dolcenera
05.07.20, 13:11
Na koronowakacjach - z więziennej nudy i frustracji - nabyłam strasznych nawyków żywieniowych polegających na obżeraniu się praktycznie non stop słodkim w porze podwieczorku ( spadek energii koło 14/15h) i słonym w porze kolacji. Praktycznie w momencie kiedy wieczorem odpalam netflixa mój ( pełny ) żołądek krzyczy „ teraz oliwki ! Piwo ! Ser ! Chleb z masłem! )
Postanowiłam spróbować polecanego tu IF, ale doświadczam strasznej senności po posiłkach, drogie bravo czy to normalne, czy to minie, czy IF mnie nie kocha ?