beata985
28.04.19, 15:56
ratujcie...
wczoraj miałam akcję noszenie gruzu z 4go piętra...
dzisiaj moje nogi odmówiły posłuszeństwa...a w zasadzie same łydki..
mogę stać, chodzę jako tako, po kilku krokach nawet ok, zejscie i wejscie po schodach-pominę milczeniem. Najgorszym wyzwaniem jest podnieść się i ruszyć z miejsca...
jutro muszę byc na chodzie-idę do pracy-a wiem, że zakwasy potrafią dać w kość jeszcze bardziej drugiego dnia.
jak sobie pomóc????