15.09.20, 08:14
Moja najdroższa rozkoszniaczka zaniemogła. Od wczoraj nie chce chodzić. Na codzień jest bardzo aktywna, uwielbia spacery. Teraz nie chce chodzić, idzie kawałek i siada, albo stoi, musiałam ją nieść. Nasz wet może nas przyjąć za 2 tygodnie, zgodziłam się bo i tak drugi pies musi iść na zastrzyk, ale o 10:00 będę dzwonić do jeszcze innego co bliżej przyjmuje. Trzymajcie kciuki za prawidłową diagnozę, dla mnie to zagadka i cieszę się, że nie jestem weterynarzem.
Obserwuj wątek
    • fornita111 Re: Mój pies 15.09.20, 08:19
      Trzymam kciuki. A drugi pies nie jest aby nowym nabytkiem? Mnie raz pies takie cos na spacerze odstawial z zazdrosci o nowe zwierze, nic mu nie bylo, tylko domagal sie uwagi wink
      • alexis1121 Re: Mój pies 15.09.20, 08:24
        Haha, nieee. Drugi do dziadek, ale ciekawe co piszesz. U nas było odwrotnie, jak kupiłam Tessę, to starszy pies (wtedy 7 latek) odżył na spacerach (wcześniej miewał humory).
    • dido_dido Re: Mój pies 15.09.20, 09:15
      Ale wet za dwa tygodnie??? To jakiś wet profesor???
      Nie czekałabym tyle czasu na wizytę tylko szukała innego gabinetu.
      A suni zdrowia życzę!
    • gama2003 Re: Mój pies 15.09.20, 09:21
      Moja psica tak pokazywała problem z dyskiem. Nieruchomiała, na leżąco, lub stojąco.
      Pomogly zastrzyki i oszczędzanko ( to najtrudniejsze, bo gdy przestało boleć poczuła się królową życia na dopalaczach )

      Szukaj weta szybciej.
    • heca7 Re: Mój pies 15.09.20, 09:24
      Wet za dwa tygodnie?! Wyleciał na Sumatrę i wrócić nie może?! Daj spokój i idź do innego. U yorki mojego ojca podobne objawy okazały się bolesnymi gazami. Nie chciała nawet stać a co dopiero chodzić. Zjadła coś wzdymającego i taki efekt.
      • thea19 Re: Mój pies 15.09.20, 14:27
        do specjalisty 2tygodnie to jest nic. Ja do onkologa czekałam 3tygodnie i to było szybko, do neurologa miesiąc, do drugiego 3tygodnie. Do kardiologa chyba też coś koło 3 tygodni. Może znaczenie ma to, że to są najlepsi specjaliści.
    • alpepe Re: Mój pies 15.09.20, 09:40
      Moja ostatnio wdepnęła w gumę, te same objawy, do tego przestała wskakiwać na łóżko i na parapet. Wycięłam, co mogłam spomiędzy poduszek, jest lepiej, ale nadal chodzi po schodach jak dotknięta reumatyzmem. Sprawdziłaś łapki?
    • nangaparbat3 Re: Mój pies 15.09.20, 09:43
      Jeden z moich psów tak się pokładał przy ostrej chorobie wirusowej. Tak czy inaczej albo dzwoniłabym do mojego weta, że proszę o wizytę natychmiast, albo szła do innego, jeszcze dzisiaj.
    • alexis1121 Re: Mój pies 15.09.20, 09:54
      Odpowiem zbiorczo. Wet nie wyjechał na Sumatrę 🤣 To jest spora klinika, myślę że mają z 20 weterynarzy, różnych specjalności. Termin za 2 tygodnie też mnie zaskoczył. Tydzień temu chciałam umówić tam drugiego psa do dermatologa- termin 22 października. Podziękowałam. Oczywiście możemy wybrać się tam bez terminu jeżeli się pogorszy, ale wyczytałam w komentarzach, że oczekiwanie wynosi między 5 a 11 godzin.. O 10 dzwonię do weterynarza, który przyjmuje w okolicy. Na razie niczego nie wykluczam. Rany żadnej nie ma, je normalnie. Dziękuję za wszystkie sugestie. Dam znać wink)
    • mama-ola Re: Mój pies 15.09.20, 10:00
      Fajna psinka.
      A co do weta. Nigdy nie chodzę do jednego, tylko do tego, który mnie przyjmie od razu. Zbyt niecierpliwa jestem. Dwa tygodnie to dla mnie kosmos. Wpisuję w google weterynarz i tam mi wyskakują, kto jest dostępny teraz, zaraz. Mam psa 5 miesięcy i byliśmy już chyba u pięciu. Nie mówię, że to jakaś super podejście, ale przynajmniej szybkie.
      • alexis1121 Re: Mój pies 15.09.20, 10:14
        W nagłych przypadkach na pewno, też bym szła gdziekolwiek. Mamy termin na dzisiaj na 14:15. Chodzi o to, że w tamtej klinice mają od razu na miejscu ortopedę/neurologa, nawet tomograf, a oczami wyobraźni widziałam już skomplikowaną diagnozę wink Na razie idziemy do weta „od wszystkiego”.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Mój pies 15.09.20, 11:14
      Przemarzła i chwyciły ją "korzonki".
      Ja zawsze biegnę do weta z takimi rzeczami, 3 zastrzyki, kilka dni noszenia i pies jak nowy. Teraz nocami jest zimno, ziemia zimna, jak sobie poleżała na miłym chłodnym tarasie to się mogła przeziębić.
    • alexis1121 Re: Mój pies 15.09.20, 15:20
      Jeszcze raz dziękuję za wszystkie sugestie. Babeszjozy raczej nie ma, dostaje Bravecto, na zimnym tarasie nie siedziała. Wet stwierdził, że miała wrażliwy kręgosłup przy ucisku w jednym miejscu, dostała zastrzyk, w domu będzie dostawać tabletki przeciwbólowe (rimifin) i witaminę b12, mam zadzwonić w piątek, jeżeli się nie poprawi to będzie miała badaną krew. Zapłaciłam 48 euro, jesteśmy w de.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka