Dodaj do ulubionych

Zwierzęta

22.01.20, 16:04
Zauważyłam, że usunięty został temat o porównaniu ferm i ubojni do obozów przez pewną posłankę. Dziwne. Niemniej, odpowiem na niego.

Pozwólcie, że odniosę się tylko do treści, nie do posłanki. Słabo ją znam, wiem, że ma na swoim koncie niespójne wypowiedzi i to tyle. Ale do rzeczy. Po pierwsze w Polsce brakuje dobrej centrowej partii. To, że ktoś broni zwierząt, nie oznacza z automatu, że jest z lewicy. A teraz przejdźmy do grafik - są one od dawna znane, głównie weganom, ale nie tylko, nie jest to nowy temat. W bardzo bolesny dla ofiar i ich rodzin i nieprzemyślany sposób używają symboliki obozowej, natomiast porównanie sytuacji zwierząt hodowlanych do więzienia w obozie jest również od dawna znane, dyskutowane, a co najgorsze - trafne. Żeby zrozumieć temat, czasem trzeba oglądnąć kilka filmów, np. Earthlings (Ziemianie), poczytać książki np. Mięso, poszukać relacji osób pracujących w ubojniach. I wtedy widzi się ogrom podobieństw, co jest nie do odzobaczenia i potrafi załamać. To, co się ciągle przewija, to strach, panika, bicie, maltretowanie, świadomość śmierci innych i świadomość własnej śmierci w najbliższej przyszłości, krzyki, płacz (jęki jeśli ktoś woli), katowanie, znakowanie etc. Nie wiem, czy nadal paszą bywa mączka kostna, natomiast na pewno wiem, że kurczęta płci męskiej mieli się żywcem. Po prostu jadą na taśmie w kierunku maszyny do mielenia. Tego wszystkiego jest multum. Znam z pierwszej ręki zarówno relacje osób mieszkających obok ubojni (które opowiadają o okropnych odgłosach, przypominających płacz), jak i pracowników - ci z kolei często mówią, że musieli odejść, bo wysiadała im psychika, znali również takich, którzy się nad zwierzętami znęcali, katowali. Nie raz na jakiś czas, tylko codziennie. Temat jest mocny, nie sposób go tu rozwinąć.

Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Zwierzęta 22.01.20, 21:05
      Nie wiem, co za post i co za posłanka.
      Porównanie wydaje mi się oczywiste, kiedy słyszę, że "zutylizowano 65 tysięcy kur niosek" kurczy mi się serce, bo wiem, że to 65 tysięcy grozy i cierpienia, i że przynajmniej na poziomie tych najbardziej podstawowych emocji nie różnimy się od siebie wcale.
      Ostatnio chodzi mi po głowie zapomniane już - a jak niesłusznie - określenie "padół cierpienia". Wydaje mi się jedynie słuszne.

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
    • pani07 Re: Zwierzęta 22.01.20, 21:10
      Odpowiedź ze strony Auschwitz - Birkenau do p.Spurek jest jasna, pomijam, że od dawna anonimową liczbę ofiar pokazują konkretnie: twarz, wiek, pochodzenie, przeżył/ocalony/zagazowany + fotografia:
      Tekst linku

      O reakcji strony izraelskiej już nie wspominając.
    • nenia1 Re: Zwierzęta 22.01.20, 21:42
      Mnie nie uraża porównywanie zwierząt do ludzi, kto zna zwierzęta bliżej, interesuje się nimi widzi i wie, że to często są skomplikowane emocjonalnie stworzenia, które odczuwają radość, smutek, strach, potrafią kochać i przywiązywać się, tworzyć złożone relacje społeczne, ale jakaś grupa ludzi uważa zwierzęta za coś gorszego, a porównanie ludzi do zwierząt za obrazę, stąd też pewnie odbicie w języku typu zwierzę zdycha, człowiek umiera.
      Dla mnie analogia jest trafna. A to, że ktoś sobie nie radzi, bo przykłada do tego rękę, więc łatwiej mu się złościć na kogoś kto mu to uświadamia, zamiast na siebie, to kolejna sprawa.
      • taki-sobie-nick Re: Zwierzęta 22.01.20, 22:25
        A to, że ktoś sobie nie radzi, bo przykłada do tego rękę

        A teraz wyobraź sobie, że można NIE przykładać do tego ręki i też nie akceptować tego porównania. Dałaś radę sobie wyobrazić? To teraz zastanów sie, dlaczego taka osoba nie akceptuje tego porównania.
              • taki-sobie-nick Re: Zwierzęta 22.01.20, 22:58
                A. To już wiem, na czym stoję.

                Nie "po co", ale "skąd". Z dwóch powodów.

                Pierwszy to ten, że ogólnie ematki MIEWAJĄ problemy z wyobrażeniem sobie czegoś, czego nie znają. I nie dla każdej jest to łatwe.



                Drugi to założenie, iż komuś nie podoba się to porównanie dlatego, że przykłada do tego rękę (domyślnie: inny powód nie jest możliwy - przynajmniej tak zrozumiałam).

                A to "przykładanie ręki" to praca w ubojni/chlewni etc. czy już samo jedzenie mięsa?
                • nenia1 Re: Zwierzęta 22.01.20, 23:11
                  Nie, to nie tak, zapewne może się komuś nie podobać z innych powodów niż ten o którym pisałam, z drugiej strony trudno też wymieniać enumeratywnie wszystkie możliwe powody w jednym poście, niemniej sądzę, że dość często właśnie coś na kształt czucia się obwinianym stoi u podstaw tego rodzaju protestów, lub, jak w tym omawianym tu przypadku, niektórzy uważają za obraźliwe analogie gdzie ludzi zrównuje się/porównuje ze zwierzętami.
                • rexona_sport Re: Zwierzęta 24.01.20, 06:35
                  No nie wiem, powiedzmy ze jest u was w szkole agresor który za niewielka opłata załatwia innym dzieciom temperowanie ołówków. Znaczy on sam nie temperuje tylko bije twoje dziecko zmuszając je do temperowania. Inne dzieci wiedza o tym ale nie chce im się temperować wlasnych ołówków wiec płaca agresorowi (inne dzieci temperują bez bicia ale to wyższa opłata). Czy winnym bicia twojego dziecka jest tylko agresor czy tez ci którzy ochoczo zlecali temperowanie, no może po prostu „nie interesowały ich” szczegóły dlaczego tak tanio.
    • elle_du_jour Re: Zwierzęta 22.01.20, 21:49
      Przemysłowy chów zwierząt to jeden z najbardziej obrzydliwych i okrutnych procederów na tej planecie. Zaraz za zbrodniami dokonywanymi na ludziach, dla niektórych na równi z nimi.
      Niestety... nie mam bladego pojęcia CO musi się stać, by ludzie u władzy, decydenci, twórcy prawa, szefowie korporacji, a także zwykli obywatele zrozumieli (po)wagę problemu, ogrom tego okrucieństwa i cierpienia. Ogrom tej ohydy. Większość z nas tkwi w stanie zaprzeczenia, nie widzimy rzeźni ani hodowli, nie chcemy oglądać nawet gdy się nam pokazuje, jest to wszystko wyparte, gdzieś ot, tam, daleko, jakieś nieokreślone, mgliste. Część z nas rozumie, ale nie ma zdolności politycznej, by wpłynąć na ten przemysł – pewnie jest tych ludzi jednak za mało; kolejna część rozumie, ale nie ma sił/nie chce walczyć/ma inne problemy na głowie (trudno winić). A jeszcze inna spora część uważa, że taki jest porządek, tak ma być, albo że zwierzę to rzecz, itd, w ten deseń.

      Ile jest do zrobienia w materii ochrony dobrostanu zwierząt mówią także takie zjawiska jak polowania na delfiny w Japonii czy hodowle i handel dzikimi zwierzętami w milionowych liczbach rocznie...

      No nic tylko załamać ręce. Ja na razie załamuję, myślenie o tym mnie przerasta. Szczęśliwie nie wszyscy prezentują postawę podobną do mojej. Wierzę w postęp moralny, bo on historycznie jest wyraźnie widoczny. W nim jakoś tam pokładam ostatecznie nadzieję.
      • nenia1 Re: Zwierzęta 22.01.20, 22:18
        elle_du_jour napisała:

        > Przemysłowy chów zwierząt to jeden z najbardziej obrzydliwych i okrutnych proce
        > derów na tej planecie. Zaraz za zbrodniami dokonywanymi na ludziach, dla niektó
        > rych na równi z nimi.
        > Niestety... nie mam bladego pojęcia CO musi się stać, by ludzie u władzy, decyd
        > enci, twórcy prawa, szefowie korporacji,

        Kasa, kasa, kasa. I władza. Dwa afrodyzjaki. Dopóki ludzi będą kupować i mieć w d..e warunki było tanio nic się nie zmieni, bo to jest ogromny biznes, więc na polityków u władzy i szefów korporacji bym tu nie liczyła. Dla zysku truje się ludzi, więc kto się będzie przejmował zwierzętami. Musi się zmienić świadomość w zwykłym tzw. szarym człowieku i to na masową skalę, nie wiem czy to możliwe...choć np. z jajkami powoli się zmienia. Ja sama widzę po sobie jak trudną przechodzę drogę i z ilu przyzwyczajeń jest mi ciężko zrezygnować, więc nie rzucam kamieniem, ale też nie zamykam oczu.
        • taki-sobie-nick Re: Zwierzęta 22.01.20, 22:39
          Dla zysku pozwala się, żeby ludzie ginęli. Firma nie pomnę która wypuściła na rynek samochody mające jakiś feler, jeśli chodzi o bezpieczeństwo.

          Nie wycofali ich z rynku, bo TANIEJ im wyszło płacić odszkodowania rodzinom ofiar.
        • elle_du_jour Re: Zwierzęta 22.01.20, 23:21
          Masz rację, za wszystkim stoi kasa, to jasne.

          Z jajami sprawa była jednak chyba ciut prostsza... Łatwiejsze do ogarnięcia logistycznie i tańsze – przeróbka hangarów z klatkami na wybiegi bezklatkowe i ekologiczne wydaje się mniej skomplikowana niż przerobienie hodowli trzody i bydła na zrównoważone wolne wybiegi i wypasy. Wyższa cena jaj też do łyknięcia raczej, ja bez mrugnięcia okiem płacę kilka zł więcej za opakowanie. Z mięsem "eko" wzrost ceny wygląda bardziej drastycznie, coś jak z 10-20zł /1 kg na 50-60zł /1 kg? (Nie wiem, trochę tu gdybam, nie pamiętam cen mięsa, bo rzadko kupuję, a jak już to tylko najdroższe wędliny.)
          No i jajo to zasadniczo dodatek, a mięso to BAZA w jadłospisie dla miliardów ludzi.

          Pytanie jak przekonać masy ludzi do zmiany przyzwyczajeń żywieniowych; że mogą jeść sobie to mięso ale wystarczy, że 2 razy w tygodniu – czyli niby zapłacą więcej, ale kupią i jeść go będą mniej a lepszej jakości, bo pochodzącego od "szczęśliwej", nieudręczonej, zadbanej krowy/świni. Jak ich do tego przekonać? Jakim sposobem? Jakiego argumentu użyć? Bo argumenty prozdrowotne słabo działają póki co. Apelować do sumienia? Wrażliwości? Wyższych wartości? Tu się całe systemy produkcji jedzenia muszą zmienić, musi zmaleć i podaż i popyt.
            • nenia1 Re: Zwierzęta 23.01.20, 09:33
              fornita111 napisała:

              > Apelowanie do sumienia da jeszcze mniej, niz argumenty o zdrowiu. Niestety, za
              > naszego zycia zmian na lepsze nie bedzie.

              Wszystko jest procesem, takie zmiany nie zachodzą szybko, dlatego nie wolno się poddawać, że za wolno, że za mało, że nie warto. Ogólnie uważam jak elle, w wielu zjawiskach jest progres, owszem nie zachodził w ciągu 4 lat, nie jest idealnie, ale jest lepiej, zmienia się, chociażby przykład niewolnictwa, segregacji rasowej czy bliżej nam współcześnie bicie dzieci. Myślę, że jednak w przypadku wielu ludzi pewne zjawiska są nieuświadomione do końca, a przez powszechność usprawiedliwiane albo spychane gdzieś głęboko, jednak z drugiej strony coraz więcej ludzi przestaje jeść mięso, albo zaczyna je ograniczać, domaga się lepszego traktowania zwierząt, choć ostatnio wydaje mi się, że za mało się dzieje, powinny być większe naciski społeczne na rządzących, żeby widzieli, że ich wyborcy to nie tylko właściciele ferm futerkowych i hodowcy zwierząt rzeźnych, powinna być też edukacja jak we właściwy sposób zastąpić/znacznie ograniczyć mięso, bez szkody dla zdrowia, bo to też jest pewien problem.
              • elle_du_jour Re: Zwierzęta 23.01.20, 16:20
                Pozostaje mozolna praca u podstaw, i tak jak mówisz, edukacja etyczna i żywieniowa. Brutalne uświadamianie jest chyba kontrproduktywne. Pamiętam jak swego czasu obejrzałam parę wykładów wegańskiego działacza Gary'ego Yourofsky'ego i poraził mnie język nienawiści wobec ludzi jedzących mięso. Ten człowiek zdaje się "wsławił" się stwierdzeniem, że chciałby mięsożercom zrobić dokładnie to, co robi się zwierzętom w rzeźni. Zresztą w bliskim otoczeniu miałam wegan, których radykalizm (np nie używanie do gotowania garnków, w których kiedyś gotowane było mięso) i zaślepienie bardzo mnie zniechęcały. Ale znam też ludzi bardzo wyważonych w tych kwestiach, nigdy nie przejawiających wrogich czy wyższościowych postaw, i ich podejście często mnie inspirowało.

                Osobiście jestem daleka od postulowania wegetarianizmu i weganizmu dla wszystkich czy nawet dla większości. Uważam, że człowiek ma prawo jeść mięso, i że jest w istocie wszystkożerny. Niechże tylko do diaska te zwierzęta nie cierpią w swoim życiu takich niewyobrażalnych katuszy... Odmawiam człowiekowi prawa do znęcania się nad zwierzętami, czy dla rozrywki, czy dla pożywienia.
                • fornita111 Re: Zwierzęta 23.01.20, 20:54
                  Osobiscie bardzo nie lubie tego kajania sie wegetarian, byle tylko ich ktos nie nazwal radykalnymi. Takie to dla mnie ble. Podobnie jak przyznawanie swojemu gatunkowi prawa do zabijania innych istot bo... bo co wlasciwie? Bo mozemy, bo chcemy, bo lubimy. Ehhh
                    • fornita111 Re: Zwierzęta 23.01.20, 21:33
                      A jak powiem, ze wyrzucanie smieci do lasu to buractwo to uznasz mnie za radykala? Czy to kwestia dla wiekszosci oczywista- w przeciwienstwie do zabijania w celu spozycia? wink sorry, dla mbie troche juz idziemy w strone pitolenia, o rzekomych odcieniach szarosci guana
                      • elle_du_jour Re: Zwierzęta 23.01.20, 21:57
                        Powiem tylko, że uważam, iż bez mięsa pewne populacje w zimnych klimatach nie byłyby w stanie przeżyć; powiem więcej: bez mięsa prawdopodobnie człowiek nie rozwinąłby mózgu do tych rozmiarów jakie ma obecnie. Oczywiście można ubolewać, że człowiek w ogóle pojawił się na ziemi, że lepiej, by go nie było. Tak, raczej byłoby lepiej, choć to rzecz względna. No ale już jest. I po to ma ten mózg by go używać mądrze i nie zadawać BEZSENSOWNEGO, nieuzasadnionego cierpienia innym istotom, jakim są tortury i znęcanie.
                        Nie mam wyidealizowanej wizji świata całkowicie wolnego od zabijania zwierząt. Po prostu nie wierzę, że jest to możliwe. Można je jednak maksymalnie redukować. Niestety, czy tego chcemy czy nie, zabijanie w celu zjedzenia jest wpisane w kwestię przetrwania chyba większości istot na tej planecie.
                        Takie jest moje stanowisko w tej chwili. Być może kiedyś się zmieni, nie wiem, wykluczyć nie mogę.
                        • ykke Re: Zwierzęta 24.01.20, 06:09
                          elle_du_jour napisała:


                          > . Niestety, czy tego chcemy czy nie, zabijanie w celu zjedzenia jest wpisane w
                          > kwestię przetrwania chyba większości istot na tej planecie.

                          Nie wciągaj w to czlowieka. Dla ludzi jedzenie mięsa w czasach gdzie mamy dostęp do takiej masy innego pozywienia jest fanaberią, a nie kwestią przetrwania. (Zresztą chyba wiekszosc stworzeń jest jednak roslinozerna)
                          A ja powtarzam- nie mówię miesożerstwu "nie", ale oczekuję zwielokrotnienia ceny mięsa i jajek i nabialu, co ograniczyloby tę chorą nadkonsumpcję i pozwoliloby na inny rodzaj hodowli.
                          Te obecne kwoty, które pozwalają ludziom obżerać sie mięchem i nabialem sa po prostu śmieszne...
                          Uważam też za uczciwe i konieczne zakazanie reklam dających fałszywy przekaz (cudowne życie krów, drobiu i swin, które pokazuje m.in. Milka i producenci wędlin ) oraz nie oszukiwanie dzieci. Dlaczego ten horror jest ukrywany??? Większość dorosłych tak naprawdę nie wie jak to wszystko powstaje i wierzy, że krowa "daje" mleko.

                          Izka

                          "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
                        • fornita111 Re: Zwierzęta 24.01.20, 12:47
                          Tia, kiedys ludzie zabijali zwierzeta dla futer i to tez mialo sens, jak i jedzenie miesa. I dzis jedzenie miesa jest identyczna fanaberia, jak wlasnie noszenie futer. Nie jest nam to do niczego potrzebne, robimy to dla fanu, pogodzcie sie z tym wreszcie tongue_out
                      • nenia1 Re: Zwierzęta 24.01.20, 09:25
                        fornita111 napisała:

                        > A jak powiem, ze wyrzucanie smieci do lasu to buractwo to uznasz mnie za radyka
                        > la?

                        Musisz przewidzieć jak myślą, jak odbierają inni ludzie. Twój przykład z lasem ma inny ciężar gatunkowy, i ludzie to będą odbierać inaczej, bo o wiele mniej ludzi wyrzuca śmieci do lasu niż je mięso, więc jak usłyszą, że burak wyrzuca śmieci do lasu to przyklasną, bo w większości ich to nie dotyczy a do lasu na spacer chodzą. Poza tym łatwiej jest przestać wyrzucać śmieci do lasu niż przestać jeść mięso. Stąd radykalny język tutaj mniej szkodzi.
                        W przypadku zwierząt i jedzenia mięsa jest po prostu inaczej, dla wielu ludzi jest to naturalny powszechny pokarm, który lubią, znają, i nie widzą nic złego w tym co robią. Więc radykalny język wywołuje w nich opór, czują się atakowani, obrażani, wbijani w poczucie winy a ciężar dyskusji z meritum przenosi się na wzajemne obrzucanie błotem. Pytanie co chce się osiągnąć, co jest celem? Jeśli zadyma - bo się nudzę, kłótnia z innymi, , własne ego, to fakt radykalny język może przynieść odpowiedni skutek, w innym przypadku uważam, że to strzał w kolano, niemniej od czasu do czasu jakieś radykalne AKCJE, typu obraz z krowami w pasiakach też wywołuje pożądany skutek, bo prowokuje do rozmowy i temat wypływa.
                        • rexona_sport Re: Zwierzęta 24.01.20, 12:58
                          Ludzie popierający przemysł gdzie torturuje się setki zwierząt przez całe ich życie aż do ich usranej (dosłownie) śmierci są uwaga: wbijani w poczucie winy(!!!) - w jaki sposób, poprzez zwykle nazwanie tego co robią?

                          Mężczyźni korzystający z usług importowanych (przymuszonych do tego) prostytutek tez są wbijani w poczucie winy poprzez wypowiedzenie na głos tego co robią? Bo powinno się na to mówić ze „chodzą miło poobcowac z zagraniczna panią” czy coś, tak żeby przypadkiem nie wyjść na pieniacza 🤷‍♀️
                          • fornita111 Re: Zwierzęta 24.01.20, 13:05
                            100/100 Rexona. To jest takie podejscie: wlaz w d ludziom, ktorzy zle robia, bo inaczej jeszcze powiedza, zo to twoja wina, bo ich zniechecasz swoja agresja do weganizmu, chodzenia na wybory/wstaw cokolwiek. Glaszczmy wszystkich debili i okrutnikow po glowkach, bo inaczej na zlosc nam, albo z "traumy" pojda i beda jeszcze gorsi. No LOL.
                            • elle_du_jour Re: Zwierzęta 24.01.20, 13:25
                              Rexona, Fornita – macie w swoim otoczeniu bliskich sobie ludzi, których kochacie: przyjaciół, znajomych, kogoś w rodzinie, jedzących mięso? Powiesz swojej babci "ty okrutnico i debilko"?
                              • rexona_sport Re: Zwierzęta 24.01.20, 13:31
                                Dlaczego trzeba obrażać? Mówię „wiesz babciu ze w tym sklepie sprzedają kurczaki którym za życia poobcinali dzioby żeby dało się je stłoczyć w maksymalnym ścisku” - jak babcia potwierdza ze wie i ma w poważaniu to ze względu na babcie nie wypowiadam na głos opinii o statucie moralnym babci ale kurczaka nie jem. Tyle.

                                Moja babcia akurat uważa ze wszelkie stworzenia należy traktować po bożemu. Na szczęście.
                            • rexona_sport Re: Zwierzęta 24.01.20, 13:27
                              Ciekawe jaka byłaby dyskusja na forum gdybym napisała ze korzystam z usług mechanika który żeby zaoszczędzić na ochronie trzyma psy cały dzień przykute do ziemi coby jako „złe” nocą lepiej pilnowały - ojojojoj

                              A taka świnkę już można, nie tylko na dzień - caluteńkie życie. jakiś koleś robi to dziesiątkom świń a ludzie mu za to płaca dobre pieniądze, ot taki sposób na zarobek, powszechnie akceptowany w społeczeństwie. Mleko od krowy - przecież nie można oczekiwać żeby zarobiona ematka jeździła po rolnikach, no MUSI koniecznie dać pieniędzy panu sadyście który ta krowę zajedzie w cztery lata aż do przemielenia na karmę dla psów. Jak można tak normalnym ludziom wypominać, toz to nietakt. No dziecko chce mleka a ze takie etyczne („eko-sreko” - hyhy) to drogie to co ja pani droga jestem winna, no pan sadysta zarobi i może zbuduje kolejna stodole, w końcu popyt jest.
      • lellapolella Re: Zwierzęta 22.01.20, 22:24
        Oczywiście, że nie wymyśliła tego pierwsza. Dziwię się, że ten tekst tak oburza, zamiast zmusić do pochylenia nad bezbrzeżnym cierpieniem zwierząt.

        --
        Czas jest szalonym kierowcą, pędzącym naprzód i zostawiającym za sobą martwe kury. Sławomir Mrożek
        • stephanie.plum Re: Zwierzęta 23.01.20, 10:34
          widziałaś krótki film, który ilustrował to hasło (chciałam dać link, ale nie mogę go znaleźć).
          jego twórcom (PeTA?) też się dostało. że "antysemicki"... wtf...

          dla mnie jest wstrząsający, a fakt, że zrobili go Niemcy (bo chyba tak?) jakoś nie pozwala nie potraktować go poważnie. i zgodnie z zamierzeniami twórców.


          --
          idę tam, gdzie idę
          • lellapolella Re: Zwierzęta 23.01.20, 11:21
            Myślałam raczej o Singerze, który powiedział, że "dla zwierząt wszyscy ludzie są nazistami; dla nich Treblinka jest na co dzień”. Powiązanych cytatów jest zresztą więcej, np. Theodor W. Adorno: „Auschwitz zaczyna się tam, gdzie ktoś stoi w rzeźni i mówi: „To tylko zwierzęta”.
            Filmiku nie znalazłam, ale słowa, które przytoczyłaś, to motto akcji PETA z 2004 roku, akcji, która też wzbudziła kontrowersje. Moim zdaniem, oburzenie i protesty są docelowo dobre, bo nagłaśniają problem, który kiedyś, wierzę w to głęboko, będzie tylko historią.

            --
            swiete ksiegi jako racjonalizowanie swojego spierdolenia mają walory humorystyczne co najwyzej. z internetu
            • stephanie.plum Re: Zwierzęta 23.01.20, 11:46
              bardzo Ci dziękuję za dokształcenie.
              ja to hasło słyszałam tylko raz, ale nie mogę o nim zapomnieć, teraz będę wiedzieć, skąd się wzięło.

              --
              idę tam, gdzie idę
    • taki-sobie-nick Re: Zwierzęta 22.01.20, 22:29
      Pomijając wszelkie inne aspekty wypowiedzi - co stoi na przeszkodzie, żeby te nieszczęsne kurczaki przedtem zabić, a w ogóle to po co się je, jak to napisałaś...?
      • lellapolella Re: Zwierzęta 22.01.20, 22:38
        Pozwolę sobie odpowiedzieć. Miele się je, bo są niepotrzebne- po co komu męska populacja kur w przemyśle nastawionym na jajka? A miele się żywcem, bo można, oszczędza się dodatkowe koszty i czas. To już dawno nie jest hodowla, to przemysł.

        --
        Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty. Frank Zappa
        • super_hetero_dyna Re: Zwierzęta 22.01.20, 22:58
          Miele się, ponieważ eksperci, z którymi konsultowano rozporządzenie o metodach uboju, stwierdzili, że jest to sposób gwarantujący natychmiastową śmierć, oszczędzający zwierzętom cierpień. Lewacka propaganda zawsze przedstawi wykorzystywanie zwierząt w najczarniejszych barwach, niezależnie od metody. Bo wcale nie chodzi o miłość do zwierząt, tylko o nienawiść do ludzi.
          • woman_in_love Re: Zwierzęta 22.01.20, 23:06
            Dodajmy, że to byli "eksperci" zatrudnieni przez przemysł, pokroju dyńki.

            A w rzeczywistości żeby było humanitarnie, to najpierw by je trzeba było wysłać do gazu i uśpić, a dopiero potem je zmielić czy tam spalić.
            • ykke Re: Zwierzęta 23.01.20, 09:20
              woman_in_love napisała:


              > A w rzeczywistości żeby było humanitarnie, to najpierw by je trzeba było wysłać
              > do gazu i uśpić, a dopiero potem je zmielić czy tam spalić.

              Nie da się zabić humanitarnie kogoś, kto nie chce umierac.
              Zagazowanie jest ogromnym.cierpieniem.
              A czy wiesz, ze swinie spuszczane w klatkach do komory z silnym steżeniem co2 tak się miotają w panice i bólu, że zrywają sobie często kopyta? A widzialas swinie miotajace się w konwulsjach po uderzeniu prądem? Takie "humanitarne" otępienie przed poderzniecuem gardla.
              I wy wszyscy musicie to wiedzieć, powinniście to oglądać (earthlings, dominion) i dopiero wtedy zdecydować, że chcecie jeść mięso . Bez drwiny, złośliwości, chamstwa i dowalanek.
              To będzie uczciwe.



              --
              Izka

              "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
          • lellapolella Re: Zwierzęta 22.01.20, 23:08
            Historia zna takich ekspertów, wcześniej wypowiadali się podobnie na temat działania gilotyny czy Cyklonu B. Poniżej film, jeśli ktoś bardzo chce zobaczyć tę humanitarną metodę.
            www.cda.pl/video/1394291d

            Resztę bełkotu pozwolę sobie z łaski pominąć.

            --
            swiete ksiegi jako racjonalizowanie swojego spierdolenia mają walory humorystyczne co najwyzej. z internetu
            • mandziola Re: Zwierzęta 22.01.20, 23:57
              Aha.. i dlatego można porównywać mielenie kurczaków do męczarni ludzi w obozach koncentracyjnych? Z całym szacunkiem.. toz czemu nie mamy za sąsiadów państwa kurczaków.. albo krów. z krowim czy kurczaczym przedstawicielem w sejmie senacie itp.
              Chyba jednak posuwacie się za daleko...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka