:18
            > bez pan bibliotekarek w powyciaganych swetrach

            Żeś stereotypem pojechała - pewnie dawno nie byłaś w bibliotece wink
            • chocolate-cakes Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 12:18
              No właśnie smile
              Chodzę regularnie do kilku bibliotek i żadnej Pani w tego typu swetrze nie widziałam.
              • bi_scotti Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 15:41
                A ja jestem volunteer w mojej lokalnej bibliotece i widze takie panie nonstop. No i co mi zrobisz? big_grin Cheers.
                • chatgris01 Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 15:57
                  Bo w Europie kobiety się chyba lepiej ubierają. Bibliotekarki też.
                  • bi_scotti Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 17:00
                    chatgris01 napisała:

                    > Bo w Europie kobiety się chyba lepiej ubierają. Bibliotekarki też.

                    A to juz nie jest "stereotyp"? tongue_out Blagam, nie zaczynajmy dyskusji o wyzszosci Wielkanocy nad Bozym Narodzeniem smile Powyciagane swetry moga nosic (i zapewne nosza) przedstawicielki i przedstawiciele wszystkich zawodow niewymagajacych mundurow wszedzie na swiecie; nie przypuszczam zeby ktos robil badania statystyczne na ten akurat temat ale ... who knows ... ludzie wciaz szukaja tematow do roznych badan wiec ... everything is possible wink
                    "Moje" panie bibliotekarki maja ten comfort, ze zawsze moga byc w pracy "casual" poniewaz praca wymaga czasem przesuniecia czegos tam, przeniesienia, ewentualnego zakurzenia sie tudziez wiekszosc z nich prowadzi zajecia dla dzieci, czesto malych dzieci, siedza z nimi na podlodze, turlaja sie etc. Trudno wiec byloby od nich wymagac zeby byly w jakims "professional suite" i na szpilkach big_grin I tyle w kwestii moich bardzo prywatnych obserwacji z "pola walki" w "mojej" bibliotece.
                    BTW, nie wiem jak popularne sa teraz biblioteki w PL, "moja" jest wlasciwie zawsze pelna, odwiedzaja ja wszystkie generacje i powyciagane swetry pan bibliotekarek nikomu jakos nie przeszkadzaja big_grin Cheers.
                    • chatgris01 Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 17:15
                      Nie mam nic przeciwko powyciąganym swetrom (dresom, szlafrokom, piżamom itd.), jak ktoś lubi i nosi, to mnie to nie przeszkadza, bo to jego sprawa (i wolność), jak się ubiera, niemniej w Polsce, Francji, Niemczech i Włoszech raczej nie widuję w miejscach publicznych ludzi tak ubranych, w przeciwieństwie do USA i Kanady, stąd mój wniosek.
                      • simply_z Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 11:40
                        To prawda..bylam zaskoczona jak archaicznie ubieraja sie ludzie w US na wysokich stanowiskach kierowniczych. Istny renesans lat 90-tych
                        • 35wcieniu Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 14:15
                          Bo lata 90 są w modzie podobno. Może przez to.
              • taki-sobie-nick Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 22:55
                chocolate-cakes napisała:

                > No właśnie smile
                > Chodzę regularnie do kilku bibliotek i żadnej Pani w tego typu swetrze nie widz
                > iałam.

                Jeszcze koniecznie powinny być stare, uczesane "w kukiełkę" (domniemywam, że chodzi o prosty, nieefektowny kok), nosić wielkie okulary o grubych (koniecznie!) szkłach, workowate wełniane spódnice, krytycznie ściągać usta i być starymi pannami. tongue_out

                Tu przykład:

                https://100avatars.files.wordpress.com/2014/01/bibliotekarka-aga.jpg?w=774



                Autorowi tego obrazka natomiast biblioteka się chyba pomyliła z innym przybytkiem:

                https://static.fishki.pl/static/posts/61/61258/foto_e1a834637042d5ff2cdd1b0e03ce6d27_org.jpg

                • chatgris01 Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 22:59
                  Kukiełka to kok upięty ze zwiniętego warkocza.
    • gulcia77 Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 01:05
      Odwróciłabym pytanie. Zastanawiam się jak te osoby, które tak gardzą artystami, filharmonikami, aktorami, bibliotekarzami, kustoszami, wyobrażają sobie świat. Albo jeszcze inaczej - czy naprawdę są tak przerażająco ubogie, że wystarcza im do szczęścia świat wypełniony Zenkiem Martyniukiem, celebryckim (pół)światkiem i kasą?
      • echtom Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 10:20
        Myślę, że te osoby nawet chodzą do filharmonii i opery, ale dostrzegają wyłącznie solistów, ignorując całe zaplecze.
    • sumire Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 09:43
      Z przykrością stwierdzę, że wiele osób nie odczułoby różnicy.
      • 35wcieniu Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 09:52
        Ogromna większość by nie odczuła, co stwierdzam po osobistych doświadczeniach -miałam okazję powiedzmy półzawodowo uczestniczyć w likwidacji bibliotek.
        Oczywiście osobnym tematem jest to czy aby sam fakt braku zainteresowania ludzi nie był przyczyną ich likwidacji.
        • echtom Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 10:28
          To mogło zależeć od miejsca. Myślę jednak, że w większości przypadków były to odgórnie narzucone oszczędności, bo w wielu małych gminach likwidacja biblioteki (podobnie jak szkoły filialnej) była mocno oprotestowana.
          • 35wcieniu Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 10:37
            Oczywiście że kwestia oszczędności - jedna z wielu. Taką samą kwestią oszczędności są zarobki "w kulturze", przycinanie etatów, zamykanie muzeów lub pozostawianie ich otwartymi np. 2 dni w tygodniu, brak nowych książek w bibliotekach, brak dofinansować, zamykanie domów kultury itd. I tak, dość w sumie niezauważalnie, wychodzi na to że robimy odwrót od inwestowania w instytucje kultury jako takie.
            Rynek wydawniczy trzyma się dosyć dobrze, chociaż zupełnie zmieniły się proporcje - tzn. jeszcze parę lat temu przeciętne wydawnictwo wydawało sporo chłamu, żeby móc wydawać również pozycje ambitniejsze, ale te proporcje były na poziomie powiedzmy 50/50, no nawet 70/30 było dobrze. Teraz właściwie 90% wydawanych rzeczy to chwilowe mody, wartościowa reszta stanowi niewielką część. Można się zżymać, ale moim zdaniem jest to moment, w którym należałoby sobie uświadomić, że poziom nazwijmy to ogólnie - kultury - leży i kwiczy.
            (Tak, wiem że Warszawa nadal się trzyma. big_grin )
            • echtom Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 12:30
              > I tak, dość w sumie niezauważalnie, wychodzi na to że robimy odwrót od inwestowania w instytucje kultury jako takie.

              Są próby powstrzymania lub choćby spowolnienia tego procesu, jak otwieranie bibliotek w centrach handlowych i na dworcach. Sztuka wysoka też schodzi pod strzechy, by przyciągnąć więcej odbiorców, czego przejawem jest choćby nurt classical crossover i wykorzystanie mediów do popularyzacji sztuki "czystej", np. transmisje z Met Opery w kinach.
            • taki-sobie-nick Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 21:47

              > (Tak, wiem że Warszawa nadal się trzyma. big_grin )

              Kto powiedział, że się trzymamy?
              • 35wcieniu Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 13:35
                Ematki.
      • echtom Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 10:23
        Z drugiej strony, spora część tej oferty jest kierowana do osób starszych, a ich podobno ma przybywać.
    • triss_merigold6 Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 10:14
      Zmniejszyłaby się liczba miejsc, gdzie można iść z dziećmi w weekend.
      IMO nadinterpretowujesz i przesadzasz, wnioski z wątku są inne. Skoro w danej branży zarobki są niskie, to bawi się w nią jedno z rodziców, a drugie znajduje pracę dającą wyższy dochód. Proste. Identycznie jak z praca po niszowych kierunkach, jeśli tata po etnografii chce być kustoszem wystaw, to mama zasuwa w korpo czy gdzieś, gdzie wyciągnie więcej niż 2500 netto.

    • triss_merigold6 Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 10:16
      Ty zdaje się znalazłaś rozwiązanie w postaci pracy w wymarzonym miejscu za grosiki i alternatywnego źródła dochodu.
      • echtom Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 10:33
        Zgadza się - co ciekawe, jedno z tych źródeł to też usługa "luksusowa", a drugie pół na pół.
    • thebeat Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 10:17
      Jednym okiem przeczytałam sąsiedni wątek. Cóż, są ludzie, którzy uważają, że takie zawody są średnio potrzebne i raczej nie cenią tzw. soft skills, studia humanistyczne to byle co, nie to co np. informatyka. Ostatnio rozmawiałam z nieco młodszą ode mnie osobą, taką tuż przed 30-tką, która uważa że nawet uczenie ortografii czy czytanie to niepotrzebne bzdury, lepiej uczyć tzw. umiejętności praktycznych, które przydadzą się w życiu, stawiać na kierunki ścisłe, nowe technologie. Troche korwinizm u osoby deklarującej się feministką, nie wiem, czy millenialsi często mają tak, że są tacy "praktyczni". Do tego poziom czytelnictwa jest jaki jest, ja sama raczej nie kupuję książek, tylko korzystam z biblioteki, ale chyba nie robią tego dzikie tłumy. Kiedy ktoś mówi, że nie czyta, bo książki są drogie, a ja mówie, że mamy w miescie dobrze wyposażone biblioteki, to następuje cisza. Poza tym te niskopłatne zawody - pielegniarka, bibliotekarka, nauczycielka - przeważnie są mocno sfeminizowane i także stąd zarobki takie, a nie inne. Kij ma dwa końce i drugim jest to, że kobiety na pewne rzeczy się godzą - bo są do tego przyzwyczajone, ale i otoczenie jest przyzwyczajone do określonej roli i postawy kobiet. W moim mieście pracując w supermarkecie zarobi się porównywalnie co pracownik uczelni, instutucji kultury, administracji - z wyższym wykształceniem, często z doktoratami. Kierowca czy fizyczny zarobi więcej, no ale to najczesciej facet, więc wiadomo. Specjalista od wciskania ludziom kitów zarobi dobrze. To musi kiedys pier...nąć, bo jest niemoralne i nienormalne. Reasumując - większość ludzi nie zauważyłaby zniknięcia zawodów, o których piszesz, ale ich brak byłby kamyczkiem toczącym nas do regresu cywilizacyjnego.
      • triss_merigold6 Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 10:23
        Skoro teraz jest regres, to pliz powiedz, kiedy miał miejsce ów szczytowy moment rozwoju i masowej konsumpcji kultury wyższej? W PRL z 7% obywateli z wyższym wykształceniem czy może w II RP z 1/3 analfabetów?
        • boogiecat Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 10:43
          Alez wlasnie bardzo niedawno dostep do kultury wyzszej byl w swoim szczytowym momencie (jezeli chodzi o Europe), i wlasnie na tym polega regres, ze powolitku sie to wzszystko zmienia, wszystkie osiagniecia rownosciowo cywilizacyjne sa aktualnie zaprzepaszczane, nawet to co bralisly za nabyty pewnik, jak chocby umiejetnosc czytania i pisania, jest poddane temu regresowi
          Nie mowiac o poswieceniu nauk humanistycznych, mysli filozoficznej, na rzecz rozwoju technologicznego niespecjalnie sluzacemu ludzkosci samemu w sobie
        • kokosowy15 Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 11:07
          W II RP na pewno nie, choćby dlatego, że 80% ludzi mieszkało na wsi, a robotników w miastach także było więcej niż dziś. Jednak ci robotnicy których było na to stać chodzili do kin i teatrów, wypozyczali książki - wiem to od moich rodziców. W moim mieście było kilkanaście towarzystw spiewaczych i robotniczej towarzystwa sportowe. Za PRL zdobycie biletów na Warszawska Jesień, konkurs Szopenowski czy spektakle teatralne nie było łatwe, na szczęście w zakładach pracy były abonamenty. Żeby uczestniczyć w życiu kulturalnym nie jest potrzebne wyższe wykształcenie. Potrzebne jest rozbudzenie zainteresowania kultura.
        • thebeat Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 11:42
          Regres w stosunku do tego, co jest teraz lub było niedawno. Czyli że osiągneliśmy jakiś tam poziom, nie twierdzę, że szczytowy, ale jakiś tam na skali. I bedziemy się cofać. Poza tym dotrzegam zmianę postaw, o powodach można napisać elaborat, więc sobie daruję. Jeszcze 10-15 lat temu w niektórych środowiskach nie wypadało się przyznać do tego, że nie ma się elementarnej wiedzy, że się nie czyta, że się w ogóle nie uczestniczy w kulturze lub stawia tylko na rozrywkę niską, a także do określonych poglądów. Taki trochę pozytywny snobizm. Teraz to wszystko wypada mówić i robić plus bywa to postrzegane jako rodzaj buntu i chodzenia własnymi ścieżkami. O wstawaniu z kolan w ostatnich 3 latach nie wspominam.
          • solejrolia Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 12:44
            thebeat napisała:

            . Jeszcze 10-15 lat temu w niektórych środowiskach nie w
            > ypadało się przyznać do tego, że nie ma się elementarnej wiedzy, że się nie czy
            > ta, że się w ogóle nie uczestniczy w kulturze lub stawia tylko na rozrywkę nisk
            > ą, a także do określonych poglądów. Taki trochę pozytywny snobizm.

            To prawda!

            Teraz to wsz
            > ystko wypada mówić i robić plus bywa to postrzegane jako rodzaj buntu i chodzen
            > ia własnymi ścieżkami. O wstawaniu z kolan w ostatnich 3 latach nie wspominam.

            Teraz nie jest obciachem niewiedza, a ty masz wiedzieć, gdzie szukać wiedzy.
            Albo masz potrafić sprawnie obsługiwać smartfona.
            Na tyle sprawnie, by nie przerywać rozmowy, kliknąć co trzeba, i dalej kontynuować konwersację.*

            Powodów rzeczywiście jest milion, a moim zdaniem to wynika z tego, że mamy takie tempo życia oraz jest natłok i nadmiar informacji.
            Informacje nas zalewają, nasze mózgi nie są w stanie przyswoić nowości, które szybko się pojawiają, i jeszcze szybciej dezaktualizują. Przyswoić i zapamiętać na dłużej definicji, czy jakiś faktów, gdyż te informacje również szybko się dezaktualizują.
            Także nie ma sensu przyswajać tego wszystkiego, bo człowiek który orientuje się w bieżącej sytuacji, to już jest gość

            Piszę to z przymróżeniem oka. wink


            *Ostatnio miałam taką sytuację u lekarza, w przychodni. Ile ma czasu lekarz na pacjenta? 10minut? 15 minut?
            W każdym razie, jak wspomniałam, co łykam, to pani doktor stiwrdziła, że nie zna, i nie przerywająć rozmowy zerknęła w telefon, sprawdziła preparat o którym mówiłam, szybka ocena, i przeszła płynnie do kolejnego punktu konsultacji.
            A wydawać się mogło, że to lekarz powinien wiedzieć, co pacjent pomoże.
            Jednak za mało czasu na pacjenta, żeby się spokojnie zastanowić się, oraz zbyt dużo towaru na rynku i zbyt dużo nowości- dziś lekarz nie musi wiedzieć wszystkiego, wystarczy mu smartfon.
            Oczywiście piszę to z dużym wink
            • 123zielona123 Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 00:34
              Jęśli podałaś mu handową nazwę leku to lekarz miał prawo nie wiedzieć.
              Bibloteki mogły by zniknąć. Kodów do Legimi nie muszą wydawać biblioteki. No i niestety przez ostatnich klika lat mam wrażenie,że biblioteki służą propagandzie. Nowe książki to najwiecej wywiad z takim księdzem czy innym, lub wspomnienia gdzieś z Sybiru, albo żydzi. Natomiast czytadeł czy bestsellerów jak na lekarstwo.
              Nawet w PRL biblotekoznawstwo prestiżowym kierunkiem nie było. Teraz jest lepiej bo etat, 13, urlop i ogólnie budżetówka..
              • taki-sobie-nick Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 20:48
                123zielona123 napisała:

                > Jęśli podałaś mu handową nazwę leku to lekarz miał prawo nie wiedzieć.
                > Bibloteki mogły by zniknąć. Kodów do Legimi nie muszą wydawać biblioteki. N
                > o i niestety przez ostatnich klika lat mam wrażenie,że biblioteki służą propag
                > andzie.

                To ciekawe, bo ja z kolei uważam, że przekształcają się w miejsca zabawy dzieci.
    • anika772 Re: Usługi "luksusowe" 10.02.19, 15:46
      "Czy coś by się zmieniło, gdyby cały ten segment zniknął z dnia na dzień z rynku pracy?"

      Echtom, na litość boską! Wypluje te słowa, nie życzę sobie żadnego znikania tego segmentu!
    • margierita Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 13:32
      Uważasz, że usługi szeroko pojętej kultury to usługi luksusowe, ale ja powiedziałabym, że luksusowymi to one są tylko z nazwy. Czy inaczej, ich twórcy chcieliby, aby były traktowane jako luksusowe, a zbyt często są po postu szajsem. Na dodatek, kiedy zaczynasz zadawać pytania: czy to jako podatnik, utrzymujący tę strukturę, czy jako klient, zainteresowany jakimś wydarzeniem, to jedyną odpowiedzią jest pogardliwe zadarcie nosa i hasło "kultura wysoka (tu dodatkowo, z niemym dodatkiem, "kmiocie")"!
      Są oczywiście miejsca, stworzone i kierowane przez pasjonatów i zatrudniające pasjonatów, którzy swoją miłością do tematu potrafią zarazić, ale zbyt dużo jest miejsc, których zniknięcia nikt by nie zauważył. I ponieważ tracimy pieniądze na takie "grajdoły" bo "Kultura!" (koniecznie z zadęciem przez duże K), to brakuje ich na te najbardziej wartościowe.

      (pielęgniarka, śmieciarz czy kierowca to usługi pierwszej potrzeby)
      • beneficia Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 13:52
        >jedyną odpowiedzią jest pogardliwe zadarcie nosa i hasło "kultura wysoka (tu dodatkowo, z niemym dodatkiem, "kmiocie")"!<

        Nie znam nikogo, kto odezwałby się w ten sposób, a jest to moje środowisko zawodowe.
        • 35wcieniu Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 14:01
          NIEMYM dodatkiem. Nie odzywają się, myślą. big_grin
          • margierita Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 14:11
            Wydawało mi się, że "komunikacja pozawerbalna" czy "mowa ciała" to pojęcie dość znane i tłumaczyć nie trzeba. Mój błąd.
      • sumire Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 14:09
        Przeciwnie. Często ich twórcy chcieliby, by były jak najbardziej dostępne. Niestety biorąc pod uwagę sposób finansowania kultury w Polsce, jest to niezmiernie trudne.
        • margierita Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 14:27
          Czekaj, czekaj. Ja się wypowiadam z pozycji odbiorcy (klienta i podatnika). Ja chętnie pójdę do muzeum (wystawę, do biblioteki itd.), jeśli tam będzie COŚ. Walnięcie na ścianę paru fotografii bez słowa komentarza, bez postawienia tam przytomnej osoby, która będzie potrafiła odpowiedzieć na proste pytanie, to nie jest, do jasnej anielki, wystawa!

          Autentyk z przed paru miesięcy: na internetowej stronie regionalnej gazety informacja, że jest wystawa w muzeum, na temat bardzo mnie interesujący. Artykuł okraszony trzema zdjęciami. Więc biorę męża pod pachę i gnamy na wystawę. A tam na ścianie owe trzy zdjęcia w powiększeniu. Próbowałam znaleźć kogoś, kto coś opowie. A gdzie tam!
          Na szczęście na regionalnym forum, gdzie dałam upust frustracji, odezwał się pan, który powiedział, że coś tam wie o temacie, więc jak mam czas to się spotkamy i mi opowie. Spotkałam się z panem na kawie, pan przyniósł zdjęcia, odpowiedział na wszystkie moje pytania a nawet więcej. Aha, pan jest kierowcą miejskiego autobusu. Za kawę i ciastko (które wręcz w pana wmusiłam) dowiedziałam się i obejrzałam więcej, niż w tym, pożal się boże, muzeum. I tych historii tego typu mam dużo więcej.
          Ale najważniejsze, że pracownicy muzeum mają etaciki, szkoda, że tak marnie płatne.

          Ps. a CNK kwitnie, w mieście u mojej teściowej podobny przybytek też ma frekwencję potężną. I tam ludzie powinni zarabiać!
          • sumire Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 14:36
            Ale brak kogoś, kto oprowadza po wystawie, to nie jest wina twórców.
          • 35wcieniu Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 14:37
            Bo to jest błędne koło. Znam sytuację z przyczyn, powiedzmy, zawodowo-nieoficjalnych. Muzeów i instytucji kultury, które zatrudniają ludzi ogarniętych w temacie jest garstka. Zwykle zatrudnia się albo tego, kto zgodzi się pracować za najniższą stawkę, albo tego, kto akurat potrzebuje pracy a jest komuś znany lub przynależy do czyjejś rodziny. A to że np. jest po technikum mechanicznym -cóż, chciał najmniej, bierzemy.
            I później mamy wystawy, jakie opisujesz, albo osoby, które nie potrafią odpowiedzieć na proste pytanie. Ludzie się zniechęcają, przychodzi ich coraz mniej. Mniej kasy - mniej etatów. Mniej etatów również dla ludzi ogarniętych w temacie, więc co robimy? Weźmy kolejnego z technikum fryzjerskiego...

            Zaznaczam: NIE dzieje się tak wszędzie. Ale w przerażającej liczbie instytucji. Co oczywiście rodzi kolejne problemy i zagadnienia, jak np. funkcjonujące stereotypy, obiegowe opinie że wycierać z kurzu rozmaite bibeloty to każdy może itd. itd. To jest w ogóle super temat do dyskusji i to takiej, z której faktycznie można wyciągać wnioski, ale raczej nie tu.
            • margierita Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 14:50
              O to, to! błędne koło!
              I tak, zgadzam się, że powinniśmy o tym dyskutować: jak wyjść z tego zaklętego kręgu, jak tworzyć takie ciekawe miejsca z ciekawymi ludźmi, jak je wspierać, będąc zadowolonym klientem itp.
              Ale to nie może być sprowadzenie dyskusji do tematu "ile powinien zarabiać pracownik szeroko pojętej kultury".
            • echtom Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 15:03
              > Muzeów i instytucji kultury, które zatrudniają ludzi ogarniętych w temacie jest garstka.

              Mnie zawsze załamują panie pilnujące, które nie oprowadzają po wystawie, tylko siedzą, nierzadko czytając jakieś kolorowe pisemko.
              • 35wcieniu Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 15:13
                One -wierz mi- czesto same nie obejrzaly tego czego "pilnuja". Tylko znowu-to nie do nich nalezy miec pretensje. W kazdym razie nie na poziomie o ktorym mowimy. Bo oczywiscie mozna tez uznac ze elementarne zainteresowanie wlasna praca powinno dotyczyc kazdego pracownika bez wzgledu na branze.
                • echtom Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 18:00
                  > Tylko znowu - to nie do nich nalezy miec pretensje. W kazdym razie nie na poziomie o ktorym mowimy.

                  No właśnie. Zawsze mnie zastanawiał fenomen zatrudniania bezproduktywnego pracownika, który przecież mógłby w tym czasie wykonywać pożyteczną pracę. No ale Twój poprzedni post trochę rozjaśnia.
                  • taki-sobie-nick Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 20:49
                    echtom napisała:

                    > > Tylko znowu - to nie do nich nalezy miec pretensje. W kazdym razie nie na
                    > poziomie o ktorym mowimy.
                    >
                    > No właśnie. Zawsze mnie zastanawiał fenomen zatrudniania bezproduktywnego praco
                    > wnika

                    Pilnuje dóbr. Mogłabyś je przecież rąbnąć. tongue_out
      • taki-sobie-nick Re: Usługi "luksusowe" 11.02.19, 20:50
        Na d
        > odatek, kiedy zaczynasz zadawać pytania

        A jakie pytania zadawałaś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka