Dodaj do ulubionych

Przyjęcie do szpitala -live

02.09.19, 13:36
Zabieg planowany. Zapisana byłam tydzień temu. Nie przyjęli bo nie ma przyjęć na ortopedię. Przepisali na dziś.
Dziś przyjechałam o 9. W poczekalni dziki, kłębiący się tłum. Najpierw 1,5 h czekałam, żeby się zarejestrować. Potem obowiązkowa wizyta u ortopedy kwalifikującego ostatecznie na oddział. Ortopeda zszedł z soru o 11 i właśnie poszedł, bo sor pełen ludzi a on obsługuje niemal pół szpitala.
Zostało nas 6 osób. Ponoć po 15 ma przyjść drugi lekarz ale w sumie nikt nie wie co i jak bo izbę przyjęć zamykają o 15...
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 13:38
      przeżyjesz.
      • tojamarusia Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 13:41
        To wiem. Chciałabym jeszcze zostać przyjęta na oddział..
        • z_lasu Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 17:15
          big_grin
    • tryggia Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 13:54
      To wymyśl jakieś rozwiązanie.
      • 45rtg Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:09
        tryggia napisała:

        > To wymyśl jakieś rozwiązanie.

        Proszę bardzo. Pacjentowi z planowanego przyjęcia określa się godzinę przyjścia do szpitala i o tej godzinie przyjmuje się jego ubrania do przechowalni, przebiera w piżamkę i wprowadza na oddział, gdzie już czeka łóżko. To wszystko, nic więcej nie potrzeba.
        Aha. I tak się ogranizuje pacjentowi posiłki, żeby nie czekał jak łoś 30 godzin na operację bez jedzenia, przy głupkowatych komentarzach piguł, że to tylko dla niego lepiej. Bo miał przyjść na czczo, a na śniadanie szpitalne się już nie załapał.
        • mary_lu Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 17:32
          ...Proszę bardzo. Pacjentowi z planowanego przyjęcia określa się godzinę przyjścia do szpitala i o tej godzinie przyjmuje się jego ubrania do przechowalni, przebiera w piżamkę i wprowadza na oddział, gdzie już czeka łóżko...

          A w tym łóżku czeka starsza pani nieodebrana przez rodzinę, oczekująca aż zwolni się łóżko w jakimś dps. Drugi pacjent z planówki, w piżamce, tez stoi zbaraniały nad łóżkiem, w którym leży człowiek po wypadku. Nad trzecim pacjentem, który musiał mieć nagłą reoperację, czeka zdziwiony, przebrany w pasiaste galotki i koszulkę kolejny pacjent skierowany przez naszego 45 rtg.
          Cóż za strata dla SŁUŻBY zdrowia, że tam nie pracujesz. Rozwiązałbyś wszystkie problemy, do tego przynosiłybyś łóżka z domu i pracował 24/7. I jeszcze z uśmiechem na twarzy, pełen misji i empatii. A żona Twa u Twego boku, smarowałaby masełkiem chlebek własnoręcznie upieczony i rozdawała niezaprowiantowanym pacjentom.
          • 35wcieniu Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 17:38
            Jakim sposobem w niektórych szpitalach da się to zorganizować, a w innych nie?
            • mary_lu Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 18:02
              W niektórych szpitalach jeszcze dzięki zbiegowi kilku czynników, udaje się utrzymać minimalne normy zatrudnienia. To tam odszedł personel z miejsc, w ktorych wszystko się rozsypało. Niekoniecznie musi być to dobre zarządzanie, np. może to być dobry dojazd.
              • 45rtg Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 23:54
                mary_lu napisała:

                > W niektórych szpitalach jeszcze dzięki zbiegowi kilku czynników, udaje się utrz
                > ymać minimalne normy zatrudnienia. To tam odszedł personel z miejsc, w ktorych
                > wszystko się rozsypało. Niekoniecznie musi być to dobre zarządzanie, np. może t
                > o być dobry dojazd.

                I co, ten personel, co się cudem uchował, wyp*erdala za drzwi tę babuleńkę z Twojej "argumentacji"?
                Bo jeżeli nie, to odpowiedziałaś zupełnie nie na temat.

              • merces Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 07:36
                Byłam w szpitalu 5 lat temu, przyjęcie planowe wygląda dokładnie tak samo jak opisuje autorka wątku. O "minimalnym zatrudnieniu " nikt jeszcze wtedy nie mówił.
          • 45rtg Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 23:52
            mary_lu napisała:

            > ...Proszę bardzo. Pacjentowi z planowanego przyjęcia określa się godzinę przyjś
            > cia do szpitala i o tej godzinie przyjmuje się jego ubrania do przechowalni, pr
            > zebiera w piżamkę i wprowadza na oddział, gdzie już czeka łóżko...
            >
            > A w tym łóżku czeka starsza pani nieodebrana przez rodzinę, oczekująca aż zwoln
            > i się łóżko w jakimś dps. Drugi pacjent z planówki, w piżamce, tez stoi zbarani
            > ały nad łóżkiem, w którym leży człowiek po wypadku. Nad trzecim pacjentem, któr
            > y musiał mieć nagłą reoperację, czeka zdziwiony, przebrany w pasiaste galotki i
            > koszulkę kolejny pacjent skierowany przez naszego 45 rtg.

            Tak jest, o tym dokładnie mówiłem. Opuszczamy spodnie do kostek i tupiemy drewniakami w kółko mamrocząc "nic sie nie da zrobić". Bo nie istnieją statystyki, nie istnieją oszacowania, nie istnieją nawet zeszyty z zapisanymi terminami, nic nie istnieje, tylko jest Specyfika.

            > Cóż za strata dla SŁUŻBY zdrowia, że tam nie pracujesz. Rozwiązałbyś wszystkie
            > problemy, do tego przynosiłybyś łóżka z domu i pracował 24/7. I jeszcze z uśmie
            > chem na twarzy, pełen misji i empatii. A żona Twa u Twego boku, smarowałaby mas
            > ełkiem chlebek własnoręcznie upieczony i rozdawała niezaprowiantowanym pacjento
            > m.

            I tak właśnie wygląda rozwiązywanie problemów w wykonaniu pracowników medycznych: pochichramy się, wzruszymy ramionami nad naiwnością człowieka, który podaje rozwiązania sprawdzające się na całym świecie w tysiącach sytuacji i wrócimy do dyżurki, gdzie pielęgniarki już czekają na pana doktora z kawą i ciasteczkami. Po drodze upewnimy się, że jesteśmy nadal niezmiernie empatyczni, bo patrząc na ludzi czekających w tym burdelu w kolejce odczuwamy wobec nich współczucie.
          • edelstein Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 07:31
            No patrz, w Niemczech tak to funkcjonuje.
    • kozica111 Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 13:55
      Zazwyczaj należy przyjść o godzinie 7, serio, serio.
      • tojamarusia Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:02
        Powiedziano mi, że wystarczy o 9.
        • double-facepalm Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:05
          To Cię wprowadzili w błąd. Następnym razem bądź 6:30
          • fifiriffi Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:44
            double-facepalm napisała:

            > To Cię wprowadzili w błąd. Następnym razem bądź 6:30

            Przyszłam z sunemt na godzinę 7....
            O 16 mi powiedzieli , że syn nie zostanie przyjęty na oddział.
            Hm? Mówisz ze mogłam z nim przyjść o 5 rano?
            Na czczo?
        • ib_k Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:08
          We wszystkich znanych mi szpitalach przyjęcia planowe są od najpóźniej 7.00 do ok 9.00
          Wowczas na izbie jest lekarz
          • edelstein Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 07:32
            A po co lekarz do polozenia na oddzial?
            • tojamarusia Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 07:49
              edelstein napisała:

              > A po co lekarz do polozenia na oddzial?
              >

              Tego nikt nie wie. Bzdura i papierkologia.
              • edelstein Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 08:43
                Zupelnie bez sensu.
            • 45rtg Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 09:09
              edelstein napisała:

              > A po co lekarz do polozenia na oddzial?

              Bo może na przykład nastąpiło cudowne ozdrowienie?
              • edelstein Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 09:10
                Kosci sie zrosly, noga odrosla😉
        • 45rtg Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:12
          tojamarusia napisała:

          > Powiedziano mi, że wystarczy o 9.

          No bo IM wystarczy. A wygoda pacjenta to nieistotny szczegół, zwłaszcza że oni mają Specyfikę.
      • 1matka-polka Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:05
        Czesto nie ma to znaczenia, gdyz np. osoby na izbe sa przyjmowane wedlug listy a nie kolejki.
        • double-facepalm Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:09
          W/g listy miała być przyjęta tydz temu.
    • mary_lu Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 13:59
      A z roku na rok będzie tylko gorzej.
      • merces Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 07:41
        mary_lu napisała:

        > A z roku na rok będzie tylko gorzej<
        Mam wrażenie, że lekarzom taka sytuacja jest wybitnie na rękę.
    • wlazkotnaplot Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:02
      O 9? Na izbie chirurgii dziecięcej byłam o 6.30 kolejki jak jasna cholera.
      • tojamarusia Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:08
        Proszę cię... na chirurgię przychodzili ludzie jeszcze po 12, na kardilogię, onkologię też. Wszyscy zostali bez problemu przyjęci.
    • 45rtg Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:05
      tojamarusia napisała:

      > Zabieg planowany. Zapisana byłam tydzień temu. Nie przyjęli bo nie ma przyjęć n
      > a ortopedię. Przepisali na dziś.
      > Dziś przyjechałam o 9. W poczekalni dziki, kłębiący się tłum. Najpierw 1,5 h cz
      > ekałam, żeby się zarejestrować. Potem obowiązkowa wizyta u ortopedy

      Zaraz się objawi jakaś mądrala głosząca z wyżyn pracowania w służbie zdrowia, że szpital ma Specyfikę i że Nic Się Nie Da zorganizować, a w ogóle to skąd w szpitalu mieliby nagle wiedzieć, ile w danym dniu będzie osób do planowego przyjęcia, skoro oni to tylko zapisują i w jeden dzień może ich być pięć, a już w następny aż sześć?
    • martishia7 Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:10
      Widzialam się 2 tygodnie temu z kolegą ortopedą. Wakacje miał trochę zryte, bo w sezonie urlopowym jeden kolega wylądował na zwolnieniu. W zasadzie oddział należało było w związku z tym zamknąć, no ale nikt nie chce być tym, przez którego zamknie się oddział. Więc we dwóch z jeszcze jednym kolegą ciągnęli oddział, mając jednego stażystę. Powiedział, że pracował 10 dni pod rząd, nie uściślił ile z tego to było 24h. Wyglądał słabo i ogólnie się ucieszył, że jeden wrócił, a drugi ozdrowiał. Lepiej, chwilowo, nie będzie.
      • 45rtg Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:14
        martishia7 napisała:

        > o zamknie się oddział. Więc we dwóch z jeszcze jednym kolegą ciągnęli oddział,
        > mając jednego stażystę. Powiedział, że pracował 10 dni pod rząd, nie uściślił i
        > le z tego to było 24h. Wyglądał słabo i ogólnie się ucieszył, że jeden wrócił,
        > a drugi ozdrowiał. Lepiej, chwilowo, nie będzie.

        No jak mi go żal. Biedny pracoholik, pewnie mu jeszcze złośliwie zapłacili za nadgodziny. Pewnie, że nie będzie lepiej, jak mamy takich lekarzy.

        • martishia7 Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:20
          To samo mu powiedzieliśmy - że gdyby wykazał zdrowsze podejście do swojej pracy oraz wolnego czasu, jak i wielu jego młodszych kolegów, to szybciej by wszystko gruchnęło i wreszcie ktoś wziąłby się za reformy z prawdziwego zdarzenia. Bo świata (systemu) nie zbawi, a nikt mu za to specjalnie nie podziękuje. A skoro jakoś działa, to nikt nie ma imperatywu.
        • araceli Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:49
          45rtg napisał:
          >Pewnie, że nie będzie lepiej, jak mamy takich lekarzy.


          Oczywiście - lepiej jest zamknąć oddział przecież. Nie ma pacjentów - nie ma problemu!
          • 45rtg Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:53
            araceli napisała:

            > 45rtg napisał:
            > >Pewnie, że nie będzie lepiej, jak mamy takich lekarzy.
            >
            > Oczywiście - lepiej jest zamknąć oddział przecież. Nie ma pacjentów - nie ma pr
            > oblemu!

            Tak jest - lepiej zamknąc taki oddział. Jak się tego nie robi, to po pierwsze do d*py z takim leczeniem przez pracoholików (chciałabyś jechać autokarem prowadzonym przez kierowcę, co od 36 godzin nie spał?), a po drugie naczalstwo widzi, że wszystko jest w porządku, oddział pracuje, nic nie trzeba zmieniać, a w szczególności nie trzeba zatrudniać dodatkowego lekarza.
            • 35wcieniu Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 16:55
              To jest dokładnie to samo co z nauczycielami LATAMI labiedzącymi że noszą do szkoły własne materiały, wlasny papier, własne pomoce naukowe itd. Jak raz tu napisałam że może gdyby w końcu przestali to komuś otworzyłyby się oczy, to mi odpowiedziano że hehe, jaasne, i co, dzieci przy szarych ścianach bez gazetek miałyby siedziec?
              • 45rtg Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 00:04
                35wcieniu napisał(a):

                > isałam że może gdyby w końcu przestali to komuś otworzyłyby się oczy, to mi odp
                > owiedziano że hehe, jaasne, i co, dzieci przy szarych ścianach bez gazetek miał
                > yby siedziec?

                Tak, to przekonanie, że dekoracje na święta i gazetki "ratujmy walenie" kogoś poza nauczycielem obchodzą też jest pocieszne.
            • araceli Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 17:38
              45rtg napisał:
              > a w szczególności nie trzeba zatrudniać dodatkowego lekarza.


              Oczywiście - przecież w PL są zastępy bezrobotnych lekarzy gotowych podjąć pracę!



              Zaczynasz być formowym wyznacznikiem oderwania od reala.
              • 45rtg Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 23:56
                araceli napisała:

                > 45rtg napisał:
                > > a w szczególności nie trzeba zatrudniać dodatkowego lekarza.
                >
                >
                > Oczywiście - przecież w PL są zastępy bezrobotnych lekarzy gotowych podjąć prac
                > ę!

                Spróbuj może nawiązać jakiś kontakt z rzeczywistością, jak piszesz. Na studia medyczne nadal ludziska walą drzwiami i oknami. Z mało lekarzy? Przyjąć więcej studentów.
              • turzyca Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 08:16
                >Oczywiście - przecież w PL są zastępy bezrobotnych lekarzy gotowych podjąć pracę!

                A któż, a któż wyznacza liczbę miejsc na specjalizacjach i ich finansowanie? Czyżby rząd nasz najukochańszy? Czy może jest pole manewru? Może dałoby się mieć za kilka lat nowych specjalistów?
                Czemuż to polscy studenci medycyny uczą się niemieckiego? Czemuż ukraińscy czy rosyjscy nie uczą się pilnie polskiego?
          • edelstein Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 07:35
            Wybacz, ale nie chcialanym byc operowana przez lekarza pracujacego 24h na dobe przez 10 dni.Jeden to nawet umarl na dyzurze z przemeczenia.Po co mi przyj3cie na oddzial jak tam nie ma wypoczetego lekarza.
      • tojamarusia Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:15
        No dokładnie. Toż ja do lekarza pretencji nie mam, szczerze mi go szkoda.
    • ivanova Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:22
      Współczuję. Serio.
      Dwa tyg temu mialam zabieg. Kazali przyjsc o 10. Kolejki brak. O 11.30 bylam juz po.
      Wiele zalezy od organizacji szpitala.
    • madame_edith Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:45
      Powiem Ci, że są i dobrze zorganizowane szpitale, gdzie przyjmują planowo bez żadnych kolejek, wszelkie badania i kwalifikacje są już na oddziale. Do anestezjologa zaś przyjeżdża się tydzień wcześniej do przychodni (do której zapisuje pani z oddziału). Da się, współczuję, że trafiłaś na takie coś.
      • double-facepalm Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 14:54
        W PL, umowa z nfz?
        • ivanova Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 15:06
          Tak. Ja mialam zabieg na nfz w duzym szpitalu. Wyglądało tak jak opisałam wyżej. Tez bylam zdziwiona bo spodziewalam sie sytuacji jak u autorki watku.
        • madame_edith Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 20:18
          Oczywiscie, duzy szpital kliniczny.
        • kk345 Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 00:14
          Potwierdzam, duży szpital miesiąc temu, wszystkie badania i anestezjolog załatwione PRZED przyjeciem do szpitala, na miejscu, pokierowane przez przychodnię przyszpitalną. Plus pielęgniarka przyjmująca na oddział przedstawiła się przy powitaniu i od razu poinformowała pacjenta, jaki lekarz ma pod opieką jego salę chorych i kto będzie operował. Plus sprzątaczka, pytająca po sprzątaniu łazienki, czy czegoś pacjentowi nie trzeba i czy kogoś nie zawołać. Szpital państwowy, opieka wyłącznie na NFZ, pacjent z ulicy, bez znajomości.
    • tojamarusia Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 15:04
      Właśnie nas odesłali na ostrą izbę gdzie siedzi ze 30 osób...
    • szmytka1 Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 16:08
      Szpital wojewodzki, przyszpitalne przychodnie. Pojechalam na umowiona wizyte, a oni nie mieli mojego skierowania. Po prostu zgubili... Ani przepraszam, ani pocaluj mnie w d... I pytaja czy umowic mnie na kolejny termin. No do cholery nie, bo specjalista co moze mi kolejny raz wystawic skierowanie tez ma napiety terminaz i nie qiem kiedy tam sie dostane. A w ogole to potrzebny jest tomograf ale nfz nie zakontraktowal tego badania, wiec musze zaplacic prywatnie.
    • kosmos_pierzasty Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 16:14
      Koszmar... Dla mnie to jest nie do pojęcia, że tak można traktować ludzi.
    • tojamarusia Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 16:15
      Dostałam się na oddział✌✌🤘🤘😎
      • kosmos_pierzasty Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 17:02
        Gratuluję big_grin
        Dużo zdrówka!
      • rosapulchra-0 Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 00:20
        Trzymam bardzo mocno kciuki!
    • anika772 Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 16:29
      Będzie jeszcze zabawniej kiedy lekarze wypowiedzą klauzulę opt-out.
      • agrypina6 Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 17:10
        A to już wkrótce ma nastąpić. Moim zdaniem im szybciej coś pier.. tym lepiej. Bo jeśli nic się nie zmieni, to na planowe przyjęcie do szpitala będziemy czekali miesiącami..
        • karme-lowa Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 20:12
          Marusiu - dużo zdrówka i cierpliwości😉.
          • tojamarusia Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 20:33
            Dzięki😘
            Cudów nie ma, leżę póki co na korytarzu.
            • alpepe Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 20:39
              Przynajmniej masz zróżnicowane widoki big_grin
            • sasanka4321 Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 00:46
              >Dzięki😘
              Cudów nie ma, leżę póki co na korytarzu.<

              Jak juz mamy tu live-a, to moglabys puscic nam jakies zdjecie z tego korytarza od czasu do czasu big_grin
    • valla-maldoran Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 22:09
      Bielański?
      • double-facepalm Re: Przyjęcie do szpitala -live 02.09.19, 22:58
        Nie Warszawa
        • kk345 Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 00:17
          skąd wiesz, gdzie leży marusia?
          • tojamarusia Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 06:28
            Radom. Noc na korytarzu, centralnie pod świecącą całą dobę lampą, na oddziale ze 120 stopni, duchota jak diabli. Jest git. Panowie chcieli flaszkę skręcić i się integrować😂
            • ivanova Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 08:48
              To wesoło macie wink
              Tez kiedys zaliczylam noc na szpitalnym korytarzu ale litosciwie zgasili lampy.

              Zdrowia dużo życzę.
    • kocynder Re: Przyjęcie do szpitala -live 03.09.19, 06:50
      Współczuję. Ale bardak w tym szpitalu to pewne jest... Byłam kilkakroć operowana - zabiegi planowane. W trzech różnych szpitalach. Przyjęcie wyglądało tak, że o poranku szłam do punktu przyjęć planowanych albo rejestracji przyjęć planowanych. Tam, i owszem, trzeba było swoje odczekać.Ale po "wklepaniu" moich danych - nie było gadania - po prostu na oddział i tyle. Na oddziale przyjmowała pierw pielęgniarka (takie różne "techniczne" jak sala, łóżko itp), potem rozmowa z lekarzem dyżurnym (w jednym przypadku ze stażystą czy może studentem na praktyce, któremu lekarz patrzył w zęby i na ręce) o planowanym zabiegu, zażywanych lekach itd. Później, już w pokoju wizyta lekarza - chirurga - wyjaśnienie co będzie robił i takie tam. No i samo czekanie już na operację - nic miłego, ale do zniesienia.
      I tak, jeśli operacja ma być tego dnia (a wymaga bycia na czczo) to pielęgniarki NIE MOGĄ a nikt inny nie powinien dawać choremu nic do jedzenia, nawet jeśli jest głodny! Inna kwestia, jeśli przyjęcie jest np w poniedziałek rano, a operacja ma być w środę - ale raz będąc w podobnej sytuacji - normalnie dostałam wszystkie posiłki w tym śniadanie, bez żadnej łaski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka