lauren6
26.08.19, 10:14
Jeśli macie dostęp to bardzo polecam lekturę:
wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,25111769,nastolatki-lgbt-z-corki-nagle-stalam-sie-lokatorem-tak.html#S.zajawka_magazynowa-K.C-B.3-L.1.duzy
"Krakowski klub Cocon to miejsce przyjazne dla osób LGBT+. Przyjeżdżają tu nastolatki po coming oucie wyrzucone z domu przez rodziców. Z jednym plecakiem. Dotkliwie pobite. Z łysymi plackami na głowie po wyrwanych włosach.
Janusz Marchwiński, były dziennikarz Radia Wolna Europa i właściciel klubu, pamięta wszystkich. – Większość tych historii skończyła się tragicznie – opowiada. – Jak nie próbą samobójczą, to stoczeniem się w nałogi. W Teatrze Nowym, który ma siedzibę niedaleko klubu, prowadzę warsztaty teatralne dla młodzieży. Razem z pracownikami teatru i znajomymi staramy się jakoś pomóc tym dzieciakom. Załatwić bezpieczny nocleg, porozmawiać. One myślą, że nikogo nie obchodzi ich los. Nie mają zaufania do dorosłych. Żeby przetrwać, biorą narkotyki, prostytuują się. Zawsze znajdzie się ktoś podły, kto ich wykorzysta. Wchodzą potem w dorosłość z głębokimi zaburzeniami emocjonalnymi. Parę lat temu miałem nadzieję, że będzie lepiej. Dziś jestem przerażony skalą nienawiści wobec mniejszości seksualnych. W domach zdarza się horror. Pamiętam historię chłopaka, którego ojciec, z zawodu wojskowy, przywiązywał do krzesła i lał. Potem brutalnie wywalił go z domu."
W dalszej części artykułu młodzi ludzie opowiadają o torturach jakie zafundowali im "rodzice", często z tak zwanych dobrych domów. Można zauważyć prawidłowość, że im bardziej rodzice są zaangażowani w ruchy religijne (nie mylić z faktyczną wiarą) tym gorszej przemocy psychicznej i fizycznej poddają swoje "inne" dziecko.
W głowie mi się nie mieści, że można tak potraktować drugiego człowieka. A co dopiero dziecko! Swoje własne dziecko, które powinno się kochać i chronić przed złem. Które nie zrobiło nic złego, a jedynie pokochało osobę tej samej płci. Skąd w dorosłych ludziach tyle zła i podłosci?