escott Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 15:50 Historia dobra dla przestrogi: nie wymuszać kolejnych dzieci. Dramatyczne wypowiedzi o dręczeniu tego dziecka przez męża to jakieś histerie, po prostu daje ujście zrozumiałej frustracji. Ja wymusiłam na mężu koty i zdarza mi się żałować, że nie jest w nie tak zaangażowany jak ja, z dzieckiem sobie po prostu nie wyobrażam koszmaru. Natomiastvwyobrazam sobie, że można ulec namowom, ale popełnić błąd. Nie należy namawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Niechciane dziecko 16.08.20, 18:16 Wyżywanie na dziecku swoich frustracji nigdy nie jest zrozumiałe... Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 16:09 W zasadzie to nie wiemy, na co zostala wyrazona zgoda - to bylo "ok, bedziemy mieli jeszcze jedno dziecko" czy tez "miej dziecko, skoro chcesz" Niezaleznie od tego - pytanie w starterze brzmialo "jakbyscie reagowaly na takie teksty" i na to nie mam odpowiedzi. Nie wiem, jak. Oraz drugie pytanie autorki "powinno sie go jakos (jak ? ukarac" - ciekawi mnie, jaka kare dla pana ematki uznalyby za stosowna, a zarazem wykonalna. Bo dyskusja skrecila na "pan jest ujem" i na rozwod, ale to nie sa odpowiedzi na te dwa pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 16:25 Wiesz co, dla mnie na miejscu tej żony tekst "no to miej jeszcze jedno dziecko" oznaczałby, że tego dziecka z tym facetem już mieć nie będę, bo takie dzieciństwo, w którym tatuś niby mieszka w domu, ale dla dzuecka praktycznie nie istnieje to nieszczęśliwe dzieciństwo, na które bym dziecka nie skazywała. Jak bym zareagowała? Biorąc pod uwagę to, co napisałam wyżej- czyli to, że dziecko miałabym tylko przy zgodzie "no to MIEJMY"- próbowałabym Pana postawić do pionu, w razie sprzeciwu- rozwod. Pytanie o karę uwazam za absurdalne. Małżeństwo to nie jest relacja, w której ludziecsobie powinni wymierzać kary. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 16:45 daniela34 napisała: > Wiesz co, dla mnie na miejscu tej żony tekst "no to miej jeszcze jedno dziecko" > oznaczałby, że tego dziecka z tym facetem już mieć nie będę, Daniela, dla mnie tez. Bo nie znosze wymuszania czy wyblagiwania na mnie czegokolwiek, a zwlaszcza w takiej - na wiele lat - sprawie. Ale ona to dziecko ma, a my nie wiemy, czy zgoda byla na "bedziemy mieli", czy na "a miej sobie". Oraz niezaleznie od tego - jak odpowiadac na teksty pana. Ja serio nie znajduje odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 17:26 tt-tka napisała: > Oraz niezaleznie od tego - jak odpowiadac na teksty pana. Ja serio nie znajduje > odpowiedzi. W sumie ja też nie. Pewnie chcialabym uchronić przed nimi dziecko, a poza tym-nie wiem- może przypomniałabym Panu, że się jednak na to dziecko zgodził. I gdyby nie zmienił zachowania-odeszła. No bo co więcej można? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 17:04 Wybacz ale to nie facet, a kobieta miała parcie na dziecko. On doskonale wiedział, że nie chce się ładować w pieluchy, nieprzespane noce, marudzenie i zajmowanie sie dzieckiem. Kobieta natomiast zapomniała widocznie z czym posiadanie dziecka sie wiąże, naczytała sie dodatkowo ematki i stwierdziła że jako czterdziestka ma więcej sił niż nastolatka i ona chce takiego przytulaśnego bobaska Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 18:08 makurokurosek napisała: > Wybacz ale to nie facet, a kobieta miała parcie na dziecko. On doskonale wiedzi > ał, że nie chce się ładować w pieluchy, nieprzespane noce, marudzenie i zajmowa > nie sie dzieckiem. To mógł zakładać gumę na instrument. Proste? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 18:48 Ostatnio rozmawiałam ze znajomą, rozmowa na chwilę ze szła na naszą wspólną kumpelę. Znajoma stwierdziła no M wpadła i ma maluszka, mówiła że o pigułkach zapomniała, na co ja odpowiedziałam- moment o jakich pigułkach, przecież M od dwóch lat ma parcie na kolejne dziecko i żaliła mi się, że mąż nie chce i musi znaleźć sposób by go nakłonić. Nawet na tym forum co jakiś czas pojawiają się wątki kobiet przed czterdziestką szukające porad jak nakłonić męża na kolejne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 16:59 "Ja uwazam, ze to co mowi maz jest obrzydliwe" Wypominanie jak najbardziej jest obrzydliwe, ale prawdziwe, wszak to kobieta na to dziecko miała parcie. Na pocieszenie, wiele kobiet po czterdziestce sił na dziecko nie ma, tak wiec nie jest jedyną. Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 17:56 Co tu powiedzieć. Tylko epitety cisną się na usta pod adresem pana Tak to tylko mogę napisać: egoista oraz niedorozwój rmocjonalny Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 18:12 A pani to inna? Wściek macicy za wszelką cenę, to zbiera, co zasiała. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 18:14 Jedno warte drugiego, oboje nieodpowiedzialni, a biedne dziecko ponosi tego największe konsekwencje Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 18:57 "Tak to tylko mogę napisać: egoista oraz niedorozwój rmocjonalny" Jak nazwać kobietę, której macica na mózg uciska? Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_s Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 19:07 Kobiety też mi nie żal i decydując się na taki krok powinna mieć z tyłu głowę opcję rozwód i samotne macierzyństwo. Daniela w tym wątku dobrze pisze, że faceta w żaden sposób nie zmusi się do czułości, ciepłych uczuć wobec dziecka. Alimenty + brak akceptacji przez całe życie, tolerowanie dziecka (miłości brak) to jest moim zdaniem prawdopodobna wersja. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 19:04 Oboje pomimo wieku mocno niedojrzali. Dziecko to nie zabawka a człowiek i to w tym układzie najsłabszy i zależny od innych. Dziwne jednak jest to, że jak piszesz na początku jednak było fajnie, czyli facet akceptował dziecko, dopiero po kilku latach coś się zmieniło. Może zatem przyczyna tkwi w czymś innym niż samo dziecko? Może faktycznie kochanka, albo jakieś problemy ze zdrowiem, kłopoty w pracy, jakiś "kryzys wieku średniego" i szukanie winnych na poczucie rozczarowania "to przez ciebie mam zmarnowane życie"? Może pan wyczuwa, że żona mocno reaguje poczuciem winy na to co on mówi i wykorzystuje dziecko jako temat zastępczy bo ten temat daje mu spektakularny skutek. Czasem ludzie kłócą się o jedno a problem leży gdzieś głęboko schowany w zupełnie innym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 19:15 Kryzys wieku średniego, pan patrzy na nastolatki i widzi, że te se ne vrati. Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_s Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 19:49 Kryzys wieku średniego panie też dotyka, więc już bym nie szła w kierunku głupi chłop z kryzysem, nagapi się na nastolatki i mu odwala. Czemu zaś na początku było ok, a teraz nie jest... W poście startowym nic nie ma o starszych dzieciach. Może sytuacja w domu zrobiła się nieznośna, bo najmłodsze dziecko wrzeszczy, piszczy, a starsze mają nastoletnie fochy, przechodzą okres buntu. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Niechciane dziecko 14.08.20, 23:39 Moze, ale ja obstawiam oklady z baby (obcej). Faceci tak nie reaguja, to kobieta wierci dziure w brzuchu, bo nie chciala a mis zmusil. Facet reagujacy babskim systemem zachowan to jest zazwyczaj drugie dno. Obstawiam, ze gdyby nie ten 5-cio latek, pan by rozwinal skrzydla bez zobowiazan i potem radosnie utrudnil doroslym dzieciom zycie wspieraniem schorowanego idioty po syfilisie i innych cudach. Ewentualnie przepuscilby ich spadek na nowa/nowe panie. A tak nijak moze, bo jak sie bedzie chcial urwac ze smyczy, to mu Panstwo Polskie przypomni o obowiazkach ojca. Wiec bolodupi, bo co innego ma zrobic? Dura lex, sed lex. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Niechciane dziecko 15.08.20, 01:03 Przypominam drogim dyskutującym że pan raczej nie był z opcji "hurra będziemy mieli dzidziusia!" tylko "zamknij się wreszcie! Jak chcesz to zrobię ci brzuch ale się wreszcie zamknij!" Z niewolnika nie ma pracownika. On nie musi mieć d. na boku. On po prostu może zwyczajnie nie lubić tego dziecka. Ono zawsze będzie gorsze w jego oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Niechciane dziecko 15.08.20, 08:31 bulzemba napisała: > Przypominam drogim dyskutującym że pan raczej nie był z opcji "hurra będziemy m > ieli dzidziusia!" tylko "zamknij się wreszcie! Jak chcesz to zrobię ci brzuch a > le się wreszcie zamknij!" > Z niewolnika nie ma pracownika. > > On nie musi mieć d. na boku. On po prostu może zwyczajnie nie lubić tego dzieck > a. Ono zawsze będzie gorsze w jego oczach. Nie wiem czy ta prosta prawda dotrze. Pan zapewne chciałby po prostu mieć czas dla siebie, gdzieś wyjść, pojechać z własną żoną, wyskoczyć na weekend z kumplami. A tu po doku kręci się kilkulatek, który domaga się uwagi, którego on wcale nie chciał albo po prostu tylko toleruje. Może pan chciałby na przykład zmienić pracę na mniej obciążającą ale jest dziecko albo chciałby pójść na studia czy kurs ale jest dziecko. Albo cokolwiek, co mógłby go zrobić ale musi te plany odłożyć ze względu na male dziecko w domu. Wszystkie nagle takie święte się zrobiły. Czy żadna z was nigdy nie była wkurzona bo nie mogła czegoś zrobić ze względu na dziecko? Albo chciała po pracy przyjść i mieć ciszę i spokój a nie teletubisie i klocki? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Niechciane dziecko 15.08.20, 10:23 No już bez przesady, jest dziecko, ale jest też żona, pewnie są też jakieś pieniądze, chociażby dodatkowe 500+ za które można wynająć opiekunkę, są przedszkola, w wieku tych ludzie zazwyczaj najlepiej się zarabia, i nie są już na tzw. dorobku, to wszystko co wymieniasz spokojnie można zrobić z jednym dzieckiem organizując dla niego opiekę, nie twórzmy znowu obrazu jak z horroru. Owszem dziecko to są pewne obowiązki, ale nie aż takie, że się nie da z kumplami wyskoczyć na weekend czy studiować. Mieszkanie też ma pewnie więcej niż jeden pokój. Dziecko może zdenerwować podobnie jak żona, mąż, teściowa czy własne zwierzę, to normalne, jesteśmy ludźmi niemniej właśnie dlatego, że mamy mózg powinniśmy też zdawać sobie sprawę z pewnych konsekwencji własnych zachowań i tego jak łatwo możemy kogoś skrzywdzić, szczególnie tych zupełnie zależnych od nas. Można oczywiście kogoś nie lubić, choć skoro na początku było fajnie, oznacza to, że pan nie miał niechęci do dziecka od razu, stało się coś w ciągu kolejnych lat, ale człowiek z minimalną empatią będzie nad tym pracował, albo minimalizował skutki. Albo odejdzie bo to co teraz się dzieje to po prostu znęcanie się nad bliskimi. Czy został zmuszony czy nie, mleko się rozlało, nie można się odgrywać na słabszych tylko dlatego, że mi źle. Jako człowiek dorosły powinien mieć tego świadomość, to znaczy jako przyzwoity dorosły. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Niechciane dziecko 15.08.20, 15:05 On ma być świadomy, on ma myśleć, on okazał być się niedojrzały emocjonalnie. A ONA? Cisnęła na dziecko przy jawnej niechęci męża. Wierciła dziurę w brzuchu widząc że facet nie chce. Czy TO jest świadome działanie? Dojrzałe emocjonalnie? Czy te naciski na męża ukazują że ona myślała (głową)? Zgodzę się że teksty faceta są świńskie. Jednak nie tylko on jest niedojrzałym egoistycznym dupkiem w tym związku. To ona miała życzenie które musiało zostać spełnione a to że druga strona nie ma ochoty to mam w poważaniu. A co się stało? Dziecko jest coraz bardziej u.ierdliwe, na dodatek facet może go po prostu nie lubić i wszystko co dzieciak robi będzie złe. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Niechciane dziecko 15.08.20, 15:43 bulzemba napisała: > To ona miała życzenie które musiało zostać spełnione No właśnie nie musiało i tu jest pies pogrzebany. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Niechciane dziecko 15.08.20, 18:32 araceli napisała: > bulzemba napisała: > > To ona miała życzenie które musiało zostać spełnione > > > No właśnie nie musiało i tu jest pies pogrzebany. > > Musiało musiało niedoceniasz nękającego i szantażu emocjonalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Niechciane dziecko 15.08.20, 18:57 3-mamuska napisała: > Musiało musiało niedoceniasz nękającego i szantażu emocjonalnego. Nie musiało. Pan jest dorosły, wie co oznaczają dzieci. Jak się nawarzyło piwa to trzeba je wypić. Masz wątek obok, gdzie pytanie w konfiguracji odwrotnej zadano jematkom i odpowiedź większości była prosta: 'po moim trupie'. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Niechciane dziecko 15.08.20, 19:31 araceli napisała: > 3-mamuska napisała: > > Musiało musiało niedoceniasz nękającego i szantażu emocjonalnego. > > > Nie musiało. Pan jest dorosły, wie co oznaczają dzieci. Jak się nawarzyło piwa > to trzeba je wypić. > > Masz wątek obok, gdzie pytanie w konfiguracji odwrotnej zadano jematkom i odpo > wiedź większości była prosta: 'po moim trupie'. > > > Pani tez jest dorosła i wie ze mąż nie chciał. Myślała ze pokocha a tu dupa. Jak kobietę maltretuje mąż to tez uznajesz ze jest dorosła i musi sobie radzić sama? I ponosić konsekwencje ślubu z agresorem? Szantaż emocjonalny – technika manipulacji, mająca na celu wpłynięcie na uczucia i emocje drugiej osoby w celu wymuszenia na niej określonego zachowania[1]. Sprawcy używają go świadomie, z reguły wobec osób najbliższych lub takich, których reakcję są w stanie przewidzieć[2]. Szantaż emocjonalny ma na celu wymuszenie uległości, wywołuje cierpienie ofiar, ulegających presji[3]. Szantaż emocjonalny kwalifikuje się jako przejaw przemocy emocjonalnej[4][5]. Może stanowić jeden z elementów uporczywego nękania (stalkingu)[6]. Stosowanie szantażu emocjonalnego obserwuje się często u osób z zaburzeniem osobowości typu borderline[7]. Ofiary szantażu emocjonalnego są narażone na silny stres, któremu towarzyszy poczucie lęku, zobowiązania i winy[9]. Szantaż emocjonalny ma destrukcyjny wpływ na ofiary i może wiązać się z konsekwencjami takimi jak[3]: obniżona pewność siebie; zawstydzenie; obniżony szacunek do samego siebie; złość i wytrącenie z równowagi; poczucie zagrożenia; strach; poczucie winy, wyrzuty sumienia; bezradność. I dziwić się ze się facet zgodził z jęczącą wariatka na plecach. ----------------- Życie ma tyle kolorów, ile potrafisz w nim dostrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Niechciane dziecko 15.08.20, 20:29 3-mamuska napisała: > Pani tez jest dorosła i wie ze mąż nie chciał. Myślała ze pokocha a tu dupa. Myślała, że jak mąż jest dorosły i podjął decyzję to poniesie jej konsekwencje. > Jak kobietę maltretuje mąż to tez uznajesz ze jest dorosła i musi sobie radzić > sama? I ponosić konsekwencje ślubu z agresorem? Pitolenie, pitolenie. Nie masz żadnych informacji o rzekomej 'agresji' pani ale jedziesz z jadem jakby co najmniej małe kotki mordowała. Walisz na oślep. Powtórzę - masz wątek obok gdzie jematki zgodnym chórem stwierdzają, że powiedziałby NIE. Dorosłe, rozumne kobiety w przeciwieństwie do pana złamasa. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Niechciane dziecko 15.08.20, 19:26 ONA? Cisnęła na dziecko przy jawnej niechęci męża. Wierciła dziurę w brzuchu widząc że facet nie chce. Czy TO jest świadome działanie? Dojrzałe emocjonalnie? Czy te naciski na męża ukazują że ona myślała (głową)? Dokładnie, płacz bo chce być zapłodniona 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Niechciane dziecko 16.08.20, 18:35 bulzemba napisała: > On ma być świadomy, on ma myśleć, on okazał być się niedojrzały emocjonalnie. > > A ONA? Cisnęła na dziecko przy jawnej niechęci męża. Wierciła dziurę w brzuchu > widząc że facet nie chce. Czy TO jest świadome działanie? Dojrzałe emocjonalnie > ? Czy te naciski na męża ukazują że ona myślała (głową)? > Jak sens ma rozpatrywać i oceniać przeszłość? To już przeszłość. W przeszłości i ona i on zachowali się dziecinnie, niedojrzale, można to oceniać ale zmienić się już nie da. Tworzyć można to co jest teraz, a teraz jest małe dziecko na świecie, które się na ten świat nie prosiło. Co da ustalenie winnych? Nic. Więc po co tracić na to energię? Dorosły, dojrzały człowiek bierze na klatę rzeczywistość i chroni najsłabszych, jeśli nie ma na to siły odchodzi. A nie dręczy i niszczy tych, którzy nic nie mogą zrobić. To jest zwykłe skurwysyństwo pastwić się nad małym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Niechciane dziecko 15.08.20, 19:25 No już bez przesady, jest dziecko, ale jest też żona, pewnie są też jakieś pieniądze, chociażby dodatkowe 500+ za które można wynająć opiekunkę, są przedszkola, w wieku tych ludzie zazwyczaj najlepiej się zarabia, i nie są już na tzw. dorobku, to wszystko co wymieniasz spokojnie można zrobić z jednym dzieckiem organizując dla niego opiekę, nie twórzmy znowu obrazu jak z horroru. Owszem dziecko to są pewne obowiązki, ale nie aż takie, że się nie da z kumplami wyskoczyć na weekend czy studiować. Mieszkanie też ma pewnie więcej niż jeden pokój. Myślisz ze 500+ pokrywa wydatki. I komu upchnąć do pokoju malucha ? Starszym dzieciom , rodzicom czy w salonie? W małym aucie cieżko upchnąć 3 dziecko. Ja wiem jaki duży był przeskok z 2-3 dziecko o wiele gorzej niż z 1-2. 2 w pokoju ok ,3 już tłok , zwłaszcza z duża różnica wieku. Auto to samo. Starsze samodzielne z młodym trzeba siedzieć, starsze młodym na full jeszcze się nie zajmą. Nawet gdyby rodzic im zapłacił jak za nianie. Ciężko wyjść razem, bo młodsze nie może np. na ten sam film rodzina musi się podzielić. W restauracji maluch tez nie posiedzi ciężko iść. Jest wiele ograniczeń np. 1 rodzic + 1 dziecko = atrakcja. Za to 2 rodzic i 2-gi nastolatek nie pójdzie bo maluch. Np. Matka z córka, ojciec z synem. Lub na odwrót .Niestety uważam ze późne 3 dziecko, to najgłębszy pomysł na jaki można wpaść. I nie wiem ile kobita musiał mieć nasrane w głowie. Włączył się jej wściekłość macicy x lat po młodszym dziecku., może syndrom pustego gniazda nuda, 35 lat około za chwile 40 lat ostatni dzwonek. Taki hm kryzys wieku. Już lepiej było wziąć psa lub kota. Odpowiedz Link Zgłoś
kora.bez.loginu Re: Niechciane dziecko 15.08.20, 22:15 > Wszystkie nagle takie święte się zrobiły. Czy żadna z was nigdy nie była wkurzo > na bo nie mogła czegoś zrobić ze względu na dziecko? Albo chciała po pracy przy > jść i mieć ciszę i spokój a nie teletubisie i klocki? > > I naprawdę usprawiedliwionym jest wtedy wygarnięcie kilkulatkowi, jak to lepiej by mi było gdyby go nie było, nikt by tyłka nie zawracał?!?! Czego Wy dziewczyny bronicie? Takich toksycznych zachowań?!? Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Niechciane dziecko 15.08.20, 23:58 Nie bronię tekstów faceta. Wskazuję że pierwszą chorą osobą w tym układzie była żona. Odpowiedz Link Zgłoś
kora.bez.loginu Re: Niechciane dziecko 16.08.20, 18:51 I doskonale na te Twoje ustalenia pierwszego winnego dwa posty wyżej odpowiedziała nenia1.. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Niechciane dziecko 15.08.20, 22:37 przydomku "niechciany" to u mnie natychmiast dorobiłby się mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Niechciane dziecko 16.08.20, 19:21 Moje drogie! A może podsumujemy to w krótkich słowach? Facet który tak mówi do dziecka to:...... Kobieta która chciała mieć dziecko za wszelką cenę to:… Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Niechciane dziecko 16.08.20, 19:41 bulzemba napisała: > Moje drogie! A może podsumujemy to w krótkich słowach? > > Facet który tak mówi do dziecka to:...... > > Kobieta która chciała mieć dziecko za wszelką cenę to:… W krotkich slowach zapytam - on tak mowi do dziecka czy do zony ? - tylko chciala czy i wymuszala zgode na niechetnym ? oraz oswiadcze - chciala , to niech placi te wszelka cene Odpowiedz Link Zgłoś
tol8 Re: Niechciane dziecko 17.08.20, 15:51 Mąż ma rację. Chciała, niech się zajmuje i niech dzieciak nie uprzykrza życia ojcu Odpowiedz Link Zgłoś
ferra Re: Niechciane dziecko 17.08.20, 19:09 Czyli na czas obecności ojca w domu: - dziecko ma zniknąć, - przestać być dzieckiem (małym, żywym człowiekiem) - oddać do domu dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Niechciane dziecko 17.08.20, 19:14 Czemu ? skierowac do pokoju/biurka matki. Chciala, niech bawi. Odpowiedz Link Zgłoś
ferra Re: Niechciane dziecko 17.08.20, 20:58 Na całą dobę w tym pokoju matki ma przebywać? Zakaz przemieszczania się poza rewir? Tylko w tym pomieszczeniu ma prawo wydawać odgłosy/ spać/ jeść/ robić siusiu? Getto 2x2 m. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Niechciane dziecko 17.08.20, 22:18 Sugerujesz, ze matka ma w tym mieszkaniu 4 m. kw. i nic wiecej ? Wyraznie napisano - fakt, przez osobe, ktora zna sprawe z drugiej reki, co sie pozniej okazalo - ze pan stracil cierpliwosc w cczasie, gdy pandemia skazala go na prace w domu. Oraz ze objawia swoje zniecierpliwienie, gdy dziecko wobec niego jest marudne, a nie gdy w ogole jest marudne. Propozycja, by to pan skazal sie na getto i zamknal w swoim pokoju z zakazem wstepu dla innych bedzie lepiej przyjeta ? Bo to jest do zrobienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ferra Re: Niechciane dziecko 18.08.20, 00:14 Zdecydowanie: -miałby święty spokój, -możliwość pracy przy biurku -mógłby się swobodnie zaryglować od środka, - lezeć i czytać książkę (twierdząc iż pracuje) - poza tym jest wyższy (jak mniemam )- zatem przynajmniej sikać przez okno potrafi. - uber na parapet dowiózłby mu papu & napoje itd itd Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Niechciane dziecko 18.08.20, 00:18 ferra napisała: > Zdecydowanie: > -miałby święty spokój, > -możliwość pracy przy biurku > -mógłby się swobodnie zaryglować od środka, > - lezeć i czytać książkę (twierdząc iż pracuje) > - poza tym jest wyższy (jak mniemam )- zatem przynajmniej sikać przez okno potr > afi. > - uber na parapet dowiózłby mu papu & napoje > > itd itd > > Niewykluczone, ze pan przyjalby te wszystkie prywacje w zamian za nieobecnosc dziecka w jego pokoju. Do rozpatrzenia. Czekamy na wypowiedz kolezanki zony. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Niechciane dziecko 17.08.20, 23:37 ferra napisała: > Czyli na czas obecności ojca w domu: > - dziecko ma zniknąć, > - przestać być dzieckiem (małym, żywym człowiekiem) > - oddać do domu dziecka? > Zamknąć w szafie jak to mówi moja Kolezanka. 😜 Odpowiedz Link Zgłoś