mona-taran
24.08.20, 15:12
Przeglądałam dziś zdjęcia na starej karcie pamięci i znalazłam tam fotki mojego koniowatego na początku naszej znajomości

i tak mi się jakoś zrobiło... Chciałbym się choć na chwilę cofnąć do tych dni, tego powiewu nowości , tego odkrywania kart które mamy poupychane w rękawach, do tych momentów zaskoczenia, niespodziewanych akcji, do radości z nowych umiejętności...
Teraz koniu już ułożony, postarzał się, werwa zmalała

a ja bym chciała znów tych emocji, tego nieznanego

macie tak czasem? Czy to kryzys wieku prawie-średniego i zamiast samochodu albo wymiany męża kupię drugiego konia? 😅