Dodaj do ulubionych

Zasady domowe

17.03.19, 10:20
Macie jakieś zasady domowe? U mojej znajomej az się roi od zasad np. w wielki post nie jemy czekolady, my we wtorki zawsze jadamy pizzę, w środy nie jemy słodyczy, przed obiadem nie jemy tego i tamtego, w kuchni nie robimy tego i tamtego. Chyba na każda dziedzinę życia maja jakaś zasadę. Spędzanie z nimi np. Weekendu to koszmar. Ja z kolei nie uznaje żadnych zasad u robię to na co mam ochotę i kiedy mam ochotę. Jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • zasiedziala Re: Zasady domowe 17.03.19, 10:29
      Mam jedną zasadę- nie wolno chodzić po blacie w kuchni. Niestety jest ona notorycznie łamana przez kota. Więcej zasad nie wprowadzam, nie lubię porażek wink
      • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:08
        zasiedziala napisała:

        > Mam jedną zasadę- nie wolno chodzić po blacie w kuchni. Niestety jest ona notor
        > ycznie łamana przez kota.
        😀😀😀
    • yuka12 Re: Zasady domowe 17.03.19, 10:43
      Też mam taką znajomą. Z czasem złagodniała, bo okazało się, że nie da rady wszystkiego kontrolować i dla własnego zdrowia trzeba czasem machnąć ręką.
    • alpepe Re: Zasady domowe 17.03.19, 10:54
      Mam jedną zasadę, suka śpi obok łóżka na swoim posłaniu lub na podłodze, aha, przypomniałam sobie drugą, jak przychodzimy do domu, rozbieramy się i myjemy ręce. Innych zasad raczej nie ma.
      • piekna_remedios4 Re: Zasady domowe 18.03.19, 17:25
        >jak przychodzimy do domu, rozbieramy się

        do rosołu? suspicious
        • y_y Re: Zasady domowe 19.03.19, 09:45
          mam zasadę że rosół tylko w niedzielę.
    • jola-kotka Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:03
      Nie mam
    • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:06
      Jakieś tam są, oczywiście. Np. taka, że o 22 wszyscy mają być już wykąpani. Pokój, w którym śpię, graniczy z łazienką, a ja chodzę w tygodniu dość wcześnie spać i przeszkadza mi, jak ktoś się kręci wieczorem po domu. Druga zasada, to sprzątanie pościeli zaraz po przyjściu do domu. Moje dzieci nie bardzo widzą taka potrzebę, a ja w tej kwestii jestem nieubłagana, więc muszą się stosować do tej zasady bez względu na ich opinie o jej słuszności 😉 No i najważniejsza zasada: zwracamy się do siebie z szacunkiem, nie wyzywamy się, nie stosujemy obraźliwych określeń. Był czas, że dzieciaki miały z tym problem (debil, zamknij się itp.), za każdym razem interweniowałam, nie ma zgody na takie zachowania.
      • frey.a86 Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:08
        Mąż też nie może korzystać z łazienki po 22?
        • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:24
          Też. Mam na myśli branie prysznica. Toaletę mamy osobno. A co Cię tak dziwi?
          • frey.a86 Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:30
            Dziwi, bo ja bym nie wpadła na pomysł ograniczania dorosłym ludziom dostępu do łazienki. Chociaż przypomniało mi się teraz , że u mojej babci w bloku były takie zwyczaje - po 22 nikt nie brał prysznica, bo woda w rurach głośno szumiała. Dla mnie niezrozumiałe, ale taki mieli układ międzysąsiedzki i faktycznie nikt się nie wyłamywał.
            • jola-kotka Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:33
              A jednak sie dziwisz 😀To cofam co napisalam. Co cie dziwi ze ktos szanuje czyjes potrzeby?
            • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:48
              > Dziwi, bo ja bym nie wpadła na pomysł ograniczania dorosłym ludziom dostępu do łazienki.

              A czym się różni ograniczanie dostępu do łazienki ludziom dorosłym i dzieciom? wink
              Nie wpadłaś na taki pomysł, bo korzystanie z łazienki przez innych Ci nie przeszkadza. Ja mieszkam w bloku na niespełna 70 m2, więc siłą rzeczy większość głośniejszych dźwięków przez nas generowanych jest słyszalnych przez pozostałe osoby. Fakt, że mój pokój graniczy z łazienką powoduje, że podczas kąpieli (o czym pisałam wcześniej) niesie się spory hałas. A ja chodzę spać dość wcześnie, ponieważ najwcześniej z całej rodziny wstaję. Nie zabraniam korzystania z łazienki w innym celu niż kąpiel, bo to już nie generuje takiego hałasu. A toaletę mamy osobno.

              Zasada ta wynika ze zwykłego szacunku dla potrzeb innych domowników. Ja na przykład w weekendy wstaję najwcześniej, a reszta rodziny lub pospać dużo dłużej. Dlatego też rano staram się nie hałasować, nie ubijać kotletów na obiad, nie włączać głośno radia, nie trzaskać garami itp. Dla mnie zwracanie uwagi na potrzeby innych domowników jest naturalne.
              • frey.a86 Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:59
                Ja mieszkam na 50m2, a moja sypialnia graniczy nie tylko z moją łazienką, ale też łazienką sąsiadów... Prysznic czy kąpiel to akurat normalnie użytkowanie mieszkania, więc próbę ograniczenia tego potraktowałabym tak samo, jak gdyby ktoś zakazał mi np. robienia rano śniadania, bo pokój graniczy z kuchnią i słychać naczynia. Tłuczenie kotletów i głośne tv to nieco inna kategoria hałasu.
                • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 13:33
                  > Tłuczenie kotletów i głośne tv to nieco inna kategoria hałas

                  Może dla ciebie. Mnie osobiście to przeszkadza.
              • tairo Re: Zasady domowe 17.03.19, 20:08
                > Fakt, że mój pokój graniczy z łazienką powoduje, że podczas kąpieli (o czym pisałam wcześniej)
                > niesie się spory hałas. A ja chodzę spać dość wcześnie, ponieważ najwcześniej z całej rodziny wstaję.
                > Nie zabraniam korzystania z łazienki w innym celu niż kąpiel, bo to już nie generuje takiego hałasu.
                > Zasada ta wynika ze zwykłego szacunku dla potrzeb innych domowników.

                I ze zwykłego szacunku dla potrzeb innych (większości!) domowników nie możesz się z nikim zamienić pokojami tak, żeby twój pokój nie graniczył z łazienką?
                Jak ktoś wraca po 22, to ma się do rana nie umyć, bo TY ŚPISZ?
                • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 22:58
                  Tak, mogę oddać dziecku pokój dzienny (tzw. salon), a ja z mężem zajmiemy tzw. mały pokój. Na pewno któreś z dzieci będzie zachwycone, gdy w jego pokoju będziemy np. przyjmować gości big_grin

                  > Jak ktoś wraca po 22, to ma się do rana nie umyć, bo TY ŚPISZ?
                  Tak się składa, że (przynajmniej na razie) nikt z domowników nie wraca do domu po 22. A już na pewno nie moje dzieci. I tym bardziej w tygodniu.
                  • tairo Re: Zasady domowe 18.03.19, 18:38
                    Na 70 metrach masz dwa pokoje?
                    • maslova Re: Zasady domowe 18.03.19, 19:44
                      Trzy. I co w związku z tym geniuszko?
                • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 23:05
                  > I ze zwykłego szacunku dla potrzeb innych (większości!) domowników
                  BTW skąd niby wiesz, jakie potrzeby mają moi domownicy?
                  • tairo Re: Zasady domowe 18.03.19, 18:38
                    Sama napisałaś, geniuszko.
                    • maslova Re: Zasady domowe 18.03.19, 19:44
                      Nie pisalam trollu.
                      • tairo Re: Zasady domowe 18.03.19, 19:55
                        Pisałaś, pisałaś, tylko teraz zgrywasz głupa.
            • hanusinamama Re: Zasady domowe 17.03.19, 13:52
              Ale nie rozumiesz ze ona zasypia wczesnie (pewnie wczesnie do pracy wstaje) wiec ja to budzi??? Takie to dziwne??/
              • tairo Re: Zasady domowe 18.03.19, 23:47
                I w 70m mieszkaniu musi koniecznie spać w pokoju obok łazienki, inaczej się nie da. Aha.
                • maslova Re: Zasady domowe 19.03.19, 07:46
                  Ależ da się, przecież już to pisałam, nie zauwazyłaś czy zgrywasz głupa?
                • hanusinamama Re: Zasady domowe 19.03.19, 09:27
                  Pewnie np kuchnia jest dalej...niech sobie łózko turystyczne tam wsadzi bo reszta rodziny musi brac kąpiel w nocy
                  • tairo Re: Zasady domowe 19.03.19, 20:50
                    Aha, na 70 metrach jedno jedyne miejsce, gdzie może spać, to obok łazienki.
                    • maslova Re: Zasady domowe 20.03.19, 13:24
                      Nie, miejsca jest więcej, przecież już o tym pisałam. Nie zauwazyłaś czy zgrywasz głupa?
            • sirella Re: Zasady domowe 17.03.19, 17:03
              U kolego w młodości też było takie ograniczenie, mieszkał w kamienicy, nie wolno było używać wody po 22giej bo hałasowała. W ten sposób gdy kolega przyjechał w gości do znajomego i zachciało mu się w nocy kupę zrobić, to zrobił ale jej nie spłukał wodą.... rano właściciele mieszkania wchodzą do łazienki a tam smród okropny i wieka kupa w toalecie...czeka aż już będzie można ją spłukać.. Ja się kąpię w nocy wg potrzeby, sąsiedzi też, kibla też używamy normalnie. Nie wyobrażam sobie inaczej, tym bardziej gdy np sąsiadka wraca z pracy o 23ciej- i co?ma iść spać brudna? Wszelkie inne głośniejsze prace czy muzykę oczywiście że się wycisza na maksa, ale zakaz korzystania z łazienki to po moim trupie.
            • leyla76 Re: Zasady domowe 17.03.19, 21:34
              Powinnaś w Szwajcarii zamieszkać. Tutaj w bloku po 22h nawet wody w toalecie spuścić nie wolno bo sąsiadom moze przeszkadzać.
              • droch Re: Zasady domowe 17.03.19, 23:02
                Podasz źródło, prawda?
                • leni6 Re: Zasady domowe 18.03.19, 06:33
                  Ja nie podam źródła, ale jest to zgodne z tym co twierdzą moim szwajcarscy znajomi, tzn ze takie jest prawo, co do przestrzegania to już zależy od upierdlitości sąsiadów.
              • shmu Re: Zasady domowe 18.03.19, 10:50
                Mieszkalam w 4 roznych kantonach, w kamienicach mieszkalnych i w zadnym budynku takiej zasady nie bylo. Nie generalizowalabym.
          • jola-kotka Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:32
            Ale ona tylko zapytala . Zdziwienia w tym pytaniu nie ma a ty je widzisz. Masz jakis problem z ta zasada ktora sama wprowadzilas ze z gory zakladasz ze moze kogos dziwic?
            Zasada jak zasada skoro taka jest potrzeba bo musisz sie wyspac a branie prysznica przez kogos cie budzi no to nie ma w niej nic zlego. Fajnie ze domownicy chca siedostosowac doniej. Swiadczy to o szacunku do ciebie.
            • black_halo Re: Zasady domowe 17.03.19, 13:35
              Nie "tylko zapytala " a zasugerowala, ze autorka posta ogranicza komus dostep do lazienki bo ma takie widzimisie sie wyspac.
              • hanusinamama Re: Zasady domowe 17.03.19, 13:58
                BO matka (ematka) spać nie musi jak widać...i wątpie aby to była uciązliwa zasada, ktora utrudnia zycie domownikom. Raczej traktowane jak cos normalnego: mama wstaje wczesnie musi sie wyspać. Amen.
                • frey.a86 Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:02
                  No mi by utrudniała, dlatego zareagowałam zdziwieniem. A mój mąż sypia w weekendy do 11:00. Nie wyobrażam sobie, że miałabym nie korzystać całe przedpołudnie z łazienki, bo on śpi.
                  • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:08
                    No widzisz, a ja jak najbardziej sobie to wyobrażam. Każdemu jego porno.
                    • astrologia333 Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:23
                      Współczuję. Ha, ha. Kobieta pracująca ma pewne dziwactwo ( jak każdy) a mianowicie przeszkadza jej prysznic za ścianą i święte oburzenie - zamach na wolność, obóz.
                      Tylko czyją wolność, bo ani nie na moją ani żadnej innej osoby na forum. Ot, rzecz do ustalenia dla domowników. Rezygnacja z prysznica po 22, to nie jest chyba taka katastrofa, porównywalna do zakazu zrobienia kanapki. Powiedziałabym, że to nawet wygodne, bo można potem bezkarnie wisieć na necie i zasnąć a nie odkładać prysznic w nieskończoność.
                      No ale wojnę trzeba wywołać. Czekam na radę; maslova, kup wannę. 😎
                      • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:43
                        Ależ ten wątek jest typowy dla tego forum. Jak z najbardziej błahej kwestii stworzyć problem, którego ranga uzasadniłaby interwencję u Rzecznika Praw Obywatelskich wink
                        • fontanna Re: Zasady domowe 17.03.19, 15:04
                          maslova napisała:

                          > Jak z najbardziej błahej kwestii stw
                          > orzyć problem, którego ranga uzasadniłaby interwencję u Rzecznika Praw Obywatel
                          > skich wink

                          smile
                      • tiszantul Re: Zasady domowe 18.03.19, 01:59
                        > No ale wojnę trzeba wywołać. Czekam na radę; maslova, kup wannę. 😎

                        po co wanna? na pewno jakaś sąsiadka pozwoli mężowi wziąć prysznic u niej
                        • maslova Re: Zasady domowe 18.03.19, 09:09
                          Ojej, ale mnie nastraszyłeś... big_grin
    • lacunalegis Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:16
      Może jej to jakoś porządkuje życie i daje poczucie bezpieczeństwa. Moja ciotka, siostra mojej babci, też ma taką potrzebę. Zasady, rytuały i harmonogramy ma prawie na wszystko, nawet jeżeli niczemu to nie służy. Na dodatek większość uznaje za jedyne słusznie i powszechnie obowiązujące, przez co jej kontakty ze światem to głównie wojny o "przecież każdy najpierw robi jasne pranie" albo "wszyscy wiedzą, że nikt nie nosi kolorowych butów". Jej dzieci, rzecz jasna, po wyrwaniu się z domu poszły w dokładnie odwrotną stronę, więc ciotka cyklicznie je "wydziedzicza" za różne szokujące przewiny typu "Janek nie ma w domu dywanów, na pewno wszyscy goście myślą, że oddał do lombardu albo komornik zabrał za długi, wstyd kogoś zaprosić, kupcie dywany, przecież was stać, jak to nie chcecie, przecież każdy chce" [autentyk, tylko imię wujka zmienione].

      Nie wiem, czy to kwestia jakiegoś zaburzenia czy na czas nieskorygowana cecha charakteru, ale to rzecz strasznie utrudniająca życia. I to w każdym wymiarze.
      • aankaa Re: Zasady domowe 17.03.19, 12:32
        lacunalegis napisała:

        > Moja ciotka, siostra mojej babci, też ma taką potrzebę... głównie wojny o "przecież każdy najpierw robi jasne pranie"

        może to spuścizna po czasach Frani, gdzie niektórzy w jednej wodzie prali, po kolei, kilka wsadów ? smile
        • lacunalegis Re: Zasady domowe 17.03.19, 17:22
          aankaa napisała:

          > lacunalegis napisała:
          >
          > > Moja ciotka, siostra mojej babci, też ma taką potrzebę... głównie woj
          > ny o "przecież każdy najpierw robi jasne pranie"

          >
          > może to spuścizna po czasach Frani, gdzie niektórzy w jednej wodzie prali, po k
          > olei, kilka wsadów ? smile

          Ha, możliwe!
    • default Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:20
      Ee, chyba nie mamy. No może jedną - w weekendy ma być cisza dopóki się nie wyspie.
      A i i jeszcze zakaz palenia w sypialni i łazienkach (obydwoje palimy niestety).
      • cherry_lady007 Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:45
        A jaki sens ma zakaz palenia w jednym pomieszczeniu skoro w innym już można??? Przecież smród dymu tytoniowego przechodzi na te pomieszczenia z zakazem
        • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:51
          Ja wiem? U mnie wprawdzie nikt nie pali, więc nie mam jakiś szczególnych doświadczeń, ale u mojej siostry ona i szwagier palą wyłącznie w łazience (mają w niej okno) i rzeczywiście w reszcie domu nie czuć papierosów (a ja mam bardo wyczulony nos). Za to w łazience... masakra big_grin
        • default Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:06
          Układ domu jest taki, ze czesć dzienna (salon i kuchnia) i część z sypialniami są po przeciwnych stronach domu, poza tym dzieli je zakręcony korytarz i przejście do pralni i garazu. Tak czy owak nie zachodzi pomiędzy tymi częściami cyrkulacja powietrza. Co ma i złe strony, np. zimą cieplo z salonu nie przechodzi do sypialni. Ale latem to z kolei dobrze smile
    • dziennik-niecodziennik Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:47
      Jakies tam mam, ale nie egzekwuje ich pod kara smierci.
    • lilia.z.doliny Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:51
      nie mamy
      a juz godzinowych to sobie nie wyobrazam
      wiecej - gdyby maz probowal nas koszarowac czy ustalac CO WOLNO,to malzenstwem bylibysmy krociusienko
      Zakaz brania prysznica po 22 oczywiscie zostalby nazwany i uciety w trzy sekundy
      Jesli mam.okres, to zdarza sie, ze wstaje o.ppolnocy i ciagne sie do lazienki, w ktorejj spedzam tylevczasu, ile potrzebuje
      aha, moj maz wstaje o barbarzynskich porach
      staramy sie to uszanowac i to bez dookreslen zegarowych
      • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 13:39
        > Zakaz brania prysznica po 22 oczywiscie zostalby nazwany i uciety w trzy sekundy

        Och, właśnie okazałam się największą tyranką i zołzą na forum 😊 Rozumiem więc, że jeśli mężowi zdecydowanie przeszkadzałby hałas dobiegający z łazienki, przez co nie mógłby zasnąć, i zwróciłby się do ciebie z prośbą, abyś brała kąpiel wcześniej, to wyzwalabys go odpowiednio i olala kompletnie jego prośbę, bo Twoje potrzeby w tym przypadku są ważniejsze?
        • frey.a86 Re: Zasady domowe 17.03.19, 13:45
          Mój dostałby w prezencie zatyczki do uszu.
          • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:08
            A mój szacunek dla swoich potrzeb.
        • tiszantul Re: Zasady domowe 18.03.19, 02:07
          > Och, właśnie okazałam się największą tyranką i zołzą na forum 😊 Rozumiem więc,
          > że jeśli mężowi zdecydowanie przeszkadzałby hałas dobiegający z łazienki, prze
          > z co nie mógłby zasnąć

          Nawet przewrażliwione dźwiękowo osoby ci powiedzą, że dźwięk prysznica to nie jest hałas, to jest miły domowy szum
          • maslova Re: Zasady domowe 18.03.19, 10:03
            Czyli wiesz lepiej, co dla mnie jest miłym szumem a co hałasem?
        • piekna_remedios4 Re: Zasady domowe 18.03.19, 17:32
          już nie dramatyzuj maslova. Idziesz spać zawsze punkt 22, że wzięcie prysznica o tej porze by ci nie dało zasnąć? Jeśli co najmniej parę minut przed lub po 22, to jaki problem? Masz tak lekki sen czy o co ci chodzi? Jakaś nerwica? Przecież po zaśnięciu szum dochodzący z łazienki nie ma prawa obudzić.
          dzieci ci dorosną i będą chciały korzystać z łazienki nawet i o 24, co wtedy poczniesz, niebogo?!
          • maslova Re: Zasady domowe 18.03.19, 19:54
            A gdzie ja dramatyzuję? Jak na razie to rozgrywa się w tym wątku tragedia grecka nad losem moich udręczonych, sterroryzowanych przez podłą matkę i żonę współdomowników, podczas gdy oni właśnie przyjęli moja sugestię/prośbę bez żadnego problemu.

            > Przecież po zaśnięciu szum dochodzący z łazienki nie ma prawa obudzić.
            Po zaśnięciu jak najbardziej, tyle że moje dzieci po moim zaśnięciu również powinny już spać, więc kąpiel dajmy na to o północy i tak nie ma racji bytu (mowa oczywiście o dniach roboczych). A mąż i tak się kapie wcześniej, więc dla niego to w ogóle żaden problem.

            > dzieci ci dorosną i będą chciały korzystać z łazienki nawet i o 24, co wtedy poczniesz, niebogo?!

            Może nie dożyję, a może dzieci mnie wyrzucą z domu, bo nie będą mogły znieść tak wstrętnego, roszczeniowego babska 😊 Na razie o tym nie myślę 😊
            • piekna_remedios4 Re: Zasady domowe 18.03.19, 20:40
              No widzisz wiec to nie jest tak, że ty nakazałaś wszystkim zasadę nie korzystania z prysznica po 22, tylko tak akurat się u was dzieje anyway. Dzieci za małe, żeby się kąpały po 22 a mąż i tak robi to w innych porach. Podpowiem ci coś - to nie jest zasada do przestrzegania w waszym domu, ponieważ ty musisz zasnąć w bezwzględnej ciszy 😉 to status quo.
              • maslova Re: Zasady domowe 18.03.19, 21:15
                Czasem zdarzało się, że dzieci przeciągały pójście spać, gdy np. miały następnego dnia szkole na późniejszą godzinę. Ponieważ kręciły się i kręciły między pokojami a łazienką, kłócąc się oczywiście, kto ma być pierwszy, a kto ostatni, a potem dodatkowo szumiały wodą (serio, w momencie zasypiania było to dla mnie mega irytujące, choć nie przeszkadza mi w zasypianiu np. zapalone światło), więc przeprowadziłam z nimi i mężem rozmowę uświadamiającą, a efektem tej rozmowy było wprowadzenie właśnie tej zasady (jak zwał, tak zwał, dla mnie jest to zasada).

                Nie ukrywam, że to forum nie przestaje mnie zadziwiać: jak stworzyć problem tam, gdzie osoby, których sprawa dotyczy, problemu tego kompletnie nie widzą 😀
                • lilia.z.doliny Re: Zasady domowe 18.03.19, 21:30
                  dotyczy, problemu tego kompletnie nie widzą 😀

                  z kolei niewidzenie problemu tam, gdzie on istnieje, jest rownie czeste, jesli nie czestsze nawet
                  oceni nas historia
                  ale to pewnie sama wiesz
                  • maslova Re: Zasady domowe 18.03.19, 21:37
                    Sądzisz, że gdyby dla pozostałych domowników spełnienie mojej prośby było problemem, to nie powiedzieliby mi o tym?
                    • lilia.z.doliny Re: Zasady domowe 18.03.19, 21:56
                      zaczynam sue obawiac, ze tak
                      • maslova Re: Zasady domowe 18.03.19, 22:01
                        Możesz uzasadnić?
                        • lilia.z.doliny Re: Zasady domowe 18.03.19, 22:19
                          moge
                          po sposobie, w jaki odpowiadasz oponentom wnioskuje, ze nie bedzie refleksji nt zasad domowych (hiperbolizacja, ironizowanie)
                          ale sprobuje
                          obwieszczanie dedlajnu dla prysznica jest po prostu niefajne
                          ja bym kazdemu po prostu powiedziala: sluchaj, musze sie wysypiac, wez ogarnij wieczorne pluskanko najwczesniej jak ci pasuje
                          w ten sposob uzyskalabym swoj cel pozostawiajac poczucie sprawczosci rownoprawnym.przeciez czlonkom rodziny
                          dla mnie to wazny element wspolzycia
                          mozesz twraz peknac ze smiechu, ale nie masz pewnisci, ze twoja corka nie bedzie miala w orzyszloaci jazd i wyrzutow sumienia, kiedy pojdzue sie kapac po 10
                          nawet sama w swoim domu
                          bo bedzie miec wdrukowany schemat
                          jak.moja przyjaciolka, ktorej babka histeryzowala orzy pieczeniu ciasta i wrzeszczala: nie ruszaj kruszonki, tulko nie kruszonka. zawsze.
                          zgadnij, co zrobila moja A. jako pierwsze amodzielne danie? tak, ciasto. i zezarla cala kruszonke.
                          ergo: nikt nie ma oretensji o to, ze chcesz spac. nikt nie ustali ci godzin potrzebnych. do wypoczynku. tylko naorawde mozna rozegrac to inaczej niz regulaminem. imo.
                          bo jak czytam: wstep wzbroniony po 22, to.od razu widze te scene, gdy Stenka lezy w lozku z Fryczem, a on zniesmaczony syczy: znowu jadlas w lozku! we wtorek znalazlem okruchy.
                          stad niedaleka droga do przyklejenia sobie tabliczki na drzwiach gabinetu: kierowwnik rodziny.
                          Bardzo nie dla mnie. Sorry. Przepraszam, jesli cie urazilam, ale taka jest moja opinia o tej sprawie
                          • 35wcieniu Re: Zasady domowe 18.03.19, 22:23
                            big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin

                            Wzielabym CALE do stopki ale za dlugie big_grin
                          • maslova Re: Zasady domowe 18.03.19, 23:10
                            > Przepraszam, jesli cie urazilam, ale taka jest moja opinia o tej sprawie
                            Nie, nie uraziłaś, cenię sobie spojrzenie "z boku".
                            Co oczywiście nie znaczy, że się z nimi zgadzam wink

                            > po sposobie, w jaki odpowiadasz oponentom wnioskuje, ze nie bedzie refleksji nt zasad domowych (hiperbolizacja, ironizowanie)
                            Ironizuję, ponieważ ty i niektóre inne forumki wyciągnęłyście jedną zasadę, kompletnie nie biorąc pod uwagę ani okoliczności, z jakich ona wyniknęła, ani innych moich wypowiedzi w tym wątku odnoszących się do relacji rodzinnych, oraz mając naprawdę słabe pojęcie o mnie i mojej rodzinie (raczej nie opisuję życia osobistego na forum) i na tej podstawie stawiacie diagnozy (nie znam specjalisty, który odważyłby się na ocenę relacji rodzinnych na podstawie tak skąpych informacji), stosując przy tym zasadę "Mój sposób na życie jest najlepszy dla wszystkich". I jak dla mnie, to Twoja wypowiedź jest własnie przykładem hiperbolizacji.

                            > obwieszczanie dedlajnu dla prysznica jest po prostu niefajne
                            ja bym kazdemu po prostu powiedziala: sluchaj, musze sie wysypiac, wez ogarnij wieczorne pluskanko najwczesniej jak ci pasuje

                            Dlaczego piszesz o obwieszczeniu, skoro wyraźnie pisałam w wątku, jak ustalenie tej godziny wyglądało? Zebrałam domowników i wyjaśniłam, o co mi chodzi, następnie spytałam się, czy możemy się umówić, że kąpią się do określonej godziny. Zgodzili się bez problemu.
                            "Ale skąd przypuszczenie, że u nas jakiekolwiek zasady wprowadzane są poprzez tworzenie list? Wynikają one z normalnej rozmowy, podczas której przedstawiane są prośby wraz z argumentami uzasadniającymi to, dlaczego spełnienie tych próśb jest dla kogoś istotne. Zazwyczaj argumenty te wystarczają, aby prośbę uwzględnić. Pewnie, gdyby dla pozostałych domowników ograniczenie czasu na kąpiel do godziny. 22 był jakimś problemem, pewnie by mi o tym powiedzieli i spróbowalibyśmy znaleźć inne rozwiązanie. Ale ponieważ moja prośba spotkała się z reakcją "Ok, spoko, nie ma sprawy", więc (...)"

                            > mozesz twraz peknac ze smiechu, ale nie masz pewnisci, ze twoja corka nie bedzie miala w orzyszloaci jazd i wyrzutow sumienia, kiedy pojdzue sie kapac po 10
                            nawet sama w swoim domu
                            bo bedzie miec wdrukowany schemat

                            Jakoś dzieci nie mają problemu z wyłamaniem się ze schematu w weekendy czy inne dni wolne, o czym również pisałam:
                            "I oczywiście, że zdarza się, że w związku z różnymi okolicznościami pora kąpieli się przesuwa i nikt za to nie ponosi konsekwencji w postaci mojego focha czy zakręcenia wody 😉 Kiedy np. moja córka kiedyś w nocy zwymiotowała,, to przecież nie zakazalam jej kąpieli, ponieważ minęła 22 😉
                            Zasada też stosowana w weekendy czy dni wolne. Po prostu biorąc pod uwagę nasz zwykły, codzienny tryb życia, trzymamy się tej określonej godziny, tak samo jak każdy z nas musi dostosować się do pór rozpoczęcia pracy czy szkoły."

                            > bo jak czytam: wstep wzbroniony po 22, to.od razu widze te scene, gdy Stenka lezy w lozku z Fryczem, a on zniesmaczony syczy: znowu jadlas w lozku! we wtorek znalazlem okruchy.
                            stad niedaleka droga do przyklejenia sobie tabliczki na drzwiach gabinetu: kierowwnik rodziny.

                            Nie mam pojęcia, dlaczego cały czas twierdzisz, że zasada została wprowadzona jako absolutny i bezwzględny zakaz.

                            > bo bedzie miec wdrukowany schemat
                            Dzieci mają wdrukowany schemat, że trzeba chodzić do szkoły na godzinę 8 (i to przez kilkanaście lat), w związku z czym muszą wstać najpóźniej o godz, 7.30, a treningi czy angielski mają np. w czwartki na 17.00. Czy uważasz, że te schematy zaważą na ich przyszłym życiu? Nawet jeśli będą wykonywali wolny zawód, to będą z paniką budzić się o 8.00, przerażeni, że zaspali? A w każdy czwartek o 16.30 zaczną pakować plecaki z zamiarem wyjścia na zajęcia dodatkowe?

                            Pisałaś wcześniej, że nie wyobrażasz sobie godzinowych zasad w swoim domu. I ja to szanuję, w ogóle tego nie kwestionuję. Jeśli Tobie i twoim bliskim to odpowiada, to dlaczego ja miałabym mieć z tym problem? Ale ludzie naprawdę są różni. Jedni potrzebują bardzo dużo swobody, inni wręcz przeciwnie - ważne dla nich są codzienne rytuały, schematy. Tak po prostu jest, żadne z tych podejść do życia IMO nie jest gorsze ani lepsze od drugiego. Mojej koleżanki dzieci wręcz dopominają się o dotrzymywanie codziennych schematów, typu jedzenie o okreslonych porach, oglądanie konkretnego programu, zabawa czy spacer itp., co z kolei dla niej bywa męczące, ale próby wyłamania się ze schematów są przez nich przyjmowane z niechęcią.

                            A teraz idę spać. Wszyscy domownicy są już wykąpani, a ja i tak zasiedziałam się dużo dłużej, niż zwykle wink




                            • lilia.z.doliny Re: Zasady domowe 19.03.19, 07:40
                              Druga zasada, to sprzątanie pościeli zaraz po przyjściu do domu. Moje dzieci nie bardzo widzą taka potrzebę, a ja w tej kwestii jestem nieubłagana, więc muszą się stosować do tej zasady bez względu na ich opinie o jej słuszności 😉
                              to wczesniejsza twoja wypowiedz, dotyczaca innej kwestii

                              Ale skąd przypuszczenie, że u nas jakiekolwiek zasady wprowadzane są poprzez tworzenie list? Wynikają one z normalnej rozmowy, podczas której przedstawiane są prośby wraz z argumentami uzasadniającymi to, dlaczego spełnienie tych próśb jest dla kogoś istotne. Zazwyczaj argumenty te wystarczają, aby prośbę uwzględnić.
                              wiec pewnie stad moje przypyszczenie
                              tylko prosze, nie mow mi teraz, ze kopdry sa wazniejsze niz prysznic; chodzi o pewuen.. hm styl wprowadzania zasad.
                              • maslova Re: Zasady domowe 19.03.19, 08:20
                                > tylko prosze, nie mow mi teraz, ze kopdry sa wazniejsze niz prysznic; chodzi o pewuen.. hm styl wprowadzania zasad.

                                JEDNEJ zasady. Kolejna zasada została wprowadzona za obopólną zgodą. Jeśli tak dokładnie analizujesz moje postępowanie, to postaraj się być w tym zakresie uczciwa.

                                Ze zdania, które brzmiało: "Np. taka, że o 22 wszyscy mają być już wykąpani. Pokój, w którym śpię, graniczy z łazienką, a ja chodzę w tygodniu dość wcześnie spać i przeszkadza mi, jak ktoś się kręci wieczorem po domu" wyciągnęłaś wniosek: "wiecej - gdyby maz probowal nas koszarowac czy ustalac CO WOLNO,to malzenstwem bylibysmy krociusienko". I w sumie rzeczywiście, przyznaję, zdanie brzmiało tak, że Twoja reakcja była jak najbardziej uprawniona, brzmi to kiepsko. Wyjaśniłam jednak, że zasada została wprowadzona podczas normalnej rozmowy itp. (nie chce mi się kolejny raz cytować), co nie przeszkadzało Ci w kolejnych postach stwierdzić, że:
                                - . tylko naorawde mozna rozegrac to inaczej niz regulaminem.
                                - i nie trzeba do tego twotzenia list zakazow,

                                Ale z drugiej strony i ja będę uczciwa, po przeczytaniu mojego pierwszego posta można odnieść wrażenie, że mam zapędy lekko dyktatorskie i może w niektórych sferach rzeczywiście tak jest. Zdecydowanie nie nazwałabym naszego systemu domowego "koszarowym", wyrażam niniejszym głęboki sprzeciw przeciwko takiemu określeniu, ogólnie prowadzimy dość swobodny styl życia, oparty na uwzględnianiu potrzeb innych. Nie wprowadzamy ustaleń/zasad "bo tak", wynikają one z konkretnych powodów, istotnych dla poszczególnych domowników i wpływających na ich życie. Ale widzę, że istotnie pewne rzeczy mogłabym rozgrywać inaczej. Dałaś mi do myślenia wink
                                • lilia.z.doliny Re: Zasady domowe 19.03.19, 08:31
                                  uff... wyglada na to, ze dyskusja dobiega konca
                                  a wiec zycze milego dnia i w ogole
                                  • maslova Re: Zasady domowe 19.03.19, 08:43
                                    wzajemnie smile
                                • piekna_remedios4 Re: Zasady domowe 19.03.19, 09:16
                                  zacznij na początek luzować warkocze, jak ktoś będzie chciał się wykapać po 22. Ulży ci, zobaczysz, to musi być ciężkie żyć ciągle z nerwem w oczach i uporczywymi myślami " zasypiam, zasypiam, o nie! a jak ktoś będzie chciał umyć nogi i będzie to trwało 7 minut?! o nie, nie zasnę!"
                                  • maslova Re: Zasady domowe 19.03.19, 09:41
                                    Ach, już tak bardzo nie przejmuj się moim stanem psychicznym. Zluzuj warkocze wink
                        • 35wcieniu Re: Zasady domowe 18.03.19, 22:21
                          Szczerze watpie. Nie wiem jak mozna nie kumac prostej sprawy ze dostosowac powinien sie ten kto ma wybor. Rodzina moze wybrac pore prysznica i nie robi jej roznicy, ty zmienic pory snu nie mozesz i tyle. Nie rozumiem co jest kontrowersyjnego. A juz teksty ze osadzi Cie historia... Zabawne, nic wiecej. Na dodatek jak rodzinie nie przeszkadza taki uklad to w sumie bez znaczenia, jesli forum uzna ze przeszkadza tylko boja sie powiedziec lol big_grin Myslalam ze nawet tu sa jakies granice absurdu. Jednak nie.
                          • lilia.z.doliny Re: Zasady domowe 18.03.19, 22:28
                            wiesz, twoje pekniecie ze smiechu a la lipcowa robi wrazenie takie batdziej srednie
                            moze dlatego, ze za duzo sie nasluchalam prywatnie i zawodowo historii pozornie bez znaczenia, ktore jednak - tadam! trudne slowo - rzutowaly. wiec cwicz przepone dalej. niewiedza czasami jest blogislawienstwem. i gwarantuje dobry, prosty sen. enjoy!
                          • lilia.z.doliny Re: Zasady domowe 18.03.19, 22:29
                            aha- to nie jest tak, ze " nie rozumiesz, ck tu jest kontrowersyjnego". ty po prostu nic nie zrozumialas/ les
      • hanusinamama Re: Zasady domowe 17.03.19, 13:54
        A czemu ucięty???MOja znajoma tz tak ma. Do pracy jedzie na 6, ona juz w pracy jak reszta słodko spi wiec kładzie się wczesnie. To nie był jakis zakaz, rodzina zrozumiała i szanuje ze mama tez ma prawo się wyspać...straaaaszne uszanować człownka rodziny.
        • frey.a86 Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:00
          Ja przez uszanowanie snu członka rodziny rozumiem brak głośnych rozmów pod drzwiami sypialni, nie włączanie głośno tv lub muzyki lub wstrzymanie się z odkurzaniem. Natomiast w życiu nie zgodziłabym się na ograniczanie dostępu do prysznica, równie dobrze można komuś zabronić korzystać z wc, bo cię spuszczanie wody wybudza. Są zatyczki do uszu.
          • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:15
            > Natomiast w życiu nie zgodziłabym się na ograniczanie dostępu do prysznica,

            No wiesz, dla moich domowników kąpiel koniecznie o północy, byleby postawić na swoim nie jest priorytetem, więc jakoś nikt tej umowy nie traktuje jako zamach na wolność osobistą.

            > równie dobrze można komuś zabronić korzystać z wc, bo cię spuszczanie wody wybudza.
            To nie to samo, ponieważ spuszczenie wody trwa kilka sekund, branie kąpieli pod prysznicem co najmniej kilka minut. Zatyczki do uszu są niewygodne, nie przyszło by mi do głowy proponowanie ich komukolwiek w zamian za to, aby koniecznie wykąpać się w środku nocy lub puścić ulubioną płytę na full.
            • 35wcieniu Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:55
              W domu Twoja sprawa, ale przecież nawet w wielu wspólnotach mieszkaniowych są wewnętrzne regulaminy ustalające takie rzeczy, nic niezwykłego. W Niemczech zwłaszcza rozpowszechnione. Kiedyś do sąsiadki przyjechał brat z Niemiec i nie mógł uwierzyć jak ona się kąpie o 23, u nich nie do pomyślenia, tak go to zafrapowało że jak następnego dnia poszłam do nich na kawę to mnie pytał czy ja też się kąpię o tak dziwnych porach big_grin
            • tiszantul Re: Zasady domowe 18.03.19, 02:10
              > To nie to samo, ponieważ spuszczenie wody trwa kilka sekund, branie kąpieli pod
              > prysznicem co najmniej kilka minut

              kilka minut to jest problem? ciesz się, że nie masz większych problemów
              • maslova Re: Zasady domowe 18.03.19, 09:11
                Ty tez jak widać nie masz i jakoś żyjesz.
          • lilia.z.doliny Re: Zasady domowe 17.03.19, 16:53
            jak chyba nadmienilam, szacunek do czyjegos wypoczynku jest bardzo wazny. i nie trzeba do tego twotzenia list zakazow, wystarczy normalny proces wychowawczy. od zawsze moj najszczerszy sprzeciw budzi jednak tendencja do wszelkiej masci ustalania pór. Zadne: do godziny zatem nie wchodziloby w gre. No ale ja od zawsze jestem mocno antykoszarowa.
            • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 17:48
              Ale skąd przypuszczenie, że u nas jakiekolwiek zasady wprowadzane są poprzez tworzenie list? Wynikają one z normalnej rozmowy, podczas której przedstawiane są prośby wraz z argumentami uzasadniającymi to, dlaczego spełnienie tych próśb jest dla kogoś istotne. Zazwyczaj argumenty te wystarczają, aby prośbę uwzględnić. Pewnie, gdyby dla pozostałych domowników ograniczenie czasu na kąpiel do godziny. 22 był jakimś problemem, pewnie by mi o tym powiedzieli i spróbowalibyśmy znaleźć inne rozwiązanie. Ale ponieważ moja prośba spotkała się z reakcją "Ok, spoko, nie ma sprawy", więc uznałam (jak widać po wątku prawdopodobnie niesłusznie wink ), że dla członków mojej rodziny kąpiel do godziny 22 nie stanowi zamachu na ich wolność osobistą.

              > moj najszczerszy sprzeciw budzi jednak tendencja do wszelkiej masci ustalania pór.

              Jak najbardziej to rozumiem, natomiast w niektórych (a nawet wielu) sytuacjach każdy z nas musi się do ustalonych pór dostosować. Ja np. nienawidzę być budzona przez budzik, a jednak charakter mojej pracy nie daje mi wyboru w tym względzie. Ponieważ jednak pracę bardzo lubię, stanowi to dla mnie rekompensatę dla przymusu bardzo wczesnego wstawania.
              • 35wcieniu Re: Zasady domowe 17.03.19, 17:53
                O jezu, nie tłumacz im tego tak zawile. Prosta sprawa - Ty musisz spać w określonych godzinach, reszta rodziny może się kąpać w dowolnych porach. W związku z czym oni dostosowują się do Ciebie bo nie robi im to wielkiej różnicy i tyle.
                Zakładam żeby gdyby mąż wracał z pracy w kopalni o 23 kiedy śpisz, to raczej byś mu kąpieli nie zabraniała, ale jeżeli może się dostosować bez wielkiego bólu to się dostosowuje no i git.
                Koszarosość, jezu. Bo ktoś musi wstać o określonej porze, no doprawdy.
            • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 18:03
              Aha, i jeszcze jedno. Konkretna godzina ustalona została po to, abym nie musiała codziennie prosić, aby inni się wykąpali o jakiejś porze. I oczywiście, że zdarza się, że w związku z różnymi okolicznościami pora kąpieli się przesuwa i nikt za to nie ponosi konsekwencji w postaci mojego focha czy zakręcenia wody 😉 Kiedy np. moja córka kiedyś w nocy zwymiotowała,, to przecież nie zakazalam jej kąpieli, ponieważ minęła 22 😉
              Zasada też stosowana w weekendy czy dni wolne. Po prostu biorąc pod uwagę nasz zwykły, codzienny tryb życia, trzymamy się tej określonej godziny, tak samo jak każdy z nas musi dostosować się do pór rozpoczęcia pracy czy szkoły.
              • lilia.z.doliny Re: Zasady domowe 17.03.19, 18:18
                maslova, przyjmujac absolutnie wszystkiectwoje argumenty i slowa, informuje, ze u nnie w domu nie ma opcji
                i, pomimo tego, nikt nikomu nie przeszkadza spac ani wypoczywac
                pomimo,ze nie padly zadne konkrety czasowe
                • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 19:38
                  > nikt nikomu nie przeszkadza spac ani wypoczywac

                  To dokładnie tak jak u mnie 😊
              • chicarica Re: Zasady domowe 18.03.19, 09:24
                Dokładnie, bardzo dziwi mnie, że ktoś w ogóle ma z tym problem. Po pierwsze, gdybym widziała że coś co robię przeszkadza domownikowi, to z czystej troski o tego domownika zmieniłabym swój zwyczaj, np. kąpała się wcześniej. O ile oczywiście mogę, w sensie, że jeśli wracam z pracy o 21.55, to przecież nie będę z prysznicem czekać do rana, bo matka o 22 już śpi. Z kolei co to dla mnie za problem wykąpać się o 21 zamiast o 22, skoro dla niej jest to takie ważne żeby o 22 już spać spokojnie?
                A w ogóle to tak, to prawda, są kraje gdzie regulaminy wspólnot mieszkaniowych takie rzeczy nakazują. Oczywiście katastrofy nie będzie jeśli ktoś się raz czy drugi wykąpie o 23, ale robienie tak codziennie świadczy o braku dbałości o dobrosąsiedzkie stosunki. I owszem, pies sąsiadów nie szczeka i nikt nie puszcza też głośno muzyki. Można? Można.
            • hanusinamama Re: Zasady domowe 19.03.19, 09:30
              A nie pomyślałaś ze to nie jest określona pora, tylko zasada ze jak mam spi to sie nie kąpiemy???
          • hanusinamama Re: Zasady domowe 19.03.19, 00:05
            I serio branie prysznica przed 22 to takie ograniczenie??? Wooooow.
            • lilia.z.doliny Re: Zasady domowe 19.03.19, 07:33
              hanusina, ty tez nie rozumiesz? nie chodzo o to, ze taaaaaakie ograniczenie, tylko ze dziala w domu. w domu, nie na koloniach, w koszarach, w sanatorium. ddla mnie nie do orzyjecia jestUstalenie godziny czegos. czegokolwiek. coniedziwlnych obiadow, poru wstawania w weekendy, etc.aha, przypomnialo mi sie. moja kolezanka mieszkala po slubie ze swoja tesciowa jakis czas. dostala pozwolenie na yzywanie oralki w soboty. przy dwojce malych dzieci
              • 35wcieniu Re: Zasady domowe 19.03.19, 08:06
                Ale rozumiesz ze ona nie ma wyboru. Tak pracuje ze o 22 musi isc spac. I tyle. Nie ma powodu zeby domownicy kapali sie o polnocy jezeli od zalozmy 19 sa w domu i moga sie wykapac tak zeby nikomu nie przeszkadzac.
                • hanusinamama Re: Zasady domowe 19.03.19, 09:33
                  NO tez nie rozumiem. Jakby to było nie wiem jakie ograniczanie wolności....ale juz jak mamusia płąci dzieciom za zajecai dodatkowe, za nowe ciuchy ze swojej pensji to jest ok.
              • hanusinamama Re: Zasady domowe 19.03.19, 09:32
                Dla mnie to nie sa zasady ksozarowe. Normalne. Mama ma sypialnie obok łazienki, mama idzie spac wczesnie bo wczesnie idzie do pracy i serio akurat to zeby sie nie kapac jak mama juz spi nie byłoby dla mnie zadnym zakazem. Szczególnie ze nie chdozi o godzine np 18 a 22...szukasz dziury w całym. Na serio nie rozumiem awantury o poszanowanie potrzeb członka rodziny...
                • lilia.z.doliny Re: Zasady domowe 19.03.19, 09:42
                  . Na serio nie rozumiem awantury o poszanowanie potrzeb członka rodziny...
                  no przeciez zauwazylam
                  ja nie robie zadnej awantury; po orostu nie zgodzilam sie ze stylem załatwiania takich kwestii w okreslony spisob.
                  zreszta chyba znalazlysmy z maslova zlote pole, wiec dyskusje mozna uznac za zakonczona
    • astrologia333 Re: Zasady domowe 17.03.19, 11:57
      Mamy. Razem i osobno.
      - "Mam" stałą porę snu. Żądam jej uszanowania.
      (modyfikuję ją tylko z powodu zmianowej pracy. Po modyfikacji odgórnie narzuconej, znowu jest stała).
      - Nie jem czekolady w tygodniu.
      - Lucjan w piątki wychodzi z kolegami od sportów w dużym skrócie.
      W piątek w godzinach nienarzuconych odgórnie sprzątam ( y), tak bardziej niż zawsze ale nadal byle jak, ażeby w weekend za wiele nie robić, tylko wyjść gdzieś, lub chodzić na trasie łóżko- lodówka- łazienka.
      W soboty mam swój rytuał piękności. To = łazienka zajęta na 2 godziny.
      Lucjan podczas swoich meczy żąda nie zawracanie głowy. Ja oczywiście tak czynię, gdyż boję się, że mnie rzuci.

      W ciul tego jest. Unikam jednak " my robimy" poza obowiązkami.
      • aqua48 Re: Zasady domowe 17.03.19, 12:52
        Mamy zasady domowe nawet sporo - nie używamy brzydkich słów ani przekleństw, rano po wstaniu ścielimy łóżka, nie zostawiamy brudu w kuchni ani w łazience. Utrzymujemy porządek w domu - nie zostawiamy porozrzucanych przedmiotów niepochowanych ubrań. Kładziemy się spać o określonej porze, i wtedy już jest w domu cicho, ten kto wstaje wcześniej nie budzi tego kto jeszcze śpi. Chodzimy z mężem na spacery jak jest ładna pogoda - ot tak, żeby się przewietrzyć i zresetować.
        • summerland Re: Zasady domowe 17.03.19, 16:08
          U mnie w domu rodzinnym byl taki jakby porzadek dnia. Uwzglednial on rowniez spacery, ze 2 tazy w weekendy i obowiazkowo chociaz raz wieczorem w tygodniu. W moim domu, niestety nie ma takiego zwyczaju, bo maz nie lubi spacerow. Ogolnie nie lubi, nie ma rytmu dnia.
          • aqua48 Re: Zasady domowe 18.03.19, 09:38
            summerland napisała:

            > maz nie lubi spacerow. Ogolnie nie lubi, nie ma rytmu dnia.

            Mój sporo czasu spędza przy komputerze, więc przyjął, że taki reset to konieczność, a wspólnych spacerów nauczył nas..pies, który je wprost uwielbiał. Jak wiedział, że wybieramy się razem to nie było opcji by któreś wyszło z nim pierwsze, wracał z klatki schodowej po tę drugą osobę i szczekał nagląco smile Ku pamięci psiska kontynuujemy ten zwyczaj wspólnego wychodzenia.
            • summerland Re: Zasady domowe 18.03.19, 18:02
              To fajnie. My z kolei z kotem wychodzimy na spacery. In uwielbia z nami wychodzic, bez smyczy. Czasami chodzimy go szukac wieczorem jak sie dlugo nie pojawia bo wychodzi tez sam. Wczoraj nie moglismy go dlugo znalezc, a sie obawialusmy bo poprzedniego dnia widzielismy szopa pracza w naszej okolicy. Na szczescie znalezlismt nasza zgube, razem z innym kotem, nowym kolega lub kolezanka wink
              • aqua48 Re: Zasady domowe 18.03.19, 18:52
                summerland napisała:

                > obawialusmy b
                > o poprzedniego dnia widzielismy szopa pracza w naszej okolicy.

                To szopy są groźne dla kotów? No tak kota się nie pierze.... A ja sądziłam, że to takie miłe i bardzo sprytne zwierzątka które raczej nie eliminują pupili domowych tylko ogołacają śmietniki i wyżerają zapasy ze spiżarni...
                • summerland Re: Zasady domowe 18.03.19, 20:01
                  No nie, moga byc grozne, szczegolnie te wieksze albo jak jest ich kilka. Czasami chodza parami lub trojkami, fajnie to wyglada, jak tak rowno maszeruja, ale moga byc niebezpieczne.
    • mamablue Re: Zasady domowe 17.03.19, 13:13
      Raczej bez zasad. O dziwo dzieci wiedzą, jak się trzeba zachować.
    • mae224 Re: Zasady domowe 17.03.19, 13:25
      Jedną: szacunek i tolerancja wobec drugiego. Najbardziej wdzięczna mojej mamie jestem za to, że nie stosowała surowych zasad typu: o 20 kąpiel, o 22 gasimy światła. Życie we wzorze: zawsze w piątki sprzątam, zawsze w soboty robię zakupy o 10 rano, zawsze w niedziele jem rosół nie jest dla mnie.
      • daniela34 Re: Zasady domowe 17.03.19, 17:46
        smile przypomniałaś mi jedyną chyba zasadę z mojego dzieciństwa- zawsze w niedzielę tata gotował rosół. Zasada nie była przestrzegana w 100% ale była chyba jedyną taką w miarę stałą. Sprzątało się czasem w sobotę a czasem we wtorek. Przed upowszechnieniem niedziel handlowych zakupy były rzeczywiście no ogół w sobotę, ale czasem jeździliśmy wszyscy, czasem rodzice sami, a czasem tylko tata. W moim domu też nie ma sztywnych zasad.
        • daniela34 Re: Zasady domowe 17.03.19, 17:55
          Aha, ponieważ pytanie było o zasady domowe pomijam zasady dobrego wychowania - te obowiązują wszędzie, nie tylko w domu
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Zasady domowe 17.03.19, 13:30
      Nie mam zasad domowych, może jakieś ogólno przyjęte typu w zabłoconych butach nie chodzimy po domu, śpimy w łóżkach w pościeli, noc to noc dzień to dzień.
      • 35wcieniu Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:04
        "noc to noc dzień to dzień" to raczej nie domowa zasada tylko, hm, dość ogólna big_grin
    • hanusinamama Re: Zasady domowe 17.03.19, 13:51
      U mnie nie je się słodyczy pomiędzy posiłkami. Dzieci mogą po obiedzie a zeby im dawać przykład my tez tak jemy. NIe jemy przy tv jak siedziemy razem, wieczorem starsza czasami je i oglada bajkę.
    • viridiana73 Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:06
      Chyba raczej rytuały, niż zasady: w niedzielę na kolację są zawsze tosty a do obiadu deser (ale nie ma rosołu😄). W piątki sprzątamy generalnie kuchnię i łazienkę. A, nie, jedna zasada: nie palimy w pokju!
      • viridiana73 Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:06
        *pokoju
        • aqua48 Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:21
          My mamy jeszcze zasadę, że nie chodzimy po domu niechlujnie ubrani, wykluczona sama bielizna, rozciągnięte stare ubrania, czy dresy. Nie nosimy też rozdeptanych kapci.
          • piekna_remedios4 Re: Zasady domowe 18.03.19, 17:37
            a ja chadzam czasem w samej bieliźnie, mąż to bardzo lubi. Nie wiedziałam, że to faux pas wink
    • fontanna Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:11
      U nas nie ma rygorystycznych zasad. Staram się aby chałupa była w miarę ogarnięta, aby nie potykać się o własny burdelik, i tyle. Mam dużą tendencję do zostawiania ciuchów w każdym zakątku domu, a więc muszę się pilnować ( bo potem patrząc na zdjęcia, są jakieś szmaty na każdym zdjęciu, w tle).
    • cruella_demon Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:14
      W zasadzie nie mam. Poza jedną o której zapomniałam i przypomniał mi post wyżej, a mianowicie, w moim domu się nie pali. Nie ma od tego żadnych wyjątków ani odwołania. Tak naprawdę dotyka to tylko moich teściów, którzy palą patologiczne ilości, więc ich wizyty u nas są raczej krótkie.
    • memphis90 Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:40
      Oczywiście, że są zasady. Nie mogłabym mieszkac z osobą o podejściu "ja sobie będę robić co chce i w dupie mam innych domowników". Zasady są proste - nie budzić spiacych (niezależnie od pory dnia i nocy); nie halasowac wieczorami, kiedy wszyscy są zmęczeni po całym dniu; bez powodu po godz. 20 rodzicom d..y nie zawracac; pukac, gdy drzwi do pokoju zamknięte; bez zgody nie wprowadzać gości do naszej sypialni (za zgodą mogą wejść z koleżanką na tv czy komputer); kto bałagani ten sprząta; kto gotuje ten nie zmywa. Poza tym mamy zwyczajowe czwartkowe spaghetti, a kiedy dzieciaki chodziły na basen, to wprowadziły zasadę "McD po basenie". A ostatnio - wspólne głośne czytanie wieczorem.
      • maslova Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:57
        > pukac, gdy drzwi do pokoju zamknięte;

        Właśnie, też mamy zasadę, że przed wejściem do czyjegoś pokoju najpierw się puka. W sumie uświadomiłam sobie, że tych zasad jest całkiem sporo, a wynikają z szacunku dla innych domowników, np. (wymienione w wątku) sprzątanie po sobie, nie grzebanie w cudzych rzeczach, obiady w weekendy jemy wspólnie przy wyłączonych wszelkich mediach, nie siadamy do posiłku niekompletnie ubrani (gołe torsy), nawet w upały (w sumie dotyczy to męskiej części rodziny, żeńska część jest zawsze ubrana wink ). Także znakomita większość zasad wynika po prostu z ogólnie obowiązujących norm dobrego wychowania. Ale tak chyba jest jednak w większości rodzin, nie jesteśmy wyjątkiem wink
    • takisobieludz Re: Zasady domowe 17.03.19, 14:59
      U mnie nie ma żadnych nienaruszalnych zasad i raczej jest to pokłosie tego, co było u mnie w domu. Wstajemy najpóźniej o 8.00, najpóźniej o 9.00 jesteśmy ubrani, umyci, po śniadaniu i mamy czysto w pokojach, nawet jeśli to weekend czy wakacje. W roku szkolnym przed szkołą śniadanie i ciepłe mleko (nienawidzę), po szkole myjemy rączki, obiad, lekcje, nauka i dopiero po tym można było iść na dwór (chyba, że była zima, no to ciemno i na sanki już nie wyjdziesz bo wszyscy koledzy się już wyszaleli i właśnie robią lekcje). O 19.30 kolacja, mycie, najpóźniej o 21.00 w łóżku. W piątkowe popołudnie obowiązkowo zakupy całą rodziną, bo tak, bo to Twój również obowiązek, w sobotę przed południem obowiązkowe sprzątanie. Mogłabym jeszcze mnożyć te zasady, było tego od zarąbania i ciut. Odstępstwa możliwe jedynie w razie pożaru w burdelu/choroby. Więc u mnie panuje jedna zasada- szanujmy się wzajemnie.
      • jola-kotka Re: Zasady domowe 18.03.19, 00:12
        takisobieludz napisała:

        > U mnie nie ma żadnych nienaruszalnych zasad i raczej jest to pokłosie tego, co
        > było u mnie w domu. Wstajemy najpóźniej o 8.00, najpóźniej o 9.00 jesteśmy ubra
        > ni, umyci, po śniadaniu i mamy czysto w pokojach, nawet jeśli to weekend czy wa
        > kacje. W roku szkolnym przed szkołą śniadanie i ciepłe mleko (nienawidzę), po s
        > zkole myjemy rączki, obiad, lekcje, nauka i dopiero po tym można było iść na dw
        > ór (chyba, że była zima, no to ciemno i na sanki już nie wyjdziesz bo wszyscy k
        > oledzy się już wyszaleli i właśnie robią lekcje). O 19.30 kolacja, mycie, najpó
        > źniej o 21.00 w łóżku. W piątkowe popołudnie obowiązkowo zakupy całą rodziną, b
        > o tak, bo to Twój również obowiązek, w sobotę przed południem obowiązkowe sprzą
        > tanie. Mogłabym jeszcze mnożyć te zasady, było tego od zarąbania i ciut. Odstęp
        > stwa możliwe jedynie w razie pożaru w burdelu/choroby. Więc u mnie panuje jedna
        > zasada- szanujmy się wzajemnie.

        O jezu a juz to wstawanie w wakacje itd. To chore jest.
        • takisobieludz Re: Zasady domowe 18.03.19, 00:32
          No jest. Ale tak bylo. W razie buntu byl jeden klaps, jesli nadal byl bunt to 3 porzadne klapsy. Dalej juz raczej nic nie trzeba bylo, bo ja i trojka mojego rodzenstwa wiedziala gdzie wisi pasek. Dyscyplina u mnie w domu byla ostra.
          • maslova Re: Zasady domowe 18.03.19, 10:04
            Straszne to, co piszesz sad
            • jola-kotka Re: Zasady domowe 18.03.19, 23:35
              Zgadzam sie straszne.
        • marianna1960 Re: Zasady domowe 19.03.19, 12:17
          Chore to jest spanie dłużej niż do 7 rano nawet w weekendy i chodzenie spać później niż o 21.
          • maslova Re: Zasady domowe 19.03.19, 12:53
            Słaby trolling
          • jola-kotka Re: Zasady domowe 19.03.19, 13:11
            Bo ty tak powiedzialas. Jak ja bym chodzila spac o
            21 to bym mogla sie rozwiesc bo moj maz o tej godzinie wraca z treningu 3 razy w tygodniu, wczesniej jezdzi ma spotkania itd. Ogolnie pracuje wiec sory.
    • slonko1335 Re: Zasady domowe 17.03.19, 15:05
      Tak. Głównie dotyczą dzieci i psa. Np. pies ma swoje legowisko lub podłogę. Pies nie wchodzi do kuchni gdy jemy. Dzieci opuszczają salon o 20.30. Od godz. 21 w tygodniu przebywają w swoich pokojach przebranie do spania. Przyjemności są po wypełnieniu obowiązków. Słodycze po posiłku. Tego typu.
      • an.16 Re: Zasady domowe 19.03.19, 09:56
        Straszne j.w.
        • slonko1335 Re: Zasady domowe 19.03.19, 11:09
          strasznie strasznesmile
    • kyrelime Re: Zasady domowe 17.03.19, 15:29
      Mamy kilka zasad, które dotyczą dziecka- ono bardzo lubi mieć jasne zasady, ważne żeby były ustalone razem i za jego zgodą. Np.po myciu zębów pijemy tylko wodę, pp przedszkolu myjemy ręce itd. Ma też ustalony czas, który może spędzać oglądając bajki lub grając- są to dokładne zasady, ale nie jest tak, że musi tak być i koniec- czasami prosi o zmianę i wtedy negocjujemy, jestem raczej elastyczna w tych kwestiach bo te zasady to nie ma być żadna kara ani represja tylko zdrowy rozsądek- dziecko jest w miarę świadome, dlaczego trzeba ten czas ograniczac. Zasady te trzeba było wprowadzić, żeby ukrócic zbędne dyskusje typu:wyłącz- za chwilę itd.
    • ewa_2009 Re: Zasady domowe 17.03.19, 16:45
      Moja znajoma stosowała wobec swoich synów bardzo skomplikowane zasady przeliczania ocen w szkole i zaangażowania w zajęcia domowe na czas korzystania z Internetu. Byłam w szoku, że jest w stanie się w tym połapać. Szybko porzuciła....
      • astomi25 Re: Zasady domowe 17.03.19, 18:15
        W sumie nie mamy jakichs zasad. Jedyne co mi przychodzi na mysl,to ze nigdy nie jemy przy wlaczonym tv. No i staramy sie jesc razem chocby kolacje, ale w tyg roznie to wychodzi. Za to w weekend obiad i kolacje obowiazkowo, czasem uda sie tez wspolne sniadanie wink
        No i raczej siedzimy razem az ostatnia osoba zje. Dzieci jak chca wstac od stolu to pytaja i wstaja sobie.
        Nikt problemu nie robi.
      • berdebul Re: Zasady domowe 17.03.19, 19:13
        Wystarczy opracować tabelkę w excellu i samo się liczy. Moja znajoma ma. Każde dziecko, kiedy zaczyna się uczyc czytać dostaje stoper i zliczają czas, który pózniej jest wymieniany na komputer/telewizję/inne przyjemności. Plus przelicznik ocen, rownież chmurek i słoneczek.
        • princy-mincy Re: Zasady domowe 18.03.19, 06:35
          Przelicznik ocen? Stoper? Minuty na komputerze?
          Okropnie to brzmi, współczuję tym dzieciom.
    • lidek0 Re: Zasady domowe 17.03.19, 18:07
      Zasady przynajmniej dzieciom dają poczucie bezpieczeństwa, u nas masa zasad: jemy przy stole, w domu nie chodzimy w butach, szanujemy to co mamy w domu, sprzątamy po sobie, informujemy się gdzie z kim jesteśmy poza domem i kiedy wrócimy, staramy się nie jeść przed obiadem bo obiad wtedy staje się zbędny. Skoro zasady innych są dla Ciebie tak uciążliwe to nie spędzaj z nimi czasu.
    • lot_w_kosmos Re: Zasady domowe 17.03.19, 21:39
      W poniedziałek myjemy naczynia ręcznie.
      We wtorek gotujemy kapuśniak.
      W środę dzieci nie muszą iść do szkoły.
      W czwartek daję mężowi.
      W piątek nic nie robimy.
      W sobotę wszystko robimy.
      W niedzielę kluski drobimy.
      • 21mada Re: Zasady domowe 17.03.19, 21:43
        👍

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka