wilan.an Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 11:09 Tekst dziecka okropny, brak reakcji opiekuna z jednej strony poniżej krytyki z drugiej zastanawia. Taka wypowiedź mogła paść z ust dziecka z jakimś zaburzeniem, a brak reakcji wynikać z poddania i braku sił na walkę. To jedyny wariant w którym bym miała litość w ocenie, w innym to niestety niewychowany prostak z prostakiem opiekunem. Co do zapisów to niestety w naszym systemie nikt nie słyszał o " kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu" dlatego zawsze się "nie da" Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 16:06 No właśnie, na chłopca i jego opiekuna sypią się gromy. Też mi się nie podoba , to zachowanie, ale może faktycznie, dziecko ma zaburzenia , opiekun nie ma sił po raz setny tłumaczyć się, więc nie warto tak szybko ferować wyroku. Szczególnie , w dzisiejszym niebieskim dniu... Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 16:11 A może w takim razie dziecko nalezałoby zostawić w domu pod opieką innej osoby? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 22:18 Też mi się nie podoba , to zachowanie, ale może faktycznie, dziecko ma zaburzenia... Tak, już ustaliliśmy, że wszystko mu było, miało zobaczyć się z tatą, przeszło operację i cierpiało - z całą pewnością na autyzm. Pewnie jeszcze było półsierotą itd. Odpowiedz Link Zgłoś
szalona-matematyczka Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 11:20 A moze on zwyczajnie.tego nie uslyszal? Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 13:57 Chłopiec bezczelny i niewychowany. Brawo dla okulistki ze przetarła im nosa. Choć pewnie tego nie skojarzą. Z drugiej strony głupota jest pacjentów jest ze zajmują kolejkę już od rana. Gdzie wiadomo ze nie przyjmie na raz wszystkich. Tu w uk np. Na pobranie krwi jest od do i numizmatyka przyjść 5 minuty przed końcem. To samo w szpitalu. Nie trzeba się rejestrować od rana. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 16:03 No tak, dla emigrantów w uk, rodacy w pl to głupole. Patrz, nie pomyśleli żeby na badanie przyjść 5 min przed , tylko tłoczą się od rana.. Czy ty w ogóle wiesz , co to za twór " specjalistyczna przychodnia przyszpitalna"? Że przyjeżdżają ludzie z całego woj., bo tylko w woj/ew. dużym powiatowym szpitalu są specjalistyczne poradnie ? Nie, to siedź cicho i się nie wymądrzaj. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 16:08 scarlett74 napisała: > Czy ty w ogóle wiesz , co to za twór " specjalistyczna przychodnia przyszpitaln > a"? Że przyjeżdżają ludzie z całego woj., bo tylko w woj/ew. dużym powiatowym > szpitalu są specjalistyczne poradnie ? Nie, to siedź cicho i się nie wymądrzaj Ja mieszkam na miejscu i dla mnie twór, który nie jest w stanie policzyć prostą statystyką na poziomie liceum, a co dopiero absolwenta sześcioletnich studiów, ile potrzebuje czasu na ilu ludzi i jakie ma "możliwości przerobowe", otóż taki twór nie powinien dostać do leczenia nawet chomika, a co dopiero ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 16:26 Ale przecież nie od przyjmującego lekarza w przychodni zależy organizacja pracy danej placówki. Nie stworzy się nagle wygodnej poczekalni, kilku stanowisk rejestracji, gabinetów lekarskich a przede wszystkim liczby zakontraktowanych usług. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 16:31 A odniosłam się do zdziwienia forumki, dlaczego w przychodniach tłumy... Dlaczego przychodzą rano, jak mogą przyjść 5 min przed wizytą 😜 Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 16:53 scarlett74 napisała: > Ale przecież nie od przyjmującego lekarza w przychodni zależy organizacja prac Tak, tak lekarz to zawsze biedny miś, co on może, on tu tylko pracuje. A to, że szefem szpitala, czy chociaż oddziału jest jego kolega Krzysiek to mu jakoś umyka. A jak nie jego osobisty kolega, to jest to kolega Jurka ze studiów. > y danej placówki. Nie stworzy się nagle wygodnej poczekalni, kilku stanowisk re > jestracji, gabinetów lekarskich a przede wszystkim liczby zakontraktowanych usł > ug. Rejestracje w kombinatach dla korposzczurów typu Luxmed czy Medicover nie są większe, niż w ZOZ-ie, poczekalnie też są takie same. I jakoś nie ma w nich kłębiącego się tłumu czekającego pod kartką, że godzina podana w rejestracji jest nieważna, a lekarz przyjmuje po uważaniu. Można, tylko trzeba chcieć. I nie, nie ma, że to jest co innego, bo Przychodnia Szpitalna. Przychodnia szpitalna będzie miała inny rozkład czasu na pacjenta i pacjentów w dniu, ale też będzie miała te parametry. Trzeba chcieć z nich skorzystać, a nie chodzić dumnie po korytarzu i patrzyć ze współczuciem, jak ci biedni chorzy czekają. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 16:57 Dobrze to ujęłaś, dla korposzczurów, za których płaci pracodawca. I dla tych którzy mogą pójść prywatnie, bo ich stać. Cała reszta tłuszczy , kłębi się po państwowych przychodniach. Chociaż z drugiej strony, przyjmują tam czasem o wiele lepsi -w sensie wiedzy-specjaliści. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:02 scarlett74 napisała: > Dobrze to ujęłaś, dla korposzczurów, za których płaci pracodawca. I dla tych kt > órzy mogą pójść prywatnie, bo ich stać. To jest nieistotne, na co kogo stać. Istotne jest, że to JEST ORGANIZOWALNE. Są na to całkiem proste metody, byle administrator po zarządzaniu powinien je znać. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:12 Kpisz czy trollujesz? W przychodni dla korposzczurów jest 10 pacjentów. Jeden ze skierowaniem z medycyny pracy, drui i trzeci gorzej widzi więc prosi o zbadanie ostrości wzroku, czwarty ma podejrzenie zaćmy ( i tak skieruje się go do specjalistycznego ośrodka), piaty z zapaleniem spojówek, szósty ma łzawienie ( uczulenie?), siódmy kontrola po plastyce powieki, ósmy i dziewiąty jest z grupy ryzyka jaskry więc badanie w tym kierunku, dzieciaty ma bóle głowy i internista dał skierowanie. Każdy z nich jest pacjentem relatywnie prostym. Jesli dotyczy to korposzczurow w miarę kumatym. Najczęściej czystym. Zwykle poruszającym się samodzielnie i dobrze słyszącym. Na tyle zamożnym, że kupi zlecone leki i rozważnym więc je stosuje. W przychodniach przyszpitalnych i na dyżurach przyjmuje sie każdego. i zamożnego i takiego, który nie wykupi leków bo nie ma za co. I czystego i brudnego, smierdzącego. Nietrzeźwego ( takze amatora alkoholi niespozywczych w tym metanolu). Z trudem poruszającego się, Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:22 agata16.06 napisała: > Kpisz czy trollujesz? > Jesli dotyczy to korposzczurow w miarę kumatym. > Najczęściej czystym. > Zwykle poruszającym się samodzielnie i dobrze słyszącym. > Na tyle zamożnym, że kupi zlecone leki i rozważnym więc je stosuje. Co to ma, massaraksz, w ogóle do rzeczy? Mówimy o organizacji rejestracji pacjentów, a Ty wyjeżdżasz z kupowaniem lekarstw? > W przychodniach przyszpitalnych i na dyżurach przyjmuje sie każdego. > i zamożnego i takiego, który nie wykupi leków bo nie ma za co. > I czystego i brudnego, smierdzącego. > Nietrzeźwego ( takze amatora alkoholi niespozywczych w tym metanolu). > Z trudem poruszającego się, Wszystko to jest statystycznie do oszacowania. I można się na to przygotować. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:28 Z tego co piszesz nie masz pojęcia o tym jak wygląda praca z ludxmi chorymi. I , paradoksalnie, wykupywanie leków ma wpływ na długość wizyty. Powtarzam, statystyka jest może dobra, ale w lecznistwie się nei sparwdza. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:31 agata16.06 napisała: > Z tego co piszesz nie masz pojęcia o tym jak wygląda praca z ludxmi chorymi. I > , paradoksalnie, wykupywanie leków ma wpływ na długość wizyty. > Powtarzam, statystyka jest może dobra, ale w lecznistwie się nei sparwdza. Powinni Ci odebrać prawo wykonywania zawodu lekarza. Cała medycyna się opiera na statystyce, a tobie ona nie pasuje... Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:36 Tak? Piszesz coś o czym nie masz pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 09:28 agata16.06 napisała: > Tak? Piszesz coś o czym nie masz pojęcia. A co, medycyna nie opiera się na badaniach statystycznych? To skąd wiadomo, czy terapia działa i jakie są typowe objawy? Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 09:50 Nie tylko. Bo medycyna nie jest nauką ścisła. Wtedy mogłyby leczyć komputery. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:33 agata16.06 napisała: > Nie tylko. Bo medycyna nie jest nauką ścisła. Wtedy mogłyby leczyć komputery. Opiera się, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:39 To nie jest system zero- jedynkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 12:10 agata16.06 napisała: > To nie jest system zero- jedynkowy. Opiera się, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 20:28 Przypuszczam, że agata16.06 nie rozumie pytania... Wyznanie "statystyka jest może dobra, ale w lecznictwie się nie sprawdza." kwalifikuje się do IgNobla. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 08:03 droch napisał: > Przypuszczam, że agata16.06 nie rozumie pytania... > Wyznanie "statystyka jest może dobra, ale w lecznictwie się nie sprawdza." kwal > ifikuje się do IgNobla. Za ten wybitny tekst dwa Noble sie naleza ....i pomnik w zajawce forum....no, chociaz tablica pamiatkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:25 He, he, jak to nie istotne... Płacę, więc wymagam... Idę,"za darmo", to czuję że -przeważnie-po prostu przeszkadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:04 Litości - co ordynator czy nawet dyrektor do spraw lecznictwa może zrobić w sytuacji, o której pisałam niżej? Co ma zrobic gdy nie ma lekarzy, bo ci leczą w Niemczech, Austrii czy Kanadzie? Jaki wpływ ma Krzysiek, Jurek czy Ewa na to ilu pacjentów tego dnia będzie wymagało pilnego zobaczenia przez lekarza w tej własnie placówce? W przychodniach dla korposzczurów rzadko przyjmuje się takie tłumy tak chorych ludzi jak w przychodniach przyszpitalnych czy SOR-ach ( Izbach Przyjęć). Do tego typu placówek trafiają najczęściej ludzie młodsi ( a więc i zdrowsi), mniej problemowi, bardziej komunikatywni. I nie porównuj czasu jaki trzeba poswięcic korposzczurkowi, który przyszedł na badanie wzroku kierowany przez lekarza medycycny pracy do tego co musi zrobic lekarz z pacjentem z jaskrą czy nowotworem oka. Nie porównuj tych pacjentów, bo są to inni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:10 agata16.06 napisała: > Litości - co ordynator czy nawet dyrektor do spraw lecznictwa może zrobić w syt > uacji, o której pisałam niżej? Policzyć i zorganizować. Albo zapłacić człowiekowi, który umie to zrobić. Na pewno nie jest rozwiązaniem problemu robienie zatroskanej miny i opuszczanie spodni do kostek, żeby chodzić w kółko drobnymi kroczkami i mamrotać "nic się nie da zrobić, to unikalna specyfika". > Co ma zrobic gdy nie ma lekarzy, bo ci leczą w Niemczech, Austrii czy Kanadzie? > Jaki wpływ ma Krzysiek, Jurek czy Ewa na to ilu pacjentów tego dnia będzie wyma > gało pilnego zobaczenia przez lekarza w tej własnie placówce? Na liczbę pacjentów nie ma żadnego, na przygotowanie placówki, za zarządzanie którą bierze pieniądze z moich podatków do przyjęcia statystycznie policzonej liczby pacjentów - ma wpływ całkowity. > I nie porównuj czasu jaki trzeba poswięcic korposzczurkowi, który przyszedł na > badanie wzroku kierowany przez lekarza medycycny pracy do tego co musi zrobic > lekarz z pacjentem z jaskrą czy nowotworem oka. > Nie porównuj tych pacjentów, bo są to inni ludzie. To są tacy sami ludzie. Do Medicoverów chodzą także zwykli "robole", jak im firma wykupuje. Fakt, że leczenie poważniejszych przypadków takimi Luxmedami to sport ekstremalny. Tym niemniej kluczowe jest co innego: da się policzyć "statystycznego pacjenta" i pod niego zorganizować system. Twierdzenie, że się nie da, bo specyfika, to po prostu kłamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:13 Błagam nie trolluj. Przeczytaj czym sie rózni LUXmed od przyszpitalnej przychodni. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:23 agata16.06 napisała: > Błagam nie trolluj. Przeczytaj czym sie rózni LUXmed od przyszpitalnej przychod > ni. Nie odpowiedziałaś mi ani razu merytorycznie. Ciągle tylko powtarzasz - nie da się, bo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:29 Odpowiedziałam i to kilka razy. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:09 Odpowiada Ci merytorycznie caly czas, tak, nie da się. Przychodnie przyszpitalne to inny swiat. Ja lekarzem nie jestem, tata był wiele lat, w tym ostatnich kilka ordyantorem, możesz sobie poukladac, policzyć, a 1-2 przypadki zniszcza Ci ta cala ukladanke na ten dzień i może na kilka kolejnych. Na oddziale wystarczy wiekszy wypadek aby przez jeden czy kilka dni niemal nie odbywaly się planowe operacje, w takiej przychodni przyszpitalnej wystarczy wiezen, który chciał sobie zrobić wycieczke, wiec "pomajstrował" przy oku (a jest przyjmowany poza kolejnoscia), nagly przypadek, czy pacjent odeslany z oddzialu. Btw, w USA jest tak samo, czekałam na konsultacje z kuzynem; kilka godzin wyjetych z zyciorysu... Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:15 Sofia, jest dokładnie tak jak piszesz. Znasz realia w przeciwieństwie do naszej rozmówczyni. Więxień to osobny rozdział. Jest pilnowany, konwojowany, wchodzi bez kolejki. Wystarczy, ze powie w trakcie badania, ze chce do ubikacji to konwój musi z nim iść, a nikt inny w tym czasie nie wejdzie do gabinetu. Moze to trwac 5 minut, moze godzine. Czyli co robimy według miłośniczki statystyki? I moze tego dnia byc dwóch więźniów a może w ciągu roku nie byc żadnego. Przy czym badanie więźniajest z reguły trudniesze. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:26 Znam realia, niestety... A najgorsze jest to, ze tak naprawdę chodzilo tylko o to aby jeden małoletni chamek zachowal się przyzwoicie. Brawo dla Twojej znajomej okulistki Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:38 agata16.06 napisała: > Więxień to osobny rozdział. Jest pilnowany, konwojowany, wchodzi bez kolejki. W > ystarczy, ze powie w trakcie badania, ze chce do ubikacji to konwój musi z nim > iść, a nikt inny w tym czasie nie wejdzie do gabinetu. Moze to trwac 5 minut, m > oze godzine. Czyli co robimy według miłośniczki statystyki? I moze tego dnia by > c dwóch więźniów a może w ciągu roku nie byc żadnego. I tak właśnie wygląda Wasza "argumentacja". Niedasie wprowadzić reguł, które działałyby w przez 20 dni w miesiącu, bo w 21. dniu roboczym może się zdarzyć przypadek szczególny. Więc, Waszym zdaniem, nie ma sensu ustalać reguł. Jakbyście pracowały na kolei, to byście nie robiły rozkładów jazdy, bo przecież raz na parę miesięcy na tory przewraca się drzewo i wtedy pociągi się spóźniają. A skoro tak - to rozkład jazdy w ogóle nie ma sensu. Pociąg przyjedzie, to będzie, przecież pasażerowie powinni to zrozumieć, to jest specyfika kolei. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:41 Jakbys miał pojecie o medycynie to bys wiedział, ze takie "przypadki szczególne" w szpitalach sa raczej 10 dni w miesiącu, a nie w jeden dzien... Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 12:10 sofia_87 napisał(a): > Jakbys miał pojecie o medycynie to bys wiedział, ze takie "przypadki szczególne > " w szpitalach sa raczej 10 dni w miesiącu, a nie w jeden dzien... To to nie są żadne przypadki szczególne, tylko część normy. Jak najbardziej do wliczenia. Sorry, ale to działa w taki sposób, że jak coś jest naprawdę szczególnym, rzadkim przypadkiem, to zostawiamy działanie systemu improwizacji, jak już się wydarzy. (Co nie znaczy, że sama obsługa tego czegoś nie ma być oprocedurowana) A jak coś się zdarza co drugi - trzeci dzień to to jest po prostu element typowego dnia. I wtedy wchodzi w statystyki tak, jak wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:42 Porównanie jest bez sensu. Tak, nie da się!!! I piszą ci to dziewczyny, które znają realia, znają szpitalny dzień, wiedzą, że poniedziałek 1 IV, jest inny niz 8.IV i inny niż wtorek 2.IV. Bo żadne algorytmy i wyliczenia sie nie sprawdzają. W praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:56 Znam realia, znam szpitalny dzień i jestem jak najbardziej za tym, żeby wprowadzać zmiany w stylu w jakim pisze 45rtg. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:04 Jeżeli są to sms, albo planowanie na zasadzie sredniej ( jakiej tego nie wiemy) to bedą to "dobre zmiany". Tak dobre, ze strach się bac. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:07 45rtg, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, pewnie, że da się to inaczej zorganizować. Mam wykształcenie medyczne, 20 lat doświadczenia w branży, w tym 5 w telemedycynie więc mi nikt nie wmówi, że się nie da, że nie ma nowoczesnych rozwiązań, programów. Ale najtrudniej pacjentom. Najlepiej, jeśli by żaden konsultant się nie zgodził pracować w takich warunkach - to by zmusiło dyrektora do zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:12 aguar napisała: > 45rtg, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, pewnie, że da się to inaczej zo > rganizować. Mam wykształcenie medyczne, 20 lat doświadczenia w branży, w tym 5 > w telemedycynie więc mi nikt nie wmówi, że się nie da, że nie ma nowoczesnych r > ozwiązań, programów. Ale najtrudniej pacjentom. Najlepiej, jeśli by żaden konsu > ltant się nie zgodził pracować w takich warunkach - to by zmusiło dyrektora do > zmian. No tylko że co to przeszkadza konsultantowi? On ma wygodne biureczko i siedzi sobie ileśtam zakontraktowanych godzin. Ewentualnie raz na czas zrobi spektakularną akcję typu opisanego w tym wątku i poczuje się supermanem empatyczności. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:15 Nie wiem czym zajmuje się w medycynie Aguar, ale w 100% nie zna specyfiki pracy szpitalnej typu ostre dyżury, SOR, Izba Przyj ęć, przychodnia przyszpitalna. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:24 agata16.06 napisała: > Nie wiem czym zajmuje się w medycynie Aguar, ale w 100% nie zna specyfiki pracy > szpitalnej typu ostre dyżury, SOR, Izba Przyj ęć, przychodnia przyszpitalna. Skoro istnieje specyfika, to można się do niej statystycznie przygotować. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:26 No właśnie znam i uważam, jak 45rtg. Tylko musiałoby komuś na tym zależeć. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:34 Jestes wstanie przewidzieć, ze do LUXmedu przyjdzie ci 20 pacjentów i kazdemu mniej więcej poswięcisz 15-20 minut. Moze byc tak, że u 3 będzie to 10 minut a u 4 25 zaś u jednego 45. W sumie jest to do oszacowania i jakoś się wyrównuje. W przypadkach przychodni przyszpitalnych jest to niewiadoma. Wystarczy 2 pacjentów z podejrzeniem ostrego ataku jaskry Wystarczy jeden z nowotworem .....i juz cały misterny plan biorą diebli.. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:38 No to jednego dnia w tygodniu, czy nawet dwa wezmą diabli, ale przynajmniej pozostałe trzy się uda w miarę wg planu i ludzie na tym skorzystają. Moim zdaniem i tak warto planować na tyle, na ile się da, licząc się z tym, że może nie będzie idealnie i czasem plan nie wypali. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:44 Powtarzam cierpliwie, i nie tylko ja, ze nie jesteś wstanie zaplanowac ile ludzi danego dnia zachoruje, ile będzie wymagało pilnej hospitalizacji, pilnego przyjęcia, ile przyjdzie osób starszych, którym z definicji i ze względu na choroby współistniejące musisz poswięcic więcej czasu. Ile czasu zajmie ci bieganie między pacjentami z oddziału a ile będzie w przychodni. Czy bedziesz konsultowała młodszych kolegów ( ilu o taką konsultację poprosi) i ile razy będziesz prosiła o pomoc/konsultację szefa. W końcu ile czasu zajmie ci walka z komputerem ( wystawianie zwolnienia, logowanie się, zawieszanie - choc to może jest najbardziej przewidywalne). Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 18:06 Dobra, poddaję się, nic się nigdy nie da zaplanować, życie jest nieprzewidywalne, za to zawsze znajdzie się jakiś dzieciak, na którym można się wyżyć! Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 18:27 A kto się wyżywa na dzieciaku? Kto? Czy poproszenie o ustąpienie nienaleznego mu miejsca na krześle było wyżywaniem się? Za chwile przeczytam, ze nikt nie miał prawa spojrzeć na dziecko, bo jeszcze by sie zdenerwowało 8-10 letnie maleństwo, któremu nalezy się pierwszeństwo ponad wszystkimi..... Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 18:33 Ty się wyżywasz w całym tym wątku! Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:12 Aguar, ty cos bierzesz? To lepiej przestan, szkodzi Ci Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:32 Druga, co nienawidzi dzieci, się odezwała! Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:39 Ja lubie dzieci, za to nie znosze młodocianych, niewychowanych chamow Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:41 Dziesięciolatek to nie "młodociany". Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:10 Może on miał autyzm? Hę? Wyzywasz się na niepełnosprawnych? Chamka. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:29 Nie wyżywam. Autyzm to dzis piekne słowo, zeby usprawiedliwić niestosowne zachowania. Komu łatwiej stać człowiekowi starszemu, schorowanemu, który zwlókł sie z domu , zeby zrobic badania czy 8-10 letniemu dzieciakowi nawet z autyzmem? Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:31 Zależy. Świat nie jest czarno-biały. Tak samo ta sytuacja. Wystarczyło zapewne się głośniej odezwać, ale to już by nie pasowało do tej zmyślonej historyjki. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:33 Aha, a z okazji bycia matką niepełnosprawnego dziecka bujam się po różnych placówkach medycznych bez ustanku i takiej patologii jaką tu opisujesz (organizacja pracy) to jeszcze nie widziałam. Owszem, czeka się w kolejce do neurolożki, ale idzie sobie poradzić z tym, że cała kolejka z danego dnia nie kotłuje się w poczekalni. A są tam przypadki o wiele gorsze niż starsza pani z zaćmą. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:50 Współczuje niepełnosprawnego dziecka, bo to nieszczęście. Pracę poradni neurologicznej, w której nie ma ostrych chorych mozna zorganizowac, przyszpitalnej nie.I nie jest to patologia tylko zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 22:58 Współczuj raczej sobie. Mnie nie musisz. Nieszczęście to zginąć na przejeździe kolejowym. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 08:10 Moje dzieci są zdrowe. Niepełnosprawne dziecko to powód do współczucia. Rozumiem frustracje, staram się zrozumieć czarny humor,. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:39 Czy nie widzisz róznicy między potępianiem niewychowanego dziecka a nienawiścią do dzieci? Dzieciom nie wolno wszystkiego. Dzieci nie są świętymi krowami tylko dlatego, ze są dziecmi. Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 22:59 Agata, to była przemoc, wszak gwiazdeczki emamusi są tak dmuchane, że nawet wiatr może je urazić, obrazić i fizycznie napastować. A potem mamy społeczeństwo chamów, prostaków co widać po dzisiejszej młodzieży. Ostatnio taka stara, niepotrzebna baba śmiała wejść do autobusu w godzinach szkolnych. Dzieciarni po brzegi. Niestety ta stara baba wywalił się przy drzwiach, jak to stara baba. Nie mogła się podnieść. Próbowałam jej pomóc, ale jej nie dałam rady podciągnąć. Dzieciory w śmiech, nagrywają...dziubdzisie kochane, wiecznie uciśnione, słabe gwiazdeczki, od których cały świat oczekuje Bóg wie czego i im śliczne, różowe pupcie zawraca... A potem wracają do cycusia emamusi, która leci im podnoznik przynieść bo ziemia pokaleczy fizycznie stopki dziubka.. Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 07:40 Kiedyś widziałam wycieczkę dzieci (sądząc po przystanku na którym wysiedli udali się do muzeum). Mówicie, że emeryci ścigają się do wolnego miejsca. A dzieciska? Tym bardziej, przepychały się do wolnych miejsc jakby to była jakaś bitwa, muszą mieć siedzące. Trasa - tak do 10 minut. Byłam zniesmaczona. Oczywiście nikomu starszemu żadne dziecko nie ustąpiło, panie nauczycielki rzecz jasna stały pilnując czeredy. Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 13:10 astrologia333 napisała: > Agata, to była przemoc, wszak gwiazdeczki emamusi są tak dmuchane, że nawet wia > tr może je urazić, obrazić i fizycznie napastować. > A potem mamy społeczeństwo chamów, prostaków co widać po dzisiejszej młodzieży. > niestety a potem mamy falę samobójstw nastolatków, nie potrafią radzić sobie z wyzwaniami, porażkami.... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:04 Nie żartuj. Jak osiemdziesięcioletnia córka przywiezie matkę stulatkę (całkie realne), to ma stać, bo tylko towarzyszy mamusi? Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:07 Nie, ale jeżeli 8-10 latek towarzyszy mamusi/babci to może ruszyć dupsko i wstać, tym bardziej, ze nie jest pacjentem ani nie jest potrzebny do obsługi pacjenta. No chyba, ze chcesz zyć w swiecie, w którym dziubdzisie rządzą. A wtedy jak usłyszysz "sp====aj", bo wolniej wchodziłas na schody to sie nie zdziw. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:13 Może albo nie może. Nic o nim nie wiemy, poza tym, że jest niewychowany i niewychowywany. Jakiekolwiek były przyczyny, odezwał się w sposób niedopuszczalny. Ale bardziej ogólnie to nie jest takie proste. Sama przez parę lat, jako dwudziestoparolatka, nie byłam w stanie stać bez ruchu przez pięć minut. Dostawałam takich bólów kręgosłupa, że po powrocie do domu, jeśli stałam wcześniej na przystanku i w tramwaju, zwijałam się w kłębek i płakałam. Do dzisiaj czekając chodzę, tam i nazad. Mogę już stać bez bólu, ale to lata praktykowania tai chi. Różnie bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 12:12 agata16.06 napisała: > Nie, ale jeżeli 8-10 latek towarzyszy mamusi/babci to może ruszyć dupsko i wsta > ć, tym bardziej, ze nie jest pacjentem ani nie jest potrzebny do obsługi pacjen Dla przyjemności tam raczej nie siedział. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 12:21 Jak pozostale osoby, ale jego obecność tam nie była konieczna ze wzgledow medycznych, z cala pewnoscia był tez najsprawniejszy fizycznie ze wszystkich osob w poczekalni. Tak ze tak, to on powinien ustapic miejsca Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:08 Dla dziecka, także niewychowanego, a nawet chamskiego, bezruch i nuda są udręką. Ale byłam kiedyś świadkiem, jak po korytarzu, na którym siedziałą kolejka do ortopedy, biegały dwie na oko właśnie ośmioletnie dziewczynki, śmiejąc się. Wiesz jak oberwały od jednej z czekajacych? Dla wielu osób dziecka ma nie być słychać, nie być widać. Tu też były takie wpisy, że moje dziecko trwałoby w bezruchu i milczeniu. A wymaganie takie zachowania się od kilkulatka to znęczanie się. Serio. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:28 Za to dla osoby starszej o lasce, schorowanej stanie przez kilkadzisiat minut nie jest udręka. Jest sama przyjemnościa. Bo starszy czlowiek jest z reguły zdrowszy od 8-10 latka, nie boli go kręgosłup a do przychodni jest przyprowadzany w celu zabicia czasu ( swojego i opiekuna), Super! Tak wychowujmy niuniaczki, boli mnie kręgosłuop, nie moge stać, a staruch niech tam. CO MNIE TO OBCHODZI. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:28 Dziecko w wieku szkolnym jest w stanie przez ok. godzine zachowywać się spokojnie. Tak, jestem w stanie zrozumieć opisana przez Ciebie czekajaca, nic dziwnego, ze osoba chora, zmeczona, może odczuwajaca bol nie miała ochoty być świadkiem biegow i halasow, zwłaszcza w przychodni, tak to można zrozumieć, a dzieci poinformować gdzie sa i jak maja się zachowywać. Podejrzewam, ze dla staruszka, który ledwie chodzil takie stanie nad "wymęczonym" 8-10 latkiem byłoby jednak znacznie wieksza udreka... Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 12:19 A bieganie i krzyczenie wśród chorych ludzi to nie jest znęcanie się nad nimi? W poczekalni u lekarza zwykle nie ma zdrowych ludzi, a chory człowiek potrzebuje spokoju. Są miejsca przystosowane do tego by dziecko miało komfort i stworzone głównie dla niego np. place zabaw, przedszkola. W innych miejscach musi dostosować się do większości bo nie jest pępkiem świata. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 09:31 agata16.06 napisała: > Powtarzam cierpliwie, i nie tylko ja, ze nie jesteś wstanie zaplanowac ile ludz > i danego dnia zachoruje, ile będzie wymagało pilnej hospitalizacji, pilnego prz Jak to mawiają po angielsku - let me stop you right there. Otóż mijasz się z prawdą przy nieustalonym udziale świadomości. TAK, JESTEŚ W STANIE ZAPLANOWAĆ. Do tego właśnie służy statystyka, żeby się to dało zaplanować. Kurde, w byle knajpie potrafią zaplanować, ile nagotować pierogów na każdy dzień, włącznie z tym, że w środy zwykle idzie mało, za to w piątki trzeba więcej. A Ty opowiadasz, że lekarze to nieogary, które nie są tego w stanie zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 09:51 Kilka dziewczyn ci juz napisało. W przychodni przyszpitalnej nie da się tego zrobić. Nie da, bo nie przewidzisz wielu rzeczy. Nie rozwiążesz równania drugiego stopnia z 6 niewiadomymi, ba nie z 6 a często z 26. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:35 Z powodu tego, że więcej razy napiszesz, że się nie da, nie będzie znaczyło, że się nie da. Po prostu masz ograniczony umysł. Kamienie byśmy łupali jakby się tak nic nie dawało. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:40 agata16.06 napisała: > Kilka dziewczyn ci juz napisało. W przychodni przyszpitalnej nie da się tego zr > obić. Nie da, bo nie przewidzisz wielu rzeczy. Nie rozwiążesz równania drugiego > stopnia z 6 niewiadomymi, ba nie z 6 a często z 26. Przykładów z matematyki to Ty już lepiej nie bierz, bo najwyraźniej pomyliłaś układ dwóch równań z równaniem drugiego stopnia. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:44 Pomyliłam. Mea culpa. Tylko to nie zmiania fakty, ze ty nie masz pojęcia o szpitalnych realiach więc nie bierz sie za zbawienne rady. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:54 Ale ja mam i uważam, że pisze z sensem. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:59 agata16.06 napisała: > Pomyliłam. Mea culpa. Tylko to nie zmiania fakty, ze ty nie masz pojęcia o szp > italnych realiach więc nie bierz sie za zbawienne rady. Ciekawe, jak to Twoja culpa nie zmienia faktu, a moje niedokładności procedur w przykładzie o katastrofie kolejowej dowodzą, że nic nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:31 Nie, nie mozna bo kazdy (sic!) dzień wygląda inaczej. Każdy dzień jest nieprzewidywalny. Każdy dzień to inni pacjenci, inne problemy, inny czas , który trzeba poswięcic danemu choremu. Nie przewidzisz czy na dyżurze będziesz miała 1 zgon, 5 zgonów czy nie umrze nikt. Nie przewidzisz wypadków . Nie przewidzisz chorób personelu. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 09:34 agata16.06 napisała: > Nie, nie mozna bo kazdy (sic!) dzień wygląda inaczej. Każdy dzień jest nieprzew > idywalny. Każdy dzień to inni pacjenci, inne problemy, inny czas , który trzeba > poswięcic danemu choremu. Cały świat jest w stanie przewidzieć, nawet PKP czasem się zdarza dołożyć wagon do pociągu, jak spodziewają się tłoku, a służbę zdrowia przerasta proste przygotowanie się na uśredniony statystycznie przypadek... Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 09:54 PKP spodziewa się tłoku, bo mecz, bo ferie, bo koncert. Nie ma czegos takiego jak uśredniony przypadek ( na szczęście). Każdy człowiek jest inny. Każdy ma inne problemy. Może zgłosic się ktos z pozornie banalna choroba a w trakcie badania wyjdzie cos nieprzewidzianego. póki co lekarz jest lekarzem a nie wrózem. Nie opiera sie na tym co powie rano szklana kula. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:37 No ale nie rozumiesz, że czasem się tak zdarzy i czasem plan weźmie w łeb, bo tak w życiu bywa. Ale nie jest to powodem, żeby niczego nie planować, żeby panował totalny chaos! Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:45 Mozna planowac z dokładnością do 5 minut a po pierwszym pacjencie i tak cały misterny plan wezmą diabli. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:49 No to każdy pacjent dostaje sms-a, że ma przyjść 30 minut później. Ten drugi może jest już w poczekalni, trzeci i czwarty w drodze, ale reszta może zostać dłużej w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:55 A 70-90 latkowie z problememi ze wzrokiem, opisani w watku, z cala pewnoscia dadza rade go przeczytać Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:00 No ale nawet jak część nie przeczyta (ani nikt im nie przeczyta), to tylko skończy, tak jak i tak by skończyła, gdyby tego nie wysłano. A przynajmniej część będzie miała milszy dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:05 Jaki milszy? Taki, ze zamiast na 9.00 przyjedzie na 9.30? W przypadku starszych ludzi wyprawa do lekarza zamuje cały dzień. I jest to przedsięwzięcie logistyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:59 KTO ma wysylac te sms? No, dobrze powiedzmy, ze oddeleguje sie jakąś osobe. I potem dopiero zaczyna się chaos. Ten dostał sms, ze ma przyjść pół godziny póxniej, tamten nie dostał, ów nie przeczytał, jeszcze ktos nie korzysta z telefony komórkowego ( tez tak bywa wśród mocno starszych ludzi). Jeszcze ktos miał umówiona taksówke na 9.00 a ma wyjechać o 9.30. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:02 JEZUU, ale nie będzie zakazu przyjścia wg pierwotnego planu i poczekania, to będzie tylko opcja dla tych którzy wolą spędzić czas inaczej niż w poczekalni. I dzięki temu w poczekalni będzie luźniej. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:54 agata16.06 napisała: > KTO ma wysylac te sms? No, dobrze powiedzmy, ze oddeleguje sie jakąś osobe. I p Rejestratorka z bordowymi tipsami. I tak wisi na smartfonie, to na chwilę może postukać w telefon służbowy. > otem dopiero zaczyna się chaos. Ten dostał sms, ze ma przyjść pół godziny póxni > ej, tamten nie dostał, ów nie przeczytał, jeszcze ktos nie korzysta z telefony > komórkowego ( tez tak bywa wśród mocno starszych ludzi). Jeszcze ktos miał umów > iona taksówke na 9.00 a ma wyjechać o 9.30. No i? Gdzie problem? Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:52 agata16.06 napisała: > Mozna planowac z dokładnością do 5 minut a po pierwszym pacjencie i tak cały m > isterny plan wezmą diabli. I dlatego właśnie nie planuje się takich rzeczy z dokładnością do 5, tylko na przykład do 15 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:30 Troll i tyle. Minus dla mnie, ze dopiero teraz cie rozszyfrowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:39 agata16.06 napisała: > Troll i tyle. Minus dla mnie, ze dopiero teraz cie rozszyfrowałam. To typowe dla ludzi o bardzo małym rozumku, żeby każdego ogarniającego tematy dla nich niepojęte nazywać trollem. Bo jakże to tak - mówi o odchyleniu standardowym i rozumie, co to znaczy? Nie ma takich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:42 agata16.06 napisała: > PKP spodziewa się tłoku, bo mecz, bo ferie, bo koncert. > Nie ma czegos takiego jak uśredniony przypadek ( na szczęście). Każdy człowiek > jest inny. Każdy ma inne problemy. Tak jest. Jeden większe, drugi mniejsze. I z tego wychodzi średnia. I właśnie dlatego można według tej średniej się przygotować. > Może zgłosic się ktos z pozornie banalna choroba a w trakcie badania wyjdzie co > s nieprzewidzianego. póki co lekarz jest lekarzem a nie wrózem. Nie opiera sie > na tym co powie rano szklana kula. A może się zgłosić ktoś z pozornie ciężką chorobą, a w trakcie badania wyjdzie, że zasypał sobie oko piaskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:46 Ależ oczywiście, że i tak bywa. Tylko tego nie usrednisz. Bo nie wiesz czy ten rzeczywiście zasypał oczy piaskiem czy nie. Przed badaniem. A żeby wiedzieć trzeba go zbadać. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:04 agata16.06 napisała: > Ależ oczywiście, że i tak bywa. Tylko tego nie usrednisz. Bo nie wiesz czy ten Tak, tak. Nie uśrednię. Jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:11 A jak usrednisz? Jednego dnia było 10 bezproblemowych pacjentów i 3 problemowych, a następnego 16 problemowych, 2 bezproblemowych? Jak będzie trzeciego? A trzeciego niespodzianka sami bezproblemowi więc czwartego jak? Ano tez luzik, co robimy z piatym dniem.... jest srednio według twoich wyliczeń, i się cieszysz, ze i szóstego tak będzie a tu klops bo jest 40 z problemami. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:57 agata16.06 napisała: > A jak usrednisz? Jednego dnia było 10 bezproblemowych pacjentów i 3 problemowyc > h, a następnego 16 problemowych, 2 bezproblemowych? Jak będzie trzeciego? > > A trzeciego niespodzianka sami bezproblemowi więc czwartego jak? Ano tez luzik > , co robimy z piatym dniem.... jest srednio według twoich wyliczeń, i się ciesz > ysz, ze i szóstego tak będzie a tu klops bo jest 40 z problemami. Tak, tak. A ja bez Kozery powiem, że pińćset pacjentów z problemami będzie. 1) Statystyki nie robi się tak, że mamy dwa dni i już wiemy, jaki będzie trzeci. 2) Jak jest tak nagła szpila w wartościach, jak ta, którą wymyśliłaś (skok z <20 do 40) to jest to sytuacja nietypowa i nie do takich rzeczy jest statystyka. Po prostu w taki, rzadki i wyjątkowy dzień, trzeba improwizować. Odpowiedz Link Zgłoś
amsterdama Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:33 Porównanie poradni przyszpitalnej do Medicoveru jest bez sensu. Medicover- co 15 minut wchodzi pacjent, nie ma mowy, żeby rejestratorka zapisała kogoś w tzw. " międzyczasie". Poradnia przyszpitalna- żadnych reguł. Gdyby wprowadzono reguły i porządek, duża część chorych nie zostałaby przyjęta. A tak, w tym ogólnym bałaganie zawsze można wepchnąć 3 chorych na miejsce jednego. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:40 No dobrze, ale jak to się ma do jakości usług? Czy tylko to się liczy, aby zostać przyjętym czy jednak, aby to było na odpowiednim poziomie? Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 23:03 A potem aguar zdziwiona: do specjalisty 5 lat? 😂😂 a pani w rejestracji: liczy się jakość. O jakość sobie możesz dbać w prywatnej placówce, ktora nigdy oblężenia nie będzie mieć. NIGDY! A wraz z wzrostem zainteresowania jakość spada. Żeby szpital mógł taką placówką być sklonuj lekarzy, zlikwiduj prywatną służbę zdrowia, i pół społeczeństwa zagazuj. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 09:36 amsterdama napisała: > Porównanie poradni przyszpitalnej do Medicoveru jest bez sensu. Medicover- co 1 > 5 minut wchodzi pacjent, nie ma mowy, żeby rejestratorka zapisała kogoś w tzw. > " międzyczasie". Poradnia przyszpitalna- żadnych reguł. Gdyby wprowadzono reguł No właśnie o to chodzi, że nie próbują wprowadzić żadnych reguł, mimo, że to całkiem proste. Tylko trzeba chcieć, a nie zasłaniać się "specyfiką". > y i porządek, duża część chorych nie zostałaby przyjęta. A tak, w tym ogólnym b > ałaganie zawsze można wepchnąć 3 chorych na miejsce jednego. I wszyscy trzej będą przyklepani przez lekarza z syfiastą jakością, lepiej by dla nich było, jakby ich nie przyjęto. Przynajmniej byłaby jasna sytuacja - nie byli leczeni i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 09:54 A jakie to reguły, bom ciekawa? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 22:22 Rejestracje w kombinatach (...) Za to pracownicy odbierają tam telefony, "numerki" nie kończą się o szóstej rano, a rejestratorki nie zachowują się jak udzielne księżne. Z rozmiarem recepcji nie ma to nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 16:58 Żeby to były tylko i wyłacznie zakontraktowane usługi to może jeszcze dałoby sie to jakoś zorganizować. Przychodnie przyszpitalne pełnia niejednokrotnie role punktów konsultacyjnych. Pacjent po hospitalizacji tez musi byc przyjęty. Pacjent z powikłaniami tez musi byc obejrzany. Pacjent, któremu sie pogorszyło także nie powinien byc odesłany ( nie kazdego trzeba kłaść do szpitala). Co zrobić z pacjentami z innych oddziałow z problemami okulistycznymi ( połoznictwo, interna, neurologia, neurochirurgia, chirurgia). Czasem jest tak, ze trafia np. na ortopedię pacjent z wypadku. Poskładany czczyna skarzyć się na bóle głowy. I okazuje sie, ze musi go zobaczyć także okulista. To juz nie te czasy, gdy badało sie pacjenta bez sprzątu. Pacjent jest zwozony do.... przychodni przyszpitalnej. i on jest bez kolejki, bo czeka z nim pielęgniarka np. z ortopedii ( a na pielęgniarkę praca na oddziale). Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:04 agata16.06 napisała: > ało sie pacjenta bez sprzątu. Pacjent jest zwozony do.... przychodni przyszpita > lnej. i on jest bez kolejki, bo czeka z nim pielęgniarka np. z ortopedii ( a na > pielęgniarkę praca na oddziale). To wszystko jest statystycznie średnio do oszacowania. Ilu takich pacjentów można się spodziewać. A co za tym idzie - można dostosować system przyjmowania ludzi. Tylko trzeba chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:16 Pies ma 4 nogi, człowiek ma 2 nogi. Ile nóg mają ssaki? Statystycznie 3. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:27 agata16.06 napisała: > Pies ma 4 nogi, człowiek ma 2 nogi. Ile nóg mają ssaki? Statystycznie 3. Mogłaś od razu napisać, że pani od matematyki się na Ciebie uwzięła w szkole. Dzięki statystyce mieścisz się w fotelu samochodu i możesz tym samochodem sterować. Dzięki statystyce ubierasz się w sieciówkach, a nie u krawca z każdą pierdołą. Dzięki statystyce palniki w kuchence masz na wygodnej wysokości. Mimo, że ludzie są chudzi, grubi, wysocy, niscy, pokręceni specyficznie, kulawi, garbaci i z przeprostami - mają, za przeproszeniem, SPECYFIKĘ. Ale dla Ciebie statystyka to tylko suchar o nogach psa i człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:38 No to w takim razie - masz brać lek X bo z pewnością nie zareagujesz na niego xle skoro statystycznie jest on bardzo dobrze tolerowany. A to, ze jestes na niego uczulona albo zareagowałaś źle to już twój problem. Myslec tez trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 09:43 agata16.06 napisała: > No to w takim razie - masz brać lek X bo z pewnością nie zareagujesz na niego x > le skoro statystycznie jest on bardzo dobrze tolerowany. A to, ze jestes na nie O właśnie. Tak, to wszystko bierze się z tej pogardzanej przez Ciebie statystyki od "średnio trzech nóg". I dokładnie na tej samej zasadzie można, MOŻNA zorganizować system przyjęć do przychodni, w tym przyszpitalnej. > go uczulona albo zareagowałaś źle to już twój problem. Myslec tez trzeba. Po raz kolejny wykazałaś, że nie rozumiesz podstaw. Istnienie odchyleń od średniej nie dowodzi nieskuteczności działania metod statystycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 09:58 To co mozna zastosować w obróbce skrawaniem nie da się zastosować w medycynie. Przyjmowanie w przychodni ( zwłaszcza przyszpitalnej, do której trafiają chorzy nieprzewidywalni) jednego dnia może trwać 4 godziny innego 8 a jeszcze innego 10. Mozna potrzebowac konsultacji 7 specjalistów do jednego chorego, albo w ciągu 5 dni żadnego. I tu odchylenia od "sredniej" ( wyliczenie problematyczne, ale niech będzie) nic nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:46 agata16.06 napisała: > To co mozna zastosować w obróbce skrawaniem nie da się zastosować w medycynie. A kto tu coś mówił o obróbce skrawaniem? Skądinąd chirurdzy to różności robią, więc nawet z tym nie trafiłaś. > Przyjmowanie w przychodni ( zwłaszcza przyszpitalnej, do której trafiają chorz > y nieprzewidywalni) jednego dnia może trwać 4 godziny innego 8 a jeszcze innego > 10. Mozna potrzebowac konsultacji 7 specjalistów do jednego chorego, albo w ci > ągu 5 dni żadnego. I tu odchylenia od "sredniej" ( wyliczenie problematyczne, a > le niech będzie) nic nie da. Excuses, excuses, jak znowu mawiają Anglicy. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:48 Dlaczego nie chcesz znależx algorytmu na przypadki o których gdzieś napisałam? Podobno to takie łatwe. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:58 agata16.06 napisała: > Dlaczego nie chcesz znależx algorytmu na przypadki o których gdzieś napisałam? > Podobno to takie łatwe. Znaczy się, które przypadki? Link to postu? Nie przypominam sobie pytania o jakieś algorytmy, za to "niedasiów" z Twojej strony mnóstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:00 Przypadki z każdego dnia szpitalnego życia. Przy czym każdy jest inny i nieprzewidywalny. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:03 agata16.06 napisała: > Przypadki z każdego dnia szpitalnego życia. Przy czym każdy jest inny i nieprze > widywalny. Konkrety proszę. Sorry, ale nie, nie ma tak, że każdy hemoroid jest inny i trzeba go traktować z osobną uwagą, nadając mu wyjątkowe imię. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:14 Nie nie kazdy hemoroid jest inny, ale w poradni kardiologicznej. Możesz miec 25 pacjentów z choroba wieńcową ( prostych), ale spośród tych możesz miec 2 z zaostrzona, 5 wymagających nagłej interwencji, 1 moze się zatrzymac, 2 moze miec restenoze w stencie, 1 moze miec bóel w klatce piersiowej od kręgosłupa, 3 może xle się poczuc po próbie wysiłkowej, u 1 moze byc maska brzyszna zawału, u 2 kolejnych jest dość ciekawa koronarografia wymagająca konsultacji, ktos ma problemy naurologiczne, 5 nie słyszy ( tak nie sumuje sie). Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:35 agata16.06 napisała: > Nie nie kazdy hemoroid jest inny, ale w poradni kardiologicznej. Możesz miec 25 > pacjentów z choroba wieńcową ( prostych), ale spośród tych możesz miec 2 z zao > strzona, 5 wymagających nagłej interwencji, 1 moze się zatrzymac, 2 moze miec r > estenoze w stencie, 1 moze miec bóel w klatce piersiowej od kręgosłupa, 3 może > xle się poczuc po próbie wysiłkowej, u 1 moze byc maska brzyszna zawału, u 2 ko > lejnych jest dość ciekawa koronarografia wymagająca konsultacji, ktos ma proble > my naurologiczne, 5 nie słyszy ( tak nie sumuje sie). No i z tego wszystkiego liczysz ile średnio idzie na pacjenta, jakie jest odchylenie standardowe, oceniasz na podstawie odchylenia, jaki poziom zapasu ponad "gołą" średnią przyjąć, żeby nie mieć nadmiaru przestojów, ani zbyt często się nie zatykać i voila - wychodzi Ci, powiedzmy, że 20 pacjentów zmieści się w 8 godzinach dniówki. Z czego ani jeden z nich może nie siedzieć w gabinecie równych 24 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:40 Żeby statystyka działała w ten sposób, to musi być margines w systemie (fotelu) większy niż różnice między większością przypadków. Czyli jeśli przychodnia średnio "przerabia" 20 pacjentów, w tym średnio 5 szpitalnych nagłych, to rejestruje 15, a jeśli nie trafią się żadni szpitalni, to ma fajrant. Działa, jeśli masz dużo przychodni. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 09:40 asia_i_p napisała: > Żeby statystyka działała w ten sposób, to musi być margines w systemie (fotelu) > większy niż różnice między większością przypadków. Czyli jeśli przychodnia śre > dnio "przerabia" 20 pacjentów, w tym średnio 5 szpitalnych nagłych, to rejestru > je 15, a jeśli nie trafią się żadni szpitalni, to ma fajrant. Działa, jeśli mas > z dużo przychodni. Tak jest, to dokładnie tak powinno być zrobione. A co do "dużo przychodni", to po co ma być więcej przychodni, skoro przecież "zapotrzebowanie jest zaspokojone"? No bo w papierach jest, że przyjęto X ludzi, udzielono porad, skasowano forsę z NFZ za poradę. Jakości porady tam nie widać. A pieniążki do przychodni, albo i lekarza osobiście, lecą. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:00 O to juz piszemy o przychodniach NFZ, a ja ciągle o przyszpitalnych. Tym nie mniej i w NFZ zdarzają sie niespodzianki. Bywa prawo serii np. przez rok nic się nei dzieje i jednego dnia dwa zawały. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:44 agata16.06 napisała: > O to juz piszemy o przychodniach NFZ, a ja ciągle o przyszpitalnych. Tym nie mn A co, szpitale nie są pod NFZ? A to pewna nowość dla mnie. > iej i w NFZ zdarzają sie niespodzianki. Bywa prawo serii np. przez rok nic się > nei dzieje i jednego dnia dwa zawały. I z powodu tego jednego dnia nie ma sensu organizować pracy na cały "nic się nie dziejący" rok. Tak, tak. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:50 Nie łap mnie za słówka. Bardzo dobrze wiesz, ze są to przychodnie lekarza rodzinnego. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:02 agata16.06 napisała: > Nie łap mnie za słówka. Bardzo dobrze wiesz, ze są to przychodnie lekarza rodzi > nnego. Nie, nie wiem tego bardzo dobrze. Pojęcia nie mam, co możesz mieć na myśli pisząc takie dziwne rzeczy. Dlatego pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:50 Tylko ze organizacja pracy "pod" taki dni daje lekarzowi spore luzy, a to się przekłada na może nawet ponad 10 pacjentow, którzy mogliby być przyjęci, ale nie zostali, wiec musza czekac kolejne dni Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:01 sofia_87 napisał(a): > Tylko ze organizacja pracy "pod" taki dni daje lekarzowi spore luzy, a to się p > rzekłada na może nawet ponad 10 pacjentow, którzy mogliby być przyjęci, ale nie > zostali, wiec musza czekac kolejne dni No to, massaraksz, nie zabierajcie się do organizowania pracy "pod takie dni", skoro nikt Was o to nie prosi. Ktoś postulował, żeby dostosować pracę przychodni tak, żeby miała codziennie zapas na dwa zawały? Bo na pewno nie ja, to Wasz pomysł. Organizujcie pracę pod normalne, typowe dni. A jak się zdarzy katastrofa, to się wtedy, raz na rok, improwizuje. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:31 Raz na rok? W przychodni przyszpitalnej, to raczej "normalne, typowe dni" zdarzają się raz na rok . Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:38 sofia_87 napisał(a): > Raz na rok? W przychodni przyszpitalnej, to raczej "normalne, typowe dni" zdarz > ają się raz na rok . W sprawie roku proszę się zgłosić do Agaty: "Bywa prawo serii np. przez rok nic się nei dzieje i jednego dnia dwa zawały." I doprawdy, daruj sobie to epatowanie mnie niezwykłością przychodni przyszpitalnych. To, że ich typowy dzień jest inny, niż zwykłego ZOZ-u nie znaczy w najmniejszym stopniu, że typowy dzień u nich nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:46 45rtg napisał: > I doprawdy, daruj sobie to epatowanie mnie niezwykłością przychodni przyszpital > nych. To, że ich typowy dzień jest inny, niż zwykłego ZOZ-u nie znaczy w najmni > ejszym stopniu, że typowy dzień u nich nie istnieje. Zalezy w ktorej poradni. W jednej jest w 80% dzien przewidywalny (nie obslugują naglych wypadkow), a w drugiej w 80% nieprzewidywalny Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:57 Proponuje abys się zatrudnil w takiej przychodni, brakuje im personelu, wiec prace salowego dostaniesz niemal wszędzie od reki, a będziesz miał okazje przekonać się jak jest naprawdę. Napisalam, ze nie wiem jak jest jeśli chodzi o okulistykę, wiem od bliskich osob jak jest w poradni chirurgicznej czy kardiologicznej, i tak tam typowy dzień niemal nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 12:03 sofia_87 napisał(a): > Napisalam, ze nie wiem jak jest jeśli chodzi o okulistykę, wiem od bliskich oso > b jak jest w poradni chirurgicznej czy kardiologicznej, i tak tam typowy dzień > niemal nie istnieje. Tak, tak, a oni sa nadludźmi wyłaniającymi się z tego chaosu. W Tesco też pewnie nie istnieje typowy dzień, bo raz ludzie kupią więcej bułek, a raz pampersów. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 12:30 Coz, dokładnie widać, ze bliższe Ci sa realia pracy na kasie w Tesco niż pracy chirurga. Bywa Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:35 Nie chodzi o pieniążki. Chodzi o fakt, że przychodnia chorób wątroby na przykład jest jedna na Dolny Śląsk. I jeśli przyjmiesz 15 pacjentów w porządku i komforcie, zamiast 20 w ścisku, to ktoś trafi do lekarza nie za trzy miesiące, tylko za cztery, a ten miesiąc może naprawdę robić różnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:43 asia_i_p napisała: > Nie chodzi o pieniążki. Chodzi o fakt, że przychodnia chorób wątroby na przykła > d jest jedna na Dolny Śląsk. I jeśli przyjmiesz 15 pacjentów w porządku i komfo > rcie, zamiast 20 w ścisku, to ktoś trafi do lekarza nie za trzy miesiące, tylko > za cztery, a ten miesiąc może naprawdę robić różnicę. Rozwiązaniem jest zwiększenie liczby przychodni, a nie upychanie ludzi butem. Leczenie w taki sposób i tak jest OKDR. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:52 W tych przychodniach ktoś musi pracować, a ukraińscy lekarze jakos nie pchaja się drzwiami i oknami Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:57 sofia_87 napisał(a): > W tych przychodniach ktoś musi pracować, a ukraińscy lekarze jakos nie pchaja s > ię drzwiami i oknami Zwiększenie liczby placówek, co się oczywiście wiąże z pieniędzmi, to jest dyskusja oddzielna. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 17:03 O wiec jednak zauwazyles, ze jednak jest jakiś problem z pieniędzmi bo gdyby nie to, to polscy lekarze by nie wyjezdzali Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:58 Z lekarzami z Ukrainy jest tak, ze żeby pracować na terenie Unii muszą nostryfikować dyplom. Jeżeli juz ktos jest na tyle przebojowy, zdolny, zdeterminowanyżeby podjąć się wysiłku wyjazdu z domu, pracy od początku, zdania egzaminów nostryfikacyjnych, to raczej będzie to robił tam, gdzie dobrze lub bardzo dobrze płacą. I do takich krajów zalcza się Niemcy. Czy pracuja 2000 czy 3000 km od domu nie ma róznicy. Chcą zarabiać. Tak więc marne szanse, żeby ktos z miłości do Polski chciał zyć gorzej. Natomiast polski rząd zdeterminowany widmem braku specjalistów ( choćby vide psychiatria dziecięca) może w jakims stopniu złagodzić przepisy nostryfikujace dyplomy ukraińskie/białoruskie itd. Wtedy przyjadą ci słabsi, skorumpowani i strach się będzie u nich leczyć. Ale to pieśń przyszłości. Ile cię trzeba cenic ten tylko sie dowie kto cię stracił.... Juz wieszcz to przewidział, nie wiedział tylko, ze jest to mysl bardziej uniwersalna. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 17:06 Dokladnie Agata, już tu pisałam, ze do polskich rezydentow praktycznie od początku zglaszaja się head hunterzy proponujący im prace w UK, w Niemczech czy w Szwecji. Zapewniaja na start naprawdę swietne warunki. Jak im się wyczerpią Polacy rusza z rekrutacja na Ukraine Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 17:11 To jest tak, że Polacy nie chcą juz pracować we wschodnich landach, te miejsca "zwalniane są" dla Ukraińców, Białorusinów, ...Mongołów, itd Niemieccy lekarze prazują w duzych ośrodkach typu Drezno, Halle, Lipsk ( mówie o wschodnich landach) a ludzie chorują wszędzie. Warunki pracy dla Polaków są niezłe. Niektóre firmy pomagają się zagospodarować. Ci bardziej zdeterminowani i mlodsi wybieraja Emiraty Arabskie i inne kraje Zatoki Perskiej. Sytuacja kadrowa jest trudna. Przeciętny wiek pediatry to 60 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 20:37 20 osób w ścisku też jest słabe. Dlaczego? ano może okazać się, że przy przyjmowaniu 15 osób dziennie procent błędnych diagnoz to 2%, a przy 20 osobach już 6%. Może i to opłaca się, ale w pewnych przypadkach błędna diagnoza to wyrok. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 16:49 Postaram się ci to wytłumaczyć. Jednego dnia przychodzą tylko osoby zapisane. Bo tak sie złożyło, nie było nikogo ekstra. Drugiego są konsultacje z oddziału pozlozniczego, bo przyjeli dwie panie z dużą wadą wzroku, przychodzi ktos z szybkiej ściezki ( kombatant - są jeszcze tacy ludzie, niewiele, ale zyja) i ktos z powikłaniem pooperacyjnym. Trzeciego niby spokój, ale pojawia się pacjent, u którego trzeba przeprowadzić specjalistyczne badanie i zadecydować czy połozyć do szpitala. A, że badanie jest niejednoznaczne potrzebny jest konsultant. Konsultant ma wątpliwości więc prosi jeszcze kogos - może zobaczy coś innego. Trzeba takiego opisać. Czwartego zachorował lekarz przyjmujący w przychodni- musi go zastapic kolega z oddziału. Jest juz na wstępie opóxnienie. Piatego - jest zastępca na okres absencji kolegi, ale są i pacjenci do "obrobienia" na oddziale. Do tego internista prosi o ocenę dna oka 3 pacjentów ( z oddziału ) u jednego trzeba rozszerzyć diagnostyke. Do tego wpada pielegniarka, ze zgłosił się wypisany poprzedniego dnia pacjent z komplikacjami pooperacyjnymi. Szósty dzień - luz by sie wydawało, wszystko idzie dobrze, ale pojawia sie pacjent, który niedosłyszy a ma miec zabieg. Trzeba mu wszystko dokładnie wytłumaczyć i miec pewność, ze zrozumiał. Bierze leki przeciwzakrzepowe, które trzeba w okreslonym momencie odstawić. Po półgodzinnym tłumaczeniu pacjent zadaje pytanie, które wskazuje, ze niczego nie zrozumiał/usłyszał a więc "abarot". W tym czasie pilna konsultacja z połoznictwa, w poczekalni siedzi kobieta która musi miec ocenione dno oka. Pacjent niedosłyszący na korytarz a pacjentka z połoznictwa do aparatu. Potem pacjent z korytarza z powrotem do gabinetu i od początku zaczyna sie tłumaczenie. Siódmy dzień - nie zjawia się 2 zapisanych chorych. I jaka tu zalezność? Co mozna przewidzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 16:53 Jeżeli to do mnie, to nie musisz mi niczego tłumaczyć. Rzeczywistość polskich przychodni znam ... niestety 😒 Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 16:58 Nie, xle mi sie podpięło. Przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:00 agata16.06 napisała: > I jaka tu zalezność? Co mozna przewidzieć? Wszystko. To się nazywa statystyka. Nawet nie czytałem tej serii niefortunnych zdarzeń, bo doskonale wiem, co ona ma pokazać - no nie da się, panie kochany, no w ogóle to jest nie do zaplanowania. Otóż jest. Da się wyliczyć, że średnio dziennie jest ileśtam powikłań, ileśtam zaplanowanych kontroli po wyjściu, ileśtam nagłych pogorszeń, ileśtam miejsca zostaje na ludzi z ulicy. Tak, oczywiście, bardzo możliwe, że żadnego dnia w roku nie pojawi się dokładnie taka liczba zdarzeń. Zawsze czegoś będzie trochę więcej, czegoś trochę mniej. I co? I nico. Średnio w tygodniu, czy dwóch tygodniach będzie stale tyle samo. A jeżeli będzie jakaś zmiana, to wystarczy na bieżąco obserwować i dostosowywać normy. I tak samo do tych uśrednionych liczb można dostosować system przyjęć, żeby nie było takiej patologii, jak czekanie w nieskończoność, bo zapchaliśmy cały grafik ludźmi z ulicy zarejestrowanymi tydzień wcześniej, a priorytetowych wpychamy na bieżąco, bo oni są "nasi" i zarejestrowani czekają. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:18 B Z D U R A , tego sie nie da zrobić ani w Polsce ani nigdzie na świecie. Szkoda, ze nie znasz szpitali np. amerykańskich ( tylko nie takich , w których przyjmuje sie pacjentów z dobrymi ubezpieczeniami, bo to inna bajka, ale zwyczajnych Kasy Chorych). Tam tez jest porównywalna sytuacja. To samo dotyczy francuskich i włoskich. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:28 agata16.06 napisała: > B Z D U R A , tego sie nie da zrobić ani w Polsce ani nigdzie na świecie. Szkod > a, ze nie znasz szpitali np. amerykańskich ( tylko nie takich , w których przyj > muje sie pacjentów z dobrymi ubezpieczeniami, bo to inna bajka, ale zwyczajnych Jakiej "kasy chorych" w USA? > Kasy Chorych). Tam tez jest porównywalna sytuacja. To samo dotyczy francuskich > i włoskich. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 09:44 agata16.06 napisała: > Uzyłam skrótu. Skrótu od czego? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:32 Co ci daje tygodniowa norma? Rozumiem, że ustalasz, że średnio na dzień masz X rejestrowanych i Y szpitalnych. Ale ci szpitalni nie zawsze są do zaplanowania, bo trafiają na kontrolę po wypadku na przykład. Więc co z tego, że sobie na nich zostawisz godzinkę po południui, jeżeli jednego dnia będziesz miał dwóch w tej godzince, ale następnego czterech pod rano? I tak musisz wpychać priorytetowych na bieżąco, ze względów medycznych. No możesz wcisnąć jeszcze kilka razy "niedasie" i "panie kochany" i jeszcze trochę poośmieszać rozmówców, ale nie zmienisz faktu, że osoba ze wskazaniami medycznymi do pierwszeństwa wejdzie pierwsza, bo to nie kolejka po mięso. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 09:56 asia_i_p napisała: > Co ci daje tygodniowa norma? Rozumiem, że ustalasz, że średnio na dzień masz X > rejestrowanych i Y szpitalnych. Ale ci szpitalni nie zawsze są do zaplanowania, > bo trafiają na kontrolę po wypadku na przykład. Więc co z tego, że sobie na ni Średnio wypadków też masz jakieś Z dziennie. Tak, to wszystko da się wciągnąć w statystykę i przygotować z jakimś tam poziomem pewności, że będzie działało. I tak, jak najbardziej, jak pewnego dnia zdarzy się katastrofa kolejowa i zaczną zwozić ofiary ciężarówkami, to oczywiście, że system przygotowany na przeciętne obciążenie siądzie. Ktoś twierdził, że nie? Ale zanim do tego dojdzie, system będzie miesiącami działał według statystycznych założeń, raz będzie trochę ciaśniej, raz będą luzy. I jasna sytuacja, że dla pewnej liczby chorych nie ma po prostu miejsca w tej przychodni. Tylko że to by powodowało, że pacjent miałby normalny przydział czasu na swój przypadek i byłby sensownie zbadany, ale nie dałoby się upchnąć w dniówce rozliczenia kontraktu z NFZ obsługi 80 pacjentów. > ch zostawisz godzinkę po południui, jeżeli jednego dnia będziesz miał dwóch w t > ej godzince, ale następnego czterech pod rano? I tak musisz wpychać priorytetow > ych na bieżąco, ze względów medycznych. No możesz wcisnąć jeszcze kilka razy "n > iedasie" i "panie kochany" i jeszcze trochę poośmieszać rozmówców, ale nie zmie > nisz faktu, że osoba ze wskazaniami medycznymi do pierwszeństwa wejdzie pierwsz > a, bo to nie kolejka po mięso. Wystarczy zaplanować odpowiedni luz w grafiku i jak jest 1 pacjent szpitalny na 3 "z ulicy", to w każdej godzinie rejestrować, powiedzmy, po 15 minut na pacjenta zewnętrznego, razem 45, a jedno 15 minut zostawić wolne na spodziewane statystycznie przypadki nagłe. I już się nie kumuluje kolejka, nie rozjeżdża się system, ludzie nie są upadlani beznadziejnym czekaniem. Może i będzie kwadrans obsuwu, ale kwadrans obsuwu to nie siedzenie w tłumie godzinami "bo decyduje pani doktor i ja nie wiem, kiedy będzie mogła pana przyjąć". Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:03 Piszesz absurdy. To jest życie. To jest żywy człowiek. A ciężarówki nie bedą nigdy przywozić rannych do szpitali, nawet w przypadku katastrofy kolejowej. Wtedy organizowany jest szpital polowy i ściagane karetki z sąsiednich województw. Nie bardzo wiesz co to jest nagly przypadek. Wpychasz statystyke tam, gdzie się ona nie sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:41 Sprawdza się, a 45rtg nie pisze absurdów tylko nie tkwi umysłowo w ubiegłym wieku, jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:47 No popatrz, to Amerykanie tez tkwia umysłowo w ubiegłym wieku , może 45rtg powinien opatentować i wdrazac swój pomysl we wszystkich szpitalach na swiecie, choć nie mam wątpliwości, ze po 1-2 miesiącach zalapalby, ze jego teorie nijak się maja do rzeczywistosci Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:51 To mamy kultywować ten burdel i chaos, brak szacunku dla ludzi, nie próbować nic poprawić??? Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:56 Tłumaczy ci kilka osób, że chaos będzie ze względu na specyfike pracy. Tak samo jak nie będzie ciszy w szkole, bo dzieci są głosne. Vide przerwa na korytarzu. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:57 Probowac tak, ale z sensem, a on pisze bez sensu, jeśli chodzi o poradnie przyszpitalne. A szacunku dla ludzi to Ty lepiej zacznij uczyc swojego syna, jakos nie mam wątpliwości, ze zachowalby się tak jak ten okaz opisany w watku Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:00 aguar napisała: > Sprawdza się, a 45rtg nie pisze absurdów tylko nie tkwi umysłowo w ubiegłym wie > ku, jak Ty. Kiedy ostatnio korzystalas z przychodni przyszpitalnej, ale takiej, ktora obsluguje glownie przypadki okoloszpitalne, w tym m.in nagłe, wypadkowe i SOR ? Np. okulistyka, chirurgia, ortopedia? Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:12 W życiu nie korzystam z takich miejsc (o ile nie jestem tym ostrym przypadkiem przywiezionym karetką), bo nie jestem masochistką. Wolę poczekać (w sensie czekania na termin, bo to jest ok w przeciwieństwie do czekania w poczekalni - nienawidzę niepunktualności), zapłacić. Kontrolę poszpitalną olałam. Temat znam od strony zawodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:57 agata16.06 napisała: > Piszesz absurdy. To jest życie. To jest żywy człowiek. To go, do cholery, traktujcie jak człowieka. Z szacunkiem. > A ciężarówki nie bedą ni > gdy przywozić rannych do szpitali, nawet w przypadku katastrofy kolejowej. Wted > y organizowany jest szpital polowy i ściagane karetki z sąsiednich województw. > Nie bardzo wiesz co to jest nagly przypadek. Wpychasz statystyke tam, gdzie się > ona nie sprawdza. Tak, to jest kluczowe w rozważaniach o organizacji codziennej pracy przychodni, żeby widzieć, jak się obsługuje wypadek masowy Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:00 W rozważaniach na temat codziennej pracy przychodni przyszpitalnej jak najbardziej JEST to kluczowe. Ale milo, ze w tak wyraźny sposób pochwaliles się swoja ignorancja Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:13 sofia_87 napisał(a): > W rozważaniach na temat codziennej pracy przychodni przyszpitalnej jak najbardz > iej JEST to kluczowe. Ale nie do planowania codziennej liczby rejestracji pacjentów i godzin, na które ich zapisać. > Ale milo, ze w tak wyraźny sposób pochwaliles się swoja ignorancja Ty zamiast cieszyć się moją ignorancją wyjaśnij lepiej chociaż raz merytorycznie, dlaczego niedasie przygotować przychodni przyszpitalnej na statystycznie przeciętny dzień. I nie, nie opowiadaj mi, że żaden dzień nie jest przeciętny. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:23 No właśnie żaden dzień nie jest przeciętny. Każdy jest inny. Czy to tak trudno pojąć? Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:48 agata16.06 napisała: > No właśnie żaden dzień nie jest przeciętny. Każdy jest inny. Czy to tak trudno > pojąć? Czyli rozkład jazdy pociągów nie ma sensu, bo przecież każdy dzień jest inny, każdego dnia może się wydarzyć inny wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:35 Tak się sklada, ze lekarze z przychodni przyszpitalnej to lekarze z tego szpitala, w razie wypadku masowego, powiklan przy operacji, konieczności naglej operacji, choćby ten nieszczęsny wyrostek wymagający operacji na juz u "typowego" pacjenta, tacy lekarze po prostu sa na oddziale, a nie w przychodni. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:51 sofia_87 napisał(a): > Tak się sklada, ze lekarze z przychodni przyszpitalnej to lekarze z tego szpita > la, w razie wypadku masowego, powiklan przy operacji, konieczności naglej opera > cji, choćby ten nieszczęsny wyrostek wymagający operacji na juz u "typowego" pa > cjenta, tacy lekarze po prostu sa na oddziale, a nie w przychodni. Wypadek masowy spokojnie można pominąć w kalkulacjach, bo na szczęście takie rzeczy zdarzają się naprawdę sporadycznie. Cała reszta - odsetek powikłań, liczba operacji natychmiastowych - to wszystko są dane, które szpital po prostu z natury rzeczy ma, bo i tak prowadzi takie statystyki. A przynajmniej powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:03 Traktujcie czyli kto ma traktować? A jak obsługuje sie wyadek z dużą liczba ofiar to akurat na to są dobre algorytmy. Bo to da się przewidzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:14 agata16.06 napisała: > Traktujcie czyli kto ma traktować? Lekarze, pielęgniarki, rejestratorki... > A jak obsługuje sie wyadek z dużą liczba ofiar to akurat na to są dobre algoryt > my. Bo to da się przewidzieć. Oczywiście, że są na to procedury. Co Cię skłoniło do informowania mnie o tej oczywistości? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:03 Bylbys w stanie przewidziec, ile naglych przypadkow do konsultacji natychmiastowej bedziesz mial ktorego dnia? I o ktorej godzinie? Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:11 iwles napisała: > Bylbys w stanie przewidziec, ile naglych przypadkow do konsultacji natychmiasto > wej bedziesz mial ktorego dnia? I o ktorej godzinie? Tak, i to włącznie z godzinami. Po to jest statystyka. Ona Ci nie powie (zapewne tak naprawdę to masz na myśli dopytując się, czy jestem w stanie przewidzieć), że 25 lipca przyjdzie 17 osób, w tym dwie staruszki, trzech kombatantów i piątka gimnazjalistów, a reszta normalni ludzie. Ale ona Ci powie, że dziennie masz od 3 do 6 przypadków nagłych. I że przychodzą raczej do południa, bo się budzą i widzą, że jest źle. Albo że przychodzą równomiernie przez cały dzień - to też jest informacja. I układasz sobie pracę tak, żeby bez zamieszania obsłużyć 4, czy 5 przypadków. Jak się trafią 3, to masz luźniejszy dzień. Jak 6, to się trzeba sprężyć i będzie trochę opóźnienia. I rezerwujesz luźne miejsca w czasie, w którym się można spodziewać takich pacjentów. Proste, tylko trzeba chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:21 No to przyjmijmy, ze według twoich wyliczeń 25 lipca mam od 3-6 pacjentów wymagających nagłej interwencji i przyjdzie 20 zapisanych (!) osób. Przed południem. Tyle statystyki. A tu nagle pojawia sie pacjent, którego załatwienie trwa nie pł godziny a 1,5. I jeszcze np. więżień, i coś co wymaga konsultacji specjalisty z innego oddziału. Jest takze 2 niezapowiedzianych, bo komplikacje pozabiegowe. Czyli nie 20 a 22 ( granica błedu, odchylenie), ale czas załatwiania tych 22 jest dużo dłuższy. I jeżeli zdarzają sie rano ( a nie jest to reguła) to pacjent kolejny jest już załatwiany duzo póxniej. I jak się to ma do rzeczywistości? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:23 Bylaby to prawda gdyby w tym szpitalu byl jeden lekarz a nie caly oddzial Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:25 tylko jeden ma pacjentów na oddziale, drugi biegnie operowac ( zwykle kilku), a ci na oddziale mają gros pracy papierkowej, z ktorej są rozliczani, kolejni mają studentów.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:40 ichi51e napisała: > Bylaby to prawda gdyby w tym szpitalu byl jeden lekarz a nie caly oddzial > Aha, i ten caly oddzial zamiast zajmowac sie pacjentami leżacymi na oddziale, zamiast przeprowadzac operacje/zabiegi, powinien isc do przychodni? Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:41 agata16.06 napisała: > No to przyjmijmy, ze według twoich wyliczeń 25 lipca mam od 3-6 pacjentów wymag > ających nagłej interwencji i przyjdzie 20 zapisanych (!) osób. Przed południem > . Tyle statystyki. A tu nagle pojawia sie pacjent, którego załatwienie trwa nie > pł godziny a 1,5. I jeszcze np. więżień, i coś co wymaga konsultacji specjalis No i wtedy się mówi, że proszę państwa, xuj bombki strzelił, sytuacja nietypowa, będzie duże opóźnienie, przepraszamy. Dokładnie tak samo, jak kiedy pani z megafonu mówi, że w Trzebini zerwały się druty i pociągu ze Szczakowej nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:45 Luz w grafiku masz tam, gdzie sobie możesz pozwolić na luz. Jeżeli dana przychodnia specjalistyczna jest jedna na duży region, to każdy luz w grafiku, to pacjent który czeka na pomoc dłużej, nizby mógł. W przychodni siedzi sobie owszem, komfortowo i krócej, ale trafia do niej później niż w systemie, w którym wykorzystujesz możliwości systemu na maksa. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:54 asia_i_p napisała: > Luz w grafiku masz tam, gdzie sobie możesz pozwolić na luz. Jeżeli dana przycho > dnia specjalistyczna jest jedna na duży region, to każdy luz w grafiku, to pacj > ent który czeka na pomoc dłużej, nizby mógł. W przychodni siedzi sobie owszem, Pomoc udzielona w takich warunkach jest pomocą marnej jakości i ludzie umierają przez to, że "leczy" ich lekarz wtłaczający dwóch chorych w czas potrzebny na jednego - bo on taki empatyczny. Rozwiązaniem jest zwiększenie liczby przychodni. Skądinąd odwrotne do modnej obecnie koncepcji odsyłania "do wyższej referencyjności", która utrudnia ludziom dostęp do bardziej skomplikowanych terapii. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 14:09 agata16.06 napisała: > Chwilę potem na drzwiach pojawia sie kartka " O kolejności wejścia do gabinetu > decyduje lekarz". Opiekunka chłopaka wchodzi do gabinetu jako ostatnia. Taka kartka, podobnie jak kartka "czas przyjęcia jest orientacyjny, bo każda wizyta jest inna" to zwykłe, chamskie maskowanie nieudolności organizacyjnej. Nie, to nie jest tak, że "przychodnia przyszpitalna ma swoją specyfikę". Bierze się zegarek, kartkę, pisze się po kolei ile zajął dany pacjent, podlicza się ewentualnie tych szpitalnych i po tygodniu już się ma statystykę, na podstawie której można ocenić, ile ludzi i w którym momencie da się przyjąć. I się ustala normatywy i rozlicza z nich. Tylko to trzeba chcieć, a nie podpierać się fantazjami o tym, że jak wypuściliśmy właśnie ze szpitala x pacjentów z zaleceniem, żeby przyszli do kontroli po tygodniu, to mujborze, któż może wiedzieć, kiedy oni się pojawią, przecież to może być w każdej chwili, w końcu to przychodnia przyszpitalna. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 14:11 45rtg napisał: > matywy i rozlicza z nich. Tylko to trzeba chcieć, a nie podpierać się fantazjam > i o tym, że jak wypuściliśmy właśnie ze szpitala x pacjentów z zaleceniem, żeby > przyszli do kontroli po tygodniu, to mujborze, któż może wiedzieć, kiedy oni s > ię pojawią, przecież to może być w każdej chwili, w końcu to przychodnia przysz > pitalna. Aha. A doktorka, zamiast robić za tajemniczego mściciela, powinna była otworzyć buźkę i odezwać się do dziecka, że ma wstać i ustąpić. O ile w ogóle ta historyjka jest prawdziwa, bo nie wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 16:49 Każdy sądzi innego.... po co maiałbym fantazjować? To, ze ty lubisz nie oznacza, ze wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:05 agata16.06 napisała: > Każdy sądzi innego.... po co maiałbym fantazjować? To, ze ty lubisz nie oznacza > , ze wszyscy. Nie mam pojęcia, po co ludzie wstawiają fejki w Internet, ale to robią. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:29 agata16.06 napisała: > Ja tego nie robię. Tym gorzej, bo to znaczy, że koleżanka koleżanki naprawdę jest głupia i nie umie rozwiązać problemu, tylko sili się na efektowne sztuczki, które nadają się tylko do chwalenia się psiapsiółom. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 20:36 Papier przyjmie wszystko. Mozna napisac, ze w poniedziałki przyjmuje sie 25 pacjentów 15 to będą mało problemowi dajmy na to po 20 minut, 5 to konsultacje z oddziałow, niech będzie 30 minut, a 5 to dodatkowi skierowani z Izby Przyjęć , takich u których pojawiły się powikłania, nagłe przypadki. Tym poświęćmy 40 minut. Policzymy, ze dla tych "bezroblemowych" przeznaczamy 300 minut ( 5h), na konsultacje 150 minut ( 2,5 h), a tym "ostrym" 200 minut ( 3,niech będzie pół) godziny. Wychodzi 11h Przyjmuje 2 lekarzy więc pracuja po 5,5 h ( bez sikania i jedzenia, ale to nieważne) i tak maja jeszcze czas na pacjentów z oddziału. No i.... z tych 15 bezproblemowych robi sie 7 problemowych ( może być 2 , ale moze być i 15) a wtedy zapomnijmy o 20 minutach. Trzeba poświęcić temu pacjentpowi znacznie, znacznie więcej czasu. A gdy jest to osoba niepełnosprawna fizycznie to przemieszczenie sie miedzy aparatami tez trwa. No i całe misterne wyliczenie, statystyka, wykresy, słupki, procentywy czas przypadający na pacjenta/lekarza biora diabli. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:19 agata16.06 napisała: > Papier przyjmie wszystko. Mozna napisac, ze w poniedziałki przyjmuje sie 25 pac > jentów 15 to będą mało problemowi dajmy na to po 20 minut, 5 to konsultacje z o > ddziałow, niech będzie 30 minut, a 5 to dodatkowi skierowani z Izby Przyjęć , > takich u których pojawiły się powikłania, nagłe przypadki. Tym poświęćmy 40 min > ut. > Policzymy, ze dla tych "bezroblemowych" przeznaczamy 300 minut ( 5h), na konsul > tacje 150 minut ( 2,5 h), a tym "ostrym" 200 minut ( 3,niech będzie pół) godzin > y. Wychodzi 11h Przyjmuje 2 lekarzy więc pracuja po 5,5 h ( bez sikania i jedz > enia, ale to nieważne) i tak maja jeszcze czas na pacjentów z oddziału. No i.. Do tego momentu jest to w miarę konkretne wyliczenie, prawie tak, jak moje... ...a od tego momentu dalej w dół to jest jakieś babulenie z darciem szat i brakiem konkretów. Oraz, oczywiście, założeniem, że jak coś odbiega od przeciętnej, to tylko w kierunku pogarszania sytuacji. Za to absolutnie niemożliwe jest, że na kogoś z planowanych 20 minut pójdzie 10, bo ma wszystko w normach i ruptura mu się ładnie goi, nie ma co więcej patrzeć. Wiesz co, tacy jak Ty to się domagają, żeby wszystkim zapewnić zarobki w wysokości średniej krajowej lub wyżej > .. z tych 15 bezproblemowych robi sie 7 problemowych ( może być 2 , ale moze by > ć i 15) a wtedy zapomnijmy o 20 minutach. Trzeba poświęcić temu pacjentpowi zna > cznie, znacznie więcej czasu. A gdy jest to osoba niepełnosprawna fizycznie to > przemieszczenie sie miedzy aparatami tez trwa. No i całe misterne wyliczenie, s > tatystyka, wykresy, słupki, procentywy czas przypadający na pacjenta/lekarza bi > ora diabli. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:36 Czy gdziekolwiek napisałam słowo o zarobkach? Nie konfabuluj. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:15 agata16.06 napisała: > Czy gdziekolwiek napisałam słowo o zarobkach? > Nie konfabuluj. Borze szumiący... Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:21 No własnie bosze szumiacy..... Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 17:39 Ja przepraszam, ale Ty serio wykonujesz odpowiedzialny zawód zaufania publicznego? Jakim cudem skończyłaś medycynę? Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 20:14 Czy ja gdzies napisałam, ze skończyłam medycynę? Moze jestem lekarzem a może nie. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:30 ta rtg, to chyba z choinki się urwała, albo troll...rtg napisała "Bierze się zegarek, kartkę, pisze się po kolei ile zajął dany pacjent, podlicza się ewentualnie tych szpitalnych i po tygodniu już się ma statystykę, na podstawie której można ocenić, ile ludzi i w którym momencie da się przyjąć. " Tiaa, sie bierze, sie rozpisze, sie zrobi, sie ustala i rozlicza... Jak się nie da, jak się da...😜 Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:14 scarlett74 napisała: > ta rtg, to chyba z choinki się urwała, albo troll...rtg napisała "Bierze się ze > garek, kartkę, pisze się po kolei ile zajął dany pacjent, podlicza się ewentual > nie tych szpitalnych i po tygodniu już się ma statystykę, na podstawie której m > ożna ocenić, ile ludzi i w którym momencie da się przyjąć. " > Tiaa, sie bierze, sie rozpisze, sie zrobi, sie ustala i rozlicza... No tak. Tak się to dokładnie robi. Czego nie rozumiesz? Jak średnio w miesiącu masz, powiedzmy, 100 pacjentów na planowe kontrole po szpitalu (po 10 minut osoba), 40 nagłych pogorszeń (po 30 minut osoba) i 60 konsultacji z SOR (po 20 minut osoba), to masz 3400 minut dla szpitala, czyli jakieś 57 godzin. Etat to 168 godzin, czyli zostaje 111 godzin dla pacjentów z ulicy (po 20 minut osoba), co daje 333 pacjentów "z ulicy" na miesiąc. I teraz, bo to się niekoniecznie ładnie podzieli na dni w tygodniu, liczymy: 100/21 = 5 pacjentów na planowe kontrole dziennie, * 10 minut to 50 minut 40/21 = 2 pacjentów z nagłymi pogorszeniami, * 30 minut to 60 minut 60/21 = 3 pacjentów z SOR, * 20 minut to 60 minut 333/21 = 15 pacjentów "z ulicy" (tu zaokrąglone tym razem w dół, bo na ich liczbie można oszczędzać), * 20 minut to 300 minut. Razem wyszło 50+60+60+300=470 minut dziennie, czyli 8 godzin bez 10 minut. Voila. I można przyjąć w sumie 5+2+3=10 pacjentów szpitalnych i 15 zewnętrznych. Określając każdemu godzinę przyjęcia z możliwością opóźnienia o kwadrans, lub wcześniejszego przyjęcia, jeżeli się uda. I jak mi teraz ktoś wyjedzie ze "specyfiką", to po prostu odeślę do tego zestawienia, żeby pokazał, gdzie widzi błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:32 Liczby są inne - 100 pacjentów w miesiącu to byłby luksus, ale przyjmijmy te wartości. Jednego miesiąca mamy 100 pacjentów, ale drugiego 200. I do tego u niektórych kontrola trwa nie 10 minut tylko 30 a są i tacy, do których trzeba poprosic konsultantów z innych oddziałow albo starszych kolegów. Bywa, ze młodszy kolega tez ma wątpliwości i ty w trakcie przyjmowania swoich stajesz sie konsultantem. Jak to policzyć? 40 nagłych pogroszeń. U jednego "pogorszenie" załatwia sie w 30 minut, ale są i tacy, u których wymaga to znacznie dłuższego czasu. I np. znalezienia miejsca do pilnej diagnostyki w ośrodku o wyższym stopniu referencyjności ( to tez załatwia lekarz). Jak to policzyć? 2 pacjentów z SOR, ale jeżeli wśród nich jest więxień, to trwa to o wiele, wiele dłuzej ( procedury). Jak to policzyć? Nie wiemy czy więzień bedzie obsługiwany 30 minut czy 3 godziny. Jakie ochylenie standardowe????? I teraz przelicz, o ile sie da, to co napisałam wyzej. Do tego może dojść np. nagłe zatrzymanie krążenia w gabinecie ( nie mam na mysli kardiologicznego)- tez tak bywa. Gdzie to uwzglednić? Moze byc pacjent, po którym trzeba dodatkowo sprzątać/dezynfekowac gabinet. Bywa raz na jakiś czas- czasem raz w tygodniu, czasem raz w roku. Jak to obliczyć. Co więcej bywa także prawo serii. Bywa pacjent z zaburzeniami psychicznymi. Jego badanie trwa dłużej. O ile? Tego ja nie wiem. Może ty masz taką wiedze. Bywaja pacjenci głusi, to juz jest troche łatwiejsze do przewidzenia, ale też nie da sie policzyc czy 6 razy będziesz to samo powtarzała 20 pacjentom czy tylko 2 ( róznica w wyliczeniach zasadnicza). Bywa, że nagle prosi cie dyrekcja. Musisz wszystko zostawiac i iść. Czasem dyrekcja nie bacząc na pacjentów trzyma cie pół godziny ( muuisz jeszcze dojść), czasem po kilkusekundowym telefonie rezygnuje z rozmowy. Jak to obliczyć? Zdarzają się awarie komputerów czy sprzetu. Czasem jest kilka miesięcy bez, czasem w ciągu dnia nie możesz wystawic zwolnienia ( a pacjent musi je miec) ani wypisac recepty. Jak to policzyć/ Bywa, ze pacjent ma zlecone badania w trybie cito i musisz dodzwonic sie do pracowni diagnostycznej i poznac ich wynik. Czasem masz je od razu ( kilka minut) czasem trzeba czekac, więc ten sam pacjent wraca powtórnie do gabinetu. Czasem jest 3 takich pacjentów czasem żadnego przez kilka miesięczy. Jak to policzyć? Zdarza się, zwłaszcza gdy pracujesz w osrodku akademickim zajmującym sie kształceniem studentów i podyplomowym, ze w przychodni przyszpitalnej masz tzw ciekawy przypadek, który warto ( a nawet trzeba) pokazac kolegom i studentom. To moze trwac i godzine. Bywa tak raz w roku albo raz w tygodniu. Jak to policzyć? Przykładów jest więcej. Napisałam pierwsze z brzegu. I wszystkie są prawdziwe. Zastosuj jakis algorytm. Będzie bardzo pomocny. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:29 agata16.06 napisała: > Liczby są inne - 100 pacjentów w miesiącu to byłby luksus, ale przyjmijmy te wa > rtości. Liczby rzucałem z wyobraźni, istotna jest zasada, a nie bezpośredni wynik. Zwłaszcza, że każdy szpital ma pewnie inne statystyki. (Oczywiście zaraz się pewnie któraś czepi, że dokładnych liczb nie znam, a się wypowiadam) > Jednego miesiąca mamy 100 pacjentów, ale drugiego 200. I do tego u niektórych k Tak, tak. Oczywiście. Ludzie nagle w jakimś miesiącu zdrowieją, a potem równie nagle w innym miesiącu masowo chorują. Z dwukrotną różnicą liczby przypadków. > ontrola trwa nie 10 minut tylko 30 a są i tacy, do których trzeba poprosic kons > ultantów z innych oddziałow albo starszych kolegów. Bywa, ze młodszy kolega tez > ma wątpliwości i ty w trakcie przyjmowania swoich stajesz sie konsultantem. Ja > k to policzyć? Statystycznie. Ile jest takich przypadków w ciągu na przykład miesiąca, ile zajmują czasu. I włączyć do obliczeń. > 40 nagłych pogroszeń. U jednego "pogorszenie" załatwia sie w 30 minut, ale są > i tacy, u których wymaga to znacznie dłuższego czasu. I np. znalezienia miejsca > do pilnej diagnostyki w ośrodku o wyższym stopniu referencyjności ( to tez zał > atwia lekarz). Jak to policzyć? Statystycznie. Ile jest takich przypadków w ciągu na przykład miesiąca, ile zajmują czasu. I włączyć do obliczeń. (I nie marnować czasu lekarza na dzwonienie po referencyjnościach. Od tego są sekretarki. Nie, nie mówcie mi, że sekretarka nie będzie umiała przeczytać z kartki w słuchawkę, co jest lekarzowi potrzebne.) > 2 pacjentów z SOR, ale jeżeli wśród nich jest więxień, to trwa to o wiele, wiel > e dłuzej ( procedury). Jak to policzyć? Statystycznie. Ile jest takich przypadków w ciągu na przykład miesiąca, ile zajmują czasu. I włączyć do obliczeń. > Nie wiemy czy więzień bedzie obsługiwan > y 30 minut czy 3 godziny. Jakie ochylenie standardowe????? Odchylenie standardowe się wylicza, jak każdą inną wartość statystyczną. Całkiem prosto zresztą. > I teraz przelicz, o ile sie da, to co napisałam wyzej. > Do tego może dojść np. nagłe zatrzymanie krążenia w gabinecie ( nie mam na mysl > i kardiologicznego)- tez tak bywa. Gdzie to uwzglednić? Statystycznie. Ile jest takich przypadków w ciągu na przykład miesiąca, ile zajmują czasu. I włączyć do obliczeń. > Moze byc pacjent, po którym trzeba dodatkowo sprzątać/dezynfekowac gabinet. Byw > a raz na jakiś czas- czasem raz w tygodniu, czasem raz w roku. Jak to obliczyć. Statystycznie. Ile jest takich przypadków w ciągu na przykład miesiąca, ile zajmują czasu. I włączyć do obliczeń. > Co więcej bywa także prawo serii. > Bywa pacjent z zaburzeniami psychicznymi. Jego badanie trwa dłużej. O ile? Tego > ja nie wiem. Może ty masz taką wiedze. Przychodnia powinna mieć taką wiedzę. Na podstawie dokumentacji wypełnionej przez lekarza. I potem można to policzyć. Statystycznie. Ile jest takich przypadków w ciągu na przykład miesiąca, ile zajmują czasu. I włączyć do obliczeń. > Bywaja pacjenci głusi, to juz jest troche łatwiejsze do przewidzenia, ale też n > ie da sie policzyc czy 6 razy będziesz to samo powtarzała 20 pacjentom czy tylk > o 2 ( róznica w wyliczeniach zasadnicza). Zapisać w dokumentacji, żeby to można było obliczyć. Statystycznie. Ile jest takich przypadków w ciągu na przykład miesiąca, ile zajmują czasu. I włączyć do obliczeń. > Bywa, że nagle prosi cie dyrekcja. Musisz wszystko zostawiac i iść. Czasem dyre > kcja nie bacząc na pacjentów trzyma cie pół godziny ( muuisz jeszcze dojść), cz > asem po kilkusekundowym telefonie rezygnuje z rozmowy. Jak to obliczyć? Statystycznie. Ile jest takich przypadków w ciągu na przykład miesiąca, ile zajmują czasu. I włączyć do obliczeń. A jak lekarze są tacy gieroje, że mogą kazać czekać pacjentom, którzy im podpadli, to niech każą też czekać dyrektorowi. > Zdarzają się awarie komputerów czy sprzetu. Czasem jest kilka miesięcy bez, cza > sem w ciągu dnia nie możesz wystawic zwolnienia ( a pacjent musi je miec) ani w > ypisac recepty. Jak to policzyć/ Tak, zgadłaś. To też statystycznie. Ile jest takich przypadków w ciągu na przykład miesiąca, ile zajmują czasu. I włączyć do obliczeń. > Bywa, ze pacjent ma zlecone badania w trybie cito i musisz dodzwonic sie do pra > cowni diagnostycznej i poznac ich wynik. Czasem masz je od razu ( kilka minut) > czasem trzeba czekac, więc ten sam pacjent wraca powtórnie do gabinetu. Czasem > jest 3 takich pacjentów czasem żadnego przez kilka miesięczy. Jak to policzyć? Statystycznie. Ile jest takich przypadków w ciągu na przykład miesiąca, ile zajmują czasu. I włączyć do obliczeń. > Zdarza się, zwłaszcza gdy pracujesz w osrodku akademickim zajmującym sie kształ > ceniem studentów i podyplomowym, ze w przychodni przyszpitalnej masz tzw ciekaw > y przypadek, który warto ( a nawet trzeba) pokazac kolegom i studentom. To moze > trwac i godzine. Bywa tak raz w roku albo raz w tygodniu. Jak to policzyć? Prz Statystycznie. Ile jest takich przypadków w ciągu na przykład miesiąca, ile zajmują czasu. I włączyć do obliczeń. > ykładów jest więcej. Napisałam pierwsze z brzegu. I wszystkie są prawdziwe. > Zastosuj jakis algorytm. Będzie bardzo pomocny. Algorytm już pokazałem, odpisujesz na post zawierający go właśnie. Rzecz jasna jest to jedynie szkic i wszystkie opisane przez Ciebie niedasia to nic innego, jak tylko dodatkowe czynniki do uwzględnienia. Statystycznie. Ile jest takich przypadków w ciągu na przykład miesiąca, ile zajmują czasu. I włączyć do obliczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:37 Ile takich przypadków...............róznie raz 2 raz 5 raz 19 raz 1 raz 9 raz 29 raz zadnego raz 18 nie ma żadnej, żadej, żadnej reguły. Wyliczenia są sobie a muzom. Sztuka dla sztuki, zeby pokazac, ze ktos cos zrobił nie wiadomo po co. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:46 agata16.06 napisała: > Ile takich przypadków...............róznie raz 2 raz 5 raz 19 raz 1 raz 9 raz 2 > 9 raz zadnego raz 18 nie ma żadnej, żadej, żadnej reguły. Wyliczenia są sobie a > muzom. Sztuka dla sztuki, zeby pokazac, ze ktos cos zrobił nie wiadomo po co. Reguły, istotnie, nie ma. Są wartości przeciętne. I daruj sobie kolejną rundkę pseudoargumentacji "ale co będzie, jak wyliczę na przeciętnie, a przyjdzie jeden więcej, przecież wszystko się zawali". Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:35 No super. To teraz przekaz swoje voila ministrowi zdrowia. Nie zapomnij dodac, ze to o przychodnie przyszpitalne ci chodzi. I konkretnie o te, obugujące glownie okołoszpitalne przypadki+ nagle + wypadkowe+ ze skierowaniem do szpitala + konsultacje. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:36 O okulistyce nie będę się wypowiadać, ale jeśli chodzi o poradie chirurgiczne, to sa jeszcze wypadki, czasem nie jeden, wiec przez pare godzin może w przychodni nie być nikogo, nagle przypadki, typu wyrostek u pacjenta z ulicy, który trzeba operować już, inaczej się rozleje, co tez eliminuje lekarza na jakiś czas z przychodni, gdyż inni wlasnie operują. Powiklania przy operacjach, albo pomoc przy operacji, która pierwotnie miała mieć inny przebieg, a wtedy wzywa się pomoc i takiego lekarza z przychodni może nie być godzine, ale tez może go nie być do końca dyzuru, gdyż będzie zajęty na bloku. JAK przewidzisz i ujednolicisz cos takiego? Btw w USA jest tak samo, wiem to z pierwszej reki Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 10:55 No właśnie, jak to ujednolicić? Piszesz o chirurgii, ale to samo dotyczy okulistyki ( i wszystkich specjalizacji zabiegowych), kardiologii ( z nieokreslona częstotliwością zdarzaja się pacjenci, którzy prosto z gabinetu laduja na stole, gdzie są poddawani stentowaniu tetnic wieńcowych), itd. Tak więc niech znajdzie algorytm nie tylko dla ministra zdrowia w Polsce ale i wszystkich na świecie. ucieszą sie. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:37 A pod koniec miesiąca zabłysnąć jako stachanowiec z "Obywatelu Dyrektorze melduję wykonanie 150% normy i przyjęcie 250 pacjentów" A Obywatel Dyrektor ma tylko zakontraktowanych 35 na miesiąc...🤢 Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:39 A tak w ogóle ,to zauważyłyście, jak wątek odbiegł od tematu głównego... Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 19:52 Niewychowany- dziecko i opiekun. Przyszły cham. Żadna organizacja a raczej jej brak tego nie usprawiedliwia. Każda reakcja na tego typu zachowanie jest dobra. Lepsze to niż beak reakcji coraz częstszy. Czy teraz też usuniesz mi post? Miej troche honoru. Odpowiedz Link Zgłoś
sabciasal Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:01 po pierwsze - dlaczego grmy na osmiolatka a nie na jego opiekuna, który nie zachował sie poprawnie? skad dziecko ma wiedziec jak postepować, skoro jego wychowawcy nie widza nic złego w jego postepowaniu? po drugie - poradnia okulistyczna w absolutną większością niepełnosprawnych starszych osób - przerysowałaś po trzecie - szpital nielegalnie oszczędza na personelu. lekarz z oddzialu ma pracować na oddziale (konsltacje na SOR on własnie powinien robić), a lekarz z poradni aos ma pracować w aos. Z tego co opisałaś klasycznie szpital oszczędza na pensji łącząc dwa etaty w jedno - efektem jest ten bałagan w szpitalach, kolejki i nieumawianie na godzinę. i proszę bez opowieści, ze nie ma kasy - nfz placi osobno za szpitalne i osobno za ambulatoryjną, takie sytuacje łączenia są nielegalne. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 11:40 Opiekuna tez. Ale 8-10 latek to nie malutkie dziecko. Tak, nie była to poradnia okulistyczna, w której sprawdza sie ostrość wzroku a przychodnia przyszpitalna a to ogromna róznica. Nawet jeżeli tak jest, ze szpital robi cos nielegalnie to jedna strona madalu a zachowanie dziecka i jego opiekunki druga. Mozna miec tez pretensje do Pana Boga byle tylko oszczędzic niewychowane dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 12:01 A jeśli szpital nie oszczedza na etatach, szuka pracowników, których po prostu nie ma na rynku? Moja szwagierka jest rezydentka, od początku dostaje oferty pracy z zagranicznych szpitali, podobnie jak jej koleżanki i koledzy, jak sadzisz ilu z nich zamierza wyjechać? Podpowiem; wiekszosc Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 12:04 sofia_87 napisał(a): > Moja szwagierka jest rezydentka, od początku dostaje oferty pracy z zagraniczny > ch szpitali, podobnie jak jej koleżanki i koledzy, jak sadzisz ilu z nich zamie > rza wyjechać? Podpowiem; wiekszosc No to niech jadą, mamy na ich miejsce dziesięciu Ukraińców. Odpowiedz Link Zgłoś
kyrelime Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 12:06 Jakoś ich nie widać w szpitalach i przychodniach. Nie obchodzi mnie, że jakiś ukraiński lekarz hipotetycznie czeka na pracę u nas- na dzień dzisiejszy irytuje mnie fakt, że oddzialy i przychodnie są zamykane z powodu braków kadrowych. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 12:33 Haha, to ich przyprowadz, niejeden dyrektor szpitala Ci podziekuje, a ukraińscy lekarze nie sa glupi, pojada tam gdzie im lepiej zaplaca, a chyba znasz na tyle nasze realia aby wiedzieć, ze nie polskie place nie wytrzymują konkurencji Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 12:38 sofia_87 napisał(a): > Haha, to ich przyprowadz, niejeden dyrektor szpitala Ci podziekuje, a ukraińscy > lekarze nie sa glupi, pojada tam gdzie im lepiej zaplaca, a chyba znasz na tyl > e nasze realia aby wiedzieć, ze nie polskie place nie wytrzymują konkurencji No to niech ci polscy jadą, mówię. A nie robią z siebie brexiciarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 12:51 Jada i nie ma kto ich zastapic. Takie sa realia w polskich szpitalach i przychodniach przyszpitalnych, ale tych danych zdaje się nie brales pod uwagę w swoich wyliczeniach Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 13:00 sofia_87 napisał(a): > Jada i nie ma kto ich zastapic. Takie sa realia w polskich szpitalach i przycho > dniach przyszpitalnych, ale tych danych zdaje się nie brales pod uwagę w swoich > wyliczeniach Brałem, brałem. Nie ma ludzi niezastąpionych, jak powiedział Józef Dżugaszwili. Skoro opłaca się budowlańcom z Charkowa robić u nas, a nie u Niemca, to i lekarzowi z Doniecka się opłaci. Najwyżej wprowadzi się jakieś ułatwienia w nostryfikacji dyplomów, czy co tam będzie potrzebne. Powiedz kolegom, niech jadą, jak im tak źle. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 13:41 Przyjmij do wiadomości, ze lekarzowi z Doniecka tez bardziej oplaca się pracować w Niemczech czy w Szwecji niż w Polsce. A koledzy i tak pojada niezależnie od tego czy im to powiem czy nie Niezaleznie od zdania Stalina, postepowanie jego slugusow w Polsce zaprzecza temu stwierdzeniu przynajmniej wobec lekarzy, mój dziadek pracowal w tamtych realiach i wyobraz sobie, ze jak wysokiej rangi działacz partyjny miał mieć operacje, to nie prosil o jej przeprowadzenie robotniko-chlopa albo choćby kiepskiego chirurga ale o właściwych poglądach, tylko najlepszego chirurga w szpitalu, którego poglądy i pochodzenie w tamtym momencie jakos nie miały znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 13:44 sofia_87 napisał(a): > Przyjmij do wiadomości, ze lekarzowi z Doniecka tez bardziej oplaca się pracowa > ć w Niemczech czy w Szwecji niż w Polsce. Każdemu Ukraińcowi bardziej opłaca się pracować w Niemczech, niż w Polsce. Dlatego żaden nie pracuje w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 14:22 Slyszalam, ze Niemcy chcą otworzyć dla nich swój rynek pracy. Nie wspominając już o tym, ze zatrudnianie lekarzy czy pielęgniarek odbywa się nieco inaczej niż pracowników ekip remontowych. Btw skoro tak latwo sciagnac lekarzy z Ukrainy to dlaczego wciaz ich nie ma w polskich szpitalach? Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 14:41 sofia_87 napisał(a): > Slyszalam, ze Niemcy chcą otworzyć dla nich swój rynek pracy. > Nie wspominając już o tym, ze zatrudnianie lekarzy czy pielęgniarek odbywa się > nieco inaczej niż pracowników ekip remontowych. E tam. Pytania są inne i inne dokumenty trzeba mieć. To wszystko. > Btw skoro tak latwo sciagnac lekarzy z Ukrainy to dlaczego wciaz ich nie ma w p > olskich szpitalach? Widocznie nie ma jeszcze zapotrzebowania. Powtarzam: niech ci Twoi koledzy jadą. A Ty popatrz na siebie, jak się ośmieszasz: chciałaś postraszyć wizją strasznego kraju bez lekarzy, powiedziałem "sprawdzam" i od chyba dwóch godzin usilnie chcesz mnie przekonać, że jednak powinienem się bać Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 15:00 Nie, to jest kwestia priorytetow. Alez zapotrzebowanie jest, w wielu szpitalach brakuje zarówno pielęgniarek jak i lekarzy, wystarczy przejrzeć ogłoszenia albo po prostu mieć znajomych w odpowiednich jednostach. Nie, Ty się ośmieszasz każdym wpisem w tym watku, udowadniając na każdym kroku swoja ignoracje. Nie chciałam Cie postraszyć, Twoje leki lub ich brak sa mi idealnie obojętne. A swoim "sprawdzam" po raz kolejny udowodniles, ze nie masz pojęcia o czym piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 15:03 sofia_87 napisał(a): > Nie, to jest kwestia priorytetow. > > Alez zapotrzebowanie jest, w wielu szpitalach brakuje zarówno pielęgniarek jak > i lekarzy, wystarczy przejrzeć ogłoszenia albo po prostu mieć znajomych w odpow > iednich jednostach. Po prostu jeszcze system nie doszedł do granicy. Niech jadą. > Nie, Ty się ośmieszasz każdym wpisem w tym watku, udowadniając na każdym kroku > swoja ignoracje. Nie chciałam Cie postraszyć, Twoje leki lub ich brak sa mi ide > alnie obojętne. TTST > A swoim "sprawdzam" po raz kolejny udowodniles, ze nie masz pojęcia o czym pisz > esz Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 15:07 Po prostu lekarzom naleza się godziwe zarobki i warunki pracy, jakie w każdym cywilizowanym kraju otrzymują osoby tej profesji. Alez pojada, najpierw polscy lekarze, a potem ci scignieci ze Wschodu Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:14 I tym sposobem bbędzie można wysadzić przychodnie przyszpitalne, bo już będą zbędne Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 14:00 I wiadomo już, skąd się biorą te młode chamowate byczki, co idą z ciężarną partnerką na wizytę, żeby zobaczyć dzidziusia na usg i w poczekalni okupują krzesło obok partnerki, bo muszą ją wspierać w czekaniu. I nie mogą ustąpić innej ciężarnej miejsca siedzącego.. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 14:24 Pewnie ich mamusie wymagaly dla nich empatii od otoczenia gdy się tak nudzili siedząc w poczekalniach pelnych chorych ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 14:34 jowita771: >na usg i w poczekalni okupują krzesło obok partnerki, bo muszą ją wspierać w czekaniu. I nie mogą ustąpić innej ciężarnej >miejsca siedzącego.. Zaiste wszedzie krzesla wyginely w Polsce - zaraza jakas wytrzebila? A moze to jakas tendencja wstawiania za malo siedzisk, urzadzania za malych poczekalni w nadziei ze i pacjenci wygina - musi spisek jakis, czy cus Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 14:47 Bywa, że wystarcza krzeseł, a bywa, że nie. Myślę, że nikt przy zdrowych zmysłach nie wymaga ustępowania dla zasady, jeśli są wolne miejsca siedzące. Piszemy tu o sytuacjach, gdy miejsc brakuje, myślałam, że to jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 14:58 >Piszemy tu o sytuacjach, gdy miejsc brakuje, myślałam, że to jasne. Ja pisalam o nagminnym braku miejsc siedziacych w pomieszczeniach gdzie nie powinno ich brakowac. Do gabinetu na USG przychodzi sie parami - tez to jasne. ....a takie trudne do przewidzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 15:02 Krzesla sa dla pacjentow, to tez jasne Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 15:40 sofia_87 napisał(a): > Krzesla sa dla pacjentow, to tez jasne A jesli pacjent ma asyste na przyklad jak w bajce: wiódł ślepy kulawego albo odwrotnie? Sofia, ty kiedys o prawa tego rozszczekanego, agresywnego psa potraktowanego aerozolem i jego niewydolnego wlasciciela walczylas jak lwica, a teraz nie umiesz zrozumiec potrzeby ustawienia ekstra krzesla dla czlowieka w poczekalni? Dziwna jestes Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 15:56 To asysta może postac jeśli brakuje miejsc dla pacjentow. A w poczekalni czasem po prostu nie ma miejsca na dodatkowe krzesła, po prostu. Zwlaszcza w momencie gdy w korytarzu jest kilka poradni i wielu oczekujących pacjentow Psy to co innego, bardziej mi ich zal niż niewychowanych bachorów Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 08:16 sofia_87 napisał(a): > Psy to co innego, bardziej mi ich zal niż niewychowanych bachorów To jest zalosne wyznanie, nawet usmieszek nie pomoze. W cywilizowanym towarzystwie lepiej sie nie przyznawaj. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 09:22 W cywilizowanym społeczeństwie dzieci się wychowuje, a nie hoduje jak robia to rodzice bachora z watku... Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 09:29 @sofia_87 W cywilizowanym spoleczenstwie nie nazywa sie dzieci bachorami, nie godzi sie dobrze wychowanej osobie... za ktora sie pewnie uwazasz. Kon by sie usmial z twoich nauk. Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 09:40 Bachor to dziecięcy odpowiednik dorosłego chama, a chyba nikt się nie oburza (także w cywilizowanych społeczeństwa, cokolwiek to dla Ciebie znaczy) gdy niewychowanego dorosłego nazywa się chamem? Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 15:48 sofia_87 napisał(a): > Krzesla sa dla pacjentow, to tez jasne Nie, to nie jest jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 15:58 Jest jasne dla każdego o ilorazie inteligencji większym od krzesła, na którym siedzi Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:09 sofia_87 napisał(a): > Jest jasne dla każdego o ilorazie inteligencji większym od krzesła, na którym s > iedzi W poczekalni przychodnianej nie siedzi się dla przyjemności, tylko każdy, kto tam jest, musi tam być. Dotyczy to także dziecka, teścia i żony. Zatem każdy, kto jest w poczekalni, ma wyjściowo równe prawo siedzieć na poczekalnianym krześle. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:29 Ale można przyjąć, ze pacjent zwykle czuje się gorzej od dziecka, teścia czy zony pacjenta, wiec ma większe możliwości postac. Nie bardzo tez rozumiem w jakim celu tamto dziecko "musiało" tam być, skoro opiekunka to mama czy babcia, wiec raczej nie zasuszona staruszka tylko pani ok. 50, pozna mama lub mloda babcia, wiec raczej opieki nie potrzebowala, a tym bardziej opiekunem nie był 8-10 latek. Powtarzam, jakby jakiś niewychowany bachor zajmowal miejsce, które moglby zajac senior z mojej rodziny, to bym go po prostu z niego zdjela. Kropka Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:33 sofia_87 napisał(a): > Ale można przyjąć, ze pacjent zwykle czuje się gorzej od dziecka, teścia czy zo > ny pacjenta, wiec ma większe możliwości postac. Pacjent okulistyczny na oczach nie stoi. > Nie bardzo tez rozumiem w jakim celu tamto dziecko "musiało" tam być, skoro opi Też nie rozumiem, ale skoro było, to widocznie musiało. No chyba, że chcesz twierdzić, że przyszedł sobie tak po prostu posiedzieć i pograć. > Powtarzam, jakby jakiś niewychowany bachor zajmowal miejsce, które moglby zajac > senior z mojej rodziny, to bym go po prostu z niego zdjela. Kropka Gdybyś zdjęła z krzesła moje dziecko, kiedy ja uważałbym, że powinno siedzieć (bo na przykład jest chore), to wylądowałabyś na podłodze i to nie ja miałbym po tym problem - bo ja działałbym w obronie koniecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:43 Serio? A kto by poswiadczyl Twoja wersje zdarzeń? Bo chyba nie Ci staruszkowie, których bohaterkom bym się stala tym gestem A tak w ogole, to jakbys mnie tknal palcem w placówce medycznej, to zapewniam Cie, ze wystrczylby jeden telefon i ochrona to Ciebie by wyprowadzila z poczekalni . A skoro mialbys chore dziecko, to raczej ono nie powinno być w poczekalni przy poradni dla dorosłych, to raz, a dwa, ze skoro uważasz, ze powinno siedzieć, to moglbys mu odstapic swoje miejsce, a nie zajmować to, którego potrzebuje ktoś starszy Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:51 Sofia, dlaczego nie ignorujesz trolla? Ja zaczęłam .... Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:49 sofia_87 napisał(a): > Serio? A kto by poswiadczyl Twoja wersje zdarzeń? Bo chyba nie Ci staruszkowie, > których bohaterkom bym się stala tym gestem A ciekawe, kto by poświadczył Twoją. Bo moją poświadczyłoby dziecko. > A tak w ogole, to jakbys mnie tknal palcem w placówce medycznej, to zapewniam C > ie, ze wystrczylby jeden telefon i ochrona to Ciebie by wyprowadzila z poczekal > ni . Nie strasz, nie strasz, bo się wieszco. Żadna ochrona nie wyprowadzi spokojnie stojącego człowieka, za dużo się naoglądałaś filmów z "call the security". Ochrona nie ma prawa mnie tknąć w takiej sytuacji, może co najwyżej zadzwonić po policję. > A skoro mialbys chore dziecko, to raczej ono nie powinno być w poczekalni przy > poradni dla dorosłych, to raz, a dwa, ze skoro uważasz, ze powinno siedzieć, to > moglbys mu odstapic swoje miejsce, a nie zajmować to, którego potrzebuje ktoś > starszy Widzę, że się już do końca zapluwasz i kreujesz jakieś prywatne wizje. Skąd pomysł, że ja bym siedział? Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:57 >>A ciekawe, kto by poświadczył Twoją. Bo moją poświadczyłoby dziecko. Staruszkowie, mam 100% pewności, ze majac dość chamowatego bachora i jego chamowatego tatusia klamaliby w zywe oczy aby się tylko was pozbyć z poczekalni >>Nie strasz, nie strasz, bo się wieszco. Żadna ochrona nie wyprowadzi spokojnie stojącego człowieka, >>za dużo się naoglądałaś filmów z "call the security". Ochrona nie ma prawa mnie tknąć w takiej >>sytuacji, może co najwyżej zadzwonić po policję. Jak to spokojnie stojącego, przecież bys mnie popchnal az wyladowalbym na podłodze, majac cala poczekalnie swiadkow, którzy potwierdziliby Twoje agresywne zachowanie wobec wnuczki, która przyprowadzila dziadka czy babcie do lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 17:02 sofia_87 napisał(a): > >>A ciekawe, kto by poświadczył Twoją. Bo moją poświadczyłoby dziecko. > > Staruszkowie, mam 100% pewności, ze majac dość chamowatego bachora i jego chamo > watego tatusia klamaliby w zywe oczy aby się tylko was pozbyć z poczekalni Już widzę, jak chętnie kłamią przed sądem Jak w ogóle zgadzają się świadczyć. Wszyscy co do jednej babuleńki akurat by się patrzyli w inną stronę. > >>Nie strasz, nie strasz, bo się wieszco. Żadna ochrona nie wyprowadzi > spokojnie stojącego człowieka, >>za dużo się naoglądałaś filmów z "call > the security". Ochrona nie ma prawa mnie tknąć w takiej >>sytuacji, mo > że co najwyżej zadzwonić po policję. > > Jak to spokojnie stojącego, przecież bys mnie popchnal az wyladowalbym na podło > dze, majac cala poczekalnie swiadkow, którzy potwierdziliby Twoje agresywne zac > howanie wobec wnuczki, która przyprowadzila dziadka czy babcie do lekarza No normalnie. Usadziłbym Cię, a potem spokojnie sobie stał przy dziecku. Żaden cieć by nie miał prawa mnie dotknąć, żebyś się nie wiem jak darła i miotała. Tym bardziej, że oni są z firm zewnętrznych i żaden nie będzie się nadrywał, żeby ryzykować licencją dla jakiejś przypadkowej baby z firmy, która go wynajęła. A gdyby był niedouczony i fikał, to chwilę później uspokoiłaby go policja, pomagająca mi zaopiekować się dzieckiem, od którego nieuk mnie odciąga. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 17:16 Przed sadem? Sugerujesz, ze sprawa zaszlaby tak daleko? Po prostu ochrona usunelaby chamskiego pieniacza z jego niewychowanym bachorem A jeśli ktoś by się zgodzil swiadczyc, to na pewno senior, któremu bym towarzyszyla, sadze, ze jeszcze kilku staruszkow z nudow, tez by się skusilo Alez ochrona MA prawo wyprowadzić agresywnego petenta. A z usadzaniem mnie, to bym na Twoim miejscu się tak nie wyrywala, od 6 rż trenuje sztuki walki, także moglbys się zdziwić . Ochrona wykona polecenie przelozonego, mój tata nie raz i nie dwa nakazywal wyprowadzenie awanturujących się w szpitalu osob i jakos nikt nie bal się ryzykowania, tylko bez szemrania wykonywali polecenia przelozonych. W kwestii policji to nie bądź taki pewny, uwierzyliby ochronie i dyrekcji placówki, oni nie raz i nie dwa sa wzywani w takich sytuacjach do szpitala, a jakbys się awanturowal, to zona by Cie musiala odbierać z aresztu a bachora z Izby Dziecka. W sumie to dobrze, może to by go nauczylo, ze nie jest pępkiem swiata Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 09:25 sofia_87 napisał(a): > Przed sadem? Sugerujesz, ze sprawa zaszlaby tak daleko? No i znowu pękłaś, jak tylko nie udało Ci się za pierwszym razem onieśmielić dyskutanta agresją. Ja sugeruję? A kto tu o świadkach zaczął bajdurzyć, jak nie Ty? Świadkowie są w sądzie. > Po prostu ochrona usunelaby chamskiego pieniacza z jego niewychowanym bachorem > > A jeśli ktoś by się zgodzil swiadczyc, to na pewno senior, któremu bym towarzys > zyla, sadze, ze jeszcze kilku staruszkow z nudow, tez by się skusilo Widzę, że o tym, jak ochoczo ludzie pchają się, żeby "ich ciągali po sądach" to masz takie samo pojęcie, jak o organizacji pracy. W sumie jakiejkolwiek. > Alez ochrona MA prawo wyprowadzić agresywnego petenta. A z usadzaniem mnie, to > bym na Twoim miejscu się tak nie wyrywala, od 6 rż trenuje sztuki walki, także > moglbys się zdziwić . O, tonący brzydko się chwyta Nagle się okazuje, że masz czarny pas ze sprzączką w kuo-min-tang? Czyli po prostu widzisz, że nie wygrałabyś na argumenty i fantazjujesz teraz, że poszłoby Ci siłą fizyczną. Być zresztą może. Tylko że to by Ci tylko dodatkowo zaszkodziło. > Ochrona wykona polecenie przelozonego, mój tata nie raz i nie dwa nakazywal wyp > rowadzenie awanturujących się w szpitalu osob i jakos nikt nie bal się ryzykowa > nia, tylko bez szemrania wykonywali polecenia przelozonych. Ach, Twój tata Awanturującego to i owszem, tylko że awanturująca się to by była furiatka rzucająca się do spokojnie stojącego faceta z dzieckiem. Peszek. Twój tatuś nie jest przełożonym pracownika ochrony z jakiegoś Impelu czy innego Jarexsu i o ile taki pracownik wykona jego polecenia zgodne z prawem, o tyle nie zrobi nic, co narażałoby go na rozmowy z policją. Bo ze strony Twojego tatuśka to jedynym, co go może spotkać jest dyskretne przeniesienie do ochrony innej firmy, a na jego miejsce przyjdzie kolega, na którego sfochował się jakiś tamtejszy tatuś. > W kwestii policji to nie bądź taki pewny, uwierzyliby ochronie i dyrekcji placó > wki, oni nie raz i nie dwa sa wzywani w takich sytuacjach do szpitala, a jakbys Żadna policja nie tknie palcem spokojnie stojącego faceta z dzieckiem. Za to i owszem, awanturnica szarpiąca dziecko wyjedzie w bransoletkach. Najwyżej będzie to wyjazd poziomo twarzą w dół, niesiona przez czterech krzepkich z prewencji. A Twoją podopieczną będziesz sobie mogła odebrać z, bo ja wiem, nie ma chyba Izb Seniora, więc pewnie z Izby Wytrzeźwień. > się awanturowal, to zona by Cie musiala odbierać z aresztu a bachora z Izby Dz > iecka. W sumie to dobrze, może to by go nauczylo, ze nie jest pępkiem swiata Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 [...] 04.04.19, 09:43 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 09:46 sofia_87 napisał(a): > Nie, nie peklam, maz jest prawnikiem, wiec znam realia lepiej od Ciebie. I jeszcze mąż prawnik Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 [...] 04.04.19, 09:54 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:05 Sofia, gdybys rzeczywiscie trenowala jakakolwiek walke wschodnia, zdobyla czarny pas nie chelpilabys sie tym w taki sposob jak teraz tu. Gryzc, drapac i szczypac umiesz ale o walce nie masz fioletowego pojecia. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 [...] 04.04.19, 10:20 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:22 sofia_87 napisał(a): > Ja się nie chelpie, ja informuje chama, ze nie kazda kobiete można popychac bez Ale każde dziecko to już tak, pani córka ważnego taty i żona prawnika gwarantuje Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:26 A kto mowi o popychaniu? Ja po prostu podniosłabym bachora z miejsca, którego potrzebowalby senior, jeśli sam nie chcialby ustapic Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:55 sofia_87 napisał(a): > A kto mowi o popychaniu? Ja po prostu podniosłabym bachora z miejsca, którego p To jest naruszenie nietykalności osobistej i po sprawie. Zapytaj "męża" Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:58 Powtarzam, nie będziesz miał na to swiadkow Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:27 @sofia_87 >Ja się nie chelpie, ja informuje chama,...> Chelpisz sie w najgorszym z mozliwych stylu i do tego myslisz, ze nie jest to widoczne i ktos to przyjmie na powaznie. Kit sprzedajesz, duuuuzo kitu Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Do moderacji 04.04.19, 10:50 A moderatorki jak zwykle pelne obiektywizmu... Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: Do moderacji 04.04.19, 16:57 Moderatorka zachowuje sie nieetycznie. Jestem ostatnia osoba, która pochwala hejt, i zadaniem moderatora jest kasowanie hejtująych wypowiedzi, ale w tym przypadku pani moderatoprka wykasowała odpowiedzi, które były niezgodne z jej opinią. Może warto pokusić sie na odrobine obiektywizmu i pracować etycznie? Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Do moderacji 04.04.19, 17:07 Nie lamentuj - musialo byc pare zgloszen. Nieetycznie 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:51 Nie, nie chelpie się, po prostu nie mam przed kim Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:54 sofia_87 napisał(a): > Nie, nie chelpie się, po prostu nie mam przed kim Tak, bardzo to widać, że nikomu nie odpowiadasz Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 [...] 04.04.19, 11:02 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 11:20 sofia_87 napisał(a): > Dokladnie tak, odpowiadam nikomu > Btw, incelu, tak Cie boli kilka slow prawdy, ze pobiegles na skarge do moderacj > i? Zmartwię Cię - jestem pokasowaniem Twoich postów zaskoczony tak samo, jak Ty Nie chciałoby mi się nawet klikać w kosze przy Twoich produkcjach, są (były) zbyt śmieszne. Ale spoko, tłumacz sobie co chcesz i jak chcesz, włącznie z "mężem prawnikiem", "incelem", "brakiem świadków" i "trenowaniem od 6 roku" A, i jeszcze "ważnym tatą" Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 [...] 04.04.19, 11:27 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 09:56 > I jeszcze mąż prawnik eeetam, to jakas mafia musi byc, rozbestwione to, rozwrzeszczane, rozpasane i rozbrykane. rozrywkowe tez Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:00 Mowisz o dziubdziusiu z watku? Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:22 Słowem - masz przerąbane, nie wygrasz Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 [...] 03.04.19, 17:05 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:33 nie zasuszona staruszka tylko pani ok. 5 > 0, pozna mama lub mloda babcia, wiec raczej opieki nie potrzebowala O, to już doszliśmy do etapu, gdzie 50-latka - pacjentka okulistyczna to z całą pewnością zdrowa smarkula, która dla rozrywki blokuje miejsce 90-latkom, z definicji będącym w gorszym stanie? Nieźle Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:47 Zdrowa czy nie, ona raczej opieki nie potrzebowala, a na pewno nie od 8-10 latka. A zresztą nie chodzi o jej miejsce, tylko o miejsce, które zajmowal dzieciak, a tego miejsca, które on blokowal bardziej potrzebowal ten 90 latek, nie bardziej go potrzebowal KAZDY pacjent, który stal w tej poczekalni. A skoro pani taka empatyczna dla syna/wnuka to powinna mu ewentualnie odstapic swoje miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:47 A kto tak napisał? Nie, chory może być człowiek w każdym wieku. Niedawno widziałam 20 latke w stanie ciężkim ( po usunięciu gałki ocznej z powodu nowotworu i ze wznową). Jednak w tym przypadku istnieje niezerowe prawdopodobieństwo, ze pani w wieku 50 lat była zdrowsza niz ów starszy człowieka. A w każdym razie chłopak nie był chory bo nie był pacjentem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 14:58 A moze to jakas tendencja wstawiania za malo siedzisk, urzadzania za malych poczekalni Obawiam się, że w przybytkach takich jak opisane przez autorkę wątku tak jest z definicji - jak wielka musiałaby być wygodna poczekalnia, skoro wiemy że: - "nie da się" umawiać nawet części pacjentów na konkretne godziny - pacjentów jest kilkudziesięciu dziennie i wszyscy warują czekając, aż lekarz ich wezwie, może to trwać kilka godzin, a może 5 minut (w dodatku kolejność przyjmowania zmienia się jak w kalejdoskopie, lekarzowi się nie spodoba, że ktoś, kto miał wejść właśnie coś powiedział do innych w kolejce/czegoś nie powiedział, to go wywala na koniec itd.), więc nie ma, że jak zobaczą tłum, to zajmą kolejkę i na godzinę pójdą posiedzieć do pobliskiej kawiarni - większość pacjentów jest na tyle niedołężna, że przychodzi z opiekunami - zdarzają się, jak widać, także tacy, którzy nie mieli co zrobić z dzieckiem i biorą je z sobą Toż tam siedzi dziki tłum, nie ma takich poczekalni, w których w opisanych warunkach wszyscy czekający mieliby krzesło. Dziw że jest w ogóle tyle tlenu w powietrzu, że jeszcze nie padają jak muchy... Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 15:25 iwoniaw: >- zdarzają się, jak widać, także tacy, którzy nie mieli co zrobić z dzieckiem i biorą je z sobą Albo to dziecko to asysta kiepsko widzacej pacjentki, przewodnik zeby sie gdzies po drodze nie zabila na schodach - tez mozliwy scenariusz. No ale to najwyrazniej byl maly Tusk - wszystko jego wina Ikea ma znakomite skladane krzesla, albo takie, ktore da sie ustawic w piramidke zeby skladowane na zapleczu nie zajmowamy duzo miejsca - wyciaga sie je w razie potrzeby. W takim kotle dobrze miec zapasowe krzesla w kanciapie. Zas w gabinecie badan USG nie przewiduje sie kotlowania sie dzikich tlumow, czy najazdu poszkodowanych z wypadku w ilosciach hurtowych. >Dziw że jest w ogóle tyle tlenu w powietrzu, że jeszcze nie padają jak muchy... Asystowalam kiedys siostrze w przychodni slawnego szpitala onkologicznego w Warszawie. Kociol jakich malo a powietrza absolutny brak - poczekalnia bez okna i bez sprawnej wentylacji. Ludzie padali tam jak muchy - widzialam na wlasne oczy. Przeciez to skandal. Nie dziwi mnie ze pacjenci nie stawiaja wymagan, nie maja sily - ale ich zdrowi bliscy powinni sie zjednoczyc i urzadzic jakis armagedon, albo chociaz zasypac dyrekcje skargami. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 15:48 Albo to dziecko to asysta kiepsko widzacej pacjentki, przewodnik zeby sie gdzie > s po drodze nie zabila na schodach - tez mozliwy scenariusz. No ale to najwyraz > niej byl maly Tusk - wszystko jego wina No najwyraźniej - i zapewne był jedynym z osób "towarzyszących" zajmujących krzesło, inni siedzący to byli tylko i wyłącznie pacjenci, na pewno Przeciez to skandal. Nie dziwi mnie ze pacjenci nie stawiaja wymagan, nie maja > sily - ale ich zdrowi bliscy powinni sie zjednoczyc i urzadzic jakis armagedon > , albo chociaz zasypac dyrekcje skargami. Niestety, dopóki nie będzie prawdziwego systemu "pieniądze idą za pacjentem" (czyli gdy NFZ mając placówkę x, do której ciągną tłumy i placówkę y, do której ludzie idą, jak już nie mają innej opcji, zaprzestanie mieć opory przed kontraktowaniem usług w placówce x i pozbawić ich placówki y, a najlepiej - zacznie zwracać koszta obsługi ubezpieczonych pacjentów tym placówkom, do których oni po prostu przyszli i zostali poddani leczeniu), dyrekcje oraz pracownicy będą często gęsto prezentować postawę "nie mamy pańskiego płaszcza" i realizować niespełnione ciągoty wychowawcze wobec pacjentów w sposób opisany w poście startowym. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:00 Skoro ani opisanego bachora ani jego opiekunki najwyraźniej nikt nie wychowal, to dobrze, ze w ogole ktoś się wzial za taka niewdzieczna prace >>realizować niespełnione ciągoty wychowawcze wobec pacjentów w sposób opisany w poście >>startowym. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:17 Szkoda, że się nie wzięli za tę pracę, do której ponoć mają przyuczenie - bo opisaną akcję "wychowawczą" to tak bez pomyślunku pani doktor przeprowadziła - z dużym prawdopodobieństwem chora, której dotyczyły szykany, nie zauważyła, że nie są one wynikiem zwyczajowego bardaku panującego w poradni, tylko specjalnie w nią wycelowane Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:31 Trudno, może następnym razem przyjdzie sama i zalapie roznice Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:44 zaiste mielismy do czynienia z chorym ( po operacji), z autyzmem ( w cięzkiej postaci) jedynym przewodnikiem ociemniałej mamy/babci, którego nie było z kim zostawić w domu. A moze mielismy do czynienia z rozwydrzonym 8-10 letnim chłopakiem, któremu wmawiano jeszcze w życiu płodowym, ze wszystko mu sie z definicji nalezy? Pomysl. I to nie "kto pierwszy ten lepszy", tylko moze kto słabszy i bardziej potrzebujący powinien usiąść na krześle nie sądzisz? Poczekalnie w oblęzonych ośrodkach nie mieszczą krzeseł- ściany nie są z gumy. Opiekunowie ( częstokroć starsi i też schorowani) stoją. Młodsi pacjenci równiez. Skargi do dyrekcji? Armagedon? "W odpowiedzi na pana skarge uprzejmie informuję, ze poczekalnia jest wstanie pomieścic jedynie 25 osób. Ściany nie maja mozliwości rozciągnięcia sie zaś placówka nie dysponuje innym pomieszczeniem, w którym mozna przyjmować chorych ambulatoryjnych. Zwiększając komfort oczekiwanych zmuszeni bylibysmy ograniczyć limit przymowanych pacjentów a co za tym idzie przedłuzyć czas oczekiwania do specjalisty bądx ograniczyć sie tylko do kontroli pacjentów po hospitalizacji". Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 15:51 iwoniaw napisała: > Toż tam siedzi dziki tłum, nie ma takich poczekalni, w których w opisanych waru > nkach wszyscy czekający mieliby krzesło. Dziw że jest w ogóle tyle tlenu w powi > etrzu, że jeszcze nie padają jak muchy... Ten problem załatwiany jest z reguły szybkim przejściem empatycznej pani doktor, której współczujący wzrok od razu przynosi ulgę wszystkim siedzącym w tych warunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
tryggia Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 08:21 Ha, ha(przez łzy). 8marca byłam na badaniach prentalnych, akurat coś się spietrzylo. Poczekalnia pełna. Krzeseł 6. Siedzą 4 brzuchate, dwóch towarzyszy (pardon, ojców) z komórką, 3 brzuchate stoją. Komentowalysmy na głos, że panowie w dniu kobiet na pewno mają jeszcze ukryte goździki dla wszystkich. Nie reagował nikt z siedzących obu płci. Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 08:26 Trzeba było zapytać na całą poczekalnię czy któryś z dżentelmenów by nie ustąpił miejsca? Nie wiem co się dzieje w tym pokoleniem. Nie korzystam z lekarzy, ale w komunikacji miejskiej ci co ustępują (płci obojga) przy wypełnionym studentami autobusie to ludzie w wieku 35-70 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 08:39 Toż tak się zachowa dziubdzius za kilka lat. Odpowiedz Link Zgłoś
fifiriffi Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 16:41 są takie momenty, gdzie to akurat jest niewychowanie. Podejrzewam,że bachor jakiejś ematki. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 18:53 Całe rozważania biorą się z tego, że przychodnia zapewnia za mało miejsc siedzących w poczekalni przy takiej organizacji przyjęć. I okulistka lepiej niech najpierw zacznie od SWOJEGO podwórka. Odpowiedz Link Zgłoś
aj.riszka Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 23:04 Powinna też mieć na wyposażeniu wózki inwal.dla podobnych jak wyżej pacjentów. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 23:52 aj.riszka napisała: > Powinna też mieć na wyposażeniu wózki inwal.dla podobnych jak wyżej pacjentów. Jasne! Staruszka na wózek! Byle tylko dziubdziuś nie musiał ustępować! Odpowiedz Link Zgłoś
aj.riszka Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 23:56 Nic takiego nie napisałam. A to, że przychodnia przyszp.powinna mieć wózek to oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 00:13 Nic takiego nie napisałam. No dobrze. Nie napisałaś, a co myślałaś, o to się kłócić nie będę. Teraz przypuśćmy, że mamy następującą sytuację: jest wózek, jest staruszek, jest dziubdziuś, co mu się "ciężko stoi". Sytuacja jak opisana, z dodatkiem wózka. Co robią zwolenniczki komfortu dziubdziusia/braku wychowania dziubdziusia? Jednogłośnie krzyczą, że staruszek wszak może usiąść na wózku, po co dziubdziuś ma ustępować! Fakt, że może takiemu staruszkowi wózek kojarzy się z ostateczną zależnością od innych, z kompletną niesamodzielnością, nie jest istotny. Istotne jest, że DZIUBDZIUŚ NIE MUSI WSTAWAĆ, SKORO JEST WÓZEK. Odpowiedz Link Zgłoś
aj.riszka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 00:21 > Co robią zwolenniczki komfortu dziubdziusia/braku wychowania dziubdziusia? A były w ogóle takie w tym wątku? Przyznam szczerze, że nie czytałam całego wątku, a jedynie losowo wybrane posty i wszystkie zgodnie twierdziły, że dzieciak powinien podnieść zadek z krzesełka i ustąpić starszemu panu miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 00:24 > A były w ogóle takie w tym wątku? Były. A w realu jest ich jeszcze więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 07:50 ja uwazam ze nie ma zadnego powodu eby akurat dziecko ustepowalo staruszkowi miejsca. Cala poczekalnia ludzi rzekomo byla ale akurat do dziecka sie przyczepino. Jesli chodzi o siedzenia z jakis przyczym zyjemy w swiecie ktory uwaza ze dzieciom sie latwiej stoi niz reszcie spoleczenstwa. No ale tu podobno sami starzy ludzie byli (bo wiadomo przychodnia okulistyczna to sami starzy ledwo zywi) wszyscy po atropinie oczekujacy 5ta godzine. Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 08:06 A ja nie widzę sensu by senior ustępował innemu seniorowi miejsca gdy w poczekalni siedzi zdrowy sporo młodszy osobnik. A niestety w komunikacji miejskiej często tak jest, młodzi (nie dzieci - studenci, pewnie wyrośli z takich 8 latków) siedzą masowo (nie są to pojedyncze osoby), a raz prawie się w duchu uśmiałam bo starszej kobiecie w autobusie pełnym studentów ustąpił miejsca jako jedyny mężczyzna tak na oko młodszy (jeśli już) od niej maksymalnie o 3 lata Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 08:31 "A ja nie widzę sensu by senior ustępował innemu seniorowi miejsca gdy w poczekalni siedzi zdrowy sporo młodszy osobnik." A ja przeciwnie. Bo jeden senior drugiego rozumie. A młodzież to inny świat. Jak ci obecni seniorzy byli młodsi, to byli mniej więcej tacy sami, tylko nie pamięta wół, jak cielęciem był. Obawiam się, że tacy zmuszani do ustępowania, pomocy niezbyt dobrze traktującym ich starszym, mają ochotę się odegrać, myślą, że teraz, kiedy oni są starsi, mogą tak traktować innych. Poza tym młody też może być zmęczony np. po treningu, po nocnej zmianie za barem itd., nie musi być zdrowy. Bez sensu jest to czepianie się. Tak naprawdę jak człowiek się decyduje na podróż komunikacją miejską, to musi się liczyć z tym, że nie zawsze są miejsca siedzące, zwłaszcza jak się nie wsiada na stacji początkowej i w godzinach szczytu. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 08:39 Jestem w wieku mocno średnim. Nikt mnie nie zmuszał, zebym ustępowała miejsca w tramwaju, autobusie. Po prostu NIE siadałam, a jesli juz i pojawiała sie osoba, której trudniej niz mnie było stać to wstawałam. Bez napominania, bez zwracania uwagi. Robiłam to nawet wracając po treningu z ciężką torba i zlana potem. Bo tak zostałam wychowana. Bo takie wzorce wyniosłam z domu. To samo mój brat. Nikt z nas nie robił świętych krów. Nikt nas nie katował. Znalismy swoje miejsce i mielismy poczucie bezpieczeństwa. Tak samo wychowaliśmy nasze dzieci. Ja byłam nieco spokojniejsza, brata roznosiła energia ( dzis pewnie ktos by stwierdził, ze ma ADHD), ale wiedzielismy jak zachować sie w miejscach publicznych. Nie pamiętam, zeby ktos źle nas traktował. I zapewniam, ze zapanowanienad 4-7 letnimi blixniakami jest trudniejsze niz 8-10 letnim dziubdziusiem. Trzeba tylko podjąć trud mądrego wychowania, a to nie jest łatwa sztuka. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 08:44 "Po prostu NIE siadałam, a jesli juz i pojawiała sie osoba, której trudniej niz mnie było stać to wstawałam. Bez napominania, bez zwracania uwagi. Robiłam to nawet wracając po treningu z ciężką torba i zlana potem. Bo tak zostałam wychowana. Bo takie wzorce wyniosłam z domu." A może nie wychowana tylko wytresowana? Nauczona, że Twoje potrzeby są mało ważne (np. potrzeba odpoczynku po treningu), że ważniejsze jest spełnianie potrzeb innych, również potrzeby Twoich rodziców, żeby byli chwaleni, jaką mają dobrze wychowaną córkę? Może dlatego tak Cię wkurza, że ktoś, nawet bardzo młody, potrafi asertywnie zadbać o swoje potrzeby? Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 17:16 Bardzo nie lubię pisać o sobie, ale skoro wywołujesz mnie do tablicy..... Nie bylismy z bratem tresowani, ale nie wychowywano nas w poczuciu , ze jesteśmy pepkami swiata, że wszystko nam sie nalezy, że wszyscy mają padac nam do stóp. Nauczono nas widziec potrzeby innych - starszych, schorowanych, bardziej potrzebujących. Nauczono nas, że młodość ma swoje prawa, ale są to prawa ograniczone wolnością innych ludzi. W naszym domu nie było miejsca na pajdokrację. Rodzice spełniali nasze potrzeby a potem my potrzeby rodziców. Bo tak zbudowany jest świat. Mielismy swobode, ale musielismy poruszać sie w obszarze, w którym nie wyrządzalismy krzywdy innym ( i tak wychowywalismy nasze dzieci). Mielismy prawa i obowiązki- adekwatne do wieku i mozliwości. Rodzice przekazali nam wartości, które do dziś bardzo sobie cenię. W naszym dzieciństwie ( trudniejszym niz zapewne wielu, bo rodzice mieli zawód wymagający od nich pełnej dyspozycji, pracujący także światek, piątek i w nocy) mielismy duzo luzu, swobody, spory kredyt zaufania, ale wymagano od nas odpowiedzialności za czyny i decyzje. Rodzice pozwolili nam sparzyć sie, odczuc konsekwencje swoich wyborów i błędów. Czy jesteś wstanie to zrozumiec? Watpie. Gdyby okazało sie, ze trening tak mnie męczy, ze nie jestem wstanie ustać w autobusie ( rodzice mimo dwóch samochodów w domu, co w owym czasie było rzadkością nie było odwożenia pod drzwi klubu) rodzice z pewnościa zainteresowaliby się stanem mojego zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 19:20 "nie wychowywano nas w poczuciu , ze jesteśmy pepkami swiata, że wszystko nam sie nalezy, że wszyscy mają padac nam do stóp" Ale również w takim, że jesteście ważni, że wiele Wam się jednak od nich należy, bo są odpowiedzialni za spełnianie Waszych potrzeb, skoro sprowadzili Was na świat? Bo zastanawiam się skąd u Ciebie taka niechęć i brak empatii do dziecka, może nieidealnego, ale który jednak znalazł się w tej mało komfortowej sytuacji nie ze swojej winy i radził sobie, jak umiał? "Gdyby okazało sie, ze trening tak mnie męczy, ze nie jestem wstanie ustać w autobusie" Też dużo uprawiałam sport w młodości i owszem, czasem można było tak dać z siebie wszystko w czasie meczu, że późnej trudno by było stać... Ja to trochę tak widzę, że rodzice "dbali", żebyś nie miała "za dobrze" i teraz jednak złości Cię, jak widzisz, że innym rodzicom zależy na komforcie własnego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 20:32 Nie, moi rodzice nie dabali, zebym miala ZA dobrze, bo miałam wystarczająco dobrze. Bardzo jestem ciekawa czy dbałabys o komfort własnego dziecka gdyby w poczekalni stała słaniająca się na nogach ciężarna? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 23:13 ale który jednak znalazł się w tej mało komfortowej sytuacji nie ze swojej winy Biedak! Zapewne powinien leżeć na łożu puchowym, haftowany wachlarzami ze strusich piór! radził sobie, jak umiał Każdy "radzi sobie jak umie", cham też. Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 05.04.19, 20:49 Zawsze miałam Cię za rozsądną forumowiczkę. Nieco mnie rozczarowałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 19:25 Masz żal, że rodzice byli dla Ciebie twardzi i zimni? Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 20:34 Moi rodzice mnie wychowywali a to nie znaczy , że byli twardzi i zimni tylko nie na wszystko pozwalali a to róznica. Wiem, ze ze względu na sytuację, w której jestes nie łatwo ci to zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 08:46 Jak ci seniorzy byli dziecmi to nikt dzieciaka do lekarza na towarzysza nie targal a komunikacji miejskiej w rozumieniu dzisiejszym bylo znacznie mniej Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:16 Polska to w ogóle nie jest kraj dla rodziców, najlepiej jakby rodzic podrzucił komuś dziecko jak idzie np. do przychodni lub innej publicznej instytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:24 Zalezy dla jakich rodzicow i jakich dzieci. Aguar pisala, ze jej 10 latek jakby nie siedział, to by roznosil cala przychodnie, biegalby, potracal staruszkow, etc., fakt, takie dziecko najlepiej gdzies podrzucić albo przywiazac jak się idzie pomiędzy ludzi. Kilka dni temu zwiedziała z 3 latkiem katedrę, wyobraz sobie, ze umial się zachować, być cicho, nie bigal, nie krzyczał przez te 20 minut. Synek umie się tez zachować w restauracji. Można? Można Ale dzieci trzeba wychowywać, a nie hodowac, a potem się oburzać, ze ludzie nie chcą ich w sowim otoczeniu Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:29 Moja koleżanka w wieku 10 lat (rodzice rozkręcali firmę w latach 90-tych) po szkole odbierała brata z przedszkola (czasem z nią szłam, pamiętam jak przedszkolanka krzyczała "Andrzej, siostra po Ciebie przyszła"), potem szła do domu i podgrzewała mu i sobie obiad, potem wspólnie razem na podwórko (razem się bawiliśmy) . 11-letnia sąsiadka chodziła ze swoim jamnikiem sama do weterynarza (weterynarz pół godziny drogi od domu). A teraz 10-latek nie może po prostu odczekać w spokoju w poczekalni? I to mając pochłaniacz czasu typy smartfon czy grę? Really? Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:42 "Aguar pisala, ze jej 10 latek jakby nie siedział, to by roznosil cala przychodnie, biegalby, potracal staruszkow, etc., fakt, takie dziecko najlepiej gdzies podrzucić albo przywiazac jak się idzie pomiędzy ludzi." Albo właśnie posadzić i dać pograć - to też jest jakieś rozwiązanie w awaryjnej sytuacji. Nie zabieram dziecka do przychodni, ani do hipermarketu, ani do restauracji, bo tam się nudzi, podobnie przy zwiedzaniu. No ale czasem może się zdarzyć taka sytuacja, że musi poczekać - wtedy posadzić i dać pograć to jest opcja. Jeszcze dodam, że tamten mógł być zmęczony po szkole. Mój jest ostatnio wykończony, jak go odbieramy. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:48 Posadzic można tez na podłodze albo na parapecie, po co ma zajmować miejsca, które innym sa bardziej potrzebne. Tak, na pewno Twój dziubdzius jest bardziej zmeczony od 90 letniego staruszka, który ledwie chodzi... Przerazasz mnie kobieto i przeraza mnie na co wyrośnie Twój syn, wychowywany bez emaptii czy choćby zwracania uwagi na innych, gdyż uwaga; "on jest zmeczony po szkole". W której wiekszosc czasu siedział na tylku... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 11:01 sofia_87 napisał(a): > on jest zmeczony p > o szkole". W której wiekszosc czasu siedział na tylku... Sorry, ale analogia az sie sama cisnie na usta: Twoj ojciec, przyjmując pacjentow w przychodni TEŻ większosc czasu siedzial na tylku. Czyzby nigdy nie byl zmeczony po pracy? Wiec moze odejdźmy juz od absurdalnych argumentow, bo dyskusja robi sie groteskowa. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 11:04 Mój tata był chirurgiem, przez spora czesc czasu pracy jednak operowal. Tak, odejdźmy od absurdalnych argumentow porównujących prace chirurga czy samopoczucie staruszka do "zmeczenia" 10 latka po szkole. Masz racje, to jest groteskowe Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 11:07 No widzisz, a ja się martwię o Twoje, skoro uważasz, że są takie silne, iż nie trzeba im okazywać empatii, tylko wymagać jej dla innych... Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 11:12 Nie martw się, ja moje dzieci wychowuje, teraz sa za male aby uznac je za silne 3 i 1, ale przynajmniej 3 latek umie się zachować w miejscu publicznym, której to umiejetnosci Twój 10 latek chyba wciąż nie opanowal. Empatie otrzymają, nie martw się, ale nie będę wmawiać 10 letniemu synowi, ze bardziej potrzebuje miejsca siedzącego niż 90 latek, ani tego ze skoro mu się nudzi, to jest swiata krowa Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 11:21 Ale nawet jeśli się nudzi z Twojej winy, bo organizacyjnie nawaliłaś i musiałaś go zabrać w jakieś miejsce nieprzyjazne dzieciom - to nie będziesz się starała mu tego czasu uprzyjemnić, pozwolisz, aby ktoś realizował swoje samarytańskie zapędy kosztem Twojego dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 12:16 Nie bardzo widze powod uprzyjemniania czasu dziecku kosztem kogos potrzebującego pomocy, gdyż jak rozumiem "uprzyjemnianie" miałoby wygladac tak, ze dzieciak siedzi na krześle, którego potrzebuje ktoś inny, a pelen wyrzutow sumienia opiekun pozwala mu się czuc jak swieta krowa. Wobec 90 latka, który ledwie chodzi samarytańskich zapedow nie mialby tylko socjopata, nie widze tez wielkich "kosztów"ani poswiecenia ze strony dziecka, które miałoby postac jakiś czas. Można odwrocic pytanie; skoro Ty nawalilas, musisz zabrac niewychowane dziecko w miejsce gdzie sa chorzy i cierpiący, to dlaczego po prostu nie zrezygnujesz z wizyty i nie zajmiesz się uprzyjemnianiem czasu dziubdziusiowi zamiast oczekiwać od ludzi starych i chorych aby stali gdy Twój syn zabiera należne im miejsce albo wysłuchiwali jego marudzenia czy irytyjacych dzwiekow gry? Ty nawalasz, wiec chcesz "uprzyjemnić" ten czas swojemu dziecku kosztem innych? Wiesz, mnie inaczej wychowano, wcześniej niż majac 10 lat, czasem spedzalam czas w szpitalu, jeśli akurat mama ani babcia nie mogly się mna zajac, dziadek i tata tam pracowali od lat, ale ja nie zachowywałam się jak ksiezniczka, rozumiałam, ze czasem musze dluzej poczekać, bo operacja, ktoś potrzebuje pomocy etc. i wyobraz sobie, ze nie wrzeszczałam, nie biegałam po korytarzach z wrzaskiem. Ale to jest kwestia wychowania, ja po prostu wiedziałam, ze moje zmeczenie czy znudzenie nie sa największym dramatem na swiecie, ze inni ludzie cierpia naprawdei skoro ja nie umiem im pomoc, to nie powinnam chociaż przeszkadzać ani dokladac im niedogodności. Serio, zaczniej tego uczyc swoje dziecko jak najszybciej, bo za chwile może być za pozno Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 13:29 Poczekalnia jest tak samo "nieprzyjazna" dorosłym, jak i dzieciom. To nie plac zabaw ani kino. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 23:16 musiałaś go zabrać w jakieś miejsce nieprzyjazne dzieciom Za sam widok seniora należy się dziecku miesiąc terapii. Za sugestię ustąpienia - pół roku. Osobę sugerującą dziecku, że ma ono ustąpić, należy wybatożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 13:39 Przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja. Stałam w piekarni w kolejce (mają dobry chleb więc są tam kolejki) i chciałam przepuścić matkę z dzieckiem. Powiedziała, że dziękuje, ale nie skorzysta bo on (synek) też musi się w końcu nauczyć, że trzeba gdzieś cierpliwie poczekać, a zwłaszcza faceci mają problem z cierpliwością, więc tym bardziej mu nie zaszkodzi. Synek miał.... 3 lata. Piekarnię zapewne określiłabyś jako "nieprzyjazną dzieciom" bo nie miała kącika z zabawkami i mini placu zabaw, w dodatku nawet krzeseł tam nie było. Co sądzisz o podejściu tej matki? Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:25 Polska to kraj dla rodziców. Nigdzie w krajach UE nie znajdziesz tak długiego płatnego urlopy macierzyńskiego, gwarancji zatrudnienia z powrotem na to samo stanowisko, najwyższa ilość pełnopłatnych ciążowych L-4, gwarancja - znowu zatrudnienia do końca w tym przypadku (wszystko to oczywiście kosztem pracodawcy), co 2 knajpa "przyjazna rodzicom z dziećmi", a w tych "pozostałych" i tak lezą rodzice z dziećmi i robią co chcą, a jak kelner zwróci im uwagę biegną do prasy. Zasiłki na każdego dziecko "od drugiego", darmowa służba zdrowia dla każdego dziecka, nawet nieubezpieczonych rodziców, 60 dni w roku w pracy "na chore dziecko". Pokażcie dowolny kraj UE lub np. bogatych Stanów gdzie kobiety z dziećmi mają jednocześnie tyle przywilejów? Śmiało? Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 08:08 A co dla inwalidów społecznych jak ten chłopiec? Etat stójkowego? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 23:51 Całe rozważania biorą się z tego, że przychodnia zapewnia za mało miejsc Tak, tak, przychodnia powinna mieć rozmiar hali fabrycznej, autobus szerokość tunelu metra, byle tylko DZIUBDZIUŚ nie musiał ustępować! Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 00:52 Jeśli ludzie dzień w dzień stoją w tej poczekalni, znaczy trzeba kierownikowi tego [***] zabrać krzesło spod [***], co by trochę ogarnął temat. Niedasię lepiej zaplanować wizyt, niedasię zmniejszyć kolejki, niedasię dostawić krzesła, nic niedasię. Dziś wyrzucają dziecko, które nie jest tam dla przyjemności, jutro tych z jedną ręką (brak ręki nie przeszkadza, żeby stać) itd. Nie tędy droga. A co do autobusu, z całym szacunkiem do twoich poglądów, ale rodzice dziecka mają prawo oczekiwać, że dziecko spędzi podróż bezpiecznie. Jeśli dziecko nie zajmuje miejsca nieprzeznaczonego dla siebie, to możesz poprosić o ustąpienie, ale nie możesz oczekiwać czy wymuszać ustąpienia. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick W przychodni zazwyczaj nikt nie jest dla 04.04.19, 01:17 przyjemności, pomijając oczywiście seniorów, którzy, jak wiadomo, są najzdrowsi w całym społeczeństwie, i nie widzę powodu rozczulania się nad dziubdziusiem. Argument o "wyrzucaniu" dziecka i "wyrzucaniu" w następnej kolejności osoby bez ręki pominę jako kompletny absurd. Z argumentem o "niedasię" jako takim zgodzę się, spytam tylko dodatkowo, co należy zrobić, ŻEBY ludzie przestali używać przyimka "coby"? A co do autobusu, to 10-latek może stać w autobusie, bo to jest autobus, a nie samolot podczas turbulencji. W autobusach NIE MA miejsc przeznaczonych dla dzieci. Są miejsca przeznaczone dla kobiet w ciąży, z dziećmi na kolanach oraz miejsca stojące dla wózków. Zatem dziecko NIE MOŻE zajmować miejsca "przeznaczonego" dla niego, bo takich miejsc zwyczajnie nie ma. Owszem, mogę oczekiwać ustąpienia przez 10-latka, i wymuszać tak samo. Czy dziecko 15-, 17-letnie również "ma prawo odbyć podróż bezpiecznie"? A może by je tak nosić w nosidełku? Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: W przychodni zazwyczaj nikt nie jest dla 04.04.19, 07:08 Mam dziecko, które na pierwszy rzut oka wygląda jakby mu nic nie dolegało. Zwłaszcza jak siedzi. Natomiast przez całe życie będzie się borykać z zaburzeniami równowagi, przykurczami prawej strony ciała itp. chyba na czole bym mu musiała wytatuować jednostkę chorobową, żeby się go w przyszłości nikt nie czepiał, że siedzi zamiast stać. Kiedyś też byłam taka zero jedynkowa. Do czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: W przychodni zazwyczaj nikt nie jest dla 04.04.19, 08:03 A ci studenci i studentki których widywałam też wszyscy jak jeden mąż chorzy? Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: W przychodni zazwyczaj nikt nie jest dla 04.04.19, 08:32 Jednak , an szczęscie, większość dzieci nie ma problemów zdrowotnych. Tak, zdecydowana wiekszość. Jezeli dziecko było rzeczywiście chore to opiekunka zamiast milczeć mogła powiedzieć, że dziecko nie jest zdrowe. Zreszta chorego/niepełnosprawnego dziecka nikt nie zabiera jako osoby towarzyszącej do poradni przyszpitalnej. Dziubdziś był na tyle zdrowy, zeby warknąć "kto pierwszy ten lepszy" i dalej grać? Baju, baju.... był po prostu chamem wychowywanym w chamskim domu ( opiekunka). Dlaczego akurat dziubdzius mial podnieść dupsko? Bo był najmłodszy i nie był pacjentem wuięc istnieje domniemanie, ze był zdrowy. Kto miał wstawać? Osoby bardzo wiekowe ( powtarzam była to przychodnia przszpitalna, gdzie nie trafiaja korposzczury na kontrole wzroku, tylko ludzie po operacjach zaćmy, jaskry, nowotworów, urazach z poważnymi problemami okulistycznymi. Czy 60 tatce opiekującej się 95 letnimi rodzicami łatwiej jest stać? Watpie, bo chociażby z racji wieku ma więcej chorób. I jej obecność była niezbędna , bo schorowani superseniorzy raczej samodzielnie do lekarza nie dojdą. A moze miał wstać 80 latek z obrzekami nóg widocznymi na odległość, albo ktos o lasce, albo o kulach? 8-10 latek nie jest małym dzieckiem. 8-10 latek ma sporo energii i stanie nie [przerasta go ( chyba, ze mamy do czynienia z dzieckiem z problemai psychicznymi, ale wtedy organizuje się opiekę w domu, bo takie dziecko jest mało przewidywalne). 8-10 latek był tam nie z własnymi problemai tylko jako osoba towarzysząca ( mamo, bo ja sie nudze sam w domu więc choć dziubdziusiu ze mna do lekarza). 8-10 latek jeżeli nie jest chory psychicznie powinien zrozumieć, ze nie zyje sam w społeczeństwie i jest grupa ludzi, której trzeba pomóc. Tak po prostu. Czy powinny byc wózki? Wózki są, ale nie kazdy senior z nich korzysta. W tym przypadku byloby niezerowe prawdopodobieństwo, że dziubdzius urządziłby sobie rajd na wózkiu ( nie ma takiego w domeczku, więc może pojeżdzić, staruch niech tam.....). Opcji jest dużo - konkluzja jedna. Obrończynie dziubdziusiów ( nie wiodze powodu dla którego akurat dziecko miałoby wstać itd) wychowuja dzikie, mało cywilizowane społeczeństwo. Co odbije się rykoszetem. I oby na "wwychowawczyniach" a nie innych ludziach. A rozważania o grafiku, krzesłach, organizacji pracy mozna zwinąć w rulonik. Pisze je "teoretyk-mądrala", który nie zna realiów polskich szpitali, nie wie jakimi prawami rządzą sie poradnie przyszpitalne, nie ma pojęcia o procedurach, trudnościach obiektywnych ( stan chorych), problemach finansowych i kadrowych, papierologii, którym musza stawić czoła lekarze itd. Pozostaje mi tym wychowawcom i obrońcom dziubdziusiów zyczyć zdrowia, wiecznej młodości i pieniędzy, bo czas leci, zdrowie coraz słabsze, pieniądze moga sie skurczyć , w ręku pojawic sie laska a na drodze dziubdziuś. Spokojny i niewychowany ale może i agresywny. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: W przychodni zazwyczaj nikt nie jest dla 04.04.19, 08:52 agata16.06 >A moze miał wstać 80 latek z obrzekami nóg widocznymi na odległość, albo ktos o lasce, albo o >kulach? Skad y to wszystko wiesz, przeciez ciebie tam nie bylo. Czyzby kolezanka opisala ci kazdego pacjenta w poczekalni? Zrobila jakas inwentaryzacje, fotografie zeby ci wszystko dokladnie opisac jak bylo? Agata, ta historia kupy sie nie trzyma, zmyslilas wszystko zeby miec okazje napsioczyc na dzieci, ich opiekunow oraz przede wszystkim wzniesc na piedestal doskonalosci msciwa pania doktor, twoja kolezanke. Niby, bo w nia tez nie wierze. Lekarz nie ma prawa byc taka idiotka. Trolujesz az wiory leca I masz za duzo wolnego czasu, stad glupie pomysly. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: W przychodni zazwyczaj nikt nie jest dla 04.04.19, 22:46 8-10 latek ma sporo energii i stanie nie przerasta go ( chyba, ze mamy do czynienia z dzieckiem z problemai psychicznymi, ale wtedy organizuje się opiekę w domu, bo takie dziecko jest mało przewidywalne). lekarza). 8-10 latek jeżeli nie jest chory psychicznie powinien zrozumieć, ze nie zyje sam w społeczeństwie i jest grupa ludzi, której trzeba pomóc. Agata, bądź uprzejma douczyć się na temat chorób psychicznych i chorych. To nie jest grupa ludzi biegająca galopem z nożami w zębach. Taki delikwent i stać potrafi, i zrozumieć, że społeczeństwo istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
tryggia Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 08:16 Jak oznaczone w kom. miejskiej są miejsca dla dzieci (nie w brzuchu, wózku czy na kolanach)? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 08:50 Nie "miejsca dla dzieci", tylko miejsca dla wszystkich. Zrozumiałam, że poprzedniczce chodziło o to, że jeśli w autobusie na miejscu bez specjalnych oznaczeń siedzi dziecko, a na miejscu dla inwalidy/kobiety w ciąży nieuprawniony do tego miejsca dorosły, to osoba uprawniona powinna żądać ustąpienia miejsca uprzywilejowanego od tego nienależnie zajmującego je dorosłego, a nie wyganiać z "normalnego" miejsca dziecko tylko dlatego, że jest akurat młodsze i wydaje się łatwiejszym celem. No ale komunikacja miejska to w ogóle inna historia, o przypadkach różnych (nie tylko negatywnych, choć te się czasem wryją w pamięć) można by książkę napisać; awanturę można wywołać nie tylko nie ustępując miejsca, ale ustępując je w sposób niewłaściwy/nie przewidziawszy, że osoba starsza sobie tego nie życzy/życzy sobie, ale inaczej, niż to zostało zrobione itd. Agresję ludzi wywołują też zupełnie nieoczekiwane rzeczy - no nie wszyscy korzystający z komunikacji mają wszystkie klepki na miejscu, oględnie mówiąc - i trzeba brać na to poprawkę. Ale generalnie większość jest sprawna intelektualnie i fizycznie i można oczekiwać, że jakoś się tymi mniej sprawnymi "zaopiekuje" - i przeważnie tak się koniec końców dzieje. Natomiast w przychodni (przyszpitalnej czy nie) z góry wiadomo, że ludzie, którzy tam się pojawią, będą chorzy, że muszą czekać i nie mają alternatywy, więc zapewnienie im tak zorganizowanej poczekalni, by chociaż miejsc siedzących nie brakowało, wydaje się elementarne. Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 09:42 I zapewnili miejsca siedzące wszystkim pacjentom. Chłopak pacjentem nie był i gdyby nie korzystał z krzesła to miejsca starczyłoby dla wszystkich pacjentów (bez obstawy). Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 09:51 Prponuje wybrać się do przychodni przyszpitalnej, często po prostu FIZYCZNIE nie ma miejsca na kolejne krzesła. A jak ktoś koniecznie chce zapewnić wygode dziubdziusiowi, to niech mu znajdzie opieke na te kilka godzin, zamiast ciagac go po przychodniach i probowac zapewniać wygode cudzym kosztem. A zwłaszcza kosztem osob starych i schorowanych Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 09:57 I ustalmy jedno - czy przychodnia ma zapewnić miejsca siedzące wszystkim pacjentom czy pacjentom plus ich opiekunom (lub innej obstawie) - to ostatnie może być niewykonalne nawet w wypasionych prywatnych przychodniach. Kilka razy widziałam ja pacjent był z dwoma członkami rodziny (np. małżonkiem i zięciem) . Generalnie w poczekalni "intruzem" jest "obstawa" i to ona jako pierwsza powinna ustąpić miejsca pacjentowi. Wiele razy towarzyszyłam chorej osobie w wizytach lekarskich i nigdy nie miałam wątpliwości, że to ja jako pierwsza powinnam ustąpić gdy pojawiłby się pacjent, a miejsc by brakło. Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 09:59 A ostatnio byliśmy (prywatna przychodnia) w składzie - jedna osoba chora (tj. wymagająca konsultacji) i 3 z obstawy. Ja miałam ochotę wyjść bo naprawdę było nas za dużo, a mimo miejsc siedzących poczekalnia ciasna, nieustawna. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:06 Pytanie: czy w opisywanej sytuacji osobą towarzyszącą był tylko ten 8-latek? Czy było ich więcej (rowniez siedzących), a wymagano od niego ustąpienia tylko dlatego, ze jest dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:09 Załóżmy, że nie. Na przykład (jak w znanym mi małżeństwie, niestety obecnie śp.) 90-latek lekko niedosłyszący, z żoną 82-letnią, która lepiej słyszy i dodatkowo zarządza jego leczeniem (wiedziała dokładnie jakie leki bierze, jakie diagnozy itd.). Nadal uważasz, że powinna to zrobić osoba 80 plus? Albo 70 plus zamiast 8-latka? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:21 Nie, nie uwazam tak. Tylko znamienne jest, dlaczego poslugujesz sie specjalnie takimi ekstremenalnymi przykladami, jakby towarzyszący 35-latek był czyms irracjonalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 13:34 35-latek może być znużony tym, że w komunikacji miejskiej gdy siedzą wygodnie osoby w wieku 16-25 lat ciągle on jeden ustępuje (lub osoby od niego starsze) i ten jeden raz postanowił posiedzieć by dać szansę wykazać się młodszemu pokoleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:12 Acha, nie mam pojęcia jak wygląda przychodnia przyszpitalna, jasne... Skoro ludzie mieszczą się na stojąco, to zmieszczą się też krzesła. A jeśli stoją już na śledzia, to budę należy natychmiast zamknąć ze względów bezpieczeństwa (ppoż.). Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: niewychowany czy..... 06.04.19, 14:23 droch napisał: > Jeśli ludzie dzień w dzień stoją w tej poczekalni, znaczy trzeba kierownikowi t > ego [***] zabrać krzesło spod [***], co by trochę ogarnął temat. Niedasię lepie > j zaplanować wizyt, niedasię zmniejszyć kolejki, niedasię dostawić krzesła, nic > niedasię. > Dziś wyrzucają dziecko, które nie jest tam dla przyjemności, jutro tych z jedną > ręką (brak ręki nie przeszkadza, żeby stać) itd. Nie tędy droga. Dokladnie, nic sie nie da, najlepiej nic nie robic, choc innym sie udaje bez wiekszego wysilku, ale my innych nie sluchamy bo swoj rozum mamy i bedziemy szukac coraz to mniej chorych do usuwania im krzeselek spod pupy. A wystarczyloby umawiac na konkretna godzine kazdego. Gdzie tkwi trdnosc w takim rozwiazaniu, poza tym, ze ktos musi te wizyty umawiac, a lekarz umiejetnie stopowac gadlstwo niektorych seniorow zeby zmiescic sie w wyznaczonym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 09:57 Dla mnie ten wątek jest trochę w stylu Arweny - czyżby jej nowe wcielenie? Właśnie takie szczucie na jedną osobę, z obrażaniem jej (bachor, dupsko itd.), z zerową empatią dla niej. Np. kiedyś było o dziewczynie, która chciała spędzić z chłopakiem Wigilię albo o matce małego dziecka, dla której problemem było okołogodzinne zawożenie malucha w korkach do teściów na czas jej pracy (nad tą to się właśnie pastwiła, jaka bezczelna, wygodna i w ogóle, i też tak trochę było, jak tu: młoda kontra starsi). Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:02 Aguar, poczytaj swoja wpisy, JAKIE poziom empatii dla starych, schorowanych ludzi Ty tu pokazalas? Empatie należy okazywać NAJSLABSZEMU, taka jest zasada Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:20 sofia_87 napisał(a): > Aguar, poczytaj swoja wpisy, JAKIE poziom empatii dla starych, schorowanych lud > zi Ty tu pokazalas? > Empatie należy okazywać NAJSLABSZEMU, taka jest zasada Nie ma takiej zasady. Empatię należy okazywać każdemu. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 11:11 mnie tam najbardziej wkurza wielkie wspolczucie wspolsiedzacych wiec chlopczyku wstan i ustap. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 11:13 Oczywiście, powinien ustapic 70 latek, patrząc ze wspolczuciem na znudzonego 10 latka Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:26 "Empatie należy okazywać NAJSLABSZEMU, taka jest zasada" Nieprawda, trzeba ją okazywać każdemu człowiekowi, może z wyjątkiem kogoś, kto nas krzywdzi, o ile nie jesteśmy świętymi... I akurat dziecko było tam jednym z najsłabszych. Natomiast jeśli chodzi o tego człowieka, dla którego miało być to miejsce, to nie kwestionuję, że należała mu się empatia i pomoc. Ale on to dostał, nawet nie domagając się, więc to dla mnie tutaj nie jest głównym tematem. (Mogłoby być, gdyby chłopak zajmował w ogóle jedyne krzesło.) Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:45 Nie, dziecko było tam najsilniejsze, owszem moglo być wsciekle czy znudzone, ale to nic w porównaniu ze staruszkiem, który może przez caly kolejny dzień musial odpoczywać po tej wizycie. Tak, ten człowiek dostal pomoc od osoby, która tez nie była najmlodsza, co więcej tez była pacjentem, wiec z pewnoscia była slabsza od bachora. A w kwestii empatii, taki maly przykład dla opornych, choć watpie abys Ty była w stanie to pojac; Sa dwie koleżanki A i B, A ma problem z gatunku szef krzywo spojrzał, fryzjer zle obcial wlosy, mezczyzna, z którym się umowila nie zadzwonil, natomiast B ma raka, z przerzutami, ma tez male dzieci. Czy uważasz, ze obu paniom w rozwnym stopniu należy się wsparcie i empatia od otoczenia? Chocby od ich koleżanek Ci D? Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 10:52 > Tak, ten człowiek dostal pomoc od osoby, która tez nie była najmlodsza, co więcej tez była pacjentem, > wiec z pewnoscia była slabsza od bachora A powinien dostać od przychodni. W poczekalni nikt nie powinien stać. Można tłumaczyć dlaczego, apelować do zdrowego rozsądku, ale jak grochem o ścianę. "Kto za młodu nie był bachorem, na starość zostanie [...]". Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 11:06 Masz racje, sprawa powinna być zgloszona, a wszelkie natprogramowe osoby, o ile nie sa opiekunami pacjentow, powinny być wyproszone z poczekalni. I byłoby miejsce dla staruszka Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 11:19 Do czasu, gdy przyjdzie kolejny pacjent. Wtedy wytypujemy pacjenta bez ręki, ale z dwiema zdrowymi nogami. Albo pana przy kaloryferze, bo mu, nomen omen, źle z oczu patrzy. A potem panią, bo nie ma obrączki. Najpierw trzeba uleczyć system. Odpowiedz Link Zgłoś
sofia_87 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 12:20 Jak przyjdzie kolejny, to można liczyc na to, ze jeden z siedzących wejdzie do gabinetu. Ewentualnie wcześniej można się zwrocic z prosba do pacjentow, we miare najlepszym stanie. Aby uleczyć system potrzebne sa spore pieniądze i kolejni lekarze, a nie mamy ani jednego ani drugiego... Odpowiedz Link Zgłoś
flegma_tyczka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 13:31 A w komunikacji miejskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
margotka28 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 17:27 dziecko rzeczywiście nie zachowało minimum kultury, podobnie jak jego opiekun/ka. Ale to co się pojawiło później cyt: "Chwilę potem na drzwiach pojawia sie kartka " O kolejności wejścia do gabinetu decyduje lekarz". Opiekunka chłopaka wchodzi do gabinetu jako ostatnia. " to już jest skandal. Zgłosiłabym to do NFZ czy pod co ta placówka podlega. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 20:35 No i co by uczynił NFZ? Zgilotynował lekarza czy wyznaczył opiekunce dozywotnio pierwszeństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
margotka28 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 20:53 wyjaśnił, że mszczenie się na pacjentach i decydowanie według własnego widzimisię kto wejdzie następny jest sprzeczne z etyką lekarza. To chyba oczywiste prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 21:57 O kolejności przyjęć decyduje lekarz. Czy jest dziwne, że lekarz uznał, ze w pierwszej kolejności nalezy przyjąć osoby w podeszłym wieku, którzy nie mogą stać i przebywanie w ciasnym, dusznym pomieszczeniu mogłoby xle wpłynąć na ich stan zdrowia? Lekarz wytłumaczy się przed każdym sądem - powszechnym, lekarskim ( no może kapturowym nie, ale chyba , jeszcze żyjemy w jako tako cywilizowanym świecie). Lekarz miał prawo przyjąć kombatanta, osobe prawie 100 letnia, osobę z bólami głowy itd. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 19:50 Cala afera powstala z winy osob odpowiedzialnych za organizacje przychodni. Jak ktos sie do takie jfunkcji nie nadaje, to niech zmieni prace. Wszystko i wszedzie da sie tak zorganizowac zeby pacjenci nie musieli czekac. Po drugie, czy ta obca pani (w srednim wieku, wiec nie staruszka) poprosila lub grzecznie zwrocila uwage, czy irytujacym tonem zadania. Powiem szczerze tego rodzaju ton, nawet wypowiadany przez kogos kto ma racje dziala na mnie jak plachta na byka i nie dziwie sie, ze jedyna mozliwa odpowiedziec to "nie". Blad opiekunki, ze nie przywolala chlopca do porzadku. Zachowanie okulistki skandaliczne. Od czego ta pani okulistka tam jest od mszczenia sie napacjentach czy od leczenia. jak juz musi robic cokolwiek poza swoja praca to niech usprawni organizacje w swojej przychodni, bo wola o pomste do nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 22:07 Tłumaczyłam 155 razy ( albo więcej) ściany nie są z gumy i trudno postawić krzesła jedno na drugim. Abstrahując juz od przepisów przeciwpożarowych. Takie są realia. Poradnie przyszpitalne rządzą sie innymi prawami. Nie da się przewidzieć ile danego dnia przyjdzie pacjentów i ile czasu trzeba im będzie poświęcić ( to nie badanie ostrości wzroku). To generuje kolejki. Nie wiem jakim tonem pani w srednim wieku ( nie wiem czy miała 40,50 czy 60 lat, a może była to dobrze utrzymana 70 latka) zwróciła chłopakkowi uwagę. Niczego nie zakładam, bo mnie przy tym nie było. Dlaczego zakładasz, że zrobiła to napastliwie? Byłaś tego świadkiem? Raczej jestem skłonna, choc nie mam pewności stwierdzić, ze mówiła grzecznie. Czy opiekunka popełniła błąd- tak, nie wychowała dzieciaka i tyle. Pozwala mu na ostentacyjne i chamskie zachowanie w stosunku do starszych ludzi. Mam nadzieję, ze kiedyś odczuje skutki tego na własnej skórze. Koleżanka-okulistka miała prawo przyjmować pacjentów według swoich kryteriów. Najpierw tych, którym najtrudniej i najciężej jest czekać. Może nie chciała , eby komus z mocno starszych ludzi zrobiło sie w poczekalnui słabo. Ma takie prawo. I jeszcze pytanko- dlaczegoż ta poszkodowana pańcia, która nie wychowała syna?wnuka? nie miała na tyle odwagi, zeby powiiedziec to okulistce/ Mocna to ona była wobec słabszych. Nie starczyło jej odwagi na dyskusje z lekarka, siedziała z podkulonym ogonem. Moze cos do niej dotarło. Odpowiedz Link Zgłoś
szalona-matematyczka Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 22:11 70-latka to raczej nie "pani w srednim wieku", ale "w starszym wieku". Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 22:51 > Tłumaczyłam 155 razy ( albo więcej) ściany nie są z gumy i trudno postawić krzesła jedno na drugim. > Abstrahując juz od przepisów przeciwpożarowych. Takie są realia. Skoro fizycznie nie można dostawić krzesła, a ludzie stoją, znaczy że blokują ciąg komunikacyjny i pomieszczenie nie nadaje się na poczekalnię. Świetnie, "zmieścisz się, śmiało". > Nie da się przewidzieć ile danego dnia przyjdzie pacjentów. Jak się nie próbuje, to nawet nie da się tego oszacować. W sumie, po co próbować, praca jest męcząca. > Raczej jestem skłonna, choc nie mam pewności stwierdzić, ze mówiła grzecznie. Jesteś skłonna, ponieważ...? Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: niewychowany czy..... 05.04.19, 05:57 Jest taki wątek obok, gdzie wątkodajka histerycznie broni swojego "ja tu byłam pierwsza", więc już wiemy co z takich dzieci wyrośnie 😠 Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: niewychowany czy..... 05.04.19, 17:25 agata16.06 napisała: > Poradnie przyszpitalne rządzą sie innymi prawami. Nie da się przewidzieć ile da > nego dnia przyjdzie pacjentów i ile czasu trzeba im będzie poświęcić ( to nie b > adanie ostrości wzroku). To generuje kolejki. Nic nie generuje kolejek poza fatakna organizacja. Mieszkam w Holandii i nigdzie nie czekam na wizyte dluzej niz 10 , 15 minut (jak jest opoznienie) nawet w przychodniach przyszpitalnych ani na SOR. Wszedzie sie dzwoni i z kazda sprawa, nawet najdrobniejsza umawia na konkretna godzine. Tylko trzeba to zorganizowac. Wtedy nawet wiecej krzeselek sie nie przyda. cyt. "> Dlaczego zakładasz, że zrobiła to napastliwie? Byłaś tego świadkiem? Raczej jes > tem skłonna, choc nie mam pewności stwierdzić, ze mówiła grzecznie." Ty tez nie widzialas, wiec o co ci chodzi. Ja znam polskie warunki, i wiem, ze ludzie nie potrafia sie komunikowac, szczegolnie w pewnym wieku. Jedyna znana mi osoba, ktora bardzo grzecznie prosila grzecznie o ustapienie jej miejsca ale to faktycznie grzecznie, bez cienia pretencji w glosie byla moja ciotka. Poza nia nigdy ale to nigdy nie bylam swiadkiem zeby ktos rzeczywiscie grzecznie i przyjaznie o miejsce poprosil. A czasem by to wystarczylo, bo trudno odmowic czyjes faktycznej prosbie. cyt. "Mam nadzie > ję, ze kiedyś odczuje skutki tego na własnej skórze. " Msciwe to takie troche. cyt. "> Koleżanka-okulistka miała prawo przyjmować pacjentów według swoich kryteriów. N > ajpierw tych, którym najtrudniej i najciężej jest czekać." Nie wiem czy ma takie prawo, ja nie jestem od ustalania prawa rzadzacego przyjmowaniem pacjentow w zle zarzadzanej placowce. Uwazam, ze o ile kryterium co do stanu zdrowia jest zrozumiale i oczywite to w tym przypadku kryterium msciwosci jest zenujace. Lekarz powinien leczyc a nie mscic sie na pacjentach. Nie popieram zachowania opiekunki, uwazam, ze powinna zareagowac, absolutnie, od tego jest. Ale lekarz nie jest od mszczenia sie na swoich pacjentach. cyt"nie miała na tyle odwagi, zeby powiiedziec to okulistce/ Mocna to ona był > a wobec słabszych. Nie starczyło jej odwagi na dyskusje z lekarka, siedziała z > podkulonym ogonem. Moze cos do niej dotarło." A co tobie sie dzieje? Co miala powiedziec okulistce? Jaka odwaga? O czym tym mowisz? To ja twierdze, ze okulistka zachowala sie msciwie (a nie panca ktora nie umiala wychowac dziecka). Siedziala z podkulonym ogonem, bo sie zorientowala, ze lekarka nie jest profesjonalna i lubi sie mscic i jak sie odezwie to odbije sie to na jej zdrowiu. Pani opiekunka popelnila blad. Pani okulistka tez. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 05.04.19, 17:56 Taik, wszyscy są chamami prócz twojej cioci. Zaiste interesujące. W Holandii tez służba zdrowia nie jest taka wspaniała. Kilku moich kolegów miało tam staże i nie padali na kolana z zachwytu. Na konkretna godzine mozna zapisać pacjenta, u którego nic ostrego sie nie dzieje. W przypadku nagłego zachorowania, wypadku, urazu juz nie. I to chyba rozumie każdy. Jest cos takiego jak "złota godzina". I dotyczy to zarówno polskich jak i holenderskich, niemeickich, francuskich, chińskich pacjentów. Tak, nie widziałam, ale ty też nie widziałas więc oskarżanie osoby w średnim wieku, stojącej jest bezpodstawne. Czy każdy rudy jest wredny a wytatuowany złodziejem? Mściwe to trochę? Być może. Tak, okulistka miała prawo przyjąć w pierwszej kolejności ludzi w podeszłym wieku, którym od stania ( bo chłopak siedział a oni stali) mogło się zrobić słabo. I to było jak najbardziej uzasadnione. Lekarz nie powinien się mścic na pacjentach - zgoda, jednak ten sam lekarz powinien, ba ma obowiązek dbac o zdrowie pacjentów. Nie tylko w obrębie swojej specjalizacji. Jeżli pani opiekunka miała zastrzeżenia i potrafiła milcząco akceptować chamskie zachowanie chłopaka to dlaczgo zabrakło jej odwagi, zeby postawić sie lekarce? Słabszemu potrafiła? Słabe to z jej strony i tchórzliwe wielce. Bo jeśli taka odważna to wobec wszystkich . Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: niewychowany czy..... 05.04.19, 20:03 agata16.06 napisała: > Taik, wszyscy są chamami prócz twojej cioci. Zaiste interesujące. Ciebie uprzejmie proszaco o cos w rzeczy samej jakos sobie nie wyobrazam. > W Holandii tez służba zdrowia nie jest taka wspaniała. Kilku moich kolegów miał > o tam staże i nie padali na kolana z zachwytu. Co tobie sie wlasciwie dzieje? Masz jaki slaby dzien czy co? A czy ja pisalam o calej sluzbie zdrowia? Mnie w kazdym razie sie wydawalo, ze pisalam o kolejkach i organizacji pracy. cyt. > Na konkretna godzine mozna zapisać pacjenta, u którego nic ostrego sie nie dzie > je. W przypadku nagłego zachorowania, wypadku, urazu juz nie. Holendrom sie mimo wszystko udaje, a nie sa nadludzmi. Dla chcacego nie ma nic trudnego. cyt. "I to chyba rozumi > e każdy. Jest cos takiego jak "złota godzina". I dotyczy to zarówno polskich ja > k i holenderskich, niemeickich, francuskich, chińskich pacjentów." Zlota godzina dotyczy ratownictwa medycznego a nie przychodzni przyszpitalnej. > Tak, okulistka miała prawo przyjąć w pierwszej kolejności ludzi w podeszłym wie > ku, którym od stania ( bo chłopak siedział a oni stali) mogło się zrobić słabo. > I to było jak najbardziej uzasadnione. Przeciez napisalam, ze jesli kryterium jest stan zdrowia to zrozumiale, ale przyjecie tej niewychowanej opiekunki jako ostatniej nie mialo znamion przyjecia kryterium zdrowotnego a zemste za niewlasciwe zachowanie. Lekarz powinien sie takich rzeczy ustrzegac. Ma leczyc a nie wychowywac i karac, nawet glupich, prostych i niewychowanych. Pani okulistka nie jest profesjonalistka. cyt. "> Jeżli pani opiekunka miała zastrzeżenia i potrafiła milcząco akceptować chamski > e zachowanie chłopaka to dlaczgo zabrakło jej odwagi, zeby postawić sie lekarc > e? Słabszemu potrafiła? Słabe to z jej strony i tchórzliwe wielce. " W czym sie miala postawic? W czym byla odwazna czy mniej odwazna, o czym ty pleciesz. Nie postawila sie jak sadze, bo skumala, ze pani lekarce daleko do profesjonalizu i jesli sie postawi to lekarka gotowa sie jeszcze bardziej na niej zemscic. To ty pitolisz o odwadze. Pani okulistka msciwa i nieprofesjonalna. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 05.04.19, 22:40 Ciebie uprzejmie proszaco Nie wytrzymam. "Prosząco" to przysłówek ("patrzeć prosząco"), chodziło ci o proszącą, a w ogóle to nie wyobrażam sobie kogo? czego? czyli Agaty PROSZĄCEJ. Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: niewychowany czy..... 06.04.19, 16:14 Tak "złota godzina" dotyczy ratownictwa medycznego a więc SOR-ów, na których rzekomo czeka sie maksimum 15 uprzednio zapisawszy na konkretna godzinę. Przycghodnia przyszpitalna to nie poradnia lekarrza rodzinnego, chociaz i tam zdarzają się pacjenci, którzy muszą być przyjęci po za kolejnością. I tak: 1. Gość zgłasza sie z silnym bólem brzucha moze to byc zatrucie pokarmowe, moż e być ostry wyrostek, zatorowość krezki, tęniak rozwarstwiający. Czekac nie może. 2. Ktos inny ma bóle w klatce piersiowej - może być ból od kręgosłupa, moze byc zawał, moze byc zatrucie pokarmowe, może być histeria - do diagnostyki 3. Gorączka rosnąca w zastraszającym tempie - moze byc sepsa, może byc grypa, może być uczulenie. ...... i sto innych rzeczy. Styany takie jak powyżej muszą byc załatwiane w pierwszej kolejności pod każda szerokościa geograficzną. A ... zapomniałam do POZ trafiaja tez pacjenci z ulicy - upadł, uderzył sie w głowe, ma uraz nogi, ugryzł go pies itd. Do szpitala daleko a poradnia pod nosem. I co dziecko z krwawiącą rana ma czekac aż lekarz przyjmie wszystkich? Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: niewychowany czy..... 06.04.19, 16:36 agata16.06 napisała: > Tak "złota godzina" dotyczy ratownictwa medycznego a więc SOR-ów, na których rz > ekomo czeka sie maksimum 15 uprzednio zapisawszy na konkretna godzinę. Zlota godzina dotyczy ratownictwa medycznego, czyli ratownik w karetce/helikopterze przybywa na miejsce wypadku do chorego. Na SOR pojawiaja sia pacjenci samodzielnie, zatem niezmiernie rzadko w stanie agonalnym i robienie dla takich wyjatkow nie zaburza pracy dobrze fukcjonujacej placowce. cyt. "> Przycghodnia przyszpitalna to nie poradnia lekarrza rodzinnego, chociaz i tam z > darzają się pacjenci, którzy muszą być przyjęci po za kolejnością." Absolutnie sie z toba nie zgadzam. Nic bardziej mylnego. > 1. Gość zgłasza sie z silnym bólem brzucha moze to byc zatrucie pokarmowe, moż > e być ostry wyrostek, zatorowość krezki, tęniak rozwarstwiający. Gosc z ostrym bolem brzucha w Holandii tez dzwoni albo do lekarza rodzinnego albo kiedy lakarz juz nie przyjmuje zawsze dzwoni na SOR i dostaje konkretna godzine na ktora bedzie przyjety. Czasem musialam prosic o pozniejsza godzine … zeby zdarzyc dojechac do odpowiednika polskiego SOR. > 2. Ktos inny ma bóle w klatce piersiowej - może być ból od kręgosłupa, moze byc > zawał, moze byc zatrucie pokarmowe, może być histeria - do diagnostyki Tez dzwoni albo po karetke, albo na SOR gdzie dostaje godzine przyjecia, czesto tak aby zdarzyl przyjechac. > 3. Gorączka rosnąca w zastraszającym tempie - moze byc sepsa, może byc grypa, m > oże być uczulenie. > ...... i sto innych rzeczy. I na to mozna wyznaczyc konkretna godzine. Dzwonie o 12 i pani zaprasza mnie na np. 13.15 Przy goraczce nie umre do tego czasu. Zreszta przy rozmowie telefonicznej specjalista ustala , ktory czlowieka moze poczekac dluzej a ktory krocej. Przychodnie przyszpitalne nie przyjmuja naglych przypadkow. > A ... zapomniałam do POZ trafiaja tez pacjenci z ulicy - upadł, uderzył sie w g > łowe, ma uraz nogi, ugryzł go pies itd. Zawsze dzwoni sie na pogotowie, zawsze i raczej wszedzie w calej Europie. Oddzialy i przychodnie przyszpitalne nie przyjmuja pacjentow z ulicy, bo akurat sie przed szpitalem przewrocil. Do mniej tragicznych przypadkow lekarz rodzinny sam podjezdza. > . I co dziecko z krwawiącą rana ma czekac aż lekarz przyjmie wszystkich? Dziecko z krwawiaca rana tez idzie do lekarza rodzinnego. Tez zdarzylo mi sie kiedys isc z czyms takim bez zadzwonienia. Rane opatrzyla pielegniarka lub asystetenka lekarza. Ale takie przypadki naprawde nagle, krwawiace i w ogole smiertelne to kropla w morzu i ich obecnosc jedna na 1000 nie zaburza dzialalnosc dobrze prosperujacej placowki. Mnie tylko raz zdarzylo sie czekac w przychodni przyszpitalnej wiecej niz pol godziny, nie chce komfabulowac ile bylo, bo nie pamietam , ale bylo dlugo. Wlasnie z powodu jednego naglego nieprzewidzianego przypadku. Przeproszono nas odrazu, zaproponowanao zmiane terminu, albo musielismy poczekac. Nic a nic co opisalas niejes sytuacja , ktorej nie da sie uregulowac tak aby placowka zaczela dobrze funkcjonowac bez szkody dla zdrowia pacjenta. Mam sporo zastrzezen do sluzby zdrowia w Holandii ale wiem jedno, pojscie na wizyte nie bedzie mnie kosztowac pol dnia wyjetego z zyciorysu, afer w poczekalni, dlugasnych kolejek, wchodzenia bez kolejek rzekomo za zgoda lekarza itp. Przychodze, mowie dzien dobry, nikogo nie pytam kto ostatni, albo ko na ktora godzine, siadam i czekac az lekarz prawie dokladnie o umowionej godzine wezwie mnie osobiscie do gabinetu, przywita podaniem reki i … zaaplikuje paracetamol. Ale to juz inna historia. Zreszta ja juz sie nauczylam, ze nie chodze po lekarzach z chorobami, ktore same przejda bez ich dzialalnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: niewychowany czy..... 06.04.19, 13:29 agata16.06 napisała: > I jeszcze pytanko- dlaczegoż ta poszkodowana pańcia, która nie wychowała syna?w > nuka? nie miała na tyle odwagi, zeby powiiedziec to okulistce/ Mocna to ona był > a wobec słabszych. Nie starczyło jej odwagi na dyskusje z lekarka, siedziała z > podkulonym ogonem. Moze cos do niej dotarło. Wiesz co, mnie też tak zapytali w rejestracji, jak byłem niezadowolony z niezgodności faktycznych z deklarowanymi godzinami przyjęć. Skoro więc sami prosili, to żądanie wyjaśnienia tej sprawy podpisane przez dział skarg NFZ bardzo skutecznie podkuliło im ogony. Aż się zdziwiłem. Odpowiedz Link Zgłoś