Dodaj do ulubionych

Kot a dach i balkon.

19.07.20, 17:35
Ostatnio sporo tematów około-kocich, więc zapytam.

Rozważaliśmy przygarnięcie kotka (lub dwóch) - ale oświeciło mnie, że trzeba im zapewnić bezpieczeństwo.

Część mieszkania mamy na poddaszu. Pamiętam, że koty sąsiadów często łaziły po naszym dachu. Teraz "kociarze" się wyprowadzili, więc nie mam kogo zapytać - czy i jak zabezpieczać okna dachowe? Jesteśmy na drugim piętrze.

Mamy też duży balkon (bez balkonu nad nami) - siatkować ten balkon? Oglądałam w necie te siatki, przy naszym rozmiarze balkonu nie będzie to łatwa operacja.

Jakieś wskazówki? Dziękuję z góry!
Obserwuj wątek
    • chatgris01 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 17:47
      Zabezpieczać koniecznie. Tutaj znajdziesz wskazówki: forum.miau.pl/viewtopic.php?t=97189
      • szara.myszka.555 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 17:54
        Dzięki za link, nie miałam świadomości. Te siatki na okna dachowe są koszmarne... jak nie znajdę sensownego rozwiązania, to odpuścimy temat.
        • thea19 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 18:29
          cyt: Jak zamontować siatkę zabezpieczającą na okno uchylne?

          Montaż siatki ochronnej dla kota na okno można przeprowadzić na dwa sposoby:

          Zamocować siatkę bezpośrednio na ramie okiennej – od strony wewnętrznej;
          Przyczepić ją do zewnętrznej ramy okna — przy zamkniętym oknie siatka znajduje się na zewnątrz, kładąc się lub zwisając swobodnie, natomiast w trakcie otwierania okna napina się, tworząc bezpieczną przestrzeń.

          Na okna dachowe to są koszmarne rozwiązania jako moskitiery - wszystkie śmieci wlatują i w niej siedzą a jak odsuniesz moskitierę, to lecą do pomieszczenia.
          • szara.myszka.555 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 19:06
            Niestety wszystkie rozwiązania, które widziałam online (na okna dachowe) wyglądają bardzo brzydko wizualnie, jak w więzieniu...
            • ichi51e Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 21:33
              A moskitiera na ramie?
              • ichi51e Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 21:36
                Np moskitiera plisowana na rame?
                • thea19 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 21:41
                  zależy jak ma otwierane okno dachowe - jeśli obrotowe to nie zamontuje nic na ramie bo nie otworzy okna
                  • szara.myszka.555 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 22:01
                    niestety wszystkie obrotowe, razy sześć sad I do tego często otwierane, nawet w zimie.

                    Nie chcę narażać kota na niebezpieczeństwo, ale też nie chcę żyć w osiatkowanym więzieniu - chyba zrezygnujemy ze zwierzątka w domu niestety, będziemy tylko finansowo wspierać schroniska.
                    • ichi51e Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 22:25
                      A to okno jest tak umieszczone ze kot dalby rade wyjsc? U mnie bylo tak ze musialby podfrunac chyba...
                      • szara.myszka.555 Re: Kot a dach i balkon. 20.07.20, 10:47
                        Z mebla spoko by doskoczył.
                    • thea19 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 22:52
                      wklejana do ramy elastyczna moskitiera jest prawie niewidoczna przy zamkniętym oknie, lub nawet całkiem na zewnątrz. Sama chcę takie coś zrobić bo w sezonie komarowo brzozowym nie da się otworzyć okien bez wqrwu.
                      • szara.myszka.555 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 23:15
                        a zalinkujesz mi proszę jak to wygląda?
                      • szara.myszka.555 Re: Kot a dach i balkon. 20.07.20, 10:50
                        Widzę same takie koszmarki: https://cdn.galleries.smcloud.net/t/galleries/gf-h4mo-AtrP-HT5q_moskitiera-w-oknie-dachowym-664x442-nocrop.jpg
                        • thea19 Re: Kot a dach i balkon. 20.07.20, 11:46
                          to jest gotowiec do zamówienia z montażem. Dla mnie ma same wady. Na ramie trzeba przykleić moskitierę miękką (tiul) od środka lub od zewnątrz jak się da radę i ona się będzie rozkładać i składać przy otwieraniu okna.
    • iberka Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 18:35
      Mój kot wychodził na dach, kiedyś (bardzo gorący dzień) przykleił się do dachu (pokrycie bitumiczne) i to był dramat uncertain. Straż pożarna, bo 4 piętro, odrywanie kora (dosłownie) i wiele tygodni leczenia łapek sad. Teraz mieszkam na parterze, kota nie mam za to mnóstwo sąsiadów ma i te koty biegają po całym osiedlu (zero zabezpieczeń).
      • aniani7 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 18:47
        Ale koszmar, moje teoretycznie moglyby wejsc na dach, ale nigdy im to do lepkow nie przyszlo i nigdy nie mialam takich problemow. Mam tez nieosiatkowany balkon, tez nie maja w planach skoczyc. Kiedy biore ktoregos na rece i zblizam sie do barierki, koty wbijaja we mnie pazurki, zebym czasami nie upuscila. Nigdy nie straszylam ich wysokosciami, maja tak od poczatku ze mna, gdyby zaistniala taka potrzeba, zalozylabym ochrone, ale one bardzo uwazaja.
        • mysiulek08 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 20:32
          dawno tak cos durnoglupiego nie czytalam...
          • aniani7 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 20:41
            Co za gleboka uwaga?
            • mysiulek08 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 20:56
              coz, nic glebokiego do ciebie nie przemowi, szkoda klawiatury, kotow tez
              • aniani7 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 21:02
                Tak, pewnie.
        • chatgris01 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 20:46
          I jesteś pewna, że jak im przeleci przed nosem jakiś ptak, to też będą uważać?
          • aniani7 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 20:55
            Tak, jestem pewna, najstarszy ma 16lat, najmlodszy 13 lat. Zaden ptak nie zaintersowal nigdy na tyle, zeby zejsc z fotela balkonowego. Bardzo dlugo wczesniej obserwowalam, jak zachowuja sie na balkonie.
            • nangaparbat3 Re: Kot a dach i balkon. 20.07.20, 07:28
              Miałam kotkę, która zaczęła mi wyskakiwać z balkonu (I piętro), kiedy miała już około 20 lat (albo więcej), była ślepa, bardzo poważnie chora i żyła od lat na sterydach. Siedziała tam potem w chaszczach, jadła jakieś trawki, wylegiwała się na słońcu. Wcześniej za nic by nie wyszła za próg.
              • aniani7 Re: Kot a dach i balkon. 20.07.20, 14:58
                Mam koty takiej rasy, ze tylko ja sie licze. Balkon lubia, ale tylko ze mna. Wyglada to mniej wiecej tak, krzeslo, ja, kot, ksiazka. Nie da sie przeoczyc zainteresowania kota kims innym. Kiedys zamknelam jednego niechcacy na tym balkonie i byl sam z 5minut, gdzie nie bylo upalu. Kot wyl, lapka uderzal w szybe, jakby go ze skory obdzierali.
        • bulzemba Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 20:57
          Jak potrzeby zaistnieją to koty będą na ziemi.
          • aniani7 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 21:03
            Nigdzie nie beda. Moje koty sa tak zaopiekowane, ze pozyja dluzej niz zyje ich rasa.
            • taki-sobie-nick Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 22:30
              A to doprawdy ciekawe. tongue_out
          • mysiulek08 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 21:04
            nie, no co ty, w zyciu nic takiego sie nie przytrafi, przeciez ona wie
        • thea19 Re: Kot a dach i balkon. 19.07.20, 21:04
          cóż za skrajna nieodpowiedzialność i głupota
        • agus-ka Re: Kot a dach i balkon. 20.07.20, 10:43
          no cóż, żebyś sie nie zdziwiła...
          mam dwa koty i dwa balkony. Od frontu budynku nieosiatkowany, od tyłu osiatkowany. Ten od frontu koty wolą, bo więcej się dzieje. Do tej pory tylko jeden kot na niego wychodził. Drugi najczęściej siedział w progu. Od kilku dni ten drugi też wychodzi z bratem. tylko nagle światopogląd mu się zmienił i albo siedzi na murku pomiędzy nami a sąsiadami albo idzie do nich. Co będzie dalej? Nie wiem. Póki co nie wypuszczam ich. Moga wyjść na osiatkowany balkon.
    • snajper55 Re: Kot a dach i balkon. 20.07.20, 06:33
      szara.myszka.555 napisał(a):

      > Ostatnio sporo tematów około-kocich, więc zapytam.
      >
      > Rozważaliśmy przygarnięcie kotka (lub dwóch) - ale oświeciło mnie, że trzeba im
      > zapewnić bezpieczeństwo.
      >
      > Część mieszkania mamy na poddaszu. Pamiętam, że koty sąsiadów często łaziły po
      > naszym dachu. Teraz "kociarze" się wyprowadzili, więc nie mam kogo zapytać - cz
      > y i jak zabezpieczać okna dachowe? Jesteśmy na drugim piętrze.

      Po co pytać? Skoro koty łaziły po dachu, to znaczy że okien dachowych nie mieli zabezpieczonych. Jeśli tamte łaziły, to i Twoje mogłyby łazić.

      W drzwiach tarasowych mam dodatkowe drzwi z siatką. Okien uchylnych nie mam zabezpieczonych.

      S.
      • szara.myszka.555 Re: Kot a dach i balkon. 20.07.20, 10:46
        Bo może mieli zabezpieczone, a koty omijały jakoś te zabezpieczenia na przykład - ja tego nie wiem, nie mam kryształowej kuli.

        To byłoby cenne wiedzieć, w jaki sposób te koty się wydostawały z domu, bo to nie jest oczywiste - sąsiedzi mają taras na dachu, drabinki dla kominiarzy, okna dachowe etc.
    • iberka Re: Kot a dach i balkon. 20.07.20, 08:55
      Dodam, że równie niebezpieczne są uchylne okna (nie połaciowe tylko standardowe uchylone od góry). Sąsiedzki kot wskoczył w taką szparę, sąsiadów w domu nie było. Straż pożarna (znowu) musiała zwierzaka ratować, ale był mocno połamany, bo się wiercił wisząc w oknie uncertain. Udało się uratować, ale jedna z łapek z tyłu już na zawsze zostanie niewładna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka