malia
19.08.20, 15:59
Proszę o pomoc, bo mam problem.
Blisko mnie mieszka pewna osoba, rodzina męża i moja znajoma, lat 59. Przez ponad rok nie mieszkała tu, była w szpitalu psychiatrycznym, potem w jakimś ośrodku. Jej syn mieszka w Niemczech, ostatnie tygodnie był z nią już w domu, tu w Polsce, podobno jej stan się poprawił. Teraz pojechał do Niemiec na kilka tygodni, ma pokończyć coś w pracy i zorganizować przeprowadzkę tutaj. Prosił mnie bym zapisała jego matkę i poszła z nią do dietetyka. Ma zalecenie od lekarza przed jakąś operacją. I ja się zgodziłam.
I problem jest taki, że ona nie chce iść i nie pójdzie, próbowałam online, ale tam trzeba jakiś wywiad, ankiety - ja sama za nią tego nie zrobię, ona "bzdurami się nie będzie zajmowała".
Ona mieszka teraz z opiekunką, i stwierdziła, że to ona powinna się tym zająć tzn jej dietą, bo to ona gotuje. Ale ta pani jest starsza, zamieszkała tam, żeby nie była sama i dopilnować tak ogólnie i powiedziała , że jak jej ktoś powie konkretnie co, to ona ugotuje, sama nic nie będzie wymyślać.
Co robić? Poszukać czegoś i podsunąć jakiś jadłospis? Jak tak to jaki???
Olać? Lubiłam ją, była świetną osobą, przed tym szpitalem była zadbana, modna, szczupła i zdrowa, teraz szkoda gadać. Jest mi jej zwyczajnie szkoda. Innej rodziny nie ma, tzn ma ale dużo starszą.