08.03.20, 14:49
Warszawa i Racibórz
Obserwuj wątek
    • gyubal_wahazar Re: 8 08.03.20, 14:51
      Ale zasadniczo, to o co się rozchodzi ?
      • ivanova Re: 8 08.03.20, 14:55
        O siebie sie nie obawiam. O rodzicow i teściów juz tak.
        • fandorina Re: 8 08.03.20, 15:23
          To niech siedzą w domu, zrób im zapasy jedzenia.
          • mava Re: 8 08.03.20, 15:32
            >To niech siedzą w domu, zrób im zapasy jedzenia.

            dokladnie.
            Poza tym z tym "nie obawiam sie" to bym się zastanawiała, w kontekście tego, że naukowcy chińscy (którzy badają wirusa od początku i mają największe doświadczenie) stwierdzili, że koronawirus trwale uszkadza płuca, nawet jeśli wyzdrowiejesz.
            • milka_milka Re: 8 08.03.20, 20:30
              Przebadano pod tym kątem 9 osób z dodatkowymi schorzeniami płuc.
          • mia_mia Re: 8 08.03.20, 16:00
            U mnie w rodzinie są osoby, które regularnie muszą bywać w szpitalu, przychodni. Mogę im robić zakupy, ale co z tego?
            • triss_merigold6 Re: 8 08.03.20, 16:03
              To nie będą bywać.
              A w szpitalach są ograniczenia odwiedzin teraz lub wręcz zakazy.
              • ivanova Re: 8 08.03.20, 16:04
                Zakladam ze musza bywac jako pacjenci a nie odwiedzajacy
              • mia_mia Re: 8 08.03.20, 16:12
                To oznaczałoby dla nich wyrok śmieci, dializy, stomie a nie szpitalna turystyka.
                • triss_merigold6 Re: 8 08.03.20, 16:49
                  To będą bywać. Co tu rozkminiać. Chyba ryzyko niewykonania ww zabiegów jest dla nich większe niż ryzyko złapania czegoś w szpitalu <bardziej bym się bała rotawirusa, bo ten syf jest wszędzie>.
                  • mia_mia Re: 8 08.03.20, 17:23
                    Rotawirusy i inne nie wzięły wolnego na czas koronawirusa, działają jak zwykle plus jest dodatkowy mikrob.
              • cosmetic.wipes Re: 8 08.03.20, 17:21
                triss_merigold6 napisała:

                > To nie będą bywać.
                > A w szpitalach są ograniczenia odwiedzin teraz lub wręcz zakazy.


                Tia. Dializy, chemia i naświetlania przecież mogą poczekać.
                • snajper55 Re: 8 08.03.20, 19:44
                  cosmetic.wipes napisała:

                  > triss_merigold6 napisała:
                  >
                  > > To nie będą bywać.
                  > > A w szpitalach są ograniczenia odwiedzin teraz lub wręcz zakazy.
                  >
                  >
                  > Tia. Dializy, chemia i naświetlania przecież mogą poczekać.

                  Lekarze też w końcu nie muszą szpitali odwiedzać. Będą pracować zdalnie. Salowe i pielęgniarki też będą zdalnie pracować.

                  S.
        • kornelia_sowa Re: 8 08.03.20, 15:59
          Czemu nie boisz się o siebie?
          Skąd wiesz obok kogo siedzisz jutro w autobusie?
          Albo z kim będziesz miała styczność w pracy?

          Statystycznie wirus jest najb. Groźny dla starszych, co nie oznacza że młodsi nie zachorują i nie umrą .

          • ivanova Re: 8 08.03.20, 16:01
            Statystycznie najvardziej zagrożeni zgonem sa starsi.
            • kornelia_sowa Re: 8 08.03.20, 16:26
              Dajmy na to 9/10 śmiertelnych przypadków koronawirus to osoby starsze.

              To może pocieszyć osoby młodsze.
              Oczywiście pod warunkiem że nie będą tą dziesiątą, młodszą , najbardziej pechową.



      • antyideal Re: 8 08.03.20, 15:17
        Wygląda jak wariacja nt wątku"Która godzina"
        (Która ofiara)
        • jak_matrioszka Re: 8 08.03.20, 15:22
          Ja skojarzyłam z dniem kobiet, nie ilościa ofiar. Ale 8 ofiar na 8. marca ładnie sie rymuje wink
          • kosmos_pierzasty Re: 8 08.03.20, 16:05
            Ofiar to u nas jeszcze nie ma...
            • jak_matrioszka Re: 8 08.03.20, 16:19
              Nie ma zmarłych, ale jak określisz sytuacje pana z Cybinki? Ochotnikiem to on nie był...
              • 35wcieniu Re: 8 08.03.20, 16:31
                Bo ja wiem, już nawet wywiadów udziela, a ludność internetowa postuluje zaproszenie go do "Tańca z gwiazdami"...
                • jak_matrioszka Re: 8 08.03.20, 17:10
                  Czyli etap odszkodowań big_grin
      • kokosowy15 Re: 8 08.03.20, 15:55
        Najlepiej rozchodza się rozstępy na brzuchu.
    • beaucouptrop Re: 8 08.03.20, 15:19
      8 na ile milionów?
      • kamin Re: 8 08.03.20, 15:26
        Przyjmijmy, że każdy chory zaraża dwie osoby. Oblicz po ilu dniach z ośmiu osób zrobi się milion
        • beaucouptrop Re: 8 08.03.20, 15:47
          Aż sprawdziłam jeszcze raz, żeby mieć dokładne dane.
          W Belgìi, bo tutaj mieszkam, w czwartek było 59 nowych przypadków. W piątek 60, a w sobotę 31.
          • manon.lescaut4 Re: 8 08.03.20, 19:09
            W Anglii tez drastycznie przyspieszył, ze aż zaczęłam się bać sad Zaczęli od standardowych dwóch, to było w dzień Brexitu, pamietam, tak mniej więcej do 10 chorego informowali o każdym nowym przypadku. W ostatnich dniach co dzień podają o ile wzrosła liczba zakażonych, 30, 45, dziś chyba o ponad 60. 273 ogółem.
            • snajper55 Re: 8 08.03.20, 19:45
              manon.lescaut4 napisał(a):

              > W Anglii tez drastycznie przyspieszył, ze aż zaczęłam się bać sad Zaczęli od sta
              > ndardowych dwóch, to było w dzień Brexitu, pamietam, tak mniej więcej do 10 cho
              > rego informowali o każdym nowym przypadku. W ostatnich dniach co dzień podają o
              > ile wzrosła liczba zakażonych, 30, 45, dziś chyba o ponad 60. 273 ogółem.

              Dziś +64.

              www.worldometers.info/coronavirus/#countries

              S.
            • beaucouptrop Re: 8 08.03.20, 20:44
              No ale w Belgii na razie nie przyspieszył drastycznie. W sobotę było zdiagnozowanych mniej przypadkow niż w piątek. Więc bać się czy nie?
              • aggy80 Re: 8 08.03.20, 21:54
                Też jestem w Belgii i się boję, testy będą teraz tylko dla ciężkich przypadków i biznes as usual, za dwa tygodnie zobaczymy
                • chococaffe Re: 8 08.03.20, 22:08
                  To dlatego ten spadek zachorowań w Belgii?
                  • beaucouptrop Re: 8 08.03.20, 22:27
                    Na 422 testów 31 przypadków, więc nie wiem czy tylko ciężkie były testowane. Nie wygląda na to.
                • beaucouptrop Re: 8 08.03.20, 22:25
                  A skąd masz taką informacje, że tylko dla ciezkich przypadkow?
        • snajper55 Re: 8 08.03.20, 16:57
          kamin napisał(a):

          > Przyjmijmy, że każdy chory zaraża dwie osoby. Oblicz po ilu dniach z ośmiu osób
          > zrobi się milion

          Statystyczny chory na grypę zaraża 1.3 ludzi.
          Statystyczny chory na koronawirusa zaraża 2.8 ludzi.

          S.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: 8 08.03.20, 17:25
        Ale jest 8 oficjalnie, nieoficjalnie nie wiadomo ilu jest. Najwięcej chorych jest w Korei, bo tam jadą z testami 24 godziny na dobę, codziennie badając setki ludzi. A u nas ile zbadano do tej pory? 1000?
    • fil.lo Re: 8 08.03.20, 15:29
      Myślałam, że to życzenia na 8 marcasmile
      W każdym razie - wszystkiego naj dziewczyny!
      • chococaffe Re: 8 08.03.20, 15:33
        smile
      • ginger.ale Re: 8 08.03.20, 22:10
        Zdrowia!
        • fil.lo Re: 8 08.03.20, 23:12
          big_grin
    • mia_mia Re: 8 08.03.20, 15:38
      Nie Warszawa, a mazowieckie, chory/a jest w szpitalu w Warszawie, ale skąd jest gdzie, bywał nikt nie wie, a w wagonie metra jest więcej pasażerów niż w autokarze i oczywiście nie da się do nich dotrzeć.
      • nocnamagia Re: 8 08.03.20, 15:42
        wiadomosci.onet.pl/swiat/koronawirus-w-polsce-weszla-w-zycie-ustawa-ws-szczegolnych-rozwiazan-relacja-na-zywo/wydvgns
      • malia Re: 8 08.03.20, 15:43
        To Hiszpanka, przyjechala kilka dni temu samolotem razem z 200 osobami.
        A osoba z Raciborza przyjechała autobusem z Włoch
        • mia_mia Re: 8 08.03.20, 15:53
          Samolot czy autokar to pikuś, ludzie są łatwi do zidentyfikowania, ale z lotniska trzeba się wydostać, tam nie ma biletów imiennych, jakaś restauracja, hotel. Teraz to już pójdzie gładko. Poważnie martwię się o rodziców i teściów, sama też nie mam ochoty na chorowanieuncertain
          • 35wcieniu Re: 8 08.03.20, 16:36
            I dlatego że łatwi do zidentyfikowania to się robi szopkę. Gdyby w komunikacji publicznej były imienne bilety to chcąc zachować ten styl działania w krótkim czasie musielibysmy mieć w kwarantannach z 90% ludności big_grin
      • nocnamagia Re: 8 08.03.20, 15:43
        To mieszkaniec Rybnika
    • mamolka1 Re: 8 08.03.20, 15:43
      Nie Racibórz tylko Rybnik. Chory leży w Raciborzu bo tam jest zakaźny..
      Najlepszego Kobiałki
    • emka_bovary Re: 8 08.03.20, 15:44
      To mnie natchnęło do odświeżenia sobie lektury
      • alicia033 Re: 8 09.03.20, 08:39
        Camusa zawsze warto!
        • kosmos_pierzasty Re: 8 09.03.20, 16:12
          Kurczę, a ja się nieco rozczarowałam. Jednak sztuka i mentalność się mocno zmieniły przez te ok. 70 lat. Zbyt prosta trochę dziś jest Dżuma. Co oczywiście nie oznacza, że zła. Ale jednak bardzo trąci myszką... W sumie odebrałam jednak inaczej niż 30 lat temu, kiedy to mnie zachwyciła. Bez wątpienia dobrze uchwycone mechanizmy społeczne/polityczne/ psychologiczne - i to nigdy się nie zestarzeje, ale jednak z dzisiejszej perspektywy czegoś brak.
    • mama303 Re: 8 08.03.20, 16:35
      choćbyśmy się nie wiem co zrobili wielu z nas zachoruje chyba że wcześniej wyprodukuja szczepionkę
      • 35wcieniu Re: 8 08.03.20, 16:38
        Nawet jak wyprodukują to musi przejść testy, ile to trwa, pewnie kilka lat.
        Dlatego każdemu kto niezdrowo ekscytuje się tą sytuacją i podgrzewa atmosferę, z dziennikarzami na czele (i polową ematek) życzę wszystkiego najgorszego. big_grin
        • snajper55 Re: 8 08.03.20, 17:06
          35wcieniu napisał(a):

          > Nawet jak wyprodukują to musi przejść testy, ile to trwa, pewnie kilka lat.
          > Dlatego każdemu kto niezdrowo ekscytuje się tą sytuacją i podgrzewa atmosferę,
          > z dziennikarzami na czele (i polową ematek) życzę wszystkiego najgorszego. big_grin

          Uważasz ze lepiej oziębiać atmosferę? Wtedy ludzie będą lekceważyć niebezpieczeństwo. Nie beda myć rąk, będą leczyć się witaminą C itp.

          S.
          • cosmetic.wipes Re: 8 08.03.20, 17:24
            Ja uważam, że należy zachowywać się racjonalnie. Panika jeszcze nikomu nie pomogła, a mycie rąk nie zaszkodziło.
          • fitfood1664 Re: 8 08.03.20, 19:41
            A ty czym się chcesz leszyć?
    • mrs.solis Re: 8 08.03.20, 16:37
      Wlasnie rozmawialam z rodzicami i nawet nie wiedzieli, ze maja wirusa juz pod drzwiami.
    • gaskama Re: 8 08.03.20, 19:16
      8 osób jest chorych. Od początku marca zapewne zginęło na naszych drogach koło 70 osób. Tak definitywnie zginęło, na śmierć. (Średnio w pl ginie koło 11 osób dziennie).
      Czy z tego powodu nie wsiadamy do auta? Nie przechodzimy przez pasy?
      Myślę, że nie należy panikowal.
      • mama303 Re: 8 08.03.20, 19:37
        gaskama napisała:

        > 8 osób jest chorych. Od początku marca zapewne zginęło na naszych drogach koło
        > 70 osób. Tak definitywnie zginęło, na śmierć.

        a wiesz ile osób zachorowało we Włoszech i to w bardzo krótkim czasie i ile zmarło? Nie niepokoi Cię to? nie widzisz że ludzie sobie z tym dziedostwem kompletnie nie radzą?
        • gaskama Re: 8 08.03.20, 19:49
          Ale jaki mam na to wpływ? Jeśli na być to wirus, który już na stałe u nas zagości, jak wirus grypy? Przecież się nie zabarykaduje na 3 miesiące co roku. Chodzę do kina, w weekend byłam na targach edukacyjnych, tysiące ludzi były, syn chodzi na koncerty. Życie samo w sobie jest niebezpieczne. wink
          • kamin Re: 8 08.03.20, 20:11
            Jak zagości na stałe to cxęść osób będzie miała odporność po wczešniejszym przechorowaniu. Jedni zachorują w jednym roku, inni w kolejnym. Nawet jeśli ktoś będzie miał ci3żki przebieg, to na tyle zachorowania będą rozłożone w czasie, że miejsc w szpitalach, respiratorów będzie wystarczająco dużo. Teraz, przy pierwszym przejściu koronawirusa takiej gwarancji nie ma. Wręcz przeciwnie, możemy mieć pewność że przy zmasowanych zachorowaniach w krótkim czasie opieka medyczna yeż będzie niewydolna. Lekarze i pielęgniarki też b3dą chorować. Nikt jeszcze nie ma odporności, szczepionki brak. Paradoksalnie największymi szczęśliwcami są ci, którzy zachorowali już teraz. Chorują sobie w izolatkach, pod nadzorem, otoczeni opieką. W razie powikłań od razu dostaną antybiotyk, respirator i wszystko co potrzebne. Za dwa miesiące może już nie być takiego komfortu.
            Obecnie przy
            • 35wcieniu Re: 8 08.03.20, 21:43
              Skąd pomysł że przechorowanie daje odporność?
              • vinca Re: 8 08.03.20, 22:22
                No wlasnie... na grype tez mozna chorowac po x razy
                • kamin Re: 8 08.03.20, 22:37
                  Bo wirus mutuje i wykształcona odporność nie zadziała w pełni po pojawieniu się nowego szczepu. Tym niemniej przeciwko grypie są szczepienia, które jeśli nie zapobiegną zachorowaniu, to złagodzą jego przebieg. Na koronawirusa nie mamy nic.
                  Jest przy tym dużo bardziej zaraźliwy niż grypa i częściej daje śmiertelne powikłania.
      • lauren6 Re: 8 08.03.20, 20:00
        Kiedy wypada zacząć panikować? Jak te 8 osób zarazi kolejnych 80, tamci kolejnych i będziemy mieli 70 zgonów dziennie?

        Inteligentni ludzie potrafią przewidywać zagrożenia, a nie lamentują jak już jest musztarda po obiedzie.
        • gaskama Re: 8 08.03.20, 20:19
          Co zamierzasz robić w związku z tym, jako inteligentny człowiek?
          • lauren6 Re: 8 08.03.20, 20:50
            Mam pewne plany. I nie chodzi o zakup zapasu papieru toaletowego.
            • gaskama Re: 8 08.03.20, 20:55
              Brzmi intrygująco. Hibernacja do lata? Zastanawiam się nad tym co roku zimą.
          • waleria_s Re: 8 08.03.20, 22:03
            Dokładnie, co człowiek może zrobić w tej sytuacji oprócz częstego mycia rąk, ograniczenia bywania w centrach handlowych i ogólnie dużych skupiskach ludzi itd.? Mogę sobie odpuścić kino, restauracje, ale do pracy trzeba pójść, wcześniej dojechać zatłoczonym autobusem. Nie rozumiem siania aż tak wielkiej paniki, a jeśli już, to bądźmy konsekwentni, siejący panikę zostają w domu zamiast do pracy, jutro nie poślą dzieci do szkół, nie zrobią codziennych zakupów
            • lauren6 Re: 8 08.03.20, 23:28
              Zapraszam do wątku obok o kościele i przekazywaniu sobie znaku pokoju.

              Pytasz co jeszcze można zrobić? Np zacząć używać mózgu i myśleć, zamiast w bezsensowny sposób narażać siebie i swoje dzieci, bo co ksiundz powie.
              • waleria_s Re: 8 09.03.20, 01:21
                Do kościoła nie chodzę i tak, to uważam za głupotę, by pchać się do takich skupisk ludzi i jeszcze podawać ręce, brr. Jednak nie zaprzeczysz, że już za parę godzin masa ludzi będzie musiała dojechać do szkoły/pracy. Pytałam bardziej w kontekście, co jeszcze można zrobić w takim codziennym życiu- szkoła, praca.
                • lauren6 Re: 8 09.03.20, 11:31
                  W takim codziennym życiu można pogadać z szefem o pracy zdalnej, przesiąść się ze zbiorkomu na rower itd. Jest wiele rozwiązań, ale najłatwiej rozłożyć ręce i powiedzieć: nie da się.
                  • kokosowy15 Re: 8 09.03.20, 11:49
                    Kierowca autobusu, który wiezie cie do pracy ma sobie popracować zdalnie? Można oczywiście przesiąść się na rower, nie tylko na czas epidemii ale na stałe, ale albo kierowcy będą mieli pretensje albo piesi, zależnie od miejsca rowerzysty.
                    • sumire Re: 8 09.03.20, 13:07
                      Kierowca być może nie popracuje zdalnie, ale przewiezie mniej osób, zmniejszając ryzyko dla siebie i innych.
                  • starczy_tego Re: 8 09.03.20, 13:16
                    no, niech lekarze i pielęgniarki przejdą na prace zdalną. kierowcy karetek, strazy pozarnej, itd. myśl trochę.
                    • sumire Re: 8 09.03.20, 13:22
                      Dżizas. Przecież wiadomo, że zawsze będą ludzie, którzy nie będą mogli przejść na pracę zdalną - ale coraz więcej może. I ci, co mogą, zapewne powinni to zrobić.
                      • kokosowy15 Re: 8 09.03.20, 14:11
                        Coraz więcej, czyli ile? 1%? 5%? Oczywiście, każdy kto może, powinien to zrobić, ale obawiam się że więcej ludzi będzie się bez konieczności przemieszczać po Europie, pójdzie do marketu, na targowisko, do kina itp.
          • kurt.wallander Re: 8 09.03.20, 12:52
            gaskama napisała:

            > Co zamierzasz robić w związku z tym, jako inteligentny człowiek?
            >
            A choćby nie łazić na targi, czy do kina w tym okresie.
      • asia-loi Re: 8 08.03.20, 20:01
        gaskama napisała:


        > Czy z tego powodu nie wsiadamy do auta? Nie przechodzimy przez pasy?


        >
        No, ale tu chodzi o to że koronawirus jest zaraźliwy, a wsiadanie do auta czy przechodzenie przez pasy - nie.
      • kai_30 Re: 8 08.03.20, 20:01
        Wsiadamy do auta - ale zapinamy pasy i nie zapierdzielamy 200km/h w zabudowanym. Przechodzimy przez jezdnię, ale nie na czerwonym i nie z nosem w telefonie. I analogicznie powinniśmy zachować ostrożność w przypadku koronawirusa - niekoniecznie od razu zabarykadować się na cztery spusty, ale myć często ręce, nie wchodzić w bliski kontakt z tłumem (w miarę możliwości), przygotować się psychicznie na wypadek kwarantanny - niekoniecznie kupując 50 kilo mąki i 30 kilo ryżu, ale np. nawiązując kontakty z sąsiadami/znajomymi, którzy w razie czego będą nam mogli dostarczyć zakupy, wykupując receptę na kończące się niebawem stale przyjmowane leki itp.
        To nie panika, tylko zdrowy rozsądek - coś jak z kupnem ubezpieczenia, przecież nikt nie ubezpiecza mieszkania z myślą, że na pewno się spali.
        • gaskama Re: 8 08.03.20, 20:22
          Wiesz, u mnie w rodzinie zawsze myjemy ręce przed kiblem, po kiblu, po powrocie do domu, przed jedzeniem itd. Kichamy w zacięcie łokcia, bardzo zdrowo się odżywiamy. Mąż od lat używa zeli antybakteryjnych do rąk. Cóż więcej można robić?
          • kai_30 Re: 8 08.03.20, 20:33
            Nie kichać w łokieć, tylko w chusteczkę, którą wyrzucamy po kichnięciu. Wirus może przetrwać na ubraniu. Myć ręce częściej poza domem (w pracy, w szkole itd.). Nie wiem, co jeszcze, sama pomyśl, co przy Waszym trybie życia można jeszcze zrobić. Możliwe, że już nic, bo zachowujecie wszelkie środki ostrożności, a może jednak coś więcej się da.
            • gaskama Re: 8 08.03.20, 20:35
              No myślałam, myślałam i wyszło mi, że nie mam na to większego wpływu. Jeżdżę na rowerze co drugi dzień! Może to pomoże.
              • kai_30 Re: 8 08.03.20, 21:09
                Jeśli masz starszych rodziców, to można o nich zadbać, choćby robiąc te wyśmiewane zapasy, żeby mogli jak najmniej wychodzić z domu. Pokolenie PRL-u na 20 kilogramach mąki, ziemniakach i oleju może żyć i parę miesięcy wink
                • gaskama Re: 8 08.03.20, 21:13
                  Rodzice leżą w szpitalu. Boję się i nich i nie odwiedzam na wszelki wypadek.
          • zawsze-w-drodze Re: 8 08.03.20, 20:49
            Chodzić na targi edukacyjne, ba koncerty i koniecznie do kina. Przecież bez chodzenia na targi, koncerty i do kina jest się siejacym panikę i podgrzewajacum atmosferę pajacem, któremu trzwba życzyc wszystkiego najgorszego. A przynajmniej wyśmiewać .
            • gaskama Re: 8 08.03.20, 20:56
              To było do mnie?
              • zawsze-w-drodze Re: 8 08.03.20, 21:06
                Pytałaś co możesz zrobić, by ograniczyć ryzyko. Służę radą.
                PS. GIS dziś wydał rekomendację o odwołaniu wszelkich imprez masowych powyżej 1000 uczestników.
                Służę:
                gis.gov.pl/aktualnosci/informacja-glownego-inspektora-sanitarnego-w-sprawie-imprez-masowych/
                • gaskama Re: 8 08.03.20, 21:12
                  Ale ja nie zyczylam nikomu niczego najgorszego. Dziś GIS wydał takie oświadczenie. Targi były w piątek i sobotę. Jeżdżę do pracy metrem codziennie. Kino przy tym to pryszcz.
                • 35wcieniu Re: 8 08.03.20, 21:16
                  I będzie tak: zakaz imprez przy równoczesnych masowych mszach o zakończenie epidemii, a za kilka tygodni/miesięcy jak już wirus bedzie wszedzie, zakaz zostanie zniesiony i uznamy powszechnie że no trudno, trzeba z tym żyć.
                  • zawsze-w-drodze Re: 8 08.03.20, 21:25
                    Tobie sie zawsze i wszytko z kościołem kojarzy?
          • kamin Re: 8 08.03.20, 21:03
            Co więcej można robić? Nie bagatelizować sytuacji. Uświadamiać tym bagatelizującym, że tylko podporządkowanie się zaleceniom slużb sanitarnych daje szansę na spowolnienie rozprzestrzeniania się wirusa. Czytałaś co właśnie zrobili wyluzowani do tej pory Włosi z północy? Po wycieku rządowego dekretu o planowanym zamknięciu miast masowo z nich wyjechali roznosząc zarazę na resztę kraju...
            • gaskama Re: 8 08.03.20, 21:16
              U nas byłoby tak samo. Spiepszaliby zapewne Ci najbardziej panikujacy. Będę przestrzegają zaleceń, ale na chwilę obecną niewiele tego jest. U syna w klasie wróciły 2 osoby z nart we Włoszech. Normalnie przychodziły do szkoły. Miałam ja zostawić syna w domu?
              • zawsze-w-drodze Re: 8 08.03.20, 21:24
                Nie. Wysłać na koncert.
                Albo na narty do Włoch. Jeszcze jakieś ośrodki podobno działają. A jakie promocje cenowe. W końcu nie mozna sie dać panice.
                • gaskama Re: 8 08.03.20, 21:29
                  Ale pieprzysz. Zamknij się w domu do lipca.
                  • nessy Re: 8 08.03.20, 22:48
                    Ma rację a jeśli ktoś tu pieprzy, to ty. Jak dla mnie, możesz kupić bilet do Wuhan w jedną stronę.
                    • gaskama Re: 8 09.03.20, 07:09
                      Czyli rzuciłaś pracę i siedzisz do lipca w domu. Dzieci do szkoły też nie chodzą. Gratuluję. Ja sobie na to nie mogę pozwolić.
                    • gaskama Re: 8 09.03.20, 07:11
                      I oczywiście w tej chwili lepiej wyjechać do Wuhan niż siedzieć w Europie. No ale tego już nie zrozumiesz.
      • nessy Re: 8 08.03.20, 22:47
        W ciągu doby, we Włoszech zmarło ponad 130 osób...
        I zmień płytę.
        • gaskama Re: 8 09.03.20, 07:10
          I co w związku z tym? Jakie kroki po tym fakcie podjęłaś?
          • zawsze-w-drodze Re: 8 09.03.20, 07:51
            Z pewnością poszła na targi edukacyjne, gdzie przewijało sie tysiące ludzi, następnie na koncert, , a zaraz potem do kina.
            Choc w sumie, jeśli ktos nie widzi różnicy miedzy krótkotrwałym kontaktem z zbiorkomie typu metro czy tramwaj (biorąc pod uwagę rożne trasy i rożnych pasażerów - średnio kontakt trwa kilka-kilkanaście minut), a kilkugodzinnym siedzeniem obok potencjalnie chorych w zamkniętej, kinowej przestrzeni, to moze rzeczywiście potrzebuje targów edukacyjnych.
            • 35wcieniu Re: 8 09.03.20, 07:55
              A to ciekawe. Skąd masz te rewelacje że łatwiej się zarazić czymkolwiek na dużej, regularnie czyszczonej powierzchni (kino) niż w zbiorkomie, gdzie jest a) brudno, b) ma się kontakt bezpośredni z innymi ludzmi bo czesto się siedzi/stoi w tłoku. Kilka minut? big_grin Huehue.
            • starczy_tego Re: 8 09.03.20, 08:05
              że niby zatłoczone metro bezpieczniejsze? LOL
            • chococaffe Re: 8 09.03.20, 08:25
              Daleka jestem od bagatelizowania, ale faktem jest , że w zbiorkomie spędzę (licząc tygodnie, miesiące) więcej czasu i pooddycham innymi ludźmi niż na jakiejs imorezie - bo to zbiorkom to zwykle tam i z powrotem, dzien w dzień, tygodniami, miesiącami sad
            • gaskama Re: 8 09.03.20, 08:30
              Nawet tego nie komentuje. Gdzieś są granice absurdu.
              • lauren6 Re: 8 09.03.20, 11:28
                Granice absurdu przekroczyłaś pisząc "i co w związku z tym".

                Po prostu: nic. Najlepiej dalej ignorować i wyśmiewać zagrożenie.
                • gaskama Re: 8 09.03.20, 13:22
                  NIE wyśmiewam. Ale nie ma co linkować i komentawać artykułów NIE przeczytawszy ich. A to robię dziewczyny w wątku obok i sieją panikę na podstawie artykułu, którego nawet nie chciało się im przeczytać. Warto zachować zdrowy rozsądek po prostu.
    • nikita1906 Re: 8 08.03.20, 20:33
      już 11
      • maeve_binchy Re: 8 08.03.20, 21:15
        1 facet we Wroclawiu w stanie ciezkim
    • antyideal Re: 8 08.03.20, 20:34
      11 już.
      • garnek_pieprzu Re: 8 08.03.20, 20:35
        Szybko rośnie.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: 8 08.03.20, 20:58
      Jutro w sklepach nawet szary papier toaletowy zniknie ;P
    • ania_kryszcz Re: 8 08.03.20, 21:00
      Dziś byłam z rodziną w kościele w średniej wielkości mieście,podczas mszy ksiądz normalnie powiedział przekażmy sobie znak pokoju ludzie podawali sobie dłonie kobieta się do mnie odwróciła podać rękę kiedy na nią spojrzałam i nie podałam burknela coś za to moje dzieci grzecznie podały ręce osobom oboksad chociaż wiedzą że lepiej tego nie robić ale poczuły się głupio żeby nie podac starszej pani ręki,komunia była też rozdawana normalniesad to mnie normalnie aż wścieklo! Bo czy ksiądz nie może zwrócić się do wiernych żeby tego nie robić? Upezedzam pytanie że czemu poszło do kościoła? Poszłam bo pierwsze tak z potrzeby a po drugie moje dziecko idzie w tym roku do komunii a ksiądz stawia duże wymagania rodzicom i dzieciom.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: 8 08.03.20, 21:04
        Jak baranki na rzeź.
        Zakaz zgromadzeń i tyle.
        • gaskama Re: 8 08.03.20, 21:17
          W domu Bożym nie ma wirusów.
      • hummorek Re: 8 08.03.20, 21:04
        ania_kryszcz napisała:

        > ksiądz stawia duże wymagania rod
        > zicom i dzieciom.
        🤦
      • mia_mia Re: 8 08.03.20, 21:22
        No skoro ksiądz stawia duże wymagania to koniec dyskusji, zwłaszcza jeśli jeszcze czujesz większą potrzebę udziału we mszy niż ochrony najbliższych.
      • ginger.ale Re: 8 08.03.20, 22:23
        Koniec języka za przewodnika, trzeba było po mszy pójść pogadać z księdzem... powiedzieć, że wirus, dzieci, obawy, że nawet papież zachowuje środki ostrożności...

        Poszedł ktoś do niego, Ty poszłaś?? No to chodźcie do kościoła jak te baranki..
      • alicia033 Re: 8 09.03.20, 08:45
        ania_kryszcz napisała:

        > Poszłam bo pierwsze tak z potrzeby a po drugie moje dziecko idzie w tym roku do komunii a ksiądz stawia duże wymagania rodzicom i dzieciom.

        głupich mi nie żal
        • ginger.ale Re: 8 09.03.20, 10:36
          Dzieci żal...
        • snajper55 Re: 8 09.03.20, 13:05
          alicia033 napisała:

          > ania_kryszcz napisała:
          >
          > > Poszłam bo pierwsze tak z potrzeby a po drugie moje dziecko idzie w tym r
          > oku do komunii a ksiądz stawia duże wymagania rodzicom i dzieciom.
          >
          > głupich mi nie żal

          Ale ci głupi będą zarażać także mądrych.

          S.
      • fibi00 Re: 8 09.03.20, 11:12
        Ja jestem praktykująca katoliczką ale wczoraj do kościoła nie poszułam bo raz jestem trochę przeziębiona a dwa uważam że w czasie epidemii daruję sobie mszę ALE włączyłam sobie z dziećmi mszę na żywo z niedalekiej parafii. Nie wiem czy w każdej parafii było to czytane ale akurat w tej ksiądz czytał jakieś odgórne pismo dotyczące podawania komunii. I tak: komunię można przyjść w pozycji klęczącej jak i stojącej z tym że komunię pod dwoma postaciami należy przyjąć w pozycji stojącej (nie wiem co za różnica). Komunię można przyjąć na swoje dłonie-nalezy wtedy wyciągnąć obie dłonie dając tym samym znak kapłanowi że chce się dostać komunię na dłonie (należy wtedy przyjąć komunię w obecności kapłana lub szafarza). Na ręce nie można przyjąć komunii pod dwoma postaciami. I tyle. Tak więc jeśli ktoś nie chce dostać komunii bezpośrednio do buzi może prosić o komunię do ręki. Z tym że nie wiem czy jest jakaś różnica w tym czy ksiądz poda komunię bezpośrednio do buzi czy na ręce...
        • ib_k Re: 8 09.03.20, 13:28
          ......
    • nessy Re: 8 08.03.20, 21:17
      I dodaj kolejne 3, to już jest 11...
    • bei Re: 8 08.03.20, 21:32
      W Niemczech b szybko przybywa, wczoraj było sześćset ileś, dzisiaj już tysiąc osiemnaście.
    • bei Re: 8 09.03.20, 10:18
      12, kurcze, niby doskonale zdaję sobie sprawę, ze liczba zachorowań będzie rosła, ale to bardzo nieprzyjemne informacje.
      Chciałabym, by już był ten czas, ze nie rośnie a zatrzymała się, oby była jak najniższa.
    • nessy Re: 8 09.03.20, 11:26
      Dziś doszedł kolejny przypadek, w Krakowie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka