Dodaj do ulubionych

Dziecko, pies i sąsiad

01.01.20, 20:30
Pytanie do psiar i... prawniczek. W zeszłym roku podjęłam z córką decyzję o adopcji psa ze schroniska. Córka zobowiązała się pomocy (przede wszystkim spacerów) i uczciwie wywiązuje się. Pies jest u nas od sierpnia, przez pierwsze dwa miesiące był cichutki, spokojny, od października zrobił się głośniejszy a od listopada podobno b. głośny. Podobno, bo sąsiedzi nam o tym powiedzieli. Ja w ciągu dnia pracuję, córka jest w szkole i na zajęciach dodatkowych. Rano wychodzimy z psem na spacer, po powrocie również, przed samym snem też, ale i tak nie ma nas 8-9 godzin w domu i pies zostaje sam. Dwa razy sąsiedzi pisali już skargi w tej sprawie do administracji. Pies ma klatkę kennelową, był u niego behawiorysta, który jednak stwierdził, że wszystko jest dobrze, po prostu pies się musi przyzwyczaić. No niestety się nie przyzwyczaił. Jeden z sąsiadów - niezbyt miły emeryt - w zeszłym miesiącu zaczął celowo puszczać nieprzyjemną muzykę z kolumną przystawioną do dzielącej nas ściany w czasie, gdy nas nie ma. Pies od tego wariował, efekt: dwa razy zniszczone meble. Przyłapałam go raz ja, raz córka. Na naszą interwencję stwierdził, że skoro pies "drze mordę", gdy nas nie ma, to on będzie u siebie słuchał metalu. Sytuacja naprawdę nieprzyjemna, kilka razy złapałam się już na rozważaniach, czy jednak psa nie oddać. Bardzo nie chciałabym tego robić, ale konflikt z sąsiadami zaostrzył się, a ten jen sąsiad już się na nas uwziął. Podawałyśmy psu tabletki na uspokojenie przed wyjściem, ale z kolei po trzech dniach od ich przyjmowania zwymiotował i zatruł się, konieczne było płukanie żołądka. Nie wiem w sumie co robić dalej. Córka jest bardzo przywiązana do psa, ale kłopoty mam głównie ja. Czy któraś z Was może mi coś doradzić? Czy mogę się poskarżyć na sąsiada puszczającego muzykę z głośnikiem przy ścianie? (Nie robi tego głośno, innym sąsiadom nie przeszkadza, nie robi tego w nocy, tylko w ciągu dnia, gdy nas nie ma). Jak to wszystko wygląda?
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 20:47
      Pisz skargi na pana. Jeżeli muzyka zakłóca spokój u Ciebie, to jest za głośna.

      Pies jest głośny przez cały czas, czy jak ktoś kręci się po klatce? Trzymasz psa w klatce przez 9h? Masz możliwość zamknięcia psa w innym pomieszczeniu, niż graniczące z tym sąsiadem?
      Pies to zobowiązanie, może należy czasowo zrezygnować z zajęć dodatkowych, żeby zapewnić psu częstsze spacery, lub zmienić godziny pracy? Ty tez nie sikasz trzy razy na dobę...
      • iwoniaw Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 20:52
        Dla mnie osobiście trzymanie psa w bloku w sytuacji, gdy nikogo nie ma w domu po 8-10 h to pomyłka i znęcanie się nad zwierzęciem. Pies potrzebuje swojego "stada", przewodnika, a nie zamknięcia w samotności przez cały dzień.
        Na sąsiada oczywiście można się poskarżyć, tylko jeśli słucha on muzyki: 1) w dzień, 2) w sposób, który nikomu innemu nie przeszkadza, to jest to dobra droga do wyrobienia sobie opinii roszczeniowej pieniaczki. która w dodatku ma psa przeszkadzającego innym sąsiadom (jak rozumiem, oprócz emeryta z głośnikiem inni też się skarżą?). No nie wygląda to dobrze.
        • bominka Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:08
          Ciężki temat. Wygląda na to,że psiak wyjątkowo źle znosi samotność przez tyle godzin podczas Waszej nieobecności. I wcale mu się nie dziwię. Może pomysl w kierunku umożliwienia mu dodatkowego spaceru w trakcie tego czasu. Może inny zaprzyjaźniony sąsiad emeryt mógłby wyprowadzić pieska.
        • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:18
          Lepsze trzymanie psa 24/24 w przepełnionym schronisku?
          • agnstep Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:25
            Nie no, z pewnością lepsze jest zatruwanie życia innym sąsiadom jazgotem psa.
            • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:32
              Forumowiczka Iwoniaw nie odnosi się do sytuacji sąsiadów tylko do dobrostanu psa, więc i ja się do tego odnoszę.
              Czy dla psa lepsze jest mieszkanie w którym przez 8 godzin dziennie nikogo nie ma, ale potem ma "swoich" ludzi i towarzystwo, ciepły metraż tylko dla siebie, zapewne lepszej jakości karmę, swojego "pana" czy 24/24 przepełnione schronisko?
              • berdebul Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 22:07
                Tego psa po prostu nie powinno być. W Polsce jest nadpodaż psów w ogóle, bo są bezmyślnie rozmnażane przez idiotów.
                • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 08:24
                  Nie powinno też być przemocy, chorób i wielu innych rzeczy. Jednak negatywne zjawiska są i wobec tego trzeba sobie z nimi jakoś radzić.
                  • berdebul Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 09:47
                    I normalne kraje sobie radzą - obowiązkowa kastracja i znakowanie zwierząt, zakaz rozmnażania psów nierasowych, selekcja w schroniskach, wysokie kary dla właścicieli, jeżeli pies jest uciążliwy dla otoczenia/właściciel nie sprząta po psie itd.
                    • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 11:38
                      A jednak nadal są tam schroniska. Fakt - nadmiarowe psy tam się usypia, a nie trzyma latami w schroniskach.
                    • 45rtg Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 13:45
                      berdebul napisała:

                      > I normalne kraje sobie radzą - obowiązkowa kastracja i znakowanie zwierząt, zak
                      > az rozmnażania psów nierasowych, selekcja w schroniskach, wysokie kary dla właś

                      A ciekawość, z jakiej paki akurat kundle mają się nie rozmnażać? Nie lepiej zakazać rozmnażania sztucznie wyprodukowanych ras?

                      • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:30
                        W sumie też mnie to zastanawia. Zwykle kundle są zdrowsze i żyją dłużej od wielu psów rasowych.
                        • berdebul Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 17:03
                          Gazeciarz, a Ty jak zwykle opowiadasz bzdury.🙄
                          • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 03.01.20, 15:56
                            Proszę mnie nie stygmatyzować. Nie znam już żadnego "Gazeciarza".
                      • berdebul Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 17:02
                        Z takiej, ze jak pójdziesz do schroniska to nie ma psów z rodowodem, za to są wszelkiej maści burki.
                        • 45rtg Re: Dziecko, pies i sąsiad 03.01.20, 10:24
                          berdebul napisała:

                          > Z takiej, ze jak pójdziesz do schroniska to nie ma psów z rodowodem, za to są w
                          > szelkiej maści burki.

                          Po pierwsze to różnie z tym, OIMW bywa, po drugie kundli jest prawdopodobnie po prostu więcej, po trzecie drogi pies jest mniej podatny na wyrzucenie z domu, zwłaszcza że pewnie ma identyfikator. Nic z tego nie jest powodem, żeby dla przyjemności handlarzy drogimi psami likwidować psy tanie, nierasowe.
          • iwoniaw Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:36
            wrazliwa_lelija napisała:

            > Lepsze trzymanie psa 24/24 w przepełnionym schronisku?
            >

            Nie lepsze, dlatego uważam, że bezpańskie psy, których nikt nie chce, a na które nie ma miejsca w schronie bez przepełniania tegoż, powinno się usypiać, a nie trzymać w warunkach urągających wszystkiemu i wzmacniających agresję i inne dolegliwości.
            • anomalia_pogodowa81 Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 22:13
              To samo powinno robić się z ludźmi pozbawionymi elementarnej wrażliwości.
              Zgadnij iwonia, kto znalazłby się na szczycie listy.
              • iwoniaw Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 22:15
                anomalia_pogodowa81 napisała:

                > To samo powinno robić się z ludźmi pozbawionymi elementarnej wrażliwości.
                > Zgadnij iwonia, kto znalazłby się na szczycie listy.

                A to już zależy, kto by tę listę układał, ludobójczyni wannabe.
            • mysiulek08 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 03:04
              akurat w tym sie z Toba zgadzam (wiem, wiem juz sie nie raz narazilam), nie tylko w przypadku psow
            • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 08:28
              Tak by było najlepiej.
              Ale stan faktyczny jest jaki jest.
              Wobec takiego, a nie innego stanu faktycznego czy dla psa lepszy jest dom, w którym "Pana" nie ma przez 9 godzin dziennie od poniedziałku do piątku, ale potem nim się zajmuje, ma własny ciepły metraż, lepszą karmę itp. czy przepełnione schronisko z boksami?
              Do dziś pamiętam wizytę w schronisku (szukałam zaginionego).
              Betonowe boksy i szczekające psy "weź mnie", mam łzy w oczach gdy sobie przypomnę choć minęło wiele lat.
          • slonko1335 Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 22:09
            Lepsze jest mu znalezienie domu który zaspokoi jego potrzeby. Tak po prostu. Ten jak widać nie zaspokaja i oprócz psa męczą się ludzie którzy muszą tą dobrodusznisc autorki watku teraz znosić. No ale trudno powiedziało się A to teraz trzeba powiedzieć B i wziąć odpowiedzialność za tą dobrodusznosc i problem rozwiązać. Wojna z sąsiadami to słaby pomysł. Tak samo słaby jak wzięcie tego psa przy takim trybie życia...
            • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 11:39
              To większość ludzi mieszkających w blokach musiałaby się pozbyć psów bo oprócz emerytów większość spędza 8 -9 godzin poza domem.
              • slonko1335 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 11:52
                ta większość nie ma młodego psa albo zapewnia mu odpowiednia dawkę ruchu przed pracą. tez Mam psa w bloku, też zdarza się, ze siedzi sam w domu 9 godzin chociaż to akurat bardzo sporadycznie sie zdarza ale przed tym siedzeniem w domu ma najpierw przebieżkę po to żeby spokojnie przespał ten czas a dzieci mają tak zajęcia dodatkowe ustawione żeby po szkole przyszły i go wyprowadziły na spacer zanim na kolejne pójdą.Trzeba było się dostosować jak się chciało mieć pikające serduszko i porywać na taką odpowiedzialność.
              • aqua48 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:14
                wrazliwa_lelija napisała:

                > To większość ludzi mieszkających w blokach musiałaby się pozbyć psów bo oprócz
                > emerytów większość spędza 8 -9 godzin poza domem.

                Są ludzie którzy wyprowadzają takie psy w ciągu dnia. Poza tym jeśli ktoś ma dziecko które wraca wcześniej ze szkoły to pies nie siedzi sam tyle czasu.

              • iwoniaw Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:25
                wrazliwa_lelija napisała:

                > To większość ludzi mieszkających w blokach musiałaby się pozbyć psów bo oprócz
                > emerytów większość spędza 8 -9 godzin poza domem.
                >

                No i? Tak, bloki to ograniczenie, nie masz tam w większości przypadków również ogródka, możliwości rozłożenia trampoliny, rozpalenia grilla, uprawiania ziemniaków ani hodowania kozy. Ludziom się wydaje, że wszędzie mogą wszystko i to samo - no otóż nie.
                • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:32
                  W bloku jest zakaz rozpalania grilli, ustawiania prywatnych rzeczy w ogródkach wspólnych, ale nie ma zakazu posiadania zwierząt, choć wiem, że niektóre wspólnoty mają taki zapis (ciekawe swoją drogą jak z egzekucją takiego prawa gdy mieszkańcem jest właściciel, który się wprowadzi z psem albo trudniej "namierzalnym" kotem).
                  • iwoniaw Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 15:00
                    wrazliwa_lelija napisała:

                    > W bloku jest zakaz rozpalania grilli, ustawiania prywatnych rzeczy w ogródkach
                    > wspólnych, ale nie ma zakazu posiadania zwierząt, choć wiem, że niektóre wspóln
                    > oty mają taki zapis (ciekawe swoją drogą jak z egzekucją takiego prawa gdy mies
                    > zkańcem jest właściciel, który się wprowadzi z psem albo trudniej "namierzalnym
                    > " kotem).
                    >

                    W polskich warunkach to nie wiem, czy jest taki zakaz w ogóle do wyegzekwowania (choć jeśli zwierzę jest "nienamierzalne" to raczej sąsiedzi nie powinni mieć problemu czy pretensji, bo niby jak?). Zakazu posiadania zwierząt zresztą na ogół nie ma, podobnie jak nie ma zakazu posiadania sprzętu grającego czy przenośnego grilla, tudzież rowerów, butów, mebli, wózków dziecięcych czy innych roślin doniczkowych. Natomiast jak najbardziej jest zakaz użytkowania wszystkiego powyższego w sposób godzący w spokój i porządek oraz zawalanie nimi przestrzeni wspólnych. I są nakazy "ogarniania" swych zwierząt, zarówno jeśli chodzi o sprzątanie nieczystości, jak i niezakłócanie ciszy. Pies wyjący godzinami (!) to może być realny problem dla sąsiadów, już pomijając fakt znęcania się nad zwierzęciem poprzez zamykanie go samego na długie godziny. W końcu są ludzie którzy pracują z domu, są pracujący na zmiany, którzy w dzień też chcieliby oko zmrużyć, są obłożnie chorzy albo "tylko" niesprawni na tyle, że nie mogą wyjść z domu kiedy i na jak długo chcą - jeśli ktoś nie bierze tego pod uwagę i wyje psem przez 9h to jest po prostu burakiem (oprócz tego znęca się nad psem). No sorry, każda sytuacja niesie jakieś ograniczenia. Jeśli nie ma mnie - ani nikogo z domowników - po 10 h dziennie w domu i do tego mieszkam w bloku, to nie biorę psa. A jeśli już mam psa, to szukam rozwiązań - np. opieki dla niego, co kilka osób tu już zasugerowało. A nie zgrywam szlachetną pańcię, która męcząc zwierzę i sąsiadów sobie podbija samopoczucie, że "pieska ze strasznego schronu wzięła". Jeśli ktoś chce zrobić coś dla zwierząt w schronie, a ma tylko raz w tygodniu dwie godziny, to lepiej niech zostanie wolontariuszem i wyprowadza te nieszczęsne psy na spacery kiedy ma czas, a nie więzi samotne zwierzę w "ładniejszych" warunkach. Psy się ucieszą i sąsiedzi też.
          • 45rtg Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 13:50
            wrazliwa_lelija napisała:

            > Lepsze trzymanie psa 24/24 w przepełnionym schronisku?

            Na pewno lepiej, niż gdyby go miało wziąć dwóch homoseksualistów, nie?
            • tiszantul Re: Dziecko, pies i sąsiad 03.01.20, 10:44
              Przecież nikt nie zabrania homoseksualistom mieć psa. Popularny jest konserwatywny pogląd, że pies to nie dziecko
        • feliz_madre Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:28
          iwoniaw napisała:

          > Dla mnie osobiście trzymanie psa w bloku w sytuacji, gdy nikogo nie ma w domu p
          > o 8-10 h to pomyłka i znęcanie się nad zwierzęciem.

          Jasne, jasne. Lepiej mu będzie w zamknięciu przez 24h, na 4 m2 w schronisku.
      • jowita771 Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 20:54
        Może niech z pracy zrezygnuje albo córka ze szkoły, żeby psa niańczyć.
        • tak_to_nowy_nick Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 20:57
          Może trzeba było o tym pomyśleć przed wzięciem psa?
        • berdebul Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 20:58
          Można było nie brać, nie ma obowiązku posiadania psa. Jeżeli jednak decydujesz się miec zwierze, to zaspokajaj jego podstawy. Sikanie częściej niż 3 na dobę, to nie jest wymaganie z kosmosu.
      • hamerykanka Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 20:56
        Obroza antyszczekowa? Niekoniecznie wysylajaca impulsy elektryczne, sa takie wysylajace ultradzwieki, zapach bergamotki itp.
        Lepszym dla psa rozwiazaniem...jest drugi pies. Bawia sie razem, spia razem i nie czuja sie samotne. Nie musi byc duzy, ale raczej malo szczekliwy.
        Kiedy bylam nastolatka, kupilismy dobermanke, bo marzylam o niej. Mieszkalismy w duzym, 90 m mieszkaniu, ja po szkole wyprowadzalam na dlugi spacer. Ale kiedy pojawila sie druga dobermanka, jej corka, bylo o wiele lepiej. Jej matka przestala byc wybredna w kwestii jedzenia-wczesniej potrafila glodowac i trzy dni, jesli jedzenie jej nie odpowiadalo, a to byly czasy przed-karmowe, wiec gotowalo sie kasze lub ryz z wkladka.
        Teraz tez mam dwa psy, wilczyca kiedy czuje sie znudzona raczej zaczepia drugiego psa i razem sie bawia. A obie rasy-huskomalamut i psowilk potrafia byc bardzo nisczycielskie, kiedy sie nudza.
        • berdebul Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:00
          Jednego nie umie wychować, dołoży drugiego i sąsiedzi pokuszą się o rozwiązanie rodem z jednego z wątków. uncertain
        • hamerykanka Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:00
          U sasiadow taki szczekajacy godzinami i wyjacy pies skonczyl...zle.
          Potrafil wyc od wyjscia wlascicieli do ich powrotu, do tego drapal drzwi i sciane kolo drzwi, w koncu ktos podlozyl im kawalek miesa nadziany igla. Pies konal dwa dni bo nie wiedzieli co sie dzieje. Te same czasy, kiedy my mielismy dobermanki.

          Drugi sasiad z sasiedniej klatki mial pieknego owczarka niemieckiego dlugowlosego. Zamiast zamykac go w mieszkaniu wypuszczal go na blokowe podworko na cale dnie. Piec byl agresywny i wiele dzieci ucierpialo, pies je atakowal, one w ucieczce wdrapywaly sie na siatke ogrodzeniowa, jedno skonczylo z rana posladka. Ktos podlozyl mu trutke na szczury.
        • dorala Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 10:08
          Ja mam za ścianą dwa psy. Kiedy zostają same jeden wyje a drugi ujada, więc dwa psy nie zawsze są rozwiązaniem.
        • bramstenga Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:31
          > Obroza antyszczekowa? Niekoniecznie wysylajaca impulsy elektryczne, sa takie wysylajace ultradzwieki, zapach bergamotki itp.

          Ultradźwięki to dla psa taka sama tortura jak impulsy elektryczne. Trzeba być sadystą, żeby robić coś takiego zwierzęciu.
      • mooi Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 23:19
        >Pisz skargi na pana. Jeżeli muzyka zakłóca spokój u Ciebie, to jest za głośna.

        na głowe ci padło?
        A jak np. twój bachor, pardon, dziubdzius lata po mieszkaniu na bosaka i kilka godzin wali uroczymi piętkami w podłogę tak, ze u mnie "zyrandol sie kiwa" to jest w porzadku? bo to "tylko dziecko". Ilez to mamus tu wykazuje się własnie takim stanowiskiem.
        Ale jak sasiad zagłusza szczekanie psa swoja ulubiona muzyke, na dokladke w czasie kiedy autorki i jej rodziny nie ma w domu (bo jak jest to pies sie nie drze, rozumiem) i nie przeszkadza to innym sąsiadom, to trzeba człowieka zgnoic i pisac skargi
        Przeczytaj jeszcze raz co napisałas a potem pomysl, tym razem po raz pierwszy.
        • berdebul Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 09:49
          Chyba Tobie. Nie mieszkam w bloku, nigdy nie mieszkałam w bloku z dykty, gdzie wiecznie słychać sąsiadów.
          Jeżeli ktoś zakłóca spokój innych, to należy go spacyfikować, wszystko jedno czy wali piętkami, ujada, czy słucha metalu.
    • woman_in_love Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 20:55
      Daj żyć człowiekowi i oddaj psa. Albo przeprowadź się na wieś.
      Żadne skargi na niego nie pomogą, zapomnij, tak samo jak dwukrotne skargi sąsiadów do administracji nic nie pomogły big_grin.
    • juuuu7 Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 20:58
      A rozwazalas wynajecie kogos kto w ciagu dnia wyprowadzi psa na spacer?
      Jestem zdania ze posiadanie psa gdy sie mieszka w bloku i nie ma nikogo w domu przez 9godz to nieodpowiedzialnosc, ale stalo sie, wiec trzeba szukac rozwiazania. Skarzenie sie na sasiada nic nie da-bo jak rozumiem slucha tej muzyki w dzien i nikomu to nie przeszkadza a Twoj pies przeszkadza wielu osobom.
      • rb_111222333 Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:08
        Moim zdaniem to dobry pomysł smile
      • kokosowy15 Re: Dziecko, pies i sąsiad 03.01.20, 21:33
        Jaka jest różnica czy pies jest sam w mieszkaniu w bloku czy w willi, tym bardziej że mieszka w klatce kennelowej?
    • slonko1335 Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:00
      Znajdź kogoś kto w ciągu dnia zabierze psa na długi spacer. Ile trwa ten poranny po którym pies siedzi cały dzień w klatce? I jak zniszczył meble będąc w klatce? Coż niejednokrotnie tu czytałam lepiej 10 godzin sam niż w schronisku ...jak widać niekoniecznie lepiej.
      • slonko1335 Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:04
        Odnośnie zakłócania spokoju skoro pana muzyka nie przeszkadza nikomu i jest puszczana w dodatku jak Was nie ma a Wasz pies przeszkadza innym to nie idź ta droga...
      • minniemouse Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 04:16
        slonko1335 napisała:

        > Znajdź kogoś kto w ciągu dnia zabierze psa na długi spacer. Ile trwa ten poranny po którym pies siedzi cały dzień w klatce? I jak zniszczył meble będąc w klatce?

        no wlasnie tez nie rozumiem - albo pies siedzi w klatce albo nie. mam nadzieje ze nie bo trzymanie psa w klatce albo zamykanie w jednym pomieszczeniu i to przez 8-9 godzin to brutalne znęcanie sie nad zwierzęciem. ktos taki nie powinien mieć psa w ogóle. albo sie ma ciastko albo sie je ciastko. masz psa - zapomnij o ładnych mebelkach, czyściutkim dywanie.

        Absolutnie autorka powinna zapłacić za wyprowadzanie psa. chocby jakiemus wyrosnietemu nastolatkowi, byleby byl w stanie poradzic sobie z psem.
        niestety ale wziąć sobie zwierze do domu = wziąć sobie obowiazki i $$$$$$$$$$ koszta utrzymania i nie ma zmiluj sie


        Minnie
    • umi Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:13
      Eee, cos jest nie tak. Jesli mialas behawioryste, to powinien Wam tego psa ogarnac i przy okazji nauczyc jak sie zachowywac, zeby pies te 8-9 godzin nie wariowal. Wiec albo innego behawioryste, albo sasiad cos knuje i drazni psa.
      Nie jest prawda, ze pies umrze od 8 czy 9 godzin w samotnosci. Pies moze wtedy spac i mnostwo psow spi (niekotre w nielegalnych miejscach, np. lozku) nic im sie nie dzieje. W schroniskach, w scisku i agresji jest im duzo gorzej.
      Ja bym zaczela od innego behawiorysty, ktory psa ogarnie. Rano dobrze go wybiegac i zmeczyc, po powrocie tez porzadny spacer, bo moze nie ma jak wyladowac energii. Towarzystwo w postaci drugiego psa lub kota tez jest jakas tam metoda. Osoba wyprowadzajaca, jak pisza wyzej, to tez dobry pomysl, ale jesli sasiad cos wywija, to bedzie wywijal i po wyjsciu tej osoby. Na ta okolicznosc (jesli na prawde facet z nudow szuka konfliktu) ja bym mu urzadzila dyskoteke punkt 6 rano, a druga punkt 18 suspicious
      Nie truj psa tabletkami, to bez sensu. Psy sie adaptuja do srodowiska, tylko trzeba im to umozliwic.
      • umi Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:26
        * Moze sie komus przyda w podobnej sytuacji, bo cos duzo tych wyjacych psow na forum - Psa sie UCZY zostawac samego. Od poczatku pobytu w danym domu, bo potem robia mu sie rozne dziwne nawyki i musi sie z tym faktycznie uzerac behawiorysta.
        • sofia_87 Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:36
          Przecież ten sąsiad złośliwie puszcza muzykę, tak aby pies wariowal
          • minniemouse Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 04:21
            sofia_87 napisał(a):
            > Przecież ten sąsiad złośliwie puszcza muzykę, tak aby pies wariowal


            ale kiedys tego nie robil. wiec ja wierze sasiadowi ze pies moze duzo i glosno szczeka.


            Minnie
            • sofia_87 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 08:17
              A może pies szczeka tylko chwile, na początku, a potem śpi, a może sąsiad tak bardzo chce udowodnić swoją rację, że włącza muzyke zanim pies zacznie szczekac. Kamerka obiektywnie odpowie na te pytania.
              Moja koleżanka wprowadziła się do wynajmowanego mieszkania razem z psem siostry, którym opiekowala się przez długi weekend, była z psem cały czas, nie szczekal.
              Sąsiadka emerytka pisała donosy i skargi na szczekajacego calymi dniami psa tygodniami, podczas gdy pies od dawna był w swoim domu, na drugim końcu miasta.
              Znajomi sprzedali mieszkanie w kamienicy przez sasiadke emerytke, skarzyla się na tupanie całymi dniami, gdy oni byli wtedy w pracy. Nawet zamontowali kamerę z czujnikiem ruchu, gdyż bali się że może ktoś się w dzień wlamuje. Potem były skargi na spuszczanie wody w toalecie i branie prysznica wieczorami.
              Gdy ona zaszła w ciążę emerytka zapowiedziała, że będzie wzywać policję gdy usłyszy płacz dziecka. Oni nie mieli sił na kopanie się z koniem i zmienili mieszkanie na takie na nowym osiedlu
              • memphis90 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 08:37
                >Moja koleżanka wprowadziła się do >wynajmowanego mieszkania razem >z psem siostry, którym opiekowala >się przez długi weekend, była z >psem cały czas, nie szczekal.
                Piesio nie szczekal, kiedy pancia była z nim w domu - no zaskoczenie!
                • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 08:38
                  Małe dzieci "szczekają" bez różnicy czy ktoś jest w domu z nimi czy nie i często po 22.00.
                  • beneficia Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 16:03
                    > Małe dzieci "szczekają" bez różni

                    Bei: "Spotykam się z Flegmatyczką. Chodzimy na spacery po Jurze.
                    To piękna, młoda, delikatna dziewczyna.
                    (...)
                    Jest bardzo pomocna, szczera, sympatyczna."



                • sofia_87 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 08:48
                  Czytaj ze zrozumieniem, gdy pancia wróciła do pracy, to pies wrócił do swojego domu, w innej dzielnicy.
                  To był pies jej siostry. Raczej nie szczekal gdyż nikt go nigdy o to tam nie oskarzal, ale gdyby nawet szczekal to sąsiadka emerytka koleżanki nie miałaby szans tego usłyszeć.
        • memphis90 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 08:35
          Aha, a jak się nie nauczy, to się oprócz wyjacego 9h psa robi sąsiadom glosne dyskoteki 2xdz... Baaaardzo mądra rada.
          • umi Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 09:30
            Rada odnosnie dyskoteki byla odpowiedzia na ewentualna zlosliwosc pana szukajacego sobie zajecia na emeryturze. Rozumiem, ze mozna nie lubic psow i przez to tez ich wlascicieli, ale gdyby wszyscy tak reagowali, ludzie by sie nawzajem pozabijali w kazdym wiekszym skupisku niz domy pooddzielane od siebie co kilometr. Wez pod uwage, ze tak samo mozna przesladowac wlascicieli kotow (biegaja, miaucza), papug/kanarkow (skrzecza/spiewaja, smierdza) no i oczywiscie dzieci. Sa ludzie, ktorzy nie lubia dzieci i nie lubia ich rodzicow. Tez sa wedlug Ciebie pod ochrona i nie mozna im robic dyskoteki? suspicious
            BTW, lepszy od dyskoteki jest wedlug mnie pomysl gaskamy, bo jest szansa ze facetowi odbija z samotnosci. Ale to i tak go nie usprawiedliwia i jesli knuje, to musi byc gotow na rykoszet.
    • fragile_f Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:14
      Jest szansa na znalezienie kogos niedaleko, kto zrobi psu "przedszkole" za jakąś drobna oplata? Jakas emerytka, ktora bedzie brała psa na spacer kolo poludnia a potem trzymala go u siebie do 16-17?

      Przy okazji utrzesz nosa sasiadowi - jesli bedzie dalej twierdził, ze pies wyje a Ty bedziesz mial twardy dowod, ze psa wtedy nie ma w domu, to znaczy ze sciemnial z tym halasem.
    • ga-ti Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:19
      Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale może zostaw dyktafon a jeszcze lepiej kamerkę i nagraj psa. Zobaczysz, czy szczeka, wyje, skomle cały czas, czy tylko gdy ktoś przechodzi obok drzwi. Ile czasu śpi, ile się nudzi, co robi. Będziesz miała ogląd sytuacji i ewentualne dowody przeciwko słowom sąsiadów.
      Szczekający ciągle pies jest upierdliwy. Ja mieszkam w domu i psy sąsiadów bywały koszmarem (jedni wypuszczali swojego małego dziamgota o 6 rano, ujadał między domami a echo się niosło odbijając od ścian, masakra), inny wył kilka godzin, więc różnie to bywa, a co dopiero w mieszkaniu w bloku.
      Może ograniczenie zajęć dodatkowych albo zorganizowanie ich tak, by córka mogła wpaść do domu i wyjść z psem pomiędzy zajęciami. Może ktoś zaprzyjaźniony by mógł wpaść do psa. Może więcej zabawek, urozmaicić przestrzeń.

      A tak obok tematu. Uważam, że krecią robotę robią przeróżne programy typu "adoptuj psa", och och jaki on cudny, jak cierpi w schronisku, daj mu dom i ani słówka o tym, że pies potrzebuje: .... człowieka częściej niż co 9 godzin, że o pracy z fachowcem, który naprostuje wypaczenia z trudnej przeszłości nie wspomnę.
      • umi Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:55
        Bardzo dobry pomysl. Bedzie wiedziala co sie na prawde dzieje jak jej nie ma.
        • sofia_87 Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 22:18
          Też tak sądzę, kamerka, gdyż ja uważam, że sąsiad jest złośliwy, a pies szaleje przez muzykę.
          Nagrałabym to, potem zostalabym w domu i odwiedziła sąsiada gdy już włączy muzykę, z filmikiem i uprzejmą informacja, że jeśli nie przestanie to nagram ich więcej, oskarże go o znęcanie się nad psem i naglosnie sprawę w mediach
          • kk345 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 01:25
            I przecietny emeryt sam wpadł na pomysł słuchania głośnego metalu, tak nagle mu sie spodobało, zupełnie bez związku z psem? Pies sobie spał za ścianą a emeryt jebut kolumnami przez ścianę? Weź sama sobie przemyśl skutek i przyczynę, bo twoja wersja kupy się nie trzyma, raczej widać wyraźnie sąsiada umęczonego jazgotem zwierzęcia za ścianą, pobudzonego pod nieobecnosć właścicieli.
            • wapaha Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:36
              Taki umęczony emeryt psim szczekaniem, że dołącza do niego jeszcze muzykę w wersji metal ? I że niby od tej muzyki+mocniejszego szczekania psa się bardziej nie umęczy ?
              EE...dziwne coś
              • sofia_87 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 15:05
                Wlasnie dla mnie to tez nie jest jasne.
                Uwazam, ze pan jest po prostu zlosliwy i nie znosi zwierzat. Jakos mogę się zalozyc, ze pies szczeknal pare razy, emerytowi się to nie podoba, wiec teraz pewnia wlacza muzyke kiedy tylko autorka watku wychodzi z domu, a pies wtedy zamiast się wyciszyć i spac, zaczyna szalec.
                Dlatego polecałam kamerke aby zobaczyć jak to tak naprawdę wygląda. Polecam tez aby autorka watku kiedyś została w domu i zobaczyla jak sąsiad reaguje na psa, który nie szczeka
              • 45rtg Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 15:06
                wapaha napisała:

                > Taki umęczony emeryt psim szczekaniem, że dołącza do niego jeszcze muzykę w wer
                > sji metal ? I że niby od tej muzyki+mocniejszego szczekania psa się bardziej ni
                > e umęczy ?

                Emeryt puszczający metal to może nie jest najpowszechniejsze zjawisko, z drugiej strony taki Dickinson czy inny Osbourne to już są dziadki, więc. Tak, czy inaczej, łatwiej znieść muzykę, nawet cięższą, niż monotonne szczekanie.
                • wapaha Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 17:39
                  1. Nie zajmuje mnie temat emeryta słuchajacego metalu co emeryta, który dla ukojenia umęczenia puszcza metal gdy pies szczeka
                  No i sąsiedzi inni jacyś są ? Reagują na szczeki ? Nie reagują na metal ?
                  A może pies szczeka bo sąsiad puszcza metal ?
    • alpepe Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:32
      Ja bym poszła do tego emeryta i spytała, czy odpłatnie by nie przechowywał psa u siebie, kiedy was nie ma. Może to nie jest zły człowiek. Twój pies ewidentnie ma lęk separacyjny, a ty, jak rozumiem, psa do swojej pracy wziąć nie możesz (w Berlinie niektórzy tak robią, mogą, stąd moja sugestia).
    • kocynder Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:38
      Napisz szerzej jak wygląda poranny spacer. Czy to pięć minut "na siku"? Bo jeśli tak - to nic dziwnego, że młody psiak się po prostu nudzi! Zacznij od wydłużenia i uatrakcyjnienia porannego wyjścia - niech pies będzie nie tylko "wysiusiany" ale przede wszystkim - porządnie wybiegany! Rozważ też możliwość zat6rudnienia kogoś, kto w ciągu dnia wyszedłby z pupilem, albo chociaż do niego zajrzał.
      • default Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 22:03
        Nie każdy pies ma ochotę na bieganie o świcie. Ja takiego co by chcial jeszcze nie miałam. Na poranny spacer przed moim wyjściem do pracy musze zawsze siłą wyciągać psy z łóżka. Zawsze mnie zastanawia ta rada :"wybiegaj psa rano" smile A jeśli on tego nie chce ???
        • umi Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 22:21
          To sie nauczy suspicious W klatce w schronisku jeszcze bardziej nie chce byc. A uspiony juz na pewno. Psy i tak dopasowuja tryb zycia do wlasciciela, wiec nic mu nie bedzie.
          • umi Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 22:56
            Jedna sprawa - jesli ten pies jest wiekszej rasy, nie powinein biegac krotko po posilku. Przy malych z tego co wiem, nie ma az takiego ryzyka, ale ja bym tez nie pozwalala na wyglupy zaraz po posilku. Wiec trzeba to logistycznie zaplanowac.
        • slonko1335 Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 22:32
          To ma pecha. Ma być na tyle zmęczony żeby nie robić demolki jak nie ma domowników. Ten najwidoczniej nie ma ochoty spać kolejnych 9 godzin po przespanej wcześniej nocy ..
    • alba27 Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:44
      Współczuję bo mam podobnie. Pies przeprowadził się z domu z ogrodem do mieszkania i niestety szczeka. Mniej niż na początku ale nadal. Co robię? Tak wszystko ustawiam żeby od 15:30 ktoś był w domu. Nigdy nie zostawiamy psa samego wieczorami, na noc i w weekendy. Gdzie mogę tam pies idzie ze mną. Np zawożę dzieciaka na zajęcia, biorę psa i spacerujemy godzinę po parku. Sąsiedzi widzą moje starania, więc żyjemy w zgodzie. Jest to dla mnie uciążliwe, ale psa nikomu nie oddamy. Behavioryste też przerabialiśmy, nie jest to związane z lękiem separacyjnym ani z tęsknotą, pies nas woła i odstrasza intruzów. Wybacz, ale sasiedzi mają prawo spokojnie odpocząć w swoich domach. Może wstawaj wcześniej i go rano porządnie wybiegaj?
      • alba27 Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:55
        Dodam jeszcze że pies się uspokoił trochę odkąd mamy koty😁
        • umi Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 22:14
          Masz problem, bo on pilnowal ogrodu i ma taki nawyk. Slyszy wszyskich chodzacych za drzwiami i odstrasza profilaktycznie. Gdybyscie go od poczatku nauczyli czaic sie po cichu i leciec z zebami dopiero jak sie delikwent nawinie na jego teren to bylby spokoj, najwyzej jakiegos zlodzieja by szyli.
          Plus nauczyl sie (w tym ogrozie) rozladowywac sie tym szczekaniem. I mial wiecej bodzcow niz w mieszkaniu, wiec teraz sie nudzi. Przy kotach przestal troche szczekac bo robia za atrakcje, a spacery go rozladowuja. Jesli Ci behawiorysta tego nie powiedzial, to jest troche d.. suspicious
          Autorka watku ma duzo latwiejsza sytuacje, u niej pies raczej nie ma tylu utrwalonych nawykow.
          • alba27 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 18:38
            Wiem, masz rację dlatego robię co mogę aby pies był zadowolony a sąsiedzi mogli w spokoju odpocząć.😉
      • mooi Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 23:26
        >Tak wszystko ustawiam żeby od 15:30 ktoś był w domu.

        bo oczywiscie, wszyscy funkcjonuja tak, jak ty i siedzą w biurze do 15.00.
        Wyobraz sobie, ze teraz wiele osób pracuje w domu, przed komputerem na przyklad (choc nie tylko). Spróbuj pracować z nieustannie szczekającym psem za uszami.
        Juz nie wspomne, że sa rodziny z małymi dziećmi, gdzie matki nie pracuja a dzieci spia w ciagu dnia. Albo raczej usiłuja spac.
        • frey.a86 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 07:59
          Ja pracuję w domu i jakby mi za ścianą pies szczekał do 15:30 to właściciel miałby na głowie wszystkie możliwe instytucje. Coś w tym jest, że właściciele psów to potworni egoiści. Jak się wzięło pieska, który napierdziela szczekiem na każdą przechodzacą osobę, bo tak się nauczył mieszkając w domu (co też jest uważam mocno irytujące) to się siedzi w tym domu z ogrodem, a nie przeprowadza do bloku i zatruwa życie sąsiadom.
        • alba27 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 18:42
          Ale ja się odniosłam do mojej sytuacji. Moi sąsiedzi rano są w pracy. Jest jeden dziadek, ale on jest przygłuchy i psa uwielbia. To nie jest tak że ja zawsze kończę pracę o 15. Mieszkam z dwójką nastolatków i oni różnie lekcje kończą. Gdyby nas nie było dłużej zapłaciłabym komuś kto mi na godzinnym spacerze psa zmęczy w ciągu dnia.
          • sofia_87 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 18:43
            Jakbyś miała sąsiada, który złośliwie przy ścianie włącza muzyke - lomot, to zameczony pies też by szalał
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:46
      Przecież ten sąsiad nie będzie w nieskończoność puszczał muzyki.
      Kiedyś się uspokoi, pies się uspokoi.
      W razie problemów przecież inni słyszą muzykę również, powiesz, że sąsiad się znęca nad zwierzęciem. Psa w klatce nie trzymaj, niech ci powaleni psi psychologowie w klatkach siedzą.
      Mój pies xx lat temu też miał taki okres że demolował mieszkanie, przez około miesiąc jak wychodziliśmy on zostawał w łazience, miał tam legowisko, pice, chrupki, zapalone światło.
      Później zostawiłam go na próbę "na salonach" i wszystko było oki.
      A też mi wcześniej sporo zniszczył, kable pogryzł, buty, poduszki ozdobne, dywan i nagle się skończyło.
    • gaskama Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:49
      Idz do sasiada od muzyki z pysznym ciastem, dobrym winem, corka i usmiechem od ucha do ucha. Przeproś to serdecznie za psa, opowiedz o ciężkim losie stworzenia i zapytaj, czy sąsiad nie wyprowadzalby Ci psa w ciągu dnia. Zaproponuj, że możesz mu pięć raz w tygodniu pyszne ciasto, albo dobry rosół albo nawet zapłacić za wyjście. Potem przejdź do rzewnej historii biednego pieska i powiedz, że będziesz inaczej musiała to oddać do przeladowandgo schroniska.
    • chicarica Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:51
      Duchem jestem z sąsiadem. Pies prawdopodobnie piłuje ryja cały dzień i sąsiadowi nerwy puściły. Nie jestem zdziwiona.
    • sunheart Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 21:58
      Jednym słowem masakra.....
      Zabierasz swoją dupę w troki na 9 godzin
      i masz w tej dupie i psa i sąsiadów.
      Pies w bloku to POMYŁKA.
      Nie mieszkasz sama i o tym najpierw powinnaś pomyśleć.
      Jesteś nieodpwiedzialna i egoistyczna.
      • anomalia_pogodowa81 Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 22:18
        Znakomita większość psów żyje w blokach i jest sama przez 8h dziennie. Nic im się nie dzieje złego, przez większość czasu spią albo ciamkają sobie swoje zabawki.
        Nie histeryzuj.
        • slonko1335 Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 22:20
          Rzeklabym ze czesto maja sie lepiej niz te w ogrodach z ktorych nigdy nie wychodza...
          • alba27 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 18:43
            Otóż to. Jak mieszkałam w domu to byłam jedną z nielicznych ludzi którzy wyprowadzali psa poza ogród.
    • jola-kotka Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 22:12
      Do du... byl ten behawiorysta. Behawiorysta ma za zadanie ulozyc psa . Czyli sprawic aby on funkcjonowal poprawnie. Behawiorysta to nie lekarz ktory mowi ze jest ok jak ty zglaszasz konkretny problem. A teraz zamknij sie w klatce na 9 h , sprawdzimy czy nie bedziesz wyla ze zlosci. Zaplac komus kto w ciagu dnia bedzie spedzal czas z psem lub przynajmniej wyjdzie z nim na dwor.
      • jola-kotka Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 22:14
        I jeszcze pytanie. Pies zamkniety w klatce zniszczyl meble? 😀
        • lauren6 Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 23:05
          > Pies zamkniety w klatce zniszczyl meble?

          Przecież ten wątek to trolling odnoszący się do wątku o antyszczekaczu. Nie doszukujcie się tu sensu i logiki.
          • jola-kotka Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 23:32
            A ok . Nie wpadlam na to.
          • ajaksiowa Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 07:46
            Dlaczego ludzie nie stosują obróż.antyszczekowych?bo nie humanitarne?😳
    • manala Re: Dziecko, pies i sąsiad 01.01.20, 22:28
      Właśnie dlatego pomimo całej swojej sympatii do zwierzaków, psa mieć nie będziemy. Bardzo chciałabym kota, ale to pewnie też popaprany pomysł, bo nie mamy nikogo kto mógłby się kotem zająć podczas naszej nieobeności (wyjazdy, wakacje).
      W tej sytuacji to chyba rzeczywiście dobrą radą jest nagranie i zobaczenie na ile pies jest problemem, a na ile dziadek to nakręca (starsi ludzie potrafią zachowywać się w beznadziejny sposób...)
    • 3-mamuska Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 00:33
      Nie wiadomo czy sąsiedzi spa nie nakręcają.
      Pies nie może się wyciszyć. Zasnąć skoro sąsiad szaleje z muzyka.
      Może ktoś celowo hałasuje. Ja bym albo nagrała kilka dni albo została w domu w niemal kompletnej ciszy czy to nie sąsiedzi nie prowokują.
    • szalona-matematyczka Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 01:47
      Meczysz zwierze. Kazdy by zwariowal siedzac sam te 9 h w malej klatce (bo takie sa te m3 czy m4). Zlituj sie nad zwierzakiem i oddaj go komus kto ma duzy dom i czas dla psa.
      • 3-mamuska Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 02:22
        szalona-matematyczka napisała:

        > Meczysz zwierze. Kazdy by zwariowal siedzac sam te 9 h w malej klatce (bo takie
        > sa te m3 czy m4). Zlituj sie nad zwierzakiem i oddaj go komus kto ma duzy dom
        > i czas dla psa.


        🤣🤣🤣🤣🤣 jasne w klatce nie zwariował w schronie to w mieszkaniu tym bardziej.

        Mój przesypia 7 godzin dziennie następne 2 je mylę się i zajmuje sobą.
        Do tego ma 2- długie plus 3 mniejszy spacer.
        Ani samotny ani zmęczony się tym nie wydaje.
        Jedynie co to powinien ktoś na siku wyprowadzić. Przez te 9 godzin. Choć mój nie lubi jak się go budzi i zaczepia przez te kilka godzin snu.
        Zmienia tylko pozycje i miejsce spania.
        • szalona-matematyczka Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 21:02
          9 h spi i spi w dzien? Pies chory i pewnie nied!ugo zdechnie? Bedac dzieckiem mieszkalam w budynku, w ktorym byly psy. Te psy wyly, szczekaly,drapaly sciany i drzwi,gdy samotnie byly w domu. Czasami caly dzien, czasami kilka h, czy kilkadziesiat minut. Przestawaly wyc i szczekac gdy wlasciciele wracali. Niektorzy wlasciciele nie wiedza do dzis.co wyprawialy ich psy. Psy cierpia, gdy sa tak dlugo same. To jest m.in. powodem, dla ktorego nie wezme psa do domu. Nie chce by sie w samotnosci nudzil i meczyl. Moze jako emerytka z mnostwem wolnego czasu to zrobie, ale teraz nie. Zbyt bardzo kocham zwierzeta a przyjaciolom nie zyczy sie takiego losu.
    • katie3001 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 03:51
      Znajdz behawiorystę, ktory jest jednoczesnie lekarzem weterynarii. To jest lęk separacyjny i nie można dopuścic do jego utrwalenia. Mam dwa psy adoptowane i kilka tymczasów na koncie. Z behawiorysty korzystalam nieraz. Oprocz treningu i odpowiednich zachowan bylo wdrazane leczenie farmakologiczne, w koniecznych przypadkach. I nie byly to leki tylko weterynaryjne (chociaz weterynaryjny Zylkene to kicha). Lacznie dla psow lupowalam leki ludzkie takie jak Pramolan, Clonazepan, Anafranil, Seronil.
      • aguar Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 13:13
        Ale serio, to oznacza jakieś zaburzenia, że psu trudno wytrzymać tyle godzin zamkniętemu samemu w domu i głośno się domaga, aby ktoś go z tej sytuacji wyratował?
    • maly_fiolek Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 10:59
      Twój pies nie może zakłócać spokoju sąsiadom. Znajdź psa co lepiej przeżywa 8h w domu, polecam starszego.
    • nisar Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 12:18
      Sąsiad nie powinien puszczać tej muzyki psu, tylko tobie. Najlepiej o 6:01 w soboty i niedziele.
      A serio: opisywalam tu chwilę temu swój problem z psem piętro wyżej. Za radą koleżanek złożyłam skargę do straży miejskiej i zostałam szczegółowo poinformowana, co robić, żeby doprowadzić do sprawy sądowej. Mam zapisywać kiedy pies szczeka i jak długo. Daj kontakt do sąsiada, pouczę go jak postępować z takimi bezmyslnymi dziuniami jak ty.
      • sofia_87 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 12:56
        No i jak długo szczeka ten nieszczęsny pies? 5 minut a może 10?
        Brzydza mnie takie pieniaczki nienawidzą zwierzat.
        We Francji był proces przeciwko wlascicielom piejcacego rano koguta, pienacze zostali potraktowani tak jak na to zasłużyli, czyli wyśmiani, zarówno przez sad jak i lokalna spolecznosc
        • woman_in_love Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 13:27
          Taki pies potrafi szczekać i wyć spokojnie 6 godzin z przerwami 5 może 10 minut.
          A kogut we Francji był na wsi - a tam obowiązują inne przepisy niż w kamienicy w centrum miasta.
          • sofia_87 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 13:41
            Serio? Mieszkalam 28 lat w roznych blokach, sąsiedzi mieli psy i ZADEN nigdy nie wyl i nie szczekal tak długo, kilka minut to max
            • woman_in_love Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:17
              aha, jasne big_grin
            • arkanna Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 17:36
              Zapraszam do mnie. Kawkę nawet zrobię. Pies zaczyna wyc/szczeka od 5.45 Nie potrzebuje juz budzika. Jak pracuję to wita mnie szczekanie rano i jak wracam do domu po 8 godz. W moje wolne i weekendy koncert zaczyna się za każdym razem jak tylko pancia wyjeżdża za bramę. Trwa to do poludnia z przerwami kilkuminutowymi co 15-20 min. Okolo 13 jest cisza bo pies dostaje zadyszki. A potem znowu. Rozmawiałam i nic nie dało. Tępe ludzie. Pies zamykany w kojcu
            • indra2 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 19:03
              Że ty nie miałaś to nie znaczy że inni nie mają. Pies mojej sąsiadki zaczyna wycie nawet jak ona wyjdzie śmieci wyrzucić i wyje skomle szczeka dopoki nie wróci. A jak szła do pracy to wył tak kilka godzin a ja z dzieckiem w domu. Skończyło się wzywaniem straży miejskiej. Gdy tylko zostaje sam zaczyna wyć minute po wyjściu właścicielki z domu.
        • nisar Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:04
          Zajrzyj do mojego watku: pies szczeka tyle, na ile jest zostawiany, jak na 8 godzin, to szczeka i wyje 8 godzin, pod koniec już chrypi.
          Ciekawe, że to mnie okreslasz jako nienawidzącą zwierząt, nie właściciela. Bo piesek oczywiście wyje i szczeka ze szczęścia...
          • sofia_87 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:21
            W schronisku z pewnoscia wyje i szczeka ze szczescia
            • nisar Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:34
              Wiesz co, jak się bierze psa/podejmuje pracę/rodzi dzieci itp to się bierze odpowiedzialność na siebie. I oczekiwanie, że ktoś będzie ponosil konsekwencje, jest niepoważne. Bardzo bym chciała mieć psa, dziecko marzy od dawna, ale z racji pracy i wyjazdów nie mogę sobie na to pozwolić. Więc nie mam, a nie biorę i oczekuję, że teraz wszyscy rzucą się pomagać, albo będą znosić niedogodności, bo ja taka super jestem i przygarnęłam pieska.
              • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:47
                Wszyscy znoszą takie niedogodności. Nazywa się to "życiem w społeczeństwie".
                Niektórym ludziom sama obecność psa przeszkadza, bo na ulicy przeszedł obok nich, zaszczekał na wiewiórkę albo jeszcze coś.
                • nisar Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:49
                  Niedogodnością jest psia kupa na chodniku, wycie psa przez 8 godzin jest koszmarem.
                  • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:54
                    I takie przypadki są niezwykle rzadkie.
                    Najczęściej pies po prostu czeka na swojego Pana w mieszkaniu i tyle.
              • sofia_87 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 15:01
                Jak mialas niemowlę, które duzo plakalo to tez martwilas się o sasiadow, którzy musieli znosic konsekwencje Twojej decyzji o rozmnożeniu się?
                Mnostwo ludzi w blokach ma psy i te psy sobie na ogol niezle radza, ale nie wszystkie maja sąsiada-wariata, który "zaglusza" szczekanie muzyka z glosnikiem przystawionym do sciany
                • nisar Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 15:15
                  Ale ogarniacie , że tu jest mowa o innych sytuacjach niż ta, że pies sobie spokojnie przesypia czas nieobecności domowników???
                  A przy okazji: serio porównujesz płacz niemowlęcia do ujadania psa? Ze nie wspomnę o tym, że niemowlę jest niemowlęciem krótko a placz nie trwa godzinami, bo jednak zazwyczaj rodzic od razu reaguje ?
                  • sofia_87 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 15:25
                    Pies jest w rodzinie autorki watku od niedawna, osobiście doradzam jej behawioryste i kamerke, żeby sprawdzić czy przypadkiem szal psa nie jest spowodowany muzyka.
                    Tak, serio porownuje te dwa halasy, tym bardziej, ze niemowlęta placza tez w nocy, a psy wtedy zwykle spia gdyż jest opiekun.
                    Mam dwoje dzieci, placze i histerie nie trwaja az tak krotko, poza tym zdarza się, ze tez niestety godzinami, pomimo reakcji rodzica i noszenia dziecka
                    • nisar Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 15:55
                      To współczuję, bo to musi być trudne, nie móc uspokoić dziecka. Moje się dawały uspokoić w krótkim czasie, stąd taka opinia. Co zabawne, sąsiedzi z góry, którzy mają halasujacego psa mają także dzieci i o ile starszego dziecka praktycznie nie było słychać, o tyle młodsze jest temperamentne i daje czadu że hej, ale nigdy nie trwa to dłużej niż parę / paręnaście minut, a to się daje przeżyć. Jazgotu psa naprawdę nie jestem w stanie zdzierżyć, stąd rozumiem szał emeryta, który ma to przez całe dnie.
                      • sofia_87 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 16:01
                        Nie wiesz co ten emeryt ma przez cale dnie. Czlowiek, który marzy o ciszy i spokoju nie wlacza metalu.
                        Pan może być po prostu wrednym, kontrolującym człowiekiem i tyle.
                        Już tu podawalam przykład mojej koleżanki, na która w wynajmowanym mieszkaniu slala donosy sasiadka-emerytka, tylko dlatego, ze widziala, ze wprowadzajaca się dziewczyne z psem. Pies był siostry, wrocil do domu po długim weekendzie, a pani i tak slyszala w tygodniu jego szczekanie smile
                      • slonko1335 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 16:05
                        A my mamy za ścianą niemowlaka i wyjacego psa w sąsiedniej klatce. Niemowlak za ścianą to jest pestka przy tym psie. Na szczęście sąsiedzi dwoja się i troja żeby pies nie wyl i zdarza się to na tyle rzadko że nikt nie robi z tego powodu afery ale jakby mi tak miał wyc godzinami dzień w dzień to ja dziękuję bardzo...kolezanki z pracy pies szczekal Godzinami. Najpierw miała problemy z sąsiadami w Polsce potem się przeprowadzili do Niemiec i po dwóch miesiącach przyszło info ze spoldzielni że wpłynęła skarga i mają miesiac na rozwiązanie problemu bo po kolejnej skardze opuszczają mieszkanie bo pies zakłóca spokój.. i okazało się że problem jednak można rozwiązać jak się ma noz na gardle ...wczesniej się nie dawało....no ale wcześniej tylko sąsiedzi narzekali .
                        • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 16:15
                          A jak rozwiązała ten problem z psem? Myślę, że wiele osób z podobnej sytuacji byłoby wdzięcznych za konkretne wskazówki smile
                          • slonko1335 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 16:31
                            Wzięła behawioryste nie na jedno spotkanie tylko z 10.... . Pod jego okiem wprowadzała klatkę kennelowa oraz korygowala powitania ipozegnania z psem i stawienie granic w ciagu dnia. Wychodzenie na krótko i wydłużanie tego czasu, nagradzanie. Pies byl nagrywany jak sie zachowuje w roznych sytuacjach. Poza tym obowiązkowy długi spacer przed zostawieniem psa samego(żadne tam 5 minut na siku) oraz praca z psem. Behawiorystka dobrala ilość i czas spacerów oraz ich rodzaj tak żeby był odpowiedni dla tego konkretnego psa. Pies ujada ciągle jak jest na dworze ale na dworze mu wolno. Pies nie może też zostawać w całkowitej ciszy i musi być odcięty od miejsc typu korytarz na którym ciągle coś się dzieje, ktoś przechodzi, jedzie windaitp.
                  • anorektycznazdzira Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 16:21
                    Nie ogarniają. Pałują się jakie są zajebiste że tak kochają pieseczki a inni to nie kochają i są gorsi, a fe. Będą dalej grały idiotki, że nie rozumieją, że nie o psa w ogóle, ani nawet o psa hałasującego 5 minut chodziło.
                    • lauren6 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 17:50
                      Jeżeli ktoś uważa, że wycie psa przez 8h jest ok to znaczy, że nie lubi zwierząt. Minimum empatii wystąpić by stwierdzić, że taki pies nie jest szczęśliwy, a wręcz cierpi. W tym wątku wypowiedziało się kilka hejterek, które nie lubią zwierząt, ale chętnie wycierają sobie gęby rzekomą miłością do nich.

                      Wyjący 8h pies powinien zostać odebrany nieodpowiedzialnemu właścicielowi sadyście.
                      • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 03.01.20, 15:49
                        Odebrany i przekazany gdzie, biorąc pod uwagę (mam tu pewne doświadczenie gdy pomagałam domom tymczasowym w ogłoszeniach), że na psa, który nie jest szczeniakiem, nie jest wyjątkowo ładny ani "w typie rasy" nie ma miesiącami żadnego chętnego? Jeden z "psów" odszedł ostatecznie w schronisku, chyba z rok (lub dłużej) miał ogłoszenia i wątki.
    • aguar Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 13:06
      Smutna sytuacja. Biedny pies. Jak w domu nie ma nikogo przez 8-9 godzin, to znaczy, że się nie ma warunków na psa. No chyba, że nie jest problemem opłacenie kogoś, kto przychodzi i psa wyprowadza. Oczywiście to wszystko nie oznacza, że sąsiad nie jest sku...wielem, drażniąc niepotrzebnie psa.
      • anomalia_pogodowa81 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 13:55
        Pieprzenie.
        Powtarzam - znakomita większość psów w tym kraju żyje w blokach, podczas gdy właściciele pracują przez cały dzień poza domem.
        Psy ten czas przesypiają, gapią się przez okno lub bawią się swoimi zabawkami.
        Są zadowolone.
        Po prostu jest mały procent psów, które mają lęk separacyjny ale to się przepracowuje, dłużej lub krócej.
        Należy znaleźć SKUTECZNEGO behawiorystę.
        • anomalia_pogodowa81 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 13:57
          Oczywiście idealnie byłoby spędzać z psem 100proc czasu, ale idealny świat nie istnieje.
          Psom w bloku i tak jest lepiej niż w najbogatszym nawet schronisku. Oczywiście psom zadbanym i kochanym.
          • nisar Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:11
            Oczywiście że większość psów spokojnie spędza czas pod nieobecność domowników, pies mieszka także pod nami, czasem poszczeka, ale to jest właśnie parę minut, a nie parę godzin non stop. Niemniej jeśli pies tak reaguje na zostawienie w mieszkaniu, to trzeba coś z tym zrobić bo uwierz, żyć się nie da.
          • asia-loi Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 21:12
            anomalia_pogodowa81 napisała:

            > Psom w bloku i tak jest lepiej niż w najbogatszym nawet schronisku.

            Czyli dobro psa nad dobro człowieka.
            • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 03.01.20, 15:46
              Nie każdy pies ujada godzinami w mieszkaniu, zdecydowanie są to pojedyncze przypadki. Jak każda patologia.
        • sofia_87 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 14:03
          Oraz mieć sasiadow, którzy nie drecza zwierzat.
          W takiej sytuacji jak opisana - muzyka, basy tuz przy sciane, żaden pies nie bylby w stanie spac i się wyciszyc
    • anorektycznazdzira Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 16:15
      Niestety ale jeśli pies jest uciążliwy, to czego oczekujesz od sąsiada? Że będzie potulnie znosił ujadanie bo Wy chcecie pieska? Nie dziwię się ani, że jest wściekły, ani że sam zaczął być złośliwy .

      Co mnie dziwi w tej historii, to Twoja bierność: behawiorysta był raz, powiedział, że to chyba samo minie- i tyle było Twojej inwencji w kierunku szkolenia psa. Więcej nie szukałaś nic, ani pomocy innego specjalisty, ani treningów, nic- pies szczeka codziennie i to sąsiad się „uwziął” .
      To samo z tabletkami: dostał raz, po czymś rzygał to więcej nie dostał. Nie byłaś nawet u weta po inny preparat i zapytać, czy to w ogóle miało związek z tabletkami!

      Bierzesz pod włos, że ach już nawet myślisz czy oddać ukochanego piesiunia córki, a w istocie w ogóle się nie wysiliłaś, żeby problem rozpracować.
      • anomalia_pogodowa81 Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 18:21
        Może nie napisałaś tego szczególnie pięknym tonem, ale masz rację.

        Nauzza - problemy ze zwierzętami da się rozwiązać, ale to jest PROCES.
        Musisz z psem pracować, testować różne rozwiązania, poświęcić czas, energię i uwagę. Behawiorysta, który był raz, stwierdził fakt i poszedł, to ch.uj a nie behawiorysta.
        Na pewno musisz zacząć od sąsiada - napier.dala.nie psu przez ścianę wściekłą muzyką jest znęcaniem się nad nim i tylko nakręca jego stres i histerię.
        Równolegle do tego zaproś kolejnego behawiorystę, o dobrej opinii, sprawdzonego i PRACUJ Z PSEM.
        Jeśli nie jesteś do tego gotowa, to faktycznie poszukaj mu domu. Bo nie, to samo nie przejdzie.
    • asia.sthm Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 21:06
      Mozecie juz sobie temat odpuscic.

      to paskudny troll
      Porozmawialiśmy przez telefon, przyjechał dzisiaj po pracy, obejrzał psa, wyprawkę, umówiliśmy się dodatkowo na 500 zł. Przed chwilą był, podpisaliśmy umowę, w której zrzekam się psa na jego rzecz, wręczyłam mu rzeczy, zapłaciłam i pies poszedł razem z nim.

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,169190266,169190266,Wlasnie_oddalysmy_psa.html?so=1
      • szalona-matematyczka Re: Dziecko, pies i sąsiad 02.01.20, 21:09
        Troll albo psycnhopatka.
      • wrazliwa_lelija Re: Dziecko, pies i sąsiad 03.01.20, 15:47
        Jeżeli sam temat jest realny to zawsze warto podyskutować.
        • szalona-matematyczka Re: Dziecko, pies i sąsiad 03.01.20, 17:06
          ...szczegolnie jesli gazeta mi placi...😁

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka