Mają też ładniejsze nazwy ale wiadomo o co chodzi.
czyli z serii problem pierwszego świata.
Dostałam dwa (A5) - prześliczne. Tak śliczne, że nie oddam nikomu, bo samo patrzenie na nie sprawia mi przyjemność. Ale co dalej?
Wiem, że po piewrsze muszę się zapisać na kurs kaligrafii, żeby ich nie "zepsuć"
Ale co dalej? Czyli..do czego może służyc notes A5 i raczej na dłużej, bo nie chcę wyrzucać po zanotowaniu bieżących spraw.