Dodaj do ulubionych

ZA za granicą.

    • chocolatemonster Re: ZA za granicą. 05.03.19, 14:29
      To ja sie pochwale bo wlasnie wrocilam z wywiadowki tzn tu sa spotkania jeden na jeden i to rodzic okresla kiedy mu pasuje. Dziubdziusia uczy sie b.dobrze i daje rade. Zachowuje sie tez dobrze. Kontakty z rowiesnikami z klasy nt kuleja tzn 'dziubdziusi inne dzieci w nauce nie przeszkadzaja'. Dziubdziusia bedzie sie uczyla irlandzkiego choc dzieci asd moga dostac papier zwalniajacy z nauki irlandzkiego. Pani z klasy asd jednak uwaza, ze dziubdziusia ma potencjal a znajomosc irlandzkiego poparta zdanym egzaminem procentuje (np na studiach- to sa slowa pani a nie moje 'ambicje' (zeby nie bylo). Dziubdziusia ma problem z wyrazaniem emocji tzn wszystko zawsze jest 'fine/great' mimo, ze widac, ze nie jest (to chyba tez po tatusiu). I to mnie martwi...Ogolnie do dziubdziusi nie ma zastrzezen. I jak juz pisalam, w polskiej szkole jest gorzej tzn zachowanie oki, ignorowanie rowiesnikow tak, jak w szkole irlandzkiej ale pismo tragiczne itd. I tak jestem z Dziubdziusi dumna. I jeszcze dziubdziusia nie ma wybitnego IQ ani nie zna wszystkich planet itd ale (znow slowa pani) chlonie wiedze jak gabka i mimo, ze stwarza pozory, ze nie slucha to wszystko slyszy i zapisuje na twardym dysku. Dziubdziusia, podobnie jak jej rowiesniczki, szaleje na punkcie LOL, lubi 'Hanie Humorek'/'Judy Moody' i programy na tlc (np salon sukien slubnych😁).
      • ichi51e Re: ZA za granicą. 05.03.19, 15:48
        A probowaliscie nauke pisania metoda plynnego ruchu?
        • chocolatemonster Re: ZA za granicą. 05.03.19, 16:21
          Nie tzn Mloda ma terapie reki 2x w tygodniu i usprawniane jest wszystko bo np nie ma jeszcze paru odruchow wygaszonych.
      • la_mujer75 Re: ZA za granicą. 05.03.19, 15:58
        To ciesz się, że niby nie słucha, a jednak słucha. U mojego odwrotnie. Sprawia wrażenie zainteresowanego, a potem okazuje się, że totalnie nawet nie wie, o czym była mowa. To ma opanowane do perfekcji.
        Po wyrazie twarzy trudno się zorientować, że myślami buja w obłokach. Na twarzy widać tylko niesamowitą radość lub mega wqrwienie...
        I też zawsze jest "dobrze', "ok".
        Na bazgroły nie pomogę. U nas jest dramat- ale ja nigdy już nie pracowałam nad małą motoryką. Czasu brakło.
        • chocolatemonster Re: ZA za granicą. 05.03.19, 16:25
          Nas zadziwila ostatnio w samochodzie. Czesto prosi o Gorillaz lub 'Dziadka do orzechow' ale kiedys sluchalismy Queen a corka bawila sie LOL. Pare dni potem znow sluchamy Queen a corka mowi 'pusc mi nr 1 ale w 4 minucie i 7 sekundzie bo lubie te gitary i perkusje i w koncu skonczy sie to glupie Galileo'😁
          • agata_abbott Re: ZA za granicą. 05.03.19, 17:09
            big_grin koneserkasmile powiedz jej, ze May jest astrofizykiem, wiec Galileo musi byćsmile)
      • agata_abbott Re: ZA za granicą. 05.03.19, 17:17
        Tez wróciłam dziś z wywiadówki (tez 1 na 1) z wychowawczynią. Intelektualnie super, grafomotorycznie dużo lepiej niż wcześniej (a w ogóle w normie), motoryka duża dużo lepiej, jest zainteresowana zabawami w grupie. Ale musimy pracować nad skupieniem i emocjami, bo z tym jest problem.
        Nie wiem, jak się do tego zabrać, szczególnie do tych emocji, muszę to sobie jakoś poukładać.
        • chocolatemonster Re: ZA za granicą. 05.03.19, 17:23
          Super! To znaczy, ze swietnie sobie Twoja corka daje rade!
          • agata_abbott Re: ZA za granicą. 05.03.19, 17:33
            No niby tak, ale na tym etapie wychowawczyni jej raczej nie widzi w publicznej szkole, w dużej grupie. Generalnie się cieszę, ze nie jest zle, ale tez jest dużo do zrobienia w sferze, która dla wielu neurotypowych dorosłych jest problematyczna, a co dopiero dla autystycznego dziecka. Wiec trochę nie wiem, jak nad tym pracować.
            • chocolatemonster Re: ZA za granicą. 05.03.19, 18:07
              Mnie dzis pani uswiadomila, ze w koncu corka pojdzie do klasy nt na 'caly etat' i mnie zmrozilo. Niby radzi sobie ok w grupie 20 osob (w jej klasie asd jest ich siedmioro) ale i tak mam stracha.
      • berdebul Re: ZA za granicą. 05.03.19, 19:08
        A jest inna odpowiedz w angielskim? wink Bo zawsze mi mówiono, że polskie „do d*py” jest typowo polskie i raczej w rozmowach typu small talk, zwłaszcza w obcych językach zawsze jest great.

        Pisze dobrą ręką? Znam dziubdziusia, którego przypadkiem przestawiono (bo sam był niezdecydowany, wiec mu przekładali do prawej ręki) i nigdy nie nauczył się pisać ładnie.
        • chocolatemonster Re: ZA za granicą. 05.03.19, 19:44
          Ona w ogole ma zmiksowana lateralizacje ale zawsze mowimy 'pisz ta raczka, ktora wolisz' .
          Wiem, ze w small talku sie nie narzeka itd ale moje dziecko moze miec 40 stopni goraczki i powie 'nic mi nie jest'. Tyle, ze moja tesciowa i moj maz sa identyczni. Widze czasem po nim, ze np ma dola albo zle sie czuje i tez powie 'pelen luz' a po tygodniu przyzna sie, ze wtedy wkurzyla go szefowa albo bolal zab. Moja corka bardzo rzadko przyzna, ze jest jej smutno itd. W ogole ma problem z identyfikacja uczuc a najbardziej z 'poltonami'. I tak jest lekki postep bo powie, ze jest zmeczona lub glodna.
          • berdebul Re: ZA za granicą. 05.03.19, 20:10
            smile Jak ja sie cieszę, że teraz jest takie cywilizowane podejscie do lateralizacji i dominującej ręki. Za moich czasów jeszcze przestawiali.
            Oglądałaś „W głowie się nie mieści”? Bardzo dobra baza pod rozmowy o emocjach. Pewnie to wiesz, ale i tak napiszę - jeżeli ma zaburzenia SI to moze czuć zupełnie inaczej, więc neurotypowa identyfikacja uczuć może nie pasować. Na przykładzie pragnienia - mnie się praktycznie nigdy nie chce pić, piję z rozsądku, mam przypominajki w telefonie, bo inaczej orientuję się że coś jest nie ok, jak już mam objawy odwodnienia.
            • chocolatemonster Re: ZA za granicą. 05.03.19, 21:25
              A ty tez masz ZA? Przepraszam za pytanie ale brzmisz jakbys 'siedziala' w temacie. Bajke ogladalam, dziekuje za jej przypomnienie i mysle, ze obejrzymy razem. Temat smierci np przerobilysmy na 'Coco' (mamoooo?.czemu placzesz?).
              • berdebul Re: ZA za granicą. 06.03.19, 17:00
                Jestem w spektrum, mam znajomych z asd, pomagam przy ed.
                Jeżeli Dziubdziusia bajkowa, to warto. Krainę Lodu też (tłumienie emocji...).
                • chocolatemonster Re: ZA za granicą. 06.03.19, 20:12
                  Dziubdziusia czasem poprosi o bajke. Teraz jednak rzadzi LOL (sama tez probuje nagrywac filmiki), programy kulinarne i ...tlc (masakra; my tego nie ogladamy a ona uwielbia).
      • tiszantul Re: ZA za granicą. 06.03.19, 17:08
        > To ja sie pochwale bo wlasnie wrocilam z wywiadowki tzn tu sa spotkania jeden n
        > a jeden i to rodzic okresla kiedy mu pasuje

        Ciekawe podejście. Czyli jeśli nauczycielka ma 30 uczniów i każdy rodzic ma wywiadówkę jeden na jeden, to poświęcając kwadrans na wywiadówkę (mniej chyba nie wypada?) nauczycielka ma do odbębnienia dodatkowe 7 i pół godziny pracy na miesiąc?
        Oczywiście siedem i pół, gdyby to szło płynnie, bo jeśli "to rodzic określa, kiedy mu pasuje", to pewnie jeden chce w sobotę o 7 rano, drugi o 11, trzeci o 16, czwarty o 19, a piąty o 23, w niedzielę druga piątka w takich samych godzinach. Pozostałym pasują dni robocze, jednemu o ósmej, drugiemu o dziewiątej, trzeciemu o dziesiątej...
        A co w przypadku, kiedy rodzic jednego dziecka określi, że mu pasuje niedziela o 13, a rodzic drugiego dziecka wskaże ten sam termin? W tym przypadku - uwaga - mimo najlepszych chęci szkoły jeden z rodziców nie może spotkać się wtedy, kiedy mu pasuje
        • ichi51e Re: ZA za granicą. 06.03.19, 17:46
          tak to bardzo wszystko trudne... jakos nigdy nie mialam problemu w pl zagadac z opiekunami dziecka - i to w wygodnym wszystkim czasie... cud pewnie panie dla mnie zawsze robily wyjatek...
        • chocolatemonster Re: ZA za granicą. 06.03.19, 20:10
          😁 Dostajesz termin od 5-14 marca np. Wybierasz ktorys z tych dni i godzine od 9 do 15. Dzieci w klasie jest siedmioro bo to klasa asd. Jakies jeszcze pytania?
    • princesswhitewolf Re: ZA za granicą. 05.03.19, 18:08
      Co sie robi tzn jakiej pracy sie szuka po antropologii kulturowej? Jaki to zawod daje?
      • ichi51e Re: ZA za granicą. 05.03.19, 18:11
        gazetapraca.pl/gazetapraca/1,91734,15320034,Jak_sobie_radza_po_latach_absolwenci_etnologii__Odpowiedzi.html
      • tiszantul Re: ZA za granicą. 05.03.19, 20:57
        > Co sie robi tzn jakiej pracy sie szuka po antropologii kulturowej? Jaki to zawo
        > d daje?

        W biedrze przewija się sporo antropów, w sam raz dla człowiekoznawcy
        • katja.katja Re: ZA za granicą. 06.03.19, 16:15
          To wręcz wymarzone środowisko do wszelkich badań. I jeszcze badacz ma co miesiąc pewną pensję.
        • livia.kalina Re: ZA za granicą. 07.03.19, 23:09
          W Polsce to najlepiej jest być magistrem historii. Najpierw się zostaje doradcą w banku, potem prezesem tego banku i zarabia kilkadziesiąt milionów a stąd już prosta droga do bycia premierem.
      • la_mujer75 Re: ZA za granicą. 05.03.19, 21:42
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,167739575,167739575,Antropolog_kultury_i_okolice.html

        Tutaj dziewczyny piszą.
      • double-facepalm Re: ZA za granicą. 06.03.19, 16:10
        princesswhitewolf napisała:

        > Co sie robi tzn jakiej pracy sie szuka po antropologii kulturowej? Jaki to zawo
        > d daje?
        To się studiuje dla hobby.
        • chocolatemonster Re: ZA za granicą. 06.03.19, 16:31
          Ja (chyba) nie mam ZA a wybralam kierunek studiow bardzo hobbystyczny😁
        • miss_fahrenheit Re: ZA za granicą. 06.03.19, 17:51
          double-facepalm napisała:

          > princesswhitewolf napisała:
          >
          > > Co sie robi tzn jakiej pracy sie szuka po antropologii kulturowej? Jaki t
          > o zawod daje?
          > To się studiuje dla hobby.

          Dokładnie tak. Podobnie, jak filozofię, historię sztuki, kulturoznawstwo i inne tego typu. Przy czym, oczywiście, jeśli ktoś bardzo chce, może znaleźć pracę także w zawodzie, ale zwykle kończy się na pracy niezwiązanej z kierunkiem studiów.
          • princesswhitewolf Re: ZA za granicą. 07.03.19, 09:34
            Mylisz sie. akurat po hist sztuki jest sporo pracy i to w zawodzie a nie w jakims dziennikarstwie. Nie, z 12 osob ktore konczylo ze mna kierunek wszystkie sa kustoszami, wykladowcami, archiwistkami itd, a jeden nawet byl dyrektorem muzeum w Gnieznie.

            Rzecz w tym, ze to dziedzina w ktorej nedznie placa... ale pracy jest duzo bo i wszelakich zabytkow w Polsce nie malo.
            • miss_fahrenheit Re: ZA za granicą. 07.03.19, 13:34
              Przecież napisałam, że jeśli się bardzo chce, to można znaleźć pracę w zawodzie po jakichkolwiek zresztą studiach. Co nie zmienia faktu, że są to raczej studia hobbystyczne. Dobre jako uzupełnienie innych studiów, albo jako wybór dla niezdecydowanych na coś konkretnego.
              • princesswhitewolf Re: ZA za granicą. 07.03.19, 22:16
                Wydaje ci sie. Historia sztuki to nie kulturoznawstwo. Historia sztuki to upiornie trudny kierunek ktory koncza najczesciej twardziele i pasjonaci. Setki tysiecy ilustracji, dat miejsc i nazw na pamiec. Pamieciowka Pamieciowka. Z mojego roku tylko ja nie pracuje w branzy. Wszystkie inne to muzealnice i galernice dla ktorych ta hist sztuki to zycie.
                • princesswhitewolf Re: ZA za granicą. 07.03.19, 22:18
                  Podam ci przyklady studiow ktore w 1 pol lat 90tych w Polsce nie byly trudne:
                  - Socjologia,
                  -Historia
                  -Kulturoznawstwo
                  -Turystyka

                  Zas Hist Sztuki, Muzykologia byly koszmarnie ciezkie.
                  • maaria33 Re: ZA za granicą. 08.03.19, 07:44
                    Nie wątpimy wink
                  • ichi51e Re: ZA za granicą. 08.03.19, 07:49
                    Ale skad masz porownanie? Przeciez to co dla jednego trudne dla drugiego moze byc latwe... sama znam ze 2 osoby ktore na raz robily historie sztuki i iberystyke np. Na historii socjologii kulturoznawstwie pamieciowki nie ma?
                    Wszystki jest latwe gdy czlowieka to interesuje a trudne gdy nie ma o tym pojecia
                    • princesswhitewolf Re: ZA za granicą. 08.03.19, 13:21
                      >Ale skad masz porownanie?

                      a stad ze wiele osob studiowalo to jako drugi kierunek po skonczeniu pierwszego ( mielismy nawet jedna ktora skonczyla medycyne wczesniej ale nie chciala byc lekarzem co dziwne. Teraz jest kuratorem w muzeum w Gdansku). No i bylo wielu ktorzy chcieli ciagnac to jako drugi kierunek ale nie dociagali do pierwszego polrocza nawet bo same studia b trudne a co dopiero jako drugi kierunek.
                      • ichi51e Re: ZA za granicą. 08.03.19, 13:25
                        Na kazdym kierunku sa osoby co nie daja rady. Z doswiadczenia uniwersyteckiego powiem ci ze przewaznie sa to osoby ktore odkrywaja ze ich to nie interesuje albo znajduja sobie cos lepszego do roboty nie dlatego ze material przekracza ich mozliwosci kognitywne.
                        • princesswhitewolf Re: ZA za granicą. 08.03.19, 14:00
                          Nie wiem jak jest teraz na hist sztuki, ale wtedy w 1 pol lat 90tych reguly byly okrutne. Na jedno miejsce bylo 12 osob na studiach. Przyjmowali okolo 60 osob na studia. Z czego wywalali ponad 50% po pierwsyzm roku. Zostawialo 30 osob bo tyle miescilo sie w autobusie. Na drugim roku byly tzw objazdy inwentaryzacyjne po roznych czesciach Polski ( majace na celu nauke inwentaryzacji zabytkow itd). No I w autobus sie miescil 30 osob I tyle musialo zostac. Litosci nie mieli. Potem ludzie mieli rozmaite repety, warunki. W terminie po 5 latach od rozpoczecia skonczylo nas 12 osob. Studia wspominam jako wojsko, I w porownaniu z moimi studiami w USA jako… bezsens I fatalny sposob edukowania.

                          Chyba wtedy podobny cyrk byl na wydziale prawa. Zarabiali na aplikacjach czy cos na zaoczynyc Wynajmowali Hipolita cegielskiego sale na egzaminyi pierwsze egzaminy z ktorych wywalali...wiekszosc.
                          • la_mujer75 Re: ZA za granicą. 08.03.19, 15:25
                            Widocznie wasz wydział był tak samo skostniały, jak wydział historyczny.
                            Tam (na historii) większość miała jakies kompleksy i cały czas usiłowali pokazać studentom, że oni (studenci) są jednym wielkim "0". Człowiekiem się stawało od posiadania doktoratu.
                            P.S. to podziwiam, że Ci się chciało je kończyć ! Mam daleką znajomą, która też skończyła historię sztuki. I ona jeszcze w czasie studiów urodzila dwójkę dzieci....Chyba zacznę na nią inaczej patrzeć smile
                            • princesswhitewolf Re: ZA za granicą. 08.03.19, 16:05
                              >Widocznie wasz wydział był tak samo skostniały, jak wydział historyczny.
                              >Tam (na historii) większość miała jakies kompleksy i >cały czas usiłowali pokazać studentom, że oni >studenci) są jednym wielkim "0". Człowiekiem się stawało od posiadania doktoratu.


                              Dookladnie. Widze ze znasz temat. Dokładnie tak bylo. Moze teraz sie zmienilo...nie wiem
                            • princesswhitewolf Re: ZA za granicą. 08.03.19, 16:08
                              >podziwiam, że Ci się chciało je kończyć !

                              Teraz tego zaluje i powinnam byla studiowac od razu cos sensownego a nie dopiero pozniej.
                              Wychowana bylam w rodzinie lekarzy gdzie nie bylo tradycji porzucania edukacji hehe
                  • la_mujer75 Re: ZA za granicą. 08.03.19, 08:14
                    Zwłaszcza historia to nie pamięciowka smile
                    Kochana, aby zaliczyć I rok trzeba było mieć wiedzę zawartą w książkach, które ułożone na szkolnej ławce, tworzyły stosik na wysokość około 40-50 cm. A to było tylko na jeden egzamin - z samej historii starożytności. I to były podręczniki, a nie materiały źródlowe, które też musiałaś znać.
                    A wiesz, ile prac trzeba było napisać? A wiesz, ile dodatkowych przedmiotów jeszcze bylo? Nie mówiąc o językach.
                    Mnie nie imponowało skończenie żadnych studiów humanistycznych, bo sama jestem humanistką.
                    Wszelkie ekonomie, finanse też bym dała radę. No, może językowe- poliglota ze mnie żaden.
                    Ale skończenie takiej chemii, matematyki, informatyki, fizyki, itd.
                    • ichi51e Re: ZA za granicą. 08.03.19, 08:21
                      Kazdy sie po prostu nadaje do czego innego - nie da sie porownac gdzie gorzej wiec pisanie „studia xxx to latwizna” powinni pisac tylko ci co je skonczyli przynajmniej.
                      • la_mujer75 Re: ZA za granicą. 08.03.19, 09:00
                        Dokładnie. Zirytowała mnie princess wychwalając, jakie to ona miała ciężkie studia.
                    • princesswhitewolf Re: ZA za granicą. 08.03.19, 13:23
                      >Zwłaszcza historia to nie pamięciowka smile

                      u nas bylo wielu historykow ktorzy zaczeli hist pozniej. Mowili ze hist jest latwiejsza. Hist sztuki ma podobnie wszystko co wymienilas ale jest dodatek... tzw Wizualki. Setki tysiecy ilustracji na pamiec.

                      Moze teraz juz to znormalnialo, ale w latach 90tych pierwsze kolokwium polegalo na wykuciu 200 stronicowego slownika terminow architektonicznych na pamiec. Idiotyzm.
                • miss_fahrenheit Re: ZA za granicą. 07.03.19, 22:47
                  princesswhitewolf napisała:

                  > Historia sztuki to upiornie trudny kierunek

                  Chyba pomyliłaś z taką np. medycyną... Z drugiej strony, to pewnie zależy od studiującego.

                  > ktory koncza najczesciej twardziele i pasjonaci.

                  A tak, z tym się zgodzę, raczej nikt inny nie poszedłby na takie studia, poza pasjonatami.
                  • princesswhitewolf Re: ZA za granicą. 08.03.19, 13:26
                    >Chyba pomyliłaś z taką np. medycyną... Z drugiej strony, to pewnie zależy od studiującego.

                    mielismy kolezanke na studiach ktora skonczyla medycyne wczesniej i uwazala ze podobna ilosc zakuwania
                    No i mam matke ktora skonczyla medycyne, ojciec tez byl lekarzem plus siostre farmaceutke wiec duzo wtedy rozmawialismy o ilosci.

                    >A tak, z tym się zgodzę, raczej nikt inny nie poszedłby na takie studia, poza pasjonatami.
                    ja zaczelam z pasja a skonczylam po 5 latach z muzeofobia.lol
      • double-facepalm Re: ZA za granicą. 06.03.19, 16:10
        Zresztą też Princess masz turbowtope z pierwszym ukonczonym kierunkiem.
        • princesswhitewolf Re: ZA za granicą. 06.03.19, 16:35
          bo ja wiem... na upartego gdybym chciala... w zawodzie z tego wynikajacym jest wiecej zatrudnienia

          Wszyscy ktorzy ze mna konczyli pracuja w zawodzie. Jeden pracuje w muzem w Gnieznie, Jeden wyklada na uczelni, inna w muzeum w Gdansku, jedna znow jakas archiwistka w biliotece w tej dziedzinie jest... Iles tam galerie prowadzi.... Jedna zostala "klucznica" ( tak sie z niej narywam) w zamku w Lwowku jakims tam
    • alpepe Re: ZA za granicą. 06.03.19, 16:18
      Cóż, ja wiem, jak jest w Berlinie. Piętnastolatek obecnie chodzi na kilka godzin w tygodniu do szkoły specjalnej, o żadnej maturze mowy nie będzie. Dziękuję za uwagę.
    • livia.kalina jak ktos chce pomóc 06.03.19, 17:27

      To można. Link do petycji: chcemy całego życia (żeby nie zamykać dorosłych z autyzmem w czterech ścianach):
      secure.avaaz.org/pl/community_petitions/Premier_Mateusz_Morawiecki_i_Minister_Elzbieta_Rafalska_Nie_zamykajmy_doroslych_z_niepelnosprawnoscia_w_czterech_scianac/
      Protest:
      www.facebook.com/events/249098279379019/
      • tiszantul Re: jak ktos chce pomóc 06.03.19, 20:48
        Bywało tak, że co tydzień opozycja wrzucała tu jakąś petycję, więc może zapytam ogólnie. Czy jakakolwiek Wasza petycja odniosła jakiś skutek? Oprócz oczywiście podbijania samopoczucia uczestników, że ich podpis ma wielkie znaczenie. A przecież to łatwo obliczyć: jeśli pod petycją podpisuje się sto tysięcy osób, a efekt jest zerowy, to dzieląc zero przez sto tysięcy otrzymujemy wartość jednego podpisu
        • livia.kalina Re: jak ktos chce pomóc 06.03.19, 21:07
          Jesteś zwolennikiem krzywdzenia osób niepełnosprawnych? To jest wpisane w miłość do pis i uberprezesa?
          • la_mujer75 Re: jak ktos chce pomóc 08.03.19, 08:06
            Oczywiście, że jest to cały pakiet. Nie lubimy niepełnosprawnych ( a już zwłaszcza tych z ZA), wszędzie widzimy zagrożenia (homoseksualizm, szczepionki, jakakolwiek wiedza, itd), w dudzie mamy przyrodę, a wszystko to z imieniem boga na ustach, podlane pseudo patriotyzmem!
            • katja.katja Re: jak ktos chce pomóc 08.03.19, 08:54
              Nie no, oni akurat "lubią" niepełnosprawnych, ale pod warunkiem, że są w macicy, zakazują wtedy aborcji, ale już po drugiej stronie faktycznie ich już nie interesują.
            • demodee Re: jak ktos chce pomóc 08.03.19, 13:28
              > Nie lubimy niepełnosprawnych ( a już zwłaszcza tych z ZA),
              Osoby niepełnosprawne z ZA maja dodatkowe finansowe wsparcie na rynku pracy.
    • demodee Re: ZA za granicą. 06.03.19, 21:00
      > W Polsce tkwiłby zamknięty w czterech ścianach ,w depresji i maraźmie o ile by go nie wykończyła depresja.

      W Polsce pracodawcy zatrudniający osoby z autyzmem dostają o 50% większą dopłatę do wynagrodzenia niż ci zatrudniający osoby niepełnosprawne np. na wózku. Więc prawdopodobnie nie siedziałby zamknięty w czterech ścianach (o ile w ogóle byłby zainteresowany pracą).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka