Dodaj do ulubionych

Panie psorze

02.09.19, 17:33
Szkolnie bedzie. Tak sie postanowilam podziwic ze w dalszym ciagu funkcjonuje w szkolach srednich takie tytulowanie nauczycieli. Na lekcji organizacyjnej pani wych . Zapowiedziała, że uczniowie mają się zwracać do nich per Pani Czy Panie profesorze. Tak było za moich czasów prawie sto lat temu i jak widać jest dalej. Oczywiście jedyne tytuły przed nazwiskami to mgr. Ale Tradycja wiecznie żywa.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Panie psorze 02.09.19, 17:35
      W czym problem? Zwyczajowo tak się zwracają uczniowie do nauczycieli w szkołach średnich.
      • ichi51e Re: Panie psorze 02.09.19, 17:58
        Tak i potem wszyscy maja polewke jak absolwent renomowanego liceum wyjezdza z „pani profesorze” do doktora na studiach...
        • 35wcieniu Re: Panie psorze 02.09.19, 18:01
          Nie tylko w renomowanych się tak mówi. Do tej pory sądziłam że we wszystkich, a parę jednak znam... To jak się u Ciebie mówiło?
          • ichi51e Re: Panie psorze 02.09.19, 18:11
            Bylam w demokratycznej u nas sie mowilo po imieniu
            • 35wcieniu Re: Panie psorze 02.09.19, 18:27
              Na studiach też?
        • iimpala Re: Panie psorze 02.09.19, 18:22
          >Tak i potem wszyscy maja polewke jak absolwent renomowanego liceum wyjezdza z „pani profesorze” do doktora na studiach

          "polewkę"? a cóz to za język, niczym nie odbiegający od "pana psora"...
          Co do meritum - jesli uczeń jest na tyle durny, ze nie potrafi zwracać się do wykladowcy, jako student, to jest debilem, i tyle.
          Raczej nie jest to normą
          • ichi51e Re: Panie psorze 02.09.19, 18:24
            Nawyk druga natura...
        • hanusinamama Re: Panie psorze 03.09.19, 15:37
          Chyba wszystkich nie renomowanych...i potem kazdy na studiach był poprawiany "jestem doktorem" ale w sumie wiedzieli z czego to sie bierze. Poza tym mowiąz szczerze lepiej było powiedziec do doktora profesorze niz odwrotnie...
      • makurokurosek Re: Panie psorze 02.09.19, 21:25
        Profesor to tytuł naukowy, do którego pani magister daleko.
        • 45rtg Re: Panie psorze 02.09.19, 22:03
          makurokurosek napisała:

          > Profesor to tytuł naukowy, do którego pani magister daleko.

          Tak, to klasyczny "argument" zakompleksionych pracowników naukowych. I jeszcze ból d*py o "panie doktorze" do lekarza.
          • makurokurosek Re: Panie psorze 02.09.19, 22:07
            Nie jestem pracownikiem naukowym, natomiast o ile nie przeszkadzało mi to w szkole średniej o tyle teraz mnie to zwyczajnie śmieszy. I tak profesor to tytuł naukowy natomiast wielu nauczycieli ledwo na nie jednej poprawce studia magisterskie skończyli.
            • 45rtg Re: Panie psorze 02.09.19, 22:13
              makurokurosek napisała:

              > Nie jestem pracownikiem naukowym, natomiast o ile nie przeszkadzało mi to w szk
              > ole średniej o tyle teraz mnie to zwyczajnie śmieszy. I tak profesor to tytuł n
              > aukowy natomiast wielu nauczycieli ledwo na nie jednej poprawce studia magister
              > skie skończyli.

              Profesorem jest też Pawłowicz. A belwederskich to i takich widywałem, co uczyli z żółtych już kartek i wymagali powtarzania słowo w słowo tego, co napisali na tablicy. Więc nie ma się co sadzić na ekskluzywność tego tytułu.

              • livia.kalina Re: Panie psorze 02.09.19, 23:11
                >Profesorem jest też Pawłowicz

                Nie jest:
                nauka-polska.pl/#/profile/scientist?id=57953&_k=qx1hwb
                • 45rtg Re: Panie psorze 02.09.19, 23:27
                  livia.kalina napisała:

                  > >Profesorem jest też Pawłowicz
                  >
                  > Nie jest:
                  > nauka-polska.pl/#/profile/scientist?id=57953&_k=qx1hwb

                  Nie jest, ale OIMW była. Umknęło Ci z mojej wypowiedzi słówko "belwederski" odróżniające wyraźnie prodesora z drugiego zdania od profesora z pierwszego, czy po prostu nie wiesz, co ono znaczy?
                  • livia.kalina Re: Panie psorze 03.09.19, 14:17
                    Jasne, że jako pracownik naukowy Instytutu Fizyki UAM, pojęcia nie mam, co może znaczyć "profesor belwederski". Tylko tak mądra i wykształcona osoba jak ty, może mi to wyjaśnić.

                    Pawłowicz NIE JEST profesorem. Żadnym profesorem nie jest, nawet takim uczącym w technikum. Masz to napisane w załączonym linku.
                    • 45rtg Re: Panie psorze 03.09.19, 15:20
                      livia.kalina napisała:

                      > Jasne, że jako pracownik naukowy Instytutu Fizyki UAM, pojęcia nie mam, co może
                      > znaczyć "profesor belwederski". Tylko tak mądra i wykształcona osoba jak ty, m
                      > oże mi to wyjaśnić.

                      Czyli możliwość pierwsza - pani pracownik naukowy czyta niestarannie.

                      > Pawłowicz NIE JEST profesorem. Żadnym profesorem nie jest, nawet takim uczącym
                      > w technikum. Masz to napisane w załączonym linku.

                      No nie jest, natomiast OIMW kiedyś była na stanowisku profesora i stąd się wzięło, że ją tak nazywają. Chyba, że nie była nigdy na takim stanowisku.
                    • hanusinamama Re: Panie psorze 03.09.19, 15:51
                      Przeciez jest stanowisko profesora. Jest profesor zwyczany i nadzwyczajny.....no chyba ze to sie zmieniło od czasów kiedy ja konczyłam uczelnię.
                      www.lpj.pl/index.php?op=34&id=10
                      • bywszy Re: Panie psorze 03.09.19, 17:05
                        Jest dożywotni tytuł naukowy profesora nadawany imiennie przez Prezydenta RP. Otrzymuje go habilitowany, który już po zrobieniu habilitacji dokonał w swojej branży rzeczy wielkich. big_grin

                        Jest też etat profesorski (stanowisko na uczelni), na który władze uczelni powołują co najmniej habilitowanego (niekoniecznie profesora belwederskiego). Jesteś profesorem, dopóki tam pracujesz. Jak w Ameryce, panie. smile
            • hanusinamama Re: Panie psorze 03.09.19, 15:48
              Znam pewnego profesora ktory ciezko miał na studiach...coż.
    • alpepe Re: Panie psorze 02.09.19, 17:38
      Sądzę, że tak jest dobrze. Nie rozumiem, o co Ci chodzi.
    • abecadlowa1 Re: Panie psorze 02.09.19, 17:42
      20 lat temu w mojej szkole było tak samo. Nie widzę problemu.
    • tryggia Re: Panie psorze 02.09.19, 17:42
      Ale to bardzo miły zwyczaj.
      • troompka Re: Panie psorze 02.09.19, 17:49
        No nigdzie nie ma problemu. Wątek miał mieć inny wydźwięk. Niemal sentymentalny. Tyle się zmieniło od moich czasów szkolnych A pani psorka została....
        • 35wcieniu Re: Panie psorze 02.09.19, 17:55
          Zwłaszcza fragment: "Oczywiście jedyne tytuły przed nazwiskami to mgr. Ale Tradycja wiecznie żywa." świadczy o tym że wątek sentymentalny big_grin
    • ira_08 Re: Panie psorze 02.09.19, 17:49
      Ale co cię dziwi? Fajny zwyczaj, człowiek się czuł taki dorosły w LO wink
      • ultimate.strike Re: Panie psorze 03.09.19, 14:45
        Ja się czułem dorosły ju w 1 kl podstawówki, bez profesorów, i co miałoby z tego wynikać? smile
        • 45rtg Re: Panie psorze 03.09.19, 15:37
          ultimate.strike napisał:

          > Ja się czułem dorosły ju w 1 kl podstawówki, bez profesorów, i co miałoby z teg
          > o wynikać? smile

          Ty to się czujesz dorosły nawet teraz.
          • ultimate.strike Re: Panie psorze 04.09.19, 00:48
            Widzisz? Czasem coś rozumiesz, da się, trzeba tylko chcieć. smile
            • 45rtg Re: Panie psorze 04.09.19, 10:05
              ultimate.strike napisał:

              > Widzisz? Czasem coś rozumiesz, da się, trzeba tylko chcieć. smile

              To zechciej.
              • ultimate.strike Re: Panie psorze 04.09.19, 13:39
                I po co ta projekcja?
                • ultimate.strike Re: Panie psorze 04.09.19, 13:41
                  Do kierownika zmiany te z się zwracasz "panie prezesie"?
    • gama2003 Re: Panie psorze 02.09.19, 17:49
      Wcale mi nie przeszkadza. Nasiąkłam za młodu 😉.
      Za to proszę pani, albo pani magister by nie przeszło. Tzn gdybym cudem wróciła do szkoły.
    • panna.z.wilka Re: Panie psorze 02.09.19, 17:49
      U mnie też tak było.
      A potem na studiach dostałam obuchem jak jakiś doktorant, z którym mieliśmy ćwiczenia, oburzył się jak mu psorem zasunęłam, a potem tak mnie sponiewierał na tych zajęciach ciągłym odpytywaniem z bieżącego tematu, że wyszłam ledwo żywa ^^
      • little_fish Re: Panie psorze 02.09.19, 17:54
        A to już kiepsko świadczy o tym doktorancie, niestety
        • 45rtg Re: Panie psorze 02.09.19, 22:05
          little_fish napisała:

          > A to już kiepsko świadczy o tym doktorancie, niestety

          Doktoranci to niestety nie jest, jako grupa, elita intelektualna.
          • hanusinamama Re: Panie psorze 03.09.19, 15:38
            Ale ze tak wszyscy??? A doktorzy i profesorowie?? BO kiedyś byli doktorantami więc czy nagle po obronie dr intelektualnie az tak sie im pozmieniało???
            • 45rtg Re: Panie psorze 03.09.19, 15:45
              hanusinamama napisała:

              > Ale ze tak wszyscy??? A doktorzy i profesorowie?? BO kiedyś byli doktorantami w
              > ięc czy nagle po obronie dr intelektualnie az tak sie im pozmieniało???

              Nie, nie wszyscy. Przecież napisałem - jako grupa. Jednostki na poziomie są. Wśród doktorów i profesorów też. Natomiast zajmowanie się "pracą naukową" nie jest żadną gwarancją, że taki pracownik ma w ogóle jakiś poziom intelektualny. Może się po prostu nauczył odklepywania artykułów na zaliczenie i tyle z tego "nauki".
    • bywszy Sorze 02.09.19, 17:56
      Sorze!

      A jak który sor mniej sztywny, to i "soreńku" przechodziło.
      Przykład: "Soreńku, jeszcze jeden termin, błagam. Z trzech innych przedmiotów też jestem zagrożony".

      "Panie psorze" to jakaś prehistoria. Może w czasach Szatana z siódmej klasy albo innego Alcybiadesa tak się mówiło. tongue_out

    • bialeem Re: Panie psorze 02.09.19, 18:57
      W mojej ani podstawówce ani liceum się nie mówiło per profesor nigdy do nikogo. Było standardowe "proszę pani/proszę pana" i po nazwisku.
    • 123zielona123 Re: Panie psorze 02.09.19, 19:10
      Chyba naprawdę żywa to jest tradycja zwracania sie do lekarza Panie doktorze!. Bo innej opcji nie ma.
      Panie Kowalski przyjmie pan mnie bez numerka?
      Do aptekarzy też już niewiele osób tytułuje Pani magister.
      W szkole niezależnie od tytułu Proszę pani. a na stronach szkół to misz-masz, na jedenej stronie jest grzecznościowy proferor, magister i doktor.
      A pielegnarki obrażaja się za zwrot Siostro!
      • taki-sobie-nick Re: Panie psorze 02.09.19, 20:54
        Pani rezydentko? (W niektórych przypadkach, po doświadczeniach w trakcie wizyty, najchętniej "głupia dziuniu").
      • 45rtg Re: Panie psorze 02.09.19, 22:52
        123zielona123 napisała:

        > A pielegnarki obrażaja się za zwrot Siostro!

        Jak im przeszkadza, to mogę do nich mówić per Piguła.
    • taki-sobie-nick Re: Panie psorze 02.09.19, 20:46
      A co proponujesz?
    • anika772 Re: Panie psorze 02.09.19, 21:06
      Ostatnio spotkałam moją wychowawczynię z LO, i odruchowo zakrzyknęłam "Dzień dobry, pani profesor!"
      Tak, tradycja żywa.
    • ga-ti Re: Panie psorze 02.09.19, 21:08
      Miałam w liceum jedną starszawą już nauczycielkę, która do nauczycieli-swoich kolegów z pracy jakby nie było, zwracała sie uparcie głośno i wyraźnie 'pani/panie magister'. Nie wiem, czy dla jaj, czy z przekory.
      My mówiliśmy 'pani profesor/panie profesorze'.
    • mara_nocna123 Re: Panie psorze 02.09.19, 21:28
      Ja mam wśród grona pedagogicznego kilku doktorów, więc też wszyscy są dla nas profesorami - tak jest łatwiej. Jednak "psorze" i "psorko" mówimy tylko na dwójkę nauczycieli (nigdy za to nie spotkałam się z formą "sorze"). Za to moja młodsza siostra poszła dzisiaj po raz pierwszy do liceum i nikt o profesorach nie wspomniał, więc obawiam się, że u niej takiej tradycji nie będzie. A szkoda, bo jednak podświadomie czuje się większy respekt do osoby nazywanej per. profesorze, zamiast per. panie. uncertain
    • evolventa Re: Panie psorze 02.09.19, 21:43
      to tradycja mająca swoje źródło w łacinie, "professor" to po łacinie "nauczyciel"
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Panie psorze 02.09.19, 23:05
        He, he ... I zaorałaś wątasek ;P
      • ultimate.strike Re: Panie psorze 03.09.19, 14:10
        Współczesna łacina się w trochę innym kierunku rozwinęła. tongue_out A co do profesora, to w odróżnieniu od wielu krajów głównie z obszaru anglo-saskiego w Polsce jest to tytuł naukowy nadawany przez Prezydenta RP lub tytuł honorowy nadawany przez senat uczelni, o radzie pedagogicznej liceum z Wąchocka ustawa nic nie wspomina.
      • szeptucha.z.malucha Re: Panie psorze 03.09.19, 15:47
        Nauczyciel po łacinie to „magister”.
    • crea.tura Re: Panie psorze 02.09.19, 21:51
      ten zwyczaj powinien odejść do lamusa, jeśli już nauczyciele licealni chcą być tytułowani swoimi tytułami naukowymi, to powinno być magistrze, co w obecnych czasach brzmi już bardzo pospolicie, więc wystarczyłoby proszę Pani/Pana. No ale jeśli ktoś ma potrzebę.. Na profesora to sobie trzeba po prostu ciężko zapracować. W moim LO profesorze mówiło się do wszystkich, oprócz tych, którzy byli także nauczycielami akademickimi, a było ich troje. Jedna pani magister i dwóch doktorów, którzy nie chcieli żeby im profesorowano.
      • 45rtg Re: Panie psorze 02.09.19, 22:10
        crea.tura napisała:

        > ten zwyczaj powinien odejść do lamusa, jeśli już nauczyciele licealni chcą być
        > tytułowani swoimi tytułami naukowymi, to powinno być magistrze, co w obecnych c

        To nie jest tytułowanie stopniem naukowym. A jak chcesz się tak wyluzować, to proponuję w przychodni starannie i wyraźnie mówić "panie lekarzu", a jak Ci się trafi sprawa w sądzie to "panie adwokacie". Ciekawe, czy będzie z Ciebie taki gieroj w tych sytuacjach.

        > zasach brzmi już bardzo pospolicie, więc wystarczyłoby proszę Pani/Pana. No ale
        > jeśli ktoś ma potrzebę.. Na profesora to sobie trzeba po prostu ciężko zapraco

        Tak, tak. Ciężko. Trzeba wiedzieć, gdzie jest doktor.
        • potworia116 Re: Panie psorze 02.09.19, 23:38
          Nie lubię tytułomanii, do wszystkich zwracam się proszę pana/pani. Wyjątek zrobiłam dla sędzi, na bardzo wyraźne polecenie adwokatki.
          „Siostra” to już w ogóle żenujący relikt.
          • 45rtg Re: Panie psorze 02.09.19, 23:43
            potworia116 napisała:

            > Nie lubię tytułomanii, do wszystkich zwracam się proszę pana/pani. Wyjątek zrob

            A ja nie robię wyjątków, tylko używam zwyczajowych tytułów. Ale ja jestem w ogóle dziwny, ustępuję miejsca kobietom w ciąży, wpuszczam z podporządkowanej w korkach, mówię "dzień dobry" jak gdzieś wchodzę...

            > iłam dla sędzi, na bardzo wyraźne polecenie adwokatki.
            > „Siostra” to już w ogóle żenujący relikt.

            Żenujący? Ciekawe.
            • ajaksiowa Re: Panie psorze 03.09.19, 06:55
              Forumka wyjaśniła że nauczyciel to profesor po łacin😊 ie
              • szeptucha.z.malucha Re: Panie psorze 03.09.19, 15:49
                big_grin
          • profes79 Re: Panie psorze 03.09.19, 12:15
            Rozsądna adwokatka. Zwracanie się do sędziego na sali rozpraw w trakcie trwania rozprawy "proszę pani/pana" to proszenie się o grzywnę.
            • bywszy Re: Panie psorze 03.09.19, 16:05
              Podczas rozprawy nie zwracasz się do sędziego/sędzi, ale do sądu. Wysokiego. tongue_out
              • profes79 Re: Panie psorze 03.09.19, 16:13
                Wiem smile Ale próba mówienia "proszę pani/pana" zamiast "wysoki sądzie" mogłaby się skończyć różnie, w zależności od osoby sędziego i uporu potworii w podtrzymywaniu tego odejścia od "tytułomani".
                • bywszy Re: Panie psorze 03.09.19, 17:18
                  Znam przypadek posiedzenia kolegium d/s wykroczeń (tak, to było dawno), podczas którego obwiniony wielokrotnie zwracał się do prowadzącego per "panie sędzio". Za każdym razem był upominany, że powinien się zwracać do Kolegium, aż wreszcie prowadzący nałożył na niego grzywnę.

                  Odpowiadając na kolejne pytanie chłopina zamyślił się ciężko nad formą inwokacji... i w końcu wypalił: "Panie Kolegium, ..."
    • mamablue Re: Panie psorze 02.09.19, 22:51
      Ale fajnie! Łza mi się zakręciła na wspomnienie moich profesorów.. Super, ża nadal się tak mówi.
    • bywalec.hoteli Re: Panie psorze 02.09.19, 23:16
      No i dobrze, uczą się młode cielęta szacunku do swojego mistrza smile
    • kropka_kom Re: Panie psorze 02.09.19, 23:25
      Jak szłam do ogólniaka to to było wtedy coś choć już tracił swoją pozycję. Mówienie do nauczycieli profesorze odróżniało zwykłą podstawówkę od szkoły średniej. Jak poszłam na studia dotarło do mnie że tamto określenie zwyklego mgra było trochę śmieszne z dziś nie...ten ogólniakowy profesor raczej kojarzy mi się z takim przedwojennym/powojennym profesorem siedzącym za katedrą...takim z np.Szatana z siódmej klasy...i fajne to , takie trochę retro...
      • bywszy Re: Panie psorze 03.09.19, 16:29
        Nie był to tylko zwyczaj.

        "Profesor szkoły średniej" był kiedyś oficjalnym tytułem zawodowym, ujętym w Karcie nauczyciela (ustawa!).
        Z kolei w ustawie obowiązującej dzisiaj występuje honorowy tytuł "profesora oświaty".
    • ultimate.strike Re: Panie psorze 03.09.19, 14:06
      A w moich czasach nikt tak się do nauczycieli w technikum nie zwracał
      (lata 1992 do 97). Widać, wróciło nowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka