10.04.19, 09:13
Bez żadnych politycznych podtekstów, [*] dla wszystkich, którzy zginęli 9 lat temu w katastrofie lotniczej pod Smolenskiem. Pamiętamy.
Obserwuj wątek
    • woman_in_love Re: 9 lat 10.04.19, 09:20
      Gdzie jest WRAK!? Gdzie jest WRAK!?
      Przeciez Naczelnik obiecal, ze bez problemu to zalatwi!
      A moze on celowo nie chce? Moze tam sa dowody jego winy?
      • sundace46 Re: 9 lat 10.04.19, 13:10
        woman_in_love napisała:

        > Gdzie jest WRAK!? Gdzie jest WRAK!?
        > Przeciez Naczelnik obiecal, ze bez problemu to zalatwi!


        Pytaj elke tiszantul, pisowskie trolle.
    • profes79 Re: 9 lat 10.04.19, 09:25
      Pamiętamy, bo zginęło tam mnóstwo ludzi, dla których ten lot nie był okazją do politykowania ale obowiązkiem. Dwie z nich miałem okazję poznać osobiście. Najbardziej boli to, że ze względu na polityczne hucpy ani w rocznice katastrofy ani na 1 listopada nie ma szansy przejść się na ich groby...
    • pani-nick Re: 9 lat 10.04.19, 10:00
      A komisja jeszcze działa? Czy już ustalono, że to był zamach i ubezpieczyciele zażądali już zwrotu niesłusznie wypłaconych odszkodowań?
      Czy też może komisja czeka do czasu, aż ewentualne roszczenia ubezpieczycieli się przedawnią?
      No i gdzie jest wrak? Zdaje się, że poprzedni rząd specjalnie nie sprowadzał go do kraju. Ten też działa na szkodę Polski?
    • sumire Re: 9 lat 10.04.19, 10:14
      Mój znajomy dziennikarz miał wtedy dyżur rano w pracy.
      Przez parę kolejnych dni w niej spał.

      A w ogóle to bardzo dobry tekst Kamila Dziubki dziś na Onecie.
      • bergamotka77 Re: 9 lat 10.04.19, 11:33
        Takich dziennikarzy były setki. Ja byłam wtedy w zaawansowanej ciąży z młodym.
    • iberka Re: 9 lat 10.04.19, 10:14
      [']
    • angazetka Re: 9 lat 10.04.19, 11:11
      Tak. Pracowałam wtedy w dziekanacie studiów zaocznych, przyszłam do pracy (tuż obok Pałacu Prezydenckiego) na 9 i uznałam, że odpalę najpierw internety. I to był koniec mojej pracy tego dnia.
      I musiałam powiedzieć studentom, co się stało. Do dziś pamiętam, jak dziwnie brzmiały moje własne słowa "Prezydent nie żyje. Wszyscy nie żyją". Jakby ktoś inny je mówił.
      • m.y.q.2 Re: 9 lat 10.04.19, 11:21
        To była sobota. Poszliśmy zrobić zakupy spożywcze, a tu na drzwiach sklepu:
        Zamknięte z powodu tragedii narodowej.
        Drugi sklep - Zamknięte...i trzeci i czwarty, a my nawet chleba nie mieliśmy.
        Wreszcie w jakimś malutkim sklepiku to pieczywo i ser kupiliśmy.
        Żałoba żałobą, ale dlaczego sklepy zamknęli? Obłęd!
        • angazetka Re: 9 lat 10.04.19, 11:22
          Bo pewnie nikt nie miał głowy do sprzedawania.
        • 45rtg Re: 9 lat 10.04.19, 12:18
          m.y.q.2 napisała:

          > To była sobota. Poszliśmy zrobić zakupy spożywcze, a tu na drzwiach sklepu:
          > Zamknięte z powodu tragedii narodowej.
          > Drugi sklep - Zamknięte...i trzeci i czwarty, a my nawet chleba nie mieliśmy.

          RZe co? A gdzież to coś takiego się działo? Na Podlasiu?
          • angazetka Re: 9 lat 10.04.19, 12:25
            A dlaczego na Podlasiu?
            • 45rtg Re: 9 lat 10.04.19, 12:59
              angazetka napisała:

              > A dlaczego na Podlasiu?

              Bo teraz Podlasie jest modne jak Łotwa smile
          • m.y.q.2 Re: 9 lat 10.04.19, 12:29
            Nie na Podlasiu, w centrum kraju. Wszystkie markety tego dnia zamknięto, myślę, że to była decyzja odgórna, tylko dlaczego mieszkańcy 80 tys. miasta zostali ukarani za to, że ktoś wydał rozkaz lądowania za wszelką cenę? Bo był rok wyborczy?
            • angazetka Re: 9 lat 10.04.19, 12:46
              Nie sądzę, by to była odgórna decyzja. Zwłaszcza że nikt nic o tym nie słyszał do tej pory.
              Wiem po swoim miejscu pracy - zwyczajnie nikt nie był w stanie myśleć o niczym innym niż katastrofa.
              • 45rtg Re: 9 lat 10.04.19, 13:03
                angazetka napisała:

                > Wiem po swoim miejscu pracy - zwyczajnie nikt nie był w stanie myśleć o niczym
                > innym niż katastrofa.

                No bo to fajny temat do gadania i nie trzeba pracować.
                • angazetka Re: 9 lat 10.04.19, 13:06
                  Nie. Bo wszyscy byli w szoku.
                  • 45rtg Re: 9 lat 10.04.19, 14:11
                    angazetka napisała:

                    > Nie. Bo wszyscy byli w szoku.

                    Pracowałaś w tamtą sobotę? Bo jak w poniedziałek przyszedłem do pracy to co najwyżej było przy kawie "No, ale przy*ebali. A co tam Francis, odpowiedział w końcu na tego maila?".
                    • angazetka Re: 9 lat 10.04.19, 14:13
                      Tak, jak napisałam wyżej - pracowałam. I w poniedziałek też prowadziłam rozmowy na trochę wyższym poziomie kultury.
                    • aerra Re: 9 lat 10.04.19, 14:48
                      Mnie też to nieco dziwi, jak czytam co tu ludzie wypisują.
                      Ok, katastrofa lotnicza, dla rodzin niewątpliwie tragedia, ale żeby mnie to jakoś tak osobiście obeszło i żebym była w szoku, to nie powiem.
                      Może nie rozmawiałam w tonie: "ale przy*ebali", ale żeby zaraz nie móc normalnie funkcjonować?
                      Przecież kilka razy do roku jakiś taki duży wypadek jest czy katastrofa lotnicza/drogowa/kolejowa. Jeśli uczestników nie znam, to osobiście mnie to nie rusza. Pewnie, współczuję rodzinom, nie chciałabym być na ich miejscu, w przypadku paru kataklizmów zrobię przelew w ramach pomocy poszkodowanym (osobiście też bym pomogła, jakby to było w zasięgu), ale żeby tak szok i trauma?
                      • angazetka Re: 9 lat 10.04.19, 14:51
                        Kilka razy w roku ginie ci prezydent kraju? Oraz pół wierchuszki władzy?
                        • 45rtg Re: 9 lat 10.04.19, 15:08
                          angazetka napisała:

                          > Kilka razy w roku ginie ci prezydent kraju? Oraz pół wierchuszki władzy?

                          Toteż sensacja była. Ale żeby to przeżywać? Jeszcze rozumiem, jak tam ktoś miał znajomego, ale co mnie obchodzi, że jakiś Kaczyński się rozbił? Mamy jeszcze drugiego. Państwo przecież od tego nie przestanie funkcjonować.
                          • angazetka Re: 9 lat 10.04.19, 15:10
                            No cóż. Troszkę poważniej traktuję sprawy państwa, może to kwestia zawodu.
                            Zresztą ta katastrofa rezonuje do dziś i będzie jeszcze latami, więc raczej podejście "nic się nie stało" nie było mądre. Bo się owszem, stało.
                            • 45rtg Re: 9 lat 10.04.19, 15:18
                              angazetka napisała:

                              > No cóż. Troszkę poważniej traktuję sprawy państwa, może to kwestia zawodu.

                              Państwo ma mechanizmy na takie okazje. Zadziałały i po krzyku.

                              > Zresztą ta katastrofa rezonuje do dziś i będzie jeszcze latami, więc raczej pod
                              > ejście "nic się nie stało" nie było mądre. Bo się owszem, stało.

                              No bo się stało, zmarnowali dobry samolot i w ogóle. Ale nic takiego, co warto byłoby przeżywać jakoś osobiście. Oczywiście, zniczing po internetach zawsze się w takich przypadkach pojawia, bo jakiś odsetek egzaltowańców w społeczeństwie jest, ale to margines.
                        • aerra Re: 9 lat 10.04.19, 15:48
                          Do prezydenta kraju nie ma stosunku emocjonalnego (no do aktualnego to może i mam, ale są to emocje raczej dość chłodne i na dodatek nie z tego bieguna, który skłaniałby do przejęcia się faktem), nawet jakby ginęli kilka razy w roku (aczkolwiek to to już by było nieco podejrzane) a na takie sytuacje są odpowiednie procedury - które zresztą zadziałały.
                          Owszem, żałoba narodowa, ok, ale żeby osobista też?
                          I nie twierdzę, że nic się nie stało - zginęli ludzie. Ludzie, którzy pełnili ważne funkcje w państwie, owszem, ale dla mnie osobiście nie byli ważni tak personalnie i nie byli niezastąpieni.
                      • profes79 Re: 9 lat 10.04.19, 15:04
                        Akurat reakcje w towarzystwie porównywalne z reakcją na katastrofę pamiętam tylko przy okazji zamachu na WTC dziesięć lat wcześniej. Warto też pamiętać, że dopóki nie uformowała się sekta smoleńska to praktycznie niezależnie od afiliacji politycznej całe społeczeństwo zjednoczyło się w żalu. Wszystko prysło o ile pamiętam w momencie ogłoszenia decyzji o pochówku na Wawelu...
            • chloe30 Re: 9 lat 10.04.19, 12:47
              była sobota i jak najbardziej byłam w markecie, nic nie było zamknięte.
              Zresztą jak - przeciez do Polski wieści dotarły koło 9tej, sklepy już dawno były pootwierane

              nie myli ci sie z sobotą tydzień później?
              • m.y.q.2 Re: 9 lat 10.04.19, 12:56
                Myślisz, że taką złą mam pamięć? Markety zostały otwarte normalnie, ale w południe, kiedy próbowałam zrobić zakupy, wszyskie były już pozamykane,
                z wyjaśnieniem, że to z powodu tragedii narodowej. Tydzień później było wiadomo, że sklepy znowu będą nieczynne, nikogo to nie zaskoczyło.
                • 45rtg Re: 9 lat 10.04.19, 13:00
                  m.y.q.2 napisała:

                  > Myślisz, że taką złą mam pamięć? Markety zostały otwarte normalnie, ale w połud
                  > nie, kiedy próbowałam zrobić zakupy, wszyskie były już pozamykane,

                  Wiesz, ja Ci wierzę, bo czemu nie, mnie tylko dziwi, gdzie takie dziwactwa wyprawiali. Co to za miasto?
                  • m.y.q.2 Re: 9 lat 10.04.19, 13:35
                    45rtg napisał:
                    > Wiesz, ja Ci wierzę, bo czemu nie, mnie tylko dziwi, gdzie takie dziwactwa wypr
                    > awiali. Co to za miasto?

                    To miasto z drugim członem Trybunalski w nazwie.
                    • 45rtg Re: 9 lat 10.04.19, 14:09
                      m.y.q.2 napisała:

                      > 45rtg napisał:
                      > > Wiesz, ja Ci wierzę, bo czemu nie, mnie tylko dziwi, gdzie takie dziwactw
                      > a wypr
                      > > awiali. Co to za miasto?
                      >
                      > To miasto z drugim członem Trybunalski w nazwie.

                      Fajny magistrat musiał tam wtedy być, że tak zarządzili.
                      • m.y.q.2 Re: 9 lat 10.04.19, 14:11
                        Do tej pory pewnie w niezmienionym składzie.
                • chloe30 Re: 9 lat 10.04.19, 13:42
                  Myślę, bo też czasami głowę sobie bym dała za coś uciąć, a potem sie okazuje, że byłam w mylnym błedzie wink
                  Ale ok, może u Ciebie było pozamykane, u mnie nic a nic, wszystkie markety czynne, sklepiki też.
                  I pogoda paskudna była faktycznie.
                  • m.y.q.2 Re: 9 lat 10.04.19, 14:04
                    chloe30 napisała:

                    > Myślę, bo też czasami głowę sobie bym dała za coś uciąć, a potem sie okazuje,
                    > że byłam w mylnym błedzie

                    Zapewniam cię, że takich rzeczy się nie zapomina, tym bardziej w dniu tak szczególnym. Wyrażam radość z tego powodu, że nikt ci podstawowych zakupów tego dnia nie zakazał dokonać. Mogę tylko zazdrościć miejsca zamieszkania.
                    • chloe30 Re: 9 lat 10.04.19, 15:08
                      m.y.q.2 napisała:

                      > . Wyrażam radość z tego powodu, że nikt ci podstawowych zakupów tego dnia
                      > nie zakazał dokonać. Mogę tylko zazdrościć miejsca zamieszkania.
                      >

                      Ale tak ogólnie to dobrze sie czujesz? Bo serio, nie widze powodu do takiej reakcji, nawet jeśli - omujborze - zarzuciłam ci braki w pamięci SZCZEGÓLNEGO dnia.
    • angazetka Re: 9 lat 10.04.19, 11:13
      I jeszcze jak potem oglądałam poranek w TVN24, Kuźniar prowadził, byli na pewno Antoni Dudek i Wojciech Olejniczak. Ich emocje. Kuźniarowi głos się łamał, Dudek nie miał słów, Olejniczak wybiegł ze studia...
      • pade Re: 9 lat 10.04.19, 11:21
        Widziałam to i pamiętam do dziś.
      • barattolina Re: 9 lat 10.04.19, 12:04
        Tak tak, pamiętam to.
        Oglądałam co prawda na you tubie z opóźnieniem, ale i tak mną to wstrząsnęło.
        Olejniczak stał się blady i ciągle grzebał w telefonie.
      • sumire Re: 9 lat 10.04.19, 12:38
        Tak, też to pamiętam.
        I radio - wtedy jeszcze słuchałam Trójki - które nagle przerwało program i puściło smętną muzykę. Wtedy jeszcze było wiadomo tylko tyle, że coś się stało...
        Nie zazdroszczę nikomu, kto musiał tę informację przekazywać.
    • daniela34 Re: 9 lat 10.04.19, 11:25
      Byłam wtedy na uczelni - spotkanie z gośćmi z Węgier czy Czech, nie pamiętam. Nasz profesor dostał telefon, wyszedł na chwilę z sali, wrócił roztrzęsiony, poprzedniego dnia był w Warszawie i spotkał się z kilkorgiem z pasażerów, m.in.Marszałkiem Szmajdzińskim, wiedział też, że leciała Pani Prezes Agacka-Indecka. Dzwonił, sprawdzał, kto jeszcze leciał. Była przerwa w zajęciach, dzwoniłam do domu, żeby włączyli TV, bo jeszcze nic nie wiedzieli, potem minuta ciszy. Pamiętam, jak wracałam do domu tramwajem (było zimno, paskudnie) - ludzie byli w szoku.
    • arista80 Re: 9 lat 10.04.19, 11:38
      Moja córeczka miała wtedy 10 dni, a ja akurat myślałam sobie jaka jestem szczęśliwa. Akurat wtedy zadzwonił do mnie szwagier z tą wiadomością. Włączyłam TV Polonia i nie wiedziałam co robić, bo z jednej strony czułam straszny smutek, a tu znowu patrzyłam się na moją malutkę i ponownie rozpierało mnie szczęście.
    • bei Re: 9 lat 10.04.19, 11:44
      Dowiedziałam się z internetu, ot, poranny przegląd...i nie wierzyłam.
      Do tej pory trudno jest mi wyobrazić nagłą smierć tylu ludzi na raz. Nie myślałam o randze tych ludzi, tylko o losie człowieczym, byłam zszokowana jak kruche jest życie, co czuli w ostatnich sekundach.
      Dzisiaj na wyborczej oglądałam zdjęcia przed katastrofą, i po. Minęło tyle lat, a wciąż robią wrażenie.
      Pamiętam ten czas do pogrzebu, takie smutne zawieszenie, to współczucie rodzinom ofiar, napięcie pytania- co teraz?
    • simply_z Re: 9 lat 10.04.19, 11:46
      Pamietam, paskudny dzien, deszczowy i szary. Pomyslalam, ze od teraz temat zaloby narodowej i katastrofy bedzie ciagnac sie przez lata. Nie pomylilam sie..podobnie jak eskalacja roznych napiec i rozlam w spoleczenstwie.
    • barattolina Re: 9 lat 10.04.19, 12:17
      Ja dowiedziałam się z smsa, którego mój kolega dostał od swojej mamy. Brzmiał: "był wypadek, prezydent zginął".
      My siedzieliśmy akurat w rikszy w Agrze, w czterdziestostopniowym upale. Ja z gorączką i ogromnym zatruciem pokarmowym. Myśleliśmy ze to taki żart. Kiepski, ale jednak.
      Potem jak wróciliśmy wieczorem do Delhi oglądaliśmy indyjskie wiadomości - wypowiadał się Tusk - tłumaczony na hindi.
      Weszliśmy na Onet i tam pamiętam były wszystkie zdjęcia portretowe tych, którzy zginęli. Takie czarnobiałe. Wtedy pojęliśmy dopiero rozmiar tej tragedii.
      Cała żałoba narodowa i emocje z tym związane nas jednak ominęły. Byliśmy daleko od domu.
      Komunikaty w TV przestały atakować już po 2 dniach.
      Po pierwszym szoku wróciliśmy wiec do rzeczywistości.
      Po miesiącu już w Mumbaju, jakaś hinduska zaczepiła nas na ulicy i zorientowawszy się ze jesteśmy z PL - zaprosiła na masze w intencji Prezydenta. Zdziwiło nas pamiętam to, że w Indiach w ogóle tyle wiedzą o tej katastrofie.


    • amast Re: 9 lat 10.04.19, 13:26
      Byłam wtedy w pracy. Zadzwoniła do mnie mama, powiedziała, że przed chwilą rozbił się samolot z prezydentem i 90 osób nie żyje. A ja jej na to odpowiedziałam "co ty, wierzysz w to co w telewizji mówią? skąd mogą wiedzieć ile osób nie żyje jak tam jeszcze nawet karetki nie zdążyły dojechać". Usłyszałam "rozbił się samolot z prezydentem" i wyobraziłam sobie samolot, który nieszczęśliwie zjechał z pasa, może nawet przydzwonił dziobem w coś, w środku ludzie się poprzewracali przy gwałtownym wstrząsie i jadą karetki, żeby im udzielić pomocy, może kogoś ze złamaniem zabrać do szpitala...
      • angazetka Re: 9 lat 10.04.19, 13:43
        Tak, miałam podobnie. Mózg odmawiał zrozumienia.
    • miriam_73 Re: 9 lat 10.04.19, 13:28
      Kończyłam wtedy urlop nurkowy w Dahab - jak wróciłam do pokoju po śniadaniu, żeby skończyć się pakować, zadzwoniła moja mama i kazała włączyć wiadomości. Na zagranicznych serwisach już leciały paski, ale jeszcze nie było potwierdzonych danych... Dopiero tuż przed naszym wyjazdem z hotelu zaczęły spływać informacje, że wszyscy zginęli. Nigdy w życiu nie wracałam takim cichym i spokojnym samolotem z wakacji jak wtedy...
    • mary_lu Re: 9 lat 10.04.19, 14:13
      Pamiętam, nie da się zapomnieć.

      Tak mi żal najlepszej Pierwszej Damy.

      Szkoda że potem nastąpił ten cyrk.
    • tryggia Re: 9 lat 10.04.19, 14:37
      Choć tyle niepotrzebnych słów i gestów padło wokół 10.04.10,to pamiętam w głębokim szacunku. Paweł Wypych był moim przełożonym, mąż znał wszystkich z kancelarii i część posłów osobiście. Przeżyliśmy to strasznie. Również to, co działo się potem.
      Do teraz kiedy patrzę na ich zdjęcia nie mogę uwierzyć.
    • la_mujer75 Re: 9 lat 10.04.19, 16:18
      Kręciłam sie po domu , jak zadzwoniła teściowa i powiedziała, że był wypadek samolotu z prezydentem.
      Natychmiast podeszliśmy do domu obok, do szwagra i szwagierki. Nie wiem , dlaczego postanowiliśmy razem z nimi oglądać wszelkie programy informacyjne. Chyba bylismy w takim szoku, że nie chcieliśmy byc sami.
      I pamiętam, jak szwagierka powiedziała : "Moja mama się załamie. Kaczyński to był jej ulubiony prezydent" , a ja na to, że teraz to jego braciszek, na śmierci Lecha, zbuduje swoją kampanię. Ona na to, że Jarek nie zniży się do tego poziomu....
      I od razu dodałam, że mój wuj na pewno ma już z 5 teorii spiskowych, jak to Tusk na spółkę z Putinem zamordowali Kaczyńskiego.
      I jak widać nie pomyliłam się sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka