21.04.20, 01:16
Podpowiedzcie, bo mam problem. Mam właśnie w domu psy cudze- dwa westy (kuzyn ma od dziś kwarantannę) i moją sukę (40kg), która po zdjęciu kagańca pożre obydwa jednym kęsem. I zrobi to natychmiast. Musimy ją trzymać, żeby i w kagańce nie zrobiła im krzywdy.

Suka- jedynaczka, żadnego zwierza nie miała dotąd na swoim terytorium. Poszliśmy
Wcześniej na spacer zapoznawczy i na neutralnym gruncie było spoko. Miski w osobnych pomieszczeniach (mój na swoim miejscu, psiokow w łazience), zabawki pochowane, pies własny głaskany, psy obce nie wpuszczane na miejsca zapalne- poslanie rezydentki, nasze łóżko. Próbowaliśmy rezydentce zrobić dzień dziecka (pieski w domu, jest super, gładki i zabawa) Ale chyba sie nie udało- w domu jest dramat.

Mieszkanie- duża przestrzeń, ale cała otwarta- sypialnia w dużej wnęce, oddzielna tylko łazienka.

Co robić, dziewczyny, bo ja jutro pracuję od rana i mam zajęcia z trzydziestką dorosłych i dzieci online, a mam w chałupie taki raban, ze się w pale nie mieści. Jak tylko któryś mały się za szybko ruszy, moja suka się rzuca. Możliwa jest szybka socjalizacja za pomocą jakichś sposobów magicznych? Ganić sukę? Jak ją Czy co robić? Zamknąć małe w łazience czy mojego psa?

Kurczę, bardzo bym chciała przetrzymac te psiaki u nas, bo kuzyn nie ma za bardzo komu je wcisnąć, ale jak tak to będzie wyglądało, to ja sobie strzelę w łeb.

Piszcie, proszę, jeśli macie pomysły, a ja przeczytam rano, bo padam na twarz.
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Cudze psy 21.04.20, 01:22
      Nie masz warunków żeby przechować te psy. Nawet schronisko będzie dla nich lepsze w tej sytuacji.
      • antonina.n Re: Cudze psy 21.04.20, 01:33
        Być może, No ale jednak bardzo chciałabym tego uniknąć i może jednak spróbować psy jakoś pogodzić .
    • beata985 Re: Cudze psy 21.04.20, 01:30
      Weź laptopa i idź do lasu 😉
    • jak_matrioszka Re: Cudze psy 21.04.20, 01:30
      Zamknełabym mniej szczekajace, nie wiem które to u ciebie. W każdej możliwej przerwie wypuszczam a jeśli sie da, to robie zmiane. Może jest możliwość wygrodzenia jakiejś cześci bez zamykania?
      Współczuje, ale tak naprawde to nie wiem co poradzić, bo w życiu takiego terytorialnego psa nie spotkałam. Wszystkim moim psom mogłam wydać polecenie "nie rusz" i do głowy by mi nie przyszło, że pies może mieć inny pomysł na życie sad
      • antonina.n Re: Cudze psy 21.04.20, 01:56
        Niestety, myślałam ze lepiej psa wychowałam. Dotychczas, we wszystkich sytuacjach, z jakimi się spotkała to raczej był wielki cielak i naprawdę musi się wiele zdarzyć, żeby ja coś wyprowadzIlo z równowagi. A i wtedy ZAWSZE reagowała na komendy. I teoretycznie - nie szczeka na ludzi i zwierzęta, nie zjada bez pozwolenia. Na gwizdnięciem jest przy nodze, choćby nie wiem co. Więc to nie tak, ze pies jest ogólnie agresywny. No ale obecnie jest. I jak nie znajdę szybko sposobu to muszę psiury gdzieś wyekspediować.

        Nie miałam okazji sprawdzić, czy w domu toleruje inne zwierzaki, bo jeden jedyny pies, jaki nas odwiedza to amstaff, którego zna od szczeniaka i spią razem w wyrku i jedzą z jednak miski.

        I teraz takie coś... nie spodziewałam się totalnie takiej reakcji.

        I teraz tak: jak trzymamy psy na rękach i generalnie nie pałętają się po chacie, to jest Ok. Podchodzi, wącha, nawet merda ogonem, jest zainteresowana. Jak puścimy psy - jest różnie. Ale raczej atmosfera jest napięta. Jak podejdą w okolice, gdzie normalnie stoją miski czy kosz z zabawkami (teraz schowane), od razu zaczyna się marszczyć i rusza do ataku.

        Psom generalnie nic nie grozi, bo suka jest w kagańcu i w szelkach, pilnowana przeze mnie, a one same niewiele sobie chyba z tych ataków robią. No ale ja dwa tygodnie tak nie wytrzymam. Zresztą mój mąż tez chyba nie.... mamy duża łazienkę i właśnie przenieśliśmy tam rozkładaną sofę....




        • jak_matrioszka Re: Cudze psy 21.04.20, 02:42
          Ja nie myśle, że źle psa wychowałaś, ani nigdy nie twierdziłam, że moje były dobrze wytresowane 🙂 Składam to raczej na karb szcześcia, bo mogły mi sie trafić inne egzemplarze. Po prostu brak mi doświadczenia w takiej sytuacji jak Ty sie znalazłaś i moge jedynie teoretyzować. Trzymania psa w szelkach też sobie nie wyobrażam, a tym bardziej w kagańcu, ale może wybiegane Westy mogłyby w klatce posiedzieć kiedy Ty bedziesz pracować? Chyba, że łazienka bez ogrzewania podłogowego, albo beda na tej kanapie leżeć.

          P.S. Kiedyś kumpel w potrzebie poprosił o przypilnowanie kota. Jeździć do kota nie mogłam, bo byłam kilka dni po porodzie, wiec wziełam go do siebie. W domu oprócz dziecka miałam też psa, 50+kg z historia (ponoć agresywny był). Przedstawiłam psu kota i vice versa po czym spokojnie puściłam oba na pokoje. Dobrze, że wtedy internetu nie było, bo by mi sie dostało za hurra-optymizm 😂 Kot był wielkości psiego pyska, na jedno kłapniecie by wystarczył, bez gryzienia 😉
          • antonina.n Re: Cudze psy 21.04.20, 07:13
            Klatka brzmi bardzo rozsądnie, dziś Kupimy i wypróbujemy.

            I dziękuje Ci za słowa otuchy, ale faktem jest że nie wychowałam psa tak dobrze, jak myślałam, bo ona serio NIE REAGUJE na komendy, tylko broni zasobów. Oczywiście to nie jest tak, ze ślepo się rzuca non stop, ale jak się już rzuca, to ma nasze komendy w dupie. Tzn siada grzecznie, ale już po fakcie. Staram się reagować spokojną reprymendą, bo widzę, że nerwowe reakcje (za pierwszym razem krzyknęłam na nią, bo się przestraszyłam) działają przeciwskuteczne.
            • ykke Re: Cudze psy 21.04.20, 07:29
              Gdy sytuacja w kraju się uspokoi zainwestujcie w behawioryste. To udręka i ni bezpieczeństwo mieć agresywnego i nieposlusznego psa.
              Właśnie wyprowadzam ludziom taka sukę- każde zwierzę rozprułaby w sekundę gdyby nie kaganiec i smycz. Do człowieka za to przyjazna.
            • joanna_poz Re: Cudze psy 21.04.20, 10:41
              antonina.n napisała:

              > Klatka brzmi bardzo rozsądnie, dziś Kupimy i wypróbujemy.


              w kwestii klatki - czasami małe sklepy zoologiczne świadcza usługe wypożyczenia takiej klatki.
              zapytaj gdzies lokalnie (zoologiczne sa czynne).
              my wypożyczylismy dla naszego na próbę.
              • antonina.n Re: Cudze psy 21.04.20, 11:01
                Dzięki, kupiliśmy na olx. Mąż właśnie po nią jedzie, a ja dyżuruję w łazience.
        • 3-mamuska Re: Cudze psy 21.04.20, 02:45

          I teraz tak: jak trzymamy psy na rękach i generalnie nie pałętają się po chacie, to jest Ok. Podchodzi, wącha, nawet merda ogonem, jest zainteresowana. Jak puścimy psy - jest różnie. Ale raczej atmosfera jest napięta. Jak podejdą w okolice, gdzie normalnie stoją miski czy kosz z zabawkami (teraz schowane), od razu zaczyna się marszczyć i rusza do ataku.

          A to nie jest tak ze ona im daje lekcje? Ze nie ugryzie ?
          Gdzie wolno gdzie nie.
          Może jeszcze się przyzwyczaja.
          Narazie broni zasobów przed obcymi.
          • antonina.n Re: Cudze psy 21.04.20, 07:04
            Wiesz co, może i tak, ale boję się sprawdzić.... wink
            • 3-mamuska Re: Cudze psy 21.04.20, 16:13
              antonina.n napisała:

              > Wiesz co, może i tak, ale boję się sprawdzić.... wink


              Tez bym się bała.
              Tyle ze może osłabnie.
    • majenkir Re: Cudze psy 21.04.20, 01:36
      Odizoluj psy po prostu, w gorszym pomieszczeniu psy kuzyna, Twoja nie powinna być za bardzo stratna 😉
    • beata985 Re: Cudze psy 21.04.20, 02:01
      A nie możecie tych psów zabierać od kuzyna i tam jeszcze odstawiać?
      • annajustyna Re: Cudze psy 21.04.20, 11:07
        Kuzyn na kwarantannie przecież...
        • hanusinamama Re: Cudze psy 21.04.20, 12:21
          NO i? Bierze sie psa na smyczy, ma sie na sobie rekawiczki. Ostawia sie pod brame....
    • 3-mamuska Re: Cudze psy 21.04.20, 02:41
      Wasza na smycz i przy nodze. Wszędzie z psem i głośna ostra o niskiej tonacji korekta , krótkie „nie” ale dosadne, gdy próbuje głupich zapędów .

      Nie dawać jej władzy np. Często właściciel psa ciągnie od tylu agresora, a najgorzej jest klęknąć za psem w monecie ataku. Dalej to psu plecy i power i motywacje do walki.
      • antonina.n Re: Cudze psy 21.04.20, 07:23
        3-mamuska napisała:
        .
        > , a najgorzej jest klęknąć za psem w monecie ataku. Dalej to psu plecy i power i motyw
        > acje do walki.
        >
        >
        No to niestety tak właśnie robiłam, bo chciałam reagować jakby co. Faktem jest ze motywująco do ataku działa na suke złapanie za uchwyt szelek, ale to błędne koło, bo ja się boję NIE TRZYMAĆ.
      • alexis1121 Re: Cudze psy 21.04.20, 13:08
        Niech buk ma twoje psy w opiece 🤦‍♀️.
    • kozica111 Re: Cudze psy 21.04.20, 05:47
      Pozycz lub kup dużą klatke kenelowa, małe do klatki a suka w kagancu luzem i niech sie zapoznają.Potem klatke oddasz do jakiegos schroniska lub fundacj, wezma chetnie.
      U suki reakcja dosc typowa, szczegolnie jak ja trzymasz na smyczy, nerwy sie udzielaja.
      • ajaksiowa Re: Cudze psy 21.04.20, 06:22
        Majenkir ma rację,dobrze że masz dużą łazienkę,jakbyś dała rad€ kupić taką kratkę montowaną w drzwiach coby si€ małe po teryrorium dużej nie pałętały ale si€ widziały przez to ogrodzenie.
        • ajaksiowa Re: Cudze psy 21.04.20, 06:26
          Zabezpiecz klamkę od łazienki żeby sobie agresorka nie otworzyła
          • antonina.n Re: Cudze psy 21.04.20, 07:01
            Łazienka jest na klucz, wiec spoko.
            A zresztą, jak oni wszyscy siedzą w łazience (wraz z mężem), to suka ma na nich totalnie wylane. Nie ma żadnego ujadania pod drzwiami. Ja mam wrażenie, ze ją strasznie wnerwia, jak one chodzą
            Po jej TERYTORIUM. Bo jak bierzemy psy na ręce to totalnie spoko. W ogóle nie jest zazdrosna. Możemy psiaki głaskać i miziac, a ona nic. Podchodzi spokojnie i wącha
            • umi Re: Cudze psy 21.04.20, 07:33
              A moze to kwestia rasy? Moze byc terytorialna genetycznie i to nie jej wina, mozecie jej skoczyc jak kotu przy lapaniu myszy. Jesli sie kupuje jakas rase, lepiej wiedziec jak ta rasa sie zachowuje w roznych sytuacjach i jaka ma "filozofie zycia", bo potem sa neispodzianki.
              • umi Re: Cudze psy 21.04.20, 07:40
                No i jeszcze - wedlug mnie za szybko je polaczylas razem. Stawiam na to, ze ona jest czyms obronnym, a Ty tego nie uwzglednilas. I teraz probuje je ukatrupic nie z powodow osobistych, tylko sluzbowo suspicious Jesli to ta opcja, to uzbroj sie w cierpliwosc, instynkt to potezna sila. Na szczescie psy sa bardziej reformowalne niz koty. Musisz byc przywodca, jesli bedziesz, ona sie dostosuje. Nie agresja czy sila, tylko autorytetem.
                A amstafa nie zagryza, bo go zna od szczeniaka, dzieciece przyjaznie zachowuje sie na cale zycie.
        • antonina.n Re: Cudze psy 21.04.20, 06:55
          Tak. Super rozwiązanie! Wykombinujemy coś zanim mąż pójdzie do pracy, bo póki jesteśmy we dwoje to jeszcze spoko (jedno z nas siedzi z psami w łazience😐, ale jak pójdzie do pracy, to już będę miała kłopot, a nie chce maluchów zamykać i traktuje to jak ostateczność. To nawet chyba kratka w drzwiach lepsza, bo będą sobie siedzieć na kanapie w łazience, no i drzwi nie muszę zamykać. A
          Wiec słowem, psy na widoku i niech się wąchają przez bezpieczną kratę.

          Liczę na to, ze suce przejdzie. Tyle, że pewnie potrzeba czasu, a rozwiązanie kryzysowe muszę mieć już dziś i oddzielenie kratką łazienki albo klatka brzmi dobrze. Zaraz pójdziemy na spacer (każde z nas ze swoim zwierzem) i znów się spotkamy na neutralnym gruncie. Zobaczymy, jak pójdzie.

          • mona-taran Re: Cudze psy 21.04.20, 11:25
            Bramki antydzieciowe dość dobrze się sprawują w takich okolicznościach wink
            • jak_matrioszka Re: Cudze psy 21.04.20, 12:10
              Bramki antydzieciowe to maja mniej niż metr, pies bez rozbiegu to pokona. Posłuszny nie przekroczyłby nawet położonej na podłodze sznurówki, ale tu mamy do czynienia z mniej posłusznym wink
              • antonina.n Re: Cudze psy 21.04.20, 12:31
                Tak, bramki dzięciołem by nic nie dały, bo mój pies bez problemu przeskoczy.

                No ale kupiliśmy kennelasmile. maluchy w klatce leżą na widoku, a suka ma totalnego ignora. Poszła powąchać KLATKĘ, a psy zlekceważyła. Na spacer pójdziemy wspólnie, niech się dogadują na neutralnym gruncie. Potem moja poleży na balkonie (małych i tak tam nie puszczę, bo by wypadływink, a maluchy pobiegają po domu. I tak będziemy ich wymieniać.

                Dzięki dziewczyny. Do pokojowego nastawienia w domu to nas jeszcze nie przybliżyło, ale przynajmniej mam pewność że nie będzie rozlewu krwi i że w razie czego mogę pracować.

                No nic, zobaczymy co dalej.

                A co do rad, dotyczących behawiorysty. Wiem wiem i na pewno muszę nad psem popracować, bo to nie była reakcja, jakiej się spodziewałam. Tylko do tej pory po prostu nie byłam w takiej sytuacji, wiec nie wiedziałam, że mam problem. Na zewnątrz w najgorszym razie suka psy ignoruje, a żeby szczeknela, to już faktycznie musi się wiele zdarzyć (zwykle po dłuższej chwili obszczekiwana przez psy i dobiegające do gryzienia). Ale na komendę „spokój” po prostu stoi i nic. No to jak ja się mogłam spodziewać AŻ TAKICH afer.....
                • antonina.n Re: Cudze psy 21.04.20, 12:33
                  O, przeczytałam teraz... *bramki dzieciowe, oczywiście

                  Dzięcioł na to wszystko mógłby sukę doprowadzić do obłędu
                  • jak_matrioszka Re: Cudze psy 21.04.20, 12:49
                    Tyle o nas wiemy, na ile nas sprawdzono.
    • ykke Re: Cudze psy 21.04.20, 07:07
      U nas w mieście schronisko robiło bazę osób, które mogłyby wyprowadzać psy ludziom na kwarantannie. Akurat biorę w tym udział. Zadzwoncie, może jest opcja. W każdym mieście też ogłaszają się osoby, które za pieniądze wyprowadzają pieski.
      • antonina.n Re: Cudze psy 21.04.20, 07:20
        O, to tez jest myśl, dzięki za informację. Jeśli nie uciągniemy sytuacji, to oczywiście będziemy myśleć w takim kierunku.

        Tu niestety nie jest kwestia samej kwarantanny, tylko niemal pewności, ze właściciel jest chory, wiec najlepiej by było psy jakoś pogodzić, żeby mogły siedzieć u nas. I żeby postronni ludzie nie musieli zupełnie się z nim stykać, nawet za pośrednictwem samej smyczy.
        • ajaksiowa Re: Cudze psy 21.04.20, 07:56
          Dobrą praktyką w tym czasie jest nie głaskanie cudzych psów😷
          • hanusinamama Re: Cudze psy 21.04.20, 12:22
            Ale kto mowi o głaskaniu. Sasiadka bratu wyprowadza psy. Piesek czeka przy bramie, ona w rekawiczkach. Pisesek sie wylata, odstawiony pod brame.
        • b-b1 Re: Cudze psy 21.04.20, 08:20
          To nie kwestia wychowania-tylko adaptacji do nowych warunków(dla Twojej też) za 4-5 tygodni wszystkie razem by spały-teraz nie da rady-musisz odizolować i zamieniać.
          Wprowadzałam wiele razy dorosłe psy do stada i w większości przypadków potulne baranki nie chciały dzielić się od razu posłaniem czy przestrzenią.
          Jak nie da rady wydzielić przestrzeni-możesz pudłami kartonowymi, bramką dla dzieci, zasłonką zamykaj w łazience przynajmniej na czas lekcji.
          Ja przechowywałam tak dwie seterki sąsiada przez tydzień-nie w łazience, a w przedpokoju, potem moje na spacer z jednym domowników, seterki łazikowały w domu i zamiana. Bunt był z obydwu stron, więc nie próbowałam zaprzyjaźniać, wiedząc, że to się nie powtórzy.
          Powodzenia-będzie dobrze! Twojej zwracaj uwagę jak przesadzi-burczeć może-ale rzucać się i kłapać na nie paszczą nie powinna. wink
          • antonina.n Re: Cudze psy 21.04.20, 15:13
            Powiem Wam, ze rozwiązanie z klatką się chyba sprawdzi🙂. Teraz małe biegają po domu, a moja jest na balkonie. Ale to nie jest super fajne, bo je widzi, jak łażą po domu (tzn biegają na non-stopie, one chyba mają ADHD, obydwa) i przez drzwi zaczęła się rzucać. Posiedziałam z nią na balkonie, pokarmilam smakołykami, jak siedziała cicho i póki co znowu ignor.

            Ona zupełnie ignoruje tę klatkę. Patrzy tam czasem, jak na chomiki (mieliśmy kiedyś i tak się na niego gapiła), ale generalnie robi swoje. Na pierwszym spacerze nawet się razem bawiły (w sensie zupełnie pierwszym, wczoraj), ale teraz po prostu udaje, ze idzie sama. Ma chyba etap wyparciawink

            Dzięki jeszcze raz za wszystkie radysmile
    • berdebul Re: Cudze psy 21.04.20, 08:54
      Zależy od układu mieszkania, u siebie założyłabym bramkę jak dla dzieci. Mogą się widzieć, każdy ma do dyspozycji przynajmniej jeden pokój, ale nie wchodzą sobie w drogę.
      Do suki przemawiałabym czule jak zachowuje się ok. Np. Macie małe na rękach, ona podchodzi i nagle spada deszcz ciastek/żarcia/żółtego sera/masło orzechowe (co tam lubi). W kilka dni nie utyje, a może załapie że małe= dobre jedzenie. Plus spacery razem.
    • ms.piggy Re: Cudze psy 21.04.20, 12:01
      a nie masz kogos kto zabierze albo 2 małe, albo twojego dużego na kilkugodzinny spacer? po takim wysiłku pies jest zmeczony
      a w domu oddzielić jakis pokój - piszesz, że nie masz drzwi, to jakims meblem - nawet stołem, trudno.... lepiej bałagan w chacie niż szukanie weta dla pogryzionych psów
      ...a jeżeli ten kuzyn mieszka blisko, to niech psy tam nadal są tylko zabieraj je na spacery
      • bulzemba Re: Cudze psy 21.04.20, 12:10
        Wątpię w bramki. Musiały by być bardzo wysokie bo suka jest duża i może być skoczna.
        • b-b1 Re: Cudze psy 21.04.20, 12:57
          bulzemba napisała:

          > Wątpię w bramki. Musiały by być bardzo wysokie bo suka jest duża i może być sko
          > czna.
          Mam dwie - nigdy żaden pies nie przeskoczył-niezależnie od rasy( u mnie rozpiętość 15- 80 kg). Nawet koty nie przeskakują( a mam skoczne cornishe )
          • jak_matrioszka Re: Cudze psy 21.04.20, 13:16
            A kazałaś skakać?
            Mój pies ani kot też sie nigdy nie wybieraja na druga strone małej przeszkody, ale nie dlatego że nie potrafia, a dlatego, że maja zakazane. Gdyby nie były posłuszne pod tym wzgledem, to bramka musiałaby mieć minimum 2m.
            • b-b1 Re: Cudze psy 21.04.20, 13:19
              jak_matrioszka napisała:

              > A kazałaś skakać?
              > Mój pies ani kot też sie nigdy nie wybieraja na druga strone małej przeszkody,
              > ale nie dlatego że nie potrafia, a dlatego, że maja zakazane. Gdyby nie były po
              > słuszne pod tym wzgledem, to bramka musiałaby mieć minimum 2m.

              Dokładnie tak jest😁

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka