Dodaj do ulubionych

Koniec fikcji Barackow

04.11.19, 09:32
Ale jaja, zawsze byli przerysowani. Co ciekawego wyjdzie za jakiś czas u Marcron...
www.pomponik.pl/plotki/news-barack-obama-rozwodzi-sie-z-michelle-sensacyjne-doniesienia-,nId,3314823,nPack,2
Obserwuj wątek
    • profes79 Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 09:37
      Tak; spamerski trzeciorzędny portalik najlepszym źródłem informacji smile
    • bywalec.hoteli Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 09:45
      a u nas to wszystkie pary prezydenckie trwają pomimo burz smile
    • alicia033 Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 09:52
      pewnie, nie to, co zgodne małżeństwo prezesa z kotem.
    • morekac Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 10:14
      Nawet jeśli to prawda, to kilka lat temu mogli być całkiem zgodnym i udanym małżeństwem.
    • hanusinamama Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 10:20
      NBo nie wpadłaś na to ze kilka lat temu mogło być ok a teraz zwyczajnie sie rozeszło....juz o wiarygodności źródła nie wspomnę
    • al_sahra Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 16:07
      Przecież to jest skopiowane z Globe Magazine, czyli supermarketowego tabloidu, który w swoim czasie opublikował takie rewelacje jak używanie kokainy przez GW Busha w Białym Domu i jego próby samobójcze, ukrywana przed światem córka księżnej Diany, całkowity paraliż Dolly Parton, homoseksualizm Obamy i ostatnio - rozwód Karola i Kamili. Nie mówiąc o tym, że w tym magazynie regularnie ktoś jest na łożu śmierci i lekarze dają mu kilka godzin życia (najczęściej to członkowie rodziny królewskiej).

      Nie przypuszczałam, że na ematce znajdzie się ktoś, kto się na coś takiego nabiera.

      • bi_scotti Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 16:17
        Hmmm … interesting … Kiedys o malzenstwach faktycznie mawialo sie "przyjda do nas Jozkowie" w znaczeniu, ze on Jozek a imie zony juz niewazne, eh … Ale zeby o malzenstwie Obama az tak … hmmm … interesting tongue_out
        Pomijam meritum (???) plotki, bo na to chyba kompletnie szkoda czasu i energii.
        Ematki, lubicie byc okreslane do spolki z mezami ich imieniem? Can't believe it big_grin Cheers.
        • ichi51e Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 16:55
          Tak uzywa sie. Zwlaszcza w bliskiej rodzinie i „przyjda Jozkowie”
          • sowka.szara Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 17:40
            W moim gronie się często używa takiego zbiorczego imienia lub nazwiska, ale często jest to imię kobiety. Czyli np. przyjdą Kryśki. Zależy jak lepiej brzmi, kto ma rzadsze imię, kogo z pary lepiej się zna, itd.
            • ichi51e Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 05:48
              Prawda. Ja mam akurat brata wiec u mnie naturalnie mesko wychodzi wink ale zenska tez dziala. To chyba zalezy z kim jestes blizej (Nie kto dominuje w zwiazku wink
        • aqua48 Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 17:36
          bi_scotti napisała:

          > Ematki, lubicie byc okreslane do spolki z mezami ich imieniem?

          A co w tym dziwnego? U nas w rodzinie się tak mówi. A wśród moich przyjaciół funkcjonowaliśmy długo wraz z mężem pod moim panieńskim nazwiskiem mimo że to ja zmieniłam smilesmile
        • princy-mincy Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 19:46
          Nas na szczęście nikt tak nie nazywa bo imię męża wyjątkowo źle by brzmiało w liczbie mnogiej.
          Zresztą w ogóle nie lubię tego nazewnictwa6 przyjdą Slawki, idziemy do Przemków, czekamy na Krzyśkow. Okropnienstwo.
          Nas nazywają ksywka od nazwiska męża.
          • mid.week Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 19:57
            Nie chcę wyjść na czepialską ale czym to się różni? Czy "przyjdą Krzyśki" brzmi gorzej od "przyjdą Kapusty" (Od Kapuścińskiego np)? Nadal to też trochę stawia kobietę w roli spinki od mankietu.
            • ichi51e Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 06:25
              Nieprawda bo jak wyzej zauwazono zenskiej formy tez sie uzywa (wlaczajac w to meza i rodzine)
              • ichi51e Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 06:25
                A prawda ze Kapusty czy Czarkowie to jedno i to samo. Kwestia tego co komu lepiej brzmi
                • bywalec.hoteli Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 08:25
                  Do dziś pamiętam jak pięknie mówił przed laty Krzysztof Ibisz w Czarze Par "Państwo Kozowie" zamiast "Państwo Kozy" smile)))))
                  • princy-mincy Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 08:31
                    Ale tak się prawidłowo odmienia nazwiska.
                    • bywalec.hoteli Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 18:26
                      może tak prawidłowo, ale kto tak mówi w życiu codziennym? Sądzę, że raczej "przyjdą Kozy na obiad" a nie "przyjdą Kozowie na obiad". A śmieszne jest jak pani od szopki w lesie pisze o swoim mężu "Patryka Kozieła" big_grin
                      • princy-mincy Re: Koniec fikcji Barackow 06.11.19, 08:34
                        O mamo, no ale jak ma mowic, skoro tak sie wlasnie odmienia nazwisko Koziol?
                        • bywalec.hoteli Re: Koniec fikcji Barackow 06.11.19, 10:00
                          Koziel a nie Koziol. Hmmmm, Patryka Kozla?
            • princy-mincy Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 08:15
              No jednak nie.
              Skoro oboje nosimy to samo nazwisko to jednak skrot od nazwiska dotyczy nas obojga.
              Dajmy na to, ze nazywamy sie Kamińscy i mowia na nas Kamyki- przyszły Kamyki. Albo Mrozińscy i mówią- idą Mrozki.
              To jednak brzmi lepiej niż gdybym była nazywana Krzyśkową czy Jaśkową.
              • sowka.szara Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 09:07
                A moim zdaniem nazywanie siebie nazwiskiem męża leży niedaleko od "krzyśkowa".
                • princy-mincy Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 09:12
                  Coż, na szczęście każdy może mieć swoje zdanie i wg mnie jednak jest różnica. Nie jestem Krzyśkowa, bo to nie jest moje imię.
                  Nazwisko za to jest moje, bo ja je wybrałam.
                  • sowka.szara Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 09:15
                    To tylko krok dalej, ale po tej samej ścieżce
                    • princy-mincy Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 10:01
                      Dla mnie nie, bo to był mój wybór jakiego i ilu nazwisk będę używać po ślubie.
                • heca7 Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 09:42
                  A moim zdaniem fajnie mieć wybór. Ja z niego skorzystałam i zamieniłam niebrzydkie ale mega popularne nazwisko ojca na równie ładne ale rzadkie nazwisko męża. W Polsce osób z moim panieńskim nazwiskiem jest "jak psów". Kiedyś miałam stłuczkę, pan okazał się nosicielem tego samego nazwiska co ja tongue_out
                  • sowka.szara Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 10:06
                    Ale ja nie krytykuje zmiany nazwiska po ślubie, tylko piszę że to podobne do nazywania pary imieniem męża.
                    • princy-mincy Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 11:13
                      No jednak jest roznica, bo nazwisko jest wspolne a imię jednak kazdy ma wlasne.
                      • sowka.szara Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 11:54
                        Jest różnica, oczywiście. Ale dziwi mnie że takie wyraźne zaznaczanie swojej odrębności (tj obrażanie się o wspólną ksywkę odimienną) idzie w parze z przyjęciem nazwiska męża.
                        • heca7 Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 12:01
                          Na szczęście to nie Ameryka i nie było u nas powszechnego zwyczaju nazywania zamężnych kobiet w stylu "Pani Abrahamowa Lincoln" wink
                          • sowka.szara Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 12:07
                            Ja tam pamiętam takie określenia jak "Józkowa od Malinowskich" smile
                            Ale to się zmieniło, jak pisałam wyżej nieraz zdarza mi się słyszeć/używać określenia że np. przyjdą do nas Kryśki.
                          • aqua48 Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 14:41
                            heca7 napisała:

                            >nie było u nas powszechnego zwyczaju nazywania za
                            > mężnych kobiet w stylu "Pani Abrahamowa Lincoln" wink

                            Był, był, do i o mężatkach na służbie mówiło się Wojciechowa, Maciejowa itp. Stąd też wiele nazwisk typu Staszków, Iwanów itp. A jeszcze niedawno odwiedzając koleżankę, na sąsiednich drzwiach widziałam wizytówkę z napisem Henrykowie Kowalscy smile
                            • alicia033 Re: Koniec fikcji Barackow 06.11.19, 00:38
                              aqua48 napisała:

                              > Był, był, do i o mężatkach na służbie mówiło się Wojciechowa, Maciejowa itp.

                              w sferach wyższych też był powszechny.
                              Pamiętam taką ramotkę z dwudziestolecia międzywojennego, "Ania z lechickich pól" - matka bohaterki na grobowcu miała wyryte "Alina z Orlinskich Edmundowa Starżycowa", a przybrana matka przedstawiała się/kazała się anonsować jako Alfredowa Przedborowa (a nie własnym imieniem, jako Vera Przedborowa). W pamiętnikach/wspomnieniach z tego okresu też roi się od określeń typu "Janowie Potoccy" (czyli Jan Potocki z żoną, bynajmniej nie dwóch Janów Potockich) czy "Karolowie Radziwiłłowie".
              • mid.week Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 15:36
                princy-mincy napisała:

                > No jednak nie.
                > Skoro oboje nosimy to samo nazwisko to jednak skrot od nazwiska dotyczy nas obo
                > jga.
                > Dajmy na to, ze nazywamy sie Kamińscy i mowia na nas Kamyki- przyszły Kamyki.
                > Albo Mrozińscy i mówią- idą Mrozki.
                > To jednak brzmi lepiej niż gdybym była nazywana Krzyśkową czy Jaśkową.


                No dobra, faktycznie nazwisko jest wasze wspólne - odszczekuję wink
            • joann_80 Re: Koniec fikcji Barackow 06.11.19, 10:02
              Moją przyjaciółkę i jej męża anonsujemy zawsze "jadą Fiołki".
              Też brzydko? 😜
        • bywszy Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 20:24
          bi_scotti napisała:

          > Hmmm … interesting … Kiedys o malzenstwach faktycznie mawialo sie "przyjda d
          > o nas Jozkowie
          " w znaczeniu, ze on Jozek a imie zony juz niewazne, eh … Ale
          > zeby o malzenstwie Obama az tak … hmmm … interesting tongue_out
          > ...
          > Ematki, lubicie byc okreslane do spolki z mezami ich imieniem? Can't believe it
          > big_grin Cheers.

          Kiedyś o małżeństwie mówiło się też Mr and Mrs John Smith, a zamężna kobieta przedstawiała się słowami I'm Mrs John Smith.

          Jedno i drugie niekoniecznie w rodzinnym kraju ematek, i niekoniecznie w nieformalnych okolicznościach. Can you believe it? big_grin
          • bi_scotti Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 21:28
            bywszy napisał(a):

            > Can you believe it?

            Nie tylko believe it ale walcze z tym od ponad 30 lat z coraz lepszym skutkiem wink
            Pamietam jeszcze czasy gdy na formach wszelakich nie bylo opcji "Ms." - od ilus tam lat juz wreszcie (!!!) jest; gdy kupowalam moj pierwszy samochod, dealer zapytal o to czy maz wie, ze biore loan (!!!) - odpowiedzialam, ze jesli chce sprzedac auto, to niech szybko obroci to pytanie w zart, bo z transakcji beda nici etc. etc. etc.
            Czy Ty myslisz, ze ja odpuszczam "w tych sprawach" wink gdziekolwiek na swiecie? No, I don't! Wszedzie jestem upierdliwa feministka i lewakiem big_grin Life.
            • tiszantul Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 07:17
              "odpowiedzialam, ze jesli chce sprzedac auto, to niech szybko obroci to pytanie w zart, bo z transakcji beda nici etc. etc. etc."

              Gdyby się bał o transakcję, to w ogóle by nie pytał
            • dziennik-niecodziennik Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 09:07
              > gdy kupowalam moj pierwszy samochod, dealer zapytal o to czy maz wie, ze biore loan (!!!)

              moze musial zapytac? nie wiem jak u was, ale u nas - o ile nie ma rozdzielnosci majątkowej - na wziecie pozyczki/kredytu musza wyrazic zgodę oboje, i mąż żonie, i żona meżowi...
          • gryfna-frelka Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 14:22
            We francuskojezycznych wyzszych sferach takie formy obowiazuja nadal. Mowi sie wiec o "Panu i Pani Jean de Bonnefamille" a nie o Mathilde et Jean de Bonnefamille. W Belgii kobiety nie zmieniaja nazwisk po slubie wiec taka forma jeszcze bardziej je wymazuje.
            • bywalec.hoteli Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 18:18
              gryfna-frelka napisała:

              > We francuskojezycznych wyzszych sferach takie formy obowiazuja nadal. Mowi sie
              > wiec o "Panu i Pani Jean de Bonnefamille" a nie o Mathilde et Jean de Bonnefami
              > lle. W Belgii kobiety nie zmieniaja nazwisk po slubie wiec taka forma jeszcze b
              > ardziej je wymazuje.

              No i prawidłowo. W końcu mężczyzna jest głową rodziny, prawda? big_grin
            • mmoni Re: Koniec fikcji Barackow 06.11.19, 00:09
              Na Węgrzech też tak jest, nawet na nagrobkach:
              Link do strony Mariusza Szczygła
        • una_mujer Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 01:23
          E, ja mam jeszcze lepszy przykład, ze szkoły mojego dziecka. Na zaproszeniu na akademię z okazji Dnia Babci i Dziadka stało: Zapraszamy Dziadków. Zaproszenie wystosowane przez szkołę, żeby nie było. Kulturalnie acz publicznie zapytałam, z czego to wynika, że babcie nie są zaproszone...
          • ichi51e Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 06:27
            dziadkowie
            Słownik języka polskiego PWN
            dziadkowie «rodzice ojca albo matki»
            • cauliflowerpl Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 07:19
              W czasach wszechobecnego polowania na LGBT, uważałabym na miejscu szkoły big_grin
              • ichi51e Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 10:17
                Ktos wyzej o p Kozach pisal. Lata temu jakis obiad proszony u mojej babci, wuj nakladajac sobie rzuca od niechcenia “a kiedy przyjda dziadostwo?”
        • norra.a Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 12:05
          A my zawsze chodziliśmy do babci X albo babci Y, choć dziadkowie żyli i mieli się dobrze.
    • aguar Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 16:22
      Szkoda by było, mam nadzieję, że to fejk. To była jedna z najfajniejszych rodzin prezydenckich.
    • 35wcieniu Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 16:31
      Mhm, pomponik big_grin
      Tymczasem fotki sprzed 5 dni:

      https://i.wpimg.pl/623x415/f5.pudelek.pl/33a6209bbcf1c29b801b8115242ce290101a1cfb.jpg
      https://i.wpimg.pl/623x415/f5.pudelek.pl/9adacfecb13bd11694b8d86702f3aa1b5baa693e.jpg
      • bigzaganiacz Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 17:10
        Jest dwa razy wieksza od niego
        • alpepe Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 17:45
          I co? To komuś ujmuje, czy tylko jesteś małym knypkiem i masz kompleksy i do wyższej kobiety byś nawet nie startował, więc ją obrażasz?
          • bigzaganiacz Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 19:34
            ompleksy i do wyższej kobiety byś nawet nie startował, więc


            Uspokoj sie
            Zeby napisac jasniej zebys zrozumiala
            Jest dwa razy szersza od niego
            • bywszy Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 20:32
              Wreszcie jakaś sprawiedliwość na tym świecie.

              Całe życie chłopina jest żonaty z czarną kobietą, a na big black mamas mógł sobie legalnie tylko popatrzeć z daleka.
          • tiszantul Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 07:28
            "do wyższej kobiety byś nawet nie startował, więc ją obrażasz?"

            Wielki Zaganiacz jedynie zrobił spostrzeżenie, a dopiero Ty stwierdziłaś, ze określenie "większy" obraża. Zobacz, sam Zaganiacz przedstawia się jako Big, więc chyba nie obraża sam siebie?

            Przy okazji można zauważyć, ze nawet największy Zaganiacz nie może "startować" do wszystkich kobiet, więc tym bardziej nie ma obowiązku startować do wyższych od niego
        • kamin Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 18:28
          Tak, faktycznie pan cherlawy. Ale najważniejsze, że jej to nie przeszkadza.
          • mdro Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 18:42
            "Pan" nie jest cherlawy, Barack ma 185 cm wzrostu. To Michelle jest wysoka (i ostatnio potężniej zbudowana niż za prezydentury Obamy), ma tylko 5 cm mniej niż mąż.

            Wyguglujcie sobie zdjęcia Michelle z Sarah Jessiką Parker, był tu zresztą wątek.
            • turzyca Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 01:03
              >"Pan" nie jest cherlawy, Barack ma 185 cm wzrostu

              Ale jest szczupły i dość wąski w barach. Ja akurat takie szparagi lubię, ale jest szparagiem, nie da się ukryć.
        • sham-anka Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 04:38
          bo on zmizerniał przez 8 lat prezydentury
          • bigzaganiacz Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 10:49
            to jest dobre zdjecie obrazujacy sytuacje w polsce
            zmarnowany pracujacy i dorodne 500+
            • turzyca Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 12:57
              Zadbalibyście o żłobki i przedszkola, to byście mogli gonić kobiety do pracy, a tak cieszcie się powrotem patriarchatu
              • bigzaganiacz Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 13:15
                jak sie wyzbedziesz postawy "dej" i sama na siebie zaczniesz zarabiac i organizowac sobie zycie
                to wbrew pozorom zycie bedzie wtedy lepsze i bardziej satysfakcjonujace
    • anika772 Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 16:47
      Baracków?!

      Jezu, moja babcia mawiała "Mietków spotkałam" big_grin
      • triss_merigold6 Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 17:46
        Bo to archaizm.
        • anika772 Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 17:48
          No dobra, ale w 2019 roku dziewczyna pisze "fikcja Baracków"?
          A obok wątasek o żeńskich nazwach zawodówwink
          • alpepe Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 17:54
            ale czy jej autorstwa?
      • jolie Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 18:04
        W rodzinie męża czasem to słyszę, oczywiście w wersji patriarchalnej czyli "a co słychać u Jurków/Pawłów" - nie trawię tego, choć to nie błąd.
      • jowita771 Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 09:41
        Mnie się z klanem skojarzyło, jak w czasach podstawówki oglądałam, tam tak mówili "idziemy do Ryśków".
      • mary_lu Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 12:14
        Nie kombinujcie, po prostu geniusz zakładający wątek nie wiedział które to imię a które nazwisko. Nazwiska prezydenta Francji tez nie umie odmieniać.
    • malgosiagosia Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 17:59
      Nie moj cyrk, nie moje malpy.
    • jolie Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 18:01
      Mam nadzieję, że to nieprawda. Wydawali się dobrze dobrani.
    • chococaffe Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 18:24
      Pokaż lepiej swoje zdjęcie wink big_grin
      • malgosiagosia Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 23:43
        Widzisz jak to jest?
        • chococaffe Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 01:09
          ??? Jak rzucasz chamskie komentarze??? No jak to jest? Lepiej Ci?
          • malgosiagosia Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 01:41
            Dlaczego chamskie? Moj komwntarz byl genderowy. Kawal chlopa w babie, to jest chamski komentarz?
            • ichi51e Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 06:39
              Tak. Kazde komentowanie cudzego wygladu (poza „Jolu, swietnie wygladasz”) jest chamskie
              • malgosiagosia Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 10:06
                "Tez Karola zawsze odbieralam jako nieodrodnego syna swojego ojca. Nawet Elzbieta nie wyglada na sztywna w warunkach prywatnych"

                Tobie wolno?
            • pani_tau Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 06:41
              Przypominasz mi Wojewódzkiego, który wmówił Dodzie, że powinna być dumna z tego, że określił ją mianem "ginekologicznego symbolu Polski".
              Jemu z Doda się udało, tobie z nami nie.
              • malgosiagosia Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 09:46
                Mysle, ze jemu z Doda sie nie udalo, a mnie z wami owszem. Zreszta, pokazanie waszej hipokryzji nie jest trudne.
                • pani_tau Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 18:27
                  malgosiagosia napisała:

                  > Mysle, ze jemu z Doda sie nie udalo, a mnie z wami owszem. Zreszta, pokazanie w
                  > aszej hipokryzji nie jest trudne.
                  O, udało mu się znakomicie. Dokładnie odwrotnie niż tobie.
            • chococaffe Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 07:09
              Chamka na dodatek głupia.
              • malgosiagosia Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 09:41
                Zdumiewajace jaki brak u Ciebie konsekwencji w okazywaniu "dobrego wychowania".
    • mid.week Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 19:42
      Całe szczęście Krystyna i Pawłowicz nadal zgodnie razem, uffff
      • lucadimontezemolo Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 18:29
        smile Genialne!
    • obrus_w_paski Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 20:16
      Tak, jasne. A wcsieci jeszcze kilka tygodni temu wrzucał romantyczne fotki z żona i dziękował jej za 27 lat razem
      • alpepe Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 09:47
        Podziękował i idzie w swoją stronę, w sumie byłoby logiczne.
    • livia.kalina Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 22:33
      To jest watek, który powinien popełnić józek.
      • bi_scotti Re: Koniec fikcji Barackow 04.11.19, 22:56
        livia.kalina napisała:

        > To jest watek, który powinien popełnić józek.

        Istnieje jakas szansa, ze Ana119 to "Jozkowa", don't you think? tongue_out Jozkowie sie martwia o Barackow … logical, eh? big_grin Cheers.
    • iimpala Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 12:04
      a ja tam wiem, że pewien katolicki mąż dostał z liscia od swojej katolickiej żony, publicznie (no...prawie) choc na co dzień trzymaja się za rączki. I to nie z plotka wiem.
      I cóz ty na to, pisuarska ano?
      A jeśli nawet...Ludzie sie rozwodzą. Lub nie. A Michelle było 100 x lepsza (naturalniejsza, sympatyczniejsza) niż pewna katolicka niema kukła.
    • olena.s Re: Koniec fikcji Barackow 05.11.19, 21:06
      Aha, czyli byli tacy przystojni i cool że ci aż oczy wyśli? I stąd ta "fikcja", "przerysowanie" i dymiąca zawiść? big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka