Okazuje się, że nie. Tu dzisiejszy felieton Filipa Springera o Parczewie i Lublinie:
wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,24846649,kraj-ktory-nienawidzi-drzew-w-parczewie-wycieto-58-w-lublinie.html
Tak było w Parczewie:

i
Tak jest:

i
Tak będzie za kilkadziesiąt lat, jak drzewa po bokach urosną:

Zdjęcia za Dziennikiem Wschodnim:
www.dziennikwschodni.pl/galeria.html?gal=999683039&art=1000243930&p=2
Springer pisze, że to samo chcą zrobić w Lublinie, wycięte ma zostać 120 drzew w centrum miasta. O co chodzi?