Dodaj do ulubionych

Używane ubrania

    • 1matka-polka Re: Używane ubrania 27.01.20, 08:54
      Uważaj na pluskwy...
    • kanga_roo Re: Używane ubrania 27.01.20, 09:33
      kiedyś lubiłam lumpeksy, szukanie, wybieranie. teraz wolę kupować online, ale konkretne rzeczy, których potrzebuję - dla mnie żakiety, dla dzieciaków sportowe kurtki (często modele sprzed paru sezonów podobają im się bardziej niż nowe, albo wręcz chcą takie same, jak mają, tylko większe - wtedy ratuje mnie olx), czasem bluzy czy jakieś t-shirty z ulubionymi postaciami. w lumpie, jak już wejdę, poluję właściwie wyłącznie na wełniane swetry smile
    • jehanette Re: Używane ubrania 27.01.20, 09:50
      Korzystam z wszystkich opcji. Czesto mozna wyszukac rzeczy nietypowe, oryginalne, dobrej jskosci ktore sie zwyczajnie komus znudzily.
    • pyza-wedrowniczka Re: Używane ubrania 27.01.20, 10:15
      Ja lubię SH z trzech powodów. Po pierwsze uważam, że na świecie wyprodukowanu już tyle ubrań, że dla dobra Ziemi i nie produkowania kolejnych śmieci warto kupować używki. Im bardziej ograniczymy produkcję, tym lepiej dla naszych dzieci. Po drugie nowe ciuchy często po 2-3 praniach nie nadają się do użycia (mówię tu o bluzkach za 25 zł z sieciówki oczywiście). A w sh widzę, że ubranie było noszone i nadal jest ok, więc mogę ocenić, że się już szwy nie pokrzywią w praniu. No i przede wszystkim tam można kupić ubrania inne niż to, co jest modne w danym sezonie, w ogóle oryginalne i ciekawe ciuchy, a nie masówkę.
      • ichi51e Re: Używane ubrania 27.01.20, 14:08
        Jakim cuden nowe sie szmaca po 2 praniach a uzywane sa jak nowe mimo ze uzywane?
        • kosmos_pierzasty Re: Używane ubrania 27.01.20, 16:13
          Może po prostu jako używane wracają do obiegu te rzeczy, które się nie zeszmaciły po dwóch praniach smile
          Przeciętnie patrząc, bez zagłębiania się w szczegóły, też uważam, że używane są lepszej jakości niż sieciówkowe.
          Choć np. porządnej kurtki nie dałam rady znaleźć używanej, dla nikogo, ale ja szukam tylko w necie.
        • thank_you Re: Używane ubrania 28.01.20, 08:51
          A takim cudem, że ostatnio oddałam dwie bluzy, po 329 zł sztuka, które po jednym praniu (!) wyglądały jak szmaty.
          Oddałam dziecka bluzę i spodnie - dokładnie po dwóch założeniach i to nie na cały dzień, bo młody pół dnia spędza w mundurku.
          Ostatnio zamówiłam 36 rzeczy w zarze i zostawiłam sobie tylko lniane koszule, reszta to - już jako nowe - to były szmaty. Nieraz jak wchodzę do sieciówek, to tylko po to, aby obejrzeć sweterki/bluzy/koszulki, które są łachami już tylko po mierzeniu, a co tu mówić o praniu? I ktoś to kupuje. Nie dziwię się ludziom, którzy nie mając zbyt wielu funduszy, wolą iść do SH i upolować raz na jakiś czas coś dobrego gatunkowo i dobrej firmy. Moje bluzy czy spodnie dresowe z Roxy czy Femi Pleasure (teraz Stories) mają po kilka lat, są eksploatowane sportowo i wyglądają lepiej niż nówki sztuki w Zarze/HM/Re itp. sieciówkach.
        • pyza-wedrowniczka Re: Używane ubrania 28.01.20, 09:45
          Myślę, że do sh trafiają rzeczy, które były kupione lepszej jakości. Ja np. nie wydam na bluzkę 150 zł bo ich nie mam, więc kupuję raczej takie po 30 zł. A w sh kupię taką, na która pierwotnie mogła kosztować więcej.
          • thank_you Re: Używane ubrania 28.01.20, 09:56
            Ja miałam to szczęście, że u moich rodziców był sh z bardzo dobrymi, skandynawskimi ciuchami, a styl tych ubrań nie wpasowywał się w gust mieszkańców. wink Niestety zamknęli go. big_grin
        • iwoniaw Re: Używane ubrania 28.01.20, 13:11
          ichi51e napisała:

          > Jakim cuden nowe sie szmaca po 2 praniach a uzywane sa jak nowe mimo ze uzywane
          > ?
          >

          Żadnym cudem - po prostu do SH trafiają te używki, które się po tych 2 praniach nie rozpadły. Faktem jest, że obecnie w sieciówkach to naprawdę jakość jest dramatyczna, a ciuchy właściwie jednorazowe (nie wszystkie oxczywiście, ale zadziwiająco dużo).
          Wadą SH jest to, że zależy, co się trafi, więc nie można raczej zakładać, że np. potrzebuję czarnych spodni - kupuję czarne spodnie, ale jeśli ktoś ma czas na grzebanie i jakieś dobrze zaopatrzone ciucharnie, to na pewno za ułamek ceny sklepowej sobie da radę skompletować znacznie lepszą szafę. U mnie to raczej fajnych szmateksów nie ma, a jak już są lepsze, to drogie, ale na takiej całkiem prowincjonalnej prowincji, gdzie bywam regularnie, choć rzadko, to już inna rozmowa; tam ludzie nie zapłacą za używany ciuch więcej niż kilka zł, w dodatku szukają innego typu odzieży niż ja, więc jak już tam jestem, to poświęcam pół dnia i zawsze kupię coś fajnego. Nie, nie Diora za 2 zł, ale już np. Dorothy Perkins za 5 zł w stanie jak nowe to tak.
          • pyza-wedrowniczka Re: Używane ubrania 28.01.20, 22:14
            W sieciowkach też niestety nie ma tak, że kupisz to co chcesz. Czarne spodnie jeszcze ok, ale ja miałam w tym sezonie marzenie na ciemni zielony płaszcz na zimę- niemożliwe. Znalazłam używany na Vinted. Jak chcesz kupić coś co nie jest modne w danym sezonie, to nie ma szans w normalnym sklepie.
          • thank_you Re: Używane ubrania 29.01.20, 12:53
            Dokładnie tak jest, w sh u moich rodziców wisiały ubrania, które nie miały brania wśród lokalnej społeczności - skandynawskie marki, ascetyczny design; ten mój płaszcz wisiał podobno 3 tygodnie, ale był za drogi (60 zł, wełna, z metką) - ja bym dała za niego w lumpie i 400 zł. Za to ubrania HM, Zara, George, Next schodziły jak na pniu i były droższe od niszowych marek, dużo lepszej jakości. Za to w Wawie tego sportu nawet nie próbuję uprawiać. smile I w sumie nie dziwię się dziewczynom, które weszły do jakiegoś lumpa i stamtąd jeszcze szybciej wyszły - naprawdę trzeba trafić na taki, w którym jest dobre zaopatrzenie a target interesuje się ciuchami innego rodzaju. Wtedy jest szansa na złote strzały. No i ja wchodziłam tylko do takich, w których było czysto, pachnąco, rzeczy wisiały posegregowane rodzajami i kolorami; dzięki temu szłam tylko obok i skanowałam wzrokiem - zresztą tak samo robię w normalnych sklepach, przy czym wiem, że to ch... metoda, bo moja siostra idąc za mną po tym skanowaniu, wyciąga fajne ubrania. big_grin
    • pitupitt Re: Używane ubrania 27.01.20, 11:37
      Kupuję używki przede wszystkim dlatego, żeby nie przyczyniać się do powiększania i tak ogromnej fury śmieci. Nawet gdybym zarabiała 10000 na rękę, nadal kupowałabym w sh. Nowe ciuchy są mi doskonale obojętne
    • lena2222 Re: Używane ubrania 27.01.20, 13:43
      Inny powód : ekologia.
    • klaramara33 Re: Używane ubrania 27.01.20, 14:10
      Ekologia, ekonomia i jakość przemawiają mi za kupowaniem używanych.
    • swinka-morska Re: Używane ubrania 27.01.20, 16:22
      Dostaję ubrania dla dzieci po dzieciach koleżanek i sama też puszczam po moich w dalszy obieg. Tak jest dla wszystkich lepiej.
      Nie mam nic przeciwko używaniu ubrań z drugiej ręki, ale nie jestem w stanie niczego znaleźć w second handzie (próbowałam kilka razy, dla siebie). Używam dość klasycznych ubrań, jestem przeciętnych rozmiarów - takich rzeczy tam nie widziałam.
    • edelstein Re: Używane ubrania 27.01.20, 17:11
      Nie, bo:
      1.ubieram sie monotematycznie czarny tshirt, czarne lub granatowe jeansy, czarna bluza.Musialabym sie niezla naszukac,by znalezc akurat te rzeczy
      2.mam figure gdzie trudno juz w zwyklym sklepie cos dostac,a co dopiero w SH Plus patrz wyzej
      3.mam malo rzeczy,kupuje jak sie do niczego juz nie nadaja obecne,poza tym w pracy mam odziez robocza wiec sie nie stroje
    • aerra Re: Używane ubrania 27.01.20, 22:05
      Moje dziecko jest najstarsze w rodzinie, więc to my oddajemy ubrania dalej, do nas nic nie przychodzi.
      A na grzebanie w secondhandach nie mam ani ochoty ani czasu.
      Nie mam też znajomych o podobnej budowie, wiec wymiany z koleżankami odpadają.
    • korniz Re: Używane ubrania 28.01.20, 09:04
      70 % mam używanych.Nie z biedy a z rozsądku.
    • takamania Re: Używane ubrania 28.01.20, 09:50
      Niestety z racji wahań ( dość sporych 😔 ) wagi przez ponad 20 lat korzystałam z używanych ( od ubrań mamy , lumpeksów czy all) . Z niewielkim udziałem nowych ubrań. Zmęczyło mnie to. Teraz unikam tych miejsc. Ale to może taki etap i minie mi to.
    • kkalipso Re: Używane ubrania 28.01.20, 16:30
      Wolę nowe ciuchy, ale ja od zawsze tak mam, nawet od koleżanek nie lubiłam pożyczać za czasów szkolnych a wtedy większość tak robiła. Oddaję ciuchy po dzieciach do takiego sklepu i wierzę, że można znaleźć perełki, bo fajne te ciuszki oddaję i czyściutkie pachnące ...
    • stara-a-naiwna Re: Używane ubrania 28.01.20, 17:26
      oprócz czynnika ekonomiczno ekologicznego jest jeszcze jeden

      ze szmat często mam rzeczy niedostępne wogólnej sprzedaży w PL


      i ekomnomicznie - jakośc polskiego np. MH jest słabsza niż tego z za morza
      więc cena jest nieadekwatna
      Mam wrażenie że na polski rynej trafiają rzeczy "gorszego sortu" (słabszej jakości)


      Lubię chodzić do lumpeksów
      nie za bardzo lubię galerie handlowe


      jak potrzebuję coś kupić czego nie mogę upolować idę i kupuję w sklepie
      buty mam tylko nowe - ostatnio się zastanawiałam nad półbutami geoxa za prawie 600zł
      Normalnie nie wiem czy bym je sobie kupiła, ale... jak policze ile zaoszczędziłam kupując ubrania to stwierszam, ze mogę sobie pozwolić smile
    • sandrasj Re: Używane ubrania 28.01.20, 18:46
      Kupujemy w second handach 80 procent odzieży dla siebie i dziecka. Nową mamy bieliznę, buty (na ogół, czasem nosimy używane) i rzeczy które muszę kupić na daną okazję (np sukienka na wesele, strój dla synka na wesele). Zakupy ciuchów używanych są inne niż nowych, tutaj liczy się szczęście, dobre oko i przyjemność z wyszukiwania (kupujemy w wielkich sieciowych lumpeksach) bo jeśli się nie ma tej przyjemności to chyba nie ma to sensu. Kupuję też dla dziecka używane rzeczy na allegro czy olxie.
      Kupuję też np bardzo tanie rzeczy na sprucie, odzyskanie włóczki, taki recykling.
      Kiedyś miałam tylko nowe ubrania, poznałam męża u niego w domu nie było takiego dobrobytu jak u mnie i on mi pokazał że odzież można kupić z drugiej ręki, modną, niezniszczoną, porządną. W obecnym stanie możemy sobie pozwolić na nowe ciuchy ale nie kupujemy. Jak myślę ile wody trzeba zużyć do produkcji podkoszulka za 15 zeta z HM czy innej Zary, o tym że produkcja tego wszystkiego generuje gazy cieplarniane, odpady itd a firmom zostaje na koniec roku 58 mln szmat, to wiem że ja noszę bluzę, spodnie, sweter po kimś to przedłużam jego życie, które jest obliczone na ponosić trochę i wyrzucić tylko co potem?
      Donaszam też ubrania po własnej matce, sweterki, bluzy, sukienki.
    • zasiedziala Re: Używane ubrania 28.01.20, 20:04
      Zaopatrywałam się w lumpach na studiach i tak mi zostało. Wiele rzeczy mam jeszcze z tamtych czasów, a jak się coś zniszczy, to w pierwszej kolejności idę do lumpa. Wyjątkiem są buty, które kupuję w sklepach.
    • hanusinamama Re: Używane ubrania 28.01.20, 22:58
      KUmpela na studiach miała oko do perełek z lumpka. Kilka rzeczy mi wyszukała, sama znalazłam kilka fajnych rzeczy. Raz trafiła mi sie torebka skórzana, wziełam bo wewnątrz miała piękny materiał i wyglądała jak nowa. W domu w kieszonce znalazłam 20 dolarów, torebke kupiłam za 10 zł smile
      Teraz nie mam czasu ani sensownych lumpków w okolicy...a szkoda.
      Jak mieszkałam w centrum to miałam koło siebie kilka fajnych miesc, nie umiem szukać ale kilka razy kupiłam cos z wystawy. Do tej pory mam 2 swietne marynarki i kilka skórzanych pasków oraz torebki.
      Dostaje od znajomej dla dzieci ubrania, sama przekazuje dalej. Oddałam ostatnio 3 pudła po młodszej, cała masa sukienek załoznych 2 razy np. NIe brzydze sie, nowe ciuchy tez piore zanim założe.
    • evee1 Re: Używane ubrania 29.01.20, 03:36
      Zasadzniczo nie mam wstretu do uzywanych ubran. Dzieciece ubrania wymienialam z kolezankami. Ale wlasnych juz nie, bo wszystkie mamy rozne figury i raczej ciezko by bylo.
      Ale w SH nie kupuje z kilku powodow. Ja na ogol szukam czegos konkretnego i nie mam czasu chodzic po SH w nadziei, ze tam to znajde w odpowiednim rozmiarze i kolorze. Poza tym w ogole nIe lubie tez chodzic po sklepach z ubraniami - przegladac, ogladac, przymierzac i decydowac. Meczy mnie ten nadmiar. Juz mi wystarczy, ze musze to robic ze stanikami i butami.
      Znacznie mi latwiej wyszukac to czego szukam online, no ale wtedy to sa raczej tylko nowe rzeczy. A przy okazji czasem znajduje cos fajnego na tej samej stronie smile. Jak juz ide do sklepu, to na ogol sa to sklepy konkretnych 2-3 firm, ktorych materialy, kroj i styl mi odpowiadaja.
    • kosmos_pierzasty Re: Używane ubrania 29.01.20, 09:09
      Tak a propos:

      Raport ONZ nie zostawia złudzeń: ludzkość przyczyniła się do umieszczenia miliona gatunków zwierząt i roślin na liście gatunków zagrożonych. Największymi trucicielami są przemysł: węglowy, naftowy, mięsny, a także, co może być zaskoczeniem, odzieżowy.
      tech.wp.pl/zmieniamy-ziemie-w-wysypisko-duza-czesc-zajmuja-prawie-nowe-ubrania-6381949622675585a
      • 1matka-polka Re: Używane ubrania 29.01.20, 12:04
        "Największymi trucicielami są przemysł: ...co może być zaskoczeniem, odzieżowy."

        Modna ematka dziwi się światu?
        • ichi51e Re: Używane ubrania 29.01.20, 16:43
          Ematka tymczasemzamienia goliowke na bawelniaka
      • fitfood1664 Re: Używane ubrania 29.01.20, 15:15
        Nie wiem skąd to zaskoczenie. A, natknęłam się kiedyś na panią, która dziwowała się skąd Indie moga być takie zanieczyszczone. Ech....
    • smillla Re: Używane ubrania 29.01.20, 12:13
      Wolę najtańsze nowe ubrania niż markowe używane. Brzydzę się i obawiam chorób. Nie wchodzę nawet do tzw. "szmateksów". Wirus brodawczaka, grzybice, jaja pasożytów, opryszczki, inne licha... Dzięki, wolę rzeczy nienaznaczone cudzymi płynami ustrojowymi albo ostrą chemią likwidującą "lokatorów" używanych ubrań.
      • iwoniaw Re: Używane ubrania 29.01.20, 12:25
        smillla napisała:

        wolę rzeczy nienaznaczone cudzymi płyna
        > mi ustrojowymi albo ostrą chemią likwidującą "lokatorów" używanych ubrań.

        I uważasz, że w sklepach z nowymi ubraniami to je przymierzają wyłącznie czyści i zdrowi? big_grin
        • smillla Re: Używane ubrania 29.01.20, 12:44
          Kwestia poziomu zagrożenia. SH to ciuch długo noszony przez nieznane osoby + krótko przymierzany, sklep stacjonarny - tylko krótko przymierzany. Kupowany nowy przez internet - to nawet przez nikogo nie przymierzany. Jest różnica? Jest.
          • iwoniaw Re: Używane ubrania 29.01.20, 14:42
            smillla napisała:

            Kupowany nowy przez internet - to nawet przez nikogo nie przymierzany.

            Jasne, te wszystkie ciuchy ze zwrotów to od razu utylizują big_grin Zarówno w stacjonarnych sklepach, jak i w internetowych big_grin Często te "nowe" to są nie tylko mierzone, ale wręcz używane i zwracane. I przed ponownym powrotem na wieszak nikt ich nie dezynfekuje.
        • thank_you Re: Używane ubrania 29.01.20, 12:47
          No ja też nie wiem w ogóle skąd przekonanie, że te ubrania przymierzane przez dziesiątki osób są czyste. Codziennie, absolutnie codziennie, stykamy się z tyloma wirusami/bakteriami ludzkimi, że upatrywanie bezpieczeństwa w ubraniach "nowych" jest po prostu zabawne. Ja widziałam zużytą podpaskę rzuconą na ubrania w przymierzalni w zarze... te w lumpeksie są przynajmniej odkażone. wink Kiedyś była seria artykułów o tym, co pracownicy znajdują w przymierzalniach.
          Albo jakie ubrania odsyłają ludzie do sklepów, których ciuchy można trzymać i 100 dni. Ja ostatnio dostałam podróbę. big_grin Ktoś pewnie zamówił oryginalne a odesłał naprawdę zaskakująco dobrą podróbkę i pracownik ze zwrotów się nie zorientować - ja się zorientowałam tylko po jednym szczególe, bo noszę tą markę od kilkunastu lat. I co? wink
        • allijja Re: Używane ubrania 25.03.21, 13:47
          >I uważasz, że w sklepach z nowymi ubraniami to je przymierzają wyłącznie czyści i zdrowi? big_grin

          współczuje ci, skoro nie widzisz róznicy miedzy 5-10 min. przymierzaniem a kilkuletnim uzywaniem ciucha...
          Ty w przymierzalni masz zwyczaj "popuszczać", wymiotowac, obsliniać tp?
          czy przymierzasz, ogladasz i zdejmujesz z siebie, po prostu...Tak, jak np. ja to robię
      • milupaa Re: Używane ubrania 25.03.21, 10:50
        Przecież te ubrania są odkażane. Aczkolwiek ja w szmateksach nie kupuje tylko na olx lub allegro.
        • milupaa Re: Używane ubrania 25.03.21, 10:51
          Po zakupie oczywiście wszystko piorę w wysokiej tepm.
          • kropkaa Re: Używane ubrania 25.03.21, 12:18
            Ale taki kaszmir czy jedwab to jednak wykluczają się z wysoką temperaturą.
      • purchawka2020 Re: Używane ubrania 25.03.21, 12:12
        Ale posiadasz pralkę?
    • novembre Re: Używane ubrania 25.03.21, 10:35
      Dla dzieci dopóki nie zaczną dorastać - mam tylko używane. Potem już zaczyna się fukanie, że logo, że obrazek, że dlaczego buty na rzepy, no jakieś dziwne wymagania smile. Buty i bieliznę kupuję nowe.
      Szmateksy w PL uwielbiałam. Potem przyszły tanie sieciówki, na które się przerzuciłam na jakiś czas, a teraz mieszkam za granicą i SH są takie ą ę exclusive, to już wolę sieciówki.
      Generalnie SH bardzo lubiłam, zawsze mnie kręci jak coś kupię taniej. Trochę eko a trochę sknera.
    • milupaa Re: Używane ubrania 25.03.21, 10:44
      Kupuje używane tylko w idealnym stanie dla dziecka. Czasami ludzie sprzedają nowe rzeczy (często oryginalnie zapakowane) za bezcen, które dostali o nie używali lub np kupili o też nie używali. Nie widze sensu kupowania co kilka miesięcy tylu nowych ubrań, oczywiście troche nowych kupuje ale mniejszość. Dla siebie raczej nie kupuje używanych, choć kilka owszem np miałam świetny płaszczyk wiosenny i drugi oryginalny z Monnari jesienny, obydwa używane. Jeśli chodzi o powidy to dziecięce z oszczędności a dla siebie dla kaprysu 😉
    • zonda-m Re: Używane ubrania 25.03.21, 11:45
      Dla dziecka to praktycznie 100% używki. Wyjątek robię dla części butów. Dla dorosłych nie kupuję po prostu. Tylko bielizna. Mamy takie zapasy niezłych ciuchów, że nie potrzeba kupować ani nowych, ani używanych. To już że 3 lata będzie.
    • purchawka2020 Re: Używane ubrania 25.03.21, 12:11
      Ja. Dla rozrywki i ze skąpstwa.
      Nie mogę w swojej głowie pogodzić cen nowych ubrań z tym, jakiej są urody i jakości.
      Wiec skoro mam mieć coś, co nie do końca mi się podoba to wolę kupić w szmateksie.
    • trampki-w-kwiatki Re: Używane ubrania 25.03.21, 13:21
      Korzystam, nałogowo. Kiedyś miałam w mieście fantastyczny lumpeks, ale z czasem zrobił się szmatławy i drogi. Vintedy i inne allegra uratowały sprawę. Lubię mieć miliony ciuchów na każdy humor, noszę je rzadko i krótko, co chwilę zmieniam zestawy. Ekonomiczne przyczyny to raz, bo potrafiłam fajny płaszcz kupić za 4 złote. Inna kwestia to wybór. W internecie są miliony używanych ciuchów w super stanie (sama mam na zbyciu sporo nowych lub niemal nowych rzeczy, które nabyłam pięć kilo temu, albo po prostu był to impulsywny zakup a potem okazało się, że jednak nie chcę). Ostatnio szukałam sukienki w kwiatki, miałam bardzo konkretne wyobrażenie. Kupiłam pięć używanych sukienek w internecie. Szukałam też nowych w sklepach, ale nic mi nie wpadło w oko.
      Podobnie było ze swetrem. W zeszłym roku obeszłam wszystkie sklepy, żeby kupić wymyślony przeze mnie sweter, ale nikt takiego nie sprzedawał. Znalazłam trzy takie w internecie, używane oczywiście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka