piataziuta Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 21:00 Informuję, że smalec wyszedł obłędny (serio! być może dlatego mnie tak zaskoczył, że to jedyna potrawa z przepisu). Śledzie się przegryzają. Kotlety się studzą - szału raczej nie ma, ale są w miarę chude, więc może w miarę zdrowe. Mięso z indyka upieczone na pikantnie (nuda, ale na kanapkę albo do sałatki będzie ok). A ja tymczasem powoli oddalę się w świat puchowych kołder, poduszek i filmów. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 21:15 O matko, zmęczyłam się przy samym czytaniu tego... Moja żelazna zasada: jedna rzecz na raz. A jak nie zrobię (z jakiegokolwiek powodu, może mi się np. odechcieć), to zrobię kiedy indziej, robota nie zając. Ale ja mam matkę perfekcjonistkę stale szukającą sobie jakiejś roboty i zasuwającą jak króliczek Duracelle (na szczęście z wiekiem jej trochę przeszło) Było to dla mnie przestrogą i wskazówką, JAK NIE ROBIĆ. Odpowiedz Link Zgłoś
muchy_w_nosie Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 21:20 Ja jestem bardziej wujowa, jutro mam imieniny i do pracy robię sałatkę i ciasto. Jakież było moje zdziwienie gdy po kupieniu produktów na sałatkę zaczynam robić i coś mało tego. Czytam przepis a to produkty na 2 porcję 😂, dobrze że mam w zwyczaju kupowanie więcej jako "przydasie". Ciasto też tylko 8 kawałów ... co to ma być! Przepisy dla singli bez przyjaciół? Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 21:32 kochana, ja gotuję na czas, a głodna rodzina dyszy mi w kark. i wtedy, gdy rzutem na taśmę "wydam obiad", i wreszcie klapnę na zadku (nota bene coraz pokaźniejszym...) to czuję tę nagrodę. dziś w nagrodę był pieczony drób w ziołach (cząber, estragon, szałwia, mięta) z pieczonymi: marchewką, papryką, cebulą i jabłkami, a do tego ryż i fura sałaty z rzodkiewkami (takimi bez smaku). smalec ostatni raz chyba 5 lat temu robiłam, może czas do tego wrócić...? (no ale zadek.) a teraz comming out - fasoli w życiu nie gotowałam. a swoją drogą, xujową panią domu jestem, oj, jestem. zjawiskowo robię bałagan, organizacja sprzątania mnie przerasta. no i klopków szorować naprawdę nie lubię. ale najgorsze jest trzepanie wycieraczek. rutynę, o dziwo, kocham. jest dla mnie jak owoc, który można wyciskać, i wyciskać, i ciągle jest w nim smakowity sok. albo jak okno, stabilne i wygodne przez które możesz obserwować zmienność świata. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 21:45 "rutynę, o dziwo, kocham. jest dla mnie jak owoc, który można wyciskać, i wyciskać, i ciągle jest w nim smakowity sok. albo jak okno, stabilne i wygodne przez które możesz obserwować zmienność świata" bo Ty jesteś dziwnym stworzeniem Stefka ;D jak można lubić rutynę!? smalec ale WARZYWNY! czyli fasola udaje tłuszcz, kasza w wędzonej papryce udaje skwarki, a smalcowej konsystencji nadaje duszona cebulka z jabłkiem ja ze sprzątaniem sobie dobrze radzę - bałagan traktuję jak guano, które trzeba szybko wymyć i zapomnieć gorzej z gotowaniem, gotowanie mogłoby być przyjemne, gdyby nie było takie nudne Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 22:27 lubię rutynę, bo dla mnie jest teraz podporządkowana porom roku; codziennie rano i o zmierzchu krzyczą żurawie, ogłaszając przedwiośnie. ziemia pachnie obłędnie i zmysłowo. ale nie tylko o to chodzi, dzięki rutynie wiem, że zrobiłam to, co trzeba (praca, zakupy, obiad, sprzątanie, pranie...) i ten rytm mnie uspokaja. warzywa kocham, ale smalec warzywny to dla mnie jakieś horrendum!!! :~) (ponieważ nie próbowałam, wypowiadam się z jasnością myśli niezmąconą znajomością rzeczy...) gratuluję sukcesów kulinarnych!! z tego, co piszesz - wątpię, żebyś była tak xujową panią domu, jak się malujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Xujowa pani domu 09.03.19, 20:52 Kurde, Stefka! Jeśli lubisz smalec, to pokochałabyś ten warzywny! Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 22:30 Kto tu jest dziwny, co? Preferowac sprzatanie od gotowania! Ale z ta rutyna to stefania przegielas Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Xujowa pani domu 08.03.19, 00:01 no co ja poradzę. S. Lem też kochał rutynę. I swoją starą żonę. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Xujowa pani domu 09.03.19, 20:54 Mój facet lubi rutynę. Pewnie dlatego, że jest czubkiem, jak my, tylko w jeszcze innym wydaniu. ;P Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 22:26 piataziuta napisała: > Ps3. Jak radzicie sobie z codzienną rutyną? Nie jadłam obiadu bo mi się nie chciało...zaplanowałam sprzątanie łazienki ale..mi się nie chciało, świetuję dzisiaj dzień dobroci dla pani domu, a jutro dzień kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Xujowa pani domu 09.03.19, 20:51 A ja myślę, że nie lubisz za dużo czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
nowaczek1 Re: Xujowa pani domu 08.03.19, 23:48 No to ten smalec z postu startowego zrobiony - godzina roboty, trochę brudnych naczyń, ale efekt na szybko niezły. Zobaczymy jutro, jak się przegryzie i stężeje w lodówce. Kapitalna jest ta kasza uprażona na chrupko z papryką wędzoną. Czuję, że to będzie częsty dietetyczny zamiennik skwarków w mojej kuchni Odpowiedz Link Zgłoś
mmoni Re: Xujowa pani domu 09.03.19, 00:55 Ciekawy przepis, ale ja nie znoszę kaszy gryczanej. Czy zastosowane metody alchemiczne w tym przepisie powodują, że kasza gryczana przestaje smakować i pachnieć jak kasza gryczana? Odpowiedz Link Zgłoś
nowaczek1 Re: Xujowa pani domu 09.03.19, 10:47 Po uprażeniu z papryką wędzoną smakuje jak skwarki z boczku, nie czuć gryki. A jeśli nie lubisz tego specyficznego aromatu kaszy gryczanej palonej, to polecam niepaloną, bardzo delikatna w smaku i nie ma nic tego specyficznego aromatu palonej gryki. Spróbuj. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Xujowa pani domu 09.03.19, 20:47 >Po uprażeniu z papryką wędzoną smakuje jak skwarki z boczku, nie czuć gryki. Potwierdzam. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Xujowa pani domu 09.03.19, 20:46 Tak, ta kasza mnie powaliła. Niestety, najlepiej smakuje na świeżo. Potem trochę zanika smak tej wędzonej kaszy i czuć bardziej cebulkę i jabłko. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Xujowa pani domu 09.03.19, 20:50 Z ciekawości: posoliłaś mocno? Bo mnie się wydawało na początku, że przesoliłam. Po wymieszaniu składników, okazało się jednak, że wcale nie. A dzisiaj dodałabym nawet jeszcze trochę soli. Cukru z przepisu nie dodałam w ogóle. Nie jadam słodyczy, cukier w daniu wyczuwam na kilometr i nie znoszę go w potrawach które powinny być wytrawne. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Xujowa pani domu 09.03.19, 14:41 Dobrniesz do konca, ja wierze w czlowieka PS1 Fasole gotuje sie do zmiekniecia. Namoczona wczesniej to ok 30-40 min. PS2 nie gotuje. Moi wyjechani, a ja wyjadam resztki. PS 3 nienajgorzej. A kiedy gorzej, to przypominam, ze nie sama mieszkam i niech oni tez sie rusza, do diabla, albo bedzie, jak jest, czyli wlasnie gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Xujowa pani domu 09.03.19, 20:45 Fakt, zrobiłam wszystko. Tyle tylko, że kapustę z ziemniakami, boczniaki i mycie lodówki zrobiłam dzień później. Dzisiaj miało być curry z krewetkami, warzywami, mlekiem kokosowym i kolendrą, ale odpuściłam - jest jeszcze kapusta, są kotlety z fasoli. Jutro będzie curry. Ad.Ps. Strasznie długo się gotowała ta fasola. Następnym razem użyję z puszki, mam nadzieję, że nie wyjdzie dużo gorzej. Ad.Ps3. Facet przejął większość sprzątania, a nie mam więcej towarzystwa do pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś