gaskama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:02 Nie zastanawiaj się za długo. Gdyby ten facet powiedział chociaż przepraszam, ale jeśli wyjechał z mordę, to .... no poniosło cię. Znam siebie i wiem, że mnie też stać na taki odruch, więc nie rzucę kamieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:05 A ja ci chętnie za to drinka postawię albo kawę. Nienawidzę takich chamów drogowych. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:16 No cóż wtedy wyjmuje się komórkę, robi zdjęcie ewentualnie nagrywa pana, po czym składa się zgłoszenie na policję z opisem sytuacji i dowodem zdjęciowym. Jak pan przeklina w miejscu publicznym to tym lepiej, wyższy mandat. Można go jeszcze sprowokować pytaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:18 Nie wiem, czy jesteś trollem, ale ja nie, to jestem po twojej stronie. Głęboko w doopie mam żale sfrustrowanych kierowców i ich samochody. Jesteś odważna babka. Niech cię pozwie, gnooj jeden. Wzięłabym sobie adwokata i argumentowała, że w szoku z powodu zagrożenia życia straciłaś panowanie nad ciałem i porysowanie to wypadek. Nie dosyć bowiem, że na ciebie najechał, to wyskoczył z paszczą. Nie masz się trzeba wstydzić, do chamów dociera często tylko, jak trzepnie ich po kieszeni. I nie głupi mandat, a koszty lakierowania zmuszą go do myślenia następnym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:27 Nie jestem trollem niestety i dzieki za wsparcie. Wolalabym zeby to w ogole nie mialo miejsca. Nerwy mnie poniosly i mysle, ze autentyczny fizyczny strach mi dodal jakiejs glupiej odwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:28 To prawda, do chamów dociera, gdy trzepnie ich po kieszeni. A jak znajda ta panią to ja trzepnie, na kilka tys zł. Czego jej życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:46 Też rozjeżdżasz ludzi na pasach, że tak się zidentyfikowalaśvz tym piratem? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:47 Tez rysujesz sąsiadom samochody i wybijasz szyby, bo krzywo na ciebie spojrzeli? Odpowiedz Link Zgłoś
tairo Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:03 Ach, czyli prawie rozjechanie NA ZIELONYM ŚWIETLE NA PRZEJŚCIU i zwyzywanie to "krzywe spojrzenie", a zarysowanie lakieru to praktycznie morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Fajnie masz ustawione priorytety. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:18 No jesli ktos mnie pyta czy „tez” rozjeżdżam ludzi na pasach (kogo rozjechano, skąd „tez”) - to tak, ale rozumiem, ze w swoim zacietrzewieniu nie zauważyłaś, na jaki post odpowiadam. Nikt nikogo nie rozjechał. Za to zniszczono cudza własność. Za zielona strzałkę i niezatrzymanie sie jest mandat. Za to co ona zrobiła sprawa karna w sadzie. Juz rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:04 Porównujesz rozjeżdżanie pieszych na przejściu do krzywego spojrzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:50 Kopiesz ludziom psy, bo zamiast na smyczy to samopas biegają (w miejscach, gdy maja byc na smyczy? Popychasz rowerzystów, którzy jadą chodnikiem zamiast sciezka? Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:54 To naprawde nie ta skala. Troche sie pograzasz taka interpretacja. Strasznie przezywasz porysowanie cudzego samochodu i porownujesz do sytuacji w ktorych nie ma zagrozenia. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:57 Nie, przeżywam, ze nie widzisz, iz dokonałaś PRZESTĘPSTWA. I ze mozna tego nie widzieć. A ci którzy widza, to leją na to i temu przyklaskuja. Odpowiedz Link Zgłoś
tairo Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:03 Niunia, a może poprzeżywaj, że koleś dokonał PRZESTĘPSTWA? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:19 NIuniuj sobie do swoich dzieci, ode mnie to wara. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:15 Lol. Pies, to żywa istota. Tak samo jak autorka postu. Odpowiedz Link Zgłoś
prezent_urodzinowy Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:24 Głupio zrobiłaś, sama to wiesz. Oczywiście nikt nikogo nie powinien rozjeżdżać, ale serio, uwazasz ze to odpowiednia kara? On przejedzie człowieka, a ty mu drzwi porysujesz? W pierwszym przypadku napisałaś "ok, miał pełne prawo" - otóż nie miał. Jeśli Ty miałaś zielone, to on miał tylko warunkowy skręt - o ile dobrze rozumiem sytuację. Następnym razem, jeśli chcesz kogoś za takie coś ukarać, to wezwij policję, zgłoś, niech szukają nagrania z monitoringu (wiele sygnalizacji świetlnych ma kamery), ale niech Ci nerwy nie puszczają w taki glupi sposób. Nie wiem no, gdybyś mu w ryja dała, nawymyślała, uderzyła ręką w samochód, ok, ale szukać kluczy i rysować nimi po drzwiach...? Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:30 Masz racje. Oczywiscie, on mial (warunkowe) prawo skrecac tam gdzie skrecal. Nie przejezdzal na czerwonym. Ja wiem, ze moja reakcja byla zupelnie nieadekwatna. Musze sie zastanowic, co z tym zrobic. Naprawde mysle, ze poszukam faceta i postaram sie mu zwrocic koszty. To nie bedzie dobra lekcja dla niego, ale zupelnie szczerze mysle, ze zrobilam duza glupote i powinnam poniesc konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:39 Nie rozjeżdża sie pieszych, bo idą na czerwonym tak jak nie niszczy sie komuś auta, bo ten nie zatrzymał sie przed strzałka. Rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:42 Thank you, o co Ci chodzi? Czy ktos Ci niedawno porysowal auto? Tak tylko pytam... Ja wiem, ze nie mialam racji i wiem, ze zle zrobilam. Nie musisz tak strasznie na mnie najezdzac. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:54 Mam porysowane regularnie i jeszcze nie zdarzyło mi sie z tego powodu przejąć, bo auto traktuje użytkowo. Jednak po tym wątku widać, ze ludzie to naprawdę psychole i nic sobie nie robią z cudzej własności. M-a-s-a-k-r-a. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:57 Ale czy rozumiesz, ze cudza wlasnosc jednak przegrywa z cudzym zdrowiem i zyciem? Nie mowie o moim przypadku dzisiaj, mowie ogolnie. Ja wiem, ze nie mialam racji i teraz zastanawiam sie jak do tego podejsc i emocjonalnie i finansowo. Bronisz chamskich kierowcow z zapalem godnym lepszej sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
prezent_urodzinowy Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:06 Ale porysowanie auta po fakcie w żaden sposób nie zapobiega przejeżdżaniu pieszych na pasach... Wiec reakcja emocjonalna i zrozumiała, jasne, ale nie usprawiedliwiona. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:07 Nie sądzę, żeby niezgadzanie się na chamstwo i wandalizm oznaczało automatycznie obronę chamskich kierowców. Co to za argument ze zdrowiem i życiem? Nie straciłaś zdrowia ani życia, a jednak postanowiłaś porysować komuś auto i uciec. Trzeba było zostać i wytłumaczyć panu, że jego własność jest malo warta. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:23 Gdybym stracila zdrowie lub zycie raczej nie moglabym komus porysowac auta. Tak tylko wyjasnie... Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:37 Ale wiesz, ze wypadki/stłuczki sie zdarzają? Ludzie maja wtedy wyciągać śrubokręty i wymierzać sprawiedliwość? Jordle Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:49 Nie odczytalas ironii. Trudno, kazdemu sie moze zdarzyc, nie przejmuj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:36 Nigdzie w ogóle nie podnoszę winy kierowcy, było wezwać policję. Rozmawiamy o tym co ty zrobiłaś i jesteś wandalem. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:39 No jestem jestem, stad ten caly watek. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 20:08 I poprosić Pana żeby te godzinkę lub dwie do przyjazdu policji zaczekał. Bywasz czasem w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 17:51 Wcześniej pisałam, ze w sytuacji, gdy jakiś debil trąbił na mnie i wymachiwał do mnie łapami, gdy szlam ulica w miejscu, gdzie miałam pierwszeństwo to wezwałam policję i on czekał i ja czekałam. Dostał upomnienie. Kurde, a mogłam wyjechać w drzwi z półobrotu. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:42 No widać że jednak się przejmujesz bo bijesz pianę w tym wątku jakby o ciebie chodziło. Przy czym ja uważam cały czas, że skoro facet wyleciał wyzwiskami to sobie na rysę zasłużył. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 20:02 A ty co robisz? Przylecialas pooglądać czy sama bijesz swoją? Uwielbiam to dwprecjonowanie rozmówcy: ja rozmawiam, on bije pianę. Pod kimś podpisuje sie kilka osob, on Im odpowiada - wiec bije pianę. Tylko takie jak ty nie biją, wpadają tylko po to, aby ustawić sie w pozycji rozjemcy i sędziego, mającego ostatnie słowo. Haha, jesteś rozkoszna. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 20:08 Ale ja nie jestem agresywna i nie wyzywam swoich rozmówców, więc nie biję piany. Melisę polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:54 >Oczywiscie, on mial (warunkowe) prawo skrecac tam gdzie skrecal. Nie przejezdzal na czerwonym. Przejeżdżał! Jak się skręca na strzałce warunkowej, to przejeżdża się koło sygnalizatora z czerwonym światłem. Przed którym trzeba się zatrzymać. I dopiero potem jechać, ustępując pierwszeństwa pieszym, którzy mają zielone. I ono po to właśnie tam jest, z całym swoim znaczeniem. >To nie bedzie dobra lekcja dla niego, ale zupelnie szczerze mysle, ze zrobilam duza glupote i powinnam poniesc konsekwencje. Zrobi sobie na Twój koszt odświeżenie lakieru po całości. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:55 Tez prawda. Dzieki za otrzezwienie! Odpowiedz Link Zgłoś
prezent_urodzinowy Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:11 Masz prawo jazdy? Mam nadzieję, że nie, bo przepisów nie znasz Każdemu zdarza się emocjonalna, nieadekwatna reakcja. Mnie by pewnie było strasznie głupio, tak jak Tobie, ale gościa bym nie szukała. Myślę, że on swoją nauczkę dostał (jeśli naprawdę się zagapił, to pewnie był tak samo przerażony jak ty - wbrew temu, co piszą ematki, kierowcy najczęściej popełniają takie błędy przypadkowo, a nie specjalnie jeżdżą pieszym po stopach). Ty też masz nauczkę, że reagujesz trochę słabo. Przepracuj to, doczytaj sobie przepisy i niestety, ale zasada ograniczonego zaufania wciąż w użyciu... Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:20 Dzieki prezent. Mam prawo jazdy i jezdze, chyba bezpiecznie, bo od wielu wielu lat nie mialam zadnego wypadku. Wczesniej jedna mala stluczke, nic groznego. Oczywiscie, masz racje co do ograniczonego zaufania, ale tutaj nie wiem, co zrobilam nie tak (poza oczywiscie zakonczeniem!). Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:30 Stłuczka z czyjej winy? Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:37 Z winy tego drugiego kierowcy, ale to akurat byl naprawde drobiazg i nie bylo tam ani zadnej agresji, ani wielkiego szukania winy. Obydwie stwierdzilysmy ze sie zdarza, spisalysmy protokol, czy jak to sie tam wtedy nazywalo, zeby zalatwic sprawy z ubezpieczeniem. To bylo 12 czy 13 lat temu, wiec nie pamietam wszystkich szczegolow. Poza tym to naprawde nie ma znaczenia dla mojej dzisiejszej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 20:06 Niemozliwe, i tak bez samosądu, mimo iz była REALNA szkoda? 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 20:16 No widzisz, moze nie jestem az taka zla jak sie wydaje na pierwszy rzut oka Odpowiedz Link Zgłoś
prezent_urodzinowy Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:49 Poza zakończeniem nic nie zrobiłaś źle ograniczone zaufanie trzeba mieć zawsze, tylko to miałam na myśli. Błędy popełnia każdy, czy to kierowca, czy pieszy. Sama najlepiej wiesz, jak jeździsz, ale serio, sama jesteś kierowcą i nie wiesz, że warunkowy skręt odbywa się na CZERWONYM świetle dla samochodów? To tak na marginesie, zdziwiło mnie to bardzo... Bo piszesz ze on miał zielone. Nie wiem za bardzo jak to niby byłoby możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:51 Chyba ze stresu zle sie wyrazilam. Ja przechodzilam na zielonym, on przejezdzal na czerwonym oczywiscie, plus strzalka. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 20:11 Wyjaśnij, co to według ciebie jest zasada ograniczonego zaufania i czym różni się od całkowitego braku zaufania. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:00 A, na kierowców Mercedesów w takiej sytuacji świetnie działa popatrzenie się na kierowcę, popatrzenie na gwiazdkę, popatrzenie na kierowcę i przekrzywienie gwiazdki. Każdy jeden w takiej sytuacji jest przekonany, że mu się tę gwiazdkę urwie. Delikatne jej położenie nie czyni szkody, ale ten moment przerażenia, gdy wydaje im się, że się ją urwie, jest lepszy niż wszystkie riposty. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:04 Turzyca, doceniam Twoje kreatywne rozwiazania! Piekne! Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 20:05 Wyżej opisałem jak w policji wygląda szukanie materiałów z monitoringu. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 21:50 Jeżeli skrzyżowanie było w plusik + i pan skręcał w prawo (a pani szła do góry plusika), to mógł to robić na zielonym. Jeżeli jechałby szybko i niebezpiecznie to nie zdążyłby się zatrzymać do pyskówki, a pani musiałaby gnać ulicą żeby mi furę porysować. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 21:27 Kobieta ma male szanse w walce z mezczyzna, wiec nigdy zadnej kobiecie nie dawaj rad, zeby kogos uderzyla. Szczegolnie skur..., ktory zamiast sie kajac jeszcze wylecial na nia z twarza. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 18:54 Każdy popełnia błędy Speed ad - mistakes ( napisy PL ) Odpowiedz Link Zgłoś
vodyanoi Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 19:47 Jestem ofiarą wypadku spowodowanego przez zjeba, ktoremu się spieszylo. Porysowany samochód? Moze gdyby temu zjebowi ktos porysowal samochod 20 lat temu, nie przeszlabym kilku operacji, nie wydala juz ponad 100 tys na leczenie. I będe te pieniądze wydawac do konca życia, bo moje „usterki” nigdy się nie naprawią do konca. Wręcz przeciwnie - będzie to mnie pewnie boleć więcej i częściej. I będę wygladac coraz gorzej. A zjeb juz pewnie nawet nie pamieta mojego imienia, jesli w ogole sie nim kiedykolwiek zainteresowal. I samochod sobie wymienil kilka razy. Ciało jest wazniejsze niż blacha. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 20:10 Oj kochana, przytulam i bardzo bardzo wspolczuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kyrelime Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 21:01 Również Ci współczuję, ale nie wierzę że w opisanej sytuacji facet będzie miał nauczkę. Taka sytuacja raczej jeszcze wznieci jego agresję wobec "nienormalnych" pieszych. Zapewne koleś uważa, że jechał normalnie i zachował bezpieczną odległość (bo że przejechał jej niemal po piętach brzmi jakby wjechał na pasy już po w jego oczach przejściu pieszej. Zatrzymał się na jej op.ieprzanie, więc raczej nie jechał szybko. Skoro zareagował na jej reakcję wyzwiskami to raczej nie poczuwa się do winy) Odpowiedz Link Zgłoś
kyrelime Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 20:55 Pierwotny mechanizm obronny to by był, gdybyś kopnęła mu w zderzak w emocjach. To co zrobiłaś wygląda na premedytację. Uciekłaś z miejsca zdarzenia. Rozważ zgłoszenie się na policję- jeśli tam był monitoring, a na większości skrzyżowań jest, lub jeśli koleś miał kamerkę to jeśli facet mocno się wkurzył to może to zgłosić mimo ryzyka dostania mandatu. Siła mediów społecznościowych jest wielka, nie życzyłabym Ci żeby sąsiedzi czy rodzina się natknęli na Twoje foty jako wandalki... Odpowiedz Link Zgłoś
magazynka Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 21:06 A ja Ciebie nie-mama nie potępiam. Stres, uniknięcie śmierci i cham za kierownicą. Mieszkam w centrum miasta w starej kamienicy z przejazdową bramą pod budynkiem - na podwórko, gdzie są garaże. To jedyny wyjazd na ulicę. Na bramie jest znak z zakazem parkowania. Przy ulicy są parkingi, ale trudno o miejsce. Człowiek jest umówiony na godzinę, spieszy się, wyjeżdża z podwórka, a tu na podjeździe stoi obce auto. Szlag trafia, a czas mija. Dzwoni na policję, że zablokowany wyjazd. Policja odsyła do Straży Miejskiej. Tam nikt nie odbiera, dopiero po 15 minutach zgłasza się i mówi, że patrole są w terenie i może za 20-30 minut ktoś podjedzie. Czas mija, człowiek już spóźniony i klucze brzęczą w kieszeni. Widziałam wiele takich sytuacji, a nawet sama miałam. Po pół godzinie wrócił kierowca. Ja na niego z gębą, a on się śmieje i odjeżdża. 10 minut później przyjeżdża patrol SM. Teraz z dużą satysfakcją obchodzę taki samochód i oglądam rysy na drzwiach i masce, bo pewnie ktoś chwilę wcześniej załatwił chama gwoździem. Tak - mam satysfakcję, bo na takich nie działają zakazy i przepisy, tylko własna strata. Drugi raz nie zablokuje wyjazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
annika2000 Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 21:13 Nie dziwię się, że Ci wstyd. Zniszczyłaś jego mienie. Nigdy bym tak nie zaregowala, chamstwo i prostactwo do potęgi. Oczywiście nie popieram jazdy na pirata no ale nie "oko za oko" Odpowiedz Link Zgłoś
annika2000 Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 21:15 Sądzę, że problemy Twoje są nieuniknione, lepiej się zgłoś na policję. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 21:18 Polska Policja to nie C.S.I. i raczej nikt nie będzie szukać prawie przejechanej na zielonym świetle pani, która w szoku zrobiła rysę na drzwiach auta sprawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
kyrelime Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 21:40 Nie ale jeśli koleś miał kamerkę to może jej fotę wrzucać np. do netu... Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 10:34 kyrelime napisała: > Nie ale jeśli koleś miał kamerkę to może jej fotę wrzucać np. do netu... i beknąć za udostępnienie cudzego wizerunku wizerunku bez zgody owej osoby sporą kasę... Odpowiedz Link Zgłoś
kyrelime Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 10:52 Tak. Nie zmienia to faktu, że tacy udostępniający są, widuję na lokalnych grupach fb. Ja na miejscu autorki nie chciałabym, by wylookała mnie sąsiadka czy rodzice kolegów dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 21:22 W Polsce? Gdzie pieszy jeśli zginie to od razu ma winę przypisaną, przez wtargnięcie na jezdnię. Nawet jeśli miał 90lat i chodził z balkonikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 21:27 No coz... Na pewno tego nie zrobie. Odpowiedz Link Zgłoś
mojave Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 21:40 Panuj nad sobą, dobrze ze mu oka tym kluczem nie wykułaś Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 21:47 Mam nadzieje, ze bym sie powstrzymala... Ech, sama siebie zaszokowalam moja reakcja. Zwykle jestem spokojniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 21:48 Wykuć oko kluczem - zapraszamy do wątku obok, tego o dworze/dworzu. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 21:52 mojave napisała: > Panuj nad sobą, dobrze ze mu oka tym kluczem nie wykułaś > Do bliskiego spotkania 3 stopnia doszło na skrzyżowaniu, a nie w kuźni... Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 22:32 thank_you napisała: > A kto tu został rozjechany (oprócz twojego mózgu)? Blyszczysz kulturką 😘 W sumie doskonale koreluje z obroną chama stwarzającego zagrożenie na drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 23:27 Zapomniałaś dodać, ze tez jestem chamem, bo tez rozjeżdżam ludzi na pasach, tak jak juz to dzis zrobiłaś. Całuski, misiaczki, uściski. 😘😘😘 Odpowiedz Link Zgłoś
euze_bia0 [...] 05.06.20, 22:38 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 22:40 Ty też jeszcze chyba nic na uspokojenie nie wzięłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 22:41 O, no popatrz. To wtedy na pewno wygralabym bez najmniejszego wysilku sprawe w sadzie. Milo, ze masz tendencje do takiego podkladania sie. Odpowiedz Link Zgłoś
euze_bia0 Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 22:48 A ty uważaj, bo jeszcze jedna taka twoja akcja, a zamiast opier...., to ktoś walnie ci w gębę albo gazem po oczach. I to będzie jak najbardziej normalna reakcja. Nikt nie pozwoli sobie niszczyc samochodu, zwłaszcza jak dal za niego dużo Odpowiedz Link Zgłoś
annika2000 Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 22:54 Dokładnie! Też bym w gębę dała! Odpowiedz Link Zgłoś
kyrelime Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 23:00 Może byś i wygrała, ale jakim kosztem? Zęby masz jedne. Nigdy nie wiesz, czy nie trafisz na gorszego narwańca od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 23:10 Nie no jasne. Ja naprawde uwazam, ze nie powinnam byla tak postapic i ze to bylo zle. Moja reakcja mnie zaskoczyla i zastanawiam sie co zrobic, zeby po raz kolejny tak nie zareagowac. Natomiast te dwie panie tutaj chyba nie zrozumialy ani sytuacji, ani priorytetow. Mimo wszystko nie zaatakowalam faceta, nic mu fizycznie nie grozilo Odpowiedz Link Zgłoś
euze_bia0 Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 23:14 W sumie w swojej głupocie miałaś więcej szczęście niz rozumu, bo mogłaś wylądować na ostrym dyżurze stomatologicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 00:15 W sumie racja. Sporo osób traktuje lepiej samochody niż ludzi czy zwierzęta! Trzeba mieć się na baczności! Odpowiedz Link Zgłoś
kyrelime Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 00:18 No, ba. Psycho czy socjopatia to pojęcia stare jak świat. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 22:45 Niektorzy naprawde maja dziwne priorytety. Ale przynajmniej juz wiem, skad sie biora tacy kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 22:56 To nie wydawaj ostatnich pieniędzy na samochód, wtedy nie będzie ci żal i agresywna tak nie będziesz. Rysy się zdarzają nawet podczas normalnego użytkowania samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
euze_bia0 Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 23:01 Ze swoimi pieniędzmi będę robila co chce i kupowała auta, jakie chce, a głupie pindy, które rysują ludziom po samochodach, niech siedzą w bunkrach, bo za takie zachowanie coś złego może je spotkac. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 23:06 Tylko że facet o mało co tej pindy nie potrącił to nieco zmienia punkt widzenia. A ty jeśli jeździsz jak ten koleś to powinnaś na ponowny kurs na prawo jazdy się udać. Odpowiedz Link Zgłoś
euze_bia0 Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 23:11 Jeżdżę szybko, niejednokrotnie o tym wspominałam, po prostu mnie odstresowuje, na wlurw najlepiej pomaga mi taka właśnie jazda, bo mi momentalnie humor poprawia, miałam różne sytuacje, jak to na drogach, ale w życiu nie trafiłam na czuba, który mi chciał auto zniszczyć Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 23:20 Ach pani z frakcji jeżdżę szybko ale bezpiecznie. Do pierwszego wypadku i zdziwienia jak to się mogło stać. U mnie pełno takich i pełno zniczy przy drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 00:13 euze_bia0 napisał(a): > Jeżdżę szybko, niejednokrotnie o tym wspominałam, po prostu mnie odstresowuje, > na wlurw najlepiej pomaga mi taka właśnie jazda, bo mi momentalnie humor popraw > ia, miałam różne sytuacje, jak to na drogach, ale w życiu nie trafiłam na czuba > , który mi chciał auto zniszczyć No pacz pani, a my notorycznie trafiamy na wkulsonionych kierowców. A to nas nie przepuszczą na zielonym, a to nas jak wór ziemniaków wytrzęsą w tramwaju, częstując przy okazji wiązanką skierowaną do innych kierowców, choć to my musimy jej wysłuchać, a to drzwi nam zatrzasną, jak tylko do nich dobiegniemy... Mam tylko płochą nadzieję, że odstresowujesz się w innym mieście, kraju, a najlepiej na jakiejś innej planecie, choćby i kierując Sokołem Millenium. Odpowiedz Link Zgłoś
kyrelime Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 00:51 Faktycznie przypominam sobie jak o tym pisałaś i jestem przerażona, że nadal to robisz. Pisałaś, że jeździsz po autostradach, ale przecież tak też czy nawet tym bardziej możesz zabić innych ludzi. W emocjach w ogóle nie powinno się prowadzić. Zresztą sama miałam okazję się przekonać, jak wybyłam ze swojego zadupia na autostrady okolowarszawskie, że zachowania wielu kierowców są przerażające. Człowiek chce spokojnie się gdzieś przemieścić a tu trzeba mieć oczy i w tyłku, a w duszy nadzieję, że żaden wariat drogowy nie straci panowania nad kierownicą i mnie nie zmiecie. Mówię ci to jako kierowca, który każdego roku pokonuje wiele kilometrów. Nie idź tą drogą. Kierowanie autem to nie jest technika relaksacyjna, nie zastąpi też psychoterapii. Jak potrzebujesz adrenaliny to idź skoczyć z bungee czy trenuj jazdę terenową w odpowiednich do tego warunkach, nie zagrażając przy okazji niewinnym ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
euze_bia0 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 14:07 Skakać na bungee nie zamierzam (lek wysokości by mnie uśmiercił). Za to jeżdżę tak od wielu lat, zawsze tak jeździłam - nigdy nikogo nie trafiłam , nie zabiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 17:50 Uważaj, kiedyś może być ten pierwszy raz. Odpowiedz Link Zgłoś
euze_bia0 Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 23:08 A normalna jest pani, która ludziom rysuje auta? Nie. Jak jest tak durna, ze to robi, to niech lepiej noska z bunkra nie wystawia, bo jej ten nosek ktoś uszkodzi, jak jeszcze jedna taka akcja z kluczami się jej zdarzy . A auta będę kupowała jakie i za ile chce. Za to nikt nie ma prawach ich niszczyć Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 23:12 Widac, ze jedynym osiagnieciem zyciowym jest fura. W sumie wspolczuje. Odpowiedz Link Zgłoś
euze_bia0 Re: wstyd mi - porysowane auto 05.06.20, 23:22 Nom. Ty za to możesz się pochwalić, ze niszczysz ludziom samochody, bo się przestraszyłas/byłaś wkur.... 👍. Niby ci głupio, niby żałujesz, ale satysfakcja jest, no nie? Ale z pustego to i Salomon nie naleje Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 03:11 Nie, facet NIEmial prawa przejezdzac, jesli ty przechodzisz na zielonym !! Nie, facet NIE "po prostu sie spieszyl i po prostu nie patrzyl" Facet NIE MA PRAWA "nie patrzec"! Facet swiadomie narazil ciebie na utrate zycia! Nie,to nie ty sie zachowalas jak wariatka ,to facet jest nieobliczalny kazdy zdrowy psychicznie czlowiek, woli miec porysowane auto ,niz zabitego czlowieka na sumieniu !! Wydrukuj sobie to i powies na scianie i czytaj kilka razy dziennie. Moze to jedyny sposob, zeby w dzikim kraju nauczyc ludzi cywilizowanego zachowania na drodze... Przeczytalam czesc komentarzy i reszty juz nie chce mi sie czytac... To jest dom wariatow zeby usprawiedliwiac kierowce a winic ofiare! W zadnym innym kraju sie z tym nie spotkalam. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 09:37 Nikt nie usprawiedliwia kierowcy, i słusznie, za to sporo osób całkowicie rozgrzesza autorkę wątku. Ty też, dopóki sama nie trafisz na wariatkę z kluczem, mam nadzieję, że szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 09:50 > Nikt nie usprawiedliwia kierowcy, "A ty uważaj, bo jeszcze jedna taka twoja akcja, a zamiast opier...., to ktoś walnie ci w gębę albo gazem po oczach. I to będzie jak najbardziej normalna reakcja. Nikt nie pozwoli sobie niszczyc samochodu, zwłaszcza jak dal za niego dużo " > za to sporo osób całkowicie rozgrzesza autorkę wątku. Ty też mozesz pokazac choc jeden cytat, w ktorym rozgrzeszam autorke watku? zapytalam wylacznie o relatywizm moralny. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 09:51 ups, to nie byla wypowiedz do mnie, przepraszam! pomylilam (totalnie) drzewko, bo czytam "od najnowszych". kura17 napisała: > > Nikt nie usprawiedliwia kierowcy, > > "A ty uważaj, bo jeszcze jedna taka twoja akcja, a zamiast opier...., to ktoś w > alnie ci w gębę albo gazem po oczach. I to będzie jak najbardziej normalna r > eakcja. Nikt nie pozwoli sobie niszczyc samochodu, zwłaszcza jak dal za nie > go dużo " > > > za to sporo osób całkowicie rozgrzesza autorkę wątku. Ty też > > mozesz pokazac choc jeden cytat, w ktorym rozgrzeszam autorke watku? > zapytalam wylacznie o relatywizm moralny. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 16:13 m_incubo napisała: > Nikt nie usprawiedliwia kierowcy, i słusznie, za to sporo osób całkowicie rozgr > zesza autorkę wątku. Ty też, dopóki sama nie trafisz na wariatkę z kluczem, mam > nadzieję, że szybko. Mnostwo osob rozgrzesza kierowce , za to obwinia ...autorke watku !!! Wlacznie zreszta z sama autorka.... Autorka jest"nieobliczalna wariatka" a kierowca ktory usiluje potracic pieszego to "nic takiego..." Chcialabym zeby wszyscy tak robili ,zeby kazdy taki debil mial porysowane auto... Skoro prawo dzungli,to prawo dzungli ,inaczej sie nie da. Nie rozumiem jaka trzeba miec mentalnosc,zeby uwazac ze to zupelnie normalne ,ze kierowcy po prostu "wolno" i to 'nic takiego" Ja nie musze sie obawiac bo respektuje bezpieczenstwo na drodze i nie uwazam ,w przeciwienstwie do ciebie,ze pieszy maja uskakiwac w poplochu, bo "krol w aucie jedzie"!! Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 16:18 O, i później takie porysowane auta jeździłyby ulicami i wiadomo by było na kogo szczególnie trzeba uważać Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 16:28 danaide napisała: > O, i później takie porysowane auta jeździłyby ulicami i wiadomo by było na kogo > szczególnie trzeba uważać Czyli wszystkie w Paryżu. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 20:23 A to wiesz lepiej, co ja uważam? To sprawdź jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:16 Amen. Widać, że niektóre posty usprawiedliwiające autorkę uderzyły w forumowych Januszy i Grażyny, przejeżdżających pieszym przed nosem. Co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że autorka postąpiła słusznie. Debil za kierownicą nie ma wyobraźni i nie rozumie, że tylko centymetry go dzieliły od zabicia człowieka i kryminału. Tylko kilka centymetrów i byłby zabójcą, a jego dzieci straciłyby ojca lub matkę, który poszedłby do więzienia. Skończyłyby się marzenia o studiach czy mieszkaniach dla dzieci: pieniądze by poszły jako rekompensata dla rodziny ofiary. Debil za kierownicą nie umie logicznie myśleć i rozumieć długofalowe konsekwencje swojego zachowania. Debil rozumie proste powiązania: klucz - lakier. Dodatkowo do chama należy mówić jego językiem, bo taki rozumie. Czyli klucz, lakier samochodu i ewentualnie trzymać gaz pieprzowy w pogotowiu jakby debil się rzucał. Jestem przekonana, że żaden debil nie skieruje sprawy do sądu. Prędzej łyknie rysę na karoserii niż utratę prawa jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 20:24 Debil za kierownicą nijak nie oznacza, że autorka postąpiła słusznie. Naprawdę to takie trudne do pojęcia? Odpowiedz Link Zgłoś
masz_ci_los Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 08:30 Mamy tu buca, który najpierw prawie kogoś rozjeżdża, a później rzuca się z mordą oraz jego ofiarę, która wiedząc, że nie może w tym kraju liczyć na policję, wymierza w stresie sprawiedliwość po swojemu. Chluby Ci to nie przyniosło i o tym wiesz. Materiał do zastanowienia się nad sobą masz. ALE szukanie teraz pana po internetach, żeby mu zwrócić za lakier to duża przesada. Nie martw się, on Ciebie z wyrzutami sumienia nie szuka, a niewiele brakło, i zamiast porysowanych drzwi, byłby poturbowany człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 09:35 zaciekawil mnie jeden szczegol w tej dyskusji ... pare osob, ktore bardzo stanowczo potepiaja autorke watku i jej czyn, jednoczesnie przyznaja wlascicielowi porysowanego samochodu prawo (moralne) do odwetu (pobicia autorki) ... "gdyby mnie ktos samochod porysowal" ... to on ma prawo zadzialac brutalnie (pobicie uwazam za brutalnosc) w afekcie za "zniszczenie mienia", a ona za zagrozenie zycia+wyzwiska juz w afekcie nie ma prawa (moralnego) zareagowac? ... Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 10:19 Słuszne spostrzeżenie! Odpowiedz Link Zgłoś
euze_bia0 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 10:29 Za porysowanie - zniszczenie samochodu, na dodatek zniszczenie z premedytacja - masz prawo się porządnie wpienic i owszem - masz prawo walnąc w buraczany pysk. Normalne. Nie niszczy się cudzych rzeczy. Koniec, kropka. Pani NIC się nie stało, wandalizmu nie usprawiedliwia się tym, ze pani się przestraszyła/zezłościła. Zachowała się jak burak ze wsi końskowola. I naprawdę miała duuuuzo szczęścia, ze zębów nie musiała zbierać z ulicy Odpowiedz Link Zgłoś
kyrelime Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 10:34 euze_bia0 napisał(a): > Za porysowanie - zniszczenie samochodu, na dodatek zniszczenie z premedytacja - > masz prawo się porządnie wpienic i owszem - masz prawo walnąc w buraczany pysk > . Normalne. Nie niszczy się cudzych rzeczy. Koniec, kropka Nie. Nie masz prawa. Koniec kropka. Normalny człowiek wzywa policję lub próbuje się dogadać, buraczany chce walić po pysku. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 10:54 Podobnie jak normalny człowiek wzywa policję i spisuje numery, a niezrownowazony świr wyjmuje klucze i rysuje auto i o tym cały czas piszemy, przynajmniej niektórzy z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
kyrelime Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 11:00 O tym też pisałam. Że najgorzej jak spotka się dwóch furiatów. Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:01 euze_bia0 napisał(a): > Za porysowanie - zniszczenie samochodu, na dodatek zniszczenie z premedytacja - > masz prawo się porządnie wpienic i owszem - masz prawo walnąc w buraczany pysk > . Normalne. Nie niszczy się cudzych rzeczy. Koniec, kropka. > To znaczy gdzie jest to prawo zapisane? Kodeks Hamurabiego wprowadzili w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
kyrelime Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 10:32 Jeśli o mnie chodzi to ja absolutnie nie daję my prawa. Zwracam jednak uwagę, człowiek że nigdy nie wie czy nie trafi na osobę pokroju euzebii, która wpadnie w szał i zrobi krzywdę. BTW rozumiem wzburzenie autorki i emocjonalną reakcję. To wyjmowanie klucza jest dla mnie jednak bardzo kontrowersyjne. Bardziej bym sobie wyobrażała, że w szale to można tak rzucić w samochód tym, co ma się pod ręką. Autorka pisze, że się wstydzi, a jednocześnie w odpowiedzi do osób popierających czyn śmieszkuje i sprawia wrażenie dumnej z czynu. Jak nie znoszę kierowców stwarzających zagrożenie dla pieszych, tak co do zachowania autorki mam jednak ambiwalentne uczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:03 Bardzo jestem zaskoczona poklaskiem jaki zdobyła autorka. Gdyby dała facetowi w pysk bardziej bym ją zrozumiała, a tak? A ten (innej ematki) opis jak po wyjściu ze sklepu facetowi który nie ustąpił miejsca na parkingu porysowała samochód.... Nie wiedziałam ze są wśród ematek świry. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:16 Oj, chyba czytalysmy inny watek. Zdecydowanie nie zdobylam poklasku. Kilka forumek bardzo ostro mnie potepialo, a wiele nie pochwala, ale rozumie. Tylko kilka potraktowalo to jako nauczke dla bezczelnego kierowcy Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:34 I nie, to nie o to chodzi, ze ja mu ten samochod porysowalam. Nie powinnam byla tego zrobic. Chodzi mi o obrone samochodu vs. obrone czyjegos zdrowia. Jesli nie rozumiesz tak podstawowych spraw, to nie bede w stanie wytlumaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:37 A co sie stało twojemu zdrowiu? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:38 Oraz w jaki sposób niszcząc komuś mienie chronilas swoje zdrowie? Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:40 Nie rozumiesz. Trudno. Nie wszystko musisz rozumiec. Nie zamierzam wiecej tlumaczyc tego samego. Tak jak ja mysle nad moja wczorajsza sytuacja, tak Tobie polecam powazne zastanowienie sie nad tym dlaczego z takim uporem bronisz piratow drogowych. Uderz w stol... EOT Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:47 Odwracanie kot ogonem klasyk Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:52 Nie bronię piratów drogowych, nie kłam. W ogóle nie rozmawiam o jego winie. Odnoszę sie do ataku na czyjeś mienie. Zastanów sie czemu łżesz i wmawiasz mi z uporem maniaka, ze kogoś bronię/kogoś atakuje. Ciao. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:38 Prawda taka,że jednak na sorze nie wylądowałaś i gdyby facet się nie zatrzymał, bo z opisu to nijak nie powinien bo był już za tobą i twoje wygrażanie to mógł oglądać w lusterku nic by nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:41 Podobnie jak wyzej z thank you. Juz tlumaczylam. Mieszasz sytuacje i nie chce mi sie juz tlumaczyc gdzie robisz blad. Nie wszyscy musza wykazywac jakas glebsza refleksje, trudno. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:45 Obyś ty wykazała i zapanowała nad porywczością. Nie noś w torebce czegoś ostrzejszego niz klucze, bo może we wzburzeniu człowiek uszkodzisz i będzie ci niby wstyd ale.... Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:49 gryzelda71 napisała: > Obyś ty wykazała i zapanowała nad porywczością. Nie noś w torebce czegoś ostrze > jszego niz klucze, bo może we wzburzeniu człowiek uszkodzisz i będzie ci niby > wstyd ale.... Jeśli bym ich użyła w takiej sytuacji, chciałabym żeby nikt tego nie pochwalił. We wzburzeniu w życiu bym kluczy zresztą w mojej torebce nie znalazła, zwykle muszę wszystko wyrzucić by do nich dotrzeć. Ale zastanów się, Gryzeldo, jakie są konsekwencje jeśli pozwalamy na takie zachowania. We wzburzeniu można wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:51 Nad czym mam się zastanowic? Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:55 gryzelda71 napisała: > Nad czym mam się zastanowic? Nad konsekwencjami usprawiedliwiania takiego zachowania. Kto decyduje jakie wzburzenie wystarczy, by zaatakować, kto decyduje jaki charakter wystarczy (może niemama jest porywcza i jest choleryczką, nie wiesz tego z jej historii), po co nam w takim razie policja i kodeks wykroczeń. Czy jak jakiś facet przywali Ci bejsbolem w przednią szybę w takich samych okolicznościach bo miał zły dzień, i Ty także, to będzie ok? Myślę, że niemama źle się czuje z tym co zrobiła, ale też nie uważam, iż należy jej zachowanie usprawiedliwiać. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:57 o czym ty piszesz do mnie? Gdzie ja popieram takie zachowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 14:03 gryzelda71 napisała: > o czym ty piszesz do mnie? Gdzie ja popieram takie zachowanie? Odnosiłam się do nienoszenia kluczy. Sorry, widocznie drzewka nie ogarnęłam. Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:41 nie-mama napisała: > I nie, to nie o to chodzi, ze ja mu ten samochod porysowalam. Nie powinnam byla > tego zrobic. > > Chodzi mi o obrone samochodu vs. obrone czyjegos zdrowia. > > Jesli nie rozumiesz tak podstawowych spraw, to nie bede w stanie wytlumaczyc. Niemamo, moim zdaniem, według tego co opisujesz, nie było tu obrony zdrowia. Tylko złość, że kierowca nie przyznał się do błędu, nie przeprosił (tak jak przy poprzednim zdarzeniu), a zaatakował. Ale to nie usprawiedliwia Twojej reakcji. Rozumiem, że była emocjonalna, ale jeśli ją uznamy za pełnoprawną, to otwieramy pole do strasznych nadużyć. I z tym się nie zgadzam. Nie chcę by jakiś facet na forum dla eojcow pisał, że dał łasce w twarz bo mu zajechała drogę, miał zły dzień, a ona jeszcze go zbluzgała, a inni faceci go usprawiedliwiali (parafrazuję Twój przykład, ale do tego to się sprowadza, jeśli przyznamy Ci rację). Ja pamiętam jak kiedyś zajechałam facetowi drogę, moja wina, i machnęłam na to ręką, ot zdarza się, on mi zajechał drogę i groził kijem bejsbolowym. Wolę, żeby zadzwonił na policję i na mnie doniósł, mandat też bardzo boli. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:52 Pola, ja mowie o czyms innym, nie o obronie mojego zdrowia. Wczoraj poczulam sie zagrozona i uwazam, ze zagrozenie mojego zdrowia lub zycia istnialo, ale zareagowalam po fakcie, za bardzo emocjonalnie. Nie potrzebuje zeby ktos mi przyznal race Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:56 A to ty wymierzyłaś sprawiedliwość na przypadkowym piracie drogowymza całe zło tego świata.. Nadal nie pochwalam. Odpowiedz Link Zgłoś
pola84 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 14:01 Nie, niemamo, nie są ważniejsze, zapewniam Cię. Ale drogą do ich zmiany nie jest Twoje zachowanie. Jest albo zmiana prawa (choć myślę, że to nie jest konieczne), zmiana zachowań społecznych, zmiana egzekwowania prawa. Ja bym sobie życzyła, żeby w Twojej sytuacji ktoś inny zareagował także. Ktoś wysiadł z auta, zawrócił z pasów i powiedział temu kierowcy, że spisuje jego numery i donosi na policję. I żeby policja reagowała. Ale Twoje zachowanie niczego nie zmieni. W najgorszym razie, Ty zostaniesz ukarana za nieadekwatną reakcję, w najgorszym, ten facet wzmocni tylko jeszcze agresywne zachowania i następnym razem komuś od razu przy...doli. Żeby tamten nie mógł zareagować. Odpowiedz Link Zgłoś
euze_bia0 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 13:58 Nie-mamo, hamuj się i panuj nad sobą. Zachowałaś się jak zwykły burok (celowa pisownia) z najbardziej zacofanej wsi na podkarpaciu. Wbij sobie do główki, ze nie niszczy się ludziom aut ani jakiejkolwiek innej rzeczy. To bardzo brzydkie zachowanie, a my nie jesteśmy dziećmi tylko dorosłymi ludźmi, a dorośli ludzie innym dorosłym rzeczy nie niszczą. Ty miałaś bardzo dużo szczęścia. Nawet nie wiesz jak dużo. Bo mogłaś skończyć dużo gorzej. Dotarło? Chcesz kiedyś zarobić mocniej? NIC ci się nie stało. Kompletnie nic. Zachowałaś się jak prostaczka i wariatka, bo się przestraszyłas/wzburzyłaś. Gdyby ludzie tak zawsze reagowali,’to byśmy się dawno wybili. I jak wspomniałam wczoraj: łykaj coś na uspokojenie, w podwójnych dawkach, bo za niedługo kolejne auto porysujesz kluczem Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 15:22 Oskarżasz autorkę o nadmiarową reakcję, a sama taką prezentujesz. Kura ma rację, że wam buraczkom przeszkadza porysowanie kawałka blachy, jednocześnie akceptując napaść na innego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
euze_bia0 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 15:29 Tak, tak, walnięcie z liscia czy psiknięcie gazem to faktycznie taka straszna napasc na ,,człowieka'', że az słów oburzenia nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
euze_bia0 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 15:32 ,,Tym razem nie wytrzymalam. Zaczelam go op.ieprzac, a on zatrzymal sie i zaczal na mnie wrzeszczec. Ja na to wyciagnelam klucz z torebki i przejechalam mu po drzwiach.'' Autorka to zwykła sucz, która ma nierówno pod kopułą. Chciałabym na nią trafić kiedys Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 15:34 A to o zębach? To co to było? Odpowiedz Link Zgłoś
euze_bia0 Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 15:38 Mocniejsze uderzenie. Nie napasc. Napasc to by była, jakby ktos pani bejsbolem po główce przejechał albo straszył pistoletem/nożem. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 15:46 Naruszenie nietykalności cielesnej, czyli dobra szczególnie chronionego. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 15:57 A łobuz kocha najmocniej... To od ilu niutonów liczymy to mocniejsze uderzenie? Zresztą. Uderz mocniej, strzel z liścia albo psiknij gazem parę osób, a potem wpadnij na forum i podziel się wrażeniami. Ot, dla niektórych dzień jak codzień. Nie dziw, że pozostaje Ci tylko przemierzać autostrady kilometrami skoro w takim świecie żyjesz. I tak niezłą metodę wybrałaś. Taką... bezbolesną. Do czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
tairo Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 20:31 Tak, furiatko, "walnięcie z liścia" to napaść na człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
vinca Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 22:21 Rozumiem Twoje nerwy ale reakcja jak dla mnie jednak chora i bardzo niefajna a poza tym, czego nauczylas tym swoje dziecko?? Odpowiedz Link Zgłoś
katiemorag Re: wstyd mi - porysowane auto 06.06.20, 22:55 Jak to mówią koorwa koorwie łba nie urwie. Może ham się czegoś nauczy. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 15:06 Dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Z oczywistych przyczyn nie chce o wydarzeniu opowiadac w zyciu realnym, wiec watek pozwolil mi przetrawic te emocje z piatku. Nie mialam wrazenia, ze ktos pochwalal to co zrobilam, ale dziekuje za wsparcie tym co zrozumieli jakie emocje mogly do tego doprowadzic. Nie szukalam "poglaskania po glowce" Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 15:14 Ja tylko kończyłam prawo 20 lat temu. Nigdy nie zostałam prawnikiem. Na salę sądową czasem trafiam jako klientka Sama spotykam i empatycznych sędziów i kłamiących w żywe oczy adwokatów. Różnie bywa. Bronię się zawsze sama, tak jak potrafię. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 15:21 Rozumiem. Studia prawnicze ucza precyzyjnego myslenia i chyba przydaja sie w wielu sytuacjach. Poza tym kodeksow mozna sie nauczyc, ale empatii chyba nie i jak to w kazdym zawodzie spotyka sie roznych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:54 Ty kończyłaś prawo?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:55 Jestem zażenowana, naprawdę... Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:56 Annajustyna, czy to Ty przed chwila oburzalas sie, ze ktos podwaza Twoje dyplomy? Twoj post bardzo zabawnie brzmi w tym kontekscie. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 17:26 Twój dyplom podważa Twoja niewiedza, nie jakąś zakompleksiona firumka ☹️ Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 17:32 Z tego co napisalas wynika, ze jak ktos sie z Toba nie zgadza, to podwaza Twoj dyplom. To niestety tak nie dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 17:38 Nie, to było na zasadzie, że to niemożliwe, bym była karnistką, bo tak i już. Jedna forumka potrafiła nawet wypisywać w moim wątku, że nie jestem w związku, bo ona wie, że w lutym się rozstałam. W sumie to nawet zabawne czasem. A Ty się ciesz, że udało Ci się oddalić z miejsca zdarzenia bez konsekwencji i wyciągnij wnioski na przyszłość. Bo to naprawdę mogło się skończyć bardzo nieprzyjemnie i dość drogo. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 17:45 No jasne, nigdy nie wiadomo z kim sie rozmawia i podwazanie kompetencji ludzi, zwlaszcza jak sie samemu nie ma wiedzy jest nie w porzadku. Ale w kontekscie tego pod-watku Twoj komentarz brzmi niezbyt fajnie. Ja sie nie ciesze, nie chcialabym zeby ta sytuacja w ogole sie wydarzyla. Raczej czuje ulge. Jak mowie, mialam wiecej szczescia niz rozumu i zdaje sobie z tego sprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 15:28 nie-mama napisała: > Napisalam do znajomego prawnika, zeby sie z nim umowic na konsultacje na poczat > ku tygodnia. Nie bede szukac kierowcy, ani probowac pokryc strat zanim z nim te > go nie omowie. Jestem baaaardzo ciekawa jego opinii. Może nam napiszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 15:32 Nie ma sprawy. Oczywiscie, juz widze reakcje prawnikow albo "prawnikow" tutaj na forum, ktorzy oczywiscie beda twierdzic, ze wiedza lepiej i ze na pewno nie ma racji. Oh well... Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 15:43 nie-mama napisała: > Nie ma sprawy. > > Oczywiscie, juz widze reakcje prawnikow albo "prawnikow" tutaj na forum, ktorzy > oczywiscie beda twierdzic, ze wiedza lepiej i ze na pewno nie ma racji. Oh wel > l... Prawnicy mogą być różnego zdania. To należy do konwencji zawodu. Ja jestem bardziej ciekawa tego, na co się w końcu zdecydujesz, bo moim zdaniem szukanie kogokolwiek jest bez sensu i zupełnie niepotrzebne. To jest bagatela i jeżeli facet cię nie szuka, a nawet gdyby szukał, to raczej nie znajdzie, więc nie masz się co pchać ze swoją skruchą. Niewykluczone, że wywołasz tym tylko stupor na policji, a i tak odeślą cię do domu, bo oni poszkodowanego na pewno nie będą szukać. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 15:56 Masz racje. Z prawnikiem chce porozmawiac dla tego, zeby przeanalizowac rozne scenariusze. Wole wydac pare stowek na konsultacje i miec jasny obraz sytuacji. Mysle, ze do zadnego procesu albo nawet negocjacji nad ugoda nie dojdzie, bo prawdopodobnie facet nie bedzie mnie szukal. Chce tylko byc przygotowana na to co sie stanie, gdyby jednak to zrobil. Najpierw bylam w szoku, przez emocje i przez to, ze to wydarzenie nie pasuje do tego jaka jestem na codzien... Troche nabralam perspektywy, rowniez dzieki Twoim opiniom. Naprawde to doceniam, dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:27 Jakie scenariusze? Popełniłaś przestępstwo i oddaliłas się z miejsca zdarzenia. Jeśli Cię ktoś zidentyfikuje, to trochę późno na czynny żal. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:41 A może pozwólmy, żeby zadecydował o tym Sąd, a nie ematkowy sąd kapturowy? Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:44 Zgadzam sie w 100%, danaide! Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:52 No tak. Mogła być przecież niepoczytalna 🤣🤣🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:05 Czyli już wiesz z góry, jaką opinię wyda znajomy prawnik. To chyba mówi wszystko na temat twojej uczciwości oraz wiarygodności przytoczonej przez ciebie historyjki. Od początku to się kupy nie trzymało, a ty jeszcze zmieniałaś "zeznania" w trakcie dyskusji. I kto na publicznym forum przyznaje się do ewidentnego aktu wandalizmu, za który grożą niemałe kary. Odkarmiona? Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:13 Nie, nie wiem jaka opinie wyda prawnik. Sytuacja moze sie roznie rozwijac, wiec chce sie przygotowac na rozne scenariusze. To chyba racjonalne? Oczywiscie, nie musisz wierzyc w "historyjke", ja sama wolalabym zeby sie nie wydarzyla. Jak bede musiala zaplacic kare, to ja zaplace. To bedzie konsekwencja mojego wybryku Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:19 nie-mama napisała: > Tylko ze pierwsza przyczyna bylo zachowanie chamskiego kierowcy, wiec jesli jest sposob na unik > niecie kary, to zamierzam to zrobic. Nie jestem naiwna. Nie, pierwszą przyczyną jest twoja nieumiejętność radzenia sobie ze stresem i agresją, zdrowi ludzie tak nie reagują. Powinnaś iść do specjalisty, ale to nie jest prawnik. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:35 Taa, różne scenariusze. Chyba tylko jeden z góry wiadomy: "Oczywiscie, juz widze reakcje prawnikow albo "prawnikow" tutaj na forum, ktorzy oczywiscie beda twierdzic, ze wiedza lepiej i ze na pewno nie ma racji. Oh well..." Oczywiście, że ta historyjka się nigdy nie wydarzyła. Nie mam co do tego zupełnie żadnych wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:14 Jeszcze tylko chce dodac jedno. Chyba nie zrozumialas. Napisalam, ze jakakolwiek opinie wyda prawnik, to i tak znajda sie forumki, ktore beda twierdzic ze jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:20 Ależ oczywiście. Mój dyplom został tu wielokrotnie podważony, bo jakże to 🤣🤣🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:36 Twój dyplom nie został tu podważony, a tym bardziej wielokrotnie, bo po pierwsze nie okazałaś żadnego dyplomu, więc nie było co podważać (nie ma OK - nie ma ekscesu ), a po drugie - co właściwie wniosłaś do dyskusji poza "Mylisz się! Ja i sądy myślimy inaczej! Poczytaj!"? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:54 Ja nie o tej dyskusji. Tu nie mam zamiaru robić za eksperta, zwłaszcza przed takimi laikami jak Ty. A o obronie koniecznej naprawdę radzę poczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 17:09 Doczytałam powyżej. Nie chwal się studiami prawniczymi, dopóki nie powtórzysz podstaw prawa karnego. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 18:10 Jak nabroję i będą mi potrzebne to powtórzę. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:39 Jasssne! Napisałaś bardzo wyraźnie o tylko jednym scenariuszu, tym korzystnym dla ciebie (z prawnego punktu widzenia nie mającym racji bytu). Odwracanie kota ogonem tego nie zmieni. W zasadzie temat do zamknięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
abecadlowa1 Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:01 Chyba trochę podziwiam, bo sama bym się nie odważyła Odpowiedz Link Zgłoś
nie-mama Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 16:04 Dzieki. Mialam wiecej szczescia niz rozumu. Sama bylam w szoku, ze moze mnie byc stac na cos takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: wstyd mi - porysowane auto 07.06.20, 19:19 Daj spokój. Myślę, że większość ludzi na coś takiego stać. Tu osoby, które krytykują Ciebie używają takich słów i krytykę wyrażają w taki sposób, że nie chciałabym ich spotkać w realu. Mogłabym mieć przy konfrontacji nie tylko auto porysowane. A pan przy kolejnej próbie przejechania przechodnia na pasach może się zastanowi. Głowa do góry. Jutro też jest dzień. Odpowiedz Link Zgłoś