Dodaj do ulubionych

A do sanatorium ?

29.02.20, 12:11
Prawie 3 lata czekała moja mama na pierwszy wyjazd do sanatorium , a tu zonk. Niby lekarz jest pod ręką w razie czego, ale czy to rozsądne pchać się w tłum ludzi, z których pewnie większość ma obniżoną odporność? NFZ nabrał wody w usta , infolinia nie udziela żadnych informacji dotyczących zawieszenia turnusów, szpital uzdrowiskowy tez udaje greka. Wg przepisów NFZ do tej pory każda prośba pisemna o przesunięcie terminu , nie poparta wystąpieniem tzw siły wyższej ( choroba, śmieć członka rodziny, nieudzielenie urlopu) była z marszu traktowana jako rezygnacja. Czy zagrożenie epidemiczne może stanowić powód uzasadnionej rezygnacji? Mama chce jechać, ja nie wiem co jej doradzić...
Obserwuj wątek
    • beata985 Re: A do sanatorium ? 29.02.20, 12:58
      Nie widzę różnicy czy pijedzie do sanatorium, na basen czy tez pójdzie do marketu albo do kina.

      --
      Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
      • asfiksja Re: A do sanatorium ? 29.02.20, 16:42
        A ja jednak widzę. Do kina nie musi iść, jak już jest w sanatorium to przebywa w jednym pokoju/stołówce/kolejce na zabiegi z innymi ludźmi i ma częsty kontakt ze służbą zdrowia, która może być wektorem wirusa. Dodatkowo inni kuracjusze to też osoby starsze, z różnymi współistniejącymi chorobami.
        Ja bym matce odradzała, ale starsi ludzie wiadomo, jacy są - uprze się to pojedzie i nic nie zrobisz. Potem wróci niezarażona to będzie triumfować "a nie mówiłam".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka