turzyca Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:48 A jak sobie radzisz ze stresem? Bo tycie brzuszne to może być ze stresu, korzyzol podobno tak działa. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 17:21 Kurde, no stresu niby nie mam, ale choleryk jestem straszny. Hmm Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 12:47 1000 to za mało Kalorii, nie kroków. Za mało jesz i rozwaliłaś sobie metabolizm. Ten dzisiejszy jadłospis, o ile sałatka nie pływa w majonezie a w pomidorówce nie ma ćwierć kilo makaronu, to tak na oko właśnie około 1000 kcal, dorosła kobieta do normalnego funkcjonowania potrzebuje ok. 2000. Jak uprawiasz sport, to więcej. No i kwestia obecnych gabarytów, może nawet po przytyciu masz normalne wymiary i problem siedzi nie w tyłku, a w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 13:21 Zamiast spotykać się z jakimiś przegrywami życiowymi, rozwodnikami od gaci, idź Ty sobie na siłownię. Tak z 3x w tygodniu po 2-3h. Pierwsze zajęcia mogą być z trenerem personalnym, potem sama już będziesz wiedziała jak ćwiczyć. Porobisz sobie ćwiczenia siłowe i jakieś cardio, wybiegasz się na bieżni, po treningu wygrzejesz na saunie i nie będziesz miała głupich pomysłów typu drakońskie diety. Na siłce też jest pełno facetów, może kogoś poznasz. Tylko unikaj tych łysiejących, bo jeszcze trafisz na józka. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 14:15 No wracam od grudnia, bo mi to nawet dobrze na głowę zrobi w tej zimie cholernej. Tylko ja na diecie właśnie nie jestem, na detoksie od chłopów i owszem 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 14:42 1000 kroków to bardzo mało. Odpowiedz Link Zgłoś
greeneyedgirl Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 14:45 intermittent fasting, sprobuj, zobaczysz roznice Odpowiedz Link Zgłoś
te_de_ka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 17:07 Ale te 10 tysięcy kroków to raczej takie minimum minimalne dla wszystkich, żeby każdy nawet staruszek i ten, co niedomaga mógł wychodzić. Jak się chce coś więcej czyli schudnąć czy kondycji nabrać, to chyba trzeba więcej niż 10 tysięcy? Fachurą nie jestem, ale chodzenie chodzeniu nierówne. Inaczej się chodzi na spacerku gadanym z psiapsiółką a inaczej z kijami wg zasad NW. Ja chudnę chodząc z kijami, ale wtedy w planie treningowym mam co najmniiej 3 x 10 k kroków w tempie bardzo szybkim. Diety nie doradzę, ale na brzuchol (i boczki przy okazji) świetnie mi robi hula hop (wykonałam kiedyś taki miesięczny plan treningowy w turach 6 dni po 30 min i jeden dzień przerwy). Chyba rzeczywiście jelita lepiej pracują dzięki temu kółku, a lepsze wypróżnianie = większe uczucie lekkości. Pilates dobrze robi centrum, lubię mieć silne centrum, nawet jak na brzuchu mam trochę tłuszczu odłożonego. Może mięsień kegla sobie poćwicz, na żywym polecam Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 17:45 Nie napisałaś w jakiej formie to jedzenie, bo połowa piersi z kurczaka może być w formie 2 kotletów w panierce a może być ugotowana na parze. Jak dla mnie, to za mało jesz, pewnie jeszcze nie używasz za dużo tłuszczu, jakoś to jałowo wygląda (i dużo mięsa jednocześnie). Nie napisałaś też jaka masz wagę i wzrost i czy jestes skinny fat, czy masz jakies miesnie itp. Ja jem zdecydowanie więcej od Ciebie, ale głównie jest to chleb na zakwasie, warzywa, strączki, kiszonki czy np. gęste curry z soczewicy i dyni+ryż. Codziennie tez jem coś słodkiego - kostkę-dwie gorzkiej czekolady, pare razy w tygodniu ciastko czy kawałek ciasta, ale spalam to podczas sportu. Co ze sportem, może warto (chociazby dla samopoczucia i jędrności) zapisać sie na jakies zajęcia 2-3 w tygodniu? Bo te 10 000 kroków to jest wyjscie do pracy, krzątanie się po domu, zakupy jakies, moja mama emerytka robi dziennie z 20 000 Jeszcze taka mysl - może jesteś spuchnięta od wody, a nie gruba od tłuszczu? No i oczywiście - ile do tego pijesz alkoholu. Po pierwsze - zatrzymuje wodę w organizmie i daje efekt nalania, po drugie - jest cholernie tuczący. Możesz jeść jak wróbelek ale co wieczór pić kieliszek wina i tyć od tego. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 19:09 > No i oczywiście - ile do tego pijesz alkoholu. Po pierwsze - zatrzymuje wodę w organizmie i daje efekt nalania, po > drugie - jest cholernie tuczący. Możesz jeść jak wróbelek ale co wieczór pić kieliszek wina i tyć od tego. co Wy z ta straszna kalorycznoscia wina? lampka czewonego wytrawnego wina ma ok 100 kcal. to nie jest "nic", ale bardzo duzo tez nie ... www.ilewazy.pl/porcja-czerwonego-wytrawnego-wina Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 23:12 Mała lampka tak, ale często ludzie nalewają sobie więcej albo dwie. Wino wzmaga też apetyt, do tego zatrzymuje wodę w organizmie (co daje efekt napuchnięcia). Niby to tylko 100-200 kcal dziennie, ale jeśli ktoś pije tak codziennie, to w skali rocznej robią się z tego dodatkowe kilogramy (ba, i to grube - ok. 0.5 miesięcznie nawet jeśli poprzestaje się tylko na tej małej lampce mającej 100 kcal). Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 10:03 No ta połowa piersi to upieczona w piekarniku. 168 cm i aktualnie 62 kg, czuję się jak paczek i ciągle tyje. Alkohol pijam okazjonalnie i z tego picia okazjonalnego raz czy dwa na miesiąc w życiu nie zrezygnuje. No to byłaby już przesada 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 13:45 168cm i 62 kg to BMI poniżej 22. To jest waga w normie i dla kobiety w okolicach 40-tki nawet idealna. Ale kombinuj dalej, konskenwecją walki ze ZDROWĄ wagą będą tylko zaburzenia odżywiania i metabolizmu. Najprawdopodobniepierwsze objawy już masz, tycie na brzuchu, to może być objaw pojawiąajcej się inuslinooporności. Albo spadku estrogenów. Też się już zdarza w tym wieku. Albo wysokiego kortyzolu, ludzie celebrujący skakanie z emocjonalnej lampy tak mają. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 16:23 Kurcze, ale to Ty nie jestes gruba, przeciez to jest zwykla waga. Moim zdaniem problemem jest to, ze nie uprawiasz sportu i jestes skinny fat (a zbiera Ci sie na brzuchu akurat). Zacznij jesc wiecej (ja bym umarła z głodu jedzac to co Ty) i zapisz sie na jakies zajecia 2-3x w tygodniu. Troche wyrzezbisz miesnie i poczujesz sie lepiej, przy okazji spuscisz trochę pary. Odpowiedz Link Zgłoś
ana119 Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 16:39 Tłuszcz zbiera się z jakiegoś powodu, brak warzyw w tym jadłospisie jednego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 17:17 Warzyw to raz, dwa - węglodowodanów złożonych. Nie jedna kanapka na śniadanie, tylko porządna micha owsianki albo dwie kanapki na pełnoziarnistym pieczywie z np. avodado i jajkiem. Na obiad dodatkowo ryż, mniej tego kurzego cyca, więcej warzyw. Albo w ogole przerobić to na jakieś tajskie/hinduskie bo jest zimno i jakos trzeba sie rozgrzać Chuda zupa pomidorowa na kolacje też jakaś smutna, ja bym pewnie do tego zjadła coś jeszcze - hummus z warzywami albo caprese. Dlatego pisałam, że to za mało kcal dziennie, ja jem spokojnie 2x tyle, jestem w podobnym wieku i mam BMI 21. No tylko ja ćwiczę, ale z 3-4h tygodniowo max. Odpowiedz Link Zgłoś
mokka39 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 17:59 to naprawdę dziwne, bo jesz mało, zdrowo i dietetycznie. No i jeszcze nie jedzenie słodyczy przy tym wszystkim. Gdybym ja tyle jadła, to bym zdecydowanie chudła, raczej nie wygląda to na coś normalnego. Słyszałam, że czasem paradoksalnie można przytyć gdy je się właśnie zbyt mało, bo bardzo zwalnia wtedy przemiana materii. A sprawdzałaś inne hormony poza tarczycą? A może bierzesz jakieś leki powodujące tycie? Bo zdecydowanie nie powinno się tyć przy takiej diecie, raczej właśnie schudnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 10:05 Zero leków. Lekarze maja wyrąbane, bo pani jest zdrowa, a ja widzę, że nie jestem. Może faktycznie jem za mało? Zwiększyłam trochę kalorie, trudno, albo przytyje bardziej albo zacznę chudnac. No tak jak jest jest do dupy. Odpowiedz Link Zgłoś
ana119 Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 11:03 Pytałam niżej o wskaźnik cholesterolu LDL - ile wynosi? Zanim zaczniesz zwiększać kalorie uporządkuj informacje od dietetyka albo poszukaj nowego. Kieruj się jakością produktów: nie przetwarzanie, warzywa, przyprawy, aktywność fizyczna. Być może lata złego odżywiania wychodzą i teraz trzeba innego podejścia niż pomidor jako warzywo sezonowe. To jak odżywiamy się nie nie tylko geny ale przede wszystkim nawyki wyniesione z domu. Ważna jest ilość ale przede wszystkim jakość i dóbr produktów Odpowiedz Link Zgłoś
ana119 Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 07:38 Jaki masz obecnie cholesterol LDL? Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 10:25 Kurde, a ja myślałem że w tytule cytujesz jakiegoś awangardowego poetę, albo nowe porzekadło. No bo co może znaczyć: "w was nadzieja tyje". Gdyby było napisane: "w Was nadzieja. Tyję" Albo "w Was nadzieja, - tyję", to co innego. 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
larix_decidua77 Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 13:04 Podaj te wyniki z krzywych. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 16:54 A może jeść więcej ? To co napisałaś to może max 800 kcal. Głodzisz się.. Odpowiedz Link Zgłoś
peonies Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 17:18 Moja znajoma miała podobne objawy, doktor rodzinna zleciła badania pod katem insulinooporności - podejrzenie się sprawdziło, jest na odpowiednio dobranej diecie i wraca powoli do swojej normalnej wagi. Nie twierdze ze w twoim przypadku jest tak samo ale może warto sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 17:35 Nie będę oryginalna, tycie brzuszne to insulina albo kortyzol. Pewnie dlatego ja na metforminie schudłam też przede wszystkim z brzucha, 30 cm, ale też byłam już na granicy otyłości i bez leków pewnie bym ją miała przekroczoną już półtora roku temu. Bo tyłam lawinowo. Teraz mam wagę w normie i trzymam się bez problemu. Trzy posiłki dziennie, bez wielkich ograniczeń, jeśli chodzi o skład, tylko cukru pilnuję. Ale po dwóch niemal latach bez cukru już mi żadne słodycze nie smakują. Czasem bym i chciała, bo wspomnienia jakoś tam są żywe, ale co ugryzę, to.... ojejuniu, okropieństwo. Jakieś półtora roku po odstawieniu cukru tak mi się porobiło. Nie dziwię się, że się martwisz - bo jakoś tam mam podobne wspomnienia sprzed x lat. Też zaczęłam tyć od wszystkiego. Dokładnie pamiętam, jak kupiłam sobie bluzkę, nie zakładałam jej dwa miesiące i nagle okazało się, że już jej nie założę, bo mi brzuch wystaje. Dwa miesiące! A potem, czego bym nie próbowała, było tylko gorzej. No, ale jak się okazało, trzustkę miałam już tak zjechaną, że potrzebowałam leków. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 19:40 Jakie badania robiłaś? Bo mnie badali, tarczyca, cukier, cholesterol. No i niby ok, a ja kurde widzę, że nie jest ok. Jakby było to bym nie tyla w takim czasie z niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 19:49 Najpierw cukier i insulina na czczo plus kortyzol. Homa ir wyszła mi 2.3. Odpowiedz Link Zgłoś
ana119 Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 23:35 W przypadku cukrzycę można najadać się do woli żywnością pochodzenia roślinnego, powinno jej być przynajmniej 90 procent. Leki nie usuwają przyczyny choroby, pompowanie insuliny powoduje w dlugim okresie negatywne skutki. Cukrzycę leczy się za pomocą pożywienia Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: W was nadzieja tyje 30.11.19, 11:56 Gdybym w to wierzyła, ciągle byłabym chora. Odpowiedz Link Zgłoś
ana119 Re: W was nadzieja tyje 01.12.19, 08:09 Cukrzyca przybiera obecnie rozmiary epidemii. To choroba wynikająca z nadmiaru, osoby zapadające mają w prawie w 90 procentach nadwagę. Jeśli nic nie zmieniasz w żywieniu to dentycznie jak w przypadku leków na nadciśnienie - nie usuwasz choroby tylko czasowo przedłużacz życie Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 02.12.19, 17:37 ana119 napisała: > W przypadku cukrzycę można najadać się do woli żywnością pochodzenia roślinnego, KIlo kartofli, kilo wingoron etc... Powodzenia > Cukrzycę leczy się za pomocą pożywienia Typu 2, moglabys zaznaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
ana119 Re: 02.12.19, 19:59 Nie ma to jak wyrwać zdania z kontekstu. Ale że cukrzyca bierze się z nadmiaru pożywienia to już nie wyśmiejesz Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 02.12.19, 20:09 ana119 napisała: > Ale że cukrzyca bierze się z nadmiaru > pożywienia to już nie wyśmiejesz Tylko dwojka. Odpowiedz Link Zgłoś
ana119 Re: 03.12.19, 06:23 Sugerujesz że większość ematek ma cukrzycę typu 1? To ewenement Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 03.12.19, 15:44 Nie umiesz przeczytac i ZROZUMIEC prostego zdania czy po prostu sie czepiasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ana119 Re: 03.12.19, 18:18 Mam cytować twoje podśmiehujki? Na cukrzycę typu 2 choruje 90 procent zdiagnozowanych z ty robisz sobie jaja z sensu diety. Dla mnie możesz jeść nawet kologram tłuszczu zamiast kilograma ziemniaków Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 03.12.19, 18:44 Napisalas, ze można najadać się do woli żywnością pochodzenia roślinnego, a to ja sobie robie jaja?? Odpowiedz Link Zgłoś
123zielona123 Re: W was nadzieja tyje 02.12.19, 18:05 Pogodzić się i obejrzeć zdjęcia cioć babć i innych, może taka uroda? Do 35 roku byłam chuda i zupełnie płaska na brzuchu. Jak zaczął mi rosnąć to ginekolog, gastrolog byłam pewna, że to jakis guz. Cwiczyłam, ruszałam się schudłam chyba 2 kg, ale mój brzuch nie. Był wypukły. 20 lat póżniej czyli teraz. Ważę 20kg wiecej, ale obwód mojego brzucha to 100 cm. Nie mam cukrzycy, hormony tarczycy robię co pół roku, są ok. Odpowiedz Link Zgłoś
ana119 Re: W was nadzieja tyje 02.12.19, 20:08 Nie "uroda" tylko przejęte nawyki żywieniowe. Ostatnie badania mówią że miażdżycę naczyń mogą mieć osoby bardzo młode bo ciężarne matki źle się odżywiały. Na tej samej zasadzie co nie ma zgonu ze starości tylko zgon wywołany chorobą Odpowiedz Link Zgłoś
123zielona123 Re: W was nadzieja tyje 02.12.19, 20:55 Cholesterole mam w normie. Raczej trudno mówić o nawykach żywieniowych, bo moja babcia przeżyła dwie wojny, głód i socjalizm. myślę, że odżywiała się inaczej. Latem więcej się ruszm więc nieco chudnę. ale 5 kg mniej to nie na brzuchu. Najchętniej utyłabym tak do 100 kg,gdyby brzuch został jaki jest nie rzucał by sie w oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ana119 Re: W was nadzieja tyje 03.12.19, 06:29 Norma cholesterolu to jednak grubo poniżej 100. Zobacz na jakie choroby obecnie ludzie zapadają i umierają Odpowiedz Link Zgłoś
lucyjkama Re: W was nadzieja tyje 03.12.19, 17:27 Nie chce mi sie czytac wszystkiego wiec moze juz było😋. Przy niedoczynności tarczycy zwykle się tyje mimo tego że się mało je. Badałaś tsh, ft3 i ft4? Odpowiedz Link Zgłoś