Tak sobie czytań te wątki o modzie i urodzie, o figurach, o butach, ogladam i stwierdzam, ze podoba mi się vaaarszo dużo różnych rzeczy, od klasyki po totalna ekstrawagancje. Chyba to jest ten problem, ze nie umiem znaleźć swojego stylu. Czy Wy wybierałyście swój styl celowo czy jakoś tak wyszło? Trzymacie się konkretnej kolorystyki przy zakupach? Szukam i szukam. Ostatnio z blondynki stałam się brązowowlosa, ale nic to nie zmieniło, nadal kolory tak sam nie pasują

mam wrażenie, ze nie umiem się ubrać, czasem mi wyjdzie przypadkiem. Naprawdę nie wiem co by do mnie pasowało na stałe, nie chce się czuć jak przebrana. Szukam fajnego fasonu jeansow, spódnicy to nie miałam na sobie od lat... czym się inspirujecie? Figura ok, wzrost 176, nie muszę się elegancko ubierać na codzień. Mam wrażenie, ze utknęłam modowo gdzieś między nastolatka/studentka, a panią w średnim wieku.