just_shelly 04.07.20, 14:20 Pytanie mam - czy tam tez jest jakiś sekret łączący obie główne bohaterki? I drugie pytanie - czemu ta Mia tak jezdzi nie zagrzewając miejsca nigdzie na dluzej? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cimabue Re: Little fires everywhere 04.07.20, 14:43 Wedrownicze zycie Mii ma zwiazek z jej sekretem. Serial bardzo fajnie sie oglada przez 7 odcinkow, a potem jest ostatni osmy odcinek i...scenarzysci pojechali Nie bede spojlerowac ale przekaz tego serialu jest bardzo, bardzo dyskusyjny Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Little fires everywhere 04.07.20, 15:27 Proszę proszę powiedz co to za sekret? Mecze się oglądając. uwielbiam spojlery. Odpowiedz Link Zgłoś
cimabue Re: Little fires everywhere 04.07.20, 16:48 Wszystkiego sie dowiesz w szostym odcinku, badz cierpliwa Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Little fires everywhere 04.07.20, 17:01 No proooosze 🙏 już 4 lecę ale złe mi z ta niewiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
cimabue Re: Little fires everywhere 04.07.20, 17:15 dowiesz sie w szostym odcinku poczawszy od osmej minuty Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: Little fires everywhere 04.07.20, 16:33 Oj bardzo dyskusyjny. Gdy się okazało o co chodzi brwi mi się we wlosach schowały a nie mam niskiego czoła. Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Little fires everywhere 04.07.20, 20:47 Chętnie bym podyskutowała, jestem po. Zastanawiam się dlaczego uznajecie przekaz za dyskusyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Little fires everywhere 04.07.20, 20:53 Miałam problem jedynie z finałem (dzieciaki) - wydał mi się nazbyt spektakularny, a przez to niewiarygodny psychologicznie. Jak chodzi natomiast o sportretowanie grzechów klasy średniej - dla mnie miód. Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Little fires everywhere 04.07.20, 22:02 E no nie wiem co tam dyskusyjnego. Zabieg przeniesienia akcji w lata 90te chyba był dlatego, ze obecnie jyz tym bardziej nic by nie szokowało. Rodzina Elen -rodzina jakich wiele. Sama w pewnych momentach odnalazłam w niej swoje zachowania. Mia dość kontrowersyjna ale zamiast kontrowersji wkurza mnie jak widzę życie w pętli kłamstwa. Przecież miała kasę, mogła oddać pieniądze i żyć w spokoju. Chyba ze bała się ze spotka ja to co Bebe. To co mam teraz oglądać? Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Little fires everywhere 04.07.20, 22:39 just_shelly napisała: > Rodzina Elen -rodzina jakich wiele. Być może, ale wciąż - odstręczająca. Przy czym Ellen jest tu raczej przedstawiona jako wytwór przekazywanych pokoleniowo patologii. > > Mia dość kontrowersyjna ale zamiast kontrowersji wkurza mnie jak widzę życie w > pętli kłamstwa. Przecież miała kasę, mogła oddać pieniądze i żyć w spokoju. Chy > ba ze bała się ze spotka ja to co Bebe. ? W momencie gdy podejmowała decyzję, była biedna jak mysz kościelna. Grubszą kasę zobaczyła 15 lat później, gdy sprzedała wiadomy przedmiot. Zresztą - przecież zwrot pieniędzy nijak nie załatwiłby sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Little fires everywhere 05.07.20, 07:51 O tym ze ma kasę dowiedziała się po urodzeniu Pearl. Kiedy zadzwoniła do Pauliny i odebrała ta od galerii, przekazując jej info ze Paulina zostawiła jej zabezpieczenie. Mogła wtedy sprzedać obraz i mieć święty spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Little fires everywhere 05.07.20, 07:53 Zwłaszcza ze miała tez już uznanie jako artystka i powrót do NY dałby jej szanse na karierę i warunki do wychowywania dziecka. Dla mnie te jej miny, zaciskanie szczęk itp robiły wrażenie jakby była non stop na prochach. Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Little fires everywhere 05.07.20, 08:20 SPOILER Nie wiemy czy obraz był już wówczas tyle warty, to raz, dwa - decyzja o sprzedaży jedynej pamiątki po tragicznie zmarłej ukochanej osobie nie należy do najłatwiejszych. Nie miała jeszcze ugruntowanej kariery - była początkującą młodą artystką z jedną wystawą na koncie - to raczej nie jest stabilne źródło dochodu. No i najważniejsze - zwrócenie forsy nic by nie zmieniło - każdy sąd w tych warunkach przyklepałby oddanie dziecka biologicznemu ojcu (bogate małżeństwo vs. samotna dziewczyna bez stałego dochodu), nie sądzę też, by życzyli sobie jakichkolwiek kontaktów dziecka z Mią. Później - im dalej w las, tym trudniej. No więc dla mnie jest tutaj częściowo zrozumiałe podjęcie niemoralnej decyzji z desperacji - dokładnie tak, jak z moralnie dyskusyjnym wynajmowaniem czyjejś macicy. Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Little fires everywhere 05.07.20, 10:01 Wydawało mi się, ze ta agentka jej powiedziała ze Paulina zostawiła jej coś na zabezpieczenie. No fakt - facet jednak był biologicznym ojcem. A jeszcze tak zapytam - czy tylko ja trzymałam kciuki żeby Mirabelle wróciła do tej pary, a nie została oddana Bebe? Myśl o tym, ze to biedne dziecko ma być wychowywane przez rozhisteryzowana, niestabilna, biedna i samotna osobę mnie przerażała. Równie bardzo jak świadomość, ze nie kieruję się sercem tylko zdrowym rozsądkiem. Ze przecież powinnam wierzyć w szczęście zbudowane przede wszystkim na miłości matki itp. A kieruje się myślą gdzie będzie mieć lepiej dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Little fires everywhere 05.07.20, 11:52 just_shelly napisała: > Wydawało mi się, ze ta agentka jej powiedziała ze Paulina zostawiła jej coś na > zabezpieczenie. > No fakt - facet jednak był biologicznym ojcem. > A jeszcze tak zapytam - czy tylko ja trzymałam kciuki żeby Mirabelle wróciła do > tej pary, a nie została oddana Bebe? > Myśl o tym, ze to biedne dziecko ma być wychowywane przez rozhisteryzowana, nie > stabilna, biedna i samotna osobę mnie przerażała. Równie bardzo jak świadomość, > ze nie kieruję się sercem tylko zdrowym rozsądkiem. Ze przecież powinnam wierz > yć w szczęście zbudowane przede wszystkim na miłości matki itp. A kieruje się m > yślą gdzie będzie mieć lepiej dziecko. > Było mi bardzo szkoda tego małżeństwa (swoją drogą "histeryczność" można zarzucić równie dobrze matce adopcyjnej), ale jednocześnie jest coś strasznego w systemie, w starciu z którym Bebe tak naprawdę nie miała żadnych szans. I jednocześnie - imo niebezpieczne jest myślenie w kategoriach li i jedynie tych warunków socjoekonomicznych - no bo czy to oznacza, że rodzinom z dochodem np 6tys PLN należy odbierać dzieci i przekazywać je tym o dochodzie 20 tys? Albo dzieci z Bagladeszu rodzinom kanadyjskim? Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Little fires everywhere 07.07.20, 18:27 No nie do końca tylko czynnik ekonomiczny tu się liczył. Bebe porzuciła dziecko nie sprawdzając nawet czy ktoś otworzył drzwi. Potem wydaje mi się ze specjalnie nie szukała, tylko popłakiwała - to mogła być równie dobrze jeszcze depresja poporodowa. A Mia rozpaliła w niej nadzieje i poszło. Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Little fires everywhere 07.07.20, 18:34 just_shelly napisała: > Potem wydaje mi się ze specjalnie nie szukała, tylko popłakiwała - to mogła być > równie dobrze jeszcze depresja poporodowa. Było wyjaśnione - kontakt z policją groziłby deportacją. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_abbott Re: Little fires everywhere 05.07.20, 10:06 Ale napisać Ci, jak się kończy czy co? Odpowiedz Link Zgłoś