Dodaj do ulubionych

Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwalacie?

20.02.19, 13:37
Tytuł celowo kontrowersyjny, bo to, że to jej decyzja jest i będzie, to wiem.
Ale ona z tych, co pytają, szukają podpowiedzi i zrozumienia (często przy tym zrzucając odpowiedzialność na innych).

Krótko: seniorka 60+, dwa psy, mieszka w bloku (nie jest to parter, psy i zakupy pewnie dają się powoli we znaki). Aktywna, zdrowa, w zasadzie słowo 'seniorka' nijak do niej, w mojej ocenie, nie pasuje. Samotna, wrażliwa, domatorka. Niezmotoryzowana.

Z różnych względów w jej życiu przewijają się właściwie tylko 2 bliskie osoby: ja i stary znajomy. Inaczej siedzi sama. Widzę po niej, że brakuje jej częstszych odwiedzin (uwielbia), ale częściej, mimo że blisko mieszkamy, już się nie da. Czuję, że jest na etapie 'nic mi w życiu nie wyszło jak chciałam'. Ten dom to od zawsze jej marzenie, więc impulsywnie wymyśliła, że jednak szuka domu, sprzedaje mieszkanie i się przeprowadza za miasto. Bo chce ogród i kawę z rana w piżamie. We mnie szuka wsparcia i potwierdzenia. Ja w domu nigdy nie mieszkałam, ale bez chłopa obok, wydaje mi się to w tym wieku szaleństwem, co jej delikatnie już powiedziałam. A ona ze łzami w oczach mi ten dom wizualizuje. "A co takiego niby trzeba robić w domu, z czym miałabym sobie sama nie poradzić?"

Drogie forum, proszę o głosy rozsądku. Za i przeciw. Chcę uzbierać merytoryczne uwagi i się z nią nimi podzielić. Decyzji za nią nie podejmę, chociaż wiem, że by chciała, cwaniara.
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 13:41
      Oczywiście, że niech kobita spełnia marzenia. Kiedy jak nie teraz? Jeśli chce się wyprowadzić z bloku do domu - w pełni wspieram.
      • profes79 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 13:44
        A będziesz ją wspierać, jak z tej wsi trzeba będzie zawieźć do lekarza, ogarnąć większe zakupy, zająć się naprawą przeciekającego dachu czy innymi tego typu kwestiami?
        • zadz.iora Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:05
          Tego się trochę obawiam. Przede wszystkim to znając ją, ona tam uschnie z tęsknoty. Już teraz widzimy się często kilka razy w tygodniu i to wcale nie są krótkie wizyty. Jest fajnie, żeby nie było, wtedy dopiero się autentycznie ożywia. 40 minut samochodem w jedną stronę lub 1,5 godz autobusem, żeby wpaść na kawę, zazwyczaj na dobre kilka godzin, dramatycznie te wizyty zmniejszy (sama jeździć do innych raczej nie lubi). No, ale w sumie jeśli jej to jasno zakomunikuję, to teoretycznie tym się martwić nie powinnam.

          Co do tego dachu, to wiem, że ona tego za chiny sama nie zrobi, tak samo wszelkie inne naprawy do tej pory ogarniał fachowiec lub znajomy. Znajomy jeździć do niej specjalnie po to nie będzie, a na pewno nie za każdym razem. Dlatego zastanawia mnie, na ile ta liczba napraw w domu wzrasta, bo skoro radzi sobie w bloku, to może nie jest to jednak aż taki problem.
          • princy-mincy Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:24
            wszystko zalezy jaki to dom.
            My mamy względnie nowy i jedyne naprawy, jakie dokonywaliśmy to awaria domofonu i raz awaria pieca. Zadnych problemów z instalacjami, dachem, ociepleniem budynku itp.
            Ale jeśli kupuje sie dom z lat 80-tych czy nawet 90-tych to trzeba się liczyć z awariami.
          • aamarzena Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:31
            Co do ilości napraw to zależy od domu. Jeśli dom od developera to przez pierwszych pięć lat na cieknący dach jest gwarancja. Jesli dom stary to może się okazać, że co chwile cos trzeba będzie ogarniać. Co do róznych napraw i remontów to też można przecież wziąć fachowca, tylko, że koszt naprawy dachu czy poprawienia izolacji nie jest mały. W bloku takie rzeczy pokrywane są z funduszu remontowego i rozlożone na wiele lat i wiele osób.
            Poza tym dochodzą takie "codzienne" kwestie jak koszenie trawnika, przycinanie krzewów, odśnieżanie, czyszczenie rynien itp, trzeba pamiętać o zamawianiu przeglądu kominiarskiego czy gazowego co roku (inaczej w razie np. pożaru ubezpieczyciel może się wypiąć). Czasem np. wystawienie kubła ze śmieciami do głównej drogi (to zależy od lokalizacji, jeśli dom w drugim czy kolejnym rzędzie zabudowy, a dojazd wąską dróżką zazwyczaj trzeba samemu śmietnik przeciągnąć raz w tygodniu do "główniejszej" drogi).
            No i zostają jeszcze kwestie lokalizacji - czyli dojazd do sklepu, lekarza itp
      • frey.a86 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 13:45
        Łatwo powiedzieć. Tylko żeby się zaraz nie okazało, że cały kierat związany z utrzymaniem domu (koszenie trawy, odśnieżanie, naprawy, itp.) spadną na autorkę. Do tego matka niezmotoryzowana, więc dochodzi wożenie do lekarzy i na zakupy.
        • 35wcieniu Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 13:49
          Ale to zależy jaki to teren, równie dobrze może być komunikacja albo sklep w pobliżu, a 60-latka do lekarza niekoniecznie chodzi często.
          • profes79 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 13:52
            Ale za 10 lat będzie miała tych lat 70+. O tym też trzeba trochę myśleć.
            • 35wcieniu Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 13:59
              Trochę trzeba, więc raczej bym się zajęła wyborem dobrej lokalizacji, przekonaniem że może lepiej nie całkowite odludzie tylko może jakieś osiedle, gdzie blisko są różne usługi itd., niż torpedowaniem pomysłu z góry, bo taka 60-latka która ma siłę, energię, marzenia i kasę na ich spełnienie, a siedzi w domu bo ktoś jej powiedział że jest za stara to prosta droga do nieszcześcia.
              • zadz.iora Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:19
                To nie jest tak, że ktoś jej powiedział, że ma siedzieć (chociaż faktycznie właściwie tylko ja z nią rozważam plusy i minusy, syn - który sam ma dom - jej to odradza, znajomy również). Ale wiem, że ona sama decyzji nie podejmie, szuka kogoś kto jej przyklaśnie i heja. Pyta wszystkich, czeka na 'tak, super', a ja takiej odpowiedzialności nie chcę, za dużo już dałam się naciąć na takie 'doradzanie'.
                • mk1982 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:27
                  Musisz konsekwentnie powtarzać że to jej decyzja. Niech ci się wygada, słuchaj aktywnie, ale nie doradzaj.
                  W sumie sama nie wiesz czy to dobry pomysł, z jednej strony daleko do ciebie i do lekarzy (nie ma tam jakiejś wsi bliżej niż 40 minut samochodem?) a z drugiej skoro o tym marzy to czemu miałaby tego nie spełnić? Może tam odżyje?

                  Tak fizycznie to uważam że kobeita jest w stanie sama ogarnąć dom w dobrym stanie przez następne naście lat minimum, dlaczego miałaby nie spełnić swojego marzenia, bo może za 10 lat nie da sobie rady? Jak sobie nie da rady to sprzeda dom i kupi kawalerkę w mieście. Finansowo straci, ale w sumie co z tego?
                  • zadz.iora Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:00
                    Ona raczej nie zakłada opcji powrotu, bo dla niej to przyznanie się do porażki. Strasznie uparty typ, taka honorowa idealistka smile Ale jeśli na spokojnie z nią usiądę i szczerze pogadam, czego może się spodziewać i żeby wziąć od początku pod uwagę to, że _być może_ będzie musiała kiedyś sprzedać i wrócić...to jest to chyba całkiem sensowne rozwiązanie. Na pewno da jej to do myślenia i może jakoś ukierunkuje.
                • summerland Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 21.02.19, 01:40
                  A syn nie moglby jej pomoc w razie czego?
                  • zadz.iora Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 21.02.19, 11:01
                    Logistycznie niemożliwe smile
                • lumeria Mama sie nudzi 28.02.19, 13:26
                  Czy jestes pewna, ze mama faktycznie chce domu, czy raczej potrzebuje Twojej uwagi i czasu?

                  Z Twoich wpisow podejrzewam, ze mama sie nudzi oraz czuje sie samotna, wiec rzucila haslo "kupuje dom", i nagle uzyskala bardzo duzo uwagi. Widac, ze wiele rozmow sie juz odbylo - z Toba, Twoim mezem, bratem. Mama sobie gdyba, a Ciebie zaprzegla do realizowania jej "marzenia". Zobacz, juz teraz ladujesz kupe czasu i energii w wyszukiwanie opcji, badanie rynku nieruchomosci, martwienie sie co bedzie. Co robi Twoja matka? Poza gadaniem?

                  Kiedy mama mowi o swoich marzeniach, z respektem dla tych marzen mozesz zapytac co ONA planuje? Jakie ma wybory? Ile to bedzie kosztowalo? Kto to jej wykona? Wspierac ja mozesz, ale sama robote zostawilabym jej samej.

                  Tu realnie mozesz jej juz teraz pokazac, ze nie masz czasu jej sluzyc. Bo na razie wyskoczylas przed szereg i juz robisz robote, a mowisz, ze nie bedziesz pomagac. Matka to wykorzystuje, no bo dlaczego nie? Ja to nic nie kosztuje.

                  Za to zupelnie rozumiem potrzebe zmiany, ozywienia starej rutyny, nadziei na cos nowego i fajnego. I tu mysle, ze masz pole by mamie wiele pomoc.

                  Zaproponowalabym przygotowanie mieszkania i dzialki "na sprzedaz". Czyli w mieszkaniu generalne porzadki, wywalenie starych niepotrzebnych gratow, odmalowanie, moze zmiana podlogi, kafelek, nowe fronty na szafkach. Nowe kwiaty, obrazy, zaslony, w pogodnych kolorach. I zostawic realizacje mamie - niech szuka specow, jezdzi do sklepow, - a Ty ogranicz sie do wypadu do takiej Ikei czy podobnego sklepu by asystowac przy doborze kolorow. Nie ma na to pieniedzy? Mozesz zapytac: To jak chce korzystnie sprzedac mieszkanie? Jak chce zaplacic za naprawy w domu?

                  Dzialka - to samo - odnowic domek, doprowadzic wode, gaz, co trzeba (jej wysilkiem i robota). Dobudowac taras czy patio. "Do sprzedazy" - do ktorej moze wcale nie dojdzie, bo po remoncie, i wsadzonej wlasnej pracy mama prawdopodobnie nie zechce pozbyc sie tej nieruchomosci. Bo jak wyremontuje sobie sliczny domek na 3 sezony, gdzie bedzie pila kawke na tarasie to po co jej bedzie dom na wsi?

                  Zycze Ci powodzenia, a przede wszystkim odsuniecia sie od tego przedsiewziecia. To mamy marzenie, i realizacja tez nalezy do mamy.


                  • zadz.iora Re: Mama sie nudzi 02.03.19, 14:30
                    Dopiero teraz zauważyłam Twój wpis. Przeczytałam dwa razy smile Kubeł zimnej wody, tego mi było trzeba. Masz bardzo wiele racji w tym, co piszesz. Ona faktycznie ma tendencje do rzucania pomysłów i gdybania, ja staram się być pomocna, ale zdecydowanie wychodzę przed szereg i staram się usuwać kłody sprzed nóg niepotrzebnie.

                    Ona faktycznie, oprócz gadania i oglądania domów w tv, nie robi absolutnie nic. Marzy. Rzuca w przestrzeń, próbuje wzbudzić zainteresowanie rodziny. Im dłużej o tym myślę, to, znając ją, nawet za remont mieszkania się nie weźmie (chociaż mieszkanie jest w b. dobrym stanie), a w działkę będzie jej szkoda inwestować tylko na sprzedaż, chociaż ostatnio jej o tym wspominałam. Jestem na 90% pewna, że gdyby wyremontowała działkę, to, jak piszesz, nie zdecydowałaby się na sprzedaż. Pytanie, czy temat nie wróci wtedy w kolejną zimę.

                    Faktem też jest, o dziwo, że aktualnie czuję się tematem wręcz umęczona, a nie zrobiłam jeszcze tak naprawdę nic. Rzeczywiście powinnam się od tego odsunąć, bo wychodzi na to, że latam za tym ja, nie ona.

                    Dzięki za ten wpis. Zupełnie inna perspektywa i czuję podskórnie, że w 100% oddaje moją mamę i jej plany. Niestety nie zmienia to faktu, że z czasem jakiś parter i tak się przyda. Co mi przypomina, że w międzyczasie miała wraz z sąsiadami kombinować w spółdzielni pozwolenie na windę. Mija rok, ja co jakiś czas pytam, a ona 'już się za to bierze'....

                    Cholera, chyba ze mnie nieodpępowiona sierota, że dopiero teraz zaczynam widzieć, jak to wszystko realnie wygląda. Tzn to, że ona jest agentka, to ja wiem od dawna, ale muszę ewidentnie sama popracować nad stawianiem granic wink Co jak co, matula jest w 100% sprawna intelektualnie, a nawet pewnie i zaradniejsza ode mnie, więc sobie na pewno z tematem poradzi.
    • profes79 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 13:43
      Głos rozsądku:
      - dom to nieustanne zajmowanie się nim - od drobnych napraw przez strzyżenie trawnika po bardziej skomplikowane kwestie związane np. z ewentualnym brakiem CO (piec) czy kanalizacji (szambo).
      - jeżeli jest samotna w bloku w mieście, gdzie te możliwości kontaktów międzyludzkich są spore, to tym bardziej będzie samotna mieszkając gdzieś na odludziu, gdzie w całej wsi pewnie ilość rodzin niewiele przewyższa ilość rodzin mieszkających w jednym bloku...
      - samo utrzymanie ogrodu przydomowego to praca może nie na cały, ale tak na pół etatu to spokojnie...
      • landora Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:05
        Można kupić dom z dobrym dojazdem do miasta i kanalizacją, a piecyk gazowy jest tak naprawdę bezobsługowy.
      • zadz.iora Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:24
        Ogrodem akurat się nie przejmuję, bo lubi. I na pewno dla psów byłby to raj, ona też by miała spore odciążenie w tym względzie.
      • aandzia43 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:50
        Podpisuję się pod głosem rozsądku smile Starsze samotnie panie z dwiema bliskimi osobami na krzyż powinny trzymać się miasta i tych ludzi. Jak za wysoko mieszkają i spacery z psem, i zakupy trudno wtaszczyć na górę to zawsze mogą zamienić się z kimś na parter.
        • lellapolella Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:33
          Również się podpisuję. O ile to nie jest dom o standardzie miejskim stojący zaraz na rogatkach, to pomysł jest do bani. Jest po prostu spóźniony, niestety. Po sześćdziesiątce, ludzie ze wsi rozmyślają o przeprowadzce do miasta, bo ilość obowiązkowych czynności do wykonania ich przerasta.
    • 35wcieniu Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 13:47
      Czemu nie. Koleżanki rodzice w wieku 60 lat wybudowali dom na odludziu, mówią że teraz czują że żyją... 60 lat to nie jest wiek żeby siedzieć i myśleć czego się już nie zrobi. Ja bym kibicowała.
      A tekst "ale bez chłopa obok, wydaje mi się to w tym wieku szaleństwem" jest mega słaby. Nie tylko z chłopem obok można żyć, no doprawdy.
      • beneficia Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 13:54
        Przypuszczam, że chodziło o wykonywanie jakichś prac remontowych, noszenie drewna do kominka itp. O rzeczy, do ktorych potrzeba więcej siły.
        • mk1982 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:30
          beneficia napisała:

          > Przypuszczam, że chodziło o wykonywanie jakichś prac remontowych, noszenie drew
          > na do kominka itp. O rzeczy, do ktorych potrzeba więcej siły.

          Kominka nie trzeba sobie fundować, a remont w domu niewiele się różni od remontu w mieszkaniu.
          Dochodzą sprawy związane z murami i dachem - ale to jest robota raz na 15 lat, jak kupi nowy dom, albo wyremontuje przy zakupie to jej wystarczy.
        • zadz.iora Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:32
          Dokładnie o to chodziło, nieprecyzyjnie się wyraziłam (ale wiedziałam, że właśnie do tego ktoś się przyczepi tongue_out)
          Mam porównanie własnego ojca, który też to marzenie spełnił - co prawda z inną kobietą - ale to on tam od świtu do nocy przy tym domu zaiwania. Właściwie nie wiem, co on robi, ale ciągle coś, ledwo usiedzi. I oni faktycznie się tam spełniają, bo mogą na siebie wzajemnie liczyć. Moja matka jest generalnie zdrowa, ale nie ma lat 20 i już ją miejscami strzyka, pobolewa, czasem źle się zegnie i leci na przeciwbólowych przez kilka dni. No takie tam, cytując klasyka: life smile
        • kokosowy15 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:31
          Emama sama własnego mieszkania nie sprząta, a problemem są naprawy i utrzymanie ogrodu? Wynajmuje się pracowników i już. To samo z transportem. Albo jest dobra komunikacja publiczna, albo jeździ się taksówka.
      • profes79 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 13:54
        Ale sa zapewne zmotoryzowani? Bo ludzi którzy w wieku 60+ wyprowadzili się na wieś, żeby żyć na emeryturze też znam - tylko są w pełni samodzielni, zmotoryzowani (oboje) i nie ma problemu z jakąkolwiek komunikacją; jakbym bez samochodu miał do nich na ten wygwizdów dotrzec to już nie byłoby takie proste.
        • 35wcieniu Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:00
          Ale skąd bierzecie ten wygwizdów? Matka autorki dopiero SZUKA tego domu, przeciez zamiast jej odradzać pomysł jako taki można jej po prostu doradzić lokalizację, może nie zadupie, a osiedle z domkami, blisko komunikacji, ludzi i usług.
          • kk345 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 18:59
            Pytanie, jaki budżet ma matka autorki wątku, bo sprzedaż mieszkania w mieście rzadko pokrywa koszt domu w dobrej lokalizacji pod tym miastem
      • annpierle Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 13:56
        Znam osobę, panią b. energiczną i przedsiebiorczą, która po 60-ce wybudowała dom pod miastem, (ale jakies autobusy w tę okolicę jeździły, bo ona też niezmotoryzowana). Pożyla tam sobie ze 20 lat, szczesliwa, a potem stwierdziła, że ma dość, i wróciła do miasta.
        Trzeba wyjść z założenia, że, średnio, jeszcze 20-30 lat przed nią, to nie jest jeszcze moment na odkładanie realizacji marzeń na następną inkarnację.
      • aandzia43 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:52
        35wcieniu napisał(a):

        > Czemu nie. Koleżanki rodzice w wieku 60 lat wybudowali dom na odludziu, mówią ż
        > e teraz czują że żyją... 60 lat to nie jest wiek żeby siedzieć i myśleć czego s
        > ię już nie zrobi. Ja bym kibicowała.
        > A tekst "ale bez chłopa obok, wydaje mi się to w tym wieku szaleństwem" jest me
        > ga słaby. Nie tylko z chłopem obok można żyć, no doprawdy.

        Rodzice a nie samotna, mimozowata, alienująca się kobieta. Z chłopem najłatwiej na wsi, nie oszukujmy się, ale można i bez chłopa - jeśli ma się inny zestaw cech niż mama wątkodajki.
        • 3-mamuska Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 21.02.19, 01:57
          aandzia43 napisała:

          > 35wcieniu napisał(a):
          >
          > > Czemu nie. Koleżanki rodzice w wieku 60 lat wybudowali dom na odludziu, m
          > ówią ż
          > > e teraz czują że żyją... 60 lat to nie jest wiek żeby siedzieć i myśleć c
          > zego s
          > > ię już nie zrobi. Ja bym kibicowała.
          > > A tekst "ale bez chłopa obok, wydaje mi się to w tym wieku szaleństwem" j
          > est me
          > > ga słaby. Nie tylko z chłopem obok można żyć, no doprawdy.
          >
          > Rodzice a nie samotna, mimozowata, alienująca się kobieta. Z chłopem najłatwiej
          > na wsi, nie oszukujmy się, ale można i bez chłopa - jeśli ma się inny zestaw c
          > ech niż mama wątkodajki.
          >
          >
          A może tego jej trzeba? Może wtedy łatwiej będzie wyjść do ludzi. A może tam była by szczęśliwa niż w bloku z krótkimi wizytami.
          Będzie mieć sąsiadów może ktoś za drobna opłatą pomoże.
          Mój mąż chodzi to takiej starszej kobiety murzynki, a to szafę skręcić a to płot polatać a to coś innego.
          Ona wtedy siedzi przed domem i ze mną rozmowawia. Z dziećmi mieszkamy dom przy domu.
          Grosze zarabia u niej ale jak nie pomoc skoro tak blisko.
          Do ogrodu przyjedza ktoś inny czasem syn. Ile może tyle zrobi. Mąż jej zmarł 8 lat temu po 10 latach waki z nowotworem,
          I tak sobie fajnie żyje.

          Nie oszukujmy się ile z was same są w stanie zrobić wszystko w domu i przy aucie i ilu mężów zna się na wszystkim. Od elektryki po rury zmywarki pralki lodówki dach i wszystko co w domu się robi.
    • chatgris01 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 13:49
      A nie ma możliwości wynajęcia tego mieszkania w bloku, zamiast je sprzedawać, i wynajęcia domu na wsi, zamiast kupować? W razie konieczności powrotu do miasta uprościłoby to sprawę i oszczędziło wielu problemów.
      Bo dom jest fajny, jak się lubi i ma siłę ogarniać te wszystkie grządki, koszenie trawy, grabienie liści, przycinanie krzewów, odśnieżanie, coroczne czyszczenie rynien z opadłych liści i różne konieczne drobne naprawy, ogarnianie ogrzewania itp., ale na ogół około 75 roku życia zaczyna sie to robić coraz trudniejsze, a w końcu niemożliwe.
      No chyba, że jest dochód pozwalający na zatrudnienie pracowników najemnych do tych prac, wtedy nie ma problemu.
      • 35wcieniu Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 13:50
        "ale na ogół około 75 roku życia zaczyna sie to robić coraz trudniejsze, a w końcu niemożliwe."
        To ma jeszcze jakieś 10-15 lat. Ma nie spełnić marzeń bo za 15 lat być może nie będzie tak sprawna jak teraz?
        • chatgris01 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 13:54
          Być może, może je spełnić nie paląc za sobą definitywnie mostów i o tym jest mój post.
      • marianna211272 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:58
        fajna rada z tym wynajmem ja bym sporbowala podsunac.Moi znajomi tak wlasnie zrobili wyjajemi dom pod warszawa a wlasne mieszkanie na mokotowie wynajeli. Dochody i rozchody sie pokrywaja plus minus no i mieszkaja tak od kilu miesiacy .Ja wlasnie tez im mowilam o minusach i plusach posiadania domu ale wlasciwie dopiero jak zaczeli mieszkac okazalo sie ,ze sie rozumiemy.A para jest o 10 lat mlodsza i zmotoryzowana oboje pracuja ona duzo w domu wiec byla jej potrzebna wieksza przestrzen na prace a jemu na rozwijanu hobby (muzyka) na 40 m2 na mokotowie ciezko by im bylo.Minusem jest oczywiscie utrzymanie dosyc kosztowne domu (rachunki sa zupelnie inne) no i odleglosci ale obok las cisza spokoj ma to swoje plusy
        • zadz.iora Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:08
          Sensowne, podsunę, ale coś czuję, że to wtedy "nie będzie to". Ale za radę dzięki, o czymś takim nawet nie pomyślałam.
          • 3-mamuska Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 21.02.19, 02:00
            zadz.iora napisała:

            > Sensowne, podsunę, ale coś czuję, że to wtedy "nie będzie to". Ale za radę dzię
            > ki, o czymś takim nawet nie pomyślałam.


            Może nie będzie to ale będzie sprawdzian czy się odnajdzie czy da radę czy nie będzie samotna.
            A potem powiedzmy za rok podejmie decyzje o kupnie domu/sprzedaży mieszkania.

            Co maja powiedzie kobiety którym mąż umrze około 60 i zostają same z domem?
    • ewapoznan Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:14
      Nie musi to być 300 metrowy walący się dworek na 2000m działce obsadzonej starodrzewem w zapadłej wsi, gdzie autobus przyjeżdża 2 razy dziennie a do przystanku jest 5 km. Może to być np. 10 letni, 100 metrowy szeregowiec na 400m działce albo coś na mniejszą skalę np. ogródek działkowy z domkiem przystosowanym do mieszkania w okresie letnim, powiedzmy od maja do października a na zimę powrót do bloku.
      • 35wcieniu Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:28
        O, to to. Wiadomo że 300 m dom na odludziu się dla takiej kobiety nie nada, ale mały domek w pobliżu ludzi i usług - spoko, czemu nie, jeżeli to jej marzenie?
      • zadz.iora Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:43
        ewapoznan napisała:

        > albo coś na mniejszą skalę np. ogródek działkowy z domkiem przystosowanym do mi
        > eszkania w okresie letnim, powiedzmy od maja do października a na zimę powrót d
        > o bloku.

        To już ma i tak właśnie robi. Uwielbia. My też i często tam sobie wspólnie siedzimy i wtedy też pomagamy (chociaż głównie zajmuje się tym sama). Zimy w bloku coraz bardziej ją przybijają.
        • profes79 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:49
          No to zima w domku na wsi będzie jeszcze bardziej dobijająca.
          • 3-mamuska Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 21.02.19, 02:02
            profes79 napisał:

            > No to zima w domku na wsi będzie jeszcze bardziej dobijająca.
            >

            Bzdura właśnie na odwrót. Zima w mieście jest koszmarna na wsi piękna.
        • jehanette Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:59
          Oj, zima w domku może być mega dobijająca! Co niby można zimą robić w domu, czego nie można w mieszkaniu? Może lepiej wyremontować ten letni domek, jeśli się da, żeby się dało trochę więcej czasu tam spędzić także w okresie chłodniejszym i poszukać ciekawych zajęć w zimie w mieście? Nie wiem gdzie mieszkacie, ale coraz więcej jest inicjatyw albo typowo dla seniorów, albo sąsiedzko-integrujących.
          • zadz.iora Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:14
            Warszawa. Szukamy zatem gdzieś w okolicy, a budżet jest jak za cenę mieszkania 60m2.
            Ew działka, której szkoda, bo jest piękna. O remoncie domku mówię od dawna, ale tam duuużo kasy by poszło, a w okresie chłodniejszym jest problem z wodą. A inicjatywy dla seniorów i inne takie integracyjne niestety odpadają, nie ten typ uncertain
            Wrrr i tak źle, i tak niedobrze heh. Naprawdę ciężki orzech do zgryzienia, z jej charakterem...
            • lispokis1 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:42
              a jakieś pół bliźniaka-szeregowca na obrzeżach? jakies Józefowy lub gdzie wam tam bliżej? buduje się tego sporo, nieduży segment z kawałkiem działki by ją "uwolnił" z ograniczeń 4ścian bloku.
          • lispokis1 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:40
            Zima na wsi jest cudowna. Rano sport bo sobie poodśnieżasz podwórko, można iśc na spacer po śniegu, można pohasać z psami po działce.. Zimy na wsi bardzo lubię, w mieście nie znoszę - brudno, śniegu mało, wszystko zasolone, żeby zobaczyć ładny biały śnieg to trzeba właśnie wyjechać gdzieś dalej.
            • profes79 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 16:04
              12 sierpnia, imieniny: Lecha Euzebii
              Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Bieszczadach. Boże, jak tu pięknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.

              14 października, imieniny: Alana Kaliksta
              Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi!!! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. jakie wspaniale!!! Jestem pewien, ze to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba, czemu wcześniej nie wpadłem na pomysł aby się tutaj przeprowadzić?!!

              11 listopada, Święto Niepodległości
              Wkrótce zaczyna się sezon myśliwski. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić cos tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieje, ze wreszcie zacznie padać śnieg, wtedy myśliwym trudniej będzie wytropić zwierzynę.

              2 grudnia, imieniny: Balbiny Bibianny
              Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy na dwór, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdowa. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżna (wygrałem) a potem przyjechał pług śnieżny i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdowa. Kocham Bieszczady.

              12 grudnia, imieniny: Dagmary Aleksandry
              Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z droga dojazdowa. Po prostu kocham to miejsce.

              19 grudnia, imieniny: Gabrieli Dariusza
              Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdna drogę dojazdowa nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.

              22 grudnia, imieniny: Zenona Honoraty
              Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Cale dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, ze pług śnieżny czeka tuz za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!
              25 grudnia, Boże Narodzenie
              Wesołych pierdolonych świąt! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwysyn od pługu śnieżnego, przysięgam na Boga, zabije. Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to cholerstwo.

              27 grudnia, imieniny: Teofili Godzislawa
              Znowu to białe gówno napadało w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod góra białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia piec centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?

              28 grudnia, imieniny: Jana Maksyma
              Meteorolog mylił się! Tym razem napadało osiemdziesiąt piec centymetrów tego białego cholerstwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata. Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten łajdak przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, ze sześć już połamałem, kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnia rozwaliłem o jego zakuty łeb.

              4 stycznia, imieniny: Elżbiety Anieli
              Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi pieprzony jeleń i całkiem go rozwalił. Narobił szkód za trzy tysiące złotych!!! Powinni powystrzelać te cholerne zwierzaki. Że też myśliwy nie rozwalili wszystkich w sezonie.

              3 maja Święto Konstytucji
              Zawiozłem samochód do serwisu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej pieprzonej soli, którą posypują drogi!

              18 maja, imieniny: Eryka Feliksa
              Przeprowadziłem się do Warszawy. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś, kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na takim zadupiu jak Bieszczady lub Beskid Niski
              • 3-mamuska Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 21.02.19, 02:04
                Ta porównywać zadupe z ludźmi pracującymi.
                Do starszej pani niedaleko większego miasta.😕
        • fredzia098 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:04
          Ale zimy na wsi, w domu są jeszcze bardziej przygnębiające niż w mieście w bloku. Nic się tam nie dzieje, żywego ducha wokół, każdy zamknięty w swojej chałupie, zimno, ciemno , śmierdząco od smogu i wszędzie daleko. Ani pospacerować, ani po sklepach połazić, do kina daleko, ludzi wokół mało. Strasznie. Dom jest fajny tylko przy ładnej pogodzie. A ile masz tej ładnej pogody w Polsce. A tak to co , będzie w deszczu, śniegu i zimnie pić tą kawę na tarasie? A roboty w domu i wokół jest mnóstwo, bez porównania z blokiem. Sprzedać dom też jest b. ciężko, nie to co mieszkanie i będzie problem na stare lata z niedołężną staruszką upupioną na zadupiu.
          • 3-mamuska Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 21.02.19, 02:09
            Pani po sklepach nie łazi po galeriach do kina tez raczej ja nie ciągnie.
            Czasem jak się załapie do jakiej wspólnoty np.gospodyn to robią fajne rzeczy. Cały rok.
            Ja widzę jak babcia kuzynki zyje ,w domu nie uświadczysz. Koleżanek ma multum latem zima cały rok swoje sprawy i zajęcia.
            Mieszkają 10 kg od miasta. Maja kościół sklep przychodnie aptekę. Autobus kursuje co godzinę.
            Do tego wszędzie w obrębie 10 km śmiga rowerem.
            Fajna żywiołowa kobieta. Czasem wnuki podwyżka czy dzieci.
    • kosmos_pierzasty Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:24
      Jestem za. To chyba ostatni dzwonek na realizację tego rodzaju marzeń, a jak będzie szczęśliwsza, to i dłużej zdrowsza smile
    • spanish_fly Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:26
      Jeśli ma prawo jazdy, samochód i pieniądze, żeby zapłacić komuś, kto jej pomoże w cięższych pracach to myślę, że spokojnie może sobie jeszcze parę lat pomieszkać na wsi. Tylko musi kupić dom z jakimś w miarę bezobsługowym ogrzewaniem, niedaleko od drogi itd.
    • kanga_roo Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:34
      imo tutaj problem zaczyna się przy "niezmotoryzowana". już widzę, jak dyga zakupy w rączkach, wędruje chora do ośrodka zdrowia, czy jedzie z psami do weterynarza. u nas na wsi (sklepy, poczta, kościół, szkoła, lekarz, PKP, autobusy) jest kilka samotnie mieszkających pań, ale one pieszo chodzą tylko na spacery. bo na wsi dystans 2 km to standard, ale jednak na piechotę uciążliwy.
      • 35wcieniu Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:36
        Toteż należy doradzić dobrą lokalizację, a nie skazywac pomysł na niepowodzenie. Co Wy z tymi odludziami, przecież może mieszkać na normalnym osiedlu gdzie są i sklepy i inne punkty usługowe. Jeszcze tego domu nie kupiła, dopiero SZUKA.
        • kanga_roo Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:42
          hmm, myślę, że większość osób przez "wieś" rozumie jednostkę osadnicza o zwartej, skupionej lub rozproszonej zabudowie i istniejących funkcjach rolniczych lub związanych z nimi usługowych lub turystycznych, nieposiadająca praw miejskich lub statusu miasta, a nie osiedla deweloperskie poza granicami administracyjnymi miasta. funkcje rolnicze zaś wiążą się ze sporymi powierzchniami, a co za tym idzie - odległościami. a za cenę mieszkania w bloku nie kupisz domu z ogrodem w takiej lokalizacji, o jakiej piszesz. i z takimi udogodnieniami, o jakich piszesz.
          • 35wcieniu Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:49
            Jezu, nie wiem jakie wsie widujesz, ale serio, jest ich tyle że wybrac taką ze sklepami nie jest jakąś niesamowitością. Definicja nie zakłada braku istnienia sklepów, dobrze mi się wydaje? big_grin
            • kanga_roo Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:06
              35wcieniu napisał(a):

              Jezu, nie wiem jakie wsie widujesz

              wielkopolskie. w pobliżu (do 30 km) dużego miasta. nie we wszystkich wsiach są usługi/transport. a i w tych, gdzie w/w udogodnienia są, często trzeba do nich dojść parę km. więc tłumaczę Ci, że dla niezmotoryzowanej osoby wieś będzie oznaczała pokonywanie sporych odległości na piechotę, a w sytuacjach problemowych proszenie o pomoc osób trzecich.
              • 35wcieniu Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:15
                A ja Ci tlumacze ze wsie sa rozne, ale przyjmuje do wiadomosci ze wielkopolskie sa w srodku niczego i trzeba bedzie pokonywac spore odleglosci na piechote. Moze szczesliwie matka autorki nie jest z wielkopolski a wies wybierze taka zeby jednak cos w niej bylo.
                • kanga_roo Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:22
                  na pewno taką wybierze. na pewno. za cenę 60 metrowego mieszkania w bloku. oczywiście big_grin
                  jaka ja niemądra.
                  • frey.a86 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:29
                    Ja mam mieszkanie 60m w bloku w centrum miasta. Nie ma szans, by za jego cenę kupić domek nie do remontu, w dobrze skomunikowanej wsi i że sklepami w pobliżu. Bądźmy realistami. smile
                    • daniela34 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:31
                      I to jest niestety trafna uwaga, chyba że to 60 m w jakiejś wyjątkowo cennej lokalizacji
                    • berdebul Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 21:23
                      60m2 w Warszawie kosztuje więcej niż mój kurniczek w dobrej lokalizacji. Mieszkanie na starym osiedlu, z dobrą infrastrukturą, zadbane sprzeda się na pniu.
                    • chocolate-cakes Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 01.03.19, 12:06
                      frey.a86 napisała:

                      > Ja mam mieszkanie 60m w bloku w centrum miasta. Nie ma szans, by za jego cenę k
                      > upić domek nie do remontu, w dobrze skomunikowanej wsi i że sklepami w pobliżu.
                      > Bądźmy realistami. smile


                      Też miałam takie mieszkanie, troszkę większe. Nie centrum ale ładne osiedle w Trójmieście. Sprzedałam i do domu pod miastem musiałam dołożyć dokładnie drugie tyle. W Warszawie raczej nie jest inaczej. Tylko że moje pod miastem to jest kilka km a nie 35.
                      Mam sąsiadów w tym wieku, którzy przenieśli się z miasta, część jeszcze pracuje w wieku 60 lat, część w wieku 65 lat od niedawna na emeryturze.
                      Oni są zadowoleni smile

                      Nie wiem, dla mnie trochę późno, ale rozumiem marzenie.
                      Jeśli w pobliżu są sklepy, inne domy, blisko do przystanku i do miasta pół godziny autobusem to czemu nie.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:33
                30km dookoła poznania np to masz wszystko wlacznie z komunikacja podmiejska...wiec...
                • frey.a86 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:39
                  Więc i tak domy w takich wsiach są droższe niż 60-metrowe mieszkania w miastach, nawet w centrum. Wiem, bo w takim mieszkam. Mogę swoje mieszkanie zamienić na dom, ale na jakimś wygwizdowie, nie czarujmy się.
                • mokka39 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 20:28
                  a 32 km od Warszawy już niekoniecznie. Do wsi w której kuzyn ma działkę jest autobus 3 razy dziennie,we wsi jeden sklep, 7km do najbliższego miasteczka z przychodnią, pocztą itp.
              • kokosowy15 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:42
                Jak w latach siedemdziesiątych ludzie na tych wsiach żyli? Po pierwszej zimie połowa powinna wyrzec, a po drugiej reszta. Najbliższy tramwaj w Tuszynie, do sklepu 3 kilometry, nawet telefon tylko u sołtysa.
                • profes79 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 16:03
                  Żyli. Tylko nikt nie wpadał na genialny pomysł przeprowadzki samotnej osoby do domu na wsi to raz. Dwa - komunikacja podmiejska za czasów komuny w porównaniu z dzisiejszą to było niebo a ziemia. Za komuny nieraz się jeździło do Rzgowa do ojca do pracy; teraz żeby dojechać do Rzgowa z Łodzi musiałbym sie zdrowo nagimnastykować...Ten sam problem jest w wielu mniejszych wioskach.
                  BTW - część rodziny mam na wsi w Kujawsko-Pomorskim, która ma to szczęście, że ma stację kolejową - co prawda 2,5 kilometra przez las i pociągi co najwyżej do Bydgoszczy (50 minut jazdy) ale nie jest źle.
    • bei Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:38
      Może kompromis- mieszkanie na parterze z wyjściem do mini-ogródka, albo większy taras i parter. Co drugi rok wyjazd do sanatorium i co drugi na wakacje- czy możesz Jej wykupić co drugi rok sanatorium prywatnie?
      Jeśli zakup domu- to takiego o małej kubaturze, może z tych szybkich, nowych kanadyjskich (drewniany(
      Przez pierwsze lata jest mało konserwacji, dach nie będzieciekł. Ogródek nieduży- z zasadzeniem maloobslugowym.
      Lokalizacja- wybierzcie wieś blisko miasta, z komunikacją miejską, z przychodnią, apteką, kościołem i co tam jeszcze potrzebne- ze sklepem spożywczym i drogerią.
      • zadz.iora Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 21.02.19, 11:30
        Realistycznie rzecz biorąc, to zapewne na tym właśnie się skończy. Parter z ogródkiem, ewentualnie ten segment, ale tam też będzie marudzić, że nie będzie mieć prywatności. Wyjątkowo trudny zawodnik się trafił, zamęczyć potrafi swoimi nierealistycznymi oczekiwaniami, a także tym, że nie potrafi sama podjąć własnej, niezależnej decyzji. Stąd ten wątek. Chcę temat sama wybadać, poznać za i przeciw i jej to przedstawić (najlepiej chyba pisemnie, bo i tak pewnie machnie ręką i będzie wierzyć, że 'samo się jakoś ułoży'). I mieć to z głowy trochę już chyba smile
        • sabciasal Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 27.02.19, 14:22
          a może niech zostanie w mieszkaniu, a kupi działkę pracowniczą z małym domkiem. społeczeństwo dzialkowe zapewni jej komfort psychiczny, a w niektórych można mieszkać od maja do października
    • snakelilith Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:42
      Ja mam całkowicie alternatywną propozycję, trochę odważną, ale wiem, że tak ludzie żyją i sobie takie życie chwalą, a to oznacza znaleźć współlokatorkę do domu, najlepiej w poodobnym wieku i podobnej sytuacji. Mama nie byłaby na tej wsi tak samotna, w dwójkę, czy nawet trójkę, jest łatwiej, przyjemniej i bardziej towarzysko. Oraz bezpieczniej, bo zawsze w domu jest ktoś, kto pomoże, gdy coś się stanie. To wymaga wprawdzie pewnego wyjścia ze starych schematów, ale takie modele wcale nie są takie złe. Ja potrafiałbym bym sobie coś takiego w stylu Golden Girls dla siebie wyobrazić.
      • zadz.iora Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 21.02.19, 11:15
        Dzięki za pomysł, ale matka by się popukała w czoło, jakbym jej takie rozwiązanie podsunęła. To zupełnie nie ten typ niestety.
    • daniela34 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:45
      Mam w rodzinie taką seniorkę (obecnie l.73), która mieszka sama w domu. Mieszka w tym domu całe swoje życie, dom stoi w willowej dzielnicy miasta a nie na wsi. Wokół ma sąsiadów, których zna całe życie, więc jak tylko wyjdzie na zakupy to spotka minimum 3 znajome osoby. Mały sklep ma na rogu ulicy a Biedronkę, bibliotekę i przychodnię w odległości przejażdżki rowerem. Centrum miasta kilka przystanków autobusem. Przystanek ma rogu ulicy. Tego twoja mama raczej mieć nie będzie. Ale i tak tej mojej seniorce jest ciężko, bo:
      1) ogrzewanie - koszty są bardzo duże (fakt, że dom stary, może w nowym domu byloby taniej), uruchamianie pieca wymaga pomocy,
      2) odśnieżanie w zimie, koszenie trawy w lecie - trzeba szukać pomocy, bo już nie daje sobie z tym rady
      3) utrzymanie domu typu czyszczenie rynien, naprawy ogrodzenia - trzeba szukać pomocy, wcale nie ma tak dużo chętnych do tego typu prac. Na pewno w nowym domu pod tym względem byłoby lepiej, w starym domu psuje się na zmianę ogrzewanie, woda, gaz, kanalizacja, kuchenka i da capo al fine.
      Nie mówię, że wyprowadzka absolutnie odpada ale trzeba by starannie wybrać dom (oceniając stan i wydatki stałe na jego utrzymanie) i lokalizację (pod względem dojazdów, zakupów, infrastruktury). I zastanowić się czy mama znajdzie tam kogokolwiek, żeby chociaż usta do kogos otworzyć. Moja seniorka choć nadal aktywna (uniwersytet III wieku, lokalne stowarzyszenie, działalność społeczna ) i tak żali się na długie samotne jesienne i zimowe wieczory
      • berdebul Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 17:43
        1. Dobre ocieplenie. Nowoczesny piec.
        2. Odśnieżarka, kosiarka automatyczna, lub nastolatek sąsiadów za symboliczną opłatą.
        3. Na rynny można założyć siatki. Ktoś jej niszczy ogrodzenie?
        Itd.
        • daniela34 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 18:14
          Nr 1 i 2 - to jakby trochę kosztuje. Seniorka jest emerytowaną nauczycielką, więc kokosów miesięcznie nie ma. Dzieci seniorki mają kredyt we frankach, więc dokładają się do miesięcznego budżetu ale niewiele. Nastolatków w sąsiedztwie brak, bo to dzielnica rówieśników seniorki, zasiedlana mniej wiecej równocześnie. Mieszkają tam glownie emeryci 70 +. Ogrodzenie trzeba malować co jakiś czas bo je rdza niszczy, pewnie -gdyby zamiast metalowej siatki było lepsze ogrodzenie to może by nie trzeba było, ale -patrz wyżej.
          Oczywiście, ze wiele z tych problemów da się rozwiązać mając większy budżet albo nowocześniejszy dom- pytanie, czy matkę autorki na takowy stać. Jeśli tak - super. Jeśli zaś domek na wsi miałby być skromnym domkiem w stylu retro w romantycznym starym ogrodzie - to podążanie za marzeniami może się skończyć przykrym zderzeniem z rzeczywistością.
          • 3-mamuska Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 21.02.19, 02:19
            po pierwsze pani ma 13 lat mniej a to dużo.
            Po drugie „towja” pani mieszak w tym domu całe życie wiec dom stary napraw więcej.
            Pani nie chce wielkiego domu do ogrzania. I może mieć nastolatków blisko mieszkających.
            A twoja seniorka to wnuków nie ma?
            Moim teścią pomagają dzieci siostr mieszające w pobliżu bo my z racji odległości nie dajemy rady.
            Za drobne opłaty. Zreszta zawsz tak było. Chcieli se dorobić szli do cioci.
            • daniela34 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 21.02.19, 08:06
              Po pierwsze - mając 60.lat też mieszkała w w tym domu, sytuacja wyglądała mniej więcej podobnie, po drugie - dom i tak ma zalety że względu na infrastrukturę dookoła, po trzecie - podkreślałam, że ja nie mówię, że to na pewno zły pomysł, tylko trzeba zwrócić uwagę na wiek i stan budynku, pytanie czy matkę autorki stać będzie na nowoczesny dom pasywny we wsi z dobrą infrastrukturą, po czwarte - nie, seniorka wnuków nie ma, a jakby miała to 300 km dalej, bo tam mieszkają jej dzieci i owszem, co jakiś czas przyjeżdżają pomagać, ale każdy pracuje. W rodzinie nastolatków brak. Po czwarte - w hipotetycznej wsi, która wybierze matka autorki nastolatki mogą być, pytanie czy wrażliwa, alienująca się matka seniorka mająca do tej pory 2 (słownie: dwie) odwiedzające ja osoby nawiąże tak lekko takie kontakty. Moja seniorka ma znanych jej od lat sąsiadów dookoła a wieloletnią przyjaciółkę w domu naprzeciwko. I to są (przy wszystkich minusach jej sytuacji) - ogromne plusy. Na wsi taka sieć wsparcia jest jeszcze bardziej potrzebna (sąsiadka kupi chleb, zwróci uwagę, że ktoś od dwóch dni nie wychodzi do ogrodka i pójdzie sprawdzić, co się dzieje, przyniesie lekarstwa itp. itd.)
    • feniks_z_popiolu Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:52
      Na miejscu Pani kupiłabym działkę niedaleko miasta z dobrym dojazdem zbiorkomem. Na działce już jest lub Pani buduje domek letniskowy z możliwością zamieszkania tam w sezonie.
      Wybrałabym działki RODOS, jest natura, jest towarzystwo, na ogół jakiś sklep, usługi. W razie awarii czy robótek około domowych jest pan Mietek "złota rączka".



    • thea19 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 14:59
      to moze kompromisem jej skrajny segment w miescie znalezc? zalety domu a jednoczesnie duzo ludzi i nie na zadupiu.
      • zadz.iora Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:43
        kurcze, segment wydaje się być świetnym rozwiązaniem! mało wiem o segmentach, czy dobrze rozumiem, że w takim przypadku ogród jest współdzielony?
        • daniela34 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:52
          Nie, najczęściej segmenty mają osobne ogrody (przynajmniej w moim miescie), tyle że te ogrody są zazwyczaj malutkie - faktycznie skrajne segmenty mają czasem trochę wieksze.
          • aandzia43 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 16:01
            Ale segmenty są piętrowe, co dla coraz starszej pani...
            • daniela34 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 16:12
              A to inna sprawa - często mają nawet tzw.wysoki parter, bo że względu na małą powierzchnię działek garaże są w przyziemiu. Generalnie jasne jest, ze dom dla seniorki trzeba wybrać bezobsługowy i wygodny (nowe instalacje, brak konieczności napraw, ekonomiczne ogrzewanie, dobry rozkład pomieszczeń), pytanie czy te 60m2 w bloku da takie pieniądze, żeby udało się znaleźć taki dom dodatkowo w dobrej lokalizacji
            • thea19 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 18:20
              sa takie segmenty, gdzie na parterze jest jedno mieszkanie a na pietrze drugie. parter ma ogrodek a pietro balkon
              • daniela34 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 18:23
                Ano są, koleżanka z 3 dzieci nawet rozważała zakup takiego mieszkania na dole, mając wizję ogródka dla pociech.
                • 3-mamuska Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 21.02.19, 02:23
                  Okropieństwo...
                  Kolezanka miała mówi ze śmieci pranie woda z kwiatów czy cokolwiek w okien /balkonu ładuje u niej w ogrodzie.
                  Jak tylko wychodziła z domu do ogródka powiedzieć sąsiedzi zaglądali. Brrr.
    • tol8 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:16
      Znam małżeństwo w tym wieku, które wyprowadziło się na wieś, wybudowawszy tam dom. Ogólnie zadowoleni, ale po latach doskwierają schody (na piętro i trzy do domu), ogród w którym nikt nie ma siły robić, dojazdy do specjalistów, bo na miejscu tylko internista, brak odwiedzin, bo to kilkadziesiąt minut w jedną stronę. Dom staje się zaniedbany, ogród także. Marzą o przeprowadzce do bezobsługowego mieszkania.
    • muchy_w_nosie Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:17
      Nie wiem co podadzić, jak we wsi jest ośrodek zdrowia i sklep, autobus czy pociąg, to oki.
    • lispokis1 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 15:32
      Znajomi postawili dom letniskowy na działce podmiejskiej - tylko na zimę wracali do miasta. Resztę roku mieszkali na działce, pies miał gdzie się wybiegać, oni sadzili jarzyny i kwiatki a nawet czasem hodowali kury. Późną jesienią jak robiło się zimno to wracali do mieszkania.
      Inni znajomi mieli dom letniskowy pod wynajem, ocieplili go, doposażyli i robi teraz za całoroczny.

      Nie dziwię się starszej pani, ze ma dośc samotnego kiszenia się w mieszkaniu w bloku. I perspektywa, ze ma tak już czekac na śmierć za 20 lat? Jak lubi zieleń i przyrodę to na działce będzie miała co robić i się będzie realizować. Ale raczej bym nie szła w duży dom, ale coś max 100m2 albo nawet całoroczny domek letniskowy.
      • verdana Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 16:26
        Pani 60+ i tak sama zadecyduje. Sama jestem 60+ i dostałabym szału, gdyby mi ktoś "nie pozwolił". Ale.. Ale właśnie. Tu jednak trzeba powiedzieć pani 60+ jasno i dobitnie - moze się przeprowadzać, ale na własny rachunek. Tzn. rodzina będzie ja odwiedzać rzadziej, a nie równie często co teraz, bo "co to dla was podjechać te 60 km". Rodzina nie będzie dyspozycyjna za kadym razem, kiedy pani dostanie grypy i nie będzie dowozić co drugi dzień obiadów. Nie będzie mogła przyjść i zainstalować nowej zmywarki, a w każdym razie nie na zawołanie. Trzeba powiedzieć "Mamo, ja rozumiem, ze bardzo chcesz się przeprowadzić, że to twoje marzenie. Ale musisz liczyć sie z konsekwencjami - na przykład tym, ze będziesz tam znacznie bardziej samotna niż tu. I że my nie będziemy mogli być dyspozycyjni, nawet gdy coś sie stanie. Chciałam cię uprzedzić, nie dlatego, ze nie chcę ci pomagać w przyszłości, tylko dlatego, ze w tych warunkach nie bardzo będę mogła ci pomóc. Więc jeśli chcesz sie wyprowadzić, to musisz to też brać pod uwagę."
        • zadz.iora Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 18:14
          Bardzo fajnie to napisałaś, verdana, dzięki. Pełna zgoda. Obawiam się, że moja matka odbierze to i tak jako jakiś rodzaj odrzucenia, oraz przy okazji zniechęcania, bo ona w duchu liczy, że nic się nie zmieni pod tym względem i jakoś ten czas i tak się znajdzie. Faktem jest, że będzie musiała to ode mnie usłyszeć i być na taki "układ" gotowa.
          • cruella_demon Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 18:51
            Raczej w kwestii rzadszych odwiedzin uświadom ją lojalnie wcześniej, bo jak przyjdzie co do czego będzie rozczarowanie i żal.
            Ale myślę, że twój problem sam się rozwiąże, bo za kwotę ze sprzedaży mieszkania wystarczy jej co najwyżej na dom do generalnego remontu na zadupiu w kiepskiej lokalizacji. Akurat wiem jakie są ceny, bo sama rozglądam się za domem.
    • cruella_demon Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 16:41
      Przerabiam właśnie podobną sytuację w rodzinie.
      Seniorka (tuż przed sześćdziesiątką) z mężem przeprowadzili się do domu z bloku, niestety po jakichś 5 latach panu się zmarło. Wszystko zostało na głowie pani, po sześćdziesiątce była jeszcze bardzo sprawna, a w domu wszystko jeszcze nowe więc radziła sobie. Obecnie pani ma 73 lata i jest w trakcie finalizowania zakupu mieszkania. Nie daje sobie rady z utrzymaniem domu, po 15 latach wszystko zaczyna się sypać i wymaga remontu, dom, dach, ogrodzenie, piec CO. Brakuje jej sił, a pni jest bardzo sprawna i fizycznie i umysłowo, nadal pracuje zawodowo, ale wiek robi swoje.

      A w przeciwieństwie do matki autorki, pani jest bardzo majętna i stać ją płacić za wszystko, od napraw, po koszenie trawnika. Ogrzewanie jest gazowe, czyli łatwiej ale drogo. Po drugie, jest zmotoryzowana, sama działka jest mała i dom jest w mieście z całą miejską infrastrukturą w pobliżu. A mimo to samotnej kobiecie w tym wieku jest ciężko, trudno mi sobie wyobrazić, gdyby to jeszcze była wieś, a pani bez auta i prawa jazdy z ograniczonym budżetem. Większe zakupy, dojazd do lekarza, weterynarza pekaesem jest wbrew pozorom uciążliwy.
      Do tego dochodzą kwestie towarzyskie. Uwierz, że samotna zima na wsi jest dużo bardziej ponura i przygnębiająca niż w mieście.
    • majenkir Re: 20.02.19, 16:45
      Kawa w ogrodzie w pizamie to tylko na filmach big_grinbig_grin.

      W takim domu Twoja mama bedzie jeszcze bardziej samotna... Poza tym przy domu zawsze trzeba cos robic - bedzie jej ciezko.
      • spanish_fly Re: 21.02.19, 09:51
        Zależy jaka wieś. Jeśli będzie miała ze dwie jakieś sąsiadki w swoim wieku to będą do niej wpadać codziennie.
        • majenkir Re: 22.02.19, 16:27
          Jednak w miescie w blokach duzo latwiej o towarzystwo...
    • jola-kotka Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 16:47
      60 lat to mloda jeszcze kobieta. Niech robi co uwaza za sluszne.
    • szalona-matematyczka Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 17:19
      To trolling? Nie wierze, ze naprawde isrniejesz. 😮 Twoja matka ma tylko 60+ lat, jest zdrowa, dlaczego ma sie nie przeprowadzic na wies? Bo jest "bez chlopa obok", bo wg ciebie jest stara?!?!? Jak czytam takie posty, to ciesze sie, ze nie zyje w Polsce. Sa kraje, w ktorych osoby 60+ podrozuja, mieszkaja gdzie chca, nawet "znajduja chlopa" i w zyciu by nie pozwolily, by jakas zacofana mentalnie coreczka dyktowala im gdzie maja zyc, bo sa zdrowymi 60+-latkami "bez chlopa". Twoja mama ma 60+, ale ty masz mentalnie 100+.
      • frey.a86 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 17:51
        Tylko, że w krajach o których piszesz, nie ma zwyczaju pomagania rodzicom np. w codziennych zakupach albo wożeniu po lekarzach, a jak robią się niedołężni to idą do domu opieki. W takich realiach nie ma problemu, że staruszkowie wyprowadzają się choćby do chatki w górach.
        • kokosowy15 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 20:24
          A w USA wszyscy są bogaci, Szwajcarzy maja banki, i wszędzie jest luksus. Nie słyszałaś o rodzinach wielopokoleniowych we Włoszech czy Grecji, o ubogich ludziach we Francji, o wymierajacych wioskach w Niemczech?
          • frey.a86 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 21:29
            I to staruszkowie z tych wielopokoleniowych rodzin włoskich albo wymierających wiosek niemieckich podróżują po świecie i "znajdują chłopa"?
            • kokosowy15 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 21:53
              O chłopie nie wiem, ale po swiecie podróżują, oczywiście tylko chętni. Oczywiście, nie można uogolniac, wszędzie są tacy co podróżują, tacy co na starość mieszkają w domach opieki (jaka to część wszystkich statuszkow?) i tacy co wybierają eutanazji.
      • zadz.iora Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 18:22
        Chyba nie przeczytałaś ze zrozumieniem mojego wątku, wybaczam z miłością.
    • lot_w_kosmos Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 17:22
      Nie.
      • szalona-matematyczka Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 17:46
        Przywiazujesz do kaloryfera? Kneblujesz i trzymasz w piwnicy? Czy urzadzasz jej ciche dni? A moze szantazyk emocjonalny, ze jesli przeprowadzi sie na wies to nigdy cie nie zobaczy? Wytlumacz mi jak " nie pozwalasz" przeprowadzic sie matce 60+?
        • frey.a86 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 17:49
          Nie tyle "pozwalać" lub "nie pozwalać" tylko wytłumaczyć, jakie będą tego konsekwencje. Czyli matka musi uwzględnić siły i fundusze na ogarnianie tego domu, remonty, sprzątanie, dojazdy (nie ma samochodu), zakupy, itp. No i musi się liczyć z tym, że będzie dużo rzadziej odwiedzana, ze względu na odległość, bo nie wierzę że za cenę mieszkania w bloku kupi dom w bliskiej odległości i z dobrym dojazdem do miasta.
        • aandzia43 Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 18:00
          No jusz topsze jusz topsze, wyrobiłaś normę trollową w tym wątku, napij się herbatki, zasłużyłas big_grin
        • samawsnach Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 22.02.19, 11:21
          "Wytlumacz mi jak " nie pozwalasz" przeprowadzic sie matce 60+?" szalona-matematyczka, a ty choć połowę postu założycielskiego przeczytałaś, czy sam tytuł?
    • berdebul Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 17:45
      Trzeba znaleźć dobrą lokalizacje, ze sklepem, lekarzem itd niedaleko, weterynarzem na telefon, do tego niewielki ogródek i parterowy domek, pasywny i z łatwym w obsłudze piecem, do tego dociągnąć gaz, kanalizację i internet i będzie dobrze.
    • kafana Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 18:17
      Głosem rozsądku jest sprzedaż obecnego mieszkania i zakup kawalerki z ogródkiem ( jak tak bardzo kwiatki chce sadzić) lub innego z winda w bardzo dobrej lokalizacji. Za resztę kasy( jeśli jej zostanie) niech sobie wyjeżdża do agroturystyk z psami lub w inne przyjemne miejsca. Dom to studnia bez dna i uwiązanie. Odległość sklepów i lekarzy przy niezmotoryzowaniu to już w ogóle dramat. Nie pozwalaj jej. Chyba ze to jej wies rodzinna gdzie ma rodzine, koleżanki i jest infrastruktura.
      • kafana Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 18:19
        A i jeszcze jest opcja Rodos ( ogródków działkowych) u mnie w mieście można mieć działkę za 6000 tys przy ciagach komunikacyjnych. Moi dziadkowie siedza na takiej działce cały ciepły sezon- maja mnostwo znajomych tam.
        • szalona-matematyczka Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 21.02.19, 09:27
          6000tys. to drogo. Juz tanszy bylby dom na Florydzie.😉
    • default Re: Matka seniorka wyprowadza się na wieś. Pozwal 20.02.19, 18:37
      Niech sobie kupi ogródek działkowy z domkiem nadającym się do zamieszkania od wiosny do jesieni. Ogródki maja 300-400 m2, wiec nie ma dużo pracy,, a jest zieleń i kawa na tarasie czy w altanie. I co najważniejsze - jest liczne towarzystwo wokół. Mam za płotem duży obszar ROD, cały sezon tętni życiem, ludzie - przeważnie emeryci właśnie - żyją w komitywie, pomagają sobie, urządzają herbatki, spotkania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka