bergamotka77
02.08.19, 23:28
Ostatnie wątki utwierdzily mnie w jednym. Najgorsza cecha faceta to skapstwo i cieszę się, że na takich nigdy nie trafialam, choć nie wszyscy moi eks byli zamożni z domu. Na szczęście wiedziałam to juz jako 25-latka wybierając męża. Nie ma nic gorszego niż facet dusigrosz. Mężowie/partnerzy kutwy skapiradla z wezami w kieszeni to najgorszy sort - skapia też uczuć. Jakie sa wasze obserwacje? Jaki stosunek do pieniędzy maja Wasi partnerzy?