wrotek0
16.09.20, 12:47
Chciałabym zapytać, jak to jest u Was z tym planowaniem. Czy myślicie o tym z dużym wyprzedzeniem, planując zakupy i potem poszczególne posiłki pod kątem tego ile osób i jakich danego dnia będzie to jadło? Czy na żywioł? Czy bierzecie pod uwagę, co macie w danej chwili w lodówce / spiżarni i nawet, jeżeli niespecjalnie macie na to ochotę, to robicie, bo termin ważności się kończy?
U mnie planowanie musi być, bo do sklepu daleko (choć po drodze z pracy) i nie chce mi się codziennie go odwiedzać. Planuję czasami różne dania dla nas i dla seniorki, ale to rzadko. Czasami robię dokładną rozpiskę obiadów na cały tydzień, ale zdarza się, że któregoś dnia dojadamy resztki a każdy ma na talerzu nieco inny zestaw.
Mowa głównie o obiadach lub wspólnych kolacjach, jeżeli obiady są poza domem.