21.01.20, 06:16
Dziś Dzień Babci. Pamiętam, że zawsze zazdrościłam rówieśnikom faktu posiadania babci, dziadka. Ja ich nie miałam - zmarli, gdy byłam malutka. Mój syn też nie zaznał babcinej miłości - obie babcie niezbyt interesują się wnukiem. Żadna z nich nigdy z nim nie została, nigdy nie pomogła w opiece, nie zabrała na wakacje, nie kupowała prezentów. Moja matka wręcz nie lubi wnuka, mimo, że nie ma żadnych powodów, bo widziała go kilka razy w życiu (syn ma 12 lat). Dlatego podziwiam i troszkę zazdroszczę zaangażowanych babć, które chętnie pomagają, interesują się a przede wszystkim kochają swoje wnuki. Wszystkiego najlepszego, drogie Babcie!!
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Babcia 21.01.20, 06:25
      Przyłączam się do życzeń. Ja też niestety nie obchodziłam nigdy tego święta. "Ostatni" dziadek zmarł, kiedy miałam 2 lata. Babcia - kiedy miałam pół roku. Reszta przed moim urodzeniem. Tego jednego chyba jako dziecko zazdrościłam rówieśnikom. Wszystkim forumkom-babciom wszystkiego najlepszego!
    • iwoniaw Re: Babcia 21.01.20, 08:08
      Też się dołączam do życzeń dla Babć! Moje rodzone Babcie już niestety nie żyją, jedna zmarła, gdy byłam jeszcze całkiem mała, z drugą byłam bardzo związana i do dziś mi jej brakuje sad Za to w bonusie życiowym dostałam dwie genialne Babcie "po mężu", więc mam komu życzenia składać i dziś smile
    • princy-mincy Re: Babcia 21.01.20, 08:33
      Przylaczam sie do zyczen.
      Mojej ukochanej babci nie ma juz trzeci rok, to trzeci raz gdy nie mam komu zlozyc zyczen w ten dzien (zreszta jutro bedzie tak samo z dziadkiem).
      Mialam to szczescie, ze rodzice mojej mamy zyli bardzo dlugo i byli takimi cudownymi babcia i dziadkiem. Z dziadkami ze strony ojca nigdy nie bylam tak zzyta, zreszta nie zyja od wielu lat.
      Moje dzieci sa otoczone miloscia dziadkow i babc, oboje pamietaja tez prababcie i pradziadka.
    • fitfood1664 Re: Babcia 21.01.20, 08:36
      Nie tylko ty tak masz. Nie każdy ma szczęście mieć cudownych dziadków.
    • aragorna71 Re: Babcia 21.01.20, 09:10
      Mojej babci już nie składamy życzeń 100 lat, bo ma 92wink Cudowna kobieta, jeszcze pełna energii i chęci życia. Mimo, że od kilku lat mieszka z rodzicami to sama przygotowuje słodkości, stroi się i czeka na dzisiejszy spęd gości. Jak każdego roku odmeldujemy się wszyscy czyli wnuki i prawnuki sztuk. 8
      • princy-mincy Re: Babcia 21.01.20, 09:22
        U nas wnuki i prawnuki to byloby razem 15 sztuk- 5 sztuk wnukow i 10 prawnukow.
        • yuka12 Re: Babcia 21.01.20, 11:40
          Moi rodzice mają 8 wnuków i 11 prawnuków, nie da rady zmieścić się w małym mieszkanku moich rodziców 😀
    • kosmos_pierzasty Re: Babcia 21.01.20, 09:15
      U nas niby babcie kochają i troszkę pomagały, ale jak nieraz czytam, jak bardzo babcie potrafią się angażować, uczestniczyć w życiu wnuków, to też szczerze zazdroszczę.
      Ja miałam jeden komplet smile Całkiem udany smile Szczerze mówiąc, to wydaje mi się, że właśnie dziadkowie dali mi jakieś minimum wiary w siebie, jakiś fundament, na którym mogłam potem cokolwiek budować.
      • black_magic_women Re: Babcia 21.01.20, 10:48
        OT. Czycwasze matki też do was dzwonia/pisza "zadzwoń do babci"? O swoich wnukach tak nie pamieta, jak o przypominaniu nam o swojej matce, czyli naszej babci. Już od tylu lat było jej mowione (rodzeństwo też) żeby nam nie ustalała kiedy mamy dzwonić. Kontakty z babcia, teraz 94 l. mamy poprawne, ale bez szału.
        • yuka12 Re: Babcia 21.01.20, 11:42
          Nie mam babci od lat. Ale dzieciom przypominam, żeby dzwoniły do swoich. Moja mama ma prawie 90 lat, w sumie nie wiadomo, ile razy jeszcze będą mogły zadzwonić na Dzień Babci.
          • bi_scotti Re: Babcia 21.01.20, 16:08
            yuka12 napisała:

            > dzieciom przypominam, żeby dzwoniły do swoich. Moja m
            > ama ma prawie 90 lat, w sumie nie wiadomo, ile razy jeszcze będą mogły zadzwoni
            > ć na Dzień Babci.
            >

            Gdy babcie zyly, cala moja trojka miala ZAWSZE przypominane o 21 stycznia. Yes, yes, nawet gdy juz byli dorosli i nawet gdy Najstarsza mieszkala w PL push od mama Bi_scotti musial byc! Too important occasion zeby odpuscic. A jesli maja z tego powud trauma, to trudno - jakis psychotherapist kiedys na tym zarobi tongue_out Cheers.
            • kosmos_pierzasty Re: Babcia 21.01.20, 16:11
              Dla mnie to jest taki brak zaufania do własnych dzieci, o dorosłych piszę. Przypominanie młodzieży jest ok, ale jeśli dorosłe dzieci nie pamiętają, to imo albo mają powód (i to już nie moja sprawa), albo jednak jakichś wartości im nie przekazałam i już po ptakach. Mam nadzieję, że nie będę nadgorliwa w podobnych kwestiach, kiedy mi dziecko dorośnie.
              • bi_scotti Re: Babcia 21.01.20, 16:23
                Nigdy nie jest po ptakach. Wychowujemy sie cale zycie. Zreszta i w gore, i dol: my dzieci - dzieci nas. Jak u Maryli … "poki zycie trwa" it's never too late smile Cheers.
                Z dedykacja: www.youtube.com/watch?v=Luhb_U986MA smile
        • reinadelafiesta Re: Babcia 21.01.20, 11:43
          A uważasz, że wnuki są ważniejsze niż własna matka? Mnie wydaje logiczne, że bardziej przypominają o matce, bo o wnuki ma kto dbać i pamiętać o nich, a o matce już nikt poza córką (Twoją matką)?
          • black_magic_women Re: Babcia 21.01.20, 12:00
            reinadelafiesta napisała:

            > A uważasz, że wnuki są ważniejsze niż własna matka?

            Nie!! Babcia ma 20 wnuków i i kilkanaścioro prawnuków. Mnie denerwuje tylko, że mama ingeruje cały czas w nasze relacje rodzinne (pisałam o tym nie raz). Nie zadbała o to kiedy byliśmy mali i "niemobilnic i teraz te relacje są jakie są. Kuzyni byli wychowani przez babcie, więc siłą rzeczy mają inna relację. A moja mama nie działa jak kalendarz czy budzik, tylko chce kontrolować, ustawiać kto co komu. I na koniec, mnie moje dzieci sa bliższe niż babcia. Mojej matce jej matka (choć to skomplikowane, w dużej mierze oparte na "tak ma być i wypada".)
            >
            • 12gram Re: Babcia 21.01.20, 12:03
              Tak właśnie. Mnie trafia jak przyjeżdżam do matki, a ona mi dyktuje kogo jeszcze powinnam odwiedzić. To nie jest żadna troska tylko chęć toksycznej kontroli i przedmiotowe traktowanie.
              • kosmos_pierzasty Re: Babcia 21.01.20, 15:37
                No, to właśnie coś takiego, ech...
            • reinadelafiesta Re: Babcia 21.01.20, 12:15
              Teraz rozumiem, przykro mi, że tak Ci się ułożyło.
        • kosmos_pierzasty Re: Babcia 21.01.20, 15:35
          Moja babcia od dawna nie żyje, drugiej nie znałam, ale dziś moja mama próbowała wymóc na mnie, bym wzięła telefon i wybrała (tak, dosłownie, 11-latce, która lepiej ogarnia technologie niż ja) numer do teściowej, bo wypada jej złożyć życzenia... Ręce opadają. I to kilka razy próbowała. Nie chodzi o dzwonienie do teściowej, bo tu temat ogarnięty, ale próby mówienia 45-letniej babie co ma robić i w czym wyręczać własne, dość spore, dziecko, irytujące uncertain
          • bi_scotti Re: Babcia 21.01.20, 16:15
            kosmos_pierzasty napisała:

            > Nie chodzi o dzwonienie do teś
            > ciowej, bo tu temat ogarnięty, ale próby mówienia 45-letniej babie co ma robić
            > i w czym wyręczać własne, dość spore, dziecko, irytujące uncertain

            Wiem jak to zabrzmi, co napisze … no ale trudno …
            Moja matka miala bardzo zdystansowana relationships ze swoja matka, moja babcia ale milosc byla … tylko taka niewylewna. Gdy babcia umarla, to co matka wspomniala pierwsze ze lzami w oczach to sytuacje w tramwaju - jechaly razem, moja matka miala wtedy kolo 50tki, babcia dobiegala 80tki i ta moja babcia do swojej jakze juz wtedy doroslej corki w te slowa "Jemioluszko (tak ja nazywala) nie wychylaj sie, bo wypadniesz!" I wtedy to moja matke rozzloscilo jakos strasznie … az do dnia gdy babcia juz byla no more sad Nigdy nie wiemy czego nam zabraknie gdy juz zabraknie, eh … Life.
    • atojaxxl Re: Babcia 21.01.20, 11:11
      Mnie wychowali Dziadkowie, do 10 roku życia z nimi mieszkałam. Oni nauczyli mnie wszystkiego, co dziecku potrzebne, dali mi też wiele miłości i dobra. Z nikim nie byłam tak związana, jak z nimi. Mama niestety była chłodna i wymagająca, rzadko mnie odwiedzała. Długo nie mogłyśmy się do siebie przyzwyczaić, gdy po 10 latach mnie od Dziadków zabrała. Dziś sama jestem babcią, chyba nienajgorszą, bo właśnie dostałam od wnuczki samodzielnie wykonany prezent z ukrytym serduszkiem i napisem "Jesteś najlepszą Babcią na świecie". Już się obie cieszymy, że spędzimy ze soba część ferii zimowych. Będziemy chodzić na warsztaty plastyczne, do kina, gotować razem, układać puzzle. Wszystkim Babciom e-matek dużo zdrowia i radości z wnucząt smile
    • aqua48 Re: Babcia 21.01.20, 11:20
      Dzięki, dzięki za życzenia [kłania się]. Nie ma nic fajniejszego niż bycie babcią!!! To czysta, najczystsza radość z obserwacji rozwoju i współuczestniczenia w życiu małego człowieczka.
    • little_fish Re: Babcia 21.01.20, 11:20
      U nas w tym roku smutny dzień babci - pierwszy bez mojej mamy. Chłopcy bardzo byli z nią zżyci, mieszkaliśmy razem. Gotowała, rozpieszczała, pomagała...
    • jolie Re: Babcia 21.01.20, 11:30
      Przyłączam się do życzeń. Miałam bardzo fajne babcie, ale zarówno jedna, jak i druga miały bardzo trudne życie (po części przez mężów, a moich dziadków). Po babci od strony ojca mam figurę, a po tej od strony matki - zamiłowanie do oszczędzania. W takim dniu pamiętam też o mojej trzeciej przyszywanej babci - opiekunce, która pochodziła spod Lwowa. Wspaniała, mądra, silna kobieta - to dzięki niej zainteresowałam się kulturą kresową i historią tamtych terenów. Niestety jej życie również było tragiczne, ale kto nie stracił czegoś przez wojnę...
    • yuka12 Re: Babcia 21.01.20, 11:36
      Moja babcia zmarła jak kończyłam podstawówkę, dziadek jak zaczynałam. Ale do kochania mieli wiele wnuków i wnucząt, a ani moja mama, ani ja z rodzeństwem nigdy nie byliśmy ich faworytami, więc miłych wspomnień z babcią mam mniej więcej tyle, co palców w jednej ręce 😕.
      Ja też zazdrościłam tych zatroskanych babć, kochających dziadków, rozpieszczających cioć i obsypujących prezentami chrzestnych, bo jakoś w dzieciństwie nikt mnie za bardzo nie obdarowywał, włączając w to rodziców. Nawet na BN, urodziny czy komunię. Nie była to tylko kwestia czasów i pustych półek (całe dzieciństwo minęło mi w epoce Gierka, kiedy nie było aż takich problemów z zaopatrzeniem), ale raczej mentalności pt. dzieci nie należy rozpieszczać, pieniądze trzeba oszczędzać.
      Moje dzieci mają inaczej. Babcie i dziadków widzą rzadko, ale ci starają się wnuki dopieścić, kupują przysmaki, gotują ulubione dania, dziadkowie brali na spacer, kiedy były małe.
      Więc wiem, jak dzieci kochają naszych rodziców i z radością dzisiaj będą dzwonić z życzeniami.
      • takamania Re: Babcia 21.01.20, 12:03
        yuka12 napisała:

        > Moja babcia zmarła jak kończyłam podstawówkę, dziadek jak zaczynałam. Ale do ko
        > chania mieli wiele wnuków i wnucząt, a ani moja mama, ani ja z rodzeństwem nigd
        > y nie byliśmy ich faworytami, więc miłych wspomnień z babcią mam mniej więcej t
        > yle, co palców w jednej ręce 😕.
        > Ja też zazdrościłam tych zatroskanych babć, kochających dziadków, rozpieszczają
        > cych cioć i obsypujących prezentami chrzestnych, bo jakoś w dzieciństwie nikt m
        > nie za bardzo nie obdarowywał, włączając w to rodziców. Nawet na BN, urodziny c
        > zy komunię. Nie była to tylko kwestia czasów i pustych półek (całe dzieciństwo
        > minęło mi w epoce Gierka, kiedy nie było aż takich problemów z zaopatrzeniem),
        > ale raczej mentalności pt. dzieci nie należy rozpieszczać, pieniądze trzeba osz
        > czędzać.

        Miałam identyczne doświadczenia. Tata próbował to rekompensować. Mąż podobnie , stracił dziadków w Oświęcimiu. Z żyjącymi babciami nie było nam po drodze. Nasze dzieci podzieliły nasz los. Została moja mama. Początki bycia babcią to kręta droga. Może dlatego,że miała trudne relacje ze swoją mamą....Mój młodszy syn do sąsiadów mówi babciu/dziadku. Z jednej strony cieszy mnie to ale jak widzę ich z zaangażowanych w stosunku do swoich dzieci/wnuków to takie kłucie w sercu....
        • yuka12 Re: Babcia 21.01.20, 12:16
          Mój tato rekompensował tylko trochę i są to moje najszczęśliwsze wspomnienia z dzieciństwa. Mama mnie kocha, przytulała mnie czasami, pocałowała i porozmawiała, ale głównie wymagała i kontrolowała realizację poleceń. Dzisiaj nasze kontakty są dużo bardziej swobodne, zwłaszcza jak mama zapomina o potrzebie wychowywania mnie 😀.
    • 12gram Re: Babcia 21.01.20, 11:42
      Z moimi babciami to różnie... właściwie żadna nie była z wnukami w bliskiej relacji. Nie były złe, ale były niezaangażowane. Raczej chłodne.
      Jedna sympatyczna, nie mieszkała daleko ale kontakty były tylko jak się do nich poszło bo ona do nas nie przychodziła. Z tym, że mieszkała w domu z piątką wnuków syna więc dzieci mogła mieć dość..
      Druga mieszkała po sąsiedzku i- raczej zajmowała się nadzorem żeby jej urobiona po pachy corka się dziećmi zajmowała niż się sama angażowała do pomocy.. Czasem się nami zajęła, ale bez przytulania, bez czułości, na chłodno i dystans. Miała piękny ogród i to pamietam najbardziej, plewienie z nią tego ogródka.
      Z przerażeniem widzę to samo u matki(córki tej drugiej babci). Teoretycznie te wnuki lubi, ale w praktyce ich obecnośc ją męczy po 10 minutach, nie ma ochoty się angażować, chętnie poucza i peroruje truizmami zamiast posłuchać co dziecko mówi, nie umie się z nimi bawić, i w ogóle traktuje na zasadzie że dzieci głównie mają być posłuszne i potem dłuuugo dłuugo nic, ma wrażenie, że sama wychowywana w zimnym chowie- zupełnie nie wie co to bliskość. .
      Prawdziwą "babcią" była dla mnie żona brata babci. Ona się z nami bawiła, opiekowała się nami, uczyła gier, opowiadała bajki, śmieła się z nami, robiła masło czekoladowe, cudowna drobniutka zasuszona paleniem papierosów staruszka. Ona chyba tak zwyczajnie lubiła dzieci, żyła skromnie i ciężkie życie dało jej w kość, nie traciła czasu na kłótnie i fochy tylko cieszyła się każdym dniem i tym że może z dzieciakami pobyć
      • black_magic_women Re: Babcia 21.01.20, 12:09
        12gram napisała:
        Teoretycznie te
        > wnuki lubi, ale w praktyce ich obecnośc ją męczy po 10 minutach, nie ma ochot
        > y się angażować, chętnie poucza i peroruje truizmami zamiast posłuchać co dzie
        > cko mówi, nie umie się z nimi bawić, i w ogóle traktuje na zasadzie że dzieci
        > głównie mają być posłuszne i potem dłuuugo dłuugo nic,


        Niestety to obie babcie moich dzieci sad może ciut bardziej zaangażowane, ale... Tak na telefon (dzieci male, nie bardzo lubia gadac przez tel), deklaratywnie, czasem jakieś prezenty. Jak przyjdzie co do czego to nie ma żadnej. Ot chocby wczoraj dzień n babci u 2 w przedszkolu. Mążzw pracy, ja ze zlamana nogą z roczniakiem w domu. Nie przyjechała żadna, choc dzieci prosiły a i mnie byloby łatwiej (gips od niedzieli wieczorem) w domu. I potem się dziwić, że dzieci nie zawsze do nich lgną sad
        • kosmos_pierzasty Re: Babcia 21.01.20, 15:43
          I moje takie, teściowa mniej, ale moja mama... Dziś wnuczka w jednym pokoju, ona poszła do drugiego, zero potrzeby porozmawiania, zapytania co słychać. Jak ze mną rozmawia to też nigdy nie pyta o wnuczkę. Ale w sumie nie pyta też co u mnie. Zbyt ją chyba pochłaniają własne dolegliwości... te rzeczywiste i te trochę mniej rzeczywiste wink
    • kornelia_sowa Re: Babcia 21.01.20, 11:44
      Mama mojej Mamy- moja Najukochańsza Babcia. Bardzo mi Jej brakuje. Najlepszy Człowiek na świecie.
      A potem moja Mama dla mojego syna. Niestety tylko przez 10 miesięcy, potem zmarła.

      Teściowa jest w porządku, ale nie tak oddana.

      Strasznie żałuję moich dzieci, ze zostały pozbawione mojej Mamy jako Babci. Dużo straciły. Strasznie dużo.
      • kropka_kom Re: Babcia 21.01.20, 12:07
        kornelia_sowa napisała:

        > Mama mojej Mamy- moja Najukochańsza Babcia. Bardzo mi Jej brakuje. Najlepszy Cz
        > łowiek na świecie.
        > A potem moja Mama dla mojego syna. Niestety tylko przez 10 miesięcy, potem zmar
        > ła.
        >
        > Teściowa jest w porządku, ale nie tak oddana.
        >
        > Strasznie żałuję moich dzieci, ze zostały pozbawione mojej Mamy jako Babci. Duż
        > o straciły. Strasznie dużo


        właściwie mogłabym.napisać to samo poza tymi 10 miesiacami bo moja mama zmarła przed narodzinami moich dzieci...byłaby cudowną babcią a jej mama była cudowną babcią dla mnie
    • thank_you Re: Babcia 21.01.20, 11:52
      Moja Babcia zmarła 4 lata temu, autentycznie łzy stają mi w oczach, gdy o niej myślę. Była cudowną Babcią dla mnie i jeszcze lepszą Prababcią dla mojego syna. Nigdy nie zapomnę jej zapachu, dotyku, czesania włosów, cierpliwości, kanapek w kostkę krojonych, ciepła, miłości, troski, dłoni spracowanych. Jej mądrości życiowej. Zrobię dziś 300 km żeby zapalić świeczkę na jej grobie. Do drugiej też pójdę, na cmentarz, ale emocji pozytywnych we mnie w życiu nie wzbudziła. Jak to różnie bywa.

      A mój syn...ma super dziadków. smile Będą mieć dziś niespodziankę, choć widzieli młodego raptem przedwczoraj i myślą, że ich nie odwiedzimy. wink Oni oddali mu serce. Niesamowite.
    • kaka-llina Re: Babcia 21.01.20, 11:52
      Ja miałam oba komplety... Pierwsza babcia zmarła jak miałam 25 lat, dwóch dziadków kilka lat temu. Jedna babcia mi została ma 92 lata, mieszka sama absolutnie daję rade, lata samolotami, jeździ na wakacje tylko pozazdrościć formy. Moj ojciec niestety zmarł 15 lat temu i swoich wnuków nie doczekał, moja mama moje dzieci kocha dziko ale mieszkamy w innych krajach, wiec widzimy sie jakos raz na rok. Z rodzicami chłopa praktycznie nie ma kontaktu, wiec moje dzieci maja babcie i prababcie jakos raz do roku ale kochaja obie dziko.
    • nickbezznaczenia Re: Babcia 21.01.20, 12:18
      Dziekuje4 bardzo. smile
    • eliszka25 Re: Babcia 21.01.20, 12:19
      Też dołączam się do życzeń! W tym roku moja siostra po raz pierwszy obchodzi Dzień Babci 😊.

      Ja byłam tą szczęściarą, która dziadków miała długo. Tylko dziadek ze strony ojca zmarł zanim się urodziłam. Babcie i drugiego dziadka pamietam. Mieli wiele wnucząt i prawnucząt do kochania, ale zawsze o wszystkich pamiętali. Zawsze na każdego czekała choćby czekoladka czy skromny dodatek do kieszonkowego. Drugi dziadek zmarł, gdy byłam w szóstej klasie podstawówki, obie babcie doczekały mojej dorosłości. Babcia ze strony ojca była szczególnie obecna w naszym życiu. Mieszkała najbliżej, często nas odwiedzała, a my ją. Najczęstszy widok był taki, że babcia siedziała w fotelu, a wokół gromada wnuków na poręczach, podłodze, poduszkach czy co tam kto miał pod ręką i słuchaliśmy opowieści babci. Żyła 103 lata i pamiętają ją też moje dzieci.

      Moi rodzice i teściowie też mają dobry kontakt z wnukami. U teściów jest teraz gorzej, bo przyplątała się choroba i nie są w stanie utrzymywać takich stosunków z wnukami, jak moi rodzice, ale my staramy się, żeby teraz pałeczkę bardziej przejęli synowie. Dzieciaki z radością będą obdzwaniać babcie i dziadków, a prezenty poszły pocztą.
    • mama-ola Re: Babcia 21.01.20, 15:39
      Miałam podobnie jak Ty - dziadkowie i jedna babcia zmarli, gdy byłam mała, a druga babcia mieszkała daleko.

      Moje dzieci mają fajne babcie. Przyłączam się do życzeń: wszystkiego najlepszego!

    • anika772 Re: Babcia 21.01.20, 15:40
      Moja mama jest o wiele lepszą babcią dla moich córek, niż była matką dla mnie.
      Mnie została jeszcze jednak babcia, więź z nią mam słabą (nie mieszkaliśmy i nie mieszkamy w pobliżu), ale zadzwoniłam z życzeniami i się rozpłakała ze wzruszenia...
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Babcia 21.01.20, 16:55
      Dołączam się do życzeń, zaraz dzwonię do mojej babci ma 93 lata !
      • m.y.q.2 Re: Babcia 21.01.20, 19:12
        A ja nie pamiętam babć, ta ze strony matki ponoć nosiła mnie malutką i kochała, ale umarła, kiedy miałam rok. Matka ojca zmarła przed moim urodzeniem. Dziadków też nie miałam.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Babcia 21.01.20, 20:05
        Mój pradziadek zmarł jak miałam 5 lat, prababka jak miałam 7. Dziadkowie gdy byłam już po dwudziestu wiosnach, jedna babcia gdy miałam 38 lat druga nadal żyje, syn pamięta pierwszą prababcię z drugą widuje się 3 razy w roku, niestety dziadka miał tylko jednego i krótko, mam nadzieje ze babcie będzie miał długo.
        Ale kolega syna ma pradziadków którzy mają ponad 100 lat - to jest dopiero długowieczna rodzina.
    • igge Re: Babcia 21.01.20, 23:30
      Przyłączam się do życzeń.
      Miałam jedną babcię, bardzo kochaną. Było nas 3 plus 3 wnuków.
      Dziadek zmarł zanim zdążył być dziadkiem.
      Moje dzieci miały wspaniałego dziadka i mają nadal dwie wspaniałe babcie, dla których są najważniejsze. Obie babcie pracują jeszcze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka