przepio Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:49 Trzech nie znajdę. Ale podobno kolor oczu mam niesamowity. I oczy najczęściej są komplementowane Odpowiedz Link Zgłoś
nikita1906 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 16:50 Długie, zgrabne i szczupłe nogi, kręcone karmelowe włosy no i kocie oczy. Stopy tez mam ładne Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 17:14 Nogi, długie i zgrabne; cera - jasna, gładka porcelana i oczy - duże, niebieskie (często słyszę pytania jakie soczewki noszę). Żeby nie było tak pięknie, to dla równowagi mam nędzne paznokcie i wolałabym grubsze i kręcone włosy. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 17:28 Trzy? 1. Nogi 2. Nogi 3. Nogi A poważnie - nogi, talia, jasny typ urody (niebieskoszare oczy, jasne włosy, blada cera). Odpowiedz Link Zgłoś
bazia8 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 17:37 Eee no nie wiem. Miękkie serce i twarda dupa. No i wyćwiczone mięśnie Kegla. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 17:38 A tak trochę off top - żałuję, że tego co "mam" nie widziałam jako np 15 latka Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 18:11 Bo to tak w życiu jest, albo ma się młodość, albo rozum. Na raz się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 18:33 wzrost, wlosy, cera i talia, te mam zawsze i chyba dlonie Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladazkremem Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 18:42 Składam się z samych wad, nic ładnego we mnie nie ma. Na szczęście jestem już stara, więc nie muszę się tym przejmować. Odpowiedz Link Zgłoś
evolventa Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 18:43 Zdołował mnie Wasz wątek. Nie mam do wpisania nic. Słyszę tylko czasami, że jestem "ciepła" cokolwiek to znaczy. A, no i że mam gładką skórę. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 18:50 Na pewno coś masz, tylko tego nie dostrzegasz (albo nie lubisz i dlatego nie uznajesz za zaletę, a dla kogoś innego to właśnie byłaby zaleta). Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 19:01 evolventa napisała: > Zdołował mnie Wasz wątek. Nie mam do wpisania nic. Słyszę tylko czasami, że jes > tem "ciepła" cokolwiek to znaczy. A, no i że mam gładką skórę. Na pewno coś masz, tylko z jakiegoś powodu tego nie akceptujesz. Może za bardzo uzależniasz się od opinii innych i bez komplementów nie odważyłaś się myśleć o sobie pozytywnie? Pomyśl nad tym, ale szybko, bo młodsza i ładniejsza nie będziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
bazia8 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 21:06 Do Czekoladyzkremem i Evolventy Nie wierzę. Serio. Nigdy nie spotkałam nikogo, kto nie miałby czegoś pięknego i interesującego w sobie (no dobra, może poza zachwyconymi sobą przaśnymi bucami i socjopatami). Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 23:09 A ja spotkałam masę takich osób. Uważam że ogromna większość ludzi jest zupełnie przeciętna (siebie tez zaliczam do tej grupy, żeby nie było). Oczywiście można na siłę szukać rzeczy typu "uroczy płatek ucha", ale umówmy się że raczej mało kto się czymś takim zachwyca, nawet jeżeli istotnie jest ładny. A już zwłaszcza jak cała reszta jest, powiedzmy, nieszczególna. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 23:30 35wcieniu napisał(a): > A ja spotkałam masę takich osób. Uważam że ogromna większość ludzi jest zupełni > e przeciętna (siebie tez zaliczam do tej grupy, żeby nie było). Oczywiście możn > a na siłę szukać rzeczy typu "uroczy płatek ucha", ale umówmy się że raczej mał > o kto się czymś takim zachwyca, nawet jeżeli istotnie jest ładny. A już zwłasz > cza jak cała reszta jest, powiedzmy, nieszczególna. > No dobra, większość z nas jest pewnie przeciętna. Ale czy to powód by się tym zamartwiać? I dlczego piszesz, szukaniem na siłę? Często są to rzeczy, które właśnie w tej całej przeciętności danej osoby mocno rzucają się w oczy. Pamiętam, że kiedyś w sklepie z butami widziałam sprzedającą tam młodą dziewczynę. Spory rozmiar chyba w okolicach 44-46 i w ogóle uroda taka sobie, ale miała wręcz zjawiskową skórę na ciele, co uwydatniała wyciętą bluzką. Tak gładkiej, mlecznej i aksamitnej skóry chyba na oczy jeszcze nie widziałam. Poczułam nawet lekkie ukłucie zazdrości, choć obiektywnie byłam od niej atrakcyjniejsza. I tak sobie pomyślałam, że gdyby ta dziewczyna miała super figurę i była ładniejsza, to tej skóry pewnie bym nawet z tego nadmiaru piękna nie zauważyła. Dlaczego więc nie cieszyć się fajnym szczegółem, nawet gdy całość nas nie do końca zadowala? Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 23:38 "I dlczego piszesz, szukaniem na siłę" Bo odnoszę się do wpisu osoby, która napisała że nic szczególnego u siebie nie dostrzega, na co kolejna napisała że nie wierzy. A ja wierzę i bez usilnego szukania na siłę też bym niczego takiego w sobie na pierwszy rzut oka nie zobaczyła. "Ale czy to powód by się tym zamartwiać?" A napisałam coś podobnego? Nie jest to powód żeby się zamartwiać, nie przyszłoby mi to nigdy do głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Nic do poprawy... 09.02.20, 00:07 35wcieniu napisał(a): > Bo odnoszę się do wpisu osoby, która napisała że nic szczególnego u siebie nie > dostrzega, na co kolejna napisała że nie wierzy. A ja wierzę i bez usilnego szu > kania na siłę też bym niczego takiego w sobie na pierwszy rzut oka nie zobaczył > a. Ale to nie znaczy, że tego czegoś nie masz, a tylko, że tego czegoś nie dostrzegasz, albo nauczyłaś się tak mocno koncentrować na wadach, błędach i niedociągnięciach, że pozytwne rzeczy uważasz za co najwyżej neutralne. Cała masa ludzi cierpi na perfekcjonizm i każde odstępstwo od ideału (co zwykle jest nieosiągalne) uważa za stan mało zadowalający, albo nawet porażkę. > "Ale czy to powód by się tym zamartwiać?" > A napisałam coś podobnego? Nie jest to powód żeby się zamartwiać, nie przyszłob > y mi to nigdy do głowy. Mimo wszystko ściągasz trochę swoją postawą w dół. Czego się boisz? Że jak pochwalisz się czymś, co może nie końca jest nawet takie wspaniałe, to ktoś uzna cię za kłamczuchę, albo zarozumialca? Wiesz, w życiu jest często tak, że ludzie odbierają nas takimi, jakimi się sprzedajemy, bo każdy jest tak mocno zajęty sobą i swoim wyglądem, że nawet nie ma czasu sprawdzać czy czyjeś zadowolenie z wyglądu jest zgodne z rzeczywistością. Przelotnie więc na kogoś spojrzymy, a do reszty dajemy się szybko przekonać prezentowaną postawą danej osoby. I im więcej ładnych rzeczych dostrzeżesz sama u siebie, tym atrakcyjniej będziesz się czuć i tym atrakcyjniej będą odbierać cię inni. Gwarantuję ci to. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nic do poprawy... 09.02.20, 01:20 "Mimo wszystko ściągasz trochę swoją postawą w dół. Czego się boisz?" Nie zauważyłam żeby czegokolwiek, nie mam po prostu potrzeby szukania u siebie czegoś czego nie ma. "I im więcej ładnych rzeczych dostrzeżesz sama u siebie, tym atrakcyjniej będziesz się czuć i tym atrakcyjniej będą odbierać cię inni. Gwarantuję ci to." Takich potrzeb też nie mam, ale za gwarancję dziękuję, może inni skorzystają, zachęcam. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Nic do poprawy... 09.02.20, 01:30 35wcieniu napisał(a): > Nie zauważyłam żeby czegokolwiek, nie mam po prostu potrzeby szukania u siebie > czegoś czego nie ma. Wypada tylko odpowiedzieć w stylu gazeciarza, czyli, smutne to. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nic do poprawy... 09.02.20, 01:35 No gazeciarz to by raczej odpowiedział "kochanieńka wyślij fotkę" Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Nic do poprawy... 09.02.20, 01:48 35wcieniu napisał(a): > No gazeciarz to by raczej odpowiedział "kochanieńka wyślij fotkę" Też. A potem by skomentował "mdli mnie". Ale tylko by potwierdzić twoje negatywne oczekiwania i byś przypadkowo nie poczuła się lepiej. I na koniec napisałby jeszcze "my brzydule musimy trzymać się razem" i jesteś gotowa do strzelenia sobie w łeb, bo ktoś, komu zostało już tylko towarzystwo gazeciarza jest faktycznie ostatnią ofiarą losu. Choć spacerowanie po jurze może przyjemne i mieć działanie antydepresyjne, więc nadzieja umiera ostatnia. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Nic do poprawy... 09.02.20, 02:08 35wcieniu napisał(a): > A ja spotkałam masę takich osób. Uważam że ogromna większość ludzi jest zupełni > e przeciętna (siebie tez zaliczam do tej grupy, żeby nie było). Oczywiście możn > a na siłę szukać rzeczy typu "uroczy płatek ucha", ale umówmy się że raczej mał > o kto się czymś takim zachwyca, nawet jeżeli istotnie jest ładny. A już zwłasz > cza jak cała reszta jest, powiedzmy, nieszczególna. > Tak, większość jest przeciętna, ale większość, jeśli nie wszyscy, ma jakieś ładne albo bardzo ładne elementy urody. I o nich sobie tu piszemy. Tylko tyle. Ale oczywiście jak się grupka ludzi cieszy "pięknie dziś w lutym słońce nam świeciło" to zaraz znajdzie się ktoś kto malkontencko rzuci "ale to nie to, co na Hawajach" Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Nic do poprawy... 09.02.20, 20:19 Ależ płatkiem ucha (a nawet uszu) można się zachwycać! W 7 klasie bardzo spodobał mi się pewien kolega, miał cudne uszy, no przepiękne, na lekcjach, na których siedział przede mną, gapiłam się na jego uszka inne części ciała też miał cudne Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 23:19 na pewno masz. Jak czytam, co wpisują dziewczyny, to łapię się na "o, moje też nienajgorsze". A jestem, uwierz, chodzącym, zapyziałym kompleksem z nadwagą Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 18:54 Uszy. Wyjatkowo ladne. Skora. W bardzo dobrym gatunku. Trzecie to sekret. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 23:09 W sumie o tym nie pomyslalam 😋 Moja tez mi sie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 18:56 Figura, szczupła, ładnie wysklepiona, długie nogi. Reszta do wymiany. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 19:00 A tak w ogole to skojarzylo mi sie z innym watkiem na innym forum i wpisem dziewczyny, ktorej hematolozka o urodzie Elzbiety Batory powiedziala ze smakiem "ma pani wyjatkowo piekna krew" Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 19:10 Piękne! Jak w "Nosferatu", kiedy Kinski mówi Isabelle Adjani: "jaką masz piękną szyję". Odpowiedz Link Zgłoś
ewiedzma Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 19:01 Oczy. Duże, ciemnobrazowe, wyraziste. Usta. W dzieciństwie mi dokuczano, że za duże. Teraz padają poderzenia, że poprawiane. Ale bez efektu glonojada.Talia. Zawsze jest. Nawet, kiedy przydałoby się zrzucić te 10 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 19:47 Wyjdę na klasyczną ematkę, ale... młody wygląd, brak zmarszczek i szczupła sylwetka - jedno i drugie samo z siebie, bez żadnego wysiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 19:48 Piekne niebieskie oczy, piersi choć karmię już 3 dziecko, usta. Mąż dodałby pewnie jeszcze moje nogi, pośladki i biodra 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 20:32 pisac to kazdy moze, tez moge pwymyslac dawac fotki Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 23:07 jak ładne, to moje. A jak nie, to się wyprę. Że nie wiem, czyje, z neta wzięte Odpowiedz Link Zgłoś
dzbanessa Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 20:59 Włosy. Nie są grube, raczej takie średnie, kolor tez zwyczajny, myszowaty ale .. odsiwiały! Od trzydziestki farbowalam włosy, z uwagi na siwiznę, teraz mam 41 i nic. A jedyne,co zmieniłam, to dieta. Kocham moje włosy, bo sa moje! No i jaka to wygoda, brak farbowania co miesiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 21:06 Cera . Zdrowa czysta promienna. Zero zmarszczek. Włosy, gęste błyszczące Oczy. Mam piękne oczy. Ciężko u mnie wybrać tylko trzy rzeczy. Wzięłam te co najwyżej są Dodalabym jeszcze usta, biust , pośladki, ale miały być trzy... Odpowiedz Link Zgłoś
noemi29 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 22:25 Włosy - burza kręconych. Choć są kłopotliwe, to bardzo je lubię. No i wielkie oczy, jak u lalki. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 22:50 Skóra jędrna i gładka Odpowiedni tzn wysoki wzrost Niebieskie oczy lub/i fajny wystający brzuszek Odpowiedz Link Zgłoś
mokka39 Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 22:55 1 - delikatne, drobne dłonie o szczupłych palcach (noszę najmniejsze rozmiary pierścionków, obrączki (szczupłych) koleżanek zwykle mogę założyć sobie na kciuk) 2 - wąska talia, 3 - pełne wargi, ładny kształt ust Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 23:00 Nie mam aż trzech Mam nieoczekiwanie gładką skórę na dekolcie i ramionach. To wszystko. Ewentualnie stopy swoje lubię. Biust w sumie powoli polubiam - 14 kilo nadwagi potrafi mieć swoje dobre strony! No, ale za tę cenę... Omasz. No i nazbierałam trzy, chociaż oszukane trochę Dzięki Snake od razu się lepiej poczułam Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Nic do poprawy... 08.02.20, 23:03 fajnie zabrzmiało, aż chciałabym Cię zobaczyć Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Nic do poprawy... 09.02.20, 01:41 A ja po prostu jestem powabna. Włosy mam ładne, oczy, sibą sibą. Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Nic do poprawy... 10.02.20, 09:55 mondovi napisała: > A ja po prostu jestem powabna. Włosy mam ładne, oczy, sibą sibą. > Daj lusterko! Lepszy miastowy co ma poukładane w głowie... Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Nic do poprawy... 10.02.20, 15:44 A dlaczego w tym wątku nie ma bergi??? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Nic do poprawy... 10.02.20, 16:12 Bo nie ma tu nikogo zdołowanego, z problemami, w kryzysie... Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Nic do poprawy... 10.02.20, 16:16 Albo się jej jeszcze ban nie skończył... Odpowiedz Link Zgłoś