izabela1976
14.05.20, 14:36
Prowadzę zajęcia z synem. Ma przepisywać określone słowa w ćwiczeniach.
Każde słowo musi napisać kilka razy w linijce. Np. sofa sofa sofa itd.
On pisze: sofasofasofa
Tłumaczę mu resztkami cierpliwości, że między słowami powinna być przerwa. Widzę, że nie wie o co mi chodzi więc postanawiam, że zrobimy to na przykładzie.
On pisze sofa i już ma zacząć pisać następny wyraz tuż obok. Więc ja mówię, teraz zrób przerwę. Więc mój syn odsuwa się od stołu celem zrobienia przerwy.
Mówię do niego, że nie o taką przerwę mi chodzi. Jak napiszesz słowo sofa, zostaw wolne miejsce. Więc on odsuwa zeszyt i mówi do mnie: zrobiłem wolne miejsce.
Ja mam już dość. Moje pokłady cierpliwości po 2 m-cach domowej szkoły wyczerpały się.
A jeszcze przede mną matematyka, gdzie muszę dziecku wytłumaczyć że na zegarze 2 godz. raz jest 2 godziną a raz 14 godziną.