Dodaj do ulubionych

Czuję się jak frajer..

12.04.20, 19:48
....przestrzegając izolacji kiedy widzę jak kwitnie życie towarzyskie dookoła: dzieci biegają między mieszkaniami, rodzice siedzą na dworze (wśród nich pani doktor nic nie robiąca sobie z sytuacji). Ehhhh, no do doopy
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 19:54
      iberka napisała:

      > ....przestrzegając izolacji kiedy widzę jak kwitnie życie towarzyskie dookoła:
      > dzieci biegają między mieszkaniami, rodzice siedzą na dworze (wśród nich pani d
      > oktor nic nie robiąca sobie z sytuacji). Ehhhh, no do doopy

      Dlaczego czujesz się jak frajer? Ja przestrzegam izolacji z konkretnego powodu: cokolwiek teraz się nam stanie, otrzymanie pomocy będzie przynajmniej mocno utrudnione, więc lepiej unikać możliwości zarażenia się czymkolwiek lub urazu. Dlatego nie wychodzimy bez powodu i nie kontaktujemy się z nikim bezpośrednio jeśli nie jest to absolutnie konieczne.
      Po tym, co w ostatnich dniach przeczytałam tu na forum mam w dudzie tych wszystkich radosnych idiotów, niech sobie urządzają koronaparty, jak im tak w duszy gra. Współczuję tylko tym, którzy muszą mieć z nimi potem kontakt w pracy, ja ani moi domownicy na szczęście nie musimy.
      • milva24 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 19:57
        iwoniaw napisała:

        > iberka napisała:
        >
        > > ....przestrzegając izolacji kiedy widzę jak kwitnie życie towarzyskie doo
        > koła:
        > > dzieci biegają między mieszkaniami, rodzice siedzą na dworze (wśród nich
        > pani d
        > > oktor nic nie robiąca sobie z sytuacji). Ehhhh, no do doopy
        >
        > Dlaczego czujesz się jak frajer? Ja przestrzegam izolacji z konkretnego powodu:
        > cokolwiek teraz się nam stanie, otrzymanie pomocy będzie przynajmniej mocno ut
        > rudnione, więc lepiej unikać możliwości zarażenia się czymkolwiek lub urazu.

        Z tego samego powodu i ja się izoluję.
      • saszanasza Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 19:59
        iwoniaw napisała:

        > iberka napisała:
        >
        > > ....przestrzegając izolacji kiedy widzę jak kwitnie życie towarzyskie doo
        > koła:
        > > dzieci biegają między mieszkaniami, rodzice siedzą na dworze (wśród nich
        > pani d
        > > oktor nic nie robiąca sobie z sytuacji). Ehhhh, no do doopy
        >
        > Dlaczego czujesz się jak frajer? Ja przestrzegam izolacji z konkretnego powodu:
        > cokolwiek teraz się nam stanie, otrzymanie pomocy będzie przynajmniej mocno ut
        > rudnione, więc lepiej unikać możliwości zarażenia się czymkolwiek lub urazu. Dl
        > atego nie wychodzimy bez powodu i nie kontaktujemy się z nikim bezpośrednio jeś
        > li nie jest to absolutnie konieczne.
        > Po tym, co w ostatnich dniach przeczytałam tu na forum mam w dudzie tych wszyst
        > kich radosnych idiotów, niech sobie urządzają koronaparty, jak im tak w duszy g
        > ra. Współczuję tylko tym, którzy muszą mieć z nimi potem kontakt w pracy, ja an
        > i moi domownicy na szczęście nie musimy.
        >
        >


        Ja to samo. Izoluję się, bo to mój instynkt samozachowawczy i dlatego, że szanuję pracę lekarzy, którzy narażają swoje życie dla innych a orzede wszystkim dlatego, żebym mogła z czystym sumieniem powiedzieć, że nie naraziłam ani siebie ani swojej rodziny na niebezpieczeństwo robiąc wszystko, by zapewnić im bezpieczeństwo, nawet kosztem ich komfortu psychicznego związanego z izolacją.
        • little_fish Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:01
          Ja też się izoluje póki mogę... Jak już nie będę mogła to wdrożę inne środki, żeby nie zarażać innych
        • iberka Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:08
          Widząc lekarza w ferworze garden party nie mam do niego szacunku uncertain.
      • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:32
        iwoniaw napisała:
        > cokolwiek teraz się nam stanie, otrzymanie pomocy będzie przynajmniej mocno ut
        > rudnione, więc lepiej unikać możliwości zarażenia się czymkolwiek lub urazu.

        I tak będziecie siedzieć w domu rok, dwa, trzy? Bo wiesz to 'teraz' tyle potrwa...
        • milva24 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:38
          Nie przesadzaj. Państwo otworzą bo muszą, pewnie kasa skończyłaby się szybciej niż myślimy. Ludzie się oswoją, przekonają że nie taki wirus straszny jak go niektórzy malują
          • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:43
            milva24 napisała:
            > Nie przesadzaj. Państwo otworzą bo muszą, pewnie kasa skończyłaby się szybciej
            > niż myślimy. Ludzie się oswoją, przekonają że nie taki wirus straszny jak go ni
            > ektórzy malują

            Dlatego pytam właśnie - do kiedy przedmówczynie zamierzają siedzieć w domu?
            • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:29
              araceli napisała:

              > milva24 napisała:
              > > Nie przesadzaj. Państwo otworzą bo muszą, pewnie kasa skończyłaby się szy
              > bciej
              > > niż myślimy. Ludzie się oswoją, przekonają że nie taki wirus straszny jak
              > go ni
              > > ektórzy malują
              >
              > Dlatego pytam właśnie - do kiedy przedmówczynie zamierzają siedzieć w domu?

              Ja do końca pandemii oczywiście.

              S.
          • delauras Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 16:56
            milva24 napisała:

            > Nie przesadzaj. Państwo otworzą bo muszą, pewnie kasa skończyłaby się szybciej
            > niż myślimy. Ludzie się oswoją, przekonają że nie taki wirus straszny jak go ni
            > ektórzy malują
            Ja tak uważam od samego początku.
        • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:50
          araceli napisała:

          > I tak będziecie siedzieć w domu rok, dwa, trzy? Bo wiesz to 'teraz' tyle potrwa
          > ...

          Bez szans jest rozciągnięcie na tak długi termin, nawet na rok się nie uda. Zresztą, ze względu na ekonomię jest to niewykonalne, nie każdy może sobie pozwolić na roczne niepracowanie. Ludzie się zarażają, choćby nie wiem, jak bardzo się pilnowali.
          • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:35
            bistian napisał:

            > Bez szans jest rozciągnięcie na tak długi termin, nawet na rok się nie uda. Zre
            > sztą, ze względu na ekonomię jest to niewykonalne, nie każdy może sobie pozwoli
            > ć na roczne niepracowanie. Ludzie się zarażają, choćby nie wiem, jak bardzo się
            > pilnowali.

            Ależ na przykład ja normalnie pracuję. A jeśli się zarażę, to umrę. Więc będę się nadal pilnował.

            S.
            • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:45
              snajper55 napisał:

              > Ależ na przykład ja normalnie pracuję. A jeśli się zarażę, to umrę. Więc będę s
              > ię nadal pilnował.

              Ja też pracuję normalnie, ale mam dużo kontaktów i moje kontakty też mają dużo kontaktów, więc nie mam szans na niezarażenie się. Staram się chronić innych wokół przede mną i tylko tyle mogę zrobić.
              • aandzia43 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:56
                Noś maseczkę.
              • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 02:39
                bistian napisał:

                > Ja też pracuję normalnie, ale mam dużo kontaktów i moje kontakty też mają dużo
                > kontaktów, więc nie mam szans na niezarażenie się. Staram się chronić innych wo
                > kół przede mną i tylko tyle mogę zrobić.

                Niestety, nie każdy może pracować zdalnie.
                Na szczęście nie dla każdego zarażenie się to wyrok śmierci.

                S.
                • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 13:24
                  Na szczęście nie dla każdego zarażenie się to wyrok śmierci.

                  Naprawdę? Kiedy obniżysz swój osobisty wskaźnik śmiertelności do poziomu rzeczywistego, czyli 0.3%?
            • coronafela Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:21
              Pilnuj się, ale głupot nie gadaj. Medycyna to sztuka, a zdrowie ruletka.
              Ostatnio pomyślałam o tym, jak oglądałam wywiad z Markiem Edelmanem - siedział z papierosem, jak to on, prawie na każdym zdjęciu ten papieros, stary dziad (uwielbiam go, jeśli w ogóle mam jakiś autorytet, to jest nim Edelman właśnie, ale że dziad, to dziad) i opowiadał, jak to po wojnie miał dziury w płucach. I dożył dziewięćdziesiątki.
              A mój przyjaciel, 50 lat, najzdrowszy możliwy tryb życia, naprawdę okaz zdrowia, i w trzy miesiące zniknął, na raka.
              Więc się pilnuj, rób co trzeba, ale głupot nie opowiadaj, a ja Ci życze zdrowia i długiego pracowania, z całego serca smile
    • coronafela Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 19:58
      Ja tego nie widzę. Szłam przez osiedle do mamy, w południe, jeden staruszek siedział sam na skwerze na ławce. Parę osób z psami, jacyś pojedynczy przemykający. Ale najważniejsze - ludzie schodzą sobie nawzajem z drogi.
      • magata.d Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:18
        coronafela napisała:

        > Ja tego nie widzę. Szłam przez osiedle do mamy, w południe, jeden staruszek sie
        > dział sam na skwerze na ławce. Parę osób z psami, jacyś pojedynczy przemykający
        > . Ale najważniejsze - ludzie schodzą sobie nawzajem z drogi.
        >
        Ty mogłaś sobie iść samotnie przez osiedle, staruszek mógł sobie sam siedzieć, pozostali mogli sobie pojedynczo przemykać, i wszyscy mogliście schodzić sobie z drogi DZIĘKI tym, którzy właśnie przestrzegają izolacji i siedzą w domu. Gdyby wszyscy wyszli tak, jak ty i pozostali, których widziałaś na tym osiedlu by był tłum. Szkoda, ze ludzie tego nie rozumieją.
        • mia_mia Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:22
          Amen
          • saszanasza Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:55
            mia_mia napisał(a):

            > Amen

            Zgadzam się...to swoista odporność zbiorcza. 80% siedzi w domu, dlatego 20% jest względnie bezpieczna.
            • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:01
              saszanasza napisała:
              > Zgadzam się...to swoista odporność zbiorcza. 80% siedzi w domu, dlatego 20% jes
              > t względnie bezpieczna.

              Przerażające jak światłe w swoim mniemaniu jematki dały się naszczuć na innych ludzi... Ciemny lud kupi...
              • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:07
                araceli napisała:

                > saszanasza napisała:
                > > Zgadzam się...to swoista odporność zbiorcza. 80% siedzi w domu, dlatego 2
                > 0% jes
                > > t względnie bezpieczna.
                >
                > Przerażające jak światłe w swoim mniemaniu jematki dały się naszczuć na innych
                > ludzi... Ciemny lud kupi...

                Ciemny lud nie wierzy w groźnego wirusa, w konieczność izolacji i tym podobne rzeczy. Ciemny lud chce grilla z piwem, rodzinnych świąt i tłocznych mszy oraz procesji.

                S.
                • lily_evans11 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:17
                  Akurat w odniesieniu do araceli to żeś trafił jak kulą w płot big_grin
                  • minniemouse Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 00:28
                    no nie wiem- Araceli i inni powinni przeczytac sobie TO - google tlumacz pomoze jak kto nie zna ang.

                    Minnie
              • saszanasza Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:10
                araceli napisała:

                > saszanasza napisała:
                > > Zgadzam się...to swoista odporność zbiorcza. 80% siedzi w domu, dlatego 2
                > 0% jes
                > > t względnie bezpieczna.
                >
                > Przerażające jak światłe w swoim mniemaniu jematki dały się naszczuć na innych
                > ludzi... Ciemny lud kupi...
                >
                >
                >
                Co ty z tym ciemnym ludem...wygląda na to, ze ciemny lud jest w każdym europejskim kraju w którym jest izolacja. Cuda Panie, cuda. Ze swoimi poglądami jesteś w mniejszości, czy ci się to podoba czy nie.
                • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:18
                  saszanasza napisała:
                  > Co ty z tym ciemnym ludem...wygląda na to, ze ciemny lud jest w każdym europejs
                  > kim kraju w którym jest izolacja. Cuda Panie, cuda. Ze swoimi poglądami jesteś
                  > w mniejszości, czy ci się to podoba czy nie.

                  Tak - w europejskich krajach ludzie wiedzą po co jest izolacja: żeby dać służbie zdrowia czas, na zorganizowanie się. I tak się dzieje - mimo wyższych statystyk niż u nas Europa zamierza się otwierać. Bo praktycznie WSZYSCY będziemy musieli to przechorować - dociera to do was?

                  Kreujecie się na bohaterki a tak naprawdę niczym antyszczepy chcecie żerować na odporności tych, którzy jednak się nie bunkrują.
                  • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:21
                    araceli napisała:

                    > Kreujecie się na bohaterki a tak naprawdę niczym antyszczepy chcecie żerować na
                    > odporności tych, którzy jednak się nie bunkrują.

                    Proponuję jednak zapoznać się z opiniami ekspertów, zamiast snuć własne teorie.
                    • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:22
                      ola5488 napisała:
                      > Proponuję jednak zapoznać się z opiniami ekspertów, zamiast snuć własne teorie.

                      Dokładnie tak - zapoznaj się z opiniami ekspertów.
                      • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:26
                        araceli napisała:

                        > ola5488 napisała:
                        > > Proponuję jednak zapoznać się z opiniami ekspertów, zamiast snuć własne t
                        > eorie.
                        >
                        > Dokładnie tak - zapoznaj się z opiniami ekspertów.
                        >

                        Pech, pracuję w pokrewnej branży.
                        • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:27
                          ola5488 napisała:
                          > Pech, pracuję w pokrewnej branży.

                          'Pokrwenej' big_grin big_grin big_grin
                          • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:28
                            araceli napisała:

                            > ola5488 napisała:
                            > > Pech, pracuję w pokrewnej branży.
                            >
                            > 'Pokrwenej' big_grin big_grin big_grin
                            >

                            ?
          • coronafela Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:22
            Miałam przefrunąć? Czy iść po auto, droga na parking nie krótsza niż do niej.
        • memphis90 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:56
          No nie wiem - ja mieszkam na mojej wsi od 6lat i od 6 lat polne drogi są puste, czasem się minie biegacza, rzadko kogoś z psem . Mowie tu o sytuacji przed izolacją, bo teraz tylko raz poszłam pieszo do sklepu (na polach nadal pusto). Tłum to jest na procesji.
          • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:01
            memphis90 napisała:

            > No nie wiem - ja mieszkam na mojej wsi od 6lat i od 6 lat polne drogi są puste,
            > czasem się minie biegacza, rzadko kogoś z psem . Mowie tu o sytuacji przed izo
            > lacją, bo teraz tylko raz poszłam pieszo do sklepu (na polach nadal pusto). Tłu
            > m to jest na procesji.

            W takich miejscach wprowadzenie izolacji niewiele zmieniło. Gorzej jest w miastach, gdzie nieprzestrzeganie zakazów powoduje ekspansję wirusa.

            S.
            • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 01:07
              I umieraja miliony. To znaczy jeszcze nie umierają, ale na pewno zaczną. Ju,z w rzyszłym tygodniu, a jak nie to w następnym, albo w następnym, albo w następnym... przecież, k.wa muszą w końcu zacząć, nie?
              • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 02:35
                ultimate.strike napisał:

                > I umieraja miliony. To znaczy jeszcze nie umierają, ale na pewno zaczną.

                Po to właśnie wprowadza się izolację, aby te miliony nie umierały.

                S.
                • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:31
                  Brawo PIS, uratował nas przed niechybną śmiercią. smile
            • memphis90 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 10:48
              No i dlatego odgórne zakazy nie mają sensu, bo sytuacje są różne.
              • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 10:53
                memphis90 napisała:

                > No i dlatego odgórne zakazy nie mają sensu, bo sytuacje są różne.
                >

                Lepiej nic nie zakazywać, za przykładem Białorusi.
        • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:01
          magata.d napisała:

          > Ty mogłaś sobie iść samotnie przez osiedle, staruszek mógł sobie sam siedzieć,
          > pozostali mogli sobie pojedynczo przemykać, i wszyscy mogliście schodzić sobie
          > z drogi DZIĘKI tym, którzy właśnie przestrzegają izolacji i siedzą w domu. Gdy
          > by wszyscy wyszli tak, jak ty i pozostali, których widziałaś na tym osiedlu by
          > był tłum. Szkoda, ze ludzie tego nie rozumieją.

          10/10
        • coronafela Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:30
          Wszyscy nie wychodzą jednocześnie, raz jeden wyjdzie na chwilę, raz drugi. Ja ograniczam wyjścia do minimum. Ale tu na forum każdy pretekst dobry, żeby się na kogoś rzucić.
    • kamin Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:08
      Ja się czuję jak frajer widząc właścicieli psów na dlugich, nie skrępowanych niczym spacerach, podczas gdy ja z dziećmi mogę wyjść jeśli już koniecznie muszę. Albo i nie mogę, zależy od widzimisię policjanta.
      Natomiast przypadków jawnego łamania zaleceń nie widuję.
      • joanna05 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:11
        kamin napisał(a):

        > Ja się czuję jak frajer widząc właścicieli psów na dlugich, nie skrępowanych ni
        > czym spacerach, podczas gdy ja z dziećmi mogę wyjść jeśli już koniecznie muszę.
        > Albo i nie mogę, zależy od widzimisię policjanta.
        > Natomiast przypadków jawnego łamania zaleceń nie widuję.
        Przepraszam, ale pleciesz. Wyprowadzić dziecko na spacer możesz tak samo jak psa. Identyczna "ważna potrzeba życiowa" to jest. Codziennie mijam mamy z wózkami, z maluchami na hulajnogach itd. Byle z dala od ludzi i nie w niedostępne teraz miejsca. Nikt Cię nie aresztuje, o ile np. nie wleziesz na zamknięty plac zabaw.
        • sundace46 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:13
          Dzisiaj reporter bodajże w tvn24 opowiadał, że we Włoszech jakiś facet wyszedł na spacer z...królikiem. Dostał mandat ileś tam euro, nie pamiętam, ale sporo big_grin
        • kamin Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:31
          Przepraszam, ale pleciesz.
          1. Jedna forumowiczka opisywała tutaj jak ją policja zawróciła ze spaceru z dziećmi
          2. W sieci jest glośny film z interwencji policji wobec ojca z trójką dzieci przebywających na zamknietym terenie przy ich bloku.
          Tymczasem z psem mogę wyjść o 8 i wrócić o 22 i nikt się nie przyczepi.
          • joanna05 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:42
            kamin napisał(a):

            > Przepraszam, ale pleciesz.
            > 1. Jedna forumowiczka opisywała tutaj jak ją policja zawróciła ze spaceru z dzi
            > ećmi
            > 2. W sieci jest glośny film z interwencji policji wobec ojca z trójką dzieci pr
            > zebywających na zamknietym terenie przy ich bloku.
            > Tymczasem z psem mogę wyjść o 8 i wrócić o 22 i nikt się nie przyczepi.
            Jedna pani drugiej pani...
            Czytam, widzę, ale ja też spotykam codziennie patrole i radiowozy, obok przechodzacych ludzi. Mijaja spacerowiczów i nic. Całkiem nic nie robia.
            Nie wierz we wszystko, co widzisz w necie. Policja to też - o dziwo! wink - ludzie i nie robia z igły widły na ogol. Wielokrotnie wyjaśniali, że nikogo nigdy za sam spacer, rower czy bieganie nie zatrzymuja i nie mandatuja - na razie, może się nam jeszcze pogorszy.
            Te mandaty, zawrócenia itp. to zwykle na placach zabaw albo i zaklejonym taśma parkach wydane się okazuja. I to jeszcze pomimo kilku pouczen, żeby przestali.
            • kamin Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:50
              Komendant głowny policji pozwolił sobie się z tobą nie zgodzić i zapowiedział restrykcje za uprawianie sportu: - To nie jest czas na realizację swoich pasji, realizację swoich planów treningowych. To jest czas wyrzeczeń dla nas wszystkich. Takie rzeczy jak bieganie i rower można odłożyć na bok. To naprawdę są sytuacje, które mogą generować kolejne zakażenia, tym bardziej że wiele osób może przechodzić to zakażenie bezobjawowo. Stąd też nasza mocno restrykcyjna polityka działania wobec tych osób, które uprawiają sport - powiedział w Polsacie News Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk.
          • karme-lowa Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:44
            kamin napisał(a):

            > Przepraszam, ale pleciesz.
            > 1. Jedna forumowiczka opisywała tutaj jak ją policja zawróciła ze spaceru z dzi
            > ećmi
            > 2. W sieci jest glośny film z interwencji policji wobec ojca z trójką dzieci pr
            > zebywających na zamknietym terenie przy ich bloku.
            > Tymczasem z psem mogę wyjść o 8 i wrócić o 22 i nikt się nie przyczepi.
            Byliśmy dziś 1,5h na spacerze. Dziecko na wrotkach.
            Policja miała nas gdzieś😉
            • kamin Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:04
              lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,25861090,dzieci-z-domow-dziecka-nie-moga-bawic-sie-na-wlasnym-placu-zabaw.html

              oko.press/wrocil-prl-owski-pan-wladza-polajanki-i-grozby-policja/

              Polecam zwłaszcza ten drugi artykuł. To że do tej pory nie trafiłaś na nadgorliwca nie gwarantuje, że jutro na niego nie trafisz.
              Bo oficjalny przekaz jest taki, że można bez ograniczeń wychodzić z psami (jest to wymienione wprost jako niezbędna potrzeba). Natomiast na wyjścia na inne spacery zgadzają się z łaski (jak już musicie się chwilę przewietrzyć to idzcie, ale lepiej nie).
              • milva24 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:08
                Na szczęście do przewietrzenia się mam spory balkon. Plan na przyszły tydzień- dzieci będą siać roślinki. Na szczęście i ziemię i nasiona mam w domu i nie muszę wystawać w kolejkach.
              • karme-lowa Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:42
                kamin napisał(a):

                > lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,25861090,dzieci-z-domow-dziecka-nie-moga-bawic-sie-na-wlasnym-placu-zabaw.html
                >
                > oko.press/wrocil-prl-owski-pan-wladza-polajanki-i-grozby-policja/
                >
                > Polecam zwłaszcza ten drugi artykuł. To że do tej pory nie trafiłaś na nadgorli
                > wca nie gwarantuje, że jutro na niego nie trafisz.
                > Bo oficjalny przekaz jest taki, że można bez ograniczeń wychodzić z psami (jest
                > to wymienione wprost jako niezbędna potrzeba). Natomiast na wyjścia na inne sp
                > acery zgadzają się z łaski (jak już musicie się chwilę przewietrzyć to idzcie,
                > ale lepiej nie).
                Nie przyjmę mandatu i tyle.
                Nie dajmy się zwariować.
                • bananananas Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:46
                  karme-lowa napisała:

                  > Nie przyjmę mandatu i tyle.
                  > Nie dajmy się zwariować.
                  Ale możesz dostać karę administracyjną, a tej się nie da nie przyjąć. Komornik sciąga i możesz sie odwołać do sądu.
          • slonko1335 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:17
            Mnie zawróciła raz z psem. Widać ktoś się jednak i do psa przyczepił.
          • memphis90 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:01
            2. A widziałaś ten "głośny film"? "Zamknięty teren wokół bloku" to jest miejsce publiczne- to był konkretnie ich blokowy plac zabaw ze stołami, wspólnymi zabawkami, rowrami, hulajnogami, jeździłami itd, w komentarzach autor filmu pisał, że to są wspólne zabawki i są tam cały czas do użytku dzieci z bloku. Pan był na blokowym placu zabaw z dziećmi i z kolegą z innego mieszkania. Kolega na polecenie policji udał się do mieszkania i mandatu nie dostał. Ojciec dzieciarni kozaczył. U mnie na sąsiednim osiedlu wszystkie prywatne place zabaw należące do bloków są zamknięte.
            • magata.d Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:23
              Mieszkasz na wsi, przez pola idziesz do sklepu, a po sąsiedzku masz osiedle bloków?
              • memphis90 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 10:55
                Tak, dokładnie tak. Ja mieszkam już na wsi. Wies to zwyczajowo długa droga z domami z lewej i z prawej. Warunki zabudowy na mojej wsi dopuszczają tylko zabudowę jednorodzinną. Za tymi domami po lewej i po prawej są już pola. Ale "plecami" graniczę z miejscowością, a tam kreatywny developer walnął kilka niskich bloków w otulinie szeregowców, bo plan zagospodarowania dopuszczał taką opcję. Do najbliższego sklepu mogę iść przez to osiedle albo okrężną drogą przez pola.
                • magata.d Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 14:27
                  Rozumiem.
        • majenkir Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:46
          joanna05 napisała:
          Nikt Cię nie aresztuje, o ile np. nie wleziesz na zamknięty plac zabaw.



          Moich rodzicow wlasnie wygonii z parku wink, a tata mowi "a skad wiadomo, ze nie wolno?", a policjant na to, ze z drugiej strony jest kartka big_grin.
          • aamarzena Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:16
            Akurat o zakazie spacerowania po parkach trąbią od kilku dni. Nie żebym ten zakaz jakoś szczególnie, bo jest mnóstwo parków, gdzie zazwyczaj nie ma wielu osob naraz, ale z drugiej strony wiele parmów popularnych, gdzie pewnie były lub, gdyby nie zakaz, byłyby tłumy.
            Ja codziennie z dziećmi spaceruje, mijam radiowozy, nikt się nie czepia. Ale też chodzę po mało uczęszczanych osiedlowych uliczkach, gdzie nigdy tłumów nie ma i nie było, a unikam parkow bulwarow czy miejskich deptakow i oczywiście placów zabaw.
      • anorektycznazdzira Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:14
        Właśnie. Nie widzę żeby wyskakiwali na skwerek i z powrotem, idą w siną dal, nieraz z tym samym psem czterej domownicy po kolei na X czasu. Ludzi z psami jest tyle, że na popularnych ścieżkach jest ich całkiem sporo, a bywa że wręcz gęsto.
        • joanna05 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:27
          anorektycznazdzira napisała:

          > Właśnie. Nie widzę żeby wyskakiwali na skwerek i z powrotem, idą w siną dal, ni
          > eraz z tym samym psem czterej domownicy po kolei na X czasu. Ludzi z psami jest
          > tyle, że na popularnych ścieżkach jest ich całkiem sporo, a bywa że wręcz gęst
          > o.
          >
          Bo to nie o to chodzi, żeby psa dręczyć tylko odsikiem, bez wybiegania. Dla psów z 1 długi spacer, taki do porzadnego zmęczenia to jest niezbędna potrzeba życiowa, bez tego byłyby ogromnie nieszczęśliwe. No ale jak ktoś nie ma psa to tego pewnie nie wie... Byle w oddaleniu od innych ludzi. Może być ich nawet sporo na tej ścieżce, o ile się nie grupuja. Z 5 m nikt niczego nie złapie, na zewnatrz.
          • joanna05 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:28
            joanna05 napisała:

            > anorektycznazdzira napisała:
            >
            > > Właśnie. Nie widzę żeby wyskakiwali na skwerek i z powrotem, idą w siną d
            > al, ni
            > > eraz z tym samym psem czterej domownicy po kolei na X czasu. Ludzi z psam
            > i jest
            > > tyle, że na popularnych ścieżkach jest ich całkiem sporo, a bywa że wręc
            > z gęst
            > > o.
            > >
            > Bo to nie o to chodzi, żeby psa dręczyć tylko odsikiem, bez wybiegania. Dla psó
            > w z 1 długi spacer, taki do porzadnego zmęczenia to jest niezbędna potrzeba życ
            > iowa, bez tego byłyby ogromnie nieszczęśliwe. No ale jak ktoś nie ma psa to teg
            > o pewnie nie wie... Byle w oddaleniu od innych ludzi. Może być ich nawet sporo
            > na tej ścieżce, o ile się nie grupuja. Z 5 m nikt niczego nie złapie, na zewnat
            > rz.
            Z 1 długi spacer dziennie, oczywiście. Dla mnie zreszta też jest. Da się go robić z głowa.
            • anorektycznazdzira Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:33
              Nagle psy mają 4 długie spacery dziennie. A ludzie zero.
              I błagam nie pisz, że "można", bo jak na "można" to za dużo mandatów było.
              • bananananas Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:47
                Właśnie. Możesz kogoś wpakować w wielkie tarapaty udzielając takich porad. Nawet 12 000 niektórzy zapłacili, a odzyskanie tego jest prawie pewne, tyle że za długie lata, zważywszy jakie do tej pory były terminy w sądach, a zator rośnie.
                • joanna05 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:10
                  bananananas napisała:

                  > Właśnie. Możesz kogoś wpakować w wielkie tarapaty udzielając takich porad. Nawe
                  > t 12 000 niektórzy zapłacili, a odzyskanie tego jest prawie pewne, tyle
                  > że za długie lata, zważywszy jakie do tej pory były terminy w sądach, a zator r
                  > ośnie.
                  te 12 tys to było m.in. za picie alkoholu w 3-osobowej grupie, na jednej ławeczce, na zamkniętych bulwarach nad Wisła, ostatnio. Nie mówię, że to sensowna kara, ale ze 3 zakazy naraz te kobiety złamały. I jeszcze walczyły po pijaku z policja, toż to i bez epidemii by areszt za to był.
                  • bananananas Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:29

                    > te 12 tys to było m.in. za picie alkoholu w 3-osobowej grupie, na jednej ławecz
                    > ce, na zamkniętych bulwarach nad Wisła, ostatnio.
                    Za jazdę na rowerze i spacer ludzie dostali po 12 tysięcy w Krakowie bodajże. Mam nadzieję, że było tak coś więcej albo całkiem świrnięci policjanci, ale trzeba się z tym liczyć. Trzeba mieć cel określony, zgodny z rozporządzeniem i umieć go przekonująco wyrecytować.
                    No i rzeczywiście nie powodować zagrożenia epidemicznego. Rowerzyście w maseczce pewnie wybaczą łatwiej itp.
                    • memphis90 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:04
                      12 tys też za wycieczkę rowerową na zamknięte tereny, Planty czy cośtam.
          • mia_mia Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:29
            Psy teraz mają więcej praw niż dzieci, to chore.
            • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:28
              mia_mia napisał(a):

              > Psy teraz mają więcej praw niż dzieci, to chore.

              Bo psy załatwiają się na dworzu. Jakby dzieci musiały sikać pod drzewkiem, to by miały takie same prawa.

              S.
              • kamin Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:39
                Ludzie wychdzą z psami na więcej niż tylko wysikanie. Czytaleś chyba. Pies będzie nieszczęśliwy bez długiego spaceru.
            • ykke Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:48
              mia_mia napisał(a):

              > Psy teraz mają więcej praw niż dzieci, to chore.
              Bzdury gadasz. Psy nie mają żadnych praw w Polsce. A te, które wychodzą na spacery mają te same prawa, jak dotychczas. Dzieciom nic się nie dzieje. Rodziców rola jak idiotycznie potraktują "nakazy i zakazy ". Na spacer możesz dzieciaka zabrać spokojnie i tam wymyślać różne zabawy. Resztę rozrywek zapewnij w domu.
          • trillian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:38
            joanna05 napisała:

            > Dla psó
            > w z 1 długi spacer, taki do porzadnego zmęczenia to jest niezbędna potrzeba życ
            > iowa, bez tego byłyby ogromnie nieszczęśliwe.

            Całe szczęście że dzieci są ogromnie szczęśliwe siedząc zamknięte w domach przy takiej pogodzie jak dzisiaj.
            • joanna05 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:44
              trillian napisała:

              > joanna05 napisała:
              >
              > > Dla psó
              > > w z 1 długi spacer, taki do porzadnego zmęczenia to jest niezbędna potrze
              > ba życ
              > > iowa, bez tego byłyby ogromnie nieszczęśliwe.
              >
              > Całe szczęście że dzieci są ogromnie szczęśliwe siedząc zamknięte w domach przy
              > takiej pogodzie jak dzisiaj.
              >
              >

              No to niech je wreszcie rodzice wezma na ten spacer, zamiast gderac na forach. Serio, wolno. Wiadomo, lepiej nie iść i narzekać.
              • kamin Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:14
                A co myślisz o tym? Mogę zabrać dzieci na działkę?
                www.youtube.com/watch?v=U6yWljQk9A8
              • trillian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:42
                Ja tam wyprowadzam, ale biorę pod uwagę taki scenariusz:
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,169718581,169718581,Spacer.html?p=169718581
          • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:45
            joanna05 napisała:

            > Z 5 m nikt niczego nie złapie, na zewnatrz.

            Nie nikt, tylko raczej nie złapie. Wystarczy, że przejedzie ktoś na rowerze i sypnie wirusami. W NL robiono symulację i tam im wychodziło, że przy rowerzystach bezpieczna odległość to 10 metrów. Ryzyko jest małe, więc nie chodzimy opłotkami, ale jest
            • starczy_tego Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:52
              Jak rowerzysta sypie wirusami? Pluje Ci w twarz przejeżdżając?
              • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:58
                starczy_tego napisał(a):

                > Jak rowerzysta sypie wirusami? Pluje Ci w twarz przejeżdżając?

                Może mieć na twarzy wirusy, bo wcześniej kichnął, na rękach, na ubraniu
                • asia.sthm Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:03
                  I te wirusy z niego sfruwaja i beda gonic ciebie do upadlego? Normalnie jak psy goncze
                  • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:07
                    asia.sthm napisała:

                    > I te wirusy z niego sfruwaja i beda gonic ciebie do upadlego? Normalnie jak psy
                    > goncze

                    Jakieś przekomarzanki, jak w przedszkolu pt. "kto jest najsilniejszy?"
                    Oddaję pole, wygrałaś big_grin
                    • asia.sthm Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:15
                      bistian napisał:

                      > Jakieś przekomarzanki, jak w przedszkolu pt. "kto jest najsilniejszy?"
                      > Oddaję pole, wygrałaś big_grin

                      Mozesz to tak rozumiec. Jesli rzucasz bardzo szkodliwe teksty probujac siac porute liczac ze pare osob da sie nabrac na propagandowe zastraszanie ludzi, to licz sie z tym ze bardziej obeznani z tematem cie wysmieja, bo wysmiania to warte.
                      • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:23
                        asia.sthm napisała:

                        > Mozesz to tak rozumiec. Jesli rzucasz bardzo szkodliwe teksty probujac siac por
                        > ute liczac ze pare osob da sie nabrac na propagandowe zastraszanie ludzi, to l
                        > icz sie z tym ze bardziej obeznani z tematem cie wysmieja, bo wysmiania to war
                        > te.

                        Pisałem już, że wygrałaś, nie musisz tego ciągnąć. Nawet nie pójdę na skargę do pani! wink
                      • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:06
                        asia.sthm napisała:

                        > bistian napisał:
                        >
                        > > Jakieś przekomarzanki, jak w przedszkolu pt. "kto jest najsilniejszy?"
                        > > Oddaję pole, wygrałaś big_grin
                        >
                        > Mozesz to tak rozumiec. Jesli rzucasz bardzo szkodliwe teksty probujac siac por
                        > ute liczac ze pare osob da sie nabrac na propagandowe zastraszanie ludzi, to l
                        > icz sie z tym ze bardziej obeznani z tematem cie wysmieja, bo wysmiania to war
                        > te.
                        >

                        Proponuję poczytać o modelowaniu dyfuzji, obejrzeć symulacje oparte na równaniach opisujących rzeczywistą dynamikę. A potem zaprzeczać faktom.
                • starczy_tego Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:07
                  I te wirusy z jego twarzy skoczą na moja twarz?? 😂
                  • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:13
                    starczy_tego napisał(a):

                    > I te wirusy z jego twarzy skoczą na moja twarz?? 😂

                    Też jesteś najsilniejsza, gratuluję! big_grin
                    • starczy_tego Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:21
                      Palnąłeś bzdurę, to się z tego wycofaj, a nie próbujesz tu nieudolnie smieszkowac
                • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:21
                  bistian napisał:

                  > starczy_tego napisał(a):
                  >
                  > > Jak rowerzysta sypie wirusami? Pluje Ci w twarz przejeżdżając?
                  >
                  > Może mieć na twarzy wirusy, bo wcześniej kichnął, na rękach, na ubraniu

                  A po co kichanie? Oddychając zarażony wydycha z płuc powietrze razem z wirusami.

                  S.
                  • starczy_tego Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:30
                    Wow, wydychane powietrze z wirusem? Poczytaj sobie na stronach WHO o sposobach transmisji wirusa, bo chyba korzystasz z dziwnych źródeł.
                    • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 02:44
                      starczy_tego napisał(a):

                      > Wow, wydychane powietrze z wirusem? Poczytaj sobie na stronach WHO o sposobach
                      > transmisji wirusa, bo chyba korzystasz z dziwnych źródeł.

                      "Zakażamy się drogą kropelkową: wirusy znajdują się w wydzielinie osoby, która kaszle, kicha, są też przenoszone z powietrzem, które chory wydycha."

                      zdrowie.wprost.pl/medycyna/choroby/10308444/wirusom-mowimy-stop.html

                      "Ludzie mogą zarazić się COVID-19 od innych nosicieli poprzez kropelki z nosa lub ust, które rozpryskują się, gdy osoba zarażona kaszle, kicha lub wydycha powietrze. "

                      noizz.pl/nauka-i-technologia/koronawirus-qanda-wszystko-co-musisz-wiedziec-o-covid-19-wedlug-who/g52vt1t

                      "Wirus może być transmitowany poprzez bezpośredni kontakt fizyczny z zakażoną osobą, bezpośredni kontakt z kroplami oddechowymi, gdy zarażona osoba kicha, kaszle lub wydycha, pośredni kontakt poprzez dotknięcie zanieczyszczonych powierzchni. "

                      zdrowie.radiozet.pl/Choroby/Grypa-i-przeziebienie/Koronawirus.-Czym-sie-rozni-od-grypy-Jak-rozpoznac

                      S.
                      • starczy_tego Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 10:33
                        No toz właśnie o tym mówię, korzystaj ze źródeł naukowych a nie ze stron typu noizz.pl, błagam. Bo inaczej to wychodzi na to, ze mamy morowe powietrze 🤦‍♀️
              • mia_mia Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:12
                Dziś lekarz w tv pokazywał w bardzo obrazkowy sposób jak rozprzestrzeniają się aerozole. Tak ludzie plują ci w twarz przejeżdżając.
                Ja dziś byłam w szoku, kiedy pod słońce zobaczyłam chmurę po odsmażaniu naleśnika, to wręcz niewiarygodne, naleśnika odsmażałam w kuchni, zaniosłam do pokoju kilka metrów dalej, potem weszłam, promienie słońca idealnie podświetlały chmurę cząsteczek.
                • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:14
                  mia_mia napisał(a):

                  > Dziś lekarz w tv pokazywał w bardzo obrazkowy sposób jak rozprzestrzeniają się
                  > aerozole. Tak ludzie plują ci w twarz przejeżdżając.

                  Nie warto tłumaczyć przedszkolakom i innym Józkom, szkoda zachodu
                • memphis90 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:28
                  Nie, aerozol to coś kompletnie innego, niż plucie. I akurat to rozróżnienie ma diametralne znaczenie. Duże krople śliny czy śluzu szybko opadają na ziemię, nie przenoszą się na duże odległości i są dość dobrze zatrzymywane przez maski (dowolne w zasadzie). Aerozol to bardzo małe cząsteczki wydychane podczas spokojnego oddechu i nie mają wiele wspólnego z chmurą dymu i tłuszczu w kuchni po smażeniu naleśników.

                  Co więcej - już istnieje kilka badań, które NIE potwierdzają zakaźnosci aerozoli. W badaniu z Chin cząsteczki RNA wirusa znajdywano tylko w bezpośrednim otoczeniu chorego w izolatce, próbki pobrane z innych punktów izolatki były negatywne. Amerykanie mieli dwa badania - w jednym wykryli wirusa w powietrzu pobranym z izolatek chorych, ale wirus ten nie był już zdolny do zarażenia komórek. W drugim badaniu stwierdzono obecność wirusa w powietrzu/aerozolu do 3h, ale cząsteczki były rozpylane sztucznie i w dużej koncentracji. Zakaźnosc aerozolu jest póki co potwierdzona dla sytuacji, w których tego aerozolu jest dużo w bardzo małej odległości , np podczas intubacji (podczas tego zbiegu anestezjolog musi niemal dosłownie przyłożyć swoją twarz do twarzy pacjenta). Dla mijających się rowerzystów póki co potwierdzenia nie ma, a badania są sprzeczne.
                  • mia_mia Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 05:34
                    Aerozol z tego przykładu był dosłownie aerozolem. Pięknie przenikał przez bawełnianą chustkę i kilka innych materiałów.
                    Do wyobraźni powinno nam przemawiać to, że jesteśmy w stanie wyczuć, że w windzie przed nami jechał ktoś wypachniony albo śmierdzący, zapach mijanej osoby. To są unoszące się w powietrzu cząsteczki.
                    • memphis90 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:07
                      No ale czlowiek nie jest dezodorantem i nie wydycha powietrza pod takim ciśnieniem, jak dezodorant. Nie jest też dymiącą patelnią z naleśnikiem. Aerozol w sensie medycznym oznacza średnicę cząstek zawierzonych w powietrzu, a nie puszkę z antyperspirantem, która ma takie ciśnienie, że wybuchnie wrzucona do ogniska. Wyczuwanie aromatów nie jest tożsame z zarażaniem wirusem, szczególnie że cząstki chemiczne są całe rzędy wielkości mniejsze niż wirus. Pozwól, że poprzestanę na informacjach z WHO, ECED, publikacjach z Nature czy New England Journal of Medicine, a nie na naleśnikach i dezodorantach, bo ta dyskusja nie ma sensu.
                      • starczy_tego Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 13:32
                        Dziękuje za ten wpis, bo już można zwątpić w te mądrości...
      • bywalec.hoteli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:28
        kamin napisał(a):

        > Ja się czuję jak frajer widząc właścicieli psów na dlugich, nie skrępowanych ni
        > czym spacerach, podczas gdy ja z dziećmi mogę wyjść jeśli już koniecznie muszę.
        > Albo i nie mogę, zależy od widzimisię policjanta.
        > Natomiast przypadków jawnego łamania zaleceń nie widuję.

        Psiarze chwilowo wygrali wink ostatnio widziałem pańcię z kotem na spacerze smile
    • mia_mia Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:12
      Ja też siedzę w domu, tyle mogę zrobić dla siebie, rodziny i wszystkich, którzy nie mogą zostać w domu. O tych, którzy wychodzą bez powodu (na spacerek, codziennie po świeże bułeczki, z innych bzdurnych powodów) mam jak najgorsze zdanie.
      • aandzia43 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:41
        Ale co masz do tych co na spacerek? Bo że po bułeczki codziennie to głupie, fakt. Jeśli nie pchają się sobie nawzajem na plecy i nie plują w nos to niech sobie spacerują. Nie denerwuje mnie że sąsiad popierdziela kilka razy dziennie samotnie w te i z powrotem, może ma coś z głową i musi inaczej się udusi? Ważne że omijamy się z daleka zgodnie z savoire vivrem czasów zarazy. Zakaz korzystania ze świeżego powietrza jest według mnie niepoważny.
        • starczy_tego Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:46
          No właśnie, spacerek bez bliskiego kontaktu z innymi ludźmi - co w tym złego? 🧐
          • mia_mia Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:56
            Taki spacerek jest możliwy głównie na wsi, jak go sobie wyobrażasz w warunkach wielkiego miasta?
            • starczy_tego Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:09
              Wyobrażam sobie i praktykuje. Nie mieszkam w centrum, ale tez nie na zadoopiu. Dajemy radę.
              • magata.d Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:24
                starczy_tego napisał(a):

                > Wyobrażam sobie i praktykuje. Nie mieszkam w centrum, ale tez nie na zadoopiu.
                > Dajemy radę.

                Dajesz radę tylko dlatego, ze inni siedzą w domu. Gdyby oni mieli twoje podejście nie dawałabyś rady.
                • aandzia43 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:54
                  Mieszkam na osiedlu pełnym niewysokich bloków (niedużo mieszkańców na powierzchnię wokół budynków), tu nigdy nie było tłoku na chodnikach czy terenach zielonych i ludzie nie mijali się nos w nos. Nawet gdyby wylegli na dwór wszyscy ci co wiosną poprzedniego roku wylegali byłoby możliwe zachowanie dystansu. To nie jest deptak w centrum miasta czy bulwar nad rzeką gromadzące letnią porą tłumy. Dzisiaj pojedyncze sztuki spacerowały sobie (między innymi sąsiad ze szwendaczem w tyłku wink) Ja nie chadzam bo dawkę ruchu mam codziennie chodząc/jeżdżąc do pracy.
                • starczy_tego Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:29
                  Wiec bardzo dziękuje osobom siedzącym w domu wink
                  • magata.d Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 10:21
                    starczy_tego napisał(a):

                    > Wiec bardzo dziękuje osobom siedzącym w domu wink

                    Ci siedzący w domu na szczęście cię nie spotkają, ty natomiast możesz spotkać takich łażących, jak ty. I to ty możesz zachorować lub zarazić kogoś bliskiego. Czego ci oczywiście nie życzę. Teraz decydujesz ty, w szpitalu zadecydują za ciebie. Więcej pokory ci życzę.
                    • starczy_tego Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 10:35
                      Ja tez życzę zdrowia i pokory, nie życz drugiemu co Tobie niemile.
                      • magata.d Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:07
                        starczy_tego napisał(a):

                        > Ja tez życzę zdrowia i pokory, nie życz drugiemu co Tobie niemile.
                        Życzyłam ci przecież pokory. Nic niemiłego ci nie życzyłam.
            • afro.ninja Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:10
              No zyje w wielikm mieście. Taki spacer uskutecznia tu bardzo duzo ludzi. Mnie sie samej nie chce wychodzić, ale dzieciom bardzo. Wychodzac dzis spotkalam jednego sasiada z psem powiedzielismy sobie z odleglosci 4 metrów dzień dobry.
            • hanusinamama Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:34
              Norlanie idziesz i sie mojasz o metr. Serio uwazasz ze to siedzenie tyle daje?? Gwno daje. Wiecej nas pozdycha bo nie dostanie pomocy na czas, poumieramy na zawały, na zatory i zapalenia wyrostka robaczkowego. Ludzie jak durne owce siedzą grziecznie w domach, tracą prace, dochód...a rząd gwno robi.
              • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:44
                hanusinamama napisała:

                > Norlanie idziesz i sie mojasz o metr. Serio uwazasz ze to siedzenie tyle daje??
                > Gwno daje. Wiecej nas pozdycha bo nie dostanie pomocy na czas, poumieramy na z
                > awały, na zatory i zapalenia wyrostka robaczkowego. Ludzie jak durne owce siedz
                > ą grziecznie w domach, tracą prace, dochód...a rząd gwno robi.

                Rząd robi sobie PR. Dobry PR to nie gówno.

                S.
              • iwoniaw Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 10:29
                hanusinamama napisała:

                > Norlanie idziesz i sie mojasz o metr. Serio uwazasz ze to siedzenie tyle daje??
                > Gwno daje. Wiecej nas pozdycha bo nie dostanie pomocy na czas, poumieramy na z
                > awały, na zatory i zapalenia wyrostka robaczkowego. Ludzie jak durne owce siedz
                > ą grziecznie w domach, tracą prace, dochód...a rząd gwno robi.
                >

                No sama zauważyłaś, co robi rząd. Jeśli aktywnych ciężkich przypadków będzie w jednej chwili tyle, że już nie zostanie żaden szpital w województwie przyjmujący zawały i wyrostki, bo wszystkie przerobią na jednoimienne, to tak, dokładnie na te zawały i wyrostki zejdziemy. Dlatego właśnie część ludzi, która to rozumie, woli się przykładać do wypłaszczania krzywej zachorowań niż do taktyki "zachorujmy wszyscy naraz, Bóg rozpozna swoich".
                • mum2004 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 10:37
                  Ale zamknięcie wszystkich na sztywno to tylko przesunięcie krzywej. Więc z korzyścią dla tych zamknietych jest żeby część już to miała za sobą.
                  • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 10:52
                    mum2004 napisała:

                    > Ale zamknięcie wszystkich na sztywno to tylko przesunięcie krzywej. Więc z korz
                    > yścią dla tych zamknietych jest żeby część już to miała za sobą.

                    A jak wydzielić tych, którzy wychodzić mogą teraz, potem, jeszcze później? Może zaproponujesz selekcję? Bo póki co to na hurrra entuzjastów takiej teorii jest za dużo na zewnątrz, dochodzą ci którzy ,,żadnego wirusa się nie boją", ,,jestem na pewno zdrowa" czy ,,już przechorowaliśmy łagodnie", ,,wychodzę bo MOGĘ/bo się uduszę".
                    • mum2004 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 10:56
                      Chyba nie jest za dużo bo mimo wszystko statystyki nie są dramatyczne. Jak ktoś ma dom z basenem.i ogrodem pod lasem - może siebie siedzieć i udawać HO. Ale nie wszyscy mają taki komfort.
                      • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:16
                        mum2004 napisała:

                        > Chyba nie jest za dużo bo mimo wszystko statystyki nie są dramatyczne. Jak ktoś
                        > ma dom z basenem.i ogrodem pod lasem - może siebie siedzieć i udawać HO. Ale n
                        > ie wszyscy mają taki komfort.

                        Oficjalne statystyki są całkowicie niewiarygodne.
                    • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 10:58
                      ola5488 napisała:
                      > A jak wydzielić tych, którzy wychodzić mogą teraz, potem, jeszcze później?

                      Nie wydzielać - jak widać ochotników do siedzenia jest sporo. Niektórzy deklarują siedzenie w domu do ostatniego stwierdzonego przypadku na ziemi.
                      • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:18
                        araceli napisała:

                        > ola5488 napisała:
                        > > A jak wydzielić tych, którzy wychodzić mogą teraz, potem, jeszcze później
                        > ?
                        >
                        > Nie wydzielać - jak widać ochotników do siedzenia jest sporo. Niektórzy deklaru
                        > ją siedzenie w domu do ostatniego stwierdzonego przypadku na ziemi.
                        >

                        Nie napisałaś nic merytorycznego. Tych, którzy stosują izolację jest znacznie mniej niż odważnych nie-panikarzy.
                        • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:20
                          ola5488 napisała:
                          > Nie napisałaś nic merytorycznego. Tych, którzy stosują izolację jest znacznie m
                          > niej niż odważnych nie-panikarzy.


                          Ale wiesz, że większość ludzi w tym kraju po prostu MUSI pracować, więc wychodzi z domu?
                          • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:29
                            araceli napisała:

                            > ola5488 napisała:
                            > > Nie napisałaś nic merytorycznego. Tych, którzy stosują izolację jest znac
                            > znie m
                            > > niej niż odważnych nie-panikarzy.
                            >
                            >
                            > Ale wiesz, że większość ludzi w tym kraju po prostu MUSI pracować, więc wychodz
                            > i z domu?
                            >

                            Nie piszę o ludziach wychodzących do pracy i nikt tu o takich nie pisał.
                        • mum2004 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:24
                          Jest część której na rękę jest siedzenie w domach z ogródkami, które normalnie oglądają po zmroku po 3 godzinnych dojazdach. Będą cisnęli na zamknięcie bo nie mają interesu w dojazdach do pracy. Kolejny taki raz może na emeryturze im się trafi wink
                          • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:30
                            mum2004 napisała:

                            > Jest część której na rękę jest siedzenie w domach z ogródkami, które normalnie
                            > oglądają po zmroku po 3 godzinnych dojazdach. Będą cisnęli na zamknięcie bo nie
                            > mają interesu w dojazdach do pracy. Kolejny taki raz może na emeryturze im si
                            > ę trafi wink

                            Gratuluję logicznego wyjaśnienia.
                  • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 10:57
                    mum2004 napisała:
                    > Ale zamknięcie wszystkich na sztywno to tylko przesunięcie krzywej. Więc z korz
                    > yścią dla tych zamknietych jest żeby część już to miała za sobą.


                    Dokładnie tak. To nie '20% może sobie chodzić bo 80% mądrych siedzi w domu' tylko '80% będzie moglo wyjść bo 20% już chodzi'.
                • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 10:55
                  iwoniaw napisała:
                  > Dlatego właśnie część ludzi, która to rozumi
                  > e, woli się przykładać do wypłaszczania krzywej zachorowań niż do taktyki "zach
                  > orujmy wszyscy naraz, Bóg rozpozna swoich".


                  Tak - etetowe bezrobotne kury domowe, którym 'przesuwanie krzywej' nie odbierze chleba. Jak łatwo być bohaterem w takiej sytuacji...
                  • iwoniaw Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:34
                    araceli napisała:

                    > iwoniaw napisała:
                    > > Dlatego właśnie część ludzi, która to rozumi
                    > > e, woli się przykładać do wypłaszczania krzywej zachorowań niż do taktyki
                    > "zach
                    > > orujmy wszyscy naraz, Bóg rozpozna swoich".
                    >
                    >
                    > Tak - etetowe bezrobotne kury domowe, którym 'przesuwanie krzywej' nie odbierze
                    > chleba. Jak łatwo być bohaterem w takiej sytuacji...
                    >
                    >
                    >
                    >
                    No tak, najbardziej bezrobotne kury domowe to ci wszyscy lekarze i pielęgniarki tudzież ci, którzy pracują w sklepach i przy dostawach, dlatego apelują o stworzenie im możliwie najbezpieczniejszych warunków. Za to biegające na spacerki rano, w południe i wieczorem to te zapracowane na trzech etatach. Może nie zauważyłaś, ale niektórzy nie tylko muszą nadal pracować, ale nie mogą tego robić zdalnie. Zwykła przyzwoitość wymagałaby, żeby nie narażać ich bardziej niż to konieczne.
                    • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:38
                      iwoniaw napisała:
                      > Zwykła przyzwoitość wymagałaby, żeby nie narażać ich bardziej niż to kon
                      > ieczne.

                      Zwykła przyzwoitość wymagałaby, żeby nie pluć na tych, którzy wychodzą i jednak robią coś w stronie odporności stadnej, na której planujecie później żerować.
                      • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:42
                        araceli napisała:

                        > iwoniaw napisała:
                        > > Zwykła przyzwoitość wymagałaby, żeby nie narażać ich bardziej niż to kon
                        > > ieczne.
                        >
                        > Zwykła przyzwoitość wymagałaby, żeby nie pluć na tych, którzy wychodzą i jednak
                        > robią coś w stronie odporności stadnej, na której planujecie później żerować.
                        >

                        Wyjście na spacer urasta do rangi poświęcenia. Wygodne wyjaśnienie. Już TERAZ brakuje sprzętu i personelu. Bo tak dużo nadal męczenników, którzy wychodzą na rowerki i spacerki dla dobra innych.


                        • wapaha Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:45
                          Ola wyjaśnij mi - ale tak logicznie, rozsądnie i konkretnie

                          W jaki sposób spacer/bieg -gdy wokół mnie nie ma NIKOGO poza mężem -jest zagrożeniem dla innych ?
                          • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:54
                            wapaha napisała:

                            > Ola wyjaśnij mi - ale tak logicznie, rozsądnie i konkretnie
                            >
                            > W jaki sposób spacer/bieg -gdy wokół mnie nie ma NIKOGO poza mężem -jest zagroż
                            > eniem dla innych ?

                            Jeśli jest tak, że mieszkasz na wsi z dala od innych domów, masz wokół pola i łąki to oczywiście że nie jesteś zagrożeniem dla innych. Choć jest niezerowe prawdopodobieństwo, że kogoś spotkasz, ale pomińmy.

                            Ale jeśli mieszkasz w bliskiej zabudowie domów lub w bloku to NAWET jeśli w danej chwili nikogo nie ma to DAJESZ przekaz reszcie - "ona może, to i ja mogę". Dodatkowo MOŻESZ być w dużej odległości bo ktoś inny pohamował ochotę na spacer czy rower. Warto zdawać sobie z tego sprawę. I kto ma wartościować potrzeby? Selekcjonować grupy ludzi, które w danej chwili mogą wyjść, a które nie?

                            I nie mówię o ludziach wychodzących do pracy.
                            • wapaha Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 14:59
                              Jak mogę dawać przekaz reszcie - skoro nikogo nie ma ?
                              I mało prawdopodobne jest by ktoś musiał POHAMOWAĆ swoją ochotę na rower jeżeli jestem w miejscu gdzie nikogo nie ma - bo nie ma warunków do jazdy rowerem ani do wielkiego biegania. Tak samo pora - ja najczęściej wychodzę jak się już ściemnia, wracam jak jest ciemno- nie sprzyja ani nie sprzyjała wychodzeniu innych.

                              I jeszcze jedno. Ludzie wychodzą. I większość robi to w sposób rozsądny - spędzając na dworze pół godziny-godzinę a nie trzy, będąc w jednym miejscu a nie w wielu miejsach, wychodząc RAZ dziennie a nie trzy razy dziennie

                              I na koniec- jeżeli mogę wychodzić do pracy narażać się na zakażenie i być może je łapać - a nie mogę wyjść na spacer ( w warunkach jak opisałam wyżej ?)

                              Absurdy absurdy i jeszcze raz absurdy

                              Powinniśmy się kierować zdrowym rozsądkiem a nie ślepym zawierzeniu ludziom, którzy nie potrafią dobrze skonstruować prawa a chcą je egzekwować. Powinniśmy dbać o własne zdrowie własnie teraz - a dbaniem o nie NA PEWNO nie jest zamknięcie się na długie tygodnie w domu.
                              Większym zagrożeniem są sklepy i poczta ( duze zagęszczenie ludzi na stosunkowo małej powierzchni bez obiegu powietrza ) niż wyjście na spacer
                              • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 15:11
                                wapaha napisała:

                                >
                                > I jeszcze jedno. Ludzie wychodzą. I większość robi to w sposób rozsądny - spędz
                                > ając na dworze pół godziny-godzinę a nie trzy, będąc w jednym miejscu a nie w w
                                > ielu miejsach, wychodząc RAZ dziennie a nie trzy razy dziennie

                                Widzisz a moje obserwacje są zupełnie inne. Niestety nie mieszkam na wsi.

                                >
                                > I na koniec- jeżeli mogę wychodzić do pracy narażać się na zakażenie i być może
                                > je łapać - a nie mogę wyjść na spacer ( w warunkach jak opisałam wyżej ?)

                                Wyjście do pracy jest koniecznością. Na spacery (w ogólności) nie jest.


                                > Powinniśmy się kierować zdrowym rozsądkiem a nie ślepym zawierzeniu ludziom, kt
                                > órzy nie potrafią dobrze skonstruować prawa a chcą je egzekwować. Powinniśmy db
                                > ać o własne zdrowie własnie teraz - a dbaniem o nie NA PEWNO nie jest zamknięc
                                > ie się na długie tygodnie w domu.
                                > Większym zagrożeniem są sklepy i poczta ( duze zagęszczenie ludzi na stosunkowo
                                > małej powierzchni bez obiegu powietrza ) niż wyjście na spacer

                                Nie wierzę temu rządowi i jestem przeciwnikiem, ale to nijak ma się do mojego własnego zdrowego rozsądku, logiki.
                                • wapaha Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 16:50
                                  Nie wierzę temu rządowi i jestem przeciwnikiem, ale to nijak ma się do mojego własnego zdrowego rozsądku, logiki.

                                  Ale co ola ? Logika i rozsądek mówią ci, że chodzenie na spacery przy zachowaniu zasad ( andzia pisze niżej ) jest bardziej ryzykowne niż chodzenie do pracy ?

                                  Z tymi spacerami to juz w ogóle absurd- pisałam na samym początku- jak lekarz może namawiać do tego, by nie dbać o swoją wydolność, odporność i psychikę. Nie rozumiem
                                  • jolie Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 18:32
                                    Ze spaceremi to absurd, ale Ty dziwnie zaklinasz rzeczywistość w kolejnym wątku - komendant główny policji był tu cytowany i owszem, biegać teraz nie można. Tak, po bezdrożach też. Tak, patrole policji, jeśli dają pouczenie, to każą się zwijać biegaczom do domu. W takiej rzeczywistości teraz żyjemy. Ja nie jestem zapalonym biegaczem, mąż biega dosyć regularnie i sam mówi, że ma dosyć (przez co biega na pewno mniej, bez porównania z tym, co było przed zamknięciem parków).
                      • iwoniaw Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:45
                        araceli napisała:

                        > iwoniaw napisała:
                        > > Zwykła przyzwoitość wymagałaby, żeby nie narażać ich bardziej niż to kon
                        > > ieczne.
                        >
                        > Zwykła przyzwoitość wymagałaby, żeby nie pluć na tych, którzy wychodzą i jednak
                        > robią coś w stronie odporności stadnej, na której planujecie później żerować.
                        >
                        >
                        >
                        To teraz tak sobie tłumaczysz narażanie ludzi pracujących w przestrzeni publicznej? Że im odporność wcześniej przyniesiesz, jeśli akurat nie będzie to śmierć? 😂 Nie odpowiadaj, wszystko jasne, szkoda że w Bergamo nie mieli tylu szlachetnych rycerzy roznoszących zarazę i budujących odporność stadną... oh wait...
                        • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 12:34
                          iwoniaw napisała:
                          > To teraz tak sobie tłumaczysz narażanie ludzi pracujących w przestrzeni publicz
                          > nej? Że im odporność wcześniej przyniesiesz, jeśli akurat nie będzie to śmierć?

                          A jak sobie tłumaczysz skazywanie na biedę, choroby a nawet śmierć ludzi przymusowo zamkniętych i pozbawionych środków do życia bohaterko narodowa?

                          Każdy kij ma dwa końce - ty chcesz widzieć swoją zayebistość tylko na jednym.
                          • iwoniaw Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 13:40
                            araceli napisała:

                            > iwoniaw napisała:
                            > > To teraz tak sobie tłumaczysz narażanie ludzi pracujących w przestrzeni p
                            > ublicz
                            > > nej? Że im odporność wcześniej przyniesiesz, jeśli akurat nie będzie to ś
                            > mierć?
                            >
                            > A jak sobie tłumaczysz skazywanie na biedę, choroby a nawet śmierć ludzi przymu
                            > sowo zamkniętych i pozbawionych środków do życia bohaterko narodowa?
                            >
                            > Każdy kij ma dwa końce - ty chcesz widzieć swoją zayebistość tylko na jednym.
                            >
                            >

                            To, co ja chcę widzieć nie ma nic wspólnego z twoimi urojeniami i wyzwiskami. Napisałam wyraźnie, dlaczego nie wychodzę, kiedy nie ma takiej konieczności i nie zamierzam się powtarzać. Owszem, szkoda mi ludzi, którzy nie mają wyboru, a których tacy jak ty narażają na śmierć, ale cóż, nie mam na to żadnego wpływu. Na ochronę siebie i swojej rodziny jakiś mam, więc na tym się skupiam. Bez odbioru.
                    • aandzia43 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 12:05

                      > No tak, najbardziej bezrobotne kury domowe to ci wszyscy lekarze i pielęgniarki
                      > tudzież ci, którzy pracują w sklepach i przy dostawach, dlatego apelują o stwo
                      > rzenie im możliwie najbezpieczniejszych warunków. Za to biegające na spacerki r
                      > ano, w południe i wieczorem to te zapracowane na trzech etatach. Może nie zauwa
                      > żyłaś, ale niektórzy nie tylko muszą nadal pracować, ale nie mogą tego robić zd
                      > alnie. Zwykła przyzwoitość wymagałaby, żeby nie narażać ich bardziej niż to kon
                      > ieczne.

                      Jako osoba pracują "na zewnątrz", w dodatku w służbie zdrowia, apeluję więc o zwykłą przyzwoitość i nie narażania mnie na zarażenie czyli:

                      -mówienie prawdy w wywiadzie przed przyjęciem
                      -bezpośrednie kontaktowanie się wyłącznie z domownikami
                      -wyłączenie wszelkich pozadomowych kontaktów rodzinnych i towarzyskich
                      -ograniczenie częstotliwości zakupów do absolutnego minimum
                      -prawidłowe korzystanie z maseczek, rękawiczek oraz mycie rąk ZAWSZE poza własnym domem
                      -prawidłowe korzystanie z maseczek, rękawiczek oraz mycie rąk ZAWSZE w miejscu pracy
                      -zachowywanie dystansu w przestrzeni publicznej (miejsce pracy, sklep, poczekalnia, klatka schodowa, otwarta przestrzeń)

                      Czułabym się bezpieczniej gdyby ludzie się tak właśnie zachowywali. Ale kuźwa spacerujące kilka osób po kilka metrów od siebie na moim osiedlu nie zagrażają mi w żaden sposób. Jeśli założą maseczki wchodząc do klatki.
                      • wapaha Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 15:01
                        Dzięki andzia za głos rozsądku
                • asia.sthm Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:05
                  > No sama zauważyłaś, co robi rząd.

                  Wlasnie pokazal wielkiego, sztywnego fucka calemu narodowi.
                  Jest w necie dobry kolaz jak to Papiez w pojedynke sie modli, a na zdjeciu obok Jarkacz ze swita zapitala gdzie chce.
        • jehanette Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:54
          Dla mnie to jest taki zakaz na zasadzie dowalenia ludziom. W Austrii zamykaja ulice dla samochodów, zeby ludzie mieli jak.sie swobodnie przemieszcza z dala.od siebie, a u nas sa interpretacje ze nie mozesz autem/rowerem/pieszo.pojechać na osobista dzialke czy letnisko, spedzac czas w tym samym gronie co w domu, bo to cel rekreacyjny. Tak jakby ryzyko epidemiczne zwiekszalo sie gdy idziesz dla przyjemnosci a grzecznie spadalo gdy leziesz do sklepu.
          Wirusy tez nie rzucaja sie na ludzi, w tym wydychanym powietrzu musi byc wiekszy.procent wirusa bo inaczej to sie na wlosach w, nosie zatrzyma.
          • memphis90 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:33
            W Poznaniu jeszcze kilka dni temu można było wejść na cmentarz, ale nie wolno było przyjechać autem. Tramwajem już tak. Gdzie w tym sens i logika?

            Żeby uprzedzić durne komentarze - nie byłam na cmentarzu w celu rekreacyjnym, chyba że za rekreację uznamy pogrzeb w najbliższej rodzinie.
            • hanusinamama Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:35
              U mnie za to dziecko zawieźć do opiekunki mozna samochodem ale nie rowerem...paranoja.
              • memphis90 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:12
                Są poważne badania naukowe, opierające się na dymiących naleśnikach oraz rozpylaniu antyperspiranow, które mówią, że tak właśnie przenosi się wirus. Możesz je znaleźć tuż obok badań dot. katastrof samolotów bazujących na pękających parówkach i eksplodujących puszkach z napojem.
                • mia_mia Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:40
                  Przedstaw swoje kwalifikacje, ja piszę o tym co pokazywał dr Paweł Grzesiowski.
                  • kokosowy15 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 18:22
                    Zapytaj jeszcze profesora Biniendy.
          • turzyca Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 01:12
            >Dla mnie to jest taki zakaz na zasadzie dowalenia ludziom.

            A dokładnie!
            Zakazuje się czynności, które mogłyby być wentylem bezpieczeństwa, np. bezkontaktowego uprawiania sportu czy wejść do lasu, ale zezwala się na aktywności, które mogą zwiększyć rozprzestrzenianie się choroby.
      • ykke Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:43
        mia_mia napisał(a):

        > Ja też siedzę w domu, tyle mogę zrobić dla siebie, rodziny i wszystkich, którzy
        > nie mogą zostać w domu. O tych, którzy wychodzą bez powodu (na spacerek, codzi
        > ennie po świeże bułeczki, z innych bzdurnych powodów) mam jak najgorsze zdanie.

        Odpuśćcie trochę, co? Spacer jest potrzebny, ruch i świeże powietrze jest niezbędna potrzebą życiową większości ludzi. Ten, kto takich ludzi krytykuje, zieje jadem jest po prostu głupi. Wolę nie jeść cały dzień, ale na powietrze wyjsc muszę. Ważne, aby robić to mądrze i isc/jechać tam,.gdzie nie ma ludzi. I jest to właśnie łąka, pole, las. A do tych, którzy siedzą w domach z obawy o ewentualną kontuzję czy inne zdarzenie wymagające interwencji lekarza napiszę, że statystycznie najwiecej wypadków zdarza się we własnym domu.
        • mia_mia Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 12:22
          W mieście oczywiście jest pod dostatkiem, łąk, pól i lasów, żeby każdy mógł bezpiecznie pospacerować. Mam mieszkanie (ja tam nie mieszkam) w bloku, gdzie mieszka ponad tysiąc ludzi na jednej klatce, z dwudziestego piętra nikt nie schodzi na piechotę, sam garaż ma ze 3-4 piętra. Wyjdź/wyjedź z tego miejsca bezpiecznie.
          • aandzia43 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 12:38
            Moja córka mieszka w takim miejscu, centrum Warszawy. Dużo mieszkań wynajmowanych teraz stoi pustych, studenci powyjeżdżali, część HO też wyjechało do rodzin, reszta nie wyłazi po pięć razy dziennie na zakupy, do siłowni, do kina. Bardzo mały ruch. Jest kilka wind (odkażanych) i zakaz wsiadania razem jeśli nie mieszka się w jednym lokalu. Spoko do osiągnięcia, bo ruch bardzo mały. Córka raz na parę dni zakłada maskę, wsiada do windy, albo schodzi na piechotę z nastego piętra dla kondycji, i jedzie na spacer lub/i do sklepu. Potem wsiada do windy albo drałuje na to naste piętro żeby się zmęczyć. W kompletnej samotności wink Ludzi mało, odległości na dworze zachowane. Jakiś problem?
            • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 12:45
              aandzia43 napisała:

              > Moja córka mieszka w takim miejscu, centrum Warszawy. Dużo mieszkań wynajmowany
              > ch teraz stoi pustych, studenci powyjeżdżali, część HO też wyjechało do rodzin,
              > reszta nie wyłazi po pięć razy dziennie na zakupy, do siłowni, do kina. Bardzo
              > mały ruch. Jest kilka wind (odkażanych) i zakaz wsiadania razem jeśli nie mies
              > zka się w jednym lokalu. Spoko do osiągnięcia, bo ruch bardzo mały. Córka raz n
              > a parę dni zakłada maskę, wsiada do windy, albo schodzi na piechotę z nastego p
              > iętra dla kondycji, i jedzie na spacer lub/i do sklepu. Potem wsiada do windy a
              > lbo drałuje na to naste piętro żeby się zmęczyć. W kompletnej samotności wink Lu
              > dzi mało, odległości na dworze zachowane. Jakiś problem?
              >

              I uważasz że to jest standardowy obraz sytuacji? Bo ja mam zupełnie inne, łącznie z młodzieżą zjeżdżającą po 6 razy dziennie "z pieskiem" windami w bloku gdzie mieszka moja ciotka. Lub grupami młodych mam które pod blokiem dyskutują siedząc pod klatką na ławeczkach... lub ci niesamowicie poświęcający się sportowcy, którzy robią po 10-20 kółek wokół bloku podczas gdy ci co wyszli na zakupy muszą uciekać na trawniki.

              To żaden dowód.
              • aandzia43 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 13:28
                Obraz jak obraz, różne są osiedla, bloki, mieszkańcy, powierzchnia terenów wokół budynków czyli różne uwarunkowania. Mnie chodzi o to, by policja zamiast ścigać w sześciu jednego pomykającego z dala od ludzi rowerzystę, matkę z dzieckiem na hulajnodze czy spacerującą między drzewami parę, regularnie i konsekwentnie rozpędzała grupki rajcujących radośnie nos w nos pod blokiem, sklepem, kosciolem, cmentarzem (starych i młodych) oraz kazała wyp......ć z Biedronki żulowi przyłażącemu trzy razy dziennie po małpkę. Bo póki co para idzie często w gwizdek. Pewnie z powodu braku rozsądnych i rzeczowych rozporządzeń wewnętrznych w policji oraz bezsensownych decyzji poszczególnych policjantów.
            • mia_mia Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 13:46
              Ten blok to cześć osiedla, gdzie mieszka kolejnych 1000-2000 osób, ale klatki i garaże już inne, a wszystko przy osiedlu gdzie mieszka przynajmniej kilka tysięcy ludzi, którzy nigdzie nie wyjeżdżają, niech tylko 25% z nich ma pieski do wyprowadzania i robi się tłok. Dziś o szóstej poszłam do samochodu, dwie panie z pieskami stały przed bramą w odległości pół metra od siebie i rozmawiały, okolica domków, każdy ma swój ogród, tak wygląda narodowa kwarantanna.
              • aandzia43 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 14:14
                I takie głupie panie pół metra od siebie i bez maski mandatować trzeba.
          • aandzia43 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 13:34
            Mam mieszkanie (ja tam nie mieszkam) w bloku, gdzie mies
            > zka ponad tysiąc ludzi na jednej klatce, z dwudziestego piętra nikt nie schodzi
            > na piechotę, sam garaż ma ze 3-4 piętra. Wyjdź/wyjedź z tego miejsca bezpieczn
            > ie.

            Załóż maskę i licz na to, że inni też ją założą. Ściganie za brak zasłoniętej twarzy więcej da niż ściganie za rekreację solo między drzewami.
            • mia_mia Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 13:52
              Niestety drzew w tej okolicy jest dużo mniej niż mieszkańców, może jedno na 100 osób. Takie uroki życia w mieście.
    • kosmos_pierzasty Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:18
      Też się izolujemy, robimy po prostu to, co uważamy za najlepsze i nie czujemy się jak frajerzy, szczerze mówiąc.
      • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:26
        kosmos_pierzasty napisała:

        > Też się izolujemy, robimy po prostu to, co uważamy za najlepsze i nie czujemy s
        > ię jak frajerzy, szczerze mówiąc.

        Frajerzy to ci, którzy się nie izolują, jeżdżą bez pasów czy bawią się w rosyjską ruletkę.

        S.
        • hanusinamama Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:36
          Albo dali sobie wmówić ze to zamkniecie ratuje świat. Na dwór z dzieckiem nie...jakby te wirusy potem z mocą rażenia bomby atomowej w powietrzu wybuchały. Propblemem są niezabezpieczone szpitale, brak procedur od samego poczatku, brak sprzetu ochronnego. I rozpierdalana od lat służba zdrowia. A nie to czy wyjdziesz sie przejsc 15 minut czy bedziesz sie karnie kisić w domu
          • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:40
            hanusinamama napisała:
            > Albo dali sobie wmówić ze to zamkniecie ratuje świat. Na dwór z dzieckiem nie..
            > .jakby te wirusy potem z mocą rażenia bomby atomowej w powietrzu wybuchały. Pro
            > pblemem są niezabezpieczone szpitale, brak procedur od samego poczatku, brak sp
            > rzetu ochronnego. I rozpierdalana od lat służba zdrowia. A nie to czy wyjdziesz
            > sie przejsc 15 minut czy bedziesz sie karnie kisić w domu

            Ale jak widać pisowska technika szczucia jest niezawodna. Najpierw bazując na potrzebie poczucia kontroli mówi się ludziom, że siedząc na tyłku ratuje się świat a później oni sami zaczynają szczuć na tych, którzy nie siedzą a 'powinni'. Co tam totalna rozwałka służby zdrowia - ważne, że sąsiad na rower wsiadł - to on winny!
            • kosmos_pierzasty Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 00:38
              Nikt nie zabrania spacerów z dziećmi, może część nadgorliwych policjantów, ale to już trzeba sobie indywidualnie ogarnąć. Natomiast te bzdury które wypisujecie o praniu mózgu, ulegsniu PiSowi i inne dziwne teorie są zwyczajnie szkodliwe.
    • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:31
      I słusznie, cała ta histeria w związku z wirusem to fejk.
      • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:33
        Dałaś się jak pijane dziecko we mgle, a rząd kręci lody i się z Ciebie nabija. Spróbuj wyjść, protestować to Ci wlepią 5 tysięcy bezprawnej grzywny. Żaby ugotowane na twardo.
        • milva24 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:45
          Fejk nie fejk ale mnie na mandaty nie stać a na szarpanie się po sądach szkoda mi czasu. A rząd to teraz pewnie liczy kasę czy im do tych ich "pseudowyborów" starczy bo wpływy do budżetu raczej mocno spadły.
          • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:00
            Rząd się sam wyżywi, jak twierdzili protoplaści PISu, a na problemy budżetowe są mandaty.
            • milva24 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:05
              No cóż, ja ich mandatami dotować nie zamierzam.
      • iwoniaw Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 10:31
        ultimate.strike napisał:

        > I słusznie, cała ta histeria w związku z wirusem to fejk.
        >

        No fejk jak licho, Włosi to mistrzowie trollingu pewnie? 😐
    • julita165 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:32
      Ja takich sytuacji nie widze..wszyscy siedza sami w domach. Owszem, ja i wszyscy wokol sasiedzi jezdzimy na rowerach, spacerujemy ale to taka okolica ze zblizyc sie do kogos na 100m to naprawde trzeba sie postarac. Chodza tez policyjne patrole ale tylko mowimy sobie "dzien dobry" bo przeciez oni tez sa rozumni ludzie i widza ze tu zadnego zagrozenia nie ma. Natomiast nikt sie nie gosci, nie widze ani nie slysze zadnych grupowych grilli, nawet z sasiadami przez plot gada sie z bezpuecznej odleglosci. Zadne dzieci grupami tu nie biegaja, ewentualnie tylko w towarzystwie rodzicow.
    • kiddy Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:34
      Podobnie jak inne forumki izoluję siebie i rodzinę dla naszego dobra. Ja i córka mamy astmę, nie chcę ryzykować. ALE. Codziennie biorę dzieci na spacer, zabierają hulanogę i rowerek. Ten spacer jest nam niezbędny dla zdrowia psychicznego - syn w pewnym momencie zaczął się bać wychodzić z domu, a jak już wyszliśmy, to na widok innych ludzi zaczynał panikować. Zaczęliśmy wychodzić codziennie, żeby przywrócić równowagę, tym bardziej że młody jest bez terapii od ponad miesiąca, a ma tendencję do zakopywania się w domu.
      • joanna05 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:45
        kiddy napisała:

        > Podobnie jak inne forumki izoluję siebie i rodzinę dla naszego dobra. Ja i córk
        > a mamy astmę, nie chcę ryzykować. ALE. Codziennie biorę dzieci na spacer, zabie
        > rają hulanogę i rowerek. Ten spacer jest nam niezbędny dla zdrowia psychicznego
        > - syn w pewnym momencie zaczął się bać wychodzić z domu, a jak już wyszliśmy,
        > to na widok innych ludzi zaczynał panikować. Zaczęliśmy wychodzić codziennie, ż
        > eby przywrócić równowagę, tym bardziej że młody jest bez terapii od ponad miesi
        > ąca, a ma tendencję do zakopywania się w domu.
        No i dobrze robisz. Nie przejmuj się marudami powyżej, nic nie zrozumieli z tego, o co chodzi w izolacji.
    • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:34
      Myślę, że powinnaś czuć się jak frajerka bo wmówiono ci, że siedząc na tyłku ratujesz świat. A jak idiotka bo myślisz, że problemem jest to, że sąsiedzi się spotykają.
      • mia_mia Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:49
        Pisałam o koledze lekarzu, który współczuje wszystkim, którzy po nim czy jego kolegach wsiądą do windy, staną w kolejce w sklepie. On nie wie czy jest zdrowy, nie ma objawów, ale boi się o siebie, jego koledzy i koleżanki kichają, bo pylą drzewa, jeśli są chorzy rozpylają wirusa na potęgę.
        • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:56
          No i?
        • aandzia43 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:04
          Tez pracuję w słuzbie zdrowia, mam katar sienny i tez mam z tyłu głowy ze cholera wie czym dycham. Noszę maseczkę w miejscach publicznych.
        • hanusinamama Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:38
          NO i tu jest problem. Lekarze nie sa zabezpiecznie, nie maja robionych regularnie testów. A nie to ze ty wyjdziesz z dzieckiem na połgodzinny spacer. Czy ze o zgrozo....dziecko pobawi sie z dzieckiem sasiadki (sasiedzi tez od 4 tygodni na doupach siedzą).
          • mia_mia Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 05:17
            Pracownicy służby zdrowia nie teleportują się do pracy, muszą zjechać windą, dojść do samochodu czy nawet wsiąść do tramwaju. Muszą kupić sobie coś do jedzenia, a jak kichają to nie kontrolują gdzie polecą cząsteczki. Żona tego kolegi, też lekarka, siedzi z dziećmi w domu.
            • mum2004 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 09:36
              mia_mia napisał(a):

              > Żona tego kolegi, t
              > eż lekarka, siedzi z dziećmi w domu.

              Mi lekarka z przychodni KAZAŁA codzienie wychodzić z dziećmi na spacer. Jest to zapisane w karcie. Powiedzmy że jest to mniejsze zło. I tak nie mamy opcji zamknąć się w domu - normalnie pracujemy, robimy zakupy. Jak ktoś ma pracę zdalną, dom z ogródkiem i dostawę pod drzwi - niech cicho siedzi i nie poucza innych. Bo choćby dzięki tym innym ma zakupy pod drzwi.
              • mia_mia Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 09:41
                Myślę, że lekarze jednak bardziej dbają o siebie i o swoje dzieci niż o dzieci pacjentów.
                • memphis90 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:14
                  ?
            • aandzia43 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 11:50
              Jestem pracownikiem służby zdrowia, jeżdżę komunikacją miejską (pustą obecnie jak Żabka o 3 nad ranem) i chodzę po klatce schodowej - W MASECZCE. Z troski o zdrowie bliźnich i własne. I uważam że zakaz spacerowania po miejscach zielonych to wylewanie dziecka z kąpielą. Nie, ja nie spaceruję bo mam spacerów dość w tę i z powrotem do pracy i w samej pracy, ale nie mam nic przeciwko temu jak sąsiedzi spacerują. Aha, kicham w maseczkę i w rękaw. Przestańcie szaleć z tym kompletnym zamknięcie w domu, zacznijcie kuźwa stosować dostępne już środki ochrony.
      • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:32
        araceli napisała:

        > Myślę, że powinnaś czuć się jak frajerka bo wmówiono ci, że siedząc na tyłku ra
        > tujesz świat. A jak idiotka bo myślisz, że problemem jest to, że sąsiedzi się s
        > potykają.

        Myślę, że powinnaś czuć się idiotką pisząc takie teksty.

        S.
        • hanusinamama Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:39
          Wyjasnij czemu?
          • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 02:46
            hanusinamama napisała:

            > Wyjasnij czemu?

            Ponieważ tylko idioci nie widzą sensu izolowania się w czasie zarazy.

            S.
    • nunia01 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 20:51
      Na szczęście tego nie widzę. Ludzie z mojego otoczenia zachowują się racjonalnie. Czas w gronie domowników, brak grupowania na zewnątrz, zakupy rzadziej niż zwykle, samochód zamiast komunikacji itp. Wszyscy, z którymi o tym rozmawiałam na święta zostali w domu. U sąsiadów też nie widzę odwiedzających. Wczoraj byliśmy na spacerze z córką. Spotkaliśmy 3 osoby. Minęliśmy się w bezpiecznej odległości.
      • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:04
        Ludzie z mojego otoczenia zachowują się racjonalnie. Czas w gronie domowników, brak grupowania na zewnątrz,

        Mało kto chce płacić milicji mandaty. Tak, to racjonalne podejście. Grupować się i spiskować tylko w piwnicach, na strychach.

        samochód zamiast komunikacji

        Ematki już nie są eko? Tak niewiele trzeba, żeby cały ten efekt cieplarniany, smog itp. przestały być zagrożeniem?

        Wszyscy, z którymi o tym rozmawiałam na święta zostali w domu.

        Wyjaśnienie jest proste - godzina milicyjna, zakaz opuszczania miejsca zameszkania, areszt domowy.

        Spotkaliśmy 3 osoby. Minęliśmy się w bezpiecznej odległości.

        W odległości 10m, bo z takiem można zarazić się wirusem?
        • nunia01 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:15
          "Ludzie z mojego otoczenia zachowują się racjonalnie. Czas w gronie domowników, brak grupowania na zewnątrz,"

          "Mało kto chce płacić milicji mandaty. Tak, to racjonalne podejście. Grupować się i spiskować tylko w piwnicach, na strychach."

          Raczej online te grupowanie i spiskowanie, bo nie widzę dodatkowych samochód i pielgrzymek w odwiedzinach.

          "Spotkaliśmy 3 osoby. Minęliśmy się w bezpiecznej odległości.

          W odległości 10m, bo z takiem można zarazić się wirusem?"

          Możliwe, że większej, ale nie mierzyłam.
          • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:23
            Raczej online te grupowanie i spiskowanie, bo nie widzę dodatkowych samochód i pielgrzymek w odwiedzinach.

            Konspira, nic dziwnego że nie widać. On-line jest bez sensu, bo rząd wszystko czyta.
      • atanazja0 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:11
        Na stronie gov.pl odp i pytania dot. Koronawirusa. Wynika z nich że można wyjść na spacer gdy naprawdę tego potrzebujemy. Sport uprawiany "jednorazowo" też jest dopuszczalny. Ja spaceruję dla zdrowia z dzieckiem prawie codziennie. Na wszelki wypadek mam w telefonie fotę wskazanej wyżej informacji ze stron rządowych
        • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:28
          Ciekawe jak chcesz milicjantowi udowodnić, że naprawdę potrzebujesz spaceru? masz na to jakiś pomysł?
        • kamin Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:46
          "To nie jest czas na realizację swoich pasji, realizację swoich planów treningowych. To jest czas wyrzeczeń dla nas wszystkich. Takie rzeczy jak bieganie i rower można odłożyć na bok. To naprawdę są sytuacje, które mogą generować kolejne zakażenia, tym bardziej że wiele osób może przechodzić to zakażenie bezobjawowo. Stąd też nasza mocno restrykcyjna polityka działania wobec tych osób, które uprawiają sport - powiedział w Polsacie News Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk."
          • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:43
            Inaczej mówiąc: pieprzyć zdrowy tryb życia, profilaktykę, efekt cieplarniany, trzeba walczyć z przeziębieniem, umrzeć na raka, w końcu to wyrzeczenie, wyrzeczenie warte idei walki z wirusem.
            • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:44
              Bohatersko umrzemy z głodu niosąc na sztandarach ideę walki z Covidem.
    • manala Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:14
      Na ulicach jest pusto. Dzisiaj wzięłam dzieci na spacer (na cmentarz) i szło się jak po wymarłym mieście. Tz. generalnie idzie się tam po łąkach i polach, i tam trochę ludzi spacerowało (rodziny z dziećmi albo ludzie z psami). Natomiast tak bardziej między domami - pustka. Na cmentarzu może z 5-6 osób widzieliśmy. Patrol policji nas widział. Nie zatrzymali się.
      • mia_mia Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:27
        Bo inni, mądrzejsi od ciebie ludzie, zostali w domach, żebyś mogła spacerować po cmentarzu, jako niezbędnej potrzebie życiowej.
        • manala Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:40
          Niezbędną potrzebą życiową był dla mnie spacer. Akurat mam świetną trasę na cmentarz...Do parku i do lasu nie mogę. Rok temu umierała moja mama i babcia moich dzieci. Zanieśliśmy jej dziś tulipany.
          Głowa mnie już boli od Netflixa, computera telewizji. Brak ruchu wpływa fatalnie na zarówno na zdrowie fizyczne, jak i pscychiczne.
          • manala Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:41
            Z nikim się jednak nie spotykam. Ograniczam wychodzenie do sklepów i na spacery też. Ale nie zrezygnuję z tego całkowicie.
            • memphis90 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:37
              Skoro szeregowy poseł może na grób matki, to innym też wolno na grób matki.
        • lily_evans11 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:24
          Mia mia serio myślisz, że ludzie są w stanie wytrzymać przez miesiąc w mieszkanku w bloku bez wychodzenia?
          • starczy_tego Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:40
            Ona siedzi w domu z ogrodem i się ciska, ze ludzie chcą z bloku wyjść uncertain
    • zasiedziala Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:19
      Izolacja ma swoje granice, część tych ludzi pewnie izolowała się na początku, ale ileż można. Zdrowie fizyczne to jedno, ale jest jeszcze psychika. Ja się spotykam ze znajomymi na odległość, na chwilę i w maseczkach/szalikach, bo już nie dajemy rady. Po dworze się nie szwędam tylko i wyłącznie dlatego, że obawiam się konfrontacji z policją, bo pewnie bym napyskowała i źle by się to dla mnie skończyło.

      Przez okno też widzę sporo ludzi chodzących w tę i nazad. I tak jak na początku tego szaleństwa byłam za izolacją (dobrowolną), to obserwując ile ludzi się nie izoluje z różnych względów, uważam że to jest pozbawione sensu. Skoro to wygląda jak wygląda, to chyba lepiej jak założymy te maseczki i będziemy się przemieszczać i żyć jak ludzie.
      • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:24
        zasiedziala napisała:
        > Przez okno też widzę sporo ludzi chodzących w tę i nazad. I tak jak na początku
        > tego szaleństwa byłam za izolacją (dobrowolną), to obserwując ile ludzi się ni
        > e izoluje z różnych względów, uważam że to jest pozbawione sensu. Skoro to wygl
        > ąda jak wygląda, to chyba lepiej jak założymy te maseczki i będziemy się przemi
        > eszczać i żyć jak ludzie.

        Izolacja ma sens tylko i wyłącznie jak daje czas służbie zdrowia na zorganizowanie działania - nasza leży i kwiczy. A ludzie co? Patrzą na siebie i wytykają sobie spacerki. Kiedy pojmiecie, że NIE W SPACERKACH JEST PROBLEM?
        • zasiedziala Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:33
          To do mnie? Ja się spacerkom nie dziwię. Co najwyżej wkurzam się na to, że miejsca na te spacerki coraz mniej, bo parki pozamykane, wskutek czego trudno zachować te rekomendowane odległości między ludźmi.
        • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:37
          araceli napisała:

          > Izolacja ma sens tylko i wyłącznie jak daje czas służbie zdrowia na zorganizowa
          > nie działania - nasza leży i kwiczy. A ludzie co? Patrzą na siebie i wytykają s
          > obie spacerki. Kiedy pojmiecie, że NIE W SPACERKACH JEST PROBLEM?

          Ależ jak najbardziej także w spacerkach JEST PROBLEM. Bo na takich spacerkach zarażony może zarażać innych.

          S.
          • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:38
            snajper55 napisał:
            > Ależ jak najbardziej także w spacerkach JEST PROBLEM. Bo na takich spacerkach z
            > arażony może zarażać innych.



            I?
        • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:40
          araceli napisała:

          > Izolacja ma sens tylko i wyłącznie jak daje czas służbie zdrowia na zorganizowa
          > nie działania - nasza leży i kwiczy. A ludzie co? Patrzą na siebie i wytykają s
          > obie spacerki. Kiedy pojmiecie, że NIE W SPACERKACH JEST PROBLEM?

          Tak, nie w spacerkach, ale w tempie rozprzestrzeniania się pandemii. Na to ma wpływ wiele rzeczy, nawet bardzo drobnych i nie zauważanych przez niektórych albo wręcz lekceważonych. Jestem realistą, mam jakieś doświadczenie w rozchodzeniu się infekcji i uważam, że w polskich warunkach nie da się tego rozciągnąć nawet choćby jeszcze przez 6 miesięcy. Infekcja będzie postępowała, a za sukces będę uważał podwojenie zakażeń co 5 dni
          • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:43
            bistian napisał:

            > Tak, nie w spacerkach, ale w tempie rozprzestrzeniania się pandemii. Na to ma w
            > pływ wiele rzeczy, nawet bardzo drobnych i nie zauważanych przez niektórych alb
            > o wręcz lekceważonych. Jestem realistą, mam jakieś doświadczenie w rozchodzeniu
            > się infekcji i uważam, że w polskich warunkach nie da się tego rozciągnąć nawe
            > t choćby jeszcze przez 6 miesięcy. Infekcja będzie postępowała, a za sukces będ
            > ę uważał podwojenie zakażeń co 5 dni

            No nie, sporo ludzi wykazuje się, ku mojemu zdziwieniu, rozsądkiem. Rodzice znajomych, którzy namiętnie latali na kominki do znajomych, siedzą na dupie w domu i krokiem za furtkę się nie ruszają. Wielu jest rozsądnych. A nierozsądni? No cóż... niech tworzą odporność grupowa. W ten czy inny sposób.

            S.
            • aandzia43 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:09
              Bardzo rozsądnie że nie latają na kominki bo w ten sposób unikają zarażenia - chwała im za to.
              • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:32
                aandzia43 napisała:

                > Bardzo rozsądnie że nie latają na kominki bo w ten sposób unikają zarażenia - c
                > hwała im za to.

                Zarażenia i zarażania. Zaskoczyli mnie. wink

                S.
          • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:44
            bistian napisał:
            > Tak, nie w spacerkach, ale w tempie rozprzestrzeniania się pandemii.

            Piękna teoria. Tyle, że nie w PL gdzie służbę zdrowia pokonał poziom 3 tysięcy chorych. Musielibyśmy siedzieć w domu 2-3lata. I tak jeb.ie.
            • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:47
              araceli napisała:

              > bistian napisał:
              > > Tak, nie w spacerkach, ale w tempie rozprzestrzeniania się pandemii.
              >
              > Piękna teoria. Tyle, że nie w PL gdzie służbę zdrowia pokonał poziom 3 tysięcy
              > chorych. Musielibyśmy siedzieć w domu 2-3lata. I tak jeb.ie.

              Będę siedzieć tyle, ile będzie trzeba. A ty idź i się zaraź. Twoja wola. Szkoda tylko że zapewne przy okazji zarazisz jeszcze parę innych osób. Take będą skutki twojej głupoty.

              S.
              • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:49
                snajper55 napisał:
                > Będę siedzieć tyle, ile będzie trzeba. A ty idź i się zaraź. Twoja wola. Szkoda
                > tylko że zapewne przy okazji zarazisz jeszcze parę innych osób. Take będą skut
                > ki twojej głupoty.

                Nie zapomnij zbudować sobie bunkra.
                • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:49
                  araceli napisała:


                  > Nie zapomnij zbudować sobie bunkra.

                  A po co mi bunkier? Wystarczy mi mieszkanie.

                  S.
            • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:48
              araceli napisała:

              > bistian napisał:
              > > Tak, nie w spacerkach, ale w tempie rozprzestrzeniania się pandemii.
              >
              > Piękna teoria. Tyle, że nie w PL gdzie służbę zdrowia pokonał poziom 3 tysięcy
              > chorych. Musielibyśmy siedzieć w domu 2-3lata. I tak jeb.ie.

              Zgadzam się, tylko teraz staramy się minimalizować straty. Załamanie będzie już w tym miesiącu, pisałem to już miesiąc temu, nadal tak uważam.
              • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:49
                bistian napisał:

                > Zgadzam się, tylko teraz staramy się minimalizować straty. Załamanie będzie już
                > w tym miesiącu, pisałem to już miesiąc temu, nadal tak uważam.

                Jeśli głupoli będzie niewiele to w maju.

                S.
              • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:51
                bistian napisał:
                > Zgadzam się, tylko teraz staramy się minimalizować straty. Załamanie będzie już
                > w tym miesiącu, pisałem to już miesiąc temu, nadal tak uważam.

                W jakim tym miesiącu... człowieku - porozmawiaj z kimkolwiek kto pracuje w szpitalu.
          • jehanette Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 09:13
            Infekcja będzie postępowała, a za sukces będ
            > ę uważał podwojenie zakażeń co 5 dni

            Obecnie podwaja sie co 6-7 dni więc hurra chyba mamy ten magiczny sukces, mimo ze ludzie spaceruja. Na poczatku to były 3-4.
            • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 09:27
              jehanette napisała:

              > Obecnie podwaja sie co 6-7 dni więc hurra chyba mamy ten magiczny sukces, mimo
              > ze ludzie spaceruja. Na poczatku to były 3-4.

              Zobaczymy w tydzień po świętach, lepiej po dwóch tygodniach?

              Poza tym, skąd masz dane, że podwaja się co 6-7 dni? Przecież zmniejszamy liczbę testów, żeby nie wiedzieć.
              W Niemczech robi się to samo, oszczędza się testy, nie są już dla osób lekko chorujących, dla nich jest kwarantanna. Ale, w Niemczech robi się systematycznie badania przesiewowe, więc mają większą wiedzę, niż w Polsce.
        • saszanasza Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:05
          araceli napisała:

          >
          >
          > Izolacja ma sens tylko i wyłącznie jak daje czas służbie zdrowia na zorganizowa
          > nie działania - nasza leży i kwiczy.

          Owszem, ale trzeba być wyjątkowym ignorantem, by nie rozumieć, że gdyby nie izolacja, ci lekarze zaharowaliby się na śmierć. Poza tym....nawet przyjmując, że służba zdrowia jest „bel i w ogóle nikogo nie jest w stanie wyleczyć, to izolacja służy jeszcze czemuś....daje czas....
          Daje czas lekarzom na wypracowanie procedur, naukowcom, na stworzenie leku, czy przenośnego respiratora, czy chociażby testu, które w perspektywie być może uratują komuś życie. Izolacją kupujemy czas na wdrożenie lepszych rozwiązań.


          A ludzie co? Patrzą na siebie i wytykają s
          > obie spacerki. Kiedy pojmiecie, że NIE W SPACERKACH JEST PROBLEM?
          >
          >
          >
          >
          • zasiedziala Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:23
            Tylko pytanie czy podobnego skutku nie da się osiągnąć, jeśli osoby spoza grupy najwyższego ryzyka będą się poruszać z zasłoniętymi twarzami i zachowywać te zalecane odstępy?
            • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:37
              zasiedziala napisała:

              > Tylko pytanie czy podobnego skutku nie da się osiągnąć, jeśli osoby spoza grupy
              > najwyższego ryzyka będą się poruszać z zasłoniętymi twarzami i zachowywać te z
              > alecane odstępy?

              Ale to nie chodzi tylko o osoby z grupy najwyższego ryzyka. Hospitalizacji wymaga 12 - 15% zarażonych. Jeśli będzie ich zbyt dużo, to umrą z powodu braku miejsc w szpitalu. Tak jak we Włoszech. A to będą tysiące. Dlatego wszystkie państwa starają się rozciągnąć w czasie epidemię (za pomocą izolacji ludzi), aby nie skumulowała się liczba chorych wymagających pobytu w szpitalu.

              S.
              • zasiedziala Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:51
                Czyli co, maseczki + odstępy nie działają? Bo ja przestałam widzieć sens w izolacji regulowanej prawnie. I tak prędzej czy później ludzie wyjdą z domów, a biorąc pod uwagę, że wychodzenie z domów jest uregulowane w przepisach, to jak zostaną zniesione ograniczenia, to ludzie wyjdą z domów w tym samym czasie. Więc kumulacji zakażeń i tak nie unikniemy.
                • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:54
                  zasiedziala napisała:

                  > Czyli co, maseczki + odstępy nie działają? Bo ja przestałam widzieć sens w izol
                  > acji regulowanej prawnie. I tak prędzej czy później ludzie wyjdą z domów, a bio
                  > rąc pod uwagę, że wychodzenie z domów jest uregulowane w przepisach, to jak zos
                  > taną zniesione ograniczenia, to ludzie wyjdą z domów w tym samym czasie. Więc k
                  > umulacji zakażeń i tak nie unikniemy.

                  Chodzi o to, aby ją opóźnić. Aby na wykresie nie było szczytu, tylko płaskie wzgórze.

                  S.
                  • zasiedziala Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:58
                    Ja to rozumiem, ale czy ktoś ma jakikolwiek rozsądny plan na to wypłaszczenie? Bo jak zniesiemy ograniczenia, to ludzie masowo wyjdą korzystać z wolności i krzywa płaska na pewno nie będzie.
                    • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 23:01
                      zasiedziala napisała:
                      > Ja to rozumiem, ale czy ktoś ma jakikolwiek rozsądny plan na to wypłaszczenie?
                      > Bo jak zniesiemy ograniczenia, to ludzie masowo wyjdą korzystać z wolności i kr
                      > zywa płaska na pewno nie będzie.


                      Oczywiście, że żadnego planu nie ma. Rządunio jedzie na 'jakoś to będzie - najwyżej się zwali na tych złych ludzi co na spacer do lasu poszli'. A jak widać ciemny lud kupuje tanio...
                    • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 00:02
                      zasiedziala napisała:

                      > Ja to rozumiem, ale czy ktoś ma jakikolwiek rozsądny plan na to wypłaszczenie?
                      > Bo jak zniesiemy ograniczenia, to ludzie masowo wyjdą korzystać z wolności i kr
                      > zywa płaska na pewno nie będzie.

                      Ograniczenia będą do końca pandemii na danym terenie. Tak jak w Chinach.

                      S.
                      • zasiedziala Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 00:39
                        Ale które ograniczenia, ten praktycznie całkowity zakaz poruszania się? I jak wyznaczyć koniec pandemii? Przecież to co wychodzi w testach daje pewien obraz, ale raczej w skali mikro. Zakażonych jest pewnie dużo więcej, więc spadek zakażeń odnotowany w statystyce nie musi oznaczać, że istotnie zmniejszyła się liczba chorych bezobjawowych. Tym samym, tak jak już pisałam, jeśli wyjdziemy wszyscy z kryjówek w tym samym czasie, to może oznaczać kolejny wzrost zakażeń. Tak jak w Chinach... Pozostaje więc pytanie jak zakończyć tę izolację, żeby nie zniweczyć jej efektów?
                        • kosmos_pierzasty Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 00:57
                          Teoretycznie należy czekać do spadku zachorowań, a potem masowo testować i szybko wyłapywać chorych. Tyle w teorii. Jeśli Polska z braku kasy już chce uwalniać gospodarkę i wypuścić ludzi na ulice w sposób nijak niekontrolowany, to może lepiej było wcale jej nie zamykać i niech się dzieje wola nieba... Bo całe poświęcenie wielu osób będzie na nic.
                          • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 02:34
                            kosmos_pierzasty napisała:

                            > Teoretycznie należy czekać do spadku zachorowań, a potem masowo testować i szyb
                            > ko wyłapywać chorych. Tyle w teorii. Jeśli Polska z braku kasy już chce uwalnia
                            > ć gospodarkę i wypuścić ludzi na ulice w sposób nijak niekontrolowany, to może
                            > lepiej było wcale jej nie zamykać i niech się dzieje wola nieba... Bo całe pośw
                            > ięcenie wielu osób będzie na nic.

                            Chiny uporały się z epidemią w 5 miesięcy. Jak widać nie są to lata.

                            S.
                        • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 02:37
                          zasiedziala napisała:

                          > Ale które ograniczenia, ten praktycznie całkowity zakaz poruszania się? I jak w
                          > yznaczyć koniec pandemii? Przecież to co wychodzi w testach daje pewien obraz,
                          > ale raczej w skali mikro. Zakażonych jest pewnie dużo więcej, więc spadek zakaż
                          > eń odnotowany w statystyce nie musi oznaczać, że istotnie zmniejszyła się liczb
                          > a chorych bezobjawowych. Tym samym, tak jak już pisałam, jeśli wyjdziemy wszysc
                          > y z kryjówek w tym samym czasie, to może oznaczać kolejny wzrost zakażeń. Tak j
                          > ak w Chinach...

                          Co jak w Chinach? W Chinach czekano aż epidemia wygaśnie i dopiero wtedy zaczęto ograniczenia likwidować. Po 5 miesiącach.

                          S.
                          • zasiedziala Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 08:57
                            O jakim wygaśnięciu mówisz? Przecież w Azji problem wraca. Same Chiny nie podają alarmujących danych, ale poczytaj o Singapurze. Tam już się mówi o drugiej fali i wracają ograniczenia. Nie wiem czy są jakieś newsy w polskojęzycznych mediach, tu pierwszy z brzegu artykuł z CNN www.cnn.com/2020/04/10/asia/china-korea-singapore-coronavirus-second-wave-intl-hnk/index.html
                            Tu jeszcze warto dodać, że w Singapurze czy Hong Kongu pewnie mamy do czynienia z bardziej zdyscyplinowanym społeczeństwem niz w Polsce, a na pewno z przywykłym do noszenia maseczek. Zatem, co będzie po zniesieniu ograniczeń można już przewidzieć. Pozostaje więc moje pytanie, co dalej?
          • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:26
            saszanasza napisała:
            > Daje czas lekarzom na wypracowanie procedur, naukowcom, na stworzenie leku, czy
            > przenośnego respiratora, czy chociażby testu, które w perspektywie być może ur
            > atują komuś życie. Izolacją kupujemy czas na wdrożenie lepszych rozwiązań.


            Żande procedury nie są wypracowywanie a lek to kwestia wielu lat.


            Powtarzam uparcie pytanie - ILE będziecie siedzieć bezwzględnie w domu.
            • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:38
              araceli napisała:

              > Powtarzam uparcie pytanie - ILE będziecie siedzieć bezwzględnie w domu.

              Uparcie odpowiadam: Do końca pandemii.

              S.
    • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:23
      iberka napisała:

      > ....przestrzegając izolacji kiedy widzę jak kwitnie życie towarzyskie dookoła:
      > dzieci biegają między mieszkaniami, rodzice siedzą na dworze (wśród nich pani d
      > oktor nic nie robiąca sobie z sytuacji). Ehhhh, no do doopy

      Czy kierowca mający zapięte pasy czuje się jak frajer, gdy widzi innych, jadących bez pasów? Ty masz pasy i jesteś bezpieczna. To oni są frajerami.

      S.
      • lot_w_kosmos Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:30
        Nieprawda, to tak nie działa. Przez tych innych wszyscy jesteśmy zagrożeni.
      • iberka Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:31
        Trudne jest tłumaczenie dziecku, że "ciocia", lekarz, żyje normalnie, nie nosi maseczki, siedzi f2f w grupie ludzi, jej dzieci (koledzy z klasy córy) bawią się razem, a ona nie może. To jest przykre.
      • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:32
        Złe porównanie. Kierowca, który mija znaki "ograniczenie do 30, roboty drogiowe" i tłucze się kolejne 100 km z przepisową prędkością nie spotykając po drodze żadnych robót, utrudnień ani miejsc niebezpiecznych czuje się jak najbardziej jak frajer, czołgał się 3 godziny całkowicie bez powodu, tylko po to, żeby miśkom nie zapłacić.
      • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:35
        A teraz, Snajper, powiedz ki szczerze, na czyje zlecenie wypisujesz tu na Forum od kilku tygodnie takie okrutne bzdury? Tracisz budowaną przez lata aurę konkretnego zawodowca, speca od praw i zasad wszelakich, stajesz się zwykłym trollem wpływu, po co i dla kogo?
        • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:40
          ultimate.strike napisał:

          > A teraz, Snajper, powiedz ki szczerze, na czyje zlecenie wypisujesz tu na Forum
          > od kilku tygodnie takie okrutne bzdury? Tracisz budowaną przez lata aurę konkr
          > etnego zawodowca, speca od praw i zasad wszelakich, stajesz się zwykłym trollem
          > wpływu, po co i dla kogo?

          Szczerze? Na zlecenie Grupy Bildenberg. Wypuścili wirusa aby zapanować nad światem.

          S.
          • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:46
            Wirus akurat nie ma zębów i zapanować nad światem nie potrafi, za to Ciebie wypuscili skutecznie, zagłodzisz niejedna Ematkę w imie walki z nieuchwytnym wrogiem ludu.
    • lot_w_kosmos Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:29
      Mam momentami to samo....
      Ludzie wstrętnie kpią z nas, którzy poważanie podchodzimy do sprawy.
      • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:35
        lot_w_kosmos napisała:
        > Ludzie wstrętnie kpią z nas, którzy poważanie podchodzimy do sprawy.

        Jak się dałyście tak idiotycznie zmanipulować działaniem na strachu i chęci kontroli to się nie dziwcie. Nie w ludziach jest problem.
        • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:38
          araceli napisała:

          > lot_w_kosmos napisała:
          > > Ludzie wstrętnie kpią z nas, którzy poważanie podchodzimy do sprawy.
          >
          > Jak się dałyście tak idiotycznie zmanipulować działaniem na strachu i chęci kon
          > troli to się nie dziwcie. Nie w ludziach jest problem.

          W ludzkiej głupocie i braku wyobraźni jest problem.

          S.
          • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:41
            snajper55 napisał:
            > W ludzkiej głupocie i braku wyobraźni jest problem.


            Owszem - głupim ludziom wmówiono, że jak posiedzą w domu 2 tygodnie to uratują świat. To niech siedzą 2 lata. Nikt im nie zabrania.
            • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:45
              araceli napisała:

              > snajper55 napisał:
              > > W ludzkiej głupocie i braku wyobraźni jest problem.
              >
              >
              > Owszem - głupim ludziom wmówiono, że jak posiedzą w domu 2 tygodnie to uratują
              > świat. To niech siedzą 2 lata. Nikt im nie zabrania.

              Głupi ludzie nie siedzą w domu. Głupi ludzie uważają, że nie ma powodu aby się izolować. Głupi ludzie będą roznosić wirusa.

              S.
              • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:46
                snajper55 napisał:
                > Głupi ludzie nie siedzą w domu. Głupi ludzie uważają, że nie ma powodu aby się
                > izolować. Głupi ludzie będą roznosić wirusa.

                Chodzisz do pracy to rozumiem z tych głupich jesteś? Dziękujemy za złożenie samokrytyki.
                • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:48
                  araceli napisała:

                  > snajper55 napisał:
                  > > Głupi ludzie nie siedzą w domu. Głupi ludzie uważają, że nie ma powodu ab
                  > y się
                  > > izolować. Głupi ludzie będą roznosić wirusa.
                  >
                  > Chodzisz do pracy to rozumiem z tych głupich jesteś? Dziękujemy za złożenie sam
                  > okrytyki.

                  Nie chodzę. Pracuję zdalnie.

                  S.
                  • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:50
                    snajper55 napisał:
                    > Nie chodzę. Pracuję zdalnie.

                    Żerując na pracy tych, którzy musza pracować normalnie i kreujesz się na bohatera??? Oł łaaaaał!
                    • saszanasza Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 13:07
                      araceli napisała:


                      >
                      > Żerując na pracy tych, którzy musza pracować normalnie i kreujesz się na bohate
                      > ra??? Oł łaaaaał!

                      Ale przecież jesteś za tym, żeby ludzie pracowali zawodowo podczas pandemii, w czym więc widzisz problem, że niektórzy pracują? To mają pracować, czy mają się izolować, weź się zdecyduj.
                      A praca to praca, nie ważne czy zdalna czy nie, nie ważne czy to dyrektor w banku czy kasjerka w sklepie.
                      >
                      >
                      >
                      >
                      • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 13:38
                        saszanasza napisała:
                        > A praca to praca, nie ważne czy zdalna czy nie, nie ważne czy to dyrektor w ban
                        > ku czy kasjerka w sklepie.

                        A co z tymi, którzy stracili pracę i dochód? Bo wiesz - z powodu zamknięcia niektórzy nie mogą pracować - ani osobiście ani zdalnie.
                        • nocnamagia Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 13:43
                          Mogą się zatrudnić jako opiekuni w DPS, tam potrzeba rąk do pracy, serio, mozesz się tam udać jak stracisz klientów
                          • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 14:04
                            nocnamagia napisał(a):
                            > Mogą się zatrudnić jako opiekuni w DPS, tam potrzeba rąk do pracy, serio, mozes
                            > z się tam udać jak stracisz klientów

                            O - proszę jaka empatia histerycznych zwolenniczek siedzenia na tyłku big_grin Nie masz kasy - idź na front a ja sobie posiedzę na cieplutkim HO popijając latte...
                            • nocnamagia Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 14:07
                              Błąd w rozumowaniu, co za smuteczek ze riposta ci się nie udała, akurat ja cały czas pracuję, w ochronie zdrowia, paniusiu z HO.
                              • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 14:11
                                nocnamagia napisał(a):
                                > Błąd w rozumowaniu, co za smuteczek ze riposta ci się nie udała, akurat ja cały
                                > czas pracuję, w ochronie zdrowia, paniusiu z HO.

                                I nie ma cię w dpsie? Ojej!
                                • nocnamagia Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 14:16
                                  Kto wie, na razie mam inną pracę, ale moze kiedyś będę szefować w DPS, uprawnienia mam, dam ci znac na forum, mozesz sę zgłosić jak będziesz bezrobotna, tylko od razu powołaj się na swój nick. Pozdrówka
                                  • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 14:32
                                    nocnamagia napisał(a):
                                    > Kto wie, na razie mam inną pracę, ale moze kiedyś będę szefować w DPS, uprawnie
                                    > nia mam, dam ci znac na forum, mozesz sę zgłosić jak będziesz bezrobotna, tylko
                                    > od razu powołaj się na swój nick. Pozdrówka

                                    Nie no pewnie - do szefowania każdy pierwszy. Tylko z brudzeniem sobie rączek gorzej...
              • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:52
                Głupi ludzie nie siedzą w domu. Głupi ludzie uważają, że nie ma powodu aby się izolować. Głupi ludzie będą roznosić wirusa.

                Za to źli ludzie sieją histerię, starają się nie zauważać wskażnika śmiertelności wirusa zmuszając innych do podejmowania niekorzystnych dla siebie oraz całej populacji decyzji. Żerują na strachu. I gratuluje pracy zdalnej, wiekszość ludzi nie ma takich mozliwości i mieć nie może. Generalnie, śmiem twierdzić, ze w wiekszości przypadków praca, którą można wykonywać w całości zdalnie jest bezużyteczna, szczególnie, gdy wykonuje ja osoba majaca przypadkową lub celową nieumiejętność analizy statystyk zachorowalności.
    • disco-ball Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:40
      Ja tez często. Dziś dzieci się bawiły w piaskownicy. Moje wyły.
      Robie to dla pracowników służby zdrowia i dla seniorów, którzy siedzą w domu, jak my.
    • solejrolia Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 21:42
      Tak, w co drugim domu normalnie obchodzone święta.
      A w co drugim domu izolacja.
      uncertain
      Niektórzy sąsiedzi zaskoczyli mnie na plus, akurat po kilku rodzinach nie spodziewałam się aż takiej dyscypliny. Są naprawdę mega dzielni ! smile
      Inni sąsiedzi? na totalny minus! Czyżbym po tym mogła poznać jaki program tv oglądają? suspicious

      Natomiast ruch na ulicy znikomy, wczoraj od godziny 12.00 czy 13.00 cisza, i cały dzień dzisiejszy prawie zerowy ruch samochodowy, tak samo rowerowy/pieszy również!
      (A jeśli ktoś na rowerze, to pojedynczo).

      Wiec jeśli coś sie dzieje, jakieś życie towarzyskie, to w obrębie własnych domów, własnych podwórek.

      My mamy samoizolację.
      Przez co moja matula wariuje- Moja matka widzi tylko tych sąsiadów, u których są normalne święta.
      I ma do mnie mega pretensje, że tak zarządziłam (a przecież moje rodzeństwo też nie przyjechało). Trudno, nie dam sie wbić w poczucie winy, czy inne takie.
      Więc w trosce o siebie , i swoje życie, my się izolujemy.... również od matki i jej partnera.
      • kosmos_pierzasty Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:18
        A propos zaskoczenia. Mnie zaskoczyły wywody na forum niektórych ników, które uważałam za raczej rozsądne. W realu - odwrotnie, nawet osoby, które normalnie bywają lekkomyślne, tym razem postępują bardzo odpowiedzialnie. W sumie też zaskoczenie - pozytywne smile Nawet seniorzy podchodzą do sytuacji ze zrozumieniem.

        A próbami wbicia w poczucie winy się nie przejmuj.
    • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:13
      ola5488 napisała:
      > Tylko jak to wyjaśnić, gdy większość "wie lepiej"?

      Ile planujesz siedzieć w domu? 2 lata? 3 lata?


      Jakoś dziwnie histeryce 'olaboga ludzie chodzą na spacerki' nie potrafią odpowiedzieć.
      • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:19
        araceli napisała:

        > ola5488 napisała:
        > > Tylko jak to wyjaśnić, gdy większość "wie lepiej"?
        >
        > Ile planujesz siedzieć w domu? 2 lata? 3 lata?
        >
        >
        > Jakoś dziwnie histeryce 'olaboga ludzie chodzą na spacerki' nie potrafią odpowi
        > edzieć.

        1. Osoby wychodzące na spacerki/rowerki i inne mogą zachować dystans i teoretycznie bezpieczną odległość (w praktyce powinna być większa jak wynika z symulacji) dzięki temu, że większość siedzi w domu. Kosztem tych "idiotów", jak tu się ich nazywa.

        2. Szpitale już nie dają rady - sprzętowo, personel, środki ochrony.

        3. Potrzebny jest czas na zaproponowanie leku lub szczepionki o wysokiej skuteczności.
        • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:22
          ola5488 napisała:
          > > Jakoś dziwnie histeryce 'olaboga ludzie chodzą na spacerki' nie potrafią
          > odpowi
          > > edzieć.
          >
          > 1. (...)
          >
          > 2. (...)
          >
          > 3. (...)

          Odpowiedzi na pytanie dalej brak.
          • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:28
            araceli napisała:

            > ola5488 napisała:
            > > > Jakoś dziwnie histeryce 'olaboga ludzie chodzą na spacerki' nie pot
            > rafią
            > > odpowi
            > > > edzieć.
            > >
            > > 1. (...)
            > >
            > > 2. (...)
            > >
            > > 3. (...)
            >
            > Odpowiedzi na pytanie dalej brak.
            >
            >
            >

            Żaden z modeli nie przewiduje epidemii trwające lata. Życzysz sobie listę publikacji?
            • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:30
              ola5488 napisała:
              > Żaden z modeli nie przewiduje epidemii trwające lata. Życzysz sobie listę publi
              > kacji?

              Modeli big_grin big_grin big_grin big_grin


              Wszyscy eksperci są praktycznie zgodni, ze Covid zostanie z nami na lata. Do czasu nabrania odporności stadnej albo wynalezienia szczepionki. Także ze 2 lata lekko.
              • ola5488 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:33
                araceli napisała:

                > Wszyscy eksperci są praktycznie zgodni, ze Covid zostanie z nami na lata. Do cz
                > asu nabrania odporności stadnej albo wynalezienia szczepionki. Także ze 2 lata
                > lekko.

                Mogę prosić o link do publikacji? Przypominam, że artykuł z popularnego portalu nie jest takim źródłem.
              • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:46
                araceli napisała:

                > Wszyscy eksperci są praktycznie zgodni, ze Covid zostanie z nami na lata. Do cz
                > asu nabrania odporności stadnej albo wynalezienia szczepionki. Także ze 2 lata
                > lekko.

                Tak, ale nabranie odporności stadnej będzie do lipca, nawet licząc optymistycznie, więc nie będą to dwa lata. Potem trzeba będzie coś z tym zrobić, to fakt i szczepionka i nowe leki są koniecznością
                • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:47
                  bistian napisał:
                  > Tak, ale nabranie odporności stadnej będzie do lipca

                  Że niby jak? Żartujesz sobie? big_grin
                  • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:58
                    araceli napisała:

                    > bistian napisał:
                    > > Tak, ale nabranie odporności stadnej będzie do lipca
                    >
                    > Że niby jak? Żartujesz sobie? big_grin

                    Normalnie, choćby tak (przykładowo):

                    12 04 120 tys.
                    16 04 240 tys.
                    20 04 480 tys.
                    25 04 960 tys.
                    30 04 2 mln
                    06 05 4 mln
                    12 05 8 mln
                    18 05 16 mln

                    Teraz szacuję liczbę zarażonych na 120 tysięcy
                    • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 23:00
                      bistian napisał:
                      > Normalnie, choćby tak (przykładowo):


                      Aaa.. czyli tylko tak sobie bredzisz. Spoko.
                      • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 23:08
                        araceli napisała:

                        > Aaa.. czyli tylko tak sobie bredzisz. Spoko.

                        Wypierasz, a taki jest potencjał pandemii. Wszystko zależy od tego, jak się będziemy wszyscy zachowywali.
                        W Niemczech już teraz jest ponad milion osób zarażonych i bardzo się boją, że nie dadzą rady w szpitalach. U nas będzie to samo
                        • pulcino3 Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 00:08
                          Ponad milion w Niemczech, a gdzie takie sensacje podają?
                          Na dzień dzisiejszy w Niemczech jest niecałe 128 tysięcy. Od poczatku pandemi.
                          • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 07:04
                            pulcino3 napisała:

                            > Ponad milion w Niemczech, a gdzie takie sensacje podają?
                            > Na dzień dzisiejszy w Niemczech jest niecałe 128 tysięcy. Od poczatku pandemi.

                            Ty czytasz cokolwiek, czy tylko masz już z góry ustalony pogląd i przychodzisz się upewnić? wink
                            Niemcy podają taką liczbę, ponieważ robią badania przesiewowe i wyszło im, że tych zarejestrowanych pacjentów, trzeba w Niemczech mnożyć przez 10, żeby otrzymać liczbę zarażonych.
                            W innym kraju też podawano taki mnożnik, ale już sobie nie przypomnę, w którym?

                            W Polsce ten mnożnik będzie dużo wyższy, tak myślę, ale nikt tego nie wie, bo nie robi się badań przesiewowych. Myślę, że jeżeli przemnożymy przez 20, otrzymamy dużo bliższy obraz, niż podaje TVPiS. Dlatego, ja szacuję zarażonych w kraju na jakieś 120 tysięcy.
                            Z drugiej strony, ofiary śmiertelne w Polsce, też można jakoś oszacować. Nietypowe śmierci, bo ponad przeciętne, na zaburzenia krążeniowo-oddechowe, to już jakieś 550 osób od początku roku, plus te 232 osoby zmarłe ujęte w oficjalnej statystyce, jeżeli się dołoży dodatkowo zmarłe na zawał i sepsę, to wyjdzie liczba ponad 1000 osób, może trochę większa, ale myślę, że dużo niższa, niż 2 tys. To by się zgadzało, bo jak podają Chińczycy, jeden zgon na tysiąc osób chorych. Jak się nie ma danych, trzeba kombinować, a nie chować głowę w piasek i wierzyć telewizji i rządowi
        • aamarzena Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 00:03
          ola5488 napisała:


          > 1. Osoby wychodzące na spacerki/rowerki i inne mogą zachować dystans i teoretyc
          > znie bezpieczną odległość (w praktyce powinna być większa jak wynika z symulacj
          > i) dzięki temu, że większość siedzi w domu. Kosztem tych "idiotów", jak tu się
          > ich nazywa.
          >

          Ale zdajesz sobie sprawę, że nie każdy mieszka na osiedlu à la alcatraz z jednym małym spacerniakiem pośrodku? I jest mnóstwo miejsc, gdzie poza epidemia też mało kto chodzil. Więc to nie jest tak, że można się z ludźmi mijać bo wszyscy inni siedzą na doopie, ale dlatego, że zawsze można było mijać się w bezpiecznej odległości, a człowieka spotykalo się raz na kilka minut. I to jak najbardziej w mieście, a nie w Bieszczadach.
      • bistian Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:24
        araceli napisała:

        > ola5488 napisała:
        > > Tylko jak to wyjaśnić, gdy większość "wie lepiej"?
        >
        > Ile planujesz siedzieć w domu? 2 lata? 3 lata?

        Już Ci pisałem, że nie da się tak rozciągnąć zakażeń, więc skąd te dwa lata?
        • araceli Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:28
          bistian napisał:
          > Już Ci pisałem, że nie da się tak rozciągnąć zakażeń, więc skąd te dwa lata?

          Pytanie nie było do ciebie tylko do pań histeryk, którym się wydaje, że siedząc na tyłku ratują świat.
    • aandzia43 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:22
      Nie wiem gdzie mieszkasz, ale u mnie na osiedlu nawet w normalnych czasach nie było tłoku na alejkach, chodnikach i terenach zielonych. Spokojnie dało się przejść nie włażąc sobie w drogą. Gdyby teraz wyszła z domów część ludzi, przecież nie wszyscy nagle mają potrzebę wietrzyć się w jednym momencie, to dałoby się zachować odległości paru metrów od siebie. Poza tym duża część sąsiadów ma letnie domki (nie wiem czy korzystają teraz, mam nadzieję że nie dali się zastraszyć i korzystają) i tam zwykła się wietrzyć ciepłą porą, więc latem bywały u nas kompletne pustki wokół bloków. Siedzenie w domu w takim miejscu jak moje osiedle to marnotrawstwo świeżego powietrza (dużo zieleni).
    • hanusinamama Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:30
      Tez siedze na dworze, poł dnia w ogrodzie. Powie szczerze. Jak obie rodziny od 4 tygodni siedzą w domu, rodzice na zwoleniniu lub HO, dzieci do szkoły nie chodzą, to jak sie we dwoje spotakaja w domu to komu sie krzywda stanie??
      • iberka Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:34
        W opisanym przypadku, to więcej niż 2 rodziny, HO częściowy np.lekarz ma regularne dyżury w szpitalu.
        • hanusinamama Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:40
          A ty z nudów i od tego siedzenia w domu wyrobiłaś sobie sokole oko i nietoparzy słuch i wiesz ile osób jest za ścianą. Za tydzien z tego kiszenia zaczniemy na siebie donosić, bo u sasiadki spod 4 jest mama a mała Kasia z 6 poszła sie pobawić z Zosia z 8. Moze niech kazdy pilnuje siebie...
          • iberka Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:49
            Garden party,to ogrodowo odbywa się.
            • hanusinamama Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 23:03
              Nadal, nie masz co robic?
              • iberka Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 08:46
                Tzn. zakazuje aż mi przebywania we własnym ogródku? A na balkon mogę czy też nie?😂
        • damartyn Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:45
          Ja Ci się w ogóle nie dziwię, że czujesz się jak frajer. Po rozmowach ze znajomymi w Polsce jestem w szoku jak wiele osób spotkało się dzisiaj na celebrowaniu Wielkiej Nocy w doopie mając obostrzenia.
          • hanusinamama Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:51
            Ja siedze w domu z domownikami tylko. Natomiast moja ciotka po jechała po swoja tesciową. Kobieta lat 70 siedzi od 3 tygodni sama w domu. Dowoża jej zakupy. Ciotka powiedziała ze bierze ja na swieta do siebie bo ta za chwile z okna skoczy tak jej to zamkniecie nie służy. Ach jaka ona niedobra, zła i podła...
    • aandzia43 Pytanie do wyznawców teorii o wielkiej mocy 12.04.20, 22:40
      bezwzględnego niekorzystania ze świeżego powietrza dla zmniejszenia ilości zarażeń: czy nosicie maseczki celem ochrony bliźniego swego kiedy już z domu wychodzicie? Tylko mi tu nie wyjeżdżać że maseczka nic daje. Żeby nie było - lekarka z postu startowego uskuteczniająca garden party jest zwyczajnie głupia, jako i cała reszta garden party uskuteczniająca. Nie o takie korzystanie z przyrody mi chodziło. No więc troskliwe misie noszą maseczki?
      • hanusinamama Re: Pytanie do wyznawców teorii o wielkiej mocy 12.04.20, 22:41
        We własnym ogrodzie?? Jeszcze mi sufit na głowe nie spadł. Do sklepu karnie założe.
        • aandzia43 Re: Pytanie do wyznawców teorii o wielkiej mocy 12.04.20, 22:58
          Jezu, Hanusina, weź mnie nie osłabiaj, pewnie ze nie w swoim ogródku big_grin Możesz se tam chuchać i parskać do woli na tuje i porzeczki, bylebyś nie pluła na przechodniów przez płot wink Chodzi mi o tych co się miotają, że tylko zupełnie nie korzystanie ze świeżego powietrza może nas uratować i ich rzeczywistą dbałość o zdrowie bliźniego. No więc noszą kurna te maseczki czy nie noszą jak wyłażą po zakupy i na wspólną klatkę schodową, hę?
          • hanusinamama Re: Pytanie do wyznawców teorii o wielkiej mocy 12.04.20, 23:05
            Jedna taka tu pisała, ze ostatni raz na zakupach byłą miesiac temu, nie wyjdzie do konca zarazy....Moze na zakupach wirus nie atakuje, na spacerze za to ze zdwojoną siłą. Tez mnie rozbraja to przekonanie ze kiszenie sie w domu uratuje świat.
            • snajper55 Re: Pytanie do wyznawców teorii o wielkiej mocy 13.04.20, 00:00
              hanusinamama napisała:

              > Jedna taka tu pisała, ze ostatni raz na zakupach byłą miesiac temu, nie wyjdzie
              > do konca zarazy....Moze na zakupach wirus nie atakuje, na spacerze za to ze zd
              > wojoną siłą. Tez mnie rozbraja to przekonanie ze kiszenie sie w domu uratuje św
              > iat.

              Kiszenie się w domu spowalnia rozprzestrzenianie się wirusa. Kiszenie się w domu zmniejsza prawdopodobieństwo zatkania się szpitali. Czy to ratuje świat? Na pewno ratuje ileś tam ludzkich żyć. Według niektórych te życia są one warte siedzenia w domu.

              S.
              • ultimate.strike Re: Pytanie do wyznawców teorii o wielkiej mocy 13.04.20, 00:36
                Na pewno ratuje ileś tam ludzkich żyć.

                A konkretnie ile i dlaczego ludzi sie nie kisi regularnie z powodu sezonu na przeziębienia? Albo na grypę, 3 razy bardziej śmiertelną iż koronawirus? Dlaczego olewa się profilaktykę raka (permanentnie olewa się głowną przyczyne uszkodzeń DNA, wiesz jaką, obecnie z powodu koronawirusa olewa się także przyczyny wtórne oraz samo leczenie nowotworów)? Ile razy więcej osób koronahisteria zabije niż utratuje?

                Ile ludzkich żyć zakończy się z tego powodu na inne choroby, z powodu samobójstw spowodowanych utratą dochodów? Policzyłeś, czy Ci liczyć nie kazali?
                • snajper55 Re: Pytanie do wyznawców teorii o wielkiej mocy 13.04.20, 00:54
                  ultimate.strike napisał:

                  > Na pewno ratuje ileś tam ludzkich żyć.
                  >
                  > A konkretnie ile i dlaczego ludzi sie nie kisi regularnie z powodu sezonu na pr
                  > zeziębienia? Albo na grypę, 3 razy bardziej śmiertelną iż koronawirus?

                  Bo grypa jest mniej zaraźliwa niż koronawirus, wielokrotnie mniej śmiertelna a przede wszystkim dużo więcej chorych na koronawirus wymaga hospitalizacji.

                  Ile razy mam ci odpowiadać na to samo pytanie?

                  S.
                  • ultimate.strike Re: Pytanie do wyznawców teorii o wielkiej mocy 13.04.20, 01:11
                    Bo grypa jest mniej zaraźliwa niż koronawirus

                    Tak, ale występuje regularnie, każdego roku.

                    wielokrotnie mniej śmiertelna

                    3x bardziej śmiertelna!

                    przede wszystkim dużo więcej chorych na koronawirus wymaga hospitalizacji.

                    Nie, wskaźnik hospitalizacji koronawirusa jest mniejszy niż dla grypy i to pomimo panującej w wielu krajach paniki nakazującej bezcelowe zamykanie chorych na Covid w szpitalacch tak na wszelki wypadek.

                    Ile razy mam ci odpowiadać na to samo pytanie?

                    tak długo aż przestaniesz kłamać w żywe oczy.
                    • snajper55 Re: Pytanie do wyznawców teorii o wielkiej mocy 13.04.20, 02:32
                      ultimate.strike napisał:

                      > Bo grypa jest mniej zaraźliwa niż koronawirus
                      >
                      > Tak, ale występuje regularnie, każdego roku.

                      No i co z tego?

                      > wielokrotnie mniej śmiertelna
                      >
                      > 3x bardziej śmiertelna!

                      Śmiertelność grypy - 0,1%
                      Śmiertelność koronawirusa - 3 - 4%

                      > Nie, wskaźnik hospitalizacji koronawirusa jest mniejszy niż dla grypy i to pomi
                      > mo panującej w wielu krajach paniki nakazującej bezcelowe zamykanie chorych na
                      > Covid w szpitalacch tak na wszelki wypadek.

                      Koronawirus - 25% chorych to ciężkie przyadki a 5% wymaga respiratorów.
                      Grypa?

                      "Od września do listopada 2015 zarejestrowano 14 000 przypadków zachorowań na grypę i zakażenia grypopodobne. 4 osoby były hospitalizowane. Analogicznie w 2014 roku takich przypadków było 13 794. Nikt nie był hospitalizowany."

                      www.mp.pl/pacjent/choroby-zakazne/koronawirus/koronawirus-warto-wiedziec/228801,czy-koronawirus-covid-19-jest-grozniejszy-niz-grypa-sezonowa
                      ekoszalin.pl/artykul/12224-Uwaga-Grypa
                      S.
                      • memphis90 Re: Pytanie do wyznawców teorii o wielkiej mocy 13.04.20, 11:27
                        Znów - skład informacje o 0.1%smiertelnlsci grypy, skoro w linku, który SAM podajesz, podana śmiertelność wynosi do 4%?
                        • ultimate.strike Re: Pytanie do wyznawców teorii o wielkiej mocy 13.04.20, 17:02
                          Bo Snajper w ramach panującej nam mortodemii postanowił zostać trollem wpływu. Dlatego waśnie udaje że nie zna się na statystykach i liczy, że czytelnicy też nie będą się znać.
                      • ultimate.strike Re: Pytanie do wyznawców teorii o wielkiej mocy 13.04.20, 13:32
                        Śmiertelność grypy - 0,1%

                        1%

                        Śmiertelność koronawirusa - 3 - 4%


                        0.3%.

                        Koronawirus - 25% chorych to ciężkie przyadki

                        We Wloszech choruje 30 mln osób, co daje im 7.5 mln ciężkich przypadków, UFO regularnie laduje na trawniku przed Białym Domem, a Czerwony Kapturek maszeruje przez las pomimo zakazu wstępu.

                        Od września do listopada 2015 zarejestrowano 14 000 przypadków zachorowań na grypę

                        A w Niemczech zmarło 138 osób, nie hospirtalizowali ich i dlatego?

                        > Bo grypa jest mniej zaraźliwa niż koronawirus
                        >
                        > Tak, ale występuje regularnie, każdego roku.

                        No i co z tego?


                        To z tego, że z racji rpowtarzalności jest groźniejsza, a mimo to nikt niczego nie zamyka. Ty sobie wygodnie pracujesz zdalnie, głównie na forach, inni z powodu zamknięcia utracili źródllo dochodu, nie mają wakacji na forum, zastanawiają się skąd wezmą kasę na jedzenie, zwałaszcza, że to drożeje z racji koronahisterii.

                        Co do wskaźników śwmiertelności, jeszcze niedawno twierdziłeś, ze wynosi on 30 % i wzrośnie, zaraz wszyscy umrzemy, teraz poprawiłeś na 3%, może nie umrzemy, popraw na 0.3%, nie umerzemy i przestań namawiać ludzi do samozagłodzenia.
          • ivanova Re: Pytanie do wyznawców teorii o wielkiej mocy 13.04.20, 00:09
            Nosimy maseczki i rekawiczki. 4 latek także. Chodzimy codziennie na spacer.
            • kosmos_pierzasty Re: Pytanie do wyznawców teorii o wielkiej mocy 13.04.20, 00:45
              Jasne, też nie wiem skąd one sobie uroiły, że odpowiedzialne zachowanie to kiszenie się w 4 ścianach. Wymyślą os takiego i dyskutują z własnymi fantazjami. A mądre przy tym, że ho ho. Jeżu kolczasty... 🤨
            • aandzia43 Re: Pytanie do wyznawców teorii o wielkiej mocy 13.04.20, 12:17
              No i to chodzi. Mijając was czuję się bezpieczniej. Nadal czekam na głosy histeryków od uniemożliwiania ludziom spaceru na powietrzu raz dziennie, bo tylko to może nas uratować - histerycy, nosicie maseczki?
    • snajper55 Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:42
      araceli napisała:

      > To powinieneś się cieszyć, jak planujesz żerować na ich odporności?

      Od lat "żeruje" mając obniżoną odporność po przeszczepie. Przyzwyczaiłem się.

      S.
    • stephanie.plum Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:42

      dzisiaj wyszłam na chwilę z synkiem na rower, drogą między polami, gdzie oprócz traktorów, praktycznie nikt się nie przemieszcza (a chodziło mi o to, że młody już opanował jazdę, i żeby trochę ćwiczył)

      i nagle szok! z naprzeciwka szli spacerowicze z psem.

      na nasz widok wdarli się w krzaki, żebyśmy mogli spokojnie przejechać drogą...

      szkoda, że widziałam ich tylko z daleka, i nie wiem, kto to, bo po epidemii chętnie bym się z nimi zaprzyjaźniła.
      ujął mnie ten gest!
      • ivanova Re: Czuję się jak frajer.. 13.04.20, 00:07
        U nas jest taki wybetonowany plac na osiedlu i trawa. Zauwazylam ze jak przychodze z dziecmi i ktos tam jest to dosc szybko ustępuje miejsca i odchodzi. My zresztą też, jak jestesmy tam juz jakis czas i przychodzi ktos jeszcze z dziecmi to ewakuujemy sie w inne miejsce. W sumie to miłe ze ludzie myślą o sobie nawzajem.
    • ultimate.strike Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:48
      Służba zdrowia ma sie dobrze, gorzej z pacjentami., szczególnie tymi bez wirusa, oni muszą żebrać recepty od młodej lekarki na rubieżach.
    • turbinkamalinka Re: Czuję się jak frajer.. 12.04.20, 22:53
      Ja trochę też. Nie jestem w całkowitej izolacji, wychodzę z psem i co kilka dni na zakupy. Ale siedzę sama od miesiąca, partner mieszka teraz gdzie indziej, syn u swojego ojca (syn i były nigdzie w zasadzie nie łażą, tylko po zakupy). Niby spotykamy się co kilka dni, dziś też byli. Wiem, że są to działania pozorowane. Za 10 dni mam termin porodu i z takim postępowaniem czuję się spokojnie i bezpiecznie na ile to możliwe. Jednak wolę urodzić na "normalnej" porodówce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka