Dodaj do ulubionych

Dojrzałam...sprzątanie

02.07.19, 17:49
Sprzątam i sprzątam - tylko efekt mierny.
Nigdy nie jest wystarczająco dobrze.
Czasami mam wrażenie, że gen sprzątania mam uszkodzony.
No nie wychodzi mi tak, jakbym chciała.
Pomyślałam o pani sprzątającej - tylko nie wiem- raz w tygodniu na cały dzień ? Inne wersje ?

Obserwuj wątek
    • mildenhurst Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 17:54
      Znaczy pierwszy raz sprzątasz, tak w ogóle?
      • aaa-aaa-pl Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 19:38
        To nie jest " mój pierwszy raz" .Efekt, jak zawsze, jakoś mało mnie satysfakcjonuje.
        • aqua48 Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 11:55
          aaa-aaa-pl napisał:

          > To nie jest " mój pierwszy raz" .Efekt, jak zawsze, jakoś mało mnie satysfakcjo
          > nuje.

          Hmm.. ale dlaczego? Szczerze nie rozumiem na czym polega problem. Robisz systematyczne generalne porządki? Czy tylko sprzątasz byle jak po wierzchu?
    • mrs.solis Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 18:04
      Najpierw zacznij od pochowania rzeczy, ktore wszedzie sie walaja.
    • 35wcieniu Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 18:52
      Zależy jak bardzo syfisz. Może pooglądaj te motywacyjne filmiki na amerykańskim yt big_grin
    • double-facepalm Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 19:37
      Naucz domowników odkładania rzeczy na miejsce i ogólnego ogarniania po sobie. Np parę minut wieczorem itp. Znajdzcie stałe miejsca dla przedmiotów które do tej pory ich w ogole nie miały.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 20:18
      No, ale co ci się nie podoba?
      • aaa-aaa-pl Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 20:24
        Że zawsze ( np.kafelki) nie są idealnie czyste.
        Kupuję dobre detergenty, szoruję, ale efekt ...
        Tak samo parkiet, glazura, meble.
        • dziennik-niecodziennik Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 20:33
          Po pani sprzatajacej tez nie beda. Tzn beda, do momentu przejscia pierwszego uzytkownika.
          Chcesz miec dom czy muzeum?...
          • double-facepalm Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 20:57
            Zacznijmy od tego ze perfekcjonistkom trudno znaleźć panią sprzątającą, w przypadku której efekty pracy nie wymagają poprawek 😂
        • solejrolia Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 20:58
          aaa-aaa-pl napisał:

          > Że zawsze ( np.kafelki) nie są idealnie czyste.
          > Kupuję dobre detergenty, szoruję, ale efekt ...
          > Tak samo parkiet, glazura, meble.

          A może masz już wszystko zniszczone/zużyte? i wymaga renowacji a nie szorowania?
          Pytam, bo ja takie miałam wrażenie w łazience, męczyłam się sprzątając tam, i nigdy nie byłam zadowolona z efektu (a płytki jasne i w mazaje, więc niby nie powinno być widać brudu,a dla mnie zawsze- czy umyte, czy nie- wyglądały bleee).
          No i jesteśmy po remoncie: zmieniliśmy na gładkie i jaśniutkie, plus jaśniutka podłoga, białe i gładkie szafki- no widać każdy paproch, ale jak teraz świetnie się to wszystko sprząta, chwila moment i mam błysk wink bo świeże, bo jasne, bo nowe i niezniszczone.
          • aaa-aaa-pl Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 21:22
            Masz trochę racji- remont by się przydał.
            One( te kafelki) właśnie są takie bleee..
            Dziś, aż kręgosłup mnie boli i dalej są takie niedomyte.
            • ponis1990 Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 06:53
              To prawda - na starym mieszkaniu (gdzie wiedziałam że i tak się wyniosę więc nie było sensu nic już remontować) ile bym nie posrzątał, to i tak czułam się jak w chlewie ;/ Może warto pomyśleć nad wymianą płytek, podłóg?
            • mikams75 Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 10:38
              ale na podlodze, czy na scianie?
              Nigdy jakos specjalnie nie szorowalam plytek, a czyste sa. Tak gdzie sie ciagle chlapie woda polewam odkamieniaczem i splukuje - blyszcza sie od razu, podlogowe - myje z jakims detergentem, w lazience sie az tak bardzo nie brudzi.

              Ale pamietam jak mialam kiedys stara wanne - ciagle ja mylam a ona byla ciagle brudna. Nowej brud sie nie czepia, wystarczy splukac i czysto.
        • bei Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 21:34
          Gdzie mieszkasz? Jak w okolicach Krakowa to pożyczę Ci myjkę parową, wypróbujesz i stwierdzisz czy dobra dla Twojej łazienki czy nie😊, nie trzeba szorować, ani detergentów.
          Jeśli mieszkasz zbyt daleko to wypożycz sobie, są wypożyczalnie z takim sprzętem.
          • panna_lila Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 22:56
            Jakiej firmy masz myjkę? bo ja mam ale specjalnie nie jestem zadowolona😕
            • bei Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 00:11
              Karcher, wersja premium, ale każda od 2000W jest efektywna, nie musi być nowy model.
          • aaa-aaa-pl Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 22:57
            Warszawa.Mieszkam przy Wiśle- niedaleko jest piaskarnia.Ktoś mi kiedyś powiedział, że " dzięki temu" mamy więcej kurzu w mieszkaniu.
            I fakt - wiecznie się" coś "( kurz?) osadza na meblach.
        • ykke Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 23:10
          aaa-aaa-pl napisał:

          > Że zawsze ( np.kafelki) nie są idealnie czyste.
          > Kupuję dobre detergenty, szoruję, ale efekt ...
          > Tak samo parkiet, glazura, meble.

          No to chyba czas na terapię. Udręką jest tak przejmowac się nieskazitelnym ładem i sterylnoscią. Podejrzewam,że mieszkanie z tobą tez nie jest latwe.
          • kouda Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 09:04
            Ja tez tak mam, łącze się w bólu - miliony wypróbowanych środków od taniego ajaxa po kosmiczne nanotechnologie
            Mam podłogówkę i płytki w całym domu i 4 facetów, którzy nie uznają kapci. Od starego po najmniejszego od rana do nocy jak jeże tutputupu i piętki na płytkach, bo płyny zostawiają film, który tylko czeka na jakiś znak.
            W ciepłe miesiące biegają mi z basenu, nogi niby wytarte, bo gonie, ale ja i tak to widzę wink
            Moj najlepszy system obecnie, to myjka parowa - szczota - przy okazji mycie po myciu jaśnieje fuga wink
            A potem to co odparowało zmyte czysta woda z octem
            To polecam, bo nic lepiej mi nie doczyszcza podłóg i nie zadowala
            • vivyan Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 13:26
              Potwierdzam. Ocet czyni prawdziwe cuda i nie zostawia smug! smile
        • aqua48 Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 11:57
          aaa-aaa-pl napisał:

          > Że zawsze ( np.kafelki) nie są idealnie czyste.
          > Kupuję dobre detergenty, szoruję,

          Po wyszorowaniu trzeba porządnie i kilkukrotnie spłukać, po czym wybłyszczyć suchą ściereczką. Poza tym idealnie czyste są wyłącznie NOWE sprzęty.
    • hanusinamama Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 21:31
      Ja mam cały czas bałagan w pralni i w gabinecie. Gabinet na dole 9taki zamykany pokoj gdzie zawsze mozna cos wstawic, postawić, schować...i sie robi samo smile Pralnie mam sporą. Ciągle lezą jakies łachy wyjete i złozone ( z suszarkI0 i czekaja na rozniesienie po szafach, garderobach. W 3 pudłach odkłądane za małe ciuchy i buty po dzieciach. Co spakuje jakiś karton....to nowe cuchy sie piętrzą...ale reszta domu znośna wiec jakoś żyję.
    • saszanasza Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 21:40
      Nie sprzątaj całości. Zacznij od poszczególnych pomieszczeń ale dokladnie. 1 dzień łazienka-cała łącznie z kaflami, 2 dzień kibel itd itd
    • potworia116 Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 21:43
      Ja machnęłam ręką. Mam dwulatkę na stanie, porządek będzie, jak się wyprowadzi.
    • czekoladazkremem Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 22:09
      Jak jestem w domu sama z synem a męża nie ma (ma pracę wyjazdową) to mamy porządek. Jak szanowny małżonek wraca to jakby tornado przeszło - nic nie jest na swoim miejscu. Do tego stopnia, że jak po coś sięga do szafki to drzwiczek już nie zamknie, szkoda zachodu. A mnie szlag trafia, bo lubię wiedzieć, gdzie co jest, można mnie w nocy obudzić i zapytać, a jak menda przełoży to klops - też łażę i szukam. Mąż jest niereformowalny, na początku związku próbowałam z nim walczyć, ale jest już za stary, nie zmieni się. Zresztą teściowa też bałaganiara. Mam panią do sprzątania, przychodzi dwa razy w tygodniu - jeśli chodzi o liczbę godzin to różnie, w zależności od tego co trzeba zrobić, oprócz sprzątania również prasuje. W lecie jest więcej roboty, bo często bywają goście, czasem przychodzi ekstra. Za mycie okien płacę osobno.
      • gulcia77 Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 22:17
        Co do otwartych szafek, to jest też wada mojego chłopa. Ile razy przyłożyłam głową w otwartą szafkę nad zlewem, ja jedna wiem. Niestety, chyba nie nauczy się ogarniać św0iata z mojej, 30 cm niższej, perspektywy 😀
        Ale w sumie ma więcej zalet, niż wad.
        • mona-taran Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 09:24
          Otwarte szafki to u nas akurat ja zostawiam :p staram się z tym walczyć, al
          • mona-taran Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 09:25
            Ale to silniejsze ode mnie :p
    • stwory_z_mchu Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 22:51
      Ha, a ja dzisiaj jestę ęxpertkom!
      • stwory_z_mchu Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 22:55
        Sorki, za szybko się wysłało:
        1. Uklęknij i podziękuj swojemu domowi, że daje Ci schronienie i deszcz dzięki niemu nie kapie Ci na głowę. (możesz się przedstawić jeśli tego nie zrobiłaś do tej pory)
        2. Wyrzuć wszystko, czego nie lubisz lub nie potrzebujesz lub możesz kupić nowe (tylko podziękuj temu za radość, jakiej doznałaś dzięki tej rzeczy)
        3. Powtarzaj 2 do momentu, kiedy półki, podłoga i szafy będą puste.
        4. Kup mało nowych rzeczy, znajdź dla nich miejsce i zawsze je tam odkładaj (i dziękuj im imiennie za to, że mogłaś ich użyć).
        5. Torebki wkładaj jedne w drugie, a skarpet nie zwijaj w formę podobną do bulwy ziemniaka bo je boli!
        • aaa-aaa-pl Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 23:00
          Tak...! Mam to w planach- wyrzucić...ciuchy i inne pierdoły.Nawet " zachomikowane" zabawki dziubaska mam ( syn ma17 lat!) .
          • stwory_z_mchu Re: Dojrzałam...sprzątanie 02.07.19, 23:23
            Nie przebijesz mojej teściowej - jakiś czas temu nasz pies dostał jej zabawki z dzieciństwa tongue_out (mój mąż ma 36 lat).
        • kk345 Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 00:02
          >skarpet nie zwijaj w formę podobną do bulwy ziemniaka bo je boli!

          Na jakim szkoleniu byłaś??? big_grin
          • kk345 Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 00:05
            OK, doczytałam drugi wątek. Płaczę big_grin
    • taki-sobie-nick Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 02:33
      Pomyślałam o pani sprzątającej - tylko nie wiem- raz w tygodniu na cały dzień ?

      Na razie zatrudnij raz i sprawdź, czy NADAL nie masz wrażenia brudnego mieszkania.
    • wlazkotnaplot Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 06:43
      Oo!! To osiągnęłyśmy ten sam poziom wkurwu.. Nam podobnie. Mioram się z tą myślą od kiedy jesteśmy u siebie czyli ponad pół roku. I już zadzwoniłam po Panią od okien ale, Pani nie ma terminu 😁. Po wakacjach już na pewno, na 100% raz na dwa tyg zalecam sprzątanie..
    • kroketina Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 13:03
      Zależy od wielkości domu/mieszkania i tego co chcesz żeby zrobiła.
      Moja przychodzi raz w tygodniu na 3h, w tym czasie myje porządnie łazienki, kuchnię, odkurza i myje podłogę w całym mieszkaniu, ściera kurz z mebli. Przed jej przyjściem ogarniam porozkładane rzeczy, bo wolę żeby nie mieszała mi w szafkach, mam tam poukładane wszystko tak jak mi się podoba. I też jeśli jest dużo rzeczy na wierzchu to samo sprzątanie zajmuje jej więcej czasu bo musi wszystko przekładać.
      Mam na stanie 14 miesięczne dziecko, mieszkanie ma jakieś 90 metrów, nie mam zwierząt.
      • iimpala Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 18:09
        w ciągu 3godz ogarnia "porządnie" całą chałupę?
        no...smiem wątpic. Ja sprzątam raz w tygodniu łazienki (= nie są zasyfione) i zajmuje mi to 2 godz. Myje plytki (przecieram odpowiednia szczotką, bez czyszczenia fug), kible, wannę + prysznic, szafki, lustra, podłogi - bez wyciągania np. pralki z wnęki i zawartości szuflad/szafek.
        Z ogarnięciem kuchni, odkurzaniem i meblami to na pewno zajełoby mi to cały dzień pracy (8 godz).
        Mysle, że twoja pani sprzątająca "przelatuje" wszystko po łebkach bo w ciągu 3 godzin inaczej sie nie da.
        Mam porównywalne mieszkanie i 2 łazienki.
        • mikams75 Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 19:40
          spokojnie da sie, jesli przestrzen jest w miare pusta i powierzchnie gladkie/nowe. Ile ty masz lazienek, ze potrzebujesz na nie 2h? Sprzatam lazienke w max 15 min - spryskuje wszystko plynem, myje, splukuje, myje lustra, przecieram kafelki, umywalke i toalete z zewnatrz, przecieram kurze z mebli, pralki, myje podloge. W 2h spokojnie wysprzatam ponad 130m2 mieszkania (kurze z mebli, lampy i paru innych rzeczy, odkurzanie podlogi, mycie podlogi, bez mycia okien i bez odkurzania kazdej ksiazki, bez porzadkow w rzeczach).
          • iimpala Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 20:54
            no, dla mnie to, co piszesz, to jest takie "oblecenie" po łebkach.
            Mam 2 łazienki. Mam szczotke/myjke do mycia ścian więc najpierw przelatuję tą szczotką-myjką (z mikrofibry) wszystkie ściany, od sufitu do podłogi. Potem przecieram, wilgotną ściereczką z mikrofibry, szafki i półki - tu muszę zdjąć nieliczne (!) "sprzęty" z nich np. pojemnik z wacikami czy szczoteczki soniczne tp.
            Potem myje kible, także wewnątrz i pod obrzeżem!!! łącznie z deskami (z wszystkich stron!!!), wymianą odświeżaczy w środku.
            Myje umywalki, także w środku, uzywając mleczka a nie tylko "przecieram z zewnątrz". Wyciągam też korki z odplywu i przecieram je w środku, ew. usuwając kłaki, które mogłyby przytkac odływ. Nie zapominam o bateriach, które także myję mleczkiem.
            Potem myję lustra - tu wystarcza wilgotna ściereczka z mikrofibry.
            Ale wanne juz mleczkiem/domestosem traktuję - bo czasami zażywamm kapieli, czyli kladę się na golasa w wannie i chciałabym, żeby było tam czysto
            Myje też kabine prysznicową - ściany i zakamarki (drzwi, listwy) płynem, żeby usunąć kamień/osad. Czyli, spryskuje wszystko płynem i tu musze poczekać z 5-10 minut, do spłukania (wg instrukcji płynu)
            Na koniec - myje podłogę wodą z domestosem.
            Czekam aż wyschnie podłoga - najmniej 5 minut.
            Po wyschnieciu - ustawiam z powrotem "sprzęty", wcześniej przecierając je z kurzu. To jest - szczotka do kibla, waga łazienkowa, kosz (tu wymieniam worki), odświeżacz powietrza oraz suszarka do włosów (wisząca na ścianie) tp. Wszystko x 2 (bo 2 łazienki).
            Jeszcze tylko przyniesć świeże ręczniki...
            Potem wylewam wodę z wiadra (tego z mopem) i wystawiam na balkon mop do wyschnięcia. I to jest koniec sprzątania. Właśnie minęły 2 godziny. Moge wypic kawę (czy co tam).
            W 15 minut to ja mogę, rzeczywiście, przelecieć szmatą to, co "widać". I zamieść podłogi.
            Albo łażienka powinna być jednym pomieszczeniem w kafelkach, z odplywem na środku, to wtedy mogłabym wszystko spryskać płynem jakims (domestosem najlepiej, chyba....), poczekać 15 minut i splukać. I po robocie.


            • iimpala Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 21:59
              aha, i spytałam męża, ile zajmuje mu odkurzanie polowy mieszkania - ok 60 m bo pokoje synów są wyłączone z rodzicielskiego sprzątania. I również łazienki (he he..).
              Na samo odkurzenie podłóg, także pod meblami, potrzebuje 15-20 minut.
            • mikams75 Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 23:21
              tez mam dwie lazienki i chyba mnie nie zrozumialas - napisalam, ze spryskuje wszystko - czyli umywalke, toalete, wanne, prysznic (po jednym na pomieszczenie, moze masz w sumie dwie wanny i dwa prysznice?), korki tez wyciagam i myje, w srodku toalete pod obrzezem rowniez, pozniej przecieram dodatkowo z zewnatrz, deske z kazdej strony tez, choc deske spryskuje rowniez plynem i wycieram. W czasie, kiedy te 5 min detergent dziala (najpierw spryskuje druga lazienke, wiec juz dziala kiedy sprzatam pierwsza), myje lustra, scieram kurz z pralki i suszarki i z brzegow okna. Nie mam potrzeby mycia co tydzien calych scian, nie szoruje fug, bo moje nie lapia brudu. Nie czekam patrzac sie az podloga wyschnie, ide sprzatac druga lazienke, pierwsza wysycha w tym czasie, a jak w pierwszej ustawiam, to druga wysycha. Ale fakt - nie mam poleczek, nic nie przekladam, mam tylko kosz i szczotke, reczniki wymieniam niekoniecznie wtedy, kiedy sprzatam lazienke. I nie uzywam mopa tylko scierki, bo wg mnie mop nie domywa po rogach, poza tym nie chce mi sie przelewac i myc wiadra. Mam plyny do podlog na bazie alkoholu/octu, wystarczajaco dezynfekuja i splukiwac nie trzeba. Polewam podloge plynem i myje. Zalamalabym sie jakbym miala co tydzien poswiecac 2h na same lazienki. Tyle to poswiecam na cale mieszkanie. Rzadko urzadzam generalne porzadki, od czasu do czasu ustalam sobie np. poswiecenie 15 min codziennie na cos dodatkowego (to wystarczy na wysprzatanie 2-3 kuchennych szuflad badz jednej szafki).
              Przetarcie samej umywalki czy kudlow z podlogi to 2 min i to w trakcie mycia zebow.

              Natomiast zmartwie cie - mamy w rodzinie taka lazienke z odplywem na srodku i wbrew pozorom nie da sie tak myc, zeby polac i splukac. Testowalam. Efekt byl oplakany, bo np. zabrudzona podloge trzeba potrzec szmata, zeby wdeptany brud sie domyl, spadek musi byc bardzo duzy, zeby ta woda odpowiednio szybko odplywala, jak nie jest to lac mozna tylko troszke, a jak sie detergent pieni, to jest jeszcze gorzej. Na dodatek ta lazienka schnie pozniej godzinami mimo, ze jest okno, choc przeciagu nie da sie wygenerowac. I niestety ale nie wymywa sie do koncza kurzu czy wlosow, bo namokniete sie przylepiaja po drodze np. do fug.

              Odkurzanie mieszkania - tu sie zgadzam, ok 15-20 min, w tym dwa duze balkony, lazienki rowniez odkurzam przed sprzataniem, bo nie lubie wyplukiwac wlosow ze scierki. Pod meblami z nozkami, nie odsuwam wszystkich klopotliwych mebli co tydzien (tylko te drobne), bo to juz jest wieksza demolka i potrzeba na to dwoch osob.
              Mysle, ze tez zalezy od tempa pracy, ja po energicznym sprzataniu jestem spocona.
              • iimpala Re: Dojrzałam...sprzątanie 04.07.19, 01:04
                no wiesz...ja mieszkalam przez dłuższy czas w Holandii (w domu brata), gdzie normą są prysznice z odpływem w podlodze (a nie kabiny, jak u nas) i żadnego problemu nie było. Wystarczyło spryskać, poczekać i spłukać.
                Spadki nie są duże, właściwie niezauważalne.
                A łazienka bez okna. Może trzeba częściej/dokladniej sprzątać? i używać Kreta?
                Wyobraź sobie, że nie czekam aż np. podloga wyschnie w jednej łazience, tylko w tym czasie robię cos w drugiej łazience. I nie, nie da się szybciej. Oczywiscie, nie robie tego na wyścigi, bo po co? ale też nie opier.dzielam się, robię tak, żeby skończyć jak najszybciej ale zrobić jak najlepiej.
                • iimpala Re: Dojrzałam...sprzątanie 04.07.19, 01:11
                  no i...samo czekanie na zadziałanie środków myjacych, wyschniecie podłog itd, to juz robi te twoje 15 minut.
                  Nawet jeśli cos innego robię w drugiej łazience - ale ta pierwsza nie znika, trzeba poczekać te 10 minut.
                  Tak, że wiesz...no, nie wmówisz mi, ze przez 15 minut wysprzątasz gruntownie 2 łazienki.
                  Możesz co najwyżej "ogarnąc szmatą' z wierzchu.
                  Nie nie i NIE! poszukaj innego jelenia (albo łani).
                  • mikams75 Re: Dojrzałam...sprzątanie 04.07.19, 10:40
                    Co innego pod prysznicem - mniejsza powierzchnia, to inaczej spadek sie rozklada, szczegolnie jesli woda splywa do listwy.
                    Nie czekam 10 min, detergent dziala duzo szybciej. Odkamieniacz dziala natychmiast.
                    Wole sie zmachac w 15 min niz godzine celebrowac mycie toalety. Jedna lazienke w 15 min.
        • kroketina Re: Dojrzałam...sprzątanie 04.07.19, 16:08
          Tak, po 3 godzinach wszystko jest porządnie posprzątane. Mówię o sprzątaniu cotygodniowym normalnym, nie myje wnętrza lodówki ani szafek, kafelki w łazienkach i kuchni myje (mam 2 łazienki).
          W jednym tygodniu myje np. okap w kuchni (filtry) a w drugim piekarnik, bo nie ma potrzeby mycia obu rzeczy co tydzień, piekarnika nie używam codziennie.
          I na prawdę daje radę, wszystko jest dobrze posprzątane.
          W mieszkaniu nie ma "durnostojek" ani innych przedmiotów dekoracyjnych, wszystkie rzeczy są pochowane w szafkach, powierzchnie są puste.
          Mnie sprzątanie zajęłoby więcej niż 3 godziny na pewno.
    • lena2222 Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 14:38
      Ja miałam już niejedną panią sprzątającą. Zrezygnowałam jak kupiliśmy odkurzacze samojezdne i myjące. Generalnie to wyglądało tak że zanim przyszła pani sprzątająca trzeba było posprzątać bo wstyd mi było przed nią. Samej nie miałam odwagi zostawić. Jak ona była w sobotę to nie mogłam się zrelaksować jak ona sprzątała tylko też sprzątałam. Teraz zaganiam dzieci do pomocy ale generalnie to problemem są walające się nie odłożone rzeczy.
      • hanusinamama Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 15:23
        Ja czekam az mi zabawki z salonu wyjadą do pokoju młodszej na gorę. Narazie jest za mała i cały grajdoł klockowo-ksiązeczkowo-pluszakowy mam w pudłach w salonie. jak mi to wyjedzie to kupuje odkurzacz samojezdny i bedzie mi kursował na dole (tutaj sie brudzi najczęsciej). Tylko nie wiem co na to moje koty. U siasiadki jeden sie tego boi panicznie, drugi jezdzi na tym odkurzaczu smile
    • double-facepalm Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 15:17
      Won ze spamem, taniej wyjdzie kupić karchera.
    • aaa-aaa-pl Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 16:07
      Te? Reklamę mi do wąteczka wrzucasz?
      • rozalia_olaboga Re: Dojrzałam...sprzątanie 05.07.19, 07:23
        aaa-aaa-pl napisał:

        > Te? Reklamę mi do wąteczka wrzucasz?
    • taki-sobie-nick Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 21:08
      Delikatnie jak do dziecka?! To znaczy jak?
    • aaa-aaa-pl Re: Dojrzałam...sprzątanie 03.07.19, 22:29
      Wnioski - remontu trza, a nie szorowania.
      Dzięki za uświadomienie mi tego- bo udawałam( sama przed sobą), że jeszcze jest OK.
    • an.16 Re: Dojrzałam...sprzątanie 04.07.19, 16:21
      Mam panią sprzątającą "od zawsze". Przychodzi raz w tygodniu na 6h i ogarnia dom (145m2). Nie wiem ile dokładnie to jej to zajmuje, bo ma klucze i sprząta jak mnie nie ma. Jak wracam, to mam wrażenie czystości i porządku, które trwa - 1 popołudnie. Ale wartowink Tyle, ze ja nie jestem zbyt wymagająca. Nie sprawdzam czy kurze rzeczywiście są starte, widzę, że kąty na schodach czy we łazienkach są średnio domyte. W ogóle mnie to nie stresuje. Cieszę się, że to nie ja szoruję ible (3!), myję podłogi czy noszę odkurzacz. Wracam i cieszę się czystym wnętrzem przy szklance piwa czy wina. To najlepiej wydane pieniądzewink
    • lidek0 Re: Dojrzałam...sprzątanie 04.07.19, 17:15
      Polecam panią do sprzątania, /częstotliwość zależnie od poziomu bałaganu/ u nas raz w tygodniu, czas pracy zależy od zakresu prac, ja płacę za godzinę pracy.
    • kaszub-ska Re: Dojrzałam...sprzątanie 04.07.19, 18:47
      Polecam mop parowy. Różnica w czystości powierzchni ogromna a do tego sprząta się znacznie łatwiej i szybciej.
    • czekoladazkremem Re: Dojrzałam...sprzątanie 30.07.19, 16:58
      Jeśli chodzi o łazienki to dla mnie największym koszmarem jest mycie kabiny prysznicowej - mamy strasznie twardą wodę, bardzo ciężko jest zmyć osad ze ścian, nawet octem nie schodzi. Próbowałyśmy z panią sprzątającą już wielu sposobów, niewiele to dało. W sumie to byłam szczęśliwa, jak zamiast kabiny na początku mieliśmy tylko zasłonkę - zdejmowało się, prało i już. No i podłoga była zawsze czysta, bo chlapało na kafelki, trzeba było wytrzeć wink
    • summerland Re: Dojrzałam...sprzątanie 30.07.19, 21:42
      Siostro! 😉

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka