tojamarusia
02.09.19, 13:36
Zabieg planowany. Zapisana byłam tydzień temu. Nie przyjęli bo nie ma przyjęć na ortopedię. Przepisali na dziś.
Dziś przyjechałam o 9. W poczekalni dziki, kłębiący się tłum. Najpierw 1,5 h czekałam, żeby się zarejestrować. Potem obowiązkowa wizyta u ortopedy kwalifikującego ostatecznie na oddział. Ortopeda zszedł z soru o 11 i właśnie poszedł, bo sor pełen ludzi a on obsługuje niemal pół szpitala.
Zostało nas 6 osób. Ponoć po 15 ma przyjść drugi lekarz ale w sumie nikt nie wie co i jak bo izbę przyjęć zamykają o 15...