hrabina_niczyja Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 02:28 Jak nie jestem za biciem dzieci tak w tej sytuacji, w której mój syn latami tłucze i kopie bezbronnego kolege, bo ten go wkurza i nie umie jak człowiek odejść od niego tylko musi go kopać dostałby taki wpierdol i opierdol, że by na dupie tydzień nie usiadł, nie mówiąc już o karach typu komputer, internet, rozrywki, kieszonkowe itd. Pół roku by w chałupie siedział i czytal książki jak być normalnym i radzić sobie z agresja. Rozumiem, że rodzic zawsze broni i szuka przyczyny, ale są granice. Taka sytuacja może się zdarzyć raz, może dwa, ale nie non stop przez lata. I nie kupuje, że szkoła ma robić pogadanki, że tamten chłopiec chory itd. Takie pogadanki to mogłaś już w domu sama urządzić i pewnie urzadzilas tylko syn ma to w dupie. To nie 5 latki, żeby nie kumać. Niestety rośnie ci bandyta i czas to wziąść na klate. Zamiast bronić syna i szukać sposobów jak tej nagany mu nie wlepić idź do szkoły i sama o nią poproś. Może jak raz czy drugi szkoła nalozy konsekwencje to poskutkuje bardziej niż ględzenie matki, która syn olewa ciepłym sikiem. Uchronisz go przed policja, kuratorem i poprawczakiem. I dziwię się rodzicom ofiary, że jeszcze dymu i pożaru nie zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
piesfafik Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 03:52 Jezeli ta przemoc trwa tak dlugo to mysle ze jest niestety w jakis sposob akceptowana przez szkole .Byc moze nauczycieli denerwuje ten maltretowany chlopak I daja oczniom subtelne sygnaly ze jest inny I ogolnie nie pasuje do klasy.Moga to nawet robic nieswiadomie.Im bardziej sobie nie radza z przemoca w klasie tym bardziej ich ten biedny dzieciak denerwuje I spirala sie nakreca. Ludzie maja tendencje zeby nie lubic tych ktorych skrzywdzili. Ktos to musi przerwac. Pamietacie eksperyment.Zimbardo ? W tym eksperymencie losowo dobrani studenci Stanfordu katowali swoich kolegow rowniez losowo wybranych bo dano im nad nimi przewage. Twoim problem jest wyxhowanie syna zeby w takich akcjach nie bral udzialu ale obowiazkiem szkoly jest taking sytuacjom zapobiegac.O ile pamietm Zimbardo przrwal ten eksperyment bo studenci robili sie coraz bardziej okrutni Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 07:30 Masz na myśli ten sfałszowany eksperyment??? Odpowiedz Link Zgłoś
piesfafik Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 08:40 Tak . Tzn nie jestem psychologiem I nie wiem wiem do jakiegio stopnia byl wiarygodny. Ale cos w tym pewnie jest. They nie znaczy ze szkolni agresorzy sa niewinni ale ze nauczyciele tez sa odpowiedzialni Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 08:29 I to tłumaczy agresora?? Dzisiaj skopał kolege w szkole jutro skopie ciebie bo mu droge zajedziesz...A autorka za kilka lat będzie myśleć, co poszło nie tak bo synus zamiast na studiach w więżeniu siedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 08:36 Synuś jest albo agresywny sam z siebie, albo nie potrafi samodzielnie myśleć i robi to, co mu każą koledzy. W drugim przypadku do tych studiów lub więzienia może nie doczekać jeśli pod wpływem kolegów wkręci się w dopalacze. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 11:25 No więc o tym pizę. Szukanie "zapalnika" czy wybielanie tak naprawde robi szkode agresorowi. Dzieciak ma jakis problem skoro tak reaguje...teraz da sie cos jeszcze zrobic, za kilka lat bedzie za pózno ... Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 12:04 Tak dzieci agresywne maja problem z emocjami. I trzeba cos z tym zrobic. Trzeba nauczyc dziecko kontrolowac emocje. Kary i bicie dzialaja srednio. Przeniesienie to tez rozwiazanie dorazne ktore wcale dziecku nie pomaga. Moze TUS? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 13:48 Ale czy ja gdzies pisałam o biciu. Za karami nie ejstem aczkolwiek w takiej sytuacji dałabym szlaban na TV i komórke zeby dzieciak odczuł ze przegiął i to bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 16:41 Hanusia paradne. Uważasz, że szlaban na tv i komórkę dla chłopaka w 5 klasie, który tłucze raz w tygodniu kolegę to dotkliwa kara? Ten dzieciak powinien jak najszybciej poczuć porządne konsekwencje swoich czynów, przecież matkę też olewa skoro matka interweniuje, a on robi swoje. Nie ma tu autorytetu rodzica, nie będzie też psychologa. Na miejscu autorki autentycznie poszłabym do szkoły i zażądała nagany, zawieszenia w prawach ucznia plus karę jakąś że strony szkoły, nie wiem niech miesiąc sprzątająca teren czy coś. W domu pełna kontrola i zero przyjemności. To nie przedszkolak, ale też jest jeszcze czas na sprowadzenie chłopaka do pionu, ale same rozmowy to za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 17:47 Szlaban na komórkę, tv i internety to baaardzo dotkliwa kara dla piątoklasisty (często i gęsto uzależnionego od elektronicznych zabawek). Odpowiedz Link Zgłoś
anoraak Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 17:51 Jak niby taka kara miałaby długofalowo pomoc w zrozumieniu przez agresora, że robi komuś krzywdę, że ludzie maja dziwactwa etc ? Moim zdaniem jeżeli to ma być wszystko co rodzic i szkołą robiąc takiej sytuacji - to to znacznie za mało. 10 latek jest jeszcze bardzo elastyczny i przy wysiłku nie tylko rodzica- można mu wiele przekazać. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 18:46 To nie musi być nazwane karą. Odcięcie młodego człowieka od gier, telefonu i internetów to ograniczenie dostępu do źle działających na niego treści i jednocześnie więcej czasu na wspólne rozmowy, aktywności i uspołecznianie. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 02:34 Wychodzi na to, że to wręcz nagroda... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 18:55 Nikt nie pisze ze to jest spoósb: zabieram komórke i teraz wszystko gra. Pisałam ze jak nie ejstem za karami to w tym przypadku dzieciaka jednak musi zaboleć i tu zabranie komórki i odciecie od netu, TV jest dobrym pomysłem. Nikt nie mopwie ze na tym miałaby sie skonczyć "pomoc dzieciakowi" Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkamaskotka Re: Przemoc w klasie 22.09.19, 19:53 hanusinamama napisała: > Nikt nie pisze ze to jest spoósb: zabieram komórke i teraz wszystko gra. Pisała > m ze jak nie ejstem za karami to w tym przypadku dzieciaka jednak musi zaboleć > i tu zabranie komórki i odciecie od netu, TV jest dobrym pomysłem. Nikt nie mop > wie ze na tym miałaby sie skonczyć "pomoc dzieciakowi" W takich przypadkach dzieciaki winą za poniesione kary obarczają swoje ofiary, bo przez nie utraciły dostęp do kompa, Tv. To ślepy zaułek. Dzieciak potrzebuje specjalistycznej pomocy nad kontrolą swoich emocji i wybuchów złości. Kary pogłębią frustrację i doprowadzą do eskalacji zachowań. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 02:37 Faktycznie. Jak biedny dzidziuś 10-letni może skojarzyć, że bicie to krzywda? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 18:53 Ja nigdzie nie napisałam ze to wyłaczna metoda na ten problem. Napisałam ze bicie dziecka tu nic nie da. No bo jak? Tłukąc dzieciaka tłumaczysz mu "a mówiłam ze nie wolno bić"? Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 12:22 >Szukanie "zapalnika" Moim zdaniem przeciwnie, trzeba ustalić, co powoduje taką a nie inną reakcję. Własna nadwrażliwość słuchowa? Chęć bycia częścią grupy? Strach przed głównym agresorem? Bez świadomości co nami kieruje trudniej się zmienić. >wybielanie Wybielanie czy niesprowadzanie do etykietki? Miałam sąsiada, który trochę łobuzował, niedopilnowany był na pewno, w szkole było tak sobie, a potem nagle jak nożem uciął, świetne zachowanie. Zmieniło się to, że w 5 klasie wychowawczynią została nasza wspólna sąsiadka. I ona tego chłopaka regularnie wzywała na dywanik ale w takim stylu "Karol, co jest, ja Cię znam, fajny chłopak jesteś na ulicy, a w szkole Cię nie poznaję." Ona w niego tak wierzyła, że on czuł że komuś na nim zależy, pierwszy raz w życiu. I zaczął się zachowywać tak, jak ona tego oczekiwała. Każdy uczeń ma inne powody do agresji, a dobry nauczyciel powinien wyłapać i dopasować argumenty. Tamta matematyczka to potrafiła, wszystkie jej klasy wychowawcze były znacznie spokojniejsze. Choć i tak największy spadek agresji szkoła odnotowała, jak wstawiono stoły do ping ponga na korytarz. Chłopaki miały gdzie wylądować frustrację i miały zajęcie, więc skończyły się bitki z nudów. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 12:33 Takie rzeczy to mozna robic jak sie wydarzy jakis incydent, a nie jak chlopak regularnie od dluzszego czasu bije kogos i jak widac nic nie skutkuje. Przyjmij do wiadomosci, ze sa nienaprawialne dzieciory i chocny wszyscy wogole na rzesach staneli zostaja takie. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 12:47 >bije kogos i jak widac nic nie skutkuje. A co było w użyciu ze strony szkoły? Bo ja z postu startowego widzę, że szkoła nie raczyła nawet wpisywać uwag do dzienniczka. O dalszych krokach nie mówiąc. No sorry, rodzice mogą chcieć dyscyplinować dziecko, ale jasnowidzami nie są. Co robią obecni na miejscu dorośli? >Przyjmij do wiadomosci, ze sa nienaprawialne dzieciory i chocny wszyscy wogole na rzesach staneli zostaja takie. No są. Ale ile ich jest? 5%? >nie jak chlopak regularnie od dluzszego czasu bije kogos i jak widac nic nie skutkuje. Ale on tego je robi w pojedynkę. Jest ich tam grupa, iluś, powiedzmy, że pięciu. Chłopaków w klasie jest około 14. Chcesz mi powiedzieć, że 40% chłopaków trzeba spisać na straty? Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 12:51 Cholera, literówka, komórka wie lepiej. Miało być: "No są. Ale ile ich jest? 0,5%?" Przestępstwa z przemocy obecnie popełniają jakieś promile społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 13:51 Tylko ze ta szkoła za kilka lat sie go pozbedzie...a matka go ma na zawsze wiec zrzucanie odpowiedzialnosci na szkołe ejst słabe. Z takim zachownaiem trzeba dzieciaka wysłać do dobrego specjalisty bo naprawde za kilka lat bedzie sie o nim w kronice kryminalnej słuchać...Poza tym to on jest głownym agresorem. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 16:26 Jak wolali do szkoly,to na co uwaga w dzienniczku?obecni na miejscu dorosli nie maja zadnych srodkow do dyscyplinowania. 6ä5%no i on b.dobrze moze byc w tych 5%, a jesli jest prowodyrem to prawie pewne Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 17:08 >Jak wolali do szkoly,to na co uwaga w dzienniczku?obecni na miejscu dorosli nie maja zadnych srodkow do dyscyplinowania. Bo przeciez jej nie zawolali od razu po pierwszej akcji, a kazde pobicie w szkole powinno skonczyc sie informacja dla rodzica, ze uczen zachowuje sie niezgodnie z zasadami. Inaczej jak rodzic ma wdrozyc dzialania pedagogiczne? Szklanej kuli uzyc? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 17:56 Nagana jest ostatnim srodkiem,na serio wierzysz,ze tak nagle okazalo sie,ze dziecko bije inne🤣biedna nieswiadoma niczego istota Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Przemoc w klasie 20.09.19, 17:31 Tez nie wierze ze matka nie wiedziała...wiedziała ale własnie unikała prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 17:49 Skoro agresorowi grozi nagana (dlatego autorka wątku się obudziła) to znaczy, że uwagi były i musi być grubo. Odpowiedz Link Zgłoś
szeera Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 16:49 "Przyjmij do wiadomosci, ze sa nienaprawialne dzieciory i chocny wszyscy wogole na rzesach staneli zostaja takie." Mówiąc o najcięższych przypadkach, stwierdzonych zaburzeń osobowości - i tak są programy terapeutyczno-resocjalizacyjne które jeśli zastosowane wobec młodych ludzi, przynoszą dużo pożytku. Czyli te dzieci poddane speczyficznym zabiegom wychowawczym są lepiej przystosowane do życia w społeczeństwie, choć na pewno nie idealnie. Ale nie ma podstaw żeby twierdzić, że w tym przypadku mamy do czynienia z poważnymi zaburzeniami u sprawców przemocy. Bezradność szkoły, brak odopwiedzialnych dorosłych, niekorzystna dynamika grupy i mamy taki efekt. Interwencja specjalistów i przejęcie przez szkołę odpowiedzialności za to co się w niej dzieje prawdopodobnie dość łatwo może rozwiązać tę sytuację. Z egoistycznego punktu widzenia to autorka może przenieść dziecko gdzie indziej i jest duża szansa, że jej problemy się skończą i już nigdy nie powrócą gdy dziecko dojrzeje. Ale raczej nawet wtedy nie skończy się problem tej ofiary oraz całej tej klasy. To, że zawieszanie uczniów i wywalanie ich ze szkół nie działa i jest szkodliwe z punktu widzenia dobra społeczeństwa, to doskonale wiadomo, Amerykanie przetestowali. Tak samo wprowadzanie policji do szkół. Działają za to interwencje wychowawcz podejmowane przez szkołę na jak najwcześniejszym etapie. Odpowiedz Link Zgłoś
anoraak Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 17:11 Dokladnie: działają interwencje wychowawcze podejmowane przez szkole, w szczególności gdy rodzice ofiary i kata zgodnie chcą rozwiązać problem. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 17:57 Patrz w Niemczech zawieszanie i wywalanie dziala b.dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 13:49 Tak ale ona nie szuka zapalnika w dziecku tylko w szkole. Szuka innego winnego... Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 17:07 Odlatujesz strasznie w tym wątku, a całą winą za zaistniałą sytuację obarczasz 10 latków. Chłopiec zaburzony mimo 5 klasy i kilku lat w szkole nadal w niej fatalnie funkcjonuje, jak zdarzają się napady złości, agresji i krzyku. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że on nie nadaje się do klasy 28 osobowej, nie integracyjnej, w szkole molochu. I mamy 10 latków, którzy znaleźli sposób na kolegę, a że zły, to już rola dorosłych, a w szczególności szkoły żeby im pokazać jak powinni reagować na kolegę, nauczyć ich tego. Dlaczego właściwie szkoła powinna ich nauczyć? dlatego, że te przypadki grupowej agresji dzieją się na terenie szkoły i TYLKO w szkole, względem jednego problemowego ucznia. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 17:58 Tez bym dostawala napadow jakby mnie bachory dreczyly. Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 18:44 Tylko źródłem tych ataków jest nieakceptowalne zachowanie chłopca i koło się zamyka. Bez współpracy rodziców dziecka zaburzonego, rodziców pozostałych chłopców i szkoły sytuację nie da się rozwiązać, wówczas należałoby albo rozwiązać klasę, albo przenieś chłopca zaburzonego do klasy integracyjnej, gdzie miałby pomoc nauczyciela wspomagającego. I teraz w klasie integracyjnej chłopiec ma szanse jakoś funkcjonować, w nowej klasie sytuacja się powtórzy. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierzakowa13 Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 18:14 Myślę że tez bym fatalnie funkcjonowała i miałabym problem z dostosowaniem się gdyby mi ktoś regularnie łomot spuszczał. To bite dziecko żyje w ogromnym stresie. Jak ma niby reagować? Zgadzam się że szkoła powinna ich nauczyć i pilnować w trakcie lekcji (a po pierwsze rozdzielić bandę bijącą po klasach dla dobra bitego i bijących) ale wychowanie i postawienie do pionu syna leży po stronie autorki wątku. Ja bym na jej miejscy przeniosła syna i poprosiłabym wręcz o tę naganę. On teraz z jednej strony ma kolegów przed którymi nie chce wyjść na łajzę, a a z drugiej strony matkę i szkołę i rolą głównie autorki jest przerwanie tej patologicznej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 18:57 A ty przerzucasz wine na dzieciaka- ofiąrę. Paradne...kto tu odlatuje. Do kiedy chcesz przerzucać winę z dziecka na otoczenie?? 10latek nie, 15latek moze juz byc winny??? Bo jak teraz sie dzieciak nauczy, ze komuś wpitoli a mamusia znajdzie winnych w szkole ale nie w nim to bedzie sie tylko p0ogarszać.... Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 19:11 Ja nie przerzucam winy na dzieciaka ofiarę, bo to też tylko dzieciak i w dodatku zaburzony, ma najbardziej przekichane, ale żeby sytuacje rozwiązać żadna strona nie powinna okopywać się tylko na swojej pozycji, bo każda rację ma w jakimś sensie i tylko współpraca może sytuację poprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 22:40 Ja nie wiem czy szukanie winy ma tutaj jakis sens. Dzieciak agresor ma zaburzenia, moim zdaniem wieksze niz ten ktory jest ofiiarą. Jezeli w tym wieku tak reaguje na zapalniki co będzie jak hormony będa mu szaleć?? Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 23:09 Przeinaczasz, bo nie tylko syn autorki tak reaguje na tego chłopca, robią to w kilku, więc statystycznie mało to prawdopodobne żeby w 28 osobowej klasie, gdzie zakładając że połowa to chłopcy co drugi był zaburzony. I nie objawia się to nigdzie indziej i do nikogo innego niż tego jednego chłopaka. W tej klasie dzieje się dużo niedobrych rzeczy i same dzieci ich nie rozwiążą, tu muszą wkroczyć zdecydowanie dorośli i podjąć sprawnie decyzję. Nie może być sytuacji, że kolejny rok ten chłopak jest bity, a próby naprawcze przynoszą średnie efekty. Szczerze powiedziawszy ja na miejscu matki tego bitego chłopca wzięłabym go z tej klasy, poszukała mu dobrej klasy integracyjnej żeby mógł zacząć od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 08:37 Dlaczego to ofiara ma opuscic klase? Ja na miejscu matki ofiary doprowadzilabym do usuniecia agresora ze szkoly.Dzeonilabym dzien w dzien na policje jesli zaszlaby taka potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 08:40 Taa, zwłaszcza jak to jest rejonowa. Ile tu wątków było, że w klasie jest agresywne dziecko nikt nic nie robi i jak sobie poradzić. Różnica tylko w tym, że jeden agresor ma orzeczenie inny nie. Inna sprawa, że dziecka z nadwrażliwością słuchową nigdy nie dałabym do masowej szkoły gdzie jest kilkaset dzieciaków. Przecież to dla niego tortura. Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 15:55 I dziecko dalej tkwiłoby w złym dla siebie otoczeniu, w imię tego, że matka chce pokazać, ale pokazać co? że inni racji nie mieli,a ona tak???? to do ósmej klasy będzie się dzieciak męczył, bo agresorom włos z głowy nie spadnie, a przy takim nastawieniu rodzica dziecka z problemami pozostali rodzice tez będą podtrzymywali swoje rację i kolo się zamknie. Czasem trzeba ustąpić, zwłaszcza jak konsekwencje ma ponieś dziecko, twoje dziecko, które przecież kochasz. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 08:40 Albo dziala efekt stada, mi x to nie przeszkadza ale skoro y i w uwazaja,je x jest do bani, a ja lubie y i w to bede z nimi dreczyl x. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 06:53 A tyle było na ematce dobrych rad, że na niedostosowanie społeczne autysty najlepsze są pięści rówieśników. Patrzcie państwo: a jednak za bicie niewinnych dzieci ma swoje konsekwencje! Jeżeli dziubdziuś jest takim aniołkiem jak piszesz i muchy by nie skrzywdził to znaczy, że bardzo ulega wpływom rówieśniczym i nie myśli o konsekwencjach. Bardzo to źle rokuje na przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
hannibal_lectourer Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 07:05 Jak nie to nie w sumie dość wyszukany trolling na kanwie wątku o agresorze to wbijaj na forum.adhd.org.pl/index.php . Jest tam sporo historii dziubdziusiów, które w domu były ok, a w szkole im odwalało. I odwrotnie - w szkole aniołki a przenosiły agresję poza szkołę. Nowych wpisów mało bo dzieci dorosły a mało kto to forum znajduje, ale dreptak i paru innych zagląda i na pewno coś konstruktywnego doradzą czerpiąc z własnego doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ortolann Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 07:13 Widzisz problem i to już bardzo dużo. Ale z drugiej strony jednak przerzucasz odpowiedzialność na ofiarę. To już nie są małe dzieci. Pora przyznać, że twój syn ma problem z agresją. I to z nim należy pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
noemi29 Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 07:17 Wybielasz swoje dziecko, przerzucając winę na tego biednego nadwrażliwca. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 08:07 Gdyby Twój syn był uczniem szkoły, do której chodzi moja córka - po pierwszym ostrzeżeniu dyrektor wezwałby policję, a Ciebie i męża w trybie natychmiastowym do szkoły. Na miejscu matki tego chłopca już dawno byłabym na policji i w prokuraturze, a Twój synalek miałby odpowiednią notkę. Oraz napisałabym skargę do kuratorium. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 09:50 Gdyby byl uczniem szkoly mojego syna to dostalby nagane,za drugim razem zawieszenie w prawach ucznia na tydzien,siedzialby w domu,a za trzecim wywalenie ze szkoly wilczym biletem. Tu sie nikt nie patyczkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelia_sowa Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 18:25 I akurat tego polska szkoła powinna się uczyć od zachodnich sąsiadów. Odpowiedz Link Zgłoś
anka_z_zielonymi Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 19:04 W szkole mojego syna (polskiej, ale prywatnej) tez tak jest - nagana, zawieszenie, a potem wilczy bilet. W tamtym roku w klasie syna był jeden agresor. Po wezwaniu rodziców do dyrektora i naganie szybko się ogarnął i teraz jest bardzo grzeczny. Proste metody, ale jak widać podziałały. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 19:08 Niestety, w rejonowej podstawówce stosowanie takich metod jest niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 22:56 Jest możliwe, moja córka chodzi do takiej podstawówki, tylko dyrektor ma przysłowiowe jaja i w odwłoku rodo srodo. Co roku na początku roku wygłasza do rodziców mowę powitalną, w której zaznacza, że hołoty i bandytyzmu, ani wszelkiego Henri tolerować nie będzie, a jak się komuś nie podoba, to niech sobie szuka innej szkoły. I jak jest jakaś akcja - to jest obiecana reakcja. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 23:46 Z rejonowej podstawówki nie może nikogo wyrzucić. Może dać naganę, obniżyć zachowanie, rozmawiać z rodzicami, składać wnioski do Sądu, wzywać policję itd., ale nie pozbędzie się ucznia ze szkoły, jeżeli rodzice nie będą tego chcieli. Mową powitalną może straszyć do woli. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 07:18 Nigdzie nie napisałam, że dyrektor kogokolwiek wyrzuca ze szkoły, tylko że jak się komuś nie podobają jego (skuteczne!) metody działania, to zawsze może szkołę zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 12:39 No i prawidłowo. Mało co mnie tak wpienia, jak "nicniedasię" w wykonaniu szkoły. Bo przecież skoro nie możemy Jasia wywalić ze szkoły, to nie ma sensu nawet zwracać mu uwagi, wzywać rodziców też nie, o policji nie wspominając. No super logika po prostu... Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 16:03 Możemy. Jestem za wykorzystywaniem wszelkich dostępnych środków. Ale uwierz, że są rodzice, którzy mają wszystko głęboko w poważaniu. Kurator i policja im niestraszni. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 16:01 Metody dyrektora muszą się mieścić w granicach prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 08:20 Moim zdaniem problem może leżeć w tym, że czasami w jednej klasie pewne dzieci nie powinny w ogóle współistnieć, zakladając, że wszystkie mają zdiagnozowane przypadłości. Dziecko które nie potrafi się na lekcji skupić, nie powinno uczyć się z dzieckiem, ktore jest nadpobudliwe, dziecko które reaguje agresywnie na pewne sytuacje nie powinno przebywać z dzieckiem, ktore te sytuacje wywołuje, bo w ten sposób odreagowuje jakieś swoje zdiagnozowane „dolegliwości”. Nawet wśród dzieci bez problemów istnieje ryzyko, że dwa odmienne ale dominujące charaktery bedą się wzajemnie „zwalczać”. Ja bym rozdzielila chlopców. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 08:24 Też uważam, że rozdzielenie grupy atakującej to dobre rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierzakowa13 Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 08:56 Mea a jakie podejście mają rodzice reszty agresorow? Nie wolałabys żeby twój syn został przeniesiony do innej klasy? Dla bezpieczenstwa bitego też ale patrząc z twojej strony, żeby rozdzielić go z grupka, w której na ten moment norma jest przemoc. Dziwi mnie też że rodzice bitego nigdy jeszcze nie zgłosili sprawy na policję. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 09:04 Ja bym umówiła chłopców na wspólną zabawę poza szkołą. Choc nie zawsze to działa. Na doswiadczalam w szkole bullyingu ze strony chłopaka, z którym poza szkołą działałam w drużynie i byłam w naprawdę dobrych stosunkach. Ale w murach szkoły nagle działo się coś... Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 09:14 Od lat go biją, ma jeszcze spędzać z nimi czas poza szkołą? Serio? Odpowiedz Link Zgłoś
nolus Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 12:37 memphis90 napisała: > Ja bym umówiła chłopców na wspólną zabawę poza szkołą. Choc nie zawsze to dział > a. Na doswiadczalam w szkole bullyingu ze strony chłopaka, z którym poza szkołą > działałam w drużynie i byłam w naprawdę dobrych stosunkach. Ale w murach szkoł > y nagle działo się coś... > I co wg Ciebie na to wplywalo? Na te zmianę zachowania? Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 09:20 Ciężka sytuacji i dobrze, że chcesz z nią coś zrobić, to bardzo dobrze. Nie wiem skąd wzięły się te negatywne wpisy, może z niemożności wczucia się w twoją sytuację, matki agresora, która jednak nie siedzi bezczynnie. Czasem tak jest, że grupa nie potrafi zaakceptować odmienności, gorzej jak przemoc wobec tego dziecka się utrwali i wszyscy uznają to za normę, to jest szkopuł. Szkoła przegapiła ten moment, teraz te relację dzieci są zaburzone, ze szkoda dla ofiary, ale też agresorów. Mamy tu dzieciaki, które poza szkołą funkcjonują normalnie, a w szkole dopuszczają się paskudnej agresji względem swojego kolegi. I teraz trzeba sprawić, żeby to norma nie była, nauczyć ich jak te negatywne emocję względem kolegi należy rozładować, jak się zachowywać jak ma atak, to dla dzieci 10 letnich proste nie jest, w tym potrzebują pomocy, bo znaleźli sobie teraz rozwiązanie, agresywne rozwiązanie sytuacji. I praca nad bitym chłopakiem, miejsce gdzie będzie mógł się wyciszyć, gdzie jego złość mogła by się rozładować i to zadanie szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 09:36 W klasie mojego dziecka był problem z przemocą. Niestety bagatelizowany przez nauczycieli i szkołę bardzo szybko eskalował i do prowodyra dołączali kolejni agresorzy...problem skończył sie gdy odszedł ten głowny agresor ale odeszła i główna ofiara(ofiar było więcej ), która w kolejnej szkole także została ofiarą-nazywa się to nawet jakoś fachowo-ofiara prowokująca czy coś w tym stylu. Nie nie tłumaczę agresorów tylko piszę jak było i że sa takie dzieci wchodzące w role ofiary i tu musi wejść doświadczony pedagog/psycholog który pomoże całej klasie bo wszyscy są w tej klasie ofiarami, także dzieci które "tylko" na to patrzą. Od odejścia głównego prowodyra, zmiany nauczyciela i ostrej reakcji na to co się działo w klasie(niestety wymuszonej przez rodziców) i wdrożeniu programu naprawczego dla całej klasy, jest spokój, na nowo się poznali i dotarli , na nowo polubili i zgrali, nie ma śladu po agresywnych zachowaniach, dzieciaki się świetnie dogadują. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelia_sowa Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 09:57 Takie dzieci jak twój syn powinny być relegowane ze szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 12:00 Mnie zastanawia jedno to nie trwa od 2tyg tylko przynajmniej rok.Autorka przez ten rok nie zrobila nic.Dopiero widmo nagany ja zmotywowalo.Widmo nagany szkole zaprzecza temu iz szkola nic nie robi.Podejrzewam, je autorka byla wielokrotnie juz wzywana i wielokrotnie ja upominano.Dzkola ma zeiazane rece, nie odwali za autorke pracy wychowawczej.Siegnieto wiec po nagane. Bardzo chcialabym uslyszec co ma do powodzenia dyrektor i nauczyciele.Mam wrazenie, ze to nie szkola nawala. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 12:35 tez ale w polskiej szkole nauczyciele czesto maja zwiazane rece i wola unikac odpowiedzialnosci. Powinno byc tak jak mowisz, nagana,a pozniej zawieszenie, a nie jakies mediacje, wezwania na dywanik itp. Nalezaloby tez wyciagnac konsekwencje w stosunku do syna. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 12:54 Jakie "zawieszenie"? W Polsce jest obowiązek szkolny, zawieszenie ucznia może być jedynie na zasadzie zabronienia mu uczestnictwa w jakichś szkolnych imprezach, ale nie można mu zakazać chodzić do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 16:29 Obowiazek szkolny to jeden wielki pic na wode.Bombelki jezdza na wakacje w srodku roku.Taki to obowiazek.Sprobuj wyjechac ma urlop w srodku roku szkolnego w Niemczech, albo zwolnic dziecko na dwa 3dni przed feriami. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 17:32 Ale jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Owszem, jeżdżą, owszem, opuszczają lekcje itd. ale SZKOŁA (dyrektor, nauczyciel, rada rodziców, cokolwiek) nie może uczniowi zakazać nauki. Po prostu nie ma takiej możliwości w polskim prawie. Odpowiedz Link Zgłoś
szeera Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 17:37 "Po prostu nie ma takiej możliwości w polskim prawie." I na szczęście. Tym bardziej, że w Polsce uczniowie to raczej chodzenie do szkoły traktują jako karę. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 17:59 Szkoda,juz dawno agresorzy trafiliby tam gdzie ich miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 13:48 Nikt nie pokazał tym dzieciom jak sobie radzić z innością tego konkretnego dziecka, nie wytłumaczył jego zachowania i czym ono jest spowodowane, więc 10 latki same w ich mniemaniu radzą sobie z problemem krzyczącego, awanturującego się kolegi. Tu jest potrzebna praca u podstaw z klasą, całą klasą. Potrzebna jest też praca z tym konkretnym dzieckiem ofiarą, nauczenie go radzenia sobie ze swoją złością, przebodźcowaniem. Z tego co autorka napisała szkoła chce żeby ataki się skończyły, ale nie robi nic więcej. Inna sprawa czy na pewno klasa 28 osobowa, masowa jest odpowiednia dla tego dziecka, ale to dopiero będzie można stwierdzić jak praca nad klasą, nad zachowaniem tego dziecka się zacznie, bo na razie jej nie ma. Są 10 latki zostawione same sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 13:54 ninanos napisała: > Nikt nie pokazał tym dzieciom jak sobie radzić z innością tego konkretnego dzie > cka, nie wytłumaczył jego zachowania i czym ono jest spowodowane, więc 10 latki > same w ich mniemaniu radzą sobie z problemem krzyczącego, awanturującego się k > olegi. Tu jest potrzebna praca u podstaw z klasą, całą klasą. Wybacz, ale nie pozwoliłabym aby moje dziecko spełniało funkcję psychoterapeuty dla dysfunkcyjnego dziecka. To rola psychologow, rodziców i pedagogów szkolnych. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 14:18 >Wybacz, ale nie pozwoliłabym aby moje dziecko spełniało funkcję psychoterapeuty dla dysfunkcyjnego dziecka. To rola psychologow, rodziców i pedagogów szkolnych. Ono nie ma pełnić roli psychoterapeuty tylko nauczyć się innych reakcji na cudze dziwne w jego odbiorze zachowania. Żeby umiał przytulić płaczącą żonę lub histeryzujące dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 14:31 saszanasza napisała: > Wybacz, ale nie pozwoliłabym aby moje dziecko spełniało funkcję psychoterapeuty dla dysfunkcyjnego dziecka. Dziecko autorki zdecydowanie takiej funkcji nie spełnia. Bycie obok, umiejętność reagowania, empatia - to elementy "bycia psychoterapeutą"? Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 18:01 miss_fahrenheit napisała: > saszanasza napisała: > > > Wybacz, ale nie pozwoliłabym aby moje dziecko spełniało funkcję psychoter > apeuty dla dysfunkcyjnego dziecka. > > Dziecko autorki zdecydowanie takiej funkcji nie spełnia. Bycie obok, umiejętnoś > ć reagowania, empatia - to elementy "bycia psychoterapeutą"? Mnie nie chodzi o dziecko autorki wątku a o pozostałe dzieci z klasy o których wspomina ninanos, pisząc, że powinno się pracować z całością klasy, by dzieci z klasy nauczyły się rozumieć dziecko „problemowe” Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 18:11 Cała klasa ma problem, jeżeli nikt tego dzieciaka nie broni. Z takich obserwatorów wyrastają ludzie, ktorzy widząc motocyklistę z obciętą nogą na lajciku tankują paliwo. W interesie społecznym jest takie jednostki socjalizować. O młodych bandytach, ktorzy w kółeczku kopią leżącego nie wspomnę. Następnym razem to bedzie inne dziecko, za kilka lat ktoś słabszy, kogo spotkają na ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 09:25 berdebul napisała: > Cała klasa ma problem, jeżeli nikt tego dzieciaka nie broni. Oczekujesz, że dziecko, które jest ofiarą agresora powinno go bronić? Bronić go powinien system (rodzice, nauczyciele) skutecznie izolując (nauczanie indywidualne) od pozostałych i poddając terapii tak, aby w przyszłości inne dzieci mogły z nim współpracować na zasadach akceptowanych przez wszystkie strony. Z takich obserwato > rów wyrastają ludzie, ktorzy widząc motocyklistę z obciętą nogą na lajciku tank > ują paliwo. W interesie społecznym jest takie jednostki socjalizować. Owszem, ale inne dzieci nie powinny służyć jako narzędzie terapeutyczne. One też maja prawo do własnych emocji, uczuć i zasad. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 12:30 Oczekuję, że ludzi widząc kogoś potrzebującego pomocy będą reagować. Czyli zawołają nauczyciela, poinformują wychowawcę, lub powiedzą „stop! Przestańcie”. To też jest udzielenie pomocy. Bierne przyglądanie się, jak X jest kopany jest demoralizujące dla wszystkich uczestników. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 16:16 Nikt nie oczekuje od dzieci bycia terapeutami. One mają wiedzieć, że ludzie są różni, mają różne charaktery, dziwactwa i przyzwyczajenia. I uczyć się od siebie WZAJEMNIE. Dziecko z nadwrażliwością powinno zostać nauczone komunikowania swoich potrzeb i zgłaszać, że np. hałas mu przeszkadza i za chwilę zacznie krzyczeć (warto to przećwiczyć w domu, później z klasą i rówieśnikami). Jeżeli dziecko nie jest w stanie nauczyć się prostych komunikatów to nsleży pomyśleć o szkole integracyjnej lub specjslnej. Pozostałe dzieci z klasy powinny z kolei przećwiczyć reagowanie na potrzeby innych, w tym przypadku kolegi, który prosi o ciszę. Tak, przećwiczyć/przetrenować (pogadanki o pomaganiu innym nie wystarczą) by zapamiętać i nauczyć się właściwych reakcji. W tym przypadku, to nie ofiarę należałoby izolować a agresorów. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 18:15 A gdzie ta psychoterapia?bo dziubdziusie sie dowiedza,je ludzie sa rozni.No faktycznie Trauma na cale zycie. Abstrshujac dzieci 10letnie powinny juz to dawno wiedziec Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 12:11 saszanasza napisała: > miss_fahrenheit napisała: > > > saszanasza napisała: > Mnie nie chodzi o dziecko autorki wątku a o pozostałe dzieci z klasy o których > wspomina ninanos, pisząc, że powinno się pracować z całością klasy, by dzieci > z klasy nauczyły się rozumieć dziecko „problemowe” I co widzisz złego w jej słowach? Przecież tu nie chodzi o bycie psychoterapeutą, tylko o uniknięcie takich sytuacji, jak np. bicie dziecka "problemowego" tylko dlatego, że jest inne, specyficzne. Chodzi o uświadamianie dzieciom, że ludzie są różni i uświadamianie im tej właśnie specyfiki. I nauczenie, jak reagować na zachowanie dziecka, które nazywasz "problemowym". Podobnie jest w drugą stronę, to dziecko też powinno być uczone (we właściwy dla danego np. zaburzenia sposób) funkcjonowania w społeczeństwie, w grupie szkolnej. Żadna ze stron nie jest jakimś tam psychoterapeutą dla drugiej strony. Już któryś raz spotykam się z tym chwytliwym, ale dość nieprzystającym do rzeczywistości sformułowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 13:08 Normalny rodzic chce, żeby do czasu, kiedy problemowe dziecko nauczy się funkcjonować w grupie jego własne było bezpieczne i mogło w ciszy i spokoju uczyć się. Co mu po tym, że kolega opuści podstawówkę jako lepszy człowiek, jeśli własne dziecko będzie wspominało ją jako koszmar, będzie musiało uczyć się w domu, bo na lekcji nie ma warunków? Co z tymi dziećmi, których rodzice z trudem wypracowali poprawne zachowanie, a regularny kontakt z trudnym dzieckiem położy całą ich pracę, w dodatku będą widziały, że różne zachowania, które u niego były zwalczane pozostają bezkarne? Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 16:27 Reagowanie krzykiem na silny hałas nie utrudnia prowadzenia lekcji. Z założenia podczas lekcji powinno być w miarę cicho i spokojnie. Zgadzam się, że dziecko, które idzie do szkoły powinno potrafić komunikować swoje problemy i potrzeby. Dzieci naprawdę są wyrozumiałe. Znam masę dzieci, które potrafią powiedzieć: bądźcie ciszej bo zaraz będę krzyczał, albo idą do pani i mówią, że muszą wyjść bo w pomieszczeniu jest za głośno, albo, gdy czują potrzebę poskakania na przerwie komunikują kolegom - nie zwracajcie na mnie uwagi, ja muszę sobie poskakać itd. I z drugiej strony - klasa potrafi powiedzieć namolnemu autyście - odejdź bo nam przeszkadzasz/ usiądź i nic nie rób (takie dosłowne komunikaty też słyszałam, działają zresztą świetnie itd. Trudne dzieci (pisząc „trudne” mam na myśli większy kaliber niż nadwrażliwość słuchowa), które w momencie osiągnięcia dojrzałości szkolnej nie mają diagnozy i nigdy nie były w terapii powinny mieć nauczanie indywidualne, intensywną terapię, TUS i dopiero po roku być wprowadzane do grupy. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 17:25 mia_mia napisał(a): > Normalny rodzic chce, żeby do czasu, kiedy problemowe dziecko nauczy się funkcj > onować w grupie jego własne było bezpieczne Przypominam, że piszę.y w wątku, w którym dziecko "bezproblemowe" tłucze regularnie dziecko "problemowe". To gdzie to bezpieczeństwo? Czyli rozumiem, że dziecko, które bije inne powinno być, nie wiem, odizolowane od grupy, zanim nauczy się funkcjonować w grupie? Bo to tu leży problem. W "bezproblemowym" dziecku, które zagraża innemu. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 19:14 Pisząc problemowe, w tym wypadku, miałam na myśli to bijące czy z innego wątku rzucające krzesłem. Niektóre zachowania zagrażają fizycznemu bezpieczeństwu wszystkich, dzieci i nauczycieli. Tego, który bije może dałoby się upilnować, ale rzuconym krzesłem może oberwać i komandos, a przecież nauczycielkami są głównie kobiety czasem drobniejsze od podopiecznych. I tak, takie dziecko, mieć ograniczony kontakt z rówieśnikami, dopóki nie będzie do tego gotowe. Nauka powinna być organizowana tak, żeby KAŻDY miał możliwie komfortowe warunki, bo to jednak podstawowy cel edukacji. Dziecko, które powiedzmy ma zaburzenia nieszkodliwe dla innych, ale oczywiście poważniejsze niż nadwrażliwość słuchowa, a bardzo dezorganizujące lekcje też powinno na lekcjach wymagających skupienia mieć zajęcia 1:1, a na plastyce czy wf, przerwach, dołączać do klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 14:22 miss_fahrenheit napisała: > saszanasza napisała: > > > miss_fahrenheit napisała: > > > > > saszanasza napisała: > > Mnie nie chodzi o dziecko autorki wątku a o pozostałe dzieci z klasy o k > tórych > > wspomina ninanos, pisząc, że powinno się pracować z całością klasy, by d > zieci > > z klasy nauczyły się rozumieć dziecko „problemowe” > > I co widzisz złego w jej słowach? Przecież tu nie chodzi o bycie psychoterapeut > ą, tylko o uniknięcie takich sytuacji, jak np. bicie dziecka "problemowego" tyl > ko dlatego, że jest inne, specyficzne. Tu nie nastąpiło bicie dlatego, że dziecko jest inne, a dlatego, że się wepchnęło tam, gdzie nie powinno. W tym przypadku agresję wywołał X. „Nowy” zareagował w sposób właściwy jego „poglądom”, natomiast niewłaściwy ze względu na sposób w jaki to zrobił. Chodzi o uświadamianie dzieciom, że ludz > ie są różni i uświadamianie im tej właśnie specyfiki. I nauczenie, jak reagować > na zachowanie dziecka, które nazywasz "problemowym". Tego nie da się wyuczyć, to są dzieci a nie dorośli. Te dzieci nie bedą reagowały w sposób „wyuczony” na lekcji „poprawnego zachowania”. Wyobraź sobie, ze stoisz w kolejce do lekarza, teraz twoja kolej, przychodzi inna ematka i wpycha się przed ciebie. Nie reagujesz? Owszem, reagujesz, ale twoja reakcja jest dojrzalsza, zapewne zwrócisz takiej matce co najwyżej uwagę. Niektóre dzieci tak nie mają, reagują w najprostszy z możliwych sposobów. Ten nowy chłopiec zareagował agresją na niewłaściwe zachowanie. Nie postąpił dobrze, ale gdyby przyjąć, że każdy jest inny, należałoby nie interweniować, w końcu każdy jest inny, specyficzny. Podobnie jest w drugą str > onę, to dziecko też powinno być uczone (we właściwy dla danego np. zaburzenia s > posób) funkcjonowania w społeczeństwie, w grupie szkolnej. Żadna ze stron nie j > est jakimś tam psychoterapeutą dla drugiej strony. Już któryś raz spotykam się > z tym chwytliwym, ale dość nieprzystającym do rzeczywistości sformułowaniem. To nie chwytliwe sformułowanie a rzeczywistość. W klasie córki na zebraniu psycholożka wysnuła wniosek, ze to wina dzieci, że tak źle oddziaływują na „trudną” jednostkę, bo ją swoim zachowaniem prowokują do agresji, a to taki miły, aczkolwiek wycofany i zakompleksiony chlopiec. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 17:48 saszanasza napisała: > Tu nie nastąpiło bicie dlatego, że dziecko jest inne, a dlatego, że się wepchnęło tam, gdzie nie powinno. W tym przypadku agresję wywołał X. „Nowy” zareagował > w sposób właściwy jego „poglądom”, natomiast niewłaściwy ze względu na sposób w jaki to zrobił. Mam wrażenie, że piszemy o czymś zupełnie innym. Dziecko "problemowe" opisywane przez autorkę wątku nie zostało pobite, tylko jest bite regularnie. Problemem nie jest, o paradoksie, "problemowe" dziecko, tylko agresja (stała!) dzieci "bezproblemowych". > Ten nowy chłopiec zareagował agresją na niewłaściwe zachowanie. Nie postąpił dobrze, ale gdyby przyjąć, że k > ażdy jest inny, należałoby nie interweniować, w końcu każdy jest inny, specyficzny. Ten chłopiec reaguje stale agresją na zachowanie (nie wiemy czy właściwe, czy nie) "problemowego" dziecka. > To nie chwytliwe sformułowanie a rzeczywistość. W klasie córki na zebraniu psycholożka wysnuła wniosek, ze to wina dzieci, że tak źle oddziaływują na „trudną” jednostkę, bo ją swoim zachowaniem prowokują do agresji, a to taki miły, aczko > lwiek wycofany i zakompleksiony chlopiec. To jest chwytliwe sformułowanie niestety Nie znam Twojej sytuacji, jeśli rzeczywiście psycholog wyraziła się w dokładnie taki sposób, to znaczy, że przespała swoje studia. Natomiast owszem, często jest tak, że prowokuje się "problemowe" dzieci, bo to zabawne (podobno), bo "on jest głupi", bo się tak śmiesznie denerwuje, bo będzie draka itp. A żeby było zabawniej - znam historię bardzo podobną (z tym wpychaniem się itd), tylko wpychającym się było dziecko "bezproblemowe", a reagujące agresją - "problemowe". I tłumaczenie też było podobne, tylko oczywiście w drugą stronę - no może ten wpychający się zachował się niewłaściwe, ale reakcja była nieadekwatna, tak nie może być i nasze (nagle pojawił się podmiot zbiorowy) dzieci nie mogą być psychoterapeutami dla tego "problemowego". Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 14:36 Sory ale kto w tym ukladzie jest dysfunkcyjny? Dzieciak ktorego wszyscy loja jak lezy? Czy moze te co kopia? Odpowiedz Link Zgłoś
anoraak Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 18:15 Kto ? Wszyscy w pewnym sensie, dlatego należy pracować z całą grupą. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 19:02 Jezusicku co innego brak umiejętności współpracy z "innym" dzieckiem a co innego częsta, perfidna agresja....teraz winna szkoła. Kto bedzie winny jak ten chłopak jadąć samochodem komuś z was otłucze żebra bo mu droge zajechałyście. Ja pitole. Tylko ja widzę patologiczne zachowanie??? Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 19:29 edelstein napisała: > Mnie zastanawia jedno to nie trwa od 2tyg tylko przynajmniej rok.Autorka przez > ten rok nie zrobila nic.Dopiero widmo nagany ja zmotywowalo. No, ba przeciez to takie dobre dziecko... Widmo nagany szkole > zaprzecza temu iz szkola nic nie robi.Podejrzewam, je autorka byla wielokrotni > e juz wzywana i wielokrotnie ja upominano.Dzkola ma zeiazane rece, nie odwali z > a autorke pracy wychowawczej.Siegnieto wiec po nagane. Bardzo chcialabym uslysz > ec co ma do powodzenia dyrektor i nauczyciele.Mam wrazenie, ze to nie szkola na > wala. Nie ty jedna. > Odpowiedz Link Zgłoś
spinaczowa Re: Przemoc w klasie 17.09.19, 10:01 Karę dać, kieszonkowe i komórka out. Szantaż najlepszą metodą wychowawczą. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 01:53 Jak juz wykorzystasz wszystkie madre i profesjonalne podpowiedzi innych, mozesz wykorzystac i moja. Naucz swoje dziecko, ze nie bije sie innych ludzi. Nawet jesli sa denerwujacy. Przecietnie rozwinieta osoba w piatej klasie SP juz dawno powinna to wiedziec. Teraz mozesz zwalic na szkole (i mozliwe, ze nauczyciele nawalili, nawet jest spora szansa, ze im cos tam nie wyszlo), ale za chwile on urosnie, a charakter nadal bedzie mial jaki ma. W szkole sie musza meczyc, ale nie zawsze tak bedzie i nie kazdy bedzie tolerowal osobe znecajaca sie nad slabszymi. Im ta osoba bedzie starsza, tym ludzie beda mniej tolerancyjni. Usprawiedliwianie to nie jest rozwiazanie problemu. A psycholog czy nauczyciele moga stoswac tricki i tych trickow do ogarniecia półmózgich dzieci jest sporo - jak ktos zna, całkiem dobrze ogarnie nawet naprawde głupie i agresywne dzieci. Ale to, ze ta konkretna osoba poradzi sobie z Twoim dzieckiem przez kilka godzin w szkole nie rozwiaze raczej istoty problemu - nikt za Ciebie nie wychowa Twojego dziecka na wartosciowego czlowieka. Moze dac impuls, ale praca nalezy do dziecka i rodzicow. Obchodzenie idioty naokolo nie sprawi, ze nie bedzie on idiota. Jak go przestana obchodzic, to znow pokaze co potrafi. Wiec po wszystkich fachowych rozwiazaniach szkolnych ja radze wziac sie za wychowanie syna. Jesli nie, to gdy bedzie mial szczescie, na kolejnym etapie edukacji trafi do klasy, gdzie znow zacznie sie znecac, ale otoczenie bedzie inne i poniesie prawdziwe konsekwencje ktore w niego uderza, zamiast maskowac problem. I moze wtedy w wieku nastu lat przejrzy na oczy. Jak nie bedzie mial szczescia, to wszyscy beda go obchodzic naokolo, az urosnie. I przestanie byc maly i uroczy, a ludzie przestana go tolerowac. I wtedy bedziesz szykowala paczki do wiezienia, albo w lekkiej wersji - bedzie mial wyrok w zawiasach/płacił odszkodowania za pobicie/mial sprawy i odszkodowania za mobbing itd. Odpowiedz Link Zgłoś
szeera Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 02:30 "A psycholog czy nauczyciele moga stoswac tricki" Rozumiem o co Ci chodzi, ale się nie zgadzam. Tzn. zgadzam się, że nauczyciel może skutecznie przeciwdziałać agresji. Ale tak samo jak może skutecznie przeciwdziałać, tak samo może tę agresję podsycać w dzieciach, które innych okolicznościach by tak nie zareagowały - nie wiemy co ma miejsce w tym przypadku. A prawie każdego, dorosłego czy dziecko da się w jakiś sposób sprowokowować. Zobacz, Ciebie ten wątek sprowokował do wyzywania dzieci od idotów i półmózgów - to przecież też jest agresja. Z tych szczątkowych informacji w wątku nie wiemy oczywiście jak jest naprawdę, ale jeśli system szkolny jest chory, to całkiem przeciętne dzieci mogą zachowywać się agresywnie i niedopuszczalnie. Nie masz racji jeszcze w jednym aspekcie. Prowadzone dobrze przez szkoły programy przeciwko agresji wpływają pozytywnie na zachowanie dzieci nie tylko w szkole, ale i poza szkoła, niezależnie od źródła agresji. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 03:10 Rozumiem o co Ci chodzi, ale się nie zgadzam. Tzn. zgadzam się, że nauczyciel może skutecznie przeciwdziałać agresji. Ale tak samo jak może skutecznie przeciwdziałać, tak samo może tę agresję podsycać w dzieciach - Moze skutecznie PRZECIWDZIALAC AGRESJI, ale w szkole. Moze w ramach dostepnych mu opcji probowac wychowac dziecko niedopilnowane przez rodzicow czy zaniedbane. Natomiast jesli problem jest głebszy, to raczej pozostanie. Nie wiem, jak jest w przypadku autorki, nie chce wrozyc w ciemno, wiec tylko przyklad - dzieciak podobno "gwiazdorzy", więc moze sie zneca nad tym dizekiem, bo chce przypodobac sie rowiesnikom. Ale moze tez w domu poswieca mu sie malo uwagi i w ten sposob ja na siebei skupia itd. Dzieci, zwłaszcza w wieku lat 10 zadko sa złe same z siebie. Zazwyczaj (o ile nie maja jakichs dysfunkcji) cos jest nie tak w ich otoczeniu, domu, sposobie wychowania. Nauczyciele moga cos zrobic, albo nie (BTW, troche słabo, ze nikt nie przyjzał sie sytuacjom rodzinnym tych malych agresorow, moze sporo by sie wyjasnilo). Skutki i tak spadna na autorke plus to Jej dziecko - dlatego ja dopisalam rade uniwersalna, po wszystkich radach od reszty (niektore sposoby na radzenie sobie z problemem w szkole sa całkiem fajne). Skoro wziela dziecko do psychologa, to raczje jest tez w stanie przepracowac ewentalne problemy w rodzinie tymze. I tak, nauczciele moga tez nakrecac agresję. W takim przypadku ze szkoly nalezaloby chyba szybko zrezygnowac, bo po takiej "edukacji" strach sie bac co wyrosnie z dziecka. Programy przeciwko agresji sa OK, co nie zmienia faktu, ze sa protezą (bardzo dobra i przydatna i powinny byc). Zastepuja to, czego dzieci nie dostaly w domu. Skoro post napisala matka, to warto jej to uswiadomic - moze proteza nie bedzie potrzebna. Zobacz, Ciebie ten wątek sprowokował do wyzywania dzieci od idotów i półmózgów - to przecież też jest agresja. - Nie, ja tak pisze Wiekszosc moich postow ma jeszcze gorsze słowka zakodowane w ASCII Nie jestem purystka jezykowa, jesli to kogos razi, to przepraszam, ale poprawy nie bedzie, bo mnie to bawi Natomiast wszystko grzecznie koduję. Półmózgów i idiotow nie, bo nie uchodza za wulgaryzmy, ale w sumei moge zaczac. Odpowiedz Link Zgłoś
swiezynka77 Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 08:50 Widać tu jak na dłoni nieudolność polskiej szkoły gdzie nauczyciele nie mają pojęcia o tym jak sprawić żeby klasa współpracowała a nieraz przyczyniają się do zaognienie konfliktów. Marzy mi się żeby było jak w Norwegii gdzie najważniejsze w szkole są zajęcia ze współpracy przeciwdziałaniu bullyingowi. ja miałam z dziećmi podobne sytuacje choć nigdy nie były fizycznie agresywne ale Zdarzały się konflikty złośliwości itp. dziecko pod wpływem grupy rówieśników zaczyna robić rzeczy których normalnie nie robi Syn sam mi o tym mówił "Nie wiem dlaczego tak się zachowuję ale jak jestem wśród kolegów z klasy to muszę się wygłupiać i robić idiotyczne rzeczy". sporo rozmawiałam i mam nadzieję że w dużej mierze z tego wyrośli ale rozumiem problem. Rodzic ma ograniczone możliwości działania bo nie widzi jak jego dziecko zachowuje się w grupie klasowej. to jest rola nauczycieli Pedagogów i psychologów szkolnych i nie da się zrzucić wszystkiego na rodzica Oczywiście ma ogromną rolę w tym żeby tłumaczyć do bólu, że Agresja jest niedopuszczalna, ale Wierzcie mi takie tłumaczenie ma ograniczony zakres. Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: Przemoc w klasie 18.09.19, 20:07 1. Źródłem zachowania twojego syna jest ATAWISTYCZNY, pierwotny instynkt, który każe mu dziobać słabszego. Taką mamy naturę, niestety. Ale KULTURA wymaga, by naturze nie do końca ulegać, więc trzeba uczyć, tłumaczyć, wychowywać, etc. Słusznie liczysz na pomoc szkoły. 2. Fakt, że dzieciak w domu zachowuje się wzorowo, o niczym nie świadczy. 3. Jak jeszcze możesz pomóc synowi? Napisałaś jedno bardzo ważne zdanie: > (syn) jednocześnie mówi, że M. ma fa > jne pomysły i że często można z nim pogadać. Może by się chłopcy zakolegowali? Niech syn zaprosi go do domu po lekcjach, może znajdą wspólną pasję? To pewnie ciekawa osobowość i może synowi czymś zaimponuje? Może niech często "gadają" na przerwach? Skoro syn "gwiazdorzy", to znaczy, że ma cechy przywódcze. Powiem tak - kumplowi "szefa" nikt nie będzie dokuczał. Odpowiedz Link Zgłoś
olamka1 A nie można krótko i stanowczo bez rozkminiania ? 19.09.19, 10:06 Krótko i dosadnie do syna: "Masz absolutny zakaz bicia tego chłopca. Jeszcze raz go uderzysz dostaniesz karę: tutaj opis kary." I ukarać jak znowu uderzy. Wbrew pozorom komplikujemy rzeczy proste. Bicie drugiego człowieka podlega karze. Ukarz syna za bicie kolegi. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: A nie można krótko i stanowczo bez rozkminian 20.09.19, 03:03 Masz absolutny zakaz bicia tego chłopca. Jeszcze raz go uderzysz dostaniesz karę: tutaj opis kary. To może przestać działać, kiedy synek dorośnie i przestaną go dotyczyć kary rodziców. Wtedy będzie lał innych, którzy go "denerwują". Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Przemoc w klasie 20.09.19, 18:09 Sytuacja mnie zadziwia. Mówimy o kl. 5. Dzieci mają po 11 lat. W tym wieku umiejętność rozróżnienia dobra i zła na najbardziej elementarnym poziomie, a takim jest świadomość nietykalności drugiego człowieka, powinna być już porządnie ugruntowana. Podobnie jak umiejętność kontroli emocji na tyle aby "wkurzający" kolega nie padał ofiarą konieczności natychmiastowego rozładowania zlosci. To nie są dwulatki okladajace się grabkami w piaskownicy. I to rodzice powinni tego nauczyć, szkoła to nie zakład dla nerwowo chorych ani zakład poprawczy. Chyba rzeczywiście bez pomocy z zewnątrz się nie obejdzie bo rodzice zawalili na całej linii. Odpowiedz Link Zgłoś